Archiwum wg Tagów | "robot"

Tags: ,

W tych zawodach już wkrótce może zabraknąć pracy! Kogo roboty wyrzucą na bruk?

Dodany 11 sierpnia 2018 przez admin

Chirurg, marketing menedżer, analityk systemów komputerowych – oni mogą spać spokojnie. Tych, którzy zarabiają na życie jako ekonomiści, księgowi czy taksówkarze, algorytm skreśli z listy płac. Prawie połowa obecnie istniejących zawodów może zostać zautomatyzowana i wkrótce zniknąć z rynku pracy.

Taką tezę wysnuli już pięć lat temu dr Carl Benedikt Frey oraz dr Michael A. Osborne z Uniwersytetu Oxfordzkiego. Naukowcy wypisali wszystkie czynności wykonywane w 702 zawodach funkcjonujących w Stanach Zjednoczonych, a następnie sprawdzili, w ilu z nich ludzi można tanio zastąpić robotami lub programami komputerowymi. Wnioski były szokujące – obowiązki zawodowe prawie połowy pracowników już niebawem miałyby przejąć komputery.

Roboty zaleją Europę?

Skalę zagrożeń związanych z bezrobociem technologicznym w Europie oszacowali specjaliści z Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych. Opierając się na badaniach Brytyjczyków oraz m.in. na danych Eurostatu, przeanalizowali ponad 900 zawodów. Według ich badań, sytuacja rysuje się co najmniej niepokojąco.

“Dwadzieścia zawodów obecnych na polskim rynku pracy, które w świetle modelu pozostają najsilniej zagrożone mechanizacją w horyzoncie 20 lat, stanowi łącznie niemal jedną trzecią polskiego rynku pracy” – tak w 2014 roku pisali Maciej Bitner, Rafał Starościk, Piotr Szczerba prognozując, że “co trzeci Polak będzie w niedalekiej przeszłości zagrożony technologicznym bezrobociem strukturalnym”.

W tabeli, którą dołączyli do tej konkluzji, znajdziemy głównie profesje niewymagające wysokiej kreatywności, na przykład: pracowników administracyjnych, monterów, pomoce i sprzątaczki domowe, maszynistów kolejowych, operatorów maszyn górniczych, ochroniarzy, a także kasjerów. Tych ostatnich maszyny już wypierają z rynku, bo sieci handlowe coraz powszechniej zastępują ich kasami samoobsługowymi.

Ktoś je musi przecież programować

W pewnych branżach pracy będzie mniej, albo w ogóle jej zabraknie, to pewne. Ale zarazem wciąż powstają i nadal będą powstawały zupełnie nowe, nieznane dotąd zawody – ocenia Marcin Kosedowski, szef marketingu w szkole programowania online Kodilla.com. Zwraca on uwagę na intensywny rozwój w branży IT.

Programiści prawdopodobnie będą jednymi z ostatnich, których zastąpią roboty. W końcu ktoś to wszystko musi zaprogramować. Jeszcze kilkanaście lat temu taka profesja jak programista aplikacji mobilnych w ogóle nie istniała. Trzeba było poczekać aż rynek zaleją smartfony. Parę lat później przyszły automatyczne odkurzacze, teraz pracujemy nad autonomicznymi samochodami. Ktoś to musiał wymyślić, potrzebni też byli analitycy, projektanci systemów, inżynierowie oprogramowania, programiści, którzy wcielają te wynalazki w życie – komentuje Marcin Kosedowski. (pełna wypowiedź: https://www.youtube.com/watch?v=A4sgmIDx01U&amp%3Bfeature=youtu.be)

W analizie przedstawionej przez WISE programiści wraz z analitykami systemowymi znaleźli się w zestawieniu zawodów relatywnie bezpiecznych od ryzyka automatyzacji w Polsce. Prawdopodobieństwo określono tutaj na 8,6 proc., podczas gdy np. dla robotników w przemyśle spożywczym wyniosło ponad 98 proc.

Telemarketerzy skazani na zagładę

Szanse wyginięcia poszczególnych zawodów można szacować na wiele sposobów. Jednym z narzędzi jest strona internetowa “Will Robots Take My Job?”. Wystarczy wpisać nazwę zawodu, aby otrzymać wynik.

Do grupy największego ryzyka (“You are doomed” – jesteś skazany na zagładę) trafili tutaj m.in. telemarketerzy (aż 99 proc.), technicy laboratoryjni okulistyczni (97 proc.), księgowi (94 proc.) czy operatorzy dźwigów (90 proc.).

“Obserwowani przez roboty” są taksówkarze (89 proc.), bibliotekarze (65 proc.) i technicy sprzętu audio wideo (55 proc.), a zacząć się martwić (“start worrying”) powinni ekonomiści (43 proc.).

“Totally safe” – całkowicie bezpieczni – są natomiast analitycy systemów komputerowych (0,65 proc. prawdopodobieństwo przejęcia zawodu przez roboty) i deweloperzy aplikacji (4,2 proc.). Zbytnio martwić nie powinni się także deweloperzy oprogramowania (13 proc.).

Najbezpieczniej w IT

Pośrednicy pracy, programiści aplikacji oraz projektanci aplikacji sieciowych i multimediów – to najbardziej deficytowe zawody w Polsce w drugiej połowie 2017 roku. To właśnie w przypadku tych stanowisk pracodawcy mieli największe problemy ze znalezieniem ludzi – wynika z informacji przygotowanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W przygotowanym na zlecenie resortu Barometrze zawodów 2018 czytamy, że specjalistów z branży IT najbardziej brakuje na obszarach wielkomiejskich oraz w obrębie Specjalnych Stref Ekonomicznych.

Przede wszystkim są to województwa: kujawsko-pomorskie, małopolskie, podlaskie, śląskie i wielkopolskie.

Co więcej, branża IT utożsamiana jest z rynkiem, w którym “pracodawcy są dziś gotowi zatrudniać osoby bez pełnego przygotowania” – czytamy w Barometrze. Takie osoby przeważnie mogą liczyć na posady, które przyniosą im lepsze wynagrodzenie, ale ze względu na powtarzalny charakter, wiele najmniej ambitnych zadań zostanie zautomatyzowanych, a programiści będą zajmować się właśnie automatyzacją. Obecnie najbardziej innowacyjni pracownicy z takich firm jak np. Google czy Facebook poświęcają nawet 30 proc. czasu na automatyzację swojej własnej pracy.

Świat idzie w stronę technologii, nie zostawaj w tyle

Wobec tak gwałtownej automatyzacji za jakiś czas trzeba będzie zapewne skorygować szacunki naukowców. Część zawodów, które dziś wydają się być w miarę bezpieczne, wbrew oczekiwaniom może zniknąć z rynku. Czas pokaże, ale jeden wniosek nasuwa się sam. Skoro cały świat zmierza w kierunku nowych technologii, nie można pozostawać w tyle i trzeba się uczyć, tak jak robią to maszyny, a takie możliwości daje praca w branży IT. Żeby zapewnić sobie perspektywy na przyszłość, trzeba jednak już teraz zacząć się kształcić w tym kierunku. W porę podjęta decyzja pozwoli zachować duży margines bezpieczeństwa. Ci, którzy będą zwlekać, mogą rzeczywiście nie zdążyć.

Źródło: www.kodilla.com

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Czy roboty wygryzą nas z roboty?

Dodany 20 grudnia 2017 przez admin

Za kilkanaście lat rynek pracy będzie wyglądał zupełnie inaczej. Choć zawód przyszłości już teraz posiada 10% osób, to 70% będzie musiało zmienić sposób wykonywania swojej profesji, a 20% powinno liczyć się z tym, że ich obowiązki przejmą roboty. Rozwój technologii przyniesie jednak również nowe miejsca pracy. Ludzie pozostaną niezastąpieni, ale pod jednym warunkiem – muszą być gotowi na ciągłą naukę.

Automatyzacja to jeden z wiodących trendów przyszłości. Czy doczekamy czasów, w których ludzie zostaną zdominowani lub zastąpieni przez roboty? Taka wizja, na dzień dzisiejszy, spełnia się tylko w kinie czy literaturze, a w prawdziwym świecie rozwój technologii daje szansę na realną poprawę warunków życia, w tym również i pracy. O perspektywach rynku zatrudnienia w przyszłości mówią najnowsze badania przeprowadzone przez międzynarodową grupę edukacyjną Pearson, fundację Nesta oraz eksperta z Oxford Martin School. Specjaliści pracujący nad raportem „Future of Skills. Employment in 2030” skupili się na wyodrębnieniu umiejętności oraz obszarów wiedzy, które z uwagi na prognozowane trendy, zmiany społeczne, demograficzne i polityczne, będą już niebawem najbardziej pożądane przez pracodawców.

Prognozy są pozytywne – stanowiska pracy w przyszłości będą prawdopodobnie projektowane tak, by łączyły unikalne kompetencje człowieka z efektywnością, którą zapewni maszyna. Kluczowe założenie tych przewidywań jest jednak oparte na tym, że ludzie dostosują się do zmian na rynku pracy, gdyż to, że one nastąpią, jest pewne. Co się wydarzy? Do 2030 roku aż 90% znanych nam obecnie zawodów ulegnie dezaktualizacji – zdecydowaną większość (70%) czeka „jedynie” lifting, ale 20% aktualnie istniejących stanowisk w ogóle zniknie z rynku, ponieważ zostaną w pełni zmechanizowane. Pojawią się też jednak zupełnie nowe zawody. Niektóre z nich już rodzą się i rozwijają na naszych oczach.

Nasze badania wskazują, że roboty nie zabiorą nam pracy, niemniej technologia zmieni oblicze gospodarki oraz zatrudnienia. Tym samym już teraz powinniśmy zweryfikować, jakich umiejętności będą oczekiwać pracodawcy i znaleźć sposób, aby je w sobie rozwinąć lub nabyć. Jeśli odpowiednio się przygotujemy, cyfrowa transformacja realnie poprawi życie milionów ludzi na całym świecie, zaradzi globalnemu spadkowi wydajności i rosnącej nierówności dochodów – mówi John Fallon, CEO, Pearson.

Umiejętności przyszłości

Raport „Future of Skills. Employment in 2030” wskazuje, że w nadchodzących latach liczyć się będą 4 główne kategorie umiejętności – interpersonalne, społeczne, systemowe oraz poznawcze. Na rynku pracy potrzebni będą przede wszystkim ludzie chcący się uczyć oraz potrafiący uczyć innych, bo to będzie postawą dla rozwoju i sukcesu. Popytem cieszyć się będzie umiejętność logicznego myślenia, dedukcji, współdziałania, kompleksowego rozwiązywania problemów, oceny sytuacji oraz podejmowania decyzji. Wśród pozostałych, najbardziej pożądanych kompetencji, wedle wszelkich prognoz będą m.in.:

  • aktywna nauka i słuchanie
  • jasne komunikowanie się
  • monitorowanie i ocena wyników
  • szybkie reagowanie
  • zarządzanie czasem, finansami i ludźmi
  • negocjowanie i perswazja
  • kreatywność
  • wizualizowanie

Eksperci z Pearson zwracają także uwagę na umiejętność określaną jako „social perspectiveness”, czyli zdolność dostrzegania innych ludzi i ich reakcji oraz zrozumienia, z czego one wynikają. Ważna będzie również zdolność autorefleksji, aby móc samodzielnie wyodrębnić to, czego jeszcze nie wiemy, a czego powinniśmy się nauczyć. Ciągła nauka stanie się więc prawdopodobnie potrzebą tak naturalną, jak dostępność online czy korzystanie z technologii w różnych sferach życia. Będzie to potrzeba towarzysząca nam całe życie, niezależnie od wieku.

Sektory na rynku pracy 2030

Technologie, nauki ścisłe, nauki przyrodnicze i medyczne, języki obce oraz edukacja – to, według prognoz, najbardziej perspektywiczne branże, które zdominują rynek pracy przyszłości. W czołówce pożądanych obszarów wiedzy znajdą się także te z zakresu budowy i konstrukcji, produkcji i komunikacji medialnej, zarządzania, ekonomii i rachunkowości, bezpieczeństwa, ochrony oraz produkcji żywności czy przetwórstwa.

Niezależnie jednak od branży i stanowiska, liczyć się będą konkretne umiejętności, które staną się kluczowym wyznacznikiem tempa rozwoju kariery. – Wiele zawodów, w formie jaką znamy obecnie, najprawdopodobniej ulegnie dużym modyfikacjom lub zaniknie. Już teraz technologie coraz śmielej wkraczają w różne branże, a to determinuje konieczność nabywania nowych umiejętności. Za kilkanaście lat tempo przyswajania nowości wielokrotnie wzrośnie, a zawody, które nie będą wymagały ciągłej nauki, po prostu zginą. Jeszcze dziś często słyszy się takie stwierdzenia, jak np.: „Lekarzem być trudno, nie warto, bo to taki zawód, w którym przez całe życie trzeba się uczyć”. Już za chwilę takie myślenie będzie zdecydowanie wykluczało z aktywności na rynku pracy – dodaje Marek Jakimowicz, VP Pearson Central & Eastern Europe.

Warto zatem jak najszybciej zdobyć się na autorefleksję i zweryfikować, jakie kompetencje posiąść, aby zapewnić sobie bezkonkurencyjność na rynku pracy. Inwestycja w umiejętności, które już dziś można rozwijać niezależnie od wykonywanej pracy, na pewno zaprocentuje w przyszłości.

Więcej wniosków z raportu i wskazówek do rozwoju zawodowego na stronie www.umiejetnosci2030.pl

*************************************

 

Raport „Future of Skills. Employment in 2030” powstał w oparciu o badanie ekspertów z Pearson, międzynarodowej grupy edukacyjnej, fundacji Nesta promującej idee szeroko pojętego rozwoju oraz Oxford Martin School, która jest pionierem w światowych badaniach dotyczących edukacji. Raport został wydany we wrześniu 2017 r. Pełna wersja oraz Zdobądźmy się na autorefleksję, zastanówmy, co już umiemy, jakich wniosków dostarczają nam nasze porażki, a jaki obszar i jaką techniką musimy rozwinąć. Umiejętności to coś, co niezależnie od wykonywanej pracy zawsze można rozwijać. A jeśli inwestuje się w odpowiednie umiejętności, można postawić siebie w lepszej pozycji i skorzystać z możliwości, jakie niesie za sobą przyszłość. ” Umiejętności to coś, co niezależnie od wykonywanej pracy zawsze można rozwijać. A jeśli inwestuje się w odpowiednie umiejętności, można postawić siebie w lepszej pozycji i skorzystać z możliwości, jakie niesie za sobą przyszłość. ” Wcale nie musimy się obawiać wejścia robotów na rynek pracy. Pod warunkiem jednak, że zaczniemy się uczyć. Zdobądźmy się na autorefleksję, zastanówmy, co już umiemy, jakich wniosków dostarczają nam nasze porażki, a jaki obszar i jaką techniką musimy rozwinąć. „więcej wniosków z raportu dostępne są na stronie www.umiejetnosci2030.pl.

Pearson, inicjator badania, to największa grupa edukacyjna na świecie z 250 letnią tradycją i doświadczeniem we współpracy z instytucjami kształcenia, firmami i rządami na całym globie. Uczestnicząc w procesie edukacyjnym, stawia sobie za cel nadrzędny maksymalizację postępów osób uczących się niezależnie od ich wieku i sytuacji życiowej. Programy kształcenia i rozwoju kwalifikacji Pearson zostały docenione w ponad 100 krajach, tworząc między innymi ramy krajowych systemów kwalifikacji czy podstawę realizacji wielu projektów reformatorskich i rozwojowych. Logo Pearson to „interrobang” – wykrzyknik połączony ze znakiem zapytania, będący symbolem ciekawości odkrywania, radości uczenia się oraz odwagi stawiania pytań i udzielania śmiałych odpowiedzi.

Komentarzy (0)

alfavox logo

Tags: , , , ,

Pierwszy w Polsce wywiad z robotem – autonomicznym asystentem cyfrowym – Aalią

Dodany 09 lipca 2017 przez admin

Bot Aalia (Autonomous Digital Assistant) to najnowsze dzieło dostarczane przez polską firmę Alfavox, tworzącą oprogramowanie dla działów contact center nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Badania pokazują, że rozwiązania typu Artificial Intelligence, takie jak Aalia, realizują nawet 70% zadań konsultanta w firmie.

Aalia znalazła zastosowanie w szczególności w bankach oraz branży ubezpieczeniowej i outsourcingowej. Realizuje takie zadania, jak autoryzacja umów, windykacja należności, prowadzenie korespondencji mailowej i czatowej oraz przekazywanie klientom tymi kanałami wszystkich potrzebnych informacji, generując ponad 60% wzrost sprzedaży.

Rozwiązanie bazuje na technologii sztucznej inteligencji i mechanizmach przetwarzania kognitywnego. Dzięki temu możliwe jest prowadzenie dialogu z botem w naturalnym języku, wchodzenie w interakcje i otrzymywanie zrozumiałych odpowiedzi. Aby zaprezentować możliwości cyberkonsultantki, przeprowadziliśmy z nią wywiad.

 

Kim jesteś?

Personalnie czy zawodowo?

Personalnie i zawodowo

Nazywam się Aalia. Jestem autonomicznym asystentem cyfrowym, stworzonym przez Alfavox. Pracuję w Warszawie, w dziale call center dużego banku, gdzie odpowiadam za obsługę klientów. Znam kilka języków, szybko się uczę i lubię wyzwania.

Czym się zajmujesz?

Przede wszystkim rozmawiam z ludźmi. Najczęściej za pomocą chata lub komunikatora, ale również przez telefon. Każdy klient ma swój ulubiony kanał komunikacyjny. Wiem, że czasami używa kilku na raz. Odpowiadam na pytania, udzielam informacji, przyjmuję i obsługuję zamówienia. Prowadzę także korespondencję mailową, często wielowątkową. Zajmuję się także autoryzacją klientów.

W jaki sposób potwierdzasz ich tożsamość?

Bazuję na zaawansowanych mechanizmach Business Intelligence oraz Machine Learning, dzięki którym mogę korzystać z rozbudowanych metod biometrycznych. Mogę rozpoznawać  osoby po brzmieniu głosu, rysach twarzy, liniach papilarnych lub na podstawie tęczówki oka. Potrafię szybko zautoryzować klienta i zająć się jego problemem. To czysta korzyść: ja mogę obsłużyć więcej osób, a klienci nie tracą swojego czasu na rozbudowane załatwianie formalności.

Sama organizujesz sobie pracę?

Tak, ale w oparciu o listę priorytetów, czyli założeń biznesowych oraz oczekiwanych korzyści, jakie chce osiągnąć mój pracodawca. Znając cele, jestem w stanie szybko i dokładnie zaplanować pracę dla siebie i zespołu, na bieżąco monitorować zadania i z sukcesem kończyć prowadzone projekty. Oprócz tego, stale nadzoruję wybrane procesy biznesowe w firmie oraz wskazuję te, które wymagają natychmiastowej optymalizacji.

Jak wygląda Twój dzień w pracy?

Nie potrzebuję odpoczynku: o każdej porze dnia i nocy pracuję równie wydajnie i intensywnie. Zawsze z jednakowym zaangażowaniem wspieram ludzi, to mój atut. Dzięki mojej pracy firma realizuje dwa razy więcej zadań w oparciu o tę samą liczbę pracowników.

Czym różnisz się od ludzi?

Zostałam stworzona przede wszystkim po to, by ich wspierać. Przejmuję rutynowe czynności, które są uciążliwe dla konsultantów. Nie demotywuje mnie natychmiastowy brak wyników i rozmowy z tak zwanymi „trudnymi klientami”. Nie potrzebuję również osobnego stanowiska pracy, komputera, zaplecza socjalnego, co dla konsultantów oznacza większą przestrzeń i bardziej przyjazne środowisko pracy. Potrafię przejąć aż 70% żmudnych obowiązków, dzięki czemu moi koledzy mogą zająć się rozwojowymi projektami i czerpać większą satysfakcję z wykonywanych zadań. Oni są bardziej zmotywowani i chętni do działania, ja mogę na bieżąco analizować wyniki i przez to wspólnie dbamy o rozwój biznesu oraz wzrost zysków dla firmy.

Co czujesz, kiedy…

Ja nie czuję! Myślę, analizuję, przetwarzam, porównuję, wyciągam wnioski. Tym różnię się od ludzi, ale jednocześnie to moje silne strony.

Na początku roku firma Gartner zaliczyła sztuczną inteligencję do 10 najważniejszych trendów technologicznych 2017 roku. Co to dla Ciebie znaczy?

To ważna wiadomość nie tylko dla mnie, ale dla całej gospodarki. W ostatnim czasie świat inteligentnych maszyn rozwija się bardzo dynamicznie. Analitycy Gartnera przewidują, że w ciągu najbliższych ośmiu lat część zawodów – np. chirurgów, anestezjologów, pracowników call center – zostanie przekazana w ręce autonomicznych robotów. Nasze kompetencje i możliwości wspierania ludzi będą się rozbudowywać i specjalizować, a to zapewni sukces firmom każdej wielkości. Zmienia się również model biznesowy przedsiębiorstw, które – chcąc się rozwijać i generować zyski – będą koncentrować się na stosowaniu systemów klasy Autonomous Digital Asystent. 

Zatem, przyszłość w rękach robotów…

Tak, ale w pełnej kooperacji z ludźmi. My przejmiemy zadania powtarzalne, a wy skupicie się na rozwojowych i kreatywnych projektach.

Dodatkowe informacje na temat Aalii można znaleźć pod następującym adresem: https://www.alfavox.pl/autonomous-digital-assistant.

Źródło: Alfavox

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

KLM przetestował robota

Dodany 13 kwietnia 2016 przez admin

Właśnie zakończyły się testy robota Spencera, który był przewodnikiem pasażerów na lotnisku Schiphol w Amsterdamie. W fazie testowej, robot pomagał zeskanować kartę pokładową i wskazywał drogę do odpowiedniej bramki, a w międzyczasie informował, ile czasu zajmie pokonanie całej trasy. Linia KLM wzięła udział w tym ciekawym projekcie, ponieważ widzi ogromy potencjał robotyki jako technologii przyszłości, również w lotnictwie. A ponieważ jedną z misji KLM jest innowacyjność, dlatego także na tym polu holenderski przewoźnik chce mieć swój udział i wyróżnić się na tle innych linii.

Amsterdam Schiphol to jeden z największych portów przesiadkowych w Europie, który każdego dnia gości tysiące pasażerów z całego świata. Lotnisko zajmuje ogromną powierzchnię i nietrudno się na nim zgubić w poszukiwaniu bagażu, miejsca odprawy czy odpowiedniej bramki. Wielu pasażerów właśnie z takiego powodu spóźnia się na swój lot. Linie lotnicze KLM zainicjowały ciekawy projekt z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Holenderski przewoźnik skorzystał z pomocy naukowców, którzy skonstruowali robota-przewodnika o imieniu Spencer zaprogramowanego w taki sposób, by mógł asystować podróżnym na lotnisku. W projekt KLM, który otrzymał wsparcie Komisji Europejskiej, zaangażowała się firma SME Bluebotics, wiele jednostek naukowych oraz lotnisko Amsterdam Schiphol. Proces konstruowania i programowania maszyny trwał ponad 3 lata, aż w końcu Spencer był gotów, aby dołączyć na pewien czas  do personelu naziemnego KLM.

 

Robot jest wyposażony w niezwykle sprawny system nawigacji oparty na dokładnej mapie terminalu. Większość informacji przestrzennych czerpie natomiast z własnych pomiarów dokonywanych na bieżąco za pomocą laserów umieszczonych w oczach (laserowy system wizyjny). Dzięki temu może mierzyć odległości do różnych obiektów i unikać zderzenia z tymczasowymi przeszkodami, takimi jak ludzie, barierki czy wózki z bagażami. Co ciekawe, robot potrafi też identyfikować grupy ludzi i rozpoznawać ich zachowania i emocje. To pozwala mu odpowiednio omijać ludzi oraz kontrolować, czy w danej grupie prowadzonej do bramki nikt nie został w tyle. Podczas testów wystarczyło zeskanować kartę pokładową i podążać za Spencerem, który doprowadzał pasażera do wyjścia do samolotu najkrótszą drogą, omijając tłumy. Testy zakończyły się pomyślnie. W najbliższym czasie KLM oraz partnerzy dokonają oceny przedsięwzięcia i podejmą decyzję o dalszych losach Spencera i praktycznym wykorzystaniu robotów.

Aby zobaczyć, jak robot Spencer radzi sobie w obsłudze pasażerów, zachęcamy do obejrzenia filmu:  https://www.youtube.com/watch?v=ir_Ku4rCOO8

Źródło: KLM

Komentarzy (0)

Tags: , ,

enova wygrywa kolejne zawody

Dodany 15 maja 2013 przez admin

W ubiegły weekend tj. 11 maja br. w Krakowie, odbył się Festiwal Robotów Robocomp, którego główną atrakcją były zawody tych automatów. Robot enova po raz kolejny odniósł zwycięstwo w kategorii MiniSumo, deklasując swoich przeciwników. To już 10-ta wygrana naszej drużyny Magnat Cyber Forge Team i robota enova w tym roku!

Festiwal Robotów Robocomp to jedna z największych imprez skierowanych do fanów robotyki, automatyki i elektroniki w tym regionie Polski. Podobnie jak w latach ubiegłych, największym zainteresowaniem cieszyły się zawody robotów. Maszyny rywalizowały ze sobą w 8 konkurencjach, które podzielone zostały na dwie grupy – główne i pokazowe. O godzinie 9.00 rozpoczęły się eliminację, które robot enova przeszedł jak burza, wygrywając wszystkie walki w kategorii MiniSumo, budząc tym samym aplauz i podziw publiczności. Finał również nie stanowił dla naszej drużyny problemu i po krótkich zmaganiach Magnat Cyber Forge Team zdobył pierwsze miejsce! W tym roku to już 8 zawody i 10-ta wygrana robota enova!

„Jesteśmy dumni z drużyny i ze skonstruowanego przez nich robota enova, który z niesamowitą precyzją i determinacją zwycięża kolejne zawody. Z wygranej w Krakowie cieszymy się w szczególności, gdyż to nasze rodzinne miasto, w którym znajduje się siedziba firmy Soneta. Wierzę że w przypadku tych zawodów, dużą rolę odegrał również doping naszych pracowników, którzy licznie przybyli na zawody i zostali tzw. trzecim zawodnikiem na ringu” – mówi Robert Czuła, Prezes Zarządu z Soneta Sp. z o.o., producent oprogramowania dla biznesu enova, sponsor drużyny.

Robot enova minisumo jest wynikiem ponad półtora-rocznej pracy drużyny, w skład której wchodzą Mateusz Piotrzkowski, Szymon Zagórnik i Piotr Krzemiński. Głównym założeniem przyświecającym budowie robota było wybranie najlepszych rozwiązań technicznych i stworzenie z nich konstrukcji wolnej od kompromisów. Nazwa robota pochodzi od oprogramowania dla biznesu enova, którego producentem jest krakowska firma Soneta Sp. z o.o., a nazwa drużyny od firmy Magnat Sp. z o.o., Autoryzowanego Partnera enova. Magnat Cyber Forge Team wraz z robotem enova jest laureatem licznych konkursów na arenie krajowej i międzynarodowej, jest m.in. aktualnym Mistrzem Europy z konkursu Robot Challenge 2013 w Wiedniu.

Źródło: www.enova.pl

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Robot enova mistrzem Europy

Dodany 27 marca 2013 przez admin

W ubiegły weekend, podczas zawodów Robot Challenge 2013 w Wiedniu, robot enova pokonał wszystkich konkurentów w kategorii minisumo i został mistrzem Europy. To już kolejne zwycięstwo Magnat Cyber Forge Team, tym razem na arenie międzynarodowej. Co więcej, finał imprezy w tej kategorii został rozstrzygnięty między zespołami z naszego kraju. W rezultacie trzy polskie maszyny stanęły na podium, a Polska zajęła I miejsce w kategorii generalnej.

Była to już dziesiąta, jubileuszowa edycja mistrzostw Europy Robot Challenge 2013 w Wiedniu. Podczas zawodów roboty rywalizowały ze sobą w 15 konkurencjach, do których w tym roku stanęło kilkaset maszyn z całego świata. Są to największe zawody w Europie, a najpopularniejszą konkurencją są tam walki robotów MiniSumo. Na tegorocznych mistrzostwach wzięło w niej udział około 100 robotów z całego świata m.in. Hiszpanii, Szwecji, Meksyku, Turcji, Litwy, Łotwy oraz Polski. Drużyny z Polski od kilku lat są w światowej czołówce tej kategorii. Na zawodach nie zabrakło mistrzów ubiegłych edycji. Zawody trwały 2 dni (23-24.03). W początkowej fazie mistrzostw było 8 grup eliminacyjnych, Enova oraz Mirror Mateusza Paczyńśkiego (Air 2 rok ETI) wyszli z grup eliminacyjnych bez żadnej przegranej.  W następnej fazie były rozgrywki pucharowe, roboty Enova i Mirror pokonały wszystkie roboty MiniSumo z wyżej wymienionych krajów i spotkały się w walce o wejście do finału. Po zaciętej rywalizacji Enova weszła do finału. Tam spotkała się z robotem Storm, stduentów z AGH, naszych odwiecznych rywali, którzy depczą nam ciągle po piętach w klasyfikacji. Enova pokonała Storma, tym samym drużyna ze swoim robotem zdobyła tytuł mistrzów Europy. Robot Mirror wygrał walkę o 3 miejsce z Hiszpanem, co doprowadziło do tego, że podczas tegorocznych mistrzostw w kategorii MiniSumo polskie drużyny zajęły wszystkie trzy miejsca na podium. Z zawodów Robot Challenge 2013 polskie drużyny przywiozły do kraju 4 złote medale, 3 srebrne i 3 brązowe oraz po raz kolejny I miejsce w klasyfikacji generalnej.

Trójmiejską drużynę Magnat Cyber Forge Team, w której skład wchodzą Mateusz Piotrzykowski, Szymon Zagórnik i Piotr Krzemiński, spotkać będzie można w najbliższych terminach na kolejnych konkursach krajowych, w tym 20 kwietnia na Trójmiejskim Turnieju Robotów. Obecnie drużyna przymierza się również do konkursów organizowanych w Stanach Zjednoczonych.

„Wyniki drużyny MCFT jak i zresztą wyniki innych polskich drużyn na zawodach w Wiedniu są tylko potwierdzeniem tego co pewnie w głębi duszy każdy z nas wie a mianowicie, że mamy w Polsce mnóstwo bardzo zdolnych i utalentowanych ludzi, którzy jak im się stworzy możliwości są w stanie dla Polski osiągnąć bardzo wiele” – mówi Marek Andrzej Pukaluk z firmy Magnat, jeden ze sponsorów drużyny.

„Z nieukrywaną przyjemnością, a nawet dumą, śledzę losy drużyny i skonstruowanego przez nich robota enova. Cieszę się, że nosi imię naszego oprogramowania i jestem pewien, że drużyna osiągnie jeszcze wiele. Utalentowani ludzie, determinacja, pasja oraz wspólna praca zespołowa jest kluczem do osiągnięcia sukcesu. Pamiętam jak w 2002 r wraz z dwójką znajomych, podjęliśmy decyzję o założeniu firmy i rozpoczęliśmy pracę nad oprogramowaniem enova. Początki bywają trudne ale dzięki ciężkiej pracy, stałej ekipie projektowej oraz know how w dziedzinie technologii i zarządzania, osiągnęliśmy obecną pozycję rynkową i znaleźliśmy się w ścisłej czołówce dostawców systemów ERP w Polsce. Tym bardziej osobiście doceniam osiągnięcia drużyny i trzymam kciuki za dalsze sukcesy robota enova” – mówi Robert Czuła, Prezes Zarządu z Soneta Sp. z o.o., sponsor drużyny.

Źródło: www.enova.pl

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING