Archiwum wg Tagów | "QlikTech"

Tags: , , ,

5 kroków do lepszej wizualizacji danych

Dodany 18 lutego 2015 przez admin

Często słyszymy, że jeden obraz wart jest tysiąc słów. To powiedzenie jest szczególnie prawdziwe w świecie business intelligence i wizualizacji danych. Odpowiednio zwizualizowane za pomocą grafów czy wykresów rekordy z danymi mogą w efektywny sposób odkryć ważne dla firmy informacje. Jest to niezmiernie istotne dla przedsiębiorstw, które wciąż poszukują nowych możliwości eksplorowania danych i tym samym poprawiania wydajności swojego biznesu.

Dobra wiadomość jest taka, że technologie związane z wizualizacją danych rozwijają się równolegle z innymi trendami w branży. I choć wykresy są wykorzystywane w firmach już od dziesięcioleci, to sama prezentacja danych nie wystarczy by wyciągać daleko idące wnioski. Wiele organizacji już wykorzystuje interaktywne i szczegółowe wykresy, dzięki którym użytkownicy mogą wychwycić odchylenia, tendencje, trendy czy zależności między danymi – w sposób dotąd niemożliwy. Jednakże by w pełni wykorzystywać potencjał tkwiący w najnowszych technologiach związanych z wizualizacją danych, warto zastosować pięć poniższych wskazówek i upewnić się, że wykorzystywane platformy dostarczają nam maksymalnych korzyści.

Określ dokładnie do czego dążysz

Często pierwszym błędem, jaki popełniają osoby próbujące wizualizować dane jest zbyt szeroko zakrojony obszar. Chcą by ich grafiki przedstawiały zbyt dużo informacji i, w rezultacie, wizualizacja staje się zbyt „przeładowana”, nieczytelna. Dobra wizualizacja pokazuje od siedmiu do dziewięciu wartości, gdyż mniej więcej tyle jest w stanie przyswoić przeciętny odbiorca.

Analogicznie wygląda sytuacja z przedstawianiem kluczowych wskaźników efektywności (KPI) za pomocą dashbordów – dziewięć lub mniej. Zbyt wiele danych niepotrzebnie rozprasza, dlatego warto starać się, by wizualizacja była prosta. Im mniej danych do interpretacji, tym łatwiejszy przekaz. Jeśli pomimo tego rezultat wydaje się być zbyt przytłaczający, można wybrać inny format.

Równie ważne jest, aby dostosować formę do przekazywanych treści i przewidywanego odbiorcy. Przykładowo, użytkownicy biznesowi najchętniej wybierają różne formy wykresów do prezentacji danych.. Wykładowca z Yale Edward Tufte dużo mówi o „zaśmiecaniu wykresami”, co oznacza, że niektórzy tak bardzo skupiają się na wizualizacji, iż zapominają o znaczeniu. Dlatego też tworząc wykresy warto zminimalizować „atramentu czy pikseli”.

Dobierz wykres do rodzaju prezentowanych danych

Wybór właściwego typu wykresu powinien zależeć od rodzaju danych i publiczności. Znamy wykresy liniowe, kolumnowe, słupkowe czy kołowe, ale czasami niektóre wizualizacje są nieodpowiednie.

Przykładowo: wykresy kołowe są często wykorzystywane do prezentacji informacji, ale w świecie wizualizacji budzą kontrowersje. Trudno jest porównać jeden wykres kołowy do drugiego, niemniej robimy to przez cały czas. Decydując się na taką formę, trzeba pamiętać, iż najlepiej wizualizują one niewielką ilość serii danych.

Im lepiej zapoznamy się z dostępnymi narzędziami do wizualizowania danych tym skuteczniej będziemy potrafili się nimi posługiwać, w zależności od oczekiwanego efektu.

Kolory i ich percepcja

Pamiętajmy jednak, że ważniejszą od samych kolorów jest właściwa analiza. Firmy często posługują się barwami korporacyjnymi, a to nie zawsze najlepsza droga. Większe znaczenie ma to, jaką wiadomość ma przekazywać wykres czy graf i to powinno być ważniejsze niż dbałość o branding (ew. o kolorystykę logo firmy.

A co z daltonistami, czy ich chcesz wykluczyć z grona odbiorców? Aby zabezpieczyć się przed sytuacją, iż ktoś źle zrozumie przedstawione wykresy, można posłużyć się rozróżnieniem kształtów czy kolorami dla wszystkich rozpoznawalnymi.

Ostrożnie dobieraj zbiory danych

Warto jednakże pamiętać, że wizualna analiza będzie możliwa tylko wtedy, jeśli dane są odpowiednio wysokiej jakości. Czasami otrzymane raporty w formie wykresów są niezrozumiałe lub niesatysfakcjonujące i niesłusznie wina spada na narzędzia BI zamiast na niską jakość danych.

W rzeczywistości narzędzia do wizualizacji mogą pomóc w wykryciu problemów związanych z wykorzystywanymi danymi i przyczynić się do ich szybkiej korekty, bez negatywnego wpływu na cały projekt. Tutaj dużą pomocą może wykazać się końcowy odbiorca analiz – użytkownik, który jest w stanie odróżnić niespodziewane rzeczywiste odkrycie od błędu w danych.

Po prostu spróbuj

Ostatecznie najważniejsza jest praktyka. Najlepiej wykorzystywać wizualizacje tam, gdzie istnieje potrzeba zobrazowania konkretnych danych – np. w tych działach, które opracowują informacje geograficzne.

Podsumowując, wizualizacja danych daje firmom nieograniczone możliwości i zmienia sposób pracy z dużą ilością danych, pod warunkiem że jest to robione w skuteczny sposób. Chińczycy mieli rację mówiąc, że obraz wart jest tysiąc słów, ale warto dodać, iż tylko wtedy, jeśli faktycznie pomaga w zrozumieniu sytuacji i podjęciu konkretnych działań.

Autor: Piotr Kowal, Product Manager w Qlik

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Data Discovery – twoja przepustka do wyjścia z matni danych

Dodany 13 listopada 2014 przez admin

To chyba wszystkim znana sytuacja: każdy kto kiedyś grał w popularną grę Monopoly lub rodzimy Eurobiznes, w pewnym momencie losował kartę lub rzucał kostkami, na skutek czego lądował w więzieniu. Niektórzy gracze po prostu czekają na koniec kary, a Ci bardziej ambitni głowią się jak najszybciej wrócić do gry.

Porażka tradycyjnych rozwiązań BI jest jak zła karta. Możemy albo siedzieć i czekać aż zła passa się odwróci, albo wziąć sprawy w swoje ręce natychmiast. Te firmy, które podjęły wyzwanie Data Discovery nie tylko wróciły do gry, ale całkowicie zmieniły jej reguły.

Wykorzystywanie danych jako próba sił

Tradycyjnie, organizacje poświęcają ogromne ilości czasu na gromadzenie przeróżnych raportów finansowych i liczb tylko po to, by prezentować je w zupełnie nieangażującej formie. Dlatego też dzisiejsi liderzy sektora finansowego poszukują lepszego sposobu na efektywne wykorzystanie danych, właśnie dzięki Data Discovery.

Data Discovery to nie tylko odnajdywanie nowych odpowiedzi – to także stawianie nowych pytań i hipotez. Dzięki temu możliwe jest skupienie się na dokładniejszej analizie danych i podejmowaniu decyzji, zamiast tkwienie w matni danych i zatorów informacyjnych.

Przykłady:

  • Największe banki na świecie wykorzystują dyrektywę Basel II/III, by analizować miliardy transakcji pod kątem szacowania ryzyka. W rezultacie mogą optymalizować lokowanie kapitału i wprowadzać zmiany wraz z dynamicznie zmieniającymi się wymogami prawnymi.
  • Największy bank w USA zastąpił 200 stronicowy kwartalny raport kredytowy zautomatyzowanymi dashbordami. Ta jedna zmiana wyeliminowała niezliczone godziny pracy i pozwoliła na analizę danych w czasie rzeczywistym, co umożliwiło pracownikom samodzielnie poruszać się wśród informacji, których potrzebują.
  • Wiodąca firma działająca w sektorze nieruchomości zastąpiła swoje tradycyjne portfolio raportów, zautomatyzowanym, samoobsługowym portalem. Wcześniej proces raportowania zajmował tuzinom pracowników, ponad trzy dni, a efekt końcowy był statyczny i pozbawiony najaktualniejszych danych. Nowe zautomatyzowane analizy są nie tylko bardziej przyjazne dla użytkownika, lecz także na bieżąco aktualizowane.

Przejście od tradycyjnych, statycznych raportów do elastycznej wizualizacji danych i aplikacji analitycznych pozwoliło tym organizacjom zredukować czas potrzebny pracownikom do gromadzenia danych i umożliwiło skupienie się na ich eksplorowaniu oraz podejmowaniu trafniejszych decyzji. To nie tylko oszczędność czasu, ale również odblokowanie nowych możliwości związanych z lepszym wykorzystaniem posiadanych danych.

Zwyciężać z Data Discovery

Dni statycznych raportów BI już minęły. Zwykłe eksportowanie danych i gromadzenie ich na pulpicie pracownika w postaci oddzielnych raportów jest nie do zaakceptowania. Ten proces jest zwyczajnie zbyt pracochłonny, pełen błędów i pomyłek, a jego efekty nie dają właściwego wglądu w aktualną kondycję prowadzonego biznesu.

Organizacje świadczące usługi finansowe muszą podążać w kierunku Data Discovery, które pozwala użytkownikom na zadawanie kolejnych pytań i otrzymywanie odpowiedzi, bez potrzeby każdorazowego zaczynania procesu od początku Dzięki wyeliminowaniu niepotrzebnych technicznych zawiłości, użytkownicy mogą skupić się na dostępnych danych i swoich własnych odkryciach. Prostota użycia umożliwia łączenie danych z różnych źródeł na wiele sposobów oraz tworzenie natychmiastowych wizualizacji dla lepszego ich zrozumienia.

W dzisiejszym, konkurencyjnym środowisku, różnica między raportowaniem opartym na danych, a zrozumieniem danych może stanowić o tym, kto wysunie się na prowadzenie, a kto zostanie daleko w tyle.

Autor: Marcin Mazur, dyrektor regionalny na obszar Europy Wschodniej, Grecji i Izraela, Qlik

Komentarzy (0)

Tags: , , , , ,

Nowa aplikacja od Qlik analizuje przeszłość dyrektorów generalnych

Dodany 10 października 2014 przez admin

Według badań przeprowadzonych przez Qlik, lidera systemów Data Discovery, obejmujących analizę profili i przeszłości poszczególnych dyrektorów generalnych, przeciętny CEO jest 54-letnim mężczyzną, który ukończył Harvard, Oxford lub Cambridge. Tych oraz innych informacji dostarczyła interaktywna aplikacja „Where Do CEOs Come From” – oparta na QlikView, platformie Business Intelligence zorientowanej na potrzeby użytkowników.

 Aplikacja łączy w sobie dane obecnych prezesów z listy 100 i 250 UK FTSE (indeksu akcji spółek giełdowych notowanych na giełdzie w Londynie), a także prezesów z największych firm z  takich krajów jak Niemcy, Szwajcaria, Wielka Brytania, Australia czy Japonia, zebranych w lipcu 2014 roku. Badanie obejmowało szereg aspektów życia dyrektorów, w tym ich miejsce urodzenia, płeć, ukończone kierunki studiów, podjęte kursy oraz poprzednie stanowiska.

 Analiza tych danych wykazała, że zaraz po ekonomii i biznesie, inżynieria była najpopularniejszym z wybieranych kierunków studiów, a prawo uplasowało się tuż za nią. Jeśli chodzi o uczelnie, najpopularniejsze okazały się Harvard i Oxbridge. Tuż za nimi uplasowały się Uniwersytet w Manchesterze, Imperial College w Londynie oraz Uniwersytet w Tokio.

 Główne fakty z badania:

Płeć

  • 96% dyrektorów generalnych z całego świata to mężczyźni, a tylko 4% stanowią kobiety.
  • Najwięcej kobiet na tym stanowisku jest w Indiach – 8%. Pod tym względem na drugim miejscu znajdują się Wielka Brytania i Australia, jednak z wynikiem zaledwie 5%. Dla porównania, w Japonii i Hong Kongu wszystkie osoby na stanowisku dyrektora generalnego to mężczyźni.
  • Kobiety na stanowiskach dyrektorskich w Indiach, pełnią swoje funkcje w firmach z branży finansowej.

Edukacja

  • 92% dyrektorów generalnych ukończyło studia wyższe.
  • Kierunkiem najchętniej wybieranym przez kobiety był „Biznes i zarządzanie”, podczas gdy dla mężczyzn była to ekonomia.
  • Niemal co piąty dyrektor generalny posiada dyplom MBA (Master of Business Administration).

W pracy

  • Jedna trzecia dyrektorów generalnych pracujących w Szwajcarii pochodzi z innego kraju.
  • W Japonii dyrektorzy zmieniają się najczęściej – aż 68% z nich pracuje na swoim stanowisku krócej niż 5 lat. To aż 16 punktów procentowych więcej niż średni wskaźnik na świecie.
  • Najpopularniejsze stanowisko poprzedzające aktualnie pełnioną funkcję to dyrektor zarządzający – 9% (65 osób). Z kolei 6% (43 osoby) było wcześniej dyrektorami finansowymi, a 5% (34 osoby) dyrektorami operacyjnymi.
  • Co ciekawe,  drugim najpopularniejszym stanowiskiem poprzedzającym awans na CEO w Wielkiej Brytanii był dyrektor operacyjny – to stanowisko obejmowało wcześniej aż 9% badanych.

 „Wszystko zaczęło się gdy w zeszłym roku spojrzeliśmy na listy dyrektorów generalnych firm z listy indeksu akcji spółek giełdowych notowanych na GPW w Londynie i pomyśleliśmy, że można by pójść o krok dalej w naszych badaniach i dowiedzieć się dużo więcej o dyrektorach generalnych także z innych krajów.” – powiedział Sean Farrington z Qlika. „Interesującym jest, że statystyczny dyrektor generalny to mężczyzna po pięćdziesiątce, wykształcony na jednym z najbardziej prestiżowych, światowych uniwersytetów.”

 “Where Do CEOs Come From” to w pełni interaktywna aplikacja QlikView, dostępna online, również na smartfony i tablety. Zobacz, czego możesz dowiedzieć się o dyrektorach generalnych na całym świecie na www.wheredoceoscomefrom.com

Źródło: QlikView

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

QlikView dla Schneider Electric – zaiskrzyło od razu

Dodany 01 października 2014 przez admin

Platforma Business Discovery QlikView została wdrożona w polskim oddziale spółki Schneider Electric, pozwalając użytkownikom na skrócenie czasu raportowania z dni do godzin.  

 Schneider Electric zajmuje wiodącą pozycję w dziedzinie energetyki i infrastruktury, procesów przemysłowych, systemów automatyki budynków i centrów przetwarzania danych, a także posiada silną pozycję i bogatą ofertę dla budownictwa mieszkaniowego. Schneider Electric oferuje swoim klientom w ponad 100 krajach  zintegrowane rozwiązania w wielu różnorodnych segmentach rynku.

 Głównym problemem, z jakim dotychczas borykali się pracownicy firmy był czasochłonny proces wydobywania danych z różnych źródeł i konieczność ich odpowiedniego obrobienia. Firma korzystała z arkuszy platformy Lotus Notes, SAP, plików Excel, a także generowała statystki z serwera WWW. Dane były nieuporządkowane, a czas potrzebny do ich selekcji i wykonania niezbędnych zestawień wymagał czasu, często liczonego w dniach.

 „W momencie kiedy cztery lata temu objąłem stanowisko, okazało się, że raportowanie w pewnych obszarach trwa zbyt długo. Czas poświęcano głównie na zdobywanie informacji związanych z wydajnością poszczególnych działów. Każdego miesiąca musieliśmy generować nowe raporty. QlikView dał mi cztery dodatkowe dni w miesiącu. Ktokolwiek myśli o systemie do raportowania w dużej firmie, powinien rozważyć QlikView” – Arkadiusz Kowalczyk, Dyrektor IT w firmie Schneider Electric.

 W firmie potrzebowano czegoś w rodzaju nakładki na już wykorzystywane źródła danych, bez konieczności zmieniania całego sytemu ERP. Na wybór rozwiązania wpłynął również aspekt finansowy – bezpłatna wersja personalna QlikView pozwoliła bezkosztowo rozpocząć pierwsze testy. Wkrótce zdecydowano się na kilkudniowy projekt pilotażowy Seeing is Believing, w ramach którego skupiono się na rozwiązaniach dla działu IT, które w niezmienionej postaci funkcjonują do dnia dzisiejszego. W ciągu 3 dni powstało kilka aplikacji, które prezentowały kluczowe wskaźniki pracy działu HelpDesk dla kilkunastu krajów europejskich. Projekt pilotażowy prowadzony był przez konsultantów z Hogart Business Intelligence. Szybko okazało się, że beneficjentem wprowadzonego rozwiązania są nie tylko pracownicy polskiego oddziału firmy, lecz także cały region Europy Środkowowschodniej, z uwagi na współdzieloną bazę danych.

 Projekt Seeing is Believing to możliwość rozpoczęcia wdrożenia, bez konieczności kupowania licencji, przy czym pierwszy milestone projektowy osiągamy zaledwie po 3 dniach pracy jednego konsultanta. To najlepsza okazja do zweryfikowania przydatności QlikView w danej organizacji. W przypadku Schneider Electric, sukces projektu SIB w obszarze HelpDesk, pozwolił na szybkie rozszerzanie wdrożenia QlikView na kolejne obszary biznesowe – w dużej mierze bez zewnętrznego wsparcia dostawcy – mówi Przemysław Żukowski, Account Manager w Hogart Business Intelligence.

 W czerwcu 2012 QlikView zostało wdrożone w Centrum Finansowych Usług Wspólnych – Finance Shared Services Schneider EMEA FiSS. Dzięki wcześniejszym szkoleniom przeprowadzonym przez konsultantów z firmy Hogart, Schneider Electric FiSS własnymi zasobami wdrożył aplikacje do monitoringu kluczowych KPI. Z końcem roku 2012 kolejne licencje zostały zakupione dla działu sprzedaży. Aktualnie z polskiego serwera QlikView obsługiwanych jest ponad 500 użytkowników w Polsce, Czechach i Szwajcarii.

 „Wdrożenie w Schneider Electric pokazuje jakie rzeczywiste możliwości daje QlikView. Oszczędność czasu i umożliwienie analizy danych pracownikom, którzy na co dzień tego potrzebują, to nie jedyne wymierne korzyści.” – powiedział Marcin Mazur, dyrektor regionalny na obszar Europy Wschodniej, Grecji i Izraela w QlikTech. – „Mierzalne korzyści biznesowe najlepiej odzwierciedla rozszerzenie działania platformy na inne kraje. Oznacza to nie tylko efektywność finansową, ale również intuicyjność i elastyczność naszego rozwiązania.”

 Schneider Electric już planuje kolejne kroki. Przede wszystkim zamierza udostępnić QlikView na urządzeniach mobilnych swoich pracowników. Powstają też nowe, niestandardowe pomysły na wykorzystanie platformy.

Źródło: QlikTech

Komentarzy (0)

Tags: ,

Angielski developer Taylor Wimpey wybiera QlikView

Dodany 10 marca 2014 przez admin

Qlik, lider rozwiązań Business Discovery – systemów Business Intelligence odkrywających znaczenie danych, dzięki czemu użytkownicy mogą na nich polegać, ogłosił, że jedna z największych angielskich firm specjalizujących się w budowie domów – Taylor Wimpey – wybrała platformę QlikView, by analizować sprzedaż, a także wspierać zarządzanie gruntami, powierzchniami komercyjnymi i przepływami finansowymi. Firma brała pod uwagę również rozwiązania Tableau i MicroStrategy.

Spółka Taylor Wimpey powstała z połączenia firm George Wimpey oraz Taylor Woodrow i jest jednym z największych deweloperów w Anglii, zajmujących się budową domów i rozwijaniem wspólnot mieszkaniowych. Taylor Wimpey posiada 24 regionalne biura w Anglii, Szkocji i Walii i buduje ponad 10 tys. domów rocznie. Wdrażając niedawno system ERP, deweloper poszukiwał platformy analitycznej, która dostarczyłaby pełny obraz przedsiębiorstwa.

Dane napływające z 24 jednostek regionalnych, działających na starszych systemach, analizowane były do tej pory w oparciu o arkusze kalkulacyjne i ich ręczne przetwarzanie. Inwestując w rozwiązanie ERP, deweloper przeprowadził wspólnie z partnerem CGI przetarg, by pozyskać platformę BI, która będzie kompatybilna z nowym, zintegrowanym systemem.

Platforma QlikView została wybrana spośród innych dostawców, takich jak MicroStrategy i Tableau, z uwagi na zdolność szybkiego zbudowania rozwiązania pilotażowego i możliwość jego błyskawicznego wdrożenia, co prowadzi do szybkiego uzyskania wartościowych wniosków z analiz. Z QlikView będzie korzystać zarząd, któremu dostarczone zostaną kokpity prezentujące pełny obraz działalności firmy. W pierwszym etapie projektu, który obecnie przeprowadzany jest w biurach regionalnych, skupiono się na wyznaczeniu wskaźników KPI w zarządzaniu sprzedażą i gruntami. W dalszej kolejności zaplanowano dostępność platformy na urządzenia mobilne.

Andy Feldon, dyrektor IT w firmie Taylor Wimpey komentuje: „Potrzebowaliśmy platformy BI, która dostosuje się do już poczynionych inwestycji i wspólnie stworzy zintegrowany system. QlikView było dla nas najlepszym rozwiązaniem. Obecnie chcemy umożliwić naszym pracownikom poświęcenie większej ilości czasu na analizę danych, a nie ich mechaniczne przygotowywanie. Dzięki temu osiągniemy przewagę konkurencyjną, z możliwością odnoszenia się do ustalonych KPI we wszystkich obszarach naszej działalności”.

Marcin Mazur, dyrektor regionalny na obszar Europy Wschodniej, Grecji i Izraela w Qlik dodaje: „Cieszymy się, że QlikView jest wykorzystywane przez jednego z największych deweloperów w Wielkiej Brytanii i zapewnia wgląd w działalność operacyjną oraz kluczowe wskaźniki wydajności firmy. Jeszcze bardziej cieszy mnie szybko rosnąca ilość polskich firm, które korzystają z QlikView.

Źródło: Qlik

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Zarządzanie danymi potrzebuje wsparcia na poziomie kierowniczym

Dodany 25 lutego 2014 przez admin

Badanie firmy Qlik, lidera rozwiązań Business Discovery, wykazało, że pomimo rosnącego znaczenia zarządzania danymi w dobie kryzysu finansowego, blisko dwie trzecie (63%) osób zajmujących stanowiska kierownicze w branży finansowej uważa, że kwestia ta nie jest kluczowa dla zarządu. Badanie przeprowadzone przez firmę Lepus na zlecenie Qlik, pokazuje, że niemal jedna trzecia (31%) instytucji finansowych nie zatrudnia pracowników odpowiedzialnych za zarządzanie danymi, mimo iż wiele przesłanek biznesowych przemawia za tym.

W USA, w związku z gwałtownym wzrostem ilości codziennie przetwarzanych informacji, wprowadzono wiele regulacji prawnych związanych z zarządzaniem danymi np. Sarbanes-Oxley, SEC-17a, Basel III, Solvency II oraz BCBS 239. Instytucje finansowe musiały ustanowić standardowe praktyki w zakresie architektury i modelowania danych, dla których to właśnie zarządzanie danymi jest odpowiednim rozwiązaniem.

Badanie zostało przeprowadzone w bankach Europy, Ameryki Północnej oraz na obszarze Azji i Pacyfiku, w celu przeanalizowania inicjatyw związanych z zarządzaniem danymi, a także podkreślenia roli zarządów oraz właścicieli firm w upewnianiu się, że reguły zarządzania danymi wpisują się w cele biznesowe przedsiębiorstwa.

Badania ujawniły również wiele czynników biznesowych wpływających na inicjatywy zarządzania danymi oraz różne podstawowe funkcje jakie praktyki zarządzania danymi mogą spełniać w firmach. Menadżerowie banków wskazali między innymi: osiągnięcie zgodności z regulacjami prawnymi oraz zmniejszenie ryzyka związanego z konsekwencjami nieprzestrzegania regulacji (94%), zapewnienie spójności danych w całym przedsiębiorstwie (88%) oraz zwiększenie przejrzystości informacji i danych finansowych (63%).

Jednak podstawowe korzyści płynące z zarządzania danymi znacząco różnią się w poszczególnych bankach. 44% respondentów za najważniejsze uznało minimalizowanie ryzyka oraz dostarczanie korzyści biznesowych, a tylko 13% za istotne uznało zapewnienie zgodności z normami prawnymi.

Biorąc pod uwagę wiele czynników biznesowych oraz obowiązków związanych z zarządzaniem danymi, nasze badania pokazują, że szczególnie ważnym jest, by zarządzanie danymi stało się jednym z kluczowych zagadnień dla zarządów firm. Dzięki temu będzie właściwie koordynowane, mierzone i wdrażane, by skutecznie sprostać biznesowym potrzebom.” – mówi Marcin Mazur, dyrektor regionalny na obszar Europy wschodniej, Grecji oraz Izraela w Qlik.

Profesjonalne zarządzanie danymi stało się jeszcze ważniejsze w czasie kryzysu finansowego, kiedy to instytucje finansowe zostały zmuszone do przeprowadzenia analiz swoich dotychczasowych strategii. Jednak bez wsparcia ze strony osób na kierowniczych stanowiskach oraz wspólnego ustalenia celów, nowe inicjatywy prawdopodobnie nie przyniosą oczekiwanych efektów.

Zarządzanie danymi nie tylko pomaga instytucjom finansowym w osiągnieciu zgodności z regulacjami prawnymi i redukcji ryzyka, ale również zapewnia usunięcie nieprawidłowych danych. Aby banki przynosiły zyski, muszą opierać swoją działalność na dokładnych i sprawdzonych informacjach.” – kontynuuje Marcin Mazur. „Nawet, kiedy w zarządzanie danymi nie są zaangażowane osoby ze szczebla kierowniczego, widząc zyski płynące z jakości danych, instytucje finansowe zauważą potrzebę większego skupienia się nad tym aspektem. Dyrektorzy finansowi muszą mieć możliwość korzystania ze sprawdzonych danych, aby podejmować trafne decyzje – mając pewność, że dane są sprawdzone, będą mogli udowodnić, że ich decyzje zostały podjęte na podstawie właściwych przesłanek.”

Qlik, lider rozwiązań Business Discovery – systemów Business Intelligence odkrywających znaczenie danych, dzięki czemu użytkownicy mogą na nich polegać, dostarcza przedsiębiorstwom oraz organizacjom na całym świecie przyjazne systemy Business Intelligence (BI) – Business Discovery – na wszystkich rynkach oraz w każdej branży.

QlikView Expressor to rozwiązanie QlikView do zarządzania metadanymi. Pomaga firmom świadczącym usługi finansowe przejąć kontrolę nad danymi – zrozumieć skąd one pochodzą, kto i kiedy je modyfikował oraz zrozumieć wzory, które zostały im przypisane podczas cyklu ich życia.

Ponad 2,5 tys. instytucji świadczących usługi finansowe korzysta z platformy QlikView, wśród nich jest 15 największych banków z Ameryki Północnej oraz Europy[1]. Qlik zapewnia użytkownikom biznesowym oraz osobom decyzyjnym dostęp do natychmiastowych analiz, wniosków oraz odkryć biznesowych.

Aby dowiedzieć się więcej pobierz raport: Data Governance: Streamlining and Enriching Data Across the Organization: bit.ly/1a713CT.


[1] Według listy „Forbes 2000” z roku 2010

Źródło: Qlik

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Macrologic rozszerzył współpracę z firmą QlikTech

Dodany 07 lutego 2014 przez admin

Macrologic podpisał kolejną umowę partnerską z firmą QlikTech i uzyskał status dostawcy rozwiązań QlikView (Solution Provider). Dzięki temu spółka rozszerzyła swoją ofertę o produkty do analityki biznesowej współpracujące z różnymi systemami ewidencyjnymi, a także integrujące dane pochodzące z różnych źródeł (np. baz danych, arkuszy kalkulacyjnych, internetowych plików html).

Dbając o ciągły rozwój naszych produktów z zakresu controllingu i Business Intelligence, podjęliśmy decyzję o uzupełnieniu oferty o możliwość udostępniania rozwiązań QlikView nie tylko naszym klientom pracującym na Xpertisie, ale także tym przedsiębiorstwom, które wykorzystują inne systemy informatyczne czy też pozyskują dane do analiz z jeszcze innych źródeł. Tak istotne wzmocnienie oferty produktowej pozwoli nam coraz skuteczniej docierać do firm zainteresowanych większymi możliwościami analitycznymi — mówi Jarosław Witwicki, dyrektor sprzedaży i członek zarządu Macrologic SA.

Spółka Macrologic od blisko roku jest partnerem firmy QlikTech w zakresie współpracy OEM, która umożliwia integrację QlikView z rozwiązaniami z rodziny Xpertis w celu stworzenia szybkiego, przejrzystego i elastycznego narzędzia do raportowania.

W oparciu o platformę QlikView opracowaliśmy dla naszych klientów własne rozwiązania BI — mapki i lejki sprzedaży — wspierające zarządzanie sprzedażą począwszy od analizy potencjału rynku i planowania sprzedaży, poprzez bieżące monitorowanie wielkości sprzedaży w różnych regionach, po analizy efektywności pracy handlowców. Są to proste rozwiązania, które pozwalają na szybkie dotarcie do bieżących informacji, dostępnych w przyjaznej graficznej formie. Dlatego właśnie postanowiliśmy rozszerzyć naszą ofertę o moduł analityki biznesowej, który, w zależności od potrzeb klienta, będziemy elastycznie integrować z dowolnymi źródłami danych — dodaje Jarosław Witwicki.

Macrologic jest pierwszą w Polsce firmą, która posiada status podwójnego partnera — OEM i Solution Provider — amerykańskiej firmy QlikTech, producenta platformy QlikView.

Źródło: Macrologic

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Przygotuj się na zawody zimowe w Soczi z aplikacją QlikView Global Games

Dodany 06 lutego 2014 przez admin

W związku z rozpoczynającymi się zawodami zimowymi  w Soczi, QlikTech stworzył zimową edycję aplikacji Global Games, wykorzystanej z sukcesem już podczas ostatnich, letnich zawodów w Londynie. Ta unikalna aplikacja została zbudowana na bazie platformy QlikView Business Discovery i oferuje entuzjastom sportowych statystyk możliwość wizualizacji, analizy oraz porównywania wyników tegorocznych zawodów i poprzednich, historycznych edycji.

Aplikacja została udostępniona za darmo fanom na całym świecie. Mogą oni obecnie analizować wyniki sportowców w oparciu o pełne historyczne dane. Zimowa edycja aplikacji jest dostępna online lub może zostać pobrana na urządzenia mobilne. Umożliwia  wizualizację, analizę i porównywanie danych na temat zawodów w czasie rzeczywistym, włączając dane o sportowcach, rozgrywkach, dyscyplinach sportowych, rekordach i krajach biorących udział w imprezie. Z jednej strony fani statystyk odkryją nowe fakty, a z drugiej będą mogli  typować kandydatów do miejsc medalowych w nadchodzących tygodniach. Co ważne, aplikacja będzie uaktualniania codziennie.

Dzięki aplikacji dowiemy się m.in. że:

  • Norwegia jest najbardziej utytułowanym krajem – Norwescy sportowcy wywalczyli aż 306 medali, sam narciarz klasyczny Bjoern Daelie wywalczył ich aż dwanaście. Nie dziwi również fakt, że najwięcej medali wywalczyli mieszkańcy północnej półkuli – może dlatego, że do tej pory wszystkie igrzyska odbywały się właśnie na tej półkuli.
  • Najstarszym uczestnikiem był 58-latek ze Szwecji, a najmłodszym 13-letni uczestnik z Korei.
  • Dla Polski najlepszym rokiem był 2010, kiedy to zdobyliśmy dwa brązowe medale, trzy srebrne oraz jeden złoty.

“Sukces naszej aplikacji związanej z zawodami w Londynie sprawił, że poszliśmy za ciosem i możemy przedstawić jej zimową edycję. Danych związanych ze sportem jest coraz więcej. Dostarczamy entuzjastom statystyk możliwość przeglądania wyników, odkrywania ciekawych faktów z przeszłości oraz analizowania trendów, w jak najbardziej dogodny dla każdego sposób. Nasza aplikacja jest intuicyjną platformą, dzięki której możemy poznawać informacje o zawodnikach, wydarzeniach, poszczególnych dyscyplinach, rekordowych osiągnięciach, co jeszcze bardziej przybliża nas do widowiska. Już teraz zachęcamy wszystkich do poznania naszej aplikacji i tym samym uchwycenia ducha zawodów, zanim się jeszcze rozpoczną.” – mówi Marcin Mazur, dyrektor regionalny na obszar Europy Wschodniej, Grecji i Izraela w QlikTech.

Odwiedź poniższą stronę, by uzyskać więcej informacji lub od razu wypróbować zimową wersję aplikacji Global Games

www.qliktech.com/global-games-winter

Źródło: QlikTech

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Trendy w BI na 2014 rok

Dodany 03 lutego 2014 przez admin

Marcin Mazur, dyrektor regionalny na obszar Europy wschodniej, Grecji oraz Izraela w QlikTech

Niedawno wkroczyliśmy w 2014 rok. Warto zastanowić się, co przyniesie on dla sektora rozwiązań Business Intelligence (BI). Analiza danych  pełni coraz ważniejszą rolę, pomagając biznesmenom, menadżerom i pracownikom wyższego szczebla w podejmowaniu świadomych decyzji. Koniecznością stało się dostarczanie intuicyjnych i samoobsługowych rozwiązań, pozwalających pracownikom różnych działów w firmie zrozumieć znaczenie danych – często niepochodzących z działu IT.

Od zarządzania danymi do „humanizacji” technologii –przedstawiam dziesięć trendów, których branża powinna trzymać się w 2014 roku.

Humanizacja IT

Od dłuższego czasu rozmawiamy o konsumeryzacji IT. Obecnie weszliśmy w kolejny etap technologicznej rewolucji – humanizację IT. Kolejne postępy w technologii: operowanie dotykiem, wybieranie głosowe, mobilność, a nawet możliwość „noszenia” technologii (Google Glass), zmieniają sposób interakcji użytkowników z technologią i wymagają od niej, aby stała się nie tylko bardziej intuicyjna, ale również bardziej naturalna. Dlatego rozwiązania BI powinny wspierać tego typu możliwości pracy i eliminować nieintuicyjne, nienaturalne podejście do analizy, by uniknąć zniechęcenia użytkowników.

Analiza Big Data

Wiele firm postrzega Big Data jako coś niemożliwego do przeanalizowania. Jednak Big Data istnieje, a firmy chcą dowiedzieć się, w jaki sposób wykorzystywać jego potencjał. Platformy BI muszą dostosować się do wzrostu ilości danych i rozwinąć rozwiązania, które mogą łączyć różne rodzaje informacji pochodzących z wielu źródeł. Dlaczego? Ponieważ szerszy kontekst oznacza możliwość podejmowania trafniejszych decyzji. Koncentracja na wewnętrznych danych jest niewystarczająca.

Zarządzanie danymi na poważnie

Zarządzanie danymi w przedsiębiorstwie staje się niezbędne. Dzięki zapewnieniu zgodności danych, możemy sprawniej zarządzać informacjami w całym przedsiębiorstwie, eliminując wszelkie niespójności. Musimy zająć się tym na poważnie, bo jeśli nie my, to zrobi to nasza konkurencja.

Moc w rękach ludzi

Dzięki rozwiązaniom koncentrującym się na potrzebach konkretnego użytkownika, stawiającym go w centrum, każdy – od dyrektorów po pracowników działu sprzedaży – może używać Business Intelligence, aby stworzyć jeszcze pełniejszy obraz swojego biznesu. Dzięki temu możemy zidentyfikować trendy, których w innym wypadku byśmy nie odkryli oraz odkryć specyficzne dla danego przedsiębiorstwa wnioski, które mogą pomóc uzyskać przewagę nad konkurencją. Nie powinniśmy kłaść nacisku na dostarczanie raportów zawierających wciąż te same KPI, ale skoncentrować się na oferowaniu odpowiednim ludziom, odpowiedniego wglądu w dane w dogodnym dla nich czasie.

Sam dostęp to nie wszystko

Rok 2013 był rokiem Big Data – ale czy właściwych „data”? Sam dostęp do danych niekoniecznie sprawia, że czujemy się pewnie. Lepszy dostęp nie równa się lepszym decyzjom. Jednak częstsze, iteracyjne, eksploracyjne interakcje z danymi już tak. Słuszne decyzje są podejmowane, gdy decydenci mają możliwość łatwego odkrywania ważnych dla nich informacji, dzięki niekrępowanej technologicznymi ograniczeniami interakcji z danymi.

Dane wielokrotnego użytku

Przywitajmy Nowy Rok z duchem recyklingu. Przedsiębiorcy często mają informacje w zasięgu ręki, w postaci wykorzystanych wcześniej danych. Te informacje mogą być przetwarzane i ponownie analizowane w celu rozwiązania problemów w innych obszarach. Przykładem może być sklep detaliczny, który mógłby wykorzystywać dane na temat trendów w sprzedaży, w celu stworzenia nowych kampanii marketingowych.

Wspieranie mobilnych pracowników

Mobilność stała się standardem. Korzystanie z własnego telefonu lub laptopa w pracy jest powszechnie akceptowane, a producenci rozwiązań Business Intelligence powinni zdawać sobie z tego sprawę. Połączenie urządzeń mobilnych z dashboardami jest bardzo użyteczne, ale tylko wtedy, gdy dostarczone aplikacje, a nie sztywne zestawienia raportowe, będą spełniały oczekiwania użytkowników i będą działały na każdym urządzeniu.

Otwarte dane to lepsze analizy

Otwarte dane, publicznie dostępne informacje (prywatne oraz instytucjonalne) staną się źródłami, których popularność będzie rosła. Korzystanie z otwartych źródeł danych pozwoli przedsiębiorstwom porównać i poprawić jakość swoich danych dzięki dostępowi do wolumenów danych należących do stron trzecich. Dodatkowy kontekst do analizowania danych i w dodatku za darmo.

Naturalne podejmowanie decyzji

Następna generacja BI skupi się na trafniejszym, bardziej intuicyjnym podejmowaniu decyzji. Możliwość wizualizacji danych jest jedną z jej części, ale tak jak nie każda myśl łączy się z obrazem, tak nie każdą analizę najlepiej prezentują wykresy. Punkt ciężkości zostanie przeniesiony z poszukiwania odpowiedzi na poszukiwanie lepszych pytań do zadania. Zadaniem BI będzie wspomaganie naturalnego procesu analizowania danych.

Nie zapominajmy o Small Data

Komentarzy (0)

Tags: ,

Anatomia Dyrektora Generalnego

Dodany 07 stycznia 2014 przez admin

 Według analizy drogi życiowej dyrektorów generalnych, przeprowadzonej przez QlikTech, lidera rozwiązań Business Discovery, osoba pracująca na stanowisku dyrektora generalnego w spółce z indeksów FTSE 100[1] oraz FTSE 250[2] to 46-letni mężczyzna, który ukończył Oksford lub Cambridge. To tylko jeden z wniosków, jakie można wyciągnąć dzięki interaktywnej aplikacji Where Do CEOs Come From.

Aplikacja analizuje dane zebrane w sierpniu 2013 roku na podstawie informacji o ówczesnych dyrektorach spółek notowanych w indeksach FTSE 100 oraz FTSE 250. Dzięki niej dowiemy się gdzie się urodzili, jakie ukończyli uczelnie i kierunki studiów oraz jakie funkcje pełnili w przeszłości.

Z analizy danych wynika, że przyszli dyrektorzy generalni najczęściej wybierali – co nie jest chyba zaskoczeniem – studia ekonomiczne i biznesowe; na kolejnym miejscu znalazło się prawo, a zaraz za nim, kierunki techniczne. Najbardziej popularnymi uniwersytetami były Oxford oraz Cambridge, a kolejną przodującą uczelnią był Uniwersytet w Manchesterze (14 dyrektorów). Co ciekawe, 8% dyrektorów generalnych spółek notowanych w FTSE 100 ukończyło amerykański Harvard.

Choć przyjmuje się, że ludzie, którzy studiowali na kierunkach związanych ze sztuką w mniejszym stopniu koncentrują się na karierze, to ponad jedna czwarta – 26% – dyrektorów generalnych ukończyła kierunki artystyczne, a 17% kierunki typowo biznesowe. Studia związane z naukami ścisłymi wybrało 28% dyrektorów generalnych. Interesujący jest fakt, że osobom aspirującym do bycia dyrektorem generalnym pomocne jest posiadanie tytułu MBA. Blisko jedna piąta (18%) spośród dyrektorów generalnych firm notowanych w FTSE 100 i 250 zdobyła dyplom na studiach menadżerskich.

Dokładniejszy wgląd w dane dotyczące dyrektorów generalnych, których firmy są notowane w indeksach FTSE 100 i FTSE 250 wykazał, że 10% spośród nich, nie ukończyło żadnych studiów.

Jeśli chodzi o drogę zawodową, to 17% badanych było wcześniej dyrektorami zarządzającymi. 11% awansowało na obecną pozycję ze stanowisk w działach finansowych (np. CFO czy dyrektor finansowy). Średnia kadencja na stanowisku dyrektora generalnego firmy notowanej w indeksach FTSE 100 i FTSE 250 wynosi sześć lat.

Aplikacja pokazuje również, że pomimo faktu, iż środowisko biznesowe zmierza w kierunku równouprawnienia, to stanowiska dyrektorów generalnych zajmuje jedynie 14 kobiet, co stanowi zaledwie 4% całości.

Przyglądając się bliżej danym w aplikacji, otrzymujemy następujące fakty:

  • 7% dyrektorów firm z indeksu FTSE urodziło się w Stanach Zjednoczonych;
  • 8% dyrektorów generalnych uczęszczało na Harvard;
  • 98 dyrektorów generalnych ukończyło kierunki związane z naukami ścisłymi, 90 kierunki związane ze sztuką, a 61 z biznesem;
  • Fizyka, finanse oraz geografia również były popularnymi kierunkami wybieranymi przez dyrektorów generalnych podczas studiów;
  • Jeśli chodzi o kobiety zajmujące stanowisko dyrektora generalnego, to sztuka była dziedziną cieszącą się największą popularnością. 50% z nich wybrało kierunki związane ze sztuką, a 30% kierunki ścisłe;
  • W indeksach FTSE 100 i 250, dominują firmy finansowe – 27%. Następną w kolejności branżą jest przemysł – 20%.

“Za pomocą tego badania chcieliśmy ułatwić ambitnym pracownikom analizę dostępnych danych i pozwolić im dowiedzieć się, jak może wyglądać droga do osiągnięcia pozycji dyrektora generalnego spółki notowanej w indeksie FTSE 100 lub 250. Mówiąc bardziej serio, tego typu aplikace analityczne pokazują, że Business Intelligence, czy też uściślając – Business Discovery, może być wykorzystywany do różnych, często nietypowych na pierwszy rzut oka, celów.” powiedział Marcin Mazur, dyrektor regionalny na obszar Europy wschodniej, Grecji oraz Izraela w QlikTech. „Przy okazji, badanie ukazało w jak niewielkim stopniu zmieniło się środowisko dyrektorów generalnych firm na przestrzeni ostatnich 50 lat. Choć realia biznesowe nie przypominają już atmosfery z lat 60-tych, to na najważniejszych stanowiskach firm notowanych w Londynie wciąż dominują mężczyźni w średnim wieku, z wiedzą wyniesioną z Oksfordu lub Cambridge.”

Where Do CEOs Come From to w pełni interaktywna aplikacja QlikView, dostępna online, na smartfonach i tabletach. Zobacz, co możesz odkryć na temat dyrektorów generalnych spółek notowanych w indeksie FTSE 100 oraz FTSE 250 na: www.wheredoceoscomefrom.co.uk.

Źródło: QlikTech



[1] FTSE 100 (Financial Times Stock Exchange) – indeksy akcji spółek giełdowych notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Londynie. Obejmuje łącznie 100 największych spółek spełniających wiele wymagań dotyczących płynności, kapitalizacji itp.

[2] FTSE 250 – indeks będący kontynuacją FTSE 100, w którego skład wchodzą akcje spółek giełdowych zajmujące miejsca od 101 do 350.

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING