Archiwum wg Tagów | "it"

intive logo

Tags: , ,

Różnica pokoleń w miejscu pracy – szansa na rozwój i duże wyzwanie dla pracodawcy

Dodany 10 kwietnia 2018 przez admin

Znalezienie i przyciąganie talentów to wielkie wyzwanie dla rekruterów w organizacji. Coraz częściej specjaliści od HR muszą tworzyć zespoły, w skład których wchodzą zarówno osoby na dorobku, jak i bardziej doświadczeni pracownicy. Połączenie młodzieńczej fantazji z rozwagą i doświadczeniem, może uwolnić w firmie dodatkowy potencjał. Przykładem może być branża IT.

Współpraca pomiędzy przedstawicielami różnych generacji stanie się dla działów HR przedsiębiorstw jednym z najważniejszych wyzwań w najbliższych latach. Wszystko spowodowane jest wszechobecną cyfrową transformacją, która sprawia, że przedstawiciele poszczególnych pokoleń zupełnie inaczej postrzegają wybór pracodawcy oraz swoje obowiązki. Według danych PwC, 69 proc. firm w Europie Środkowo-Wschodniej jest w trakcie zmiany strategii działów HR, co ma docelowo poprawić skuteczność przyciągania talentów do organizacji. Jedną z branż, gdzie już obserwuje się integrację różnych grup wiekowych, jest sektor IT.

Cyfrowa transformacja wymaga, aby zdobywać nowe umiejętności i poszerzać swoje kwalifikacje. Doskonale sprawdzić może się tu wymiana doświadczeń. Młodsze pokolenie często oczekuje od swoich starszych koleżanek i kolegów pomocy oraz przekazywania wiedzy, która pozwoli na poszerzanie kompetencji. Poza tym każdy wnosi do projektu coś „ekstra”, co może przesądzić o jego sukcesie – mówi Katarzyna Szydłowska, Business HR Director w intive.

Wielopokoleniowość jako szansa na rozwój organizacji

Zatrudnienie pracowników w różnym przedziale wiekowym tworzy doskonałą mieszankę zainteresowań, osobowości oraz umiejętności, dając firmie szansę na dynamiczny rozwój. Siła takiego wielopokoleniowego zespołu tkwi w otwartej komunikacji i konstruktywnym dialogu. Coraz częściej natomiast odchodzi się od tradycyjnego podziału na linii „mistrz-uczeń”.

Ważne jest, aby różnorodność pokoleniowa była postrzegana jako możliwość wzrostu kreatywności i efektywności pracy całego zespołu projektowego. Zaletą takiego  podejścia jest lepsza atmosfera w miejscu pracy oraz wzmocnienie zaufania w zespole. Kiedy zespół wie, że może na sobie polegać i dobrze się rozumie, jest zdolny do tworzenia coraz lepszych projektów. To z kolei przekłada się na realizację ambitnych celów i korzystniejszy wizerunek firmy na rynku.

– Kluczem do sukcesu okazać może się skuteczna organizacja i niestandardowe działania prowadzone przez pracodawcę. Czasami najprostsze pomysły, takie jak cykliczne spotkania integracyjne mogą sprawić, że atmosfera w firmie sprzyjać będzie współpracy. Na bazie naszych doświadczeń możemy powiedzieć, że wszystkie pokolenia chętnie prowadzą ze sobą dialog. Osoby z większym stażem dzielą się wiedzą z młodszymi pracownikami. Jednocześnie młodzi pracownicy dostają dużo swobody w pracy projektowej co zwiększa ich poczucie odpowiedzialności przed resztą zespołu – argumentuje Katarzyna Szydłowska.

Młodość i doświadczenie – mieszanka wybuchowa

Wbrew pierwszemu wrażeniu, zarówno młodych pracowników, jak i tych doświadczonych bardzo wiele cech łączy i często mają oni podobne oczekiwania wobec pracodawcy. Wspomniana już przyjazna atmosfera w miejscu pracy, możliwość zdobycia doświadczeń od innych, czas na zaadoptowanie się do nowej sytuacji, elastyczność czasu pracy, to rzeczy, które sprawiają, że pracownik będzie czuł się w firmie potrzeby i dowartościowany.

Potwierdza to Adam Książek, Junior QA Engineer w intive. – Dzięki współpracy ze starszym pokoleniem mam możliwość nauki praktycznej oraz teoretycznej od osób, które mają doświadczenie w niejednym projekcie. Takie osoby chętnie pomagają nowym pracownikom, dzięki czemu łatwiej jest się zaklimatyzować i czerpać przyjemność z tworzenia nowych projektów.

Coraz rzadziej młodsze pokolenia angażują się wyłączenie w zwykłe „naśladownictwo” i bierne przyswajanie informacji. Widzą to również menadżerowie, którzy coraz częściej dają pracownikom większe możliwości kreatywne i decyzyjne, co wpływa na zmianę ich podejścia do obowiązków i zwiększa ich poczucie odpowiedzialności za powierzone zadania. A wszystko zaczyna się już na etapie rekrutacji.

W jaki sposób firmy IT rekrutują pracowników z różnych pokoleń?

Rynek rekrutacji zmienia się w ostatnich miesiącach niezwykle dynamicznie. Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, którą można nazwać „rynkiem pracownika”. Wpływ na taki stan rzeczy ma rosnące PKB, spadające bezrobocie oraz rosnące wynagrodzenia i zapotrzebowanie na pracowników. Działy HR muszą więc szukać coraz to nowych form dotarcia do potencjalnych pracowników, co dotyczy również branży IT.

Wyłonienie odpowiedniego kandydata w branży IT wymaga m.in. optymalizacji działań w mediach społecznościowych. Ogłoszenie zamieszczane na portalach pracy są coraz mniej efektywne, zwłaszcza w przypadku rekrutacji młodszych pracowników. Dzisiaj liczą się ogłoszenia profilowane pod konkretne grupy wiekowe i niestandardowe kampanie – mówi Katarzyna Szydłowska.

Pamiętać należy również o tym, że całość przekazywanych wartości oraz celów, stawianych przed przyszłymi pracownikami, powinna być dostosowana do każdego pokolenia, zmienić może się jedynie kanał dotarcia. Wyzwań przed jakimi stają przedsiębiorstwa w związku z różnicą pokoleń w miejscu pracy, będzie cały czas przybywać, stąd wypracowanie odpowiedniej formy komunikacji i współpracy w zespole, może okazać się kluczowe dla sukcesu organizacji.

Źródło: intive

Komentarzy (0)

accenture logo

Tags: , , ,

Świat IT tylko dla mężczyzn?

Dodany 30 sierpnia 2017 przez admin

Świat IT tylko dla mężczyzn? Nieprawda! Pracodawcy cenią kobiety w nowych technologiach. Także w Polsce.

Chociaż rynek usług branży informatycznej rozwija się bardzo dynamicznie, kobiety w IT to wciąż zauważalna mniejszość. O tym jak wartościowymi pracownikami są Panie przekonuje łódzki oddział firmy Accenture, gdzie kobiety stanowią obecnie 18% kadry. To nie koniec! Firma stawia sobie ambitne cele, a jej działania employer brandingowe mają przekonać kolejne kandydatki do pracy w nowych technologiach.  

Fundacja Instytutu Innowacyjna Gospodarka podaje, iż globalnie kobiety na stanowiskach IT stanowią mniej niż 25% pracowników. Wśród menedżerów w firmach technologicznych w Europie jest dwa razy mniej Pań niż w innych sektorach. Co zatem może motywować kobiety do podjęcia zatrudnienia w obszarze nowych technologii? Coraz częściej przyciąga je nie tylko atrakcyjność finansowa, lecz także coraz istotniejsza dla dzisiejszych pracowników elastyczność zatrudnienia pozwalająca na realizację własnych pasji oraz możliwość pogodzenia pracy z życiem rodzinnym

Mimo popytu na rynku kobiety w IT to wciąż rzadkość

Obecnie na kierunkach informatycznych w Polsce studiuje około 9 400 kobiet i aż 63 800 mężczyzn. Porównując te proporcje do lat poprzednich widać, że liczba studentek na kierunkach IT jest dość stabilna i oscyluje w granicach 13%. Od 2008 roku wartość ta wzrosła jedynie o 3 punkty procentowe, co pozwala stwierdzić, iż mimo inicjatyw takich, jak „Dziewczyny na Politechniki” czy siostrzanej „Dziewczyny do ścisłych”, kobiety nadal rzadziej decydują się na studia i pracę w tym sektorze rynku.

Wiele firm funkcjonujących w branży IT stara się zmienić ten stan rzeczy mając świadomość, jak ważną rolę odgrywają kobiety w środowiskach pracowniczych. Pracodawcy szczególnie cenią ich odmienne spojrzenie na problemy, zaangażowanie oraz doskonałą organizację czasu pracy. Panie wyróżnia także wysoki poziom inteligencji emocjonalnej oraz większa niż u mężczyzn skłonność do kompromisów. Accenture postawiło sobie za cel, aby wśród nowo obsadzanych stanowisk przynajmniej 40 % z nich zajmowały kobiety, a w roku 2025 firma chce osiągnąć poziom zatrudnienia kobiet i mężczyzn – 50/50.

Dlaczego firmom IT zależy na zwiększeniu liczby kobiet w zespole?

„Kobiety są uważnymi obserwatorami, potrafią analizować problemy w szerokiej perspektywie. Są przy tym także silnie skoncentrowane na osiąganiu wyznaczonych celów, co mobilizuje je do poszukiwania realnych rozwiązań. Potrafią modyfikować swoje priorytety, dzięki czemu są w stanie rozwijać karierę zawodową, nie zaniedbując przy tym osobistych zainteresowań i obowiązków. To dlatego są tak pożądanymi pracownikami na rynkach, gdzie do tej pory większość stanowisk zajmowali mężczyźni. W Łodzi w ciągu roku zamierzamy zatrudnić nawet 200 specjalistów. Mam nadzieję, że w dużej części będą to kobiety.” – podkreśla Witold Rogowski, Dyrektor Zarządzający prowadzący technologiczne centrum Accenture w Łodzi.

To tylko część argumentów za tym, aby zatrudniać kobiety w firmach o profilu IT. Ich obecność ma pozytywny wpływ na atmosferę, jak również jakość dostarczanych produktów i usług. Trzeba pamiętać, że firmy z branży IT dostarczają rozwiązania i produkty, których finalnymi odbiorcami są zarówno kobiety, jak i mężczyźni w różnym wieku. Warto zatem zadbać o to, aby w zespołach, które je tworzą byli przedstawiciele różnych grup. Jak pokazuje doświadczenie firmy Accenture, panie doskonale sprawdzają się na stanowiskach związanych z tworzeniem wysokiej jakości oprogramowania, analizą biznesową i analizą danych. Mają wysoko rozwinięte kompetencje miękkie, które sprawiają, że dobrze współpracują w zespole. Nie boją się podejmowania decyzji, co powoduje, że łatwo odnajdują się w takich rolach, jak koordynator grupy zadań czy kierownik projektu. Zachowanie równowagi pomiędzy obecnością kobiet i mężczyzn w zespołach rozładowuje napięcia i stres, poprawia komunikację, tworzy dobrą atmosferę pracy, przez co wpływa pozytywnie na motywację i w efekcie skutkuje lepszą wydajnością oraz efektywnością wszystkich pracowników.

Co jest ważne dla kobiet? Pieniądze i stanowisko to jedynie połowa sukcesu.

Podczas procesów rekrutacyjnych kobiety coraz częściej podkreślają znaczenie kultury organizacyjnej. Poszukują miejsca, które pozwala łączyć pasje zawodowe z prywatnymi. Taka informacja zwrotna płynie zarówno od nowo zatrudnianych pań jak i tych mających już kilkuletni staż w firmie. To zmiana, która wpływa także na podejście do komunikacji z przyszłymi pracownikami.

„Dziesięć lat temu dobre wynagrodzenie i prestiżowe stanowisko były wystarczającym argumentem, aby przekonać najzdolniejszych pracowników do dołączenia do firmy. Dzisiaj

liczy się odpowiedni balans życiowy i takie elementy jak zrozumienie ze strony pracodawcy, że aby pracownik się rozwijał musi nie tylko pozyskiwać nowe umiejętności zawodowe, lecz także realizować swoje pasje osobiste. W lipcu rozpoczęliśmy kampanię employer brandingową One w Accenture akcentującą tę zmianę i co dla mnie bardzo istotne biorą w niej udział nasze pracownice, które chętnie zgodziły się opowiedzieć o swoich doświadczeniach, aby przekonać nowe kandydatki, że naprawdę w to wierzymy i nie jest to działanie na pokaz” – mówi Mateusz Trojanowski, Poland Recruitment Marketing Lead.

Accenture jest firmą chętnie wybieraną przez kobiety, którym szczególnie zależy na nadaniu tempa swojej karierze w branży IT. Pracodawca proponuje rozwój w dynamicznym, międzynarodowym środowisku, z wykorzystaniem nowoczesnych rozwiązań biznesowych i technologicznych, dając tym samym szansę na dość szybki i ciekawy rozkwit własnej ścieżki zawodowej.

„Uważam, iż w Accenture nie sposób się nudzić. Projekty zmieniają się co dwa, trzy miesiące przez co wciąż uczę się nowych rzeczy, co daje mi poczucie ciągłego rozwoju.” – mówi jedna z uczestniczek kampanii One w Accenture.

Jak przyciągnąć kobiety do IT?

Przede wszystkim łamiąc stereotypy i tworząc przyjazne, otwarte środowisko pracy, w którym kobiety będą mogły budować swoje kariery zawodowe, realizować swoje pasje i spełniać się w życiu rodzinnym.  Rodzicielstwo jest obszarem, który firmy chcące mieć dobrych pracowników muszą traktować bardzo poważnie. Kobiety zasługują tu na szczególną uwagę. Macierzyństwo to czas, w którym najczęściej aktywne zawodowo panie potrzebują możliwości skupienia się na sprawach osobistych i rodzinnych. Niezwykle istotne jest, aby w tym okresie kobiety miały poczucie bezpieczeństwa, że po urlopie macierzyńskim mają do czego wracać. Wiele firm wyznacza nowe standardy stawiając na wsparcie kobiet w tym okresie.

Programy na rzecz pracujących mam to nie puste słowa. Czternasty rok z rzędu magazyn Working Mother uznał Accenture za jedną ze „100 Najlepszych Firm dla Pracujących Matek”, przyznając jej miejsce wśród 10 liderów. Dla matek powracających po urlopach macierzyńskich stworzono program Maternity Returners. Celem inicjatywy jest ułatwienie powrotu do pracy przez odpowiednie wsparcie i pomoc w znalezieniu stanowiska, jak najlepiej dostosowanego do potrzeb i oczekiwań matki po powrocie do czynnego życia zawodowego.

Źródło: Accenture

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Coraz więcej kobiet chce robić karierę w IT

Dodany 21 marca 2016 przez admin

Dziś kobiety w IT stanowią zaledwie 19 proc. wszystkich specjalistów w tej branży, jak wynika z danych opublikowanych przez Komisję Europejską. Mimo że statystyki nie są zachęcające – do końca 2016 roku odsetek ma zwiększyć się o nie więcej niż 6 proc., znawcy tematu wróżą paniom chcącym pracować w IT świetlaną przyszłość. Skąd tak pozytywne prognozy?

Za kilka lat pracowników z umiejętnościami cyfrowymi może być nawet o milion za mało – alarmuje Komisja Europejska. Prognoza nie dziwi – wzmożone zapotrzebowanie na wykwalifikowanych specjalistów IT obserwuje się już od dłuższego czasu. Między innymi z tego powodu jedna z najbardziej zmaskulinizowanych branż, jaką jest IT, będzie ulegać systematycznym zmianom. Wygenerują je zarówno wspomniane potrzeby płynące z rynku pracy, jak i determinacja samych kobiet, które chcąc realizować się w tym sektorze. Konkretnymi działaniami, będą udowadniać własną wartość oraz naturalne predyspozycje praktyczne i analityczne, niezbędne zawodzie informatyka, programisty czy innego specjalisty IT.

Kobieta, mama czy programistka?

Z faktu, że kobiecej charyzmy, wielozadaniowości, determinacji i umiejętności organizacyjnych brakuje w IT, zdaje sobie sprawę wiele osób. Niestety, nadal niewiele z nich stara się coś zmienić. Tymi, który chcą zawalczyć o umocnienie kobiecej roli w informatycznym środowisku, jest Fundacja Rodzina i Przedsiębiorczość. Właśnie uruchomiła bezpłatny projekt „Mama w IT”, którego celem jest łamanie stereotypów dotyczących pracy kobiet w branży IT. – W ramach projektu Fundacja sfinansowała kobietom kursy przygotowujące do egzaminu ISTQB Certified Tester Foundation Level. Jego zaliczenie pozwoli paniom ubiegać się o pracę na stanowisku tester oprogramowania – tłumaczy Wojciech Mróz, współzałożyciel Testuj.pl, firmy która w ramach kooperacji z Fundacją Rodzina i Przedsiębiorczość, wyszkoliła przyszłe specjalistki IT. Jak dodaje: – Pracownik w tym zawodzie pełni istotną rolę, posiadając umiejętności pozwalające na podnoszenie jakości produkowanych aplikacji mobilnych, serwisów webowych i systemów desktopowych. Dzięki ich pracy, jest możliwe uniknięcie w przyszłości problemów związanych z niedostatecznym przystosowaniem tworzonych narzędzi do ich użytkowania.

Jak tłumaczy Ilona Gmytrasiewicz z Fundacji Rodzina i Przedsiębiorczość: – „Mama w IT” to ukłon w kierunku kobiet, a w szczególności mam, które po dłuższej przerwie chcą albo powrócić do życia zawodowego, albo udoskonalić swoje umiejętności, albo zacząć coś zupełnie innego. Projekt jest o tyle ważny, że pozwala walczyć z barierami płynącymi nie tylko z rynku pracy, ale także ograniczeniami, które czują same kobiety: – Częstym problemem jest własna psychika, która nie pozwala mamom podjąć pewnych wyzwań. Uważają, że skoro na kilka lat zostały wycofane z życia zawodowego, to dziś nie dadzą sobie rady w nowym otoczeniu i zmienionych realiach na rynku pracy – dodaje ekspertka.

One już pracują w IT!

Wiele kobiet może się zastanawiać i szukać odpowiedzi na pytanie: „Czy to rzeczywiście dla mnie, skoro nie mam wykształcenia ani doświadczenia w branży IT?”. Trzy kobiety, które dzięki szkoleniom ISTQB zdobyły potrzebną wiedzę i kwalifikacje, a następnie pracę, najlepiej odpowiedzą na to pytanie.

Jestem z wykształcenia humanistką. Ukończyłam Stosunki Międzynarodowe na Uniwersytecie Wrocławskim – przyznaje Ewa. Druga z kobiet, Kasia, ukończyła weterynarię, czyli również nie miała nic wspólnego z branżą informatyczną. Monika, trzecia bohaterka, która zdecydowała się zawalczyć o siebie, zajmowała się wcześniej testowaniem, ale tylko hobbystycznie. Przeświadczenie, że wykształcenie informatyczne jest niezbędne do robienia tego zawodowo, kazało jej przez dłuższy czas zwlekać ze staraniem się o podjęcie podobnej pracy. Kluczowe okazało się wsparcie męża. Monika wzięła udział w szkoleniu, zdała egzamin i dziś pracuje jako tester oprogramowania, łącząc obowiązki zawodowe z obowiązkami matki. Kobieta zwraca uwagę na jeszcze jeden, bardzo istotny aspekt, a mianowicie kobiecą dociekliwość i ciekawość świata, co w tym zawodzie jest bardzo pożądaną cechą: – To jest to, co w tej pracy bardzo lubię – wymyślanie, co może zostać zepsute lub użyte w inny sposób, niż zostało przewidziane. Tu jest miejsce na moją naukową ciekawość i dociekliwość.

Na przekór stereotypom

Kobiety coraz chętniej i odważniej kształcą się w kierunku IT, chcąc pokazać, że potrafią być dobrymi testerami, informatykami i programistami. Monika, Ewa i Kasia są żywymi przykładami na to, że kobieta w IT może czuć się jak ryba w wodzie. Nie uwierzyły stereotypom, że informatyka jest wyłącznie dla mężczyzn. Zaufały własnym umiejętnościom i skorzystały z projektu, który poszerzył ich horyzonty, wzmocnił wiarę w siebie oraz pobudził ciekawość.

Jak podsumowuje Wojciech Mróz: – Rzeczywiście zainteresowanie kobiet pracą w branży IT rośnie, co widzimy chociażby po zwiększającej się liczbie pań uczestniczących w szkoleniach informatycznych. Nie dziwi nas ani podejście przyszłych testerek, ani pracodawców, którzy chcą zatrudniać kobiety. Panie już z natury są bardziej odpowiedzialne, dokładne, dociekliwe i chcą być najlepsze. To jeden z powodów, dla których uważamy, że tester aplikacji i oprogramowania bardzo szybko może stać się zawodem przyszłości dla pań chcących pracować w IT.

Źródło: http://istqb.testuj.pl

Komentarzy (0)

hicron logo

Tags: , ,

Eksport usług IT na wysokim poziomie

Dodany 19 stycznia 2016 przez admin

Krajowy sektor usług IT, rozwijając się w szybkim tempie, coraz śmielej prowadzi ekspansję na rynkach zagranicznych. Rozwiązania i usługi informatyczne z Polski najczęściej trafiają do Wielkiej Brytanii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Analizy sytuacji rynkowej dokonuje Hicron, dostawca usług IT o międzynarodowym obszarze działania.

Wraz z rewolucją technologiczną zmieniła się struktura polskiego eksportu. Środek ciężkości przesuwa się z dóbr szybkozbywalnych (np. artykułów spożywczych) oraz produkcji przemysłowej na zaawansowanie technologie IT, ich producentów i dostawców. Z drugiej strony znajduje się import, gdzie według „Rocznika Statystycznego Handlu Zagranicznego 2015” produkty związane z informatyką znajdują się na 5. miejscu wśród towarów sprowadzanych w 2014 roku, za produktami przetwórstwa przemysłowego, górnictwa oraz rolnictwa i leśnictwa.

Wykres 1

Choć firm oferujących oprogramowanie, sprzęt i usługi informatyczne przybywa, to coraz rzadziej opierają działalność tylko na zagranicznych rozwiązaniach. Polski rynek IT rozwija się w fenomenalnym tempie czerpiąc pełnymi garściami z dostępnych technologii i przekładając je na skuteczne narzędzia dla biznesu. Oferta pozwala na zwrot w kierunku produktów własnych, zaś w segmencie importu pozostawienie jedynie elementów niezbędnych: licencje, sprzęt czy rozwiązania jeszcze u nas niedostępne. Kondycja tego sektora zadaje wręcz kłam rankingom innowacyjności, w których Polska znajduje się niemal na końcu stawki. – mówi Michał Guzek, CEO Hicron, dostawcy systemów IT.

Jako jeden z takich obszarów można wskazać choćby zintegrowane systemy zarządzania przedsiębiorstwami, tzw. ERP. W oparciu o rozwiązania oferowane przez zagranicznych producentów (SAP, Microsoft, Oracle), polscy dostawcy usług IT tworzą zaawansowane konfiguracje systemowe, a także autorskie produkty w pełni z nimi zintegrowane. Daje to przestrzeń nie tylko do odpowiedzi na potrzeby polskiego biznesu, lecz pozwala poszerzać obszar działania i skutecznie konkurować na rynkach zagranicznych.

Główne kierunki eksportu IT

Polski rynek usług IT, według danych GUS, doceniły szczególnie: Wielka Brytania, Niemcy i Stany Zjednoczone. Wartość usług telekomunikacyjnych, informatycznych i informacyjnych eksportowanych na rynek brytyjski wyniosła w 2014 roku ponad 2 miliardy złotych, do Niemiec – 1,7 mld, zaś do USA – 1,6 mld PLN.

Wykres 2

Warto wspomnieć tutaj o specyficznych uwarunkowaniach rynku amerykańskiego. Dużą część kontraktów pozyskują tam np. firmy indyjskie. Ich usługi są znacznie tańsze, a dodatkowym argumentem przemawiającym na korzyść może być stosunkowo niewielka odległość obu państw, czy praca w zbliżonych strefach czasowych. Można jednak zaobserwować stopniowe odejście od outsourcingu realizowanego w tych regionach, na czym skorzystają polskie firmy. Rosnące zainteresowanie naszymi usługami jest szczególnie widoczne zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Niemczech.

Koszt usług świadczonych przez firmy europejskie, w tym polskie, jest wyższy niż u konkurencji azjatyckiej, lecz w toku wytworzenia całego jest rozwiązania zdecydowanie bardziej atrakcyjny w przeliczeniu na stawkę godzinową. Nie konkurujemy wyłącznie ceną; metodyka oparta na jakości, dialogu z klientem i założeniach długofalowej współpracy skutecznie wygrywa z umowami minimum, gdzie każda kolejna usługa – choćby najdrobniejsza – generuje dodatkowe koszty. Kluczowym aspektem jest także wysoki poziom współpracy: wiedza i zrozumienie przebiegu procesów biznesowych oraz kultury.

Bardzo obiecującym kierunkiem ekspansji dla rodzimych firm IT jest tzw. MENA (region Środkowego Wschodu i Afryki Północnej), z państwami takimi jak Katar, Oman, czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, których błyskawiczny rozwój krajów pozwala na realizację dużych projektów. Dodatkowo „globalna wioska” umożliwia świadczenie usług np. utrzymania systemów IT z pominięciem granic administracyjnych przy jednoczesnym zachowaniu wymogów bezpieczeństwa.

Działając zarówno na rynku amerykańskim, jak i niemieckim czy szwajcarskim, polskie firmy odnoszą coraz większe sukcesy. Już dziś ponad 60 procent przychodów Hicron pochodzi właśnie z zagranicy i wskaźnik ten ciągle rośnie. We współpracy z czołowymi producentami tych rozwiązań wdrażane są systemy u największych potentatów przemysłu motoryzacyjnego, produkcyjnego czy retail – mówi Michał Guzek z Hicron.

Bilans na plus

Posiłkując się danymi Głównego Urzędu Statystycznego warto przyjrzeć się bilansowi usług IT nabytych i dostarczonych przez polskie firmy. Najkorzystniej wskaźnik ten wypada dla Szwajcarii (na poziomie 1 242 250 700 PLN), Wielkiej Brytanii (1 226 071 100 PLN) oraz USA (800 992 900 PLN). Co ciekawe, jesteśmy mocno uzależnieni od rozwiązań dostępnych na rynku niemieckim, dla którego bilans kształtuje się na poziomie -5 4570 600.

Wykres 3

Patrząc szerzej, saldo usług telekomunikacyjnych, informatycznych i informacyjnych (według klasyfikacji EBOPS) plasuje się na drugim miejscu z wynikiem 3 883 729 300 PLN, tuż za sektorem podróży (7 263 770 500 PLN).

Wykres 4

Na największych światowych rynkach zanotowano wzrosty PKB: 3,4% to ubiegłoroczna średnia światowa, która utrzymała się na poziomie z 2013 roku. Stabilny wzrost Produktu Krajowego Brutto odnotowały Stany Zjednoczone (ponad 2 proc.) i Unia Europejska – 1,3 procent. Chiny wciąż mogą pochwalić się bardzo wysokim wskaźnikiem (7,4 procent), lecz jest to wzrost mniejszy niż oczekiwano.

Złożona sytuacja geopolityczna zahamowała niektóre obszary eksportowe Polski na tereny Europy Środkowo-Wschodniej. W porównaniu do 2013 roku aż o 17,3 procent, w tym do Rosji – o 14 procent, zwłaszcza artykułów rolno-spożywczych. Sektor IT nie ma się jednak czego obawiać: głównym kierunkiem ekspansji nadal są kraje Europy Zachodniej, gdzie potrzeba implementacji rozwiązań IT, także poprzez firmy z Polski, będzie systematycznie rosła.

Źródło: Hicron

Komentarzy (0)

hicron logo

Tags: , , , , ,

Praca w IT – gdzie zarobisz najwięcej?

Dodany 14 sierpnia 2015 przez admin

60 procent z nas do zmiany pracy najsilniej motywują pieniądze. Branża IT, która jest uważana za jedną z lepiej opłacanych, oferuje pracownikom stawki znacznie wykraczające poza średnią krajową, wynoszącą niewiele ponad 4 000 PLN. Wśród popularnych języków programowania najlepiej zarabiają programiści aplikacji mobilnych – 7 200 PLN miesięcznie oraz programiści JAVA – o 200 PLN mniej. Gdzie warto pracować, w jakiej firmie i specjalizacji, aby zarobić najwięcej?

Rynek pracy IT cały czas wymyka się schematom. Z jednej strony zapotrzebowanie na specjalistów w różnych obszarach informatycznych wciąż rośnie, działy HR alarmują, że brak na rynku specjalistów z danych dziedzin; z drugiej zaś mówi się o dużej rotacji pracowników, którzy – skuszeni wyższą pensją – są skłonni stosunkowo często zmieniać chlebodawcę.

Sedlak & Sedlak, firma zajmująca się doradztwem HR, pod koniec 2014 roku opublikowała raport „Problemy HR w firmach IT”, badający najistotniejsze przeszkody, z jakimi mierzą się rekruterzy poszukujący specjalistów IT. Najtrudniejszą do pokonania barierą jest niedobór kandydatów o odpowiednich kwalifikacjach, z którym boryka się aż 88 procent firm. Idąc za tropem „informatycznego rynku pracownika” warto też zwrócić uwagę na mało konkurencyjne wynagrodzenie, które jako problem postrzega 47 proc. ankietowanych przedsiębiorstw. Gdzie wiec pracować, aby pensja była satysfakcjonująca?

Mniejszym firmom trudno konkurować z dużymi, zwłaszcza międzynarodowymi korporacjami informatycznymi. Oprócz zarobków na często światowym poziomie oferują one szereg świadczeń pozapłacowych, których sfinansowanie dla niewielkich podmiotów może być trudne – mówi Sylwia Wieteska, HR Specialist z Hicron, integratora systemów IT. – Zauważamy jednocześnie rosnący trend pracownika świadomego swoich praw i możliwych profitów poza standardowym wynagrodzeniem. Firmy rozszerzają pakiety socjalne, oferując już nie tylko prywatną opiekę medyczną czy karty sportowe, lecz także bony zakupowe, wszelkiego rodzaju dofinansowanie wakacji lub kursów językowych, czy też darmowe owoce lub inne smakołyki na każdy dzień pracy. Duży nacisk kładzie się także na rozwój zainteresowań i pasji zespołu, np. poprzez materialne wsparcie nieformalnych grup sportowych lub innych kół zainteresowań tworzonych przez pracowników. To, oprócz podstawowego wynagrodzenia, może przyciągać kandydatów – dodaje.

Znajomość języków programowania jest w cenie

Aby w pełni wykorzystać potencjał finansowy rynku IT, należałoby dobrze zaplanować swoją karierę pod kątem kilku czynników wpływających na wysokość wynagrodzenia. Najważniejszym z nich jest specjalizacja informatyka. Najbardziej dochodowe dla firmy obszary to jednocześnie najwyższe pensje. Warto zwrócić szczególną uwagę na zarobki programistów: to tutaj często brakuje specjalistów wysokiej klasy, zaś stawki daleko w tyle pozostawiają średnią krajową.

Ranking najlepiej opłacanych języków programowania otwierają rzadkie technologie (np: COBOL, RUBY). Generalnie im rzadsza technologia, tym wyższe wynagrodzenie. Mamy tu często do czynienia z sytuacją, w której to pracownicy dyktują warunki – firmy są w stanie zapłacić takim programistom kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, a czasami nawet więcej. Jeśli chodzi o bardziej popularne technologie, najlepiej opłacanym obszarem są aplikacje mobilne, gdzie mediana wynagrodzeń miesięcznych brutto doświadczonych programistów wynosi 7 200 PLN. To około dwa razy więcej niż średnie wynagrodzenie według GUS. Natomiast jedna czwarta specjalistów od aplikacji mobilnych zarabia ponad 8 833 PLN brutto miesięcznie – mówi Damian Pokrywka, Specjalista ds. analiz wynagrodzeń z Sedlak & Sedlak.

Na kolejnych miejscach najlepiej opłacanych specjalizacji programistycznych uplasowały się języki: Java z płacą na poziomie 7 000 PLN, C/C++ – 6 867 PLN oraz programista baz danych zarabiający 6 539 PLN miesięcznie, czy .NET z wynagrodzeniem 6 142 PLN.

Więcej w metryce, więcej na koncie

Co oczywiste, wynagrodzenia rosną wraz ze zdobywanym doświadczeniem. W porównaniu do początkującego programisty aplikacji mobilnych (z zarobkami rzędu 4 095 PLN) doświadczony pracownik zarobi już 7 200 PLN, zaś tzw. „senior” może liczyć na comiesięczny wpływ na konto ponad dwukrotnie wyższy niż u „juniora”. Na podobnym poziomie kształtują się różnice dla programistów .NET, gdzie młodszy specjalista zarobi niespełna 4 000 PLN, a starszy – ponad 9 tysięcy złotych brutto miesięcznie.

Różnice w wynagrodzeniu na zbliżonych stanowiskach mogą kształtować się także w zależności od wybranej formy współpracy. Większość firm, także w sektorze IT, elastycznie podchodzi do tej kwestii, umożliwiając zatrudnionemu wybór takiej umowy, jaka będzie dla niego najbardziej satysfakcjonująca. Pracownicy mogą np. prowadzić jednoosobową działalność gospodarczą, podpisać umowę o pracę, bądź kontrakt. Z danych Sedlak & Sedlak wynika, że ten ostatni jest korzystniejszy dla pracownika, ponieważ wiąże się z wyższymi stawkami. I tak w przypadku doświadczonego specjalisty różnica ta wynosi zaledwie 624 PLN w miesiącu, lecz dyrektor pionu może już liczyć na zwyżkę w wysokości 5 115 PLN. W ciągu roku różnica w dochodach starszego specjalisty zatrudnionego na kontrakcie wyniesie około 12 192 PLN. Dla zobrazowania kwoty: to wystarczy, aby kupić nieco ponad 2 m2 mieszkania we Wrocławiu.

Dochodowy biznes to większe pensje

Różnice w wynagrodzeniach są widoczne także gdy przyjrzymy się rocznej kondycji finansowej firm, które je wypłacają. Im większy dochód przedsiębiorstwa, na tym wyższe pensje mogę liczyć jego pracownicy. Starszy specjalista IT zarobi 8 103 PLN w firmie osiągającej dochody do 25 milionów złotych, jeśli zaś zatrudni się w przedsiębiorstwie przekraczającym pułap 200 milionów – ma szansę na pensję w wysokości 9 850 PLN.

Obok największych graczy, polski rynek firm IT rozwija się bardzo intensywnie i na arenę zaczynają wkraczać mniejsze przedsiębiorstwa, zatrudniające 200 – 300 pracowników, które oferują równie atrakcyjne wynagrodzenia. Firmy te wygrywają często nie tylko ofertami finansowymi, lecz także mniej sformalizowaną strukturą, większą samodzielnością pracowników i niestandardowych możliwościach rozwoju poza utartymi schematami – mówi Sylwia Wieteska z Hicron.

Biuro z widokiem

Nie bez znaczenia pozostaje także lokalizacja firmy. W województwach o dużym nasyceniu podobnymi przedsiębiorstwami walka o pracownika się zaostrza, co owocuje wyższymi zarobkami. Programista Java w województwach mazowieckim i dolnośląskim zarobi 7 000 PLN, w śląskim – 5 600 PLN, podczas gdy w lubelskim już tylko 4 100 PLN – niewiele więcej, niż wynosi średnia krajowa. Inaczej kształtują się też dolne i górne kwartyle. Dla porównania: w dolnośląskim jedna czwarta programistów Java zarabia poniżej 4 700 PLN, podczas gdy na terenie lubelskiego wskaźnik ten wynosi 3 000 PLN (dane za 2014 rok).

Pracownika zatrudnię od zaraz

Popyt na specjalistów IT od kilku lat nie tylko nie słabnie, lecz wręcz nabiera rozpędu. Braki kadrowe odczuwają zwłaszcza firmy o intensywnym tempie rozwoju, które prowadzą rekrutacje niemal w trybie ciągłym, poszukując pracowników do nowo tworzonych zespołów.

Rekrutacja w trybie ciągłym to coraz częstsze zjawisko w firmach IT, także w Hicron. W tej chwili poszukujemy między innymi programistów Java i .NET. Aby zaspokoić nasze potrzeby personalne w tych zespołach chcemy zatrudnić około 20 osób. Zapotrzebowanie na specjalistów w tym obszarze jest ogromne i ciągle rośnie, zwłaszcza w miastach takich jak Wrocław czy Warszawa, gdzie swoje siedziby lokuje coraz więcej firm z tego sektora. Czy rynek pracy dla programistów się wysyci? Myślę, że nieprędko to nastąpi – podsumowuje Szymon Włochowicz, Architekt Rozwiązań i Lider Zespołu Enterprise Mobility w Hicron.

W dobie ogromnego zapotrzebowania na pracowników sektora ICT warto ułożyć swoja ścieżkę kariery zarówno pod kątem interesujących i pełnych wyzwań projektów, jak i potencjalnych profitów finansowych. Forma zatrudnienia, wielkość firmy, jej lokalizacja, a także nasza specjalizacja zawodowa – to jedne z ważniejszych czynników wartych uwagi w procesie osiągnięcia zawodowej satysfakcji na informatycznym rynku pracy.

Infografika: zarobki programistów

Artykuł powstał w oparciu o dane Sedlak & Sedlak zawarte w raportach: Wynagrodzenia na stanowiskach IT w 2013 roku oraz Raport płacowy Sedlak & Sedlak dla branży IT – 2015.

Źródło: Hicron

Komentarzy (0)

Tags: , , , , ,

Ponad 60 proc. banków chce zwiększyć inwestycje w IT, by szybciej dostosować się do branżowych regulacji

Dodany 31 lipca 2014 przez admin

Firma SAP SE ogłosiła dziś wyniki badania „The Benefits of Innovative Information Technology in the Banking Industry”. Badanie przeprowadzono we współpracy z ośrodkami akademickimi: Frankfurt School of Finance & Management, New York University’s Stern School of Business and Management oraz University of Applied Sciences and Arts Northwestern Switzerland (Business Transformation Academy). Wyniki badania wykazały duże rozbieżności między oczekiwaniami organów regulacyjnych, a zdolnością banków do spełnienia wymogów sprawozdawczych. Zdaniem organów przyczyną rozbieżności jest zbyt powolne dostosowywanie się do nowych regulacji. Ten proces można jednak przyspieszyć za sprawą innowacyjnych technologii. 65 proc. banków najwyższy priorytet przypisuje rozwiązaniom mobilnym, 48 proc. – technologii in-memory, a 47 proc. – cloud computing. Z badania wynika, że większość banków planuje zwiększenie wydatków na IT w najbliższych trzech latach.

Badanie „The Benefits of Innovative Information Technology in the Banking Industry” przeprowadzono w oparciu o m.in. zaawansowaną alizę „desk research” oraz szczegółowe wywiady z menedżerami wyższego szczebla po stronie banków, jak i organów regulacyjnych.

Banki rozpoczynają nową erę w technologii IT
Menedżer wyższego szczebla z dużego banku amerykańskiego, z którym przeprowadzano wywiad w ramach opisywanego badania, zauważył, że 25 procent użytkowników telefonów komórkowych korzysta z usług finansowych za pośrednictwem telefonu. Dzięki temu rosną szanse na rozwój bankowości mobilnej.

Liderami bankowości mobilnej, która rozwija się w podobny sposób, co bankowość online, są takie kraje, jak Chiny, Indie i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Na rynkach rozwijających się urządzenia mobilne zapewniają dostęp do usług finansowych w społecznościach, w których wcześniej liczba banków była niska. Jeden z uczestników badania dodał, że „na rynku hiszpańskim urządzenia mobilne wykorzystywane są w większym stopniu niż komputery”.

Respondenci dostrzegają również korzyści z przetwarzania dużych ilości danych. Mają przy tym świadomość, że analizy powinny objąć różne źródła informacji. Jednocześnie chcą, by platformy analityczne zapewniły kompletność agregacji (84 procent) oraz dostępność informacji w czasie rzeczywistym (62 procent). Ponadto, przedstawiciele banków sformułowali sześć oczekiwań w zakresie innowacji w procesach przetwarzania dużych ilości danych. Rozwiązania w tym zakresie powinny:

  • umożliwić bankom dostosowanie swoich ofert do potrzeb indywidualnych klientów
  • usprawnić strategie handlowe banków
  • zapewnić lepszy wgląd w dynamikę rynku i udoskonalić badania rynkowe
  • zwiększyć zdolność banków do reagowania na problemy wewnętrzne i zewnętrzne
  • przyśpieszyć i usprawnić procesy decyzyjne
  • identyfikować możliwości zwiększenia przychodu i redukcji kosztów

Przeprowadzone badanie odkryło także inne potrzeby instytucji bankowych: rozszerzenie i zsynchronizowanie wewnętrznych systemów obsługi (celem jest zapewnienie wysokiego poziomu jakości w każdym modelu komunikacji z klientem), udoskonalenie usług świadczonych przez internet oraz zapewnienie bezpieczeństwa danych, w tym ochrony prywatności klientów.

Organy regulacyjne określają wymogi i oczekiwania
W badaniu organy regulacyjne zgodnie przyznały, że istniejąca infrastruktura IT nie gwarantuje raportowania ryzyka w bankach na wymaganym poziomie. Jeden z przedstawicieli organów regulacyjnych dodatkowo zasugerował, że „budżety IT muszą znacznie wzrosnąć, aby sprostać bieżącym i przyszłym wymogom prawnym”. Podobną świadomość mają banki. W najbliższych 3 latach 61 proc. respondentów oczekuje wzrostu budżetu IT o co najmniej 25 proc.

Jednym z czynników, które będą determinować wzrost inwestycji w IT są wytyczne Bazylejskiego Komitetu Nadzoru Bankowego (zwłaszcza zasady efektywnej agregacji danych oraz raportowania ryzyka), Umowa Bazylejska III, Dodd-Frank, zbiór zaleceń przedstawiony w raporcie Liikanena, dyrektywa w sprawie rynków instrumentów finansowych, rozporządzenie w sprawie rynków inwestycji finansowych, rozporządzenie w sprawie infrastruktury rynku europejskiego oraz wyceny „multi-curve”.

Organy regulacyjne określiły, jakie funkcje powinna spełniać nowoczesna infrastruktura IT. Jedną z najbardziej kluczowych jest zdolność do przeprowadzania m.in. terminowego generowania pełnych danych bilansu oraz danych kontrahentów dla całego banku. W celu uzyskania stabilnej infrastruktury organy regulacyjne i audytorskie zalecają bankom następujące usprawnienia:

  • wdrożenie centralnej hurtowni danych
  • udoskonalenie nadzoru nad danymi i procesami
  • wprowadzenie bardziej zautomatyzowanych procesów
  • elastyczne i skonfigurowane moduły do automatycznych analiz, generowania scenariusza warunków skrajnych i testowania warunków skrajnych ad-hoc
  • rozszerzone funkcje i analizy danych w zakresie wyceny produktu oraz kalkulacji zarządzania ryzykiem instytucji bankowej
  • rozszerzone funkcje analiz specyficzne dla jednostek prawnych i jurysdykcji

Organy regulacyjne sprecyzowały także swoje oczekiwania wobec czasu raportowania. W przypadku raportowania dotyczącego kapitału regulacyjnego i ekonomicznego na poziomie grupy końcowe wyniki powinny być ogłaszane w ciągu 10 dni roboczych. Jednocześnie oczekuje się, że w bliskiej przyszłości ten proces powinien być zakończony w jeden dzień. Choćby z tego powodu większość przedstawicieli banków wyraża przekonanie, że ich obecne systemy wymagają aktualizacji.

Wszystkie wnioski z badania można pobrać tutaj.

Metodyka
Badanie zostało przeprowadzone z wykorzystaniem trzech metod: zaawansowanej analizy typu „desk research”, 20 szczegółowych wywiadów z przedstawicielami kadry zarządzającej wyższego szczebla w różnych bankach globalnych, organach regulacyjnych, audytorskich i doradczych ze Stanów Zjednoczonych, Europy i Afryki oraz ankiety online wśród ponad 1500 członków sieci absolwentów Frankfurt School of Finance & Management. Wspomniane wywiady były ograniczone do kadry zarządzającej najwyższego/wyższego szczebla odpowiedniej instytucji lub wyspecjalizowanego działu, np. zajmującego się zarządzaniem ryzykiem, front-office lub technologią IT.

Źródło: SAP

Komentarzy (0)

hicron logo

Tags: , ,

Czy nadal możemy mówić o kryzysie w IT?

Dodany 16 czerwca 2014 przez admin

Gdy w 2008 roku rozpoczęło się spowolnienie gospodarcze obawiano się, że dotknie ono również rynku IT. Tymczasem doczekaliśmy się intensywnego rozwoju technologii mobilnych, rozpowszechnił się także cloud computing i Big Data. Spółka Hicron, integrator systemów informatycznych, odnotowała rekordowe wskaźniki sprzedażowe w pierwszym kwartale 2014 roku.

Pierwszy kwartał każdego roku zazwyczaj oznacza dla firm informatycznych „chude miesiące”: klienci dopiero otwierają budżety i tworzą plany wydatków, które będą konsumować w kolejnych miesiącach. Hicron jednak odnotował znaczący wzrost wyników sprzedażowych, pozyskując kilkanaście dużych projektów obejmujących zarówno obsługę serwisową jak i wdrożenia od podstaw oraz rozwój systemu.

Nowe zlecenia pozwoliły nam przekroczyć początkowe założenia finansowe aż o 44 procent. Dobre wyniki finansowe to dla nas dowód zaufania, jakim darzą nas klienci i potwierdzenie naszych kompetencji.  Mamy świadomość, że nasze kontrakty mają wpływ także na wyniki finansowe naszych partnerów biznesowych, np. SAP Polska – mówi Michał Guzek, Managing Partner w Hicron.

Doceniamy zaangażowanie całego zespołu firmy Hicron w pozyskanie nowych klientów i wartościowych kontraktów na oprogramowanie SAP . Pierwszy kwartał 2014 był jednym z najlepszych w historii SAP w Polsce, zaś Hicron w dużej mierze się do tego przyczynił, wykazując się profesjonalizmem oraz wytrwałością w dążeniu do celu – mówi Iwona Stamper, menedżer ds. relacji z partnerami w SAP Polska.

Konieczność biznesowa

Skąd wzrost popytu na zaawansowane systemy wspomagające zarządzanie firmą? Wdrożenie systemu IT jeszcze kilka lat temu było dowodem dojrzałości biznesowej, lecz jednocześnie inwestycją, na którą nie mogli pozwolić sobie wszyscy. Intensywny rozwój technologiczny wymógł jednak na graczach biznesowych budowanie firmy na solidnych, informatycznych podstawach. Jak ten fakt ma się do powtarzanych informacji o kryzysie w branży?

Nie możemy mówić o kryzysie w IT, widać to w podejściu firm do nowości na rynku. O spowolnieniu słyszymy od 2008 roku, a przecież od tego czasu głośno mówi się między innymi o cloud computing, mobility, Big Data czy BYOD i nie są to tylko nośne hasła marketingowe. Firmy faktycznie inwestują w te rozwiązania. Dla przykładu: rozmawiamy z firmami polskimi i zagranicznymi na temat Big Data. Podczas gdy za granicą firma wciąż rozważa „za i przeciw”, w polskim przedsiębiorstwie widzimy dużo większe zainteresowanie, którego skala jest zaskakująca nawet dla nas – mówi Michał Guzek.

Co dalej?

Jeśli firmy będą poszerzały swoje inwestycje w nowe technologie, faktycznie nie można mówić o stagnacji na rynku. Innowacyjne rozwiązania informatyczne mogą być ze sobą dowolnie łączone, nie można więc mówić o tym, że kolejne lata upłyną pod znakiem „roku Big Data” lub też „roku mobile”.

Kluczem do sukcesu jest umiejętna synergia poszczególnych rozwiązań. Łącząc np. wspomniane wyżej Mobility i Big Data możemy za pomocą urządzenia mobilnego pozyskiwać od klienta dane, które następnie zostaną zestawione z innymi czynnikami za pomocą algorytmów Big Data i umożliwią nam zaoferowanie np. skrojonej na miarę oferty marketingowej.

Siła rynku IT tkwi więc przede wszystkim w optymalizacji procesów biznesowych, jaką otrzymują użytkownicy systemów oraz możliwości łączenia licznych zdobyczy technologicznych zgodnie z preferencjami danego segmentu rynku, a nawet konkretnego odbiorcy.

Źródło: Hicron

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING