Archiwum wg Tagów | "chmura"

red hat logo nowe

Tags: , , ,

Red Hat: lepsza automatyzacja chmur hybrydowych dzięki najnowszej wersji platformy Red Hat Advanced Cluster Management for Kubernetes

Dodany 27 lipca 2021 przez admin

Red Hat Inc, największy na świecie dostawca rozwiązań open source, poinformował o udostępnieniu rozwiązania Red Hat Advanced Cluster Management for Kubernetes 2.3 ― najnowszej wersji platformy do zarządzania środowiskiem Kubernetes klasy korporacyjnej. Rozwiązanie zostało zaprojektowane, aby zapewniać większą elastyczność w zarządzaniu środowiskami hybrydowymi i wielochmurowymi oraz ich skalowaniu. Wszystko to w ujednolicony i zautomatyzowany sposób. Zespoły ds. IT mogą teraz przyspieszyć realizację zadań związanych z zarządzaniem, ochroną i automatyzacją swoich chmur hybrydowych dzięki integracji z Red Hat Ansible Automation Platform i Red Hat Advanced Cluster Management. W ten sposób zyskują bardziej nowoczesne środowiska, gotowe do obsługi chmur hybrydowych.

Automatyzacja w tradycyjnych środowiskach i chmurach hybrydowych

 

Technologie chmury obliczeniowej wdraża się dziś równolegle z tradycyjną infrastrukturą, dlatego wiele przedsiębiorstw szuka możliwości integracji systemów sieciowych, pamięci masowej i zabezpieczeń. Ma to na celu minimalizację rosnącej złożoności zarządzania, która zawsze towarzyszy korzystaniu z oddzielnych narzędzi i strategii zespołów ds. IT. Integracja rozwiązań Red Hat Ansible Automation Platform i Red Hat Advanced Cluster Management ma na celu przyspieszenie automatyzacji i zwiększenie spójności pomiędzy natywnymi klastrami chmurowymi, maszynami wirtualnymi oraz tradycyjną infrastrukturą.

Gdy środowiska skonteneryzowane muszą łączyć się z tradycyjnymi środowiskami IT, Red Hat Advanced Cluster Management pozwala automatycznie uruchamiać instrukcje Ansible przed lub po newralgicznych etapach cyklu życia, takich jak tworzenie aplikacji i klastrów. Dzięki temu ułatwia się automatyzację zadań, takich jak konfigurowanie sieci, podłączanie aplikacji do baz danych, tworzenie równoważników obciążenia i zapór sieciowych oraz aktualizowanie systemów zgłoszeń do zarządzania usługami informatycznymi (ITSM).

Dzięki narzędziu Resource Operator for Red Hat Advanced Cluster Management — opartym na kontrolerze Kubernetes platformy Red Hat OpenShift, pozwalającym sprowadzić złożoną wiedzę operacyjną do postaci kodu — Advanced Cluster Management może korzystać z Ansible Automation Platform do efektywniejszego wykonywania zadań poza klastrem Kubernetes. W efekcie firmy uzyskują pojedynczy, zautomatyzowany przepływ pracy, który pozwala klientom na eksploatację środowisk Red Hat OpenShift równolegle do tradycyjnych systemów IT.

Ansible Automation Platform stale się rozwija — obecnie obejmuje ona już 7 milionów aktywnych węzłów Ansible i umożliwia rozszerzenie dostępnych możliwości o Red Hat Insights for Ansible Automation Platform. Wraz z tym rozwojem rośnie także potencjał rozszerzenia automatyzacji na więcej obszarów biznesowych. Takie rozwiązanie pozwala przedsiębiorstwom lepiej przygotować się na korzystanie z otwartego świata chmur hybrydowych, w którym usługi chmury publicznej, infrastruktura chmury prywatnej i tradycyjne zasoby IT łączą się, aby sprostać zmieniającym się celom biznesowym.

Elastyczne zarządzanie natywną infrastrukturą chmury i infrastrukturą tradycyjną przy mniejszej złożoności

Red Hat OpenShift to czołowa platforma Kubernetes, która stanowi kluczowy element w budowie sprawniejszej chmury hybrydowej. Red Hat Advanced Cluster Management pozwala przedsiębiorstwom na maksymalne wykorzystanie wdrożeń poprzez rozszerzanie i skalowanie klastrów Red Hat OpenShift — z dodatkowymi funkcjami zarządzania nowej generacji, takimi jak udostępnianie na zarządzanych klastrach, lokalnie, na samym sprzęcie (bare metal) i w chmurach publicznych, niezależnie od kompozycji środowisk IT.

Dzięki Red Hat Advanced Cluster Management 2.3 przedsiębiorstwa, które chcąc zmniejszyć złożoność zarządzania przy jednoczesnym zachowaniu zalet Kubernetes klasy korporacyjnej, mogą wykorzystać dodatkowe wsparcie dla importowania zarządzanych klastrów Kubernetes for Red Hat OpenShift on AWS (ROSA), a także klastrów OpenShift na serwerach IBM Power Systems. Wsparcie to stanowi rozwinięcie obsługiwanych zarządzanych klastrów Kubernetes for Red Hat OpenShift on IBM Cloud (ROKS), Microsoft Azure Red Hat OpenShift (ARO), Red Hat OpenShift Dedicated (OSD) oraz IBM System Z. Platforma obsługuje również udostępnianie lokalnych klastrów Red Hat OpenShift w Red Hat OpenStack — bezpośrednio z poziomu Red Hat Advanced Cluster Management.

Klienci mogą także bardziej efektywnie zarządzać klastrami poprzez ich wykrywanie i importowanie z witryny cloud.redhat.com, co pomaga w zarządzaniu bardziej zaawansowanymi funkcjami i eliminuje konieczność ręcznego importowania poszczególnych klastrów. Dzięki funkcji hibernacji klienci mogą również planować przechodzenie w stan hibernacji klastrów, które nie są używane, aby oszczędzać zasoby i lepiej zarządzać kosztami chmury.

Dzięki integracji Red Hat Insights for Red Hat OpenShift zespoły mogą również otrzymywać informacje o kondycji klastrów na potrzeby zarządzanej floty Red Hat Advanced Cluster Management oraz podejmować działania proaktywne i naprawcze na podstawie analiz dostarczanych przez telemetrię opartą na Red Hat OpenShift i specjalistyczną wiedzę firmy Red Hat.

Zaangażowanie firmy Red Hat w innowacje open source

Ponad dwie dekady wsparcia i współpracy w świecie rozwiązań open source czynią Red Hat Advanced Cluster Management w pełni otwartym rozwiązaniem, które opiera się na najbardziej aktualnych innowacjach projektów open source — w tym Argo CD, Open Policy Agent oraz Submariner.

  • OpenShift GitOps rozszerza możliwości Argo CD w obszarze zintegrowanej widoczności, co pozwala klientom podejmować świadome decyzje w należytej skali. Narzędzie OpenShift GitOps współpracuje ze zbiorami zasad Red Hat Advanced Cluster Management, aby zapewnić zgodność z przepisami i należytą konfigurację w odpowiedniej skali. To z kolei umożliwia usprawnienie procesów CI/CD przez dodanie możliwości rozwiązywania problemów z aplikacjami w widoku topologii wdrożonym przez Argo CD.
  • W wersji Technology Preview dostępna jest integracja z Submariner, która udostępnia rozszerzone możliwości sieciowe na potrzeby wielu klastrów, aby zmniejszyć złożoność wdrażania komponentów aplikacji i wymagań sieciowych w klastrach.
  • Szersze wsparcie produkcyjne dla Open Policy Agent/gatekeeper, z nowymi zbiorami zasad OPA/gatekeeper pozwala ponadto klientom na poprawę zgodności z przepisami i zarządzania konfiguracjami.

Wsparcie tego nowatorskiego, otwartego rozwiązania umożliwia zespołom operacyjnym IT lepsze utrzymanie zgodności i konfiguracji w ramach norm regulacyjnych, a także lepsze egzekwowanie zasad w celu zapobiegania naruszeniom. Co więcej, zespoły ds. IT mogą tworzyć zbiory zasad i przepływy zarządzania dostosowane do własnych potrzeb — a wszystko to w środowisku wspieranym przez Red Hat Advanced Cluster Management.

Dostępność

Platforma Red Hat Advanced Cluster Management for Kubernetes 2.3 zostanie udostępniona w najbliższych tygodniach.

Cytaty

Dave Lindquist, dyrektor generalny i wiceprezes ds. tworzenia oprogramowania w dziale Advanced Kubernetes Management firmy Red Hat:

„Aplikacje i usługi chmurowe nie są samotną wyspą. Musimy wspierać firmy tam, gdzie one działają w celu zniwelowania przepaści między tradycyjną infrastrukturą IT a natywnym tworzeniem w chmurze. Dzięki temu zespoły IT będą mogły skupić się na wprowadzaniu innowacji, a nie na próbach łączenia różnych technologii. Firma Red Hat potrafi łączyć te możliwości w ramach podejścia wykorzystującego środowisko GitOps, co pozwala przyspieszać i skalować modernizację. Teraz klienci mogą zautomatyzować cały stos od początku do końca: od klastra przez zbiory zasad i zarządzanie aż po wdrażanie aplikacji. Umożliwia to wyeliminowanie silosów i dalszą realizację strategii chmury hybrydowej na skalę całej organizacji”.

Tim Grieser, wiceprezes ds. badań w dziale Enterprise System Management Software firmy IDC”

„Dyrektorzy ds. informatycznych postrzegają narzędzia do automatyzacji i zarządzania konfiguracjami jako sposób na uzyskanie przewagi nad konkurencją dzięki szybkości i jakości. W związku z tym inwestycje nadal obejmują zarówno tradycyjne środowiska IT, jak i nowoczesne architektury aplikacji. W rzeczywistości oba te środowiska w ogromnym stopniu przyczyniają się do sukcesu firmy. Automatyzacja procesów technologicznych i koordynacja wielu procesów to zadania niezwykle ważne i coraz częściej wymagane, aby umożliwić zespołom ds. infrastruktury i operacji skalowanie w miarę wydłużania cykli dostarczania oprogramowania”. (Worldwide IT Automation and Configuration Management Software Market Shares, 2020: Moderate Growth Amid Pandemic Disruption, czerwiec 2021).

Źródło: Red Hat

Komentarzy (0)

salesforce

Tags: , , , ,

Raport Salesforce – Trendy w sektorze produkcyjnym

Dodany 12 kwietnia 2021 przez admin

Salesforce, globalny lider w dziedzinie systemów CRM, opublikował raport Trends in Manufacturing („Trendy w sektorze produkcyjnym”), który podsumowuje daleko idące skutki globalnej pandemii w tym sektorze. Z analizy danych przeprowadzonej niedawno przez Salesforce wynika, że firmy musiały zmienić swoje strategie i modele działania, pokonują trudności związane z transformacją, a nowe technologie pomogły im skutecznie konkurować na rynku w warunkach ciągłej niepewności.

Firma Salesforce Research przeprowadziła badania, w których wzięło udział prawie 750 globalnych liderów sektora produkcyjnego z Ameryki Północnej i Łacińskiej, Dalekiego Wschodu oraz Europy. Wśród respondentów wyróżniono dwie grupy: producentów przygotowanych na przyszłość, którzy uważają, że ich systemy i technologie będą mogły działać jeszcze przez 10 lat, oraz producentów nieprzygotowanych na przyszłość, niewidzących takiej możliwości. Zbadano najważniejsze różnice między tymi dwiema grupami i stwierdzono, co następuje:

  • Niepewność sprawiła, że firmy muszą zwiększać sprawność działania i modyfikować niektóre swoje funkcje.
  • Pandemia trwale zmieniła funkcje związane z obsługą klienta.
  • Sprzedaż elektroniczna i operacje cyfrowe są podstawą elastycznego, przyszłościowego przedsiębiorstwa.
  • Ważnym elementem strategii producentów przyszłościowych są nowe modele biznesowe, takie jak serwicyzacja.

Oto najważniejsze wnioski:

Konieczność dostosowania się do świata po pandemii

W sektorze produkcyjnym pandemia COVID-19 pociągnęła za sobą daleko idące skutki. Nie tylko zmieniła obecny sposób funkcjonowania przedsiębiorstw, lecz wywarła trwały wpływ na to, jak będą one działać w przyszłości. 80% respondentów stwierdziło, że w wyniku pandemii ich moce produkcyjne uległy niewielkim lub znacznym zmianom, natomiast zdaniem 70% zmiany te będą trwałe.

Liderzy sektora produkcyjnego twierdzą, że w ciągu najbliższych 24 miesięcy priorytetem będzie dla nich transformacja cyfrowa. Poproszeni o wskazanie swoich najważniejszych celów, respondenci stwierdzili, ze najpilniejsze zmiany dotyczą zwiększenia wydajności procesów i usprawnienia planowania popytu (w obu przypadkach 88%), natomiast za najbardziej pomocną w obecnej sytuacji uznali transformację cyfrową (86%).

Producenci, którzy czują się „bardzo dobrze przygotowani” na nadchodząca dekadę, w większości przenieśli się już do chmury. Prawie połowa (45%) producentów, którzy nie czują się przygotowani na przyszłość, ma systemy sprzedaży i systemy operacyjne zainstalowane w całości lub w większości lokalnie, podczas gdy większość (77%) producentów przygotowanych na przyszłość umieściła co najmniej połowę swoich systemów sprzedaży i systemów operacyjnych w chmurze.

Producenci przygotowani na przyszłość uważają, że rozwijanie współpracy z partnerami handlowymi i osiąganie obopólnych korzyści stanowi wartość dla ich przedsiębiorstw: Producenci przygotowani na przyszłość są zadowoleni ze swoich partnerów handlowych prawie dwukrotnie częściej niż ci nieprzygotowani (odpowiednio 44% w porównaniu z 25%).

Prawie jedna trzecia producentów przygotowanych na przyszłość rozszerza serwicyzację. Większość producentów przygotowanych na przyszłość (86%) twierdzi, że serwicyzacja jest częścią strategii ich przedsiębiorstw. 57% już ją stosuje, a 29% stosuje i rozszerza.

Zróżnicowanie produktów i usług

Ze względu na duże zawirowania w sektorze spowodowane pandemią producenci szukają nowych sposobów utrzymania klientów i dotrzymania kroku konkurencji, dywersyfikując swoje produkty i usługi. Producenci z stwierdzili, że w ciągu najbliższych 24 miesięcy najważniejsze będzie dla nich tworzenie nowych produktów (88%) i usług (90%).

Większe znaczenie danych

W przedsiębiorstwach produkcyjnych brak przejrzystości danych i odseparowanie od siebie zespołów może utrudniać kierownictwu prognozowanie sprzedaży, co w obecnym klimacie ekonomicznym jest jeszcze większym problemem. Dla niemal połowy respondentów (48%) największym wyzwaniem są trudności z ekstrakcją danych, a 88% ma problemy ze starszymi narzędziami. Jest więc oczywiste, że jeśli sektor produkcyjny chce zapewnić swoim firmom i klientom maksymalne korzyści, musi zmienić sposób myślenia na bardziej cyfrowy.

Pełen raport można pobrać ze strony: https://www.salesforce.com/resources/research-reports/executive-summary-trends-in-manufacturing/

Metodyka

Dane wykorzystane w tym raporcie pozyskano metodą podwójnej ślepej próby. Badania przeprowadzono w dniach od 29 sierpnia do 15 września 2020 roku. Uzyskano 750 odpowiedzi od liderów sektora produkcyjnego. Respondenci pochodzili z Ameryki Północnej i Łacińskiej, Dalekiego Wschodu oraz Europy. Wszyscy byli osobami trzecimi (nie tylko klientami firmy Salesforce). W badaniach wzięli udział producenci reprezentujący dwie główne grupy:

  • Produkcja dyskretna: Procesy produkcyjne mogą się zmieniać w zależności od aktualnego zapotrzebowania. Stosowane są różne konfiguracje, a w każdej chwili mogą nastąpić zmiany.
  • Produkcja procesowa: Procesy mają charakter stały i niezmienny, są realizowane w trybie ciągłym.

Te dwie grupy zostały podzielone na następujące podgrupy:

  • Produkcja dyskretna:
    • Sprzęt oryginalny (OEM) — sprzedaż złożonych produktów, sprzętu i innych zasobów bezpośrednio lub za pośrednictwem sieci dystrybutorów
    • Dystrybucja — sprzedaż części zgodnych ze specyfikacją lub standardami branżowymi za pośrednictwem sieci dystrybutorów
    • Części produktów — sprzedaż części wyprodukowanych na specjalne zamówienie klienta
  • Produkcja procesowa:
    • Produkty rolne — sprzedaż nawozów, nasion i innych produktów hodowcom/producentom za pośrednictwem sieci dystrybutorów
    • Produkty chemiczne — sprzedaż przemysłowych produktów chemicznych w dużych ilościach bezpośrednio lub przez sieć dystrybutorów
    • Materiały/inne procesy — sprzedaż metali, minerałów, gliny i innych materiałów

Źródło: Salesforce

Komentarzy (0)

veeam logo

Tags: , ,

Kopie zapasowe nowej generacji – co wybrać, gdzie przechowywać dane i jak obniżyć koszty?

Dodany 08 maja 2020 przez admin

Nie trzeba nikogo przekonywać o tym, jak cenne są nasze dane – zarówno osobiste, jak i korporacyjne. Całkowita utrata danych i brak możliwości ich odzyskania w przypadku wystąpienia nieprzewidzianego zdarzenia może mieć istotne konsekwencje. W przypadku utraty przechowywanych w telefonie zdjęć z wakacji straty będą miały charakter sentymentalny. Inaczej jest jednak, kiedy firma traci dane o zleceniach, rozliczeniach z klientami lub inne niezbędne dane, np. z systemów ERP. Chociaż wzrasta świadomość, że kopie zapasowe są krytyczne, nie każdy wie, jak to zrobić i że technologie tworzenia kopii zapasowych można dostosować do indywidualnych wymagań – nie musi to być takie samo podejście do wszystkich.

Backup nowej generacji

Nowoczesne rozwiązania do tworzenia kopii bezpieczeństwa spełniają dziś przynajmniej dwie podstawowe funkcje – nie tylko chronią zgromadzone dane przed ich bezpowrotną utratą, ale również potrafią przywrócić do działania infrastrukturę IT kilka chwil po awarii. Dzięki temu przedsiębiorstwa mogą działać niemal bez zakłóceń. Aby jednak był to realistyczny i funkcjonalny scenariusz, kopie zapasowe muszą być wykonywane regularnie, w ciągłym zautomatyzowanym procesie. Pamiętajmy, że tworzenie kopii zapasowych danych sprzed tygodnia to zdecydowanie za mało!

– Wielokrotnie pytano mnie o najlepszą strategię tworzenia kopii zapasowych. W Veeam opracowaliśmy zasadę 3-2-1, która jest łatwa do zapamiętania. Chodzi o to, że tworzymy trzy kopie zapasowe najważniejszych plików, zapisujemy je na co najmniej dwóch różnych nośnikach i upewniamy się, że co najmniej jedna kopia jest przechowywana poza firmą. Dla niektórych osób taki system wydaje się być zbyt dużą ostrożnością, ale tak nie jest. Atak na firmową infrastrukturę informatyczną lub nawet fizyczna awaria może skutecznie zniszczyć lokalnie przechowywane kopie. Warto też pamiętać, że nośnik, na którym przechowujemy kopie danych, może po prostu odmówić posłuszeństwa – komentuje Andrzej Niziołek, dyrektor regionalny w Veeam Software Poland, lidera w dziedzinie rozwiązań do tworzenia kopii zapasowych i rozwiązań Cloud Data Management.

Podczas gdy świadomość wartości i znaczenia danych wyraźnie wzrasta, nieco mniej uwagi poświęca się zachowaniu ciągłości działania. Nietrudno sobie wyobrazić, że bank lub pracownik domowy, na skutek awarii systemu, nie jest w stanie wykonywać operacji, klienci nie mogą korzystać z bankowości elektronicznej, wykonywać połączeń telefonicznych lub tracą dostępu do Internetu. To tylko zarysowanie szerszego wpływu, jak przestój może wpłynąć na długofalowe skutki finansowe i reputację marki. Łatwo wyobrazić sobie również dużą firmę kurierską, która nie jest w stanie przyjmować zamówień i monitorować przesyłek przez kilka godzin lub małą kwiaciarnię internetową, która nie jest w stanie przyjmować zamówień w szczytowych dniach jak np. Walentynki. Bez względu na skalę działalności, brak dostępności i ciągłości działania może powodować realne i znaczące straty finansowe.

– Rozwiązania w zakresie tworzenia kopii zapasowych są często traktowane jako jedynie dodatkowe miejsce do przechowywania danych. Niestety, jest to oczywiście błędne postrzeganie. Pakiet Veeam Availability Suite jest w stanie przywrócić infrastrukturę IT firmy w ciągu zaledwie kilku minut, gdy wystąpi awaria lub problem. Taka jest siła nowoczesnych rozwiązań do tworzenia kopii zapasowych, ponieważ nie tylko chronią one dane przed utratą, ale także umożliwiają firmie niemal natychmiastowe „postawienie firmy na nogi” w przypadku ataku, awarii lub innych zdarzeń losowych – dodaje Niziołek.

Warto dodać, że utrata danych może nastąpić nie tylko w wyniku awarii. W badaniu przeprowadzonym przez Veeam wśród swoich klientów, aż 53% respondentów[1] wskazało błąd użytkownika lub przypadkowe usunięcie jako główną przyczynę utraty danych. Dość często największym zagrożeniem dla danych są więc ludzie, a nie czynniki zewnętrzne. Więcej informacji można znaleźć w raporcie Veeam’s 2019 Cloud Data Management[2].

Lokalna kopia, chmura, a może chmura hybrydowa?

Wielu przedsiębiorców, zwłaszcza tych mniejszych, obawia się konieczności inwestowania w dodatkową infrastrukturę informatyczną, niezbędną do prawidłowego wykonania i bezpiecznego przechowywania kopii zapasowych. Jednak rosnąca liczba publicznych dostawców usług w chmurze sprawia, że chętniej korzystamy z ich oferty, ponieważ jest ona efektywna kosztowo i bardziej dostępna. Zamiast inwestować we własną infrastrukturę, przedsiębiorcy mogą uzyskać dostęp do usług w chmurze za niewielką część ceny zakupu swoich własnych rozwiązań. Co więcej, skalowalność chmury jest niezwykle prosta i wygodna – jest to kwestia dokonywania zmian w pakiecie usług, który jest skalowalny w zależności od bieżących potrzeb. Dla małych i średnich przedsiębiorstw najlepszym wyborem będzie połączenie lokalnych kopii zapasowych z usługą chmury. Zapewnia to odpowiedni poziom bezpieczeństwa danych, a także możliwość szybkiego przywrócenia usług w przypadku awarii lub np. cyberataku. Większe podmioty powinny rozważyć rozwiązania hybrydowe i wielochmurowe, które łączą w sobie zalety pełnej kontroli np. nad wrażliwymi danymi osobowymi lub bankowymi, z jednoczesnym bezpieczeństwem danych przechowywanych w chmurze publicznej.

– W naszym modelu usług dane (np. kopie zapasowe) są przechowywane przez zewnętrznego dostawcę. Dostawcy usług w chmurze zazwyczaj gwarantują ciągłość usługi, ale my dbamy o bezpieczeństwo danych i automatyczne tworzenie kopii zapasowych. Zauważamy, że łączenie lokalnych kopii zapasowych z usługą chmury wydaje się być najbardziej efektywnym i praktycznym podejściem – dodaje Niziołek.

Ograniczaj koszty

Nowoczesna kopia zapasowa może być nazywana „inteligentną kopią zapasową”.  Przechowywanie danych w chmurze wiąże się z opłatami. Im więcej danych, tym wyższe są oczywiście koszty. Jednak rozwiązania najnowszej generacji mogą znacznie je obniżyć  Zamiast kopiować za każdym razem wszystkie dane, kopiują one tylko te, które uległy zmianie. Roczny zysk z takiego rozwiązania jest już znaczący.

– Firma Veeam oferuje unikalny kalkulator kosztów tworzenia kopii zapasowych w chmurze, który przewiduje wydatki związane z wykonywaniem kopii zapasowych przed ich utworzeniem. Każda firma może z wyprzedzeniem oszacować koszty i opracować na ich podstawie korporacyjną strategię zarządzania kopiami zapasowymi. Godny uwagi jest również fakt, że oprogramowanie Veeam pozwala na odtworzenie nawet pojedynczych plików z pełnego obrazu kopii zapasowej, co pozwala na kontrolę kosztów – komentuje Andrzej Niziołek.

Oznacza to również, że nowoczesne rozwiązania backupowe korelują z potrzebami przedsiębiorcy i dostosowują się do nich. Nie chodzi tu tylko o funkcjonalność samego oprogramowania, ale także o kwestie opłat i licencji. Elastyczność w licencjonowaniu i możliwość dostosowania go do wymagań biznesowych jest tak samo istotna, jak pewność skutecznego przywrócenia kopii zapasowej oraz wszelkich związanych z nią procesów i usług.

[1] Veeam customer survey, April 2019

[2] Veeam 2019 Cloud Data Management Report

Źródło: Veeam

Komentarzy (0)

aruba cloud logo m

Tags: , ,

Dowiedz się wszystkiego o bezpieczeństwie chmury dzięki ebookowi od Aruba Cloud

Dodany 25 kwietnia 2020 przez admin

Aruba Cloud przygotowała „Vademecum Bezpiecznej Chmury” – pierwszy  kompleksowy poradnik w formie ebooka, który pozwoli każdej firmie lepiej zrozumieć usługi typu cloud computing, a także dobrze przygotować się do ewentualnej migracji do chmury oraz zapewnić pełne bezpieczeństwo jej danych. Publikacja ta jest skierowana do przedsiębiorców, którzy chcą rozwijać swój biznes dzięki technologiom chmurowym, jednak brakuje im odpowiedniej wiedzy, by rozpocząć ten proces.

–  Dla bardzo wielu firm podstawową przeszkodą w przejściu do chmury jest obawa o bezpieczeństwo danych i niska znajomość mechanizmów i rozwiązań nią rządzących – mówi Marcin Zmaczyński, Head of Marketing CEE w Aruba Cloud. – Dlatego, widząc tą lukę na rynku postanowiliśmy zebrać całą niezbędną wiedzę, by kompleksowo przedstawić nie tylko zalety chmury, ale także pomóc rozwiązać wątpliwości co do bezpieczeństwa takiego rozwiązania.

Jak wynika z przeprowadzonych przez firmę w bieżącym roku badań dla aż 41 proc. średnich i dużych firm obawy o bezpieczeństwo danych może być powodem, dla którego rezygnują one z migracji do chmury. Jednak jak mówi Marcin Zmaczyński prawidłowe wdrożenie tego rozwiązania to jeden z najskuteczniejszych sposób zabezpieczenia swoich danych przed wyciekiem i cyberatakami.
Jeśli użytkownicy korzystają z profesjonalnego, certyfikowanego centrum danych do pełnego zabezpieczenia ich plików konieczna jest skutecznie przeprowadzona migracja. Ten ebook kompleksowo wyjaśnia wszelkie związane z nią zagadnienia, na jakie trzeba zwrócić uwagę, gdy chce się w pełni zadbać o bezpieczeństwo informatyczne organizacji.

Publikacja w przystępny sposób tłumaczy między innymi takie kwestie jak:

  • jakie jest odpowiednie centrum danych dla chmury
  • na co zwrócić uwagę przy podpisywaniu umowy z dostawcą chmury,
  • jak dbać o weryfikację tożsamości użytkowników
  • jakie korzyści przynosi kompleksowy audyt?

Dzięki przejrzystej formie i czytelnym schematom pozornie skomplikowane tematy będą zrozumiałe nawet dla osób, które miały wcześniej bliskiego kontaktu z tymi technologiami.

W świecie przyśpieszającej cyfryzacji chmura wydaje się podstawowym rozwiązaniem, które może umożliwić polskim firmom skuteczną konkurencję na globalnym rynku. Według danych Eurostatu obecnie 25 proc. firm z UE korzysta z chmury, podczas gdy w Polsce tylko 10 proc. Mamy nadzieję, że dzięki naszemu ebookowi polskim firmom uda się dołączyć do chmurowej rewolucji – podkreśla Marcin Zmaczyński.

A rewolucja chmurowa już teraz imponuje swoim zasięgiem. Przewiduje się, że światowy rynek usług chmury publicznej w 2019 roku urośnie o 17,5 proc., osiągając wartość 214,3 mld USD, w porównaniu z 182,4 mld USD w 2018 r. W 2022 kwota ta ma przekroczyć 330 mld USD. W Polsce w ubiegłym roku na chmurę wydano 325,5 mln dolarów, a kwota ta ma rosnąć o 15,7% rocznie.

Ebook Vademecum Bezpiecznej Chmury jest dostępny za darmo na stronie Aruba Cloud.

Źródło: Aruba Cloud

Komentarzy (0)

genesys logo

Tags: , , , , , ,

Genesys Cloud w AWS Marketplace, wkrótce też w chmurze Azure

Dodany 22 kwietnia 2020 przez admin

System call i contact center Genesys Cloud został udostępniony na platformie AWS Marketplace, co ma ułatwić rozpoczęcie korzystania z tego rozwiązania wszystkim użytkownikom chmury Amazon Web Services (AWS). Genesys, producent systemu, poinformował także o rozszerzeniu partnerstwa z firmą Microsoft. Ma to umożliwić udostępnienie w drugiej połowie br. specjalnej wersji systemu call i  contact center Genesys w chmurze Microsoft Azure.

Dzięki umieszczeniu systemu call i contact center Genesys Cloud w AWS Marketplace  firmy będą mogły zakupić to rozwiązania szybciej i prościej niż w inny sposób. Dodatkowo będą one też mogły skorzystać ze skonsolidowanych rozliczeń, a także ze zniżek w ramach programu AWS Enterprise Discount Program (EDP). Wszystko to powinno się przełożyć na znaczne oszczędności, a także elastyczność w korzystaniu dla wszystkich przedsiębiorstw zainteresowanych wdrożeniem niezawodnego i rozbudowanego systemu call i contact center w chmurze AWS.

Genesys rozszerzył także partnerstwo z firmą Microsoft, aby zaadaptować swój system call i contact center Genesys Cloud na platformę Microsoft Azure. Nowe rozwiązanie – Genesys Engage – będzie sprzedawane i promowane wspólnie przez Microsoft i Genesys. Ma ono umożliwić bieżącym i przyszłym użytkownikom Azure maksymalizację korzyści z ich inwestycji w chmurę Microsoft przez zaoferowanie im dostępu do zaawansowanego i nowoczesnego rozwiązania call i contact center, dedykowanego do współpracy z chmurą Azure.

Firmy są obecnie na etapie opracowywania integracji systemu call i contact center Genesys z takimi rozwiązaniami, jak Microsoft Teams, Microsoft Dynamics 365 i Azure Cognitive Services.

Genesys to wieloletni lider w corocznych raportach firm badawczych Gartner i Forrester dotyczących rozwiązań call i contact center w chmurze. Firma na początku br. zmieniła nazwę swojego flagowego systemu PureCloud na Genesys Cloud. Posunięcie to miało odzwierciedlać ewolucję firmy i jej skoncentrowanie się na „Experience as a service”, czyli na zapewnieniu pozytywnych doświadczeń konsumenckich przez personalizowanie ich komunikacji z działem obsługi na niebywałą dotąd skalę.

Jak zapewnia Genesys, firmy tworzące swoje call i contact center z pomocą Genesys Cloud, a wkrótce także Genesys Engage, mogą spersonalizować obsługę swoich klientów na niezwykle wysokim poziomie, którego oczekują współcześni konsumenci. Wszystko to z wykorzystaniem wielu różnych kanałów kontaktu, a także opartych o sztuczną inteligencję narzędzi automatyzujących wybrane obszary obsługi.

Uruchom zdalne call i contact center w 48 godzin, przez 3 miesiące za darmo

Wszystkie firmy, które są zainteresowane przetestowaniem Genesys Cloud i uruchomieniem call i contact center w chmurze, mogą teraz to zrobić na wyjątkowo atrakcyjnych warunkach, dzięki specjalnej promocji ogłoszonej przez Genesys w związku z pandemią koronawirusa. Jak zapewnia firma, centrum obsługi w chmurze zostanie stworzone za darmo w ciągu 48 godzin i umożliwi ono zdalną obsługę klientów bez żadnych ograniczeń przez 90 dni.

Więcej informacji na temat firmy Genesys oraz jej platformy Genesys Cloud jest dostępnych pod adresem: www.genesys.com/pl.

Źródło: Genesys

Komentarzy (0)

aruba cloud logo m

Tags: , , , ,

Europejskie przedsiębiorstwa coraz chętniej korzystają z chmury. Polska nadal sceptyczna.

Dodany 24 maja 2019 przez admin

Europejskie firmy chętnie wybierają rozwiązania chmurowe do swoich systemów IT. Przodują w tym Włosi i Brytyjczycy. Z drugiej strony polscy przedsiębiorcy nadal deklarują brak zaufania do tego typu rozwiązań, choć cloud computing może przynieść im znaczące korzyści zarówno w obszarze bezpieczeństwa, jak i wdrażania innowacji. Czy powinni wziąć przykład z krajów Europy Zachodniej?

Chociaż transformacja cyfrowa zachodzi w całej Europie, to sektory IT w poszczególnych krajach mają swoją własną specyfikę. Wyraźnie widać to na przykładzie rynku chmury obliczeniowej. Europejski rynek ICT dynamicznie się rozwija i według analiz IDC  do 2022 r. urośnie o 22 proc., osiągając wyższe stopy wzrostu niż w jakiejkolwiek innej części świata, głównie ze względu na RODO[1]. Z kolei w Polsce poziom sceptycyzmu wobec mury jest nadal wysoki.

Według danych z raportu „Wykorzystanie usług w chmurze w przedsiębiorstwach w Polsce” przygotowanego na zlecenei Aruba Cloud, 87 proc. organizacji w naszym kraju nadal opiera swoją infrastrukturę IT na lokalnych rozwiązaniach, podczas gdy tylko 27 proc. z nich korzysta z rozwiązań chmury. Jak wynika z deklaracji ankietowanych, głównymi czynnikami zachęcającymi do przejścia do chmury są dostępność usług przez Internet (39 proc.), wyższy poziom bezpieczeństwa w obliczu ataków cybernetycznych (38 proc.) i oferowana elastyczność (w 36 proc.). Niemniej jednak 63 proc. respondentów wskazuje, że główną przeszkodą w korzystaniu z usług w chmurze są obawy dotyczące bezpieczeństwa danych. Te firmy, które zdecydowały się na model cloud stosują wszystkie modele chmury, zarówno publiczny, hybrydowy jak i prywatny. Według badania zleconego przez Aruba Cloud, 50 proc. użytkowników zwraca się do rozwiązań chmury prywatnej, 26 proc. do chmury publicznej, a 23 proc. do chmury hybrydowej. Przyczyną popularności modelu chmury prywatnej wśród polskich organizacji wydaje się być bezpośrednia kontrola, jaką rozwiązanie to zapewnia każdej firmie w zakresie bezpieczeństwa danych.

Włoski biznes prezentuje inne podejście do technologii chmurowych. Przeprowadzone w ciągu ostatnich ośmiu lat kampanie uświadamiające lokalnych przedsiębiorców w zakresie technologii chmurowych okazały się skuteczne. Obecnie włoski rynek chmury wart jest 2,34 mld euro, a od 2017 roku urósł o 19 proc. We Włoszech 82 proc. średnich i dużych organizacji korzysta z co najmniej jednej usługi w chmurze publicznej, a 23 proc. stosuje chmurę jako wsparcie dla lokalnych rozwiązań. Tendencja ta dotyczy nie tylko dużych organizacji, ale także MŚP, które w 74 proc. przypadków uznają chmurę za skuteczny sposób wprowadzania innowacji w firmie.

Włoskie nastawienie do chmury dynamicznie się zmienia. W 2017 r. na Półwyspie Apenińskim miał miejsce boom chmurę hybrydową. Jednak w 2018 r. tempo przyjmowania chmury publicznej wzrosło tam ze względu na rosnącą świadomość rozwiązań w zakresie przywracania danych w przypadku awarii, a także ze względu na wdrożenie RODO, które nałożyło na firmy obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa danych przy projektowaniu infrastruktury.

Obecnie we Włoszech mamy do czynienia z trendem wybierania kilku dostawców rozwiązań chmurowych, tzw. multicloud. Wiele czynników może decydować o przeniesieniu niektórych usług do różnych dostawców: od poziomu świadczonych usług i wsparcia (SLA) poprzez rodzaj oferowanych rozwiązań, i  doświadczenie dostawcy w zarządzaniu usługą, do redundancji geograficznej, a nawet ceny.

Innym krajem, który w pełni przekonał się do chmury jest Wielka Brytania. Tempo, z jakim organizacje z Wysp przyjmują chmurę, jest imponujące. Jeszcze siedem lat temu nawet połowa (48 proc.) z nich nie korzystała z usług w chmurze. Obecnie odsetek firm, które przeszły na model cloud wynosi aż 88 proc. Połowa firm, które obecnie nie korzystają z chmury, spodziewa się, że wkrótce to zrobi. Szacuje się, że w ciągu dwóch lat 93 proc. organizacji skorzysta z co najmniej jednej usługi w tym modelu. Coraz większy odsetek brytyjskich organizacji chmurze publicznej ….. w zakresie tworzenia kopii zapasowych i odzyskiwania danych po awarii. Na Wyspach strategia multicloud została przyjęta przez 81 proc. organizacji. Jednocześnie rozwiązania hybrydowe tracą tam na popularności (odnotowały spadek o 7 proc. w stosunku do roku 2017)[2].

Tak duże zainteresowanie chmurą w Europie Zachodniej nie powinno być zaskoczeniem, biorąc pod uwagę fakt, że agencja badawcza Gartner prognozuje, iż w 2021 r. przychody generowane przez chmurę publiczną na całym świecie będą szacowane na około 278 mld dolarów, czyli prawie dwukrotnie więcej niż 145 mld wygenerowanych w 2017 r. Znaczna część tego rynku znajduje się w Europie[3]. Ciekawe będzie obserwowanie dalszego rozwoju europejskiego rynku chmur obliczeniowych w nadchodzących latach. Radykalny wzrost popularności tych rozwiązań to efekt połączenia skuteczności ogólnoeuropejskich kampanii uświadamiających oraz wprowadzenia dyrektywy RODO, która z potencjalnej przeszkody przekształciła się w prawdziwy akcelerator procesu cyfryzacji organizacji w całej Europie. W efekcie synergia tych procesów znacząco zwiększyła świadomość wszystkich w zakresie znaczenia danych i prywatności.

[1] https://www.idc.com/promo/global-ict-spending/forecast

[2] https://www.doherty.co.uk/blog/cloud-trends-2018

[3] https://www.gartner.com/en/newsroom/press-releases/2018-09-12-gartner-forecasts-worldwide-public-cloud-revenue-to-grow-17-percent-in-2019

Źródło: Aruba Cloud

Komentarzy (0)

grape up logo

Tags: , , , , ,

Chmura wciąga developerów – PaaS coraz popularniejsze

Dodany 02 maja 2019 przez admin

Usługa „Platform as a Service”, tzw. PaaS, polegająca na udostępnieniu programistom wirtualnego środowiska pracy w chmurze, jest coraz bardziej powszechna wśród międzynarodowych korporacji i lokalnych firm. Przedsiębiorstwa, które już wdrożyły jakieś rozwiązanie PaaS, szybko przekonują się o związanych z tym korzyściach i inwestują w nią jeszcze więcej – to wnioski z najnowszych badań zrealizowanych wśród firm w Europie, USA i Azji przez firmę badawczą ClearPath Strategies na zlecenie Cloud Foundry Foundation (CFF).

 

Według badań CFF, niezależnej organizacji non-profit promującej technologie cloud native, we wrześniu 2018 roku z rozwiązań typu PaaS korzystało około 50 proc. ankietowanych przedsiębiorstw. Rozwijały one z ich pomocą ponad 60 proc. swoich systemów IT. Oznacza to wzrost o 13 proc. w porównaniu do poprzedniej edycji badania pół roku wcześniej. Mnogość korzyści, jaka wiąże się z korzystaniem z PaaS, to główny czynnik, który będzie napędzał adaptację tego typu rozwiązań na świecie w 2019 roku i w kolejnych latach. Z kolei główną barierą będzie niedostosowanie firm pod względem kultury organizacyjnej do nowego sposobu rozwoju swojego oprogramowania.

Firmy wykorzystują platformy PaaS przede wszystkim do migracji starych aplikacji do chmury łącząc to z ich istotną (40 proc.) lub niewielką (30 proc.) przebudową. Zaledwie co czwarta firma używa tego typu platformy do tworzenia nowych aplikacji, które działają i mogą być rozwijane w pełni w środowisku chmury.

„Firmom bardziej opłaca się dokonać migracji istniejących aplikacji do chmury i wówczas je modernizować zgodnie z wytycznymi architektury natywnej cloudowo niż przepisywać złożone aplikacje od nowa – jest to oszczędność finansowa i operacyjna” – wyjaśnia Artur Witek, Wiceprezes Zarządu Grape Up, jedynej polskiej firmy, która należy do Cloud Foundry Foundation.

Jak pokazują wyniki badania, po pierwszych doświadczeniach z rozwiązaniami typu PaaS, przedsiębiorstwa przekonują się do nich oraz sięgają po rozwiązania IaaS („Infrastructure-as-a-Service”). Liczba firm, które korzysta z IaaS, wzrosła o 17 proc. w okresie marzec-wrzesień 2018 roku. Poszukiwania te często kończą się decyzją o rozbudowie środowiska cloudowego w obrębie własnej organizacji. We wrześniu minionego roku zdecydowało się na to o 17 proc. przedsiębiorstw więcej niż pół roku wcześniej.

„To naturalna ewolucja i dobrze znany cykl adaptacji technologii. Firmy oswajają się z rozwiązaniami chmurowymi, a generowane z tego tytułu korzyści są najlepszym motywatorem kolejnych zmian. Przykłady leaderów biznesu – Tesli, Amazona, Netflixa, Facebooka – pokazują, jak dochodowa jest przewaga konkurencyjna zdobywana dzięki elastyczności, skalowalności i szybkości operacyjnej architektury cloudowej” – komentuje Artur Witek.

Coraz większa świadomość, czym są PaaS

Badania CFF pokazały, że aż 74 proc. respondentów jest w stanie bez problemu wytłumaczyć pytającemu znaczenie i korzyści związane z wykorzystaniem platformy PaaS – to wzrost o 11 proc. w porównaniu z lutym 2016 roku. Większa świadomość przekłada się na coraz powszechniejsze zainteresowanie rozwiązaniami PaaS. Zaledwie 14 proc. firm nie korzysta z PaaS, jeśli weźmiemy pod uwagę łącznie przedsiębiorstwa, które wykorzystują wewnętrznie platformy PaaS na szerszą skalę oraz te, które są na etapie ich ewaluowania.

 

Kultura organizacyjna największym wyzwaniem

W lutym 2016 r. prawie 40 proc. menadżerów IT wymieniało kwestie technologiczne, jako największą barierę uniemożliwiającą poprawę wydajności tworzenia aplikacji w ich firmach. 25 proc. menadżerów IT twierdziło z kolei, że to kultura organizacyjna ich firmy jest największą przeszkodą, a 37 proc. uznawały oba te czynniki za w równym stopniu blokujące usprawnienie procesu rozwoju oprogramowania.

Obecnie 44 proc. menedżerów IT uważa, że wykorzystanie możliwości nowych technologii w zakresie rozwoju oprogramowania blokuje najbardziej kultura organizacyjna ich firmy, a tylko 33 proc. twierdzi, że przeszkodą jest dostępność właściwych narzędzi i technologii. Pozostałe 23 procent jest niezdecydowanych.

Korzystając z platform PaaS, kontenerów i architektury serverless można tworzyć i udostępniać nowe wersje oprogramowania w cyklach dziennych, a nie miesięcznych lub rocznych, jak wcześniej. Wszystko to odbywa się w oparciu o bardzo zautomatyzowany proces produkcji i z wykorzystaniem podejścia DevOps, co wymaga m.in. wsłuchiwania się w potrzeby użytkowników i szybkiego reagowania na ich potrzeby. Są to już kwestie wykraczające poza działy IT i wymagające przewartościowania modelu działania i kultury organizacyjnej całej organizacji, tak żeby współgrała ona z możliwościami oferowanymi przez nowe narzędzia wspierające rozwój oprogramowania” – podsumowuje Artur Witek z Grape Up.

Badania Cloud Foundry zostały zrealizowane we wrześniu 2018 roku na reprezentatywnej grupie ponad 600 decydentów IT w firmach na terenie Stanów Zjednoczonych, Azji i Europy. Pełen raport z badań można zobaczyć tutaj: https://www.cloudfoundry.org/whats-driving-companies-to-the-cloud/.

Źródło: Grape Up

Komentarzy (0)

grape up logo

Tags: , , , , ,

Polacy przyśpieszają cyfrową transformację amerykańskich firm

Dodany 20 marca 2019 przez admin

Grape Up, polska firma specjalizująca się w technologiach cloud native oraz w podejściu DevOps w produkcji oprogramowania, zrealizowała projekt dla Cincom Systems, wiodącego dostawcy usług IT z USA. W ramach projektu Grape Up dokonał migracji do chmury kluczowego rozwiązania Cincom, a także przeszkolił pracowników amerykańskiej firmy tak, aby mogli oni samodzielnie rozwijać własne produkty w środowisku chmury. To kolejny tego typu projekt polskiej firmy w USA.

Cincom to spółka, która istnieje na rynku od 1968 roku i oferuje m.in. zaawansowane oprogramowanie CPQ (Configure Price Quote) oraz CCM (Customer Communications Management). Rozwiązania te ułatwiają sprzedaż i komunikację z klientami. Cincom z powodzeniem sprzedaje swoje oprogramowanie w USA, Europie oraz Azji.

Cincom to bardzo doświadczona firma. Wiedzieli, że muszą się przenieść do chmury jak najszybciej, żeby uprzedzić swoją konkurencję. Dodatkowo zależało im na tym, żeby nauczyć się samodzielnie rozwijać własne oprogramowanie w oparciu o platformy PaaS oraz z wykorzystaniem architektury mikroserwisów. Zwrócili się do nas, bo na rynku amerykańskim Grape Up jest jedną z bardziej znanych firm specjalizujących się w technologiach cloud native. Nie tylko realizujemy tego typu projekty migracyjne, ale jednocześnie uczymy naszych klientów, jak takie projekty realizować samodzielnie”– mówi Artur Witek, Wiceprezes Zarządu Grape Up.

Projekt został zrealizowany w głównym centrum developerskim Cincom w Cincinnati w USA. Konsultanci Grape Up – w ścisłej współpracy ze szkolonymi programistami – nie tylko dokonali migracji kluczowych aplikacji spółki do chmury, ale także położyli podwaliny pod nowy sposób tworzenia i rozwoju oprogramowania w Cincom. Zakłada on wykorzystanie platform PaaS, technologii cloud native, metodyki DavOps i Agile. Wypracowane rozwiązanie zostało zaadaptowane przez Cincom do realizacji wszystkich kolejnych projektów developerskich.

Cincom to jeden z wielu klientów ze Stanów Zjednoczonych, dla których zrealizowaliśmy tego typu programistyczno-doradcze projekty. Są to duże, amerykańskie firmy IT oraz globalne korporacje. Edukujemy je w jaki sposób skrócić czas potrzebny do wprowadzenia na rynek nowych produktów i usług. Doradzamy z jakich rozwiązań warto skorzystać biorąc pod uwagę ich środowisko IT, a także pomagamy w realizacji całego projektu” – dodaje Artur Witek z Grape Up.

Źródło: Grape Up

Komentarzy (0)

red hat logo

Tags: , , ,

Otwarta perspektywa: środowiska chmurowe

Dodany 08 marca 2019 przez admin

Chmury hybrydowe zyskały trwałe miejsce we współczesnej infrastrukturze informatycznej.  Model ten ma wiele zalet – przedsiębiorstwa powinny bliżej mu się przyjrzeć przede wszystkim dlatego, że oferuje większe pole manewru. Do niedawna możliwości i funkcjonalności do tworzenia nowych rozwiązań raczej się wzajemnie wykluczały. Pojawiały się dylematy typu: czy samodzielnie stworzyć aplikację w oparciu o własne zasoby, czy raczej zdecydować się na outsourcing architektury i skorzystać z usług zewnętrznego dostawcy? Czy warto zakupić aplikację w modelu SaaS, a może umieścić wszystkie systemy w chmurze publicznej? Każde z takich rozwiązań niesie ze sobą pewne korzyści, ale koordynacja ich wdrożenia może sprawić pewne trudności. Istnieją jednak narzędzia takie jak platforma Red Hat OpenShift, które pozwalają użytkownikom zyskać więcej sposobów na wykorzystanie hybrydowych środowisk wielochmurowych.

Zalety otwartych hybrydowych środowisk wielochmurowych szczególnie docenią osoby decydujące o infrastrukturze firmy. Dyrektor ds. informatyki nie musi przecież ograniczać się tylko do zarządzania infrastrukturą i eksploatacją systemów, ale może skoncentrować się na skutecznym tworzeniu innowacyjnego oprogramowania, pamiętając o możliwościach oferowanych przez otwarte hybrydowe środowisko wielochmurowe.

W dynamicznym otoczeniu rynkowym przedsiębiorstwa czasami muszą działać jak producenci oprogramowania. Zespoły informatyczne mogą aktywnie uczestniczyć w transformacji firmy, a metodą pozwalającą osiągnąć ten cel jest tworzenie aplikacji. Jeśli zespół informatyków natrafi na jakiś problem biznesowy, którego nie da się rozwiązać przy użyciu istniejących narzędzi, może samodzielnie zbudować odpowiednie narzędzie. Właśnie do tego celu służy platforma OpenShift. Jeśli dyrektor ds. informatyki chce wdrożyć nowoczesne aplikacje w otwartym hybrydowym środowisku wielochmurowym, nie musi już tworzyć monolitycznej infrastruktury, jaką znamy z przeszłości. Zyskuje teraz większą elastyczność konfiguracji komponentów i ma okazję wykorzystać zalety otwartego hybrydowego modelu wielochmurowego. Model ten odznacza się w szczególności większą stabilnością i lepszymi mechanizmami przenośności.

W roku 2018 po raz kolejny okazało się, jak istotna dla przedsiębiorstwa jest możliwość wyboru rozwiązania. Wybór oprogramowania, sprzętu i docelowego środowiska to oczywiście nadal bardzo ważne kwestie dla decydentów z obszaru IT, ale obecnie starają się oni również odpowiedzieć na inne pytania: komu powierzyć obsługę infrastruktury (jeśli nie zajmuje się tym samo przedsiębiorstwo) oraz czy warto samodzielnie konstruować środowisko. Pytania takie mogły się pojawić dzięki dwóm koncepcjom technologicznym: przetwarzaniu w chmurze i rozwiązaniom open source.

Kto ma zajmować się infrastrukturą? Często nie chcemy tego robić sami!

Usługi zarządzane nie są zupełnie nową koncepcją. Na podstawowym poziomie istnieją już od dziesięcioleci, wystarczy wspomnieć o outsourcingu centrów przetwarzania danych i hostingu poczty elektronicznej, a także o zarządzanych systemach ERP i CRM. W roku 2018 mogliśmy jednak mówić o zupełnie nowym poziomie funkcjonowania usług zarządzanych. Projektuje się je w sposób, który pozwala wyeliminować złożone zagadnienia związane z obsługą infrastruktury, a nawet obsługą baz danych. Zespoły informatyczne mogą w większym stopniu skupić się na tworzeniu korzystnych dla firmy rozwiązań bez konieczności wykonywania pracochłonnych zadań konserwacyjnych.

Mówiąc o możliwościach wyboru, do tej pory zwracaliśmy uwagę przede wszystkim na oprogramowanie i rodzaj platformy, zaś w mniejszym stopniu myśleliśmy o decyzjach podejmowanych przez menedżerów, związanych z wyborem zewnętrznego dostawcy do obsługi infrastruktury. Warto zauważyć, że taka decyzja ma naturę biznesową, nie dotyczy bezpośrednio technologii oprogramowania. Skoncentrowanie na rozwiązaniach open source pociąga za sobą potrzebę korzystania z nowych usług zarządzanych, które mogą harmonijnie współpracować z bazowymi projektami tego typu. Oczywiście nie chcemy przy tym unikać nowych wyzwań. Firma Red Hat od lat należy do liderów w obszarze tradycyjnych modeli open source. Obecnie chcemy rozszerzyć nasze działania także w dziedzinie usług zarządzanych, oferując takie platformy, jak Red Hat OpenShift Dedicated i Red Hat OpenShift on Azure.

Możemy przy tym wykorzystać nasze doświadczenie i wiedzę związaną z tworzeniem oprogramowania infrastrukturalnego. Nie tylko zajmujemy się konstruowaniem tego rodzaju rozwiązań, lecz także potrafimy je zoptymalizować, rozszerzyć ich mechanizmy zabezpieczeń i zapewnić odpowiednie wsparcie. Aby zrealizować wymagania naszych klientów, sami staliśmy się swoimi klientami! Dzięki temu odbiorcy pragnący samodzielnie zarządzać stworzonymi przez nas rozwiązaniami mogą uzyskać produkty wyższej jakości.

Po co obsługiwać infrastrukturę, skoro można samemu ją zbudować?

Wzrost znaczenia chmur jako fundamentu środowiska obliczeniowego i łatwa dostępność oprogramowania open source oznaczają, że dyrektorzy ds. informatyki mogą tworzyć środowisko aplikacji korporacyjnych we własnym zakresie. Zresztą zdarza się, że kierownictwo przedsiębiorstwa coraz częściej sugeruje takim osobom rozpoczęcie własnych prac, a nie zakup gotowych rozwiązań technologicznych. Pozytywną stroną tego trendu jest fakt, że firma ma okazję zbudować systemy ściśle spełniające przyjęte wymagania. Mogą jednak pojawić się pewne problemy: środowiska open source rozwijają się niezwykle szybko i bardzo możliwe, że niestandardowe pakiety aplikacji nie będą w stanie uwzględnić innowacyjnych funkcji w miarę ich wprowadzania, w efekcie czego powstaną trudne do zarządzania rozgałęzienia w rozwoju kodu.

Warto zwrócić uwagę na pewną istotną kwestię: na początku proces tworzenie własnego pakietu oprogramowania może być bardzo skuteczny i wydajny. Nie można jednak popadać w nadmierny optymizm. W dalszej perspektywie czasowej należy pamiętać o kilku poniżej opisanych elementach.

  • Bieżąca obsługa może stać się bardzo skomplikowanym zadaniem, zwłaszcza w miarę zwiększania zakresu wdrożenia i uwzględniania coraz bardziej złożonych obciążeń i systemów. Może pojawić się konieczność rozwoju nowych, szerszych i bardzo specjalistycznych kompetencji, które wcale nie muszą istnieć w danym przedsiębiorstwie.

  • Instalowanie poprawek i łatek jest konieczne, jeśli jakiś element okaże się wadliwy (a w każdym środowisku taka sytuacja na pewno się wydarzy). Specjalistyczna wiedza niezbędna do przeanalizowania i rozwiązania problemów występujących w nowoczesnej infrastrukturze informatycznej ma coraz większy zakres. Obejmuje różnorodne interfejsy API, począwszy od jądra systemu, a skończywszy na systemie optymalizacji środowiska. W przypadku awarii czasami okazuje się, że należałoby przeanalizować miliony linii kodu różnych produktów. Trzeba wówczas pomyśleć o szczegółach i zależnościach bardziej złożonych niż w przypadku oprogramowania poprzedniej generacji. Awarie czasami jest trudno zdiagnozować, a jeszcze trudniej usunąć.

  • Przekazywanie poprawek i łatek społeczności open source pozwala zmniejszyć ryzyko pojawienia się wykrytych problemów w przyszłości, w kolejnych wersjach kodu. To niezwykle ważny, chociaż często pomijany krok w przypadku korzystania z produktów open source. Jeśli udało się nam usunąć błąd, nie oznacza to wcale, że zauważy go społeczność, zwłaszcza jeśli nie uczestniczymy w bieżących pracach nad rozwojem danego projektu.

Jeśli przyjrzymy się kwestiom związanym z obsługą, kompetencjami i interakcją ze społecznością open source, to okaże się, że niektóre projekty realizowane we własnym zakresie nie odnoszą zakładanego sukcesu. Niestety często zdarza się, że zdajemy sobie z tego sprawę, kiedy na zbudowanych rozwiązaniach funkcjonują już krytyczne aplikacje. Dyrektorzy ds. informatyki rozumieją, o co toczy się gra i bardzo dokładnie porównują wady i zalety podejścia opartego na tworzeniu własnych systemów i zakupu gotowych rozwiązań, nawet w obliczu zewnętrznych nacisków i sugestii samodzielnej pracy w ramach zespołu.

Celem firm takich jak Red Hat jest dostarczanie produktów klasy korporacyjnej, dzięki którym przedsiębiorstwo będzie w stanie uwzględnić innowacyjne funkcje rozwiązań open source. Jednakże poza dystrybucją komponentów tego typu, Red Hat uczestniczy w działaniach społeczności. Tysiące naszych specjalistów bierze udział w poszczególnych projektach, ponieważ chcemy poznać kod, który oferujemy. Dzięki temu można wpłynąć na uwzględnienie poprawek w nowszych wersjach.

Nowe środowisko oferuje użytkownikom wiele możliwości wyboru, pozwala też wykorzystać innowacyjne funkcje wkrótce po ich pojawieniu się na rynku. Dyrektorzy ds. informatyki, dyrektorzy techniczni i pozostali przedstawiciele branży IT mogą z optymizmem myśleć o przyszłości. Wszyscy jesteśmy przekonani, że poradzimy sobie z nowymi problemami i zagadnieniami, udostępnimy zróżnicowane usługi czy produkty naszym użytkownikom końcowym, dzięki czemu będziemy lepiej przygotowani do zmian zachodzących w środowisku biznesowym. Menedżerowie nie powinni jednak tracić pewności siebie w obliczu zbyt wielu możliwości wyboru. To okazja do działania dla zaufanych partnerów, takich jak firma Red Hat. Zajmujemy się tym od dawna i mimo zmian zachodzących w branży oraz rozpowszechnienia środowisk przetwarzania w chmurze nadal jesteśmy gotowi pomagać klientom w tworzeniu infrastruktury informatycznej nowej generacji.

Autorzy: Mike Kelly, chief information officer, Red Hat oraz Matt Hicks, senior vice president of software engineering, Red Hat

 

Komentarzy (0)

marketplanet logo

Tags: , , , , , , ,

Sektor publiczny idzie do chmury

Dodany 05 marca 2019 przez admin

Do stosowania rozwiązań chmurowych od lat nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać. Biznes docenił prostotę takich narzędzi oraz oszczędności, które dają. Większy problem z chmurą miał sektor publiczny, ale i on zaczyna poważnie się nią interesować. Wpływają na to między innymi zmiany w prawie.

Według badania Deloitte 93 proc. organizacji – w tym z sektora publicznego – stosuje już rozwiązania w chmurze lub planuje to robić. Co więcej, inwestycje w ten rodzaj usług mają się podwoić w ciągu najbliższych trzech lat. Do wzrostu zaufania sektora publicznego do tej technologii najbardziej przyczyniają się obecnie nowelizacje prawa.

Na polskim rynku przykładem związanego z przepisami prawa i racjonalnego przejścia na chmurę jest elektronizacja zamówień publicznych. Nowości w ustawie Prawo Zamówień Publicznych sprawiły, że instytucje zostały zobowiązane do zastosowania w przetargach powyżej progów unijnych platform do komunikacji zamawiających z wykonawcami. Dziś tak naprawdę każde z dostępnych na rynku rozwiązań tego typu działa w modelu SaaS – mówi Piotr Matysik, prezes zarządu Marketplanet.

Po 18 października 2018 roku każda instytucja publiczna, która chce być zgodna z ustawą Prawo Zamówień Publicznych, po prostu musi korzystać z chmury – niezależnie od tego, czy wybierze platformę komercyjną, czy rządowy miniPortal. Oczywiście wciąż może stworzyć własny system, ale czas i pieniądze potrzebne na realizację takiego przedsięwzięcia są nieproporcjonalnie duże w stosunku do korzyści, jakie osiągnie.

Nowy teren, nowe możliwości

Skalę koniecznych do przeprowadzenia zmian i potencjał rynku można ocenić na podstawie danych. Tylko w 2017 roku liczba przeprowadzonych w Polsce zamówień publicznych sięgnęła 139133. Zostały one zrealizowane na potrzeby ok. 13000 zamawiających podlegających ustawie Prawo Zamówień Publicznych. Łączna wartość przetargów wyniosła 163,2 mld zł. Gra toczy się o wysoką stawkę.

Zmiany w ustawie PZP sprawiły, że w Polsce powstał całkowicie nowy rynek, który wymaga wypracowania nowych zasad współpracy między zamawiającymi a wykonawcami. Pierwsze miesiące działania zmodyfikowanego prawa przyniosły już pierwsze praktyki w tym zakresie, pokazały problemy funkcjonalne czy technologiczne, z którymi muszą mierzyć się uczestnicy publicznych postępowań zakupowych. Co ważne, sektor zaakceptował te wyzwania i pozytywnie podszedł do usług w chmurze, z pełnym zrozumieniem korzyści z nich płynących.

Chmura to nie tylko elastyczność i możliwość dostosowania do aktualnych uwarunkowań prawnych, ale też przewidywalność oraz ograniczenie kosztów. I tych związanych z utrzymaniem własnej infrastruktury i usuwaniem awarii, i tych płynących z gromadzenia, przechowywania i ustandaryzowania danych. To także bezpieczeństwo zapewnione przez dostawcę oprogramowania w umowie SLA.

Przestrzeń do współpracy

Wejście w chmurę wymagało od sektora publicznego nie tylko zmiany podejścia do dotychczasowej polityki IT, ale też zaufania rozwiązaniom komercyjnym. I choć mówi się, że public niechętnie współpracuje z sektorem prywatnym, na tym polu widać wzajemną chęć współdziałania.

Model SaaS pozwala na szybkie i – w porównaniu do innych modeli – możliwie tanie pozyskanie rozwiązania wspierającego proces udzielania zamówienia publicznego. I to niezależnie od tego, czy zamawiający decyduje się jedynie na narzędzie do obsługi elektronicznego składania ofert, czy na narzędzie kompleksowo wspierające cały proces od planowania zamówień, przez procedurę udzielania zamówienia publicznego, aż po realizację i rozliczenie umowy. O ile mali zamawiający z niewielkim wolumenem zakupowym będą się zapewne skłaniali do zapewnienia ustawowego minimum i będą korzystać z rozwiązań niekomercyjnych, o tyle ci najwięksi, do których zalicza się Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, będą budowali swoje procesy zakupowe w oparciu o współpracę z sektorem prywatnym. Ale będą je budowali tylko wtedy, gdy dostawcy rozwiązań będą gotowi do dostosowywania swojej oferty do potrzeb klientów oraz świadczenia usług na oczekiwanym przez klientów poziomie SLA – mówi Łukasz Korba, zastępca dyrektora, Biuro Zamówień Publicznych, Urząd M.St. Warszawy.

Od stycznia 2020 roku elektronizacja obejmie też przetargi poniżej progów unijnych, które stanowią ok. 30 procent wszystkich postępowań publicznych. To oznacza, że w sektorze publicznym pojawi się jeszcze więcej rozwiązań chmurowych, także tych od komercyjnych dostawców.

Z sektorem publicznym pracujemy od lat i dobrze poznaliśmy jego obawy oraz oczekiwania. Bez wahania mogę powiedzieć, że jego reakcja na rozwiązania chmurowe w zakresie elektronizacji zamówień publicznych jest niezwykle pozytywna, nawet entuzjastyczna. Ważne jest to, abyśmy my – firmy dostarczające tego typu aplikacje – pomogli instytucjom sektora publicznego w oswajaniu tej nowej rzeczywistości – komentuje Piotr Matysik z Marketplanet, firmy odpowiadającej za platformę e-Zamawiający, z której korzysta ponad 350 podmiotów publicznych, w tym 65 jednostek administracji publicznej i samorządowej reprezentowanych przez COAR.

Sektor publiczny docenia rozwiązania chmurowe, bo są intuicyjne, tańsze od szytych na miarę i bardzo często oferowane przez podmioty działające na rynku od wielu lat. Aktualne zmiany w prawie sprawią, że przejść na chmurę będzie w sektorze coraz więcej. Zaufanie, jakim instytucje obdarzyły usługi SaaS oraz partnerów technologicznych z sektora prywatnego, będzie zatem procentować w przyszłości.

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING