Archiwum wg Tagów | "Capgemini"

Tags: , , , , ,

Producenci samochodów gotowi na inteligentną rewolucję

Dodany 27 listopada 2014 przez admin

Samosterowalne samochody już niedługo mogą na stałe zagościć na światowych drogach. Według raportu McKinsey & Company, do 2020 roku wartość segmentu usług i komponentów w tym obszarze motoryzacji ma wynieść aż 170 miliardów euro. To pięciokrotnie więcej niż obecnie[1]. Dla porównania wartość całego rynku motoryzacyjnego w ubiegłym roku w Polsce wyniosła 21-22 miliardów złotych[2]. Dla producentów samochodów oznacza to nie tylko wielomilionowe inwestycje, ale konieczność współpracy z firmami z sektora nowoczesnych technologii. Jednocześnie coraz bardziej wymagający stają się potencjalni indywidualni konsumenci. Już 13 proc. z nich nie wyobraża sobie kupna samochodu nieposiadającego podłączenia do internetu, a więcej niż jedna czwarta ceni sobie bardziej możliwości interakcji pojazdu z otoczeniem niż specyfikację silnika i zużycie paliwa.

Rynek przyszłości

Czołowi przedstawiciele branży samochodowej coraz odważniej inwestują w rynek nowych technologii. Kwestią czasu wydaje się być pojawienie na rynku masowym w pełni niezależnych samochodów, które będą mogły kontaktować się nie tylko między sobą, ale i z całą infrastrukturą drogową. Według analiz Gartnera do 2025 roku, prawie co trzeci samochód osobowy będzie posiadał tego typu specyfikacje[3] w standardzie.

– Nowoczesne rozwiązania zadomowiły się  na stałe w branży motoryzacyjnej. Technologia umożliwiająca zdalne sterowanie pojazdem staje się powszechna i jest już wykorzystywana m.in. przez firmy świadczące usługi monitorowania GPS. Możemy m.in. zablokować uruchomienie zapłonu, wprowadzić autoryzację dostępu do pojazdu, czy łączyć się z nim za pomocą sygnału satelitarnego, GSM i RF. Zintegrowanie pojazdu z otoczeniem zwiększa bezpieczeństwo a w przypadku kradzieży pozwala na szybsze zlokalizowanie i odzyskanie aut odebranych właścicielom – mówi Kamil Jakacki, Dyrektor ds. m Sprzedaży, Cartrack Polska.

Potencjał rynku dostrzegają nie tylko najwięksi gracze branży samochodowej. Działania mające na celu pojawienie się większej ilości zintegrowanych samochodów wspiera również Unia Europejska. Od 2002 roku zainwestowała ponad 180 milionów euro w 40 projektów przyczyniających się  szybszemu wprowadzeniu inteligentnych rozwiązań do codziennego użytku.[4]

Aplikacje na czterech kółkach

Najważniejszym czynnikiem, który skłania potentatów branży do wielomilionowych inwestycji w segment autonomicznych samochodów staje się nie sam rozwój technologiczny, ale jego wpływ na globalną zmianę zachowań i potrzeb pojedynczych konsumentów. Ma to szczególne znaczenie w zakresie urządzeń mobilnych, których na całym świecie użytkuje się już ok. 72 miliardy egzemplarzy[5]. Zmiana ta jest szczególnie widoczna na rynku aplikacji mobilnych. Według raportu Salesforce aż 85 proc. użytkowników komórek uznaje urządzenia mobilne za odgrywające centralną rolę w codziennym życiu. Ich znaczenie rośnie również w przemyśle motoryzacyjnym. Już teraz powstają aplikacje, które pozwalają na kontrolę samochodu, jego parametrów czy wyszukiwanie jego pozycji w czasie rzeczywistym. Według prognoz, za kilka lat pełna kontrola nad pojazdem będzie możliwa jednym palcem – za pomocą telefonów komórkowych oraz tabletów.

Dla jednego z naszych klientów z branży motoryzacyjnej stworzyliśmy wspólny dla wszystkich samochodów kod błędów. Umożliwia on użytkownikowi auta w momencie awarii pojazdu rejestrację i przekazanie zidentyfikowanego problemu do wybranego serwisu za pomocą urządzenia mobilnego, np. iPhone’a. Aplikacja pozwala także na odnalezienie przypuszczalnego źródła awarii dzięki graficznej nawigacji – mówi Piotr Poprawski, dyrektor Capgemini Software Solutions Center, specjalizującego się w rozwoju oprogramowania i świadczeniu zaawansowanych usług informatycznych m.in. dla renomowanych marek z sektora motoryzacyjnego.

Producenci samochodów nie poprzestają jedynie na przygotowywaniu aplikacji mobilnych. Powszechnym rozwiązaniem jest podłączanie samochodów bezpośrednio do internetu. Już teraz liczba takich pojazdów na całym świecie wynosi 23 miliony. Według prognoz IHS Automative do 2020 roku wartość ta będzie prawie siedmiokrotnie większa i wyniesie 152 miliony.

Połączone miasta

Bardzo ważny, z perspektywy producentów, jest również rozwój technologii, która umożliwi samosterowalnym samochodom łączenie się z miejską infrastrukturą drogową. Systemy zintegrowane z pojazdami będą mogły m.in. ostrzegać o utrudnieniach na drodze np. o robotach drogowych i wypadkach, ale przede wszystkim umożliwią kierowcom sprawniejsze i bardziej ekologiczne poruszanie się w korkach drogowych, które są jedną z największych bolączek współczesnych metropolii[6]. Jak pokazują badania, mieszkańcy polskich miast spędzają w korkach rocznie nawet ponad dwa tygodnie. Jeszcze gorzej jest np. w Los Angeles, gdzie w godzinach szczytu prowadzący pojazdy na każdą godzinę jazdy stoją średnio 40 minut w korku[7]. Aby pojawienie się samosterowanych samochodów mogło realnie wpłynąć na poprawę sytuacji na drogach, konieczne jest wprowadzenie systemów, z którymi inteligentne pojazdy będą mogły współpracować.

Współczesne miasta w coraz większym stopniu inwestują w nowoczesne rozwiązania IT. Naukowcy z laboratorium Xerox opracowali innowacyjne narzędzia, które dzięki analizie odpowiednich danych pozwalają na redukcję korków ulicznych i poprawiają bezpieczeństwo na drogach. Produkty Xerox ułatwiają też poszukiwanie miejsc parkingowych. Odpowiednie narzędzia analityczne pomagają ustalić dostępność miejsc postojowych na terenie miasta, włączając w to miejsca abonamentowe, miejsca parkingowe dla celów działalności gospodarczej i strefy załadunku – mówi Maciej Nuckowski, Dyrektor Działu Usług Xerox Polska.

Wymagający klienci

Wraz ze wzrostem inwestycji producentów w nowy segment motoryzacji, sukcesywnie rośnie świadomość konsumentów na jego temat. Według badań Harris Poll więcej niż co drugi Amerykanin słyszał o inteligentnych samochodach[8], mimo, iż segment ten stoi dopiero u progu swojego rozwoju. W związku z tym producenci uważniej zaczynają wsłuchiwać się w zdanie w swoich odbiorców, którzy deklarują coraz bardziej precyzyjne oczekiwania, co do rozwoju poszczególnych obszarów rynku. Według najnowszych badań już nawet dla jednej czwartej klientów połączenie z internetem i innymi samochodami będzie ważniejsze niż właściwości silnika oraz spalanie.

Konsumenci z roku na rok są coraz bardziej świadomi korzystnego wpływu,  jaki  nowoczesne technologie mają na ich codzienne życie. W motoryzacji wprowadza się inteligentne rozwiązania, które umożliwiają kierowcom m.in. dostęp do e-maili z poziomu kokpitu samochodu. IT umożliwia także personalizację ustawień w samochodzie. Na przykład, Luxoft zrealizował z jednym z gigantów amerykańskiej motoryzacji projekt „Interaktywny kokpit”, pozwalający na dowolną konfigurację elementów wyświetlanych na kokpicie kierowcy zgodnie z jego potrzebami. Kolejnym etapem w rozwoju IT dla motoryzacji mogą być samosterowalne samochody, korzystające z nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Jak podaje Connected Car Industry Raport,  prawie 3/4  respondentów oczekuje, że inteligentne auta poprawią bezpieczeństwo i dostarczą nowe możliwości diagnozowania usterek w pojazdach. Tak sprecyzowane oczekiwania pokazują, jak rosną wymagania klientów wobec współczesnej techniki – mówi Wojciech Mach, Dyrektor Zarządzający Luxoft Polska.

Dużą rolę w kształtowaniu opinii o inteligentnych samochodach odgrywają dotychczasowe przyzwyczajenia. Aż 80 proc. osób oczekuje, że samosterowalne pojazdy dostarczą podobne specyfikacje, do jakich są przyzwyczajeni podczas użytkowania nowoczesnych technologii w domu, w pracy oraz za pośrednictwem urządzeń mobilnych.

Samosterowalny sceptycyzm

Czołowi producenci na rynku motoryzacyjnym powinni wziąć pod uwagę, że wprowadzenie samosterowalnych samochodów do powszechnego użytku budzi również sporo wątpliwości. Mimo, iż np. niektóre stany USA (Kalifornia, Newada, Michigan i Floryda) wprowadziły już regulacje umożliwiające pojazdom bez kierowców poruszać się po swoich drogach, to władze większości krajów odnoszą się do tej technologii bardzo sceptycznie. W wielu krajach, w tym m.in. w Polsce poruszanie się autonomicznymi pojazdami byłoby zakazane. Jedna z podstawowych wątpliwości dotyczy tego, kto będzie ponosił odpowiedzialność za spowodowane przez tego typu pojazd wypadki i kolizje drogowe. Mimo pozytywnego nastawienia do trendu, również potencjalni nabywcy mają szereg wątpliwości.

Największe obawy u konsumentów rodzą kwestie bezpieczeństwa. Według Connested Car Consumer Service Report przygotowanego przez McKinsey & Company, aż 54 proc. respondentów obawia się, że ktoś może włamać się do inteligentnego samochodu i przejąć nad nim kontrolę. Niepokój podzielają również ubezpieczyciele. Jak informuje Kaspersky Lab firmy ubezpieczeniowe nie chcą ubezpieczać najnowszych samochodów, w których producenci w miejsce standardowej stacyjki (pozwalającej uruchomić pojazd po włożeniu do niej kluczyka) instalują elektronikę[9]. Fakt ten tłumaczą możliwością zbyt łatwego przejęcia przez złodzieja kontroli nad pojazdem. Tym większe problemy mogą pojawić się przy próbie ubezpieczenia w pełni niezależnych aut.

Wątpliwości budzą również kwestie formalno-finansowe. Nie jest do końca jasne kto będzie płacił za i użytkowanie zdalnego samochodu. Użytkownicy obawiają się, że to oni zostaną obarczeni tymi kosztami. Biorąc pod uwagę, że w 2013 roku w Polsce średni miesięczny koszt korzystania z Internetu w technologiach stacjonarnych jaki deklarowali użytkownicy wyniósł 55 zł, a koszty utrzymania telefonu komórkowego to 62 złote[10], kolejne wydatki poniesione na usługi teleinformatyczne obsługiwane w samochodzie, mogą okazać się znaczące w skali całego domowego budżetu. Wszystkie te obawy ostatecznie zweryfikuje rynek. A wydarzy się to już niedługo. Biorąc pod uwagę tempo wzrostu inwestycji rewolucja może nastąpić szybciej niż w 2020 roku.



[1]http://www.mckinsey.com/Insights/Manufacturing/Whats_driving_the_connected_car

[2]http://www.akcjonariatobywatelski.pl/pl/centrum-edukacyjne/gospodarka/1036,Rynek-motoryzacyjny-w-Polsce-sprzedaz-w-gore-produkcja-wciaz-sie-waha.html

[3]http://www.gartner.com/newsroom/id/2884317

[4]http://europa.eu/rapid/press-release_IP-14-141_en.htm

[5]https://gsmaintelligence.com/

[6]https://gigaom.com/2014/02/12/unlike-the-u-s-europe-doesnt-plan-to-mandate-connected-cars/

[7]http://www.latimes.com/local/cityhall/la-me-california-commute-20141111-story.html

[8]http://www.usatoday.com/story/money/cars/2014/09/07/connected-car-harris-interactive/15237481/

[9]http://www.computerworld.pl/news/399754/Kaspersky.Lab.ostrzega.przed.dziurawymi.samochodowymi.komputerami.html

[10]http://serwisy.gazetaprawna.pl/telekomunikacja/artykuly/786911,raport-uke-wydatki-na-internet-mobilny-i-telefonie-komorkowa-zmalaly-internet-stacjonarny-drozszy.html

Źródło: Linkleaders

Komentarzy (0)

IFS logo

Tags: , , ,

IFS podpisuje umowę partnerską z hiszpańskim oddziałem Capgemini

Dodany 22 lipca 2014 przez admin

Firma IFS, globalny dostawca oprogramowania dla przedsiębiorstw, podpisała umowę z hiszpańskim oddziałem firmy Capgemini oferującej usługi konsultingowe i technologiczne oraz outsourcing. Firma Capgemini, jako partner firmy IFS, będzie zajmować się sprzedażą i wdrożeniami systemu IFS Applications™ na rynku hiszpańskim.

Podpisując tę umowę, firma IFS rozszerza swoją sieć partnerów i zwiększa w ten sposób zasięg sprzedaży swoich produktów. Dodatkowe zasoby wynikające z umowy partnerskiej pozwolą firmie IFS na realizację założonego planu rozwoju.

Partnerstwo z IFS pozwoli firmie Capgemini poszerzyć rozbudowany już portfel o rozwiązanie znane ze swojej zaawansowanej funkcjonalności, szczególnie w obszarze zarządzania projektami, majątkiem, usługami serwisowymi i produkcją.

„W ramach partnerstwa firma Capgemini będzie świadczyć wszystkie usługi wymagane przez klientów w zakresie konsultingu biznesowego i technicznego, w tym usługi konsultingowe w zakresie wdrożenia i wsparcia technicznego systemu IFS Applications” — powiedział Juan Cogolludo, wiceprezes Capgemini Spain.

Współpraca firm na rynku hiszpańskim skierowana będzie przede wszystkim do przedsiębiorstw z sektora realizacji projektów, takich jak branża konstrukcyjno-budowlana czy usługi serwisowe. „Dzięki tej współpracy zarówno IFS, jak i Capgemini zaoferują nowym i obecnym klientom nie tylko narzędzia umożliwiające lepsze zarządzanie firmą, ale też nowe sposoby usprawnienia procesów, zapewniające maksymalną wydajność” — podsumował Gustavo Brito, prezes IFS Ibérica.

„Cieszymy się, że sieć partnerów firmy IFS rozrasta się. Jest to ważna część naszej strategii globalnego rozwoju” — powiedział David Eager, wiceprezes IFS ds. współpracy globalnej. Firma IFS współpracuje z firmą Capgemini także w Ameryce Północnej, w wielu krajach europejskich oraz w regionie Azji i Pacyfiku.

Źródło: IFS

Komentarzy (0)

Tags: , , , , , ,

320 mld USD na oprogramowanie dla firm w 2014 r

Dodany 23 kwietnia 2014 przez admin

Według kwietniowej prognozy Gartnera, rynek oprogramowania dla przedsiębiorstw w 2014 r. osiągnie globalną wartość 320 mld USD i wzrośnie o 6,9 proc. w stosunku do ub.r.[1] To obecnie najdynamiczniej rozwijający się segment branży IT. W firmach rośnie zapotrzebowanie na nowe technologie, wspierające i usprawniające działania rynkowe. Jak przekonują eksperci rynku informatycznego, na świecie następuje obecnie przejście od wdrożeń podstawowych rozwiązań do wzrostu efektywności poprzez wykorzystanie wyspecjalizowanego oprogramowania, dostosowanego do potrzeb konkretnych obszarów biznesu.

Nowe technologie szturmem zdobywają świat biznesu. Skalę udziału firm w światowych wydatkach na IT ukazują najnowsze dane Gartnera. Jak podają badacze, w 2013 r. rynek oprogramowania osiągnął wartość 407 mld USD, co stanowiło wzrost o 4,8 proc. rok do roku[2]. Za znacznie ponad dwie trzecie tej wartości odpowiadały rozwiązania dla przedsiębiorstw (299 mld USD). Co więcej, Gartner prognozuje dalszy wzrost rynku oprogramowania dla biznesu w 2014 r. o 6,9 proc. – najwyższy spośród wszystkich badanych segmentów. Tym samym na całym świecie na ten cel ma zostać przeznaczone 320 mld USD[3].

– Duży wpływ na wzrost środków przeznaczanych na informatykę ma rosnąca popularność wyspecjalizowanego oprogramowania. Oprócz zmiany ilościowej, wśród liderów zmian coraz częściej obserwowana jest także transformacja jakościowa. Przewagę konkurencyjną zyskują podmioty inwestujące w wyspecjalizowane oprogramowanie, dedykowane realizacji poszczególnych potrzeb. W najbliższych latach możemy spodziewać się dalszego wzrostu wydatków na ten cel – mówi Marcin Majda, Business Development Director w Luxoft Poland.

Jak dodaje Michał Grabarz, Dyrektor ds. Usług IT w Infosys BPO Europe, coraz częściej do celów biznesowych wykorzystywane są także urządzenia mobilne, którymi dysponuje rosnąca liczba pracowników przedsiębiorstw. Sprzedaż tabletów zwiększyła się w ub.r. aż o 68 proc.[4], a smartfona posiada blisko obecnie połowa Polaków (44 proc.[5]). Tymczasem w 2013 r. światowa sprzedaż komputerów stacjonarnych i laptopów spadła aż o 10 proc.[6]

Przybywa na przykład aplikacji na tablety i smartfony, które są dedykowane zarządzaniu relacjami i obsługą klienta. Dostawcy tego typu narzędzi wciąż jednak mierzą się ze pewnymi wyzwaniami, które są związane np. z przejrzystością i przystępnością raportów CRM-owych dostępnych na urządzeniach mobilnych – tłumaczy Michał Grabarz.

Inwestycje z przyszłością

Powszechne wykorzystanie oprogramowania IT w firmach przynosi dla nich jednak liczne wyzwania. W poprzednich latach przedsiębiorstwa na całym świecie unowocześniały infrastrukturę informatyczną oraz kładły nacisk na przyzwyczajanie zespołów do systemu pracy wspieranego technologicznymi rozwiązaniami. Obecnie eksperci rynkowi zwracają uwagę na rosnącą specjalizację wdrażanych programów, np. w sektorze motoryzacyjnym.

Producenci oferują coraz więcej aplikacji dedykowanych flotom pojazdów, które usprawniają procesy pracy, optymalizują koszty i zwiększają bezpieczeństwo kierowców.  Dla przykładu, dzięki przyporządkowaniu pojazdom statusu „online” oraz telemetrii ich systemy nawigacji są w stanie np. wyświetlać informacje o dostępności miejsc na parkingu w pobliżu miejsca docelowego. Przydatne aplikacje pozwalają na dzielenie się i edytowanie dokumentów transportowych w czasie rzeczywistym, autoarchiwizację plików w chmurze, czy wystawianie list przewozowych – mówi Bartłomiej Dębski, Prezes Zarządu Cartrack Polska, najdynamiczniej rozwijającego się gracza na krajowym rynku usług profesjonalnego monitorowania pojazdów GPS.

Dobry przykład tej transformacji stanowią też technologie dla sił sprzedaży. W 2013 r. aż 70 proc. polskich firm zmodyfikowało bądź planowało zmodyfikować strategie motywacji dla swoich sił sprzedaży, co było związane z planami rozwojowymi[7]. Jednak aż 75 proc. firm na świecie, zatrudniających od 1 do 2,5 tys. pracowników, wciąż korzysta z tradycyjnych arkuszy kalkulacyjnych[8]. Tymczasem zastąpienie ich stale rozwijającymi się specjalistycznymi systemami ICM/SPM, służącymi m.in. do zarządzania zespołami handlowymi i projektowania strategii sprzedaży, może prowadzić do istotnej transformacji biznesu. Potwierdza to Bartosz Strożek, ekspert branżowy z kilkunastoletnim doświadczeniem we wdrażaniu zaawansowanych rozwiązań sprzedażowych.

Na przykład, projekt dla dużej firmy telekomunikacyjnej z Bliskiego Wschodu, w  którym brałem udział, miał na celu wymianę poprzedniego systemu, stworzonego samodzielnie przez zleceniodawcę. Mimo początkowego oporu pracowników, przyzwyczajonych do starych metod, dziś system typu ICM obsługuje tam 20 tys. sprzedawców. Dzięki powiązaniu w automatyczny sposób reguł prowizyjnych i wyników sprzedaży firma wypracowała najefektywniejszy plan prowizyjny, w znaczący sposób podnosząc sprzedaż. Nie bez znaczenia było także wdrożenie reguł wyłapujących nadużycia prowizyjne. Z kolei inny projekt, realizowany na rzecz międzynarodowej korporacji ubezpieczeniowej, pozwolił jej ujednolicić system rozliczeń w całej globalnej strukturzeopowiada Bartosz Strożek.

Innym z istotnych problemów, z jakimi mierzą się menedżerowie, jest efektywne stosowanie wprowadzanych narzędzi IT. Jak podaje Capgemini w raporcie „2014 Application Landscape”, w ciągu ostatnich trzech lat liczba decydentów IT uważających, że ich biznes wykorzystuje więcej aplikacji niż tego potrzebuje, zwiększyła się z jednej trzeciej (34%) do połowy (48%) badanych.[9]

– Źle zorganizowane, przeciążone i przestarzałe środowiska aplikacyjne, obciążające przepustowość i marnujące pieniądze, wydają się irytować zespoły IT, ale ostatecznie nie powinny być problemem dla biznesu. Jednak w świecie, w którym wszystkie obszary organizacyjne dążą do transformacji cyfrowej, dobrze zorganizowane środowiska aplikacyjne nagle stają się elementem o znaczeniu strategicznym dla całej organizacji  – komentuje Ron Tolido, CTO Application Services Capgemini w Europie Kontynentalnej.

Nowa era, nowe wyzwania

Jak przekonują eksperci rynku informatycznego, na świecie następuje obecnie przejście od wdrożeń podstawowych rozwiązań do wzrostu efektywności poprzez wykorzystanie wyspecjalizowanego oprogramowania, dostosowanego do potrzeb konkretnych obszarów biznesu. Trend ten wynika zarówno z potrzeby zmiany starzejących się systemów IT poprzedniej generacji, jak i chęci wykorzystania potencjału informatyki w kolejnych obszarach działalności przedsiębiorstw. Nie bez znaczenia pozostaje wszechobecne wykorzystanie nowych urządzeń czy też rosnące kompetencje pracowników. W świecie, w którym do 2020 r. do internetu ma być podłączonych 20 mld urządzeń oraz 7 mld osób i instytucji[10] – technologiczne przewagi będą niezbędnym elementem życia biznesu.

Źródło: Linleaders


[10] http://www.gartner.com/newsroom/id/2705317

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING