Nie nosi portfela, wystarczy mu smartfon. Jaki jest współczesny konsument?

Dodany 10 marca 2017 przez admin

W czasach, które odznaczają się wyjątkową mobilnością we wszystkich aspektach życia, ludzie chcą już nie tylko dzielić się swoimi przemyśleniami, ale przede wszystkim szukają ułatwienia codziennych czynności. Znane i dawno obecne na rynku aplikacje, na przykład  Pinterest, poszukują nowych, szybszych i maksymalnie upraszczających korzystanie z nich rozwiązań, takich, jak chociażby wyszukiwanie inspiracji obrazem. Podobnie działa już chyba najbardziej znany azjatycki  serwis zakupowy – Alieexpress. Mamy więc do czynienia z nowym trendem – w społeczeństwie polskim kształtuje się kasta świadomych, mobilnych konsumentów, dla których telefon to przede wszystkim mobilne przedłużenie ich portfela, konta, a nawet kart lojalnościowych.

Nihil novi

Czy aby na pewno? Wydawać by się mogło, że branża e-commerce jest już tak przesycona nowinkami, że nie ma w niej miejsca na kolejne rozwiązania. Błąd. Najprężniej w tym obszarze rozwija się oczywiście rynek azjatycki. Internet Retailer przeprowadziło badania, które jasno pokazują, jak wielkim powodzeniem cieszy się mobilny handel. W 2015 roku Azja odnotowała ponad dwustu procentowy wzrost w sektorze handlu mobilnego. Dla porównania, rynki Ameryki Łacińskiej mogą poszczycić się wzrostem „tylko” rzędu sześćdziesięciu procent. Jak na tym tle wypadają Europejczycy, a szczególnie Polacy? Jeden z popularnych portali aukcyjnych zlecił przeprowadzenie badań dotyczących użytkowania smartfonów i tabletów do zakupów. Wnioski z nich są dość oczywiste, jednak warte przytoczenia. Nie wszyscy bowiem zdają sobie sprawę z siły, jaką ma e-commerce. Dziś urządzenia mobilne to dla klienta jego prywatna encyklopedia zakupowa, dzięki której znajduje i porównuje nie tylko informacje o produktach, ale także inspiracje do ich zakupu. Co ciekawe, w poprzednim roku wzrosty na polskim rynku e-commerce generowały mniejsze miasteczka i wsie. Kolejną ciekawostką jest też fakt, że Polacy za zakupy poczynione za pomocą urządzeń mobilnych płacą również mobilnie. Widać więc, że konsumentom zależy nie tylko na szybkości, ale także na maksymalnej wygodzie.

-Obecnie na rynku dostępne są wielofunkcyjne rozwiązania, które łączą narzędzia handlu mobilnego i platformę do przyjmowania płatności. To naprawdę duże ułatwienie – zarówno dla konsumenta, jaki dla handlowca, a dzisiejszy konsument oczekuje ułatwień. Kolejnym priorytetem jest dla niego szybkość. Zazwyczaj posiada bowiem kilka kont, karty kredytowe lub inne produkty finansowe. Szybki tryb życia czy popularność mobilnych zakupów wymaga natychmiastowych reakcji, a przesyłanie środków między kontami trwa cały dzień, zaś ekspresowe przelewy są kosztowne. Istnieją jednak rozwiązania, które pozwalają omijać takie niedogodności.  Tak zwane transfery peer 2 peer, czyli przesyłanie środków zdigitalizowanych – takich, które mogą być przechowywane w portfelu elektronicznym, to doskonała metoda, by klient zaoszczędził czas i pieniądze, ponieważ  prowadzi ona do obniżenia kosztów z perspektywy klienta- wyjaśnia Michail Miroshnichenko z Wallet Factory, firmy zajmującej się mobilnymi płatnościami.


Mój smartfon moją twierdzą

W Wielkiej Brytanii istnieje przysłowie „mój dom moją twierdzą”. Dziś współczesny konsument powiedziałby raczej „mój smartfon moją twierdzą”. Przez lata zmieniał się sposób, w jaki społeczeństwo kupowało online.  Eksperci z branży twierdzą, że nastała era personalizacji i zbliżania interakcji między sprzedającym, a kupującym. -Bardzo pomocne w procesie personalizacji i indywidualizacji zakupów są wiadomości typu push i temu podobne komunikaty wysyłane bezpośrednio na urządzenie klienta. Nasza platforma finansowa od dawna korzysta z takich rozwiązań i na podstawie feedbacku od klientów widzimy, że to się sprawdza. Bardzo ważne jest też personalizowanie wyglądu samych aplikacji. Niektórzy dostawcy rozwiązań dla mobilnych sklepów i programów lojalnościowych udostępniają takie usługi, ale pod swoja marką, podczas gdy dla klienta dużo korzystniej jest widzieć markę i kolorystykę sklepu, z którego korzysta. Wzmaga to identyfikację i przywiązanie co może realnie przełożyć się na wzrost sprzedaży- mówi  Miroshnichenko i dodaje -branża fintech wzbogaca wachlarz usług  także o narzędzia ukierunkowanie na aktywizację klientów z wieloma rodzajami zaprogramowanych akcji: cashback, bonusy, zniżki, czy punkty lojalnościowe. Programy lojalnościowe są idealnym sposobem budowania zaufania i przywiązania do marki, ale nie tylko. Firmy, które w swoich działaniach wykorzystują programy lojalnościowe mogą zaoszczędzić na badaniach marketingowych i jeszcze precyzyjniej określać potrzeby swoich klientów tak, by ściśle dopasować do nich ofertę. Wszystko prowadzi więc do trendu personalizacji.

Jednak aplikacje mobilne to już nie tylko zakupy online. Apetyt konsumentów został przez nie jedynie rozbudzony, ale nie zaspokojony. Dzisiejszy klient chce swoim smartfonem płacić za rachunki, bilety do teatru, ciasto w kawiarni czy paliwo na stacji benzynowej. To oczywiście możliwe, wystarczy odpowiednio skrojona pod sprzedawcę platforma mobilna i kod QR w miejscu sprzedaży usługi, ale przede wszystkim uświadomiony sprzedawca, który zdecyduje się zainwestować w taką formę promocji.

Do rewolucji przyłączają się banki

 Na rzecz niezmienną i stałą czasem mówi się, że jest „pewna, jak w szwajcarskim banku”. Nic w tym dziwnego – banki przez wiele lat były ostoją tradycji i przestrzegania norm. Jak to się  ma do usług mobilnych? Okazuje się, że mimo przeszkód, jakie stawiają przed instytucjami krajowe regulacje prawne, banki dość szybko adaptują nowoczesne rozwiązania do potrzeb swoich klientów. Na rynku polskim obserwujemy stopniowe przyzwyczajanie się do bankowości internetowej/mobilnej. W tym miejscu możemy wymienić nawet kilka banków, które w swojej ofercie mają aplikacje mobilne. –To wciąż jednak za mało. Potrzebne jest szersze otwarcie drzwi przez sieciowe placówki, ponieważ współpraca między sektorem finansowym, a technologicznym jest nieunikniona. Tego po prostu oczekują klienci- zauważa  Michail Miroshnichenko. W czym więc tkwi klucz do współpracy z konsumentem 2017 roku? Czy w świetle nieustannie zmieniających się standardów i rozwojowych idei możemy powiedzieć, że najlepszą strategią jest nieposiadanie strategii? Nie do końca. Najlepszą strategią jest bowiem wnikliwa obserwacja rynku IT i e-commerce. To tam bowiem będą kreowały się nowe postawy konsumenckie i wymagania, którym sprzedawcy będą musieli sprostać.

Źródło: Wallet Factory

Podziel się: Podziel się z innymi za pomocą portali społecznościowych.
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Wykop
  • Print

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING