Archiwum | e-commerce

salesforce

Tags: , , ,

Wydatki konsumentów rosną. Według badań, w II kwartale 2021 roku nastąpił wzrost cen aż o 11% r/r – nowe dane z Shopping Index Q2

Dodany 27 lipca 2021 przez admin

Według najnowszych wyników Salesforce Shopping Index za II kwartał 2021 roku globalne przychody z handlu cyfrowego w skali rok do roku wzrosły jedynie o 3%. Jest to spora zmiana po ostatnich czterech kwartałach, podczas których wzrost przychodów utrzymywał się na poziomie ponad 50%. Dużym zaskoczeniem jest również fakt, iż handel cyfrowy w Stanach Zjednoczonych spadł o 2% r/r.

Pomimo niższego wskaźnika wzrostu w porównaniu do poprzednich kwartałów, widać wyraźnie, że konsumenci nie zniechęcili się do e-commerce. Po znacznym wzroście zakupów online, jaki miał miejsce w drugim kwartale 2020 roku, klienci nadal pozostali obecni w sieci, zwiększając przychody sprzedawców.

Jesteśmy obecnie w momencie, w którym sprzedawcy już przygotowują się na okres powrotu do szkoły, a następnie na gorączkę zakupów świątecznych. Oznacza to, że będą musieli skupić się na budowaniu spersonalizowanych doświadczeń klienta, ewolucji roli pracownika oraz zarządzaniu łańcuchem dostaw i dynamiką cen, w celu utrzymania wzrostu gospodarczego.

„Pomimo tego, że wzrost przychodów z handlu detalicznego znacząco spłaszczył się, to jednak nawyki internetowe, które klienci wyrobili podczas ostatniego roku nadal  się utrzymują” – powiedział Rob Garf, wiceprezes i dyrektor generalny ds. handlu detalicznego w Salesforce. „Okres świąteczny zbliża się wielkimi krokami, a to oznacza, że konsumenci powinni przygotować się na mniejsze zniżki i wyższe ceny, które sprzedawcy są zmuszeni windować ze względu na koszty produkcji, opóźnień w łańcuchach dostaw i braki kadrowe”.

Szybkie fakty: 

  • Podczas gdy indeks cen konsumenckich wskazuje wzrost o 5,4% rok do roku we wszystkich kategoriach konsumenckich, to jednak wskaźnik Shopping Index firmy Salesforce wskazuje, że inflacja mocniej uderza w sektor detaliczny, gdzie średnia cena sprzedaży (ASP) w II kwartale wzrosła o 11% rok do roku.
  • Wskaźnik Shopping Index pokazuje również, że średnia wartość zamówienia (AOV) w tym kwartale wzrosła do 90,64 USD (około 352 zł) w porównaniu do 77,96 (około 303 zł) USD w II kwartale 2020 r., co stanowi wzrost o 17%, nawet pomimo spadku o 1% liczby artykułów zakupionych przez konsumentów.
  • Średnie stopy obniżek cen zmniejszyły się w tym kwartale do 17% w porównaniu do 20% w II kw. 2020 r. ze względu na ograniczone zapasy i utrzymujący się popyt.
  • Udział opcji płatności „kup teraz, zapłać później” wzrósł o 86% rok do roku i stanowił 6,03% wszystkich metod płatności w 2 kwartale 2021 roku, w porównaniu do 3,25% wszystkich płatności w 2 kwartale 2020 roku.

Kategorie produktów, które odnotowały największy wzrost w II kwartale r./r. to m.in:

  • Odzież luksusowa (43%)
  • Torby i bagaże (22%)
  • Luksusowe torebki (17%)

Kategorie produktowe, które odnotowały największy spadek w II kwartale r./r. to:

  • Uroda – włosy (-36%)
  • Żywność i napoje (-21%)
  • Uroda – makijaż (-19%).

W drugim kwartale 2020 roku nastąpił boom sprzedaży e-commerce, a wynikał on niewątpliwie z faktu, że konsumenci bali się dokonywać zakupów stacjonarnych ze względu na pandemię. Statystyki jasno pokazały skok przychodów z handlu online w ujęciu rok do roku – od II kwartału 2019 roku do II kwartału 2020 roku. Obiecujący wzrost w tym kwartale odzwierciedla fakt, iż nawyki ukształtowane w początkowym etapie pandemii, nadal towarzyszą klientom.

Więcej informacji:

  • Więcej szczegółowych informacji i danych dostępnych jest w Shopping Index dashboard, zasilanym przez Tableau.
  • Predykcje i prognozy dotyczące świątecznego sezonu w tym roku są opisane na blogu.

Źródło: Salesforce

Komentarzy (0)

comp_logo

Tags: , ,

Smart shopping w sklepie tradycyjnym – czy to możliwe?

Dodany 28 kwietnia 2021 przez admin

Polski rynek handlu detalicznego jest bardzo rozdrobniony. Pod tym względem jesteśmy w europejskiej czołówce. Sam sektor branży spożywczej cechuje się bardzo dużą dynamiką. Powód? Właściciele sklepów coraz częściej korzystają z nowoczesnych technologii. A to pozytywnie wpływa na wyniki sprzedażowe.

Tradycyjny rynek nadal tradycyjnie rozdrobniony

Przez lata byliśmy świadkami rozwoju dużych sieci handlowych. Zaczęło się od wielkopowierzchniowych sklepów, krótko potem ekspansję rozpoczęły dyskonty. Kolejny etap to segment convenience, czyli niewielkich sklepów zlokalizowanych blisko miejsca zamieszkania lub pracy klientów, w których można kupić szeroką gamę produktów dopasowanych do potrzeb lokalnej społeczności. Często można tam też skorzystać z drobnych usług, jak na przykład opłacanie rachunków, wypłata gotówki czy odbiór paczki dostarczonej wcześniej przez kuriera. Liczba sklepów tradycyjnych systematycznie spada od wielu lat chociaż proces spadku w ostatnich dwóch latach widocznie hamuje. Na koniec 2020 r. liczba wszystkich sklepów w Polsce wynosiła 258 tys. zgodnie badaniami agencji rynku Bisnode A Dun & Bradstreet Company, która liczy wszystkie rodzaje sklepów, oraz 99,4 tys. zgodnie z agencją NielsenIQ, która liczy sklepy z branży dóbr szybkozbywalnych (FMCG), czyli głównie sklepy oferujące produkty spożywcze i kosmetyczne. Skoro konsolidacja rynku nieustannie idzie do przodu, to skąd nadal tak duże liczby sklepów?

Od tradycyjnego „zza lady” do nowoczesnego „convenience”

Potrzeby społeczeństwa zmieniają się. Żyjemy coraz szybciej i coraz wygodniej. Rośnie konsumpcja, której nie zaszkodziła nawet pandemia COVID-19, która jednak sprawiła, że bardziej dbamy o bezpieczeństwo sanitarne, co również wpływa na to, jak robimy zakupy. Konsumenci coraz częściej wybierają małe sklepy blisko domu lub pracy, a tradycyjne placówki ze sprzedażą „zza lady”, chcąc dopasować się do tych tendencji, stopniowo przeobrażają się w coraz bardziej nowoczesne sklepy typu „convenience”. Sklepy wielkoformatowe i dyskonty przyciągały klientów, oferując bardzo szeroki wybór produktów oraz promocyjne ceny, natomiast „convenience” opiera się na asortymencie węższym, ale precyzyjniej dopasowanym do konkretnej lokalizacji i preferencji klientów z sąsiedztwa. Liderzy handlu nowoczesnego też adoptują ten trend, odchodząc od pełnej centralizacji listy towarów ku modelom, w których asortyment zależy od grupy konsumentów odwiedzających konkretny sklep. Małe sklepy, dzięki ogromnej elastyczności i umiejętności dopasowania asortymentu do panujących aktualnie trendów, również są w stanie bardzo szybko się rozwijać, mimo ogromnej konkurencji w branży. Jak to możliwe?

Smart shopping w sklepie tradycyjnym

Dziś handel detaliczny, również ten prowadzony w najmniejszych placówkach, wspomagany jest przez nowoczesne rozwiązania technologiczne. Kupowanie określane jest obecnie mianem „smart shoppingu” – inteligentnych zakupów – czyli koncepcji zakładającej szybkie i atrakcyjne cenowo zakupy dokonywane blisko domu. Klient „smart” przychodzi do sklepu z określoną potrzebą. Wie, jaki produkt chce kupić zanim rozpocznie zakupy. Małe sklepy są interesującym wyborem dla tej grupy konsumentów, ponieważ oferują zoptymalizowany asortyment. W połączeniu z miłą obsługą, często opartą na sąsiedzkich relacjach, są w stanie skutecznie konkurować z innymi, podobnymi placówkami. Najtrudniej natomiast sklepom tradycyjnym rywalizować z największymi graczami pod względem ceny. Odpowiednio dobrany asortyment i wysoka jakość towarów powodują, że wielu świadomych klientów wybiera właśnie takie miejsca na zakupy niezależnie od ceny. Jednak coraz częściej okazuje się, że wcale nie muszą oni płacić więcej niż w większych sklepach, bo z pomocą przychodzi technologia. Na rynku funkcjonują już cyfrowe platformy usług umożliwiające oferowanie klientom tradycyjnych sklepów atrakcyjnych promocji, w nowoczesnych mechanizmach, bez obniżania własnej marży detalisty – promocje refundowane przez producentów. Wsparte dodatkowo gotowymi materiałami POSM ułatwiają w dotarciu z promocyjnym przekazem do konsumenta.

Smart shopping to również smart buying

Odpowiednie zachęcanie klientów do zwiększenia wartości zakupu jest tylko jedną stroną medalu. Osoba odpowiadająca za zatowarowanie sklepu również powinna robić to „smart”. Jej zadaniem jest kupić towar w dobrej cenie i zadbać o dostawę w odpowiednim momencie. Asortyment musi być dopasowany do typowych zakupów klientów z sąsiedztwa, ale musi też dynamicznie dopasować się do nowych promocji. Ponadto, warto zadbać o jak najlepsze wykorzystanie kredytu kupieckiego u dystrybutora, aby nie zamrażać kapitału sklepu. Również i w tym przypadku z pomocą przychodzi technologia.

Jednym z dynamicznie rozwijających się kanałów zakupowych są internetowe hurtowe platformy e-commerce, adresowane do właścicieli małych sklepów. Są wśród nich zarówno indywidualne portale zakupowe większych hurtowni jak też platformy działające w modelu marketplace. Argumentem przemawiającym za modelem marketplace jest oszczędność czasu, bowiem jeden portal agreguje oferty od wielu hurtowników, jak również umożliwia współpracę z mniejszymi lokalnymi hurtowniami, które nie dysponują własnym portalem. Właściciele sklepów spożywczych mogą w ramach portalu korzystać z korzystnych promocji hurtowych. Są one dedykowane pod kątem określonych preferencji i profilu sklepu. Hurtownicy są w stanie korzystać z mechanizmów typu cross-sell i upsell, proponując specjalne pakiety towarujące. Oferta może zmieniać się w zależności od popytu, lokalizacji kupującego, a nawet pogody. System rekomenduje kupującemu najbardziej optymalny podział koszyka zamówień z uwzględnieniem ceny, dostępnych promocji, minimum logistycznego, daty dostawy i salda kredytowego. Właściciel sklepu nie musi już śledzić wszystkich promocji oferowanych przez dystrybutorów. To system podpowiada mu, co ma dodatkowo zamówić i dokupić, aby ostatecznie mieć optymalną cenę na całym koszyku i właściwy czas dostawy. System rekomendacyjny może wskazać również, że do konkretnego zamówienia warto dorzucić dodatkowy karton określonego produktu, by załapać się na promocję hurtową dystrybutora, zrobić odpowiedni zapas, by nie brakło w sklepie towaru na promocję realizowaną we współpracy z producentem, czy też poszerzyć asortyment o nowe produkty, które dobrze sprzedają się w innych podobnych sklepach. Pozwala także wygenerować gotową listę zakupową na podstawie analizy sprzedaży w danym sklepie, rotacji towaru i marży.

Synergia systemów wspierających „smart shopping”, czyli odsprzedaż do konsumentów, równocześnie ze „smart buying”, czyli zatowarowaniem sklepu, ułatwia codzienną pracę detalistom. Skutkiem jest nie tylko wzrost obrotów sklepu, ale również rentowności prowadzonej firmy.

A skoro smart shopping to ze smartphone’m

Właściciele małych punktów mogą też zachęcić klientów do skorzystania z aplikacji mobilnej, która będzie informowała ich o najciekawszych ofertach i nowych promocjach, dostępnych w sklepie „za rogiem”. W rozproszonym handlu tradycyjnym typowe gazetki promocyjne mają ograniczone zastosowanie. Nawet jeśli dwa sklepy spożywcze zlokalizowane są niedaleko od siebie i korzystają z tych samych platform cyfrowych, może okazać się, że każdy z nich będzie oferował zupełnie inne portfolio promocji. Wszystko dlatego, że nawet niewielka zmiana lokalizacji może powodować zmianę profilu klienta, który taki sklep odwiedza i należy mu zaproponować większą różnorodność promocji. Drukowanie indywidualnych gazetek w każdym sklepie jest kosztowne i czasochłonne. Aplikacja mobilna pomaga klientom sprawnie znaleźć sklep, w którym działa interesująca ich promocja lub szybko sprawdzić wszystkie promocje dostępne w sklepie, do którego właśnie się wybierają. Dzięki zaawansowanym opcjom, klienci mogą też przygotować listy zakupów, skorzystać z usługi „zamów i odbierz”, zamówić dostawę do domu lub zbierać punkty i kupony w programie lojalnościowym w swoim ulubionym lokalnym sklepie.

Technologia smart dla wszystkich

To, jak istotna jest rola najmniejszych sklepów, pokazała i nadal pokazuje pandemia. Klienci decydują się na zakupy właśnie w małych sklepach, które dają większe poczucie bezpieczeństwa, ponieważ są mniej zatłoczone, znajdują się bliżej ich miejsca zamieszkania czy pracy i umożliwiają szybsze zakupy. Nowoczesne rozwiązania technologiczne powinny więc pomagać detalistom rozwijać małe sklepy, niezależnie od tego czy są zrzeszeni w jakiejkolwiek sieci handlowej, franczyzowej lub grupie zakupowej.

Czas prowadzenia sklepu z ołówkiem w ręku, zapisując większość operacji w zeszycie, dawno przeminął. Dziś programy sprzedażowe nie tylko pomagają ewidencjonować sprzedaż na potrzeby rozliczeń księgowych czy podatkowych, ale przede wszystkim umożliwiają pełny wgląd w rotację towaru. Właściciel może na bieżąco analizować rentowność poszczególnych grup towarowych, dowiedzieć się, które produkty najszybciej znikają z półek, a które wymagają większego wypromowania wśród klientów. To wszystko powoduje, że detalista bardzo szybko jest w stanie sprawdzić czy wprowadzenie określonego asortymentu zwiększy obroty w jego placówce.

Nowoczesne, otwarte platformy cyfrowe sprawiają, że małe, lokalne sklepy mogą kierować do swoich klientów atrakcyjną ofertę na równi z dużymi sieciami handlowymi, nie tracąc przy tym możliwości zarządzania swoją firmą w pełni niezależnie. Właściciele sklepów tradycyjnych mają swobodę wyboru ofert i promocji w przeciwieństwie do sklepów sieciowych, w których określone akcje promocyjne są narzucone z góry. Nowoczesna technologia ma bowiem wspierać, a nie ograniczać, swobodę prowadzenia sklepu, by mógł łatwiej reagować na lokalne trendy i skuteczniej dbać o klientów z sąsiedztwa.

Autor: Tomasz Jasinkiewicz, Wiceprezes Comp Platforma Usług

Komentarzy (0)

quercus logo m

Tags: , ,

E-commerce i rozwiązania chmurowe, czyli branża IT w czasach epidemii

Dodany 04 czerwca 2020 przez admin

Życie w czasie pandemii przeniosło się do sieci – i to zarówno życie towarzyskie, jak i biznesowe. Na początku roku, w efekcie sytuacji związanej z koronawirusem, ruch w Internecie wzrósł o 30%-40%. To do Internetu przenieśliśmy wiele codziennych czynności, jak: zakupy żywności, odzieży, elektroniki, ale też wizyty w banku, u ubezpieczyciela, czy realizację przesyłek. Muzea udostępniły możliwość wirtualnego zwiedzania, platformy filmowe specjalne pakiety na czas kwarantanny, artyści grali koncerty online, a spotkania ze znajomymi realizowaliśmy na czatach wideo.

Niestety wiele portali internetowych i aplikacji nie było przygotowanych na taki wzrost ruchu, czego skutkiem były przerwy w dostawie usług. Najdobitniejszym przykładem była sytuacja kryzysowa u światowego potentata, Microsoftu, którego serwery nie wytrzymały obciążenia wynikającego z ogromnego zainteresowania aplikacją Teams, co poskutkowało przerwami w dostępie do usługi. Zwiększony ruch w sieci był także wyzwaniem dla firm telekomunikacyjnych, dla których oznaczało to konieczność przesłania większej ilości danych. Efektem było zwolnienie łącz internetowych w godzinach szczytu.

Z biznesowego punktu widzenia na pewno skorzystały firmy zajmujące się sprzedażą internetową, które były przygotowane zarówno od strony technicznej, jak i organizacyjnej –na zwiększone zamówienia, jak i na konieczność przestrzegania nowych procedur związanych z realizacją wysyłek. Zresztą efekty tych zabiegów widzimy też dziś w tzw. realu – niektóre sieci odzieżowe rozważają, czy całej sprzedaży na dłuższy czas nie przenieść do Internetu (zwłaszcza wobec obowiązujących dziś obostrzeń związanych z przymierzaniem ubrań).

Większe szanse na przetrwanie sytuacji kryzysowej mają z pewnością firmy, które już wcześniej przeprowadziły transformację cyfrową. Z kolei dla IT czas pandemii wiązał się i wiąże nadal z… dodatkową pracą. Systemy informatyczne muszą być dostosowane do nowych potrzeb klientów, zapewniając im dostęp do nowoczesnych rozwiązań internetowych, m.in. umożliwiających pracę zdalną. Z obserwacji wiemy, że tylko firmy o odpowiednim poziomie cyfryzacji radzą sobie z tym bez przeszkód. Reszta musi polegać na nowych rozwiązaniach, do których jest przygotowana w niewielkim stopniu. A to dla branży IT oznacza konieczność prowadzenia szkoleń i wdrażania nowych rozwiązań w trybie przyspieszonym.

Już dziś można jednak zauważyć, że istotną przewagę miały firmy, które działają w oparciu o rozwiązania chmurowe, z definicji dostępne zdalnie. W przeciwieństwie do przedsiębiorstw, które wybrały rozwiązania on-premise mogły one w zasadzie od razu przejść na zdalny tryb pracy, bez żadnego dodatkowego przygotowania. W środowisku SAP od dłuższego czasu można zauważyć duży nacisk na rozwiązania chmurowe, jak np. SAP SuccessFactors.

Zazwyczaj podkreślanymi zaletami wyboru rozwiązania chmurowego były między innymi krótsze czasy implementacji, niższy koszt całkowity wdrożenia czy brak konieczności konfigurowania połączenia VPN z siecią firmy w przypadku pracy zdalnej. Teraz dojdzie do tego jeszcze jedna zaleta – potwierdzona w czasie ostatnich miesięcy – bezproblemowe przejście na pracę zdalną w sytuacji pandemii oraz możliwość udziału w szkoleniach, kontroli aktywności pracowników czy sprawnego raportowania dzięki aplikacjom mobilnym.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że zarówno rozwój e-commerce, jak i rozwiązań chmurowych oferujących nowoczesne narzędzia do realizacji procesów biznesowych to dwa trendy rozwoju branży, które umocniły się w czasie pandemii. Oznacza to, że nadal będziemy poszukiwać dobrych specjalistów, którzy będą mieć więcej pracy, bo – jak przypuszczam – wiele firm już teraz rozpocznie przygotowania na przewidywany na jesień drugi etap epidemii.

Autor: Wojtek Miszewski, specjalista ds. SuccessFactors w firmie Quercus Sp. z o.o.

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Agrobiznes też przenosi się do internetu

Dodany 04 maja 2020 przez admin

Handel online na rynku rolnym? To możliwe i coraz bardziej skuteczne. Dzięki nowej internetowej platformie Agralan dostawcy i kupujący produkty rolne otrzymują niedostępne dotąd narzędzia do handlu na rynku rolnym w wersji online, także w bezpłatnym pakiecie. Twórcą platformy jest InsERT – lider rynku oprogramowania dla małych i średnich firm.

To już nieuniknione. Także rolnicy i ich biznesowi partnerzy muszą zdecydowanie ograniczyć osobiste relacje i przenieść je do sieci. Dzięki internetowej platformie Agralan jest to możliwe (www.agralan.pl). Spotykają się na niej dostawcy oraz kupujący produkty rolne i bez wychodzenia z domu zamieszczają oferty kupna, składają propozycje sprzedaży, prowadzą negocjacje z potencjalnymi kontrahentami, wymieniają się dokumentami, organizują załadunki i dostawy.

Agrobiznes to bardzo duża część polskiego rynku. Według GUS, na koniec 2018 roku w kraju działało prawie 1,5 mln gospodarstw rolnych, a zbiory wszystkich zbóż w 2019 r. wyniosły około 29 mln ton. Do tej pory ten bardzo duży sektor rynku opierał się przede wszystkim na tradycyjnych formach komunikacji i dość niechętnie spoglądał w stronę online’u. Twórcy nowej internetowej platformy poznali dokładnie potrzeby, a także dotychczasowe przyzwyczajenia przyszłych użytkowników i stworzyli skrojone na miarę, wielofunkcyjne i proste w obsłudze narzędzie do handlowania płodami rolnymi na dowolnym urządzeniu z dostępem do internetu.

– Choć nie jesteśmy jedyni na rynku rolnym, to Agralan jest najbardziej kompletną odpowiedzią na zgłaszane potrzeby funkcjonalne jego uczestników. U nas dodatkowo ponegocjują ceny, umówią dostawy i będą mieć wgląd do historii przeprowadzanych transakcji – mówi Przemysław Tronina, inicjator projektu Agralan, ekspert branży rolnej. – Agralan jest dostępny w wersji mobilnej, co pozwala na korzystanie z jego funkcjonalności na smartfonie – w dowolnym czasie i miejscu – dodaje.

– W Agralanie można przeglądać zawsze aktualne na rynku ogłoszenia kupna produktów rolnych. Można je filtrować, mając zebrane w jednym miejscu dokładnie te, które dotyczą wybranego regionu – z ceną dostosowaną do powiatu i uwzględniającą odległość od miejsca rozładunku. Ogłoszenia na portalu można nie tylko publikować w strefie ogłoszeń, ale poprzez e-mail i SMS-y udostępniać też odbiorcom, którzy nie są użytkownikami platformy. Komunikator pozwala na szybką wymianę informacji i efektywną negocjację cen. Dzięki temu kontrahenci mogą dogadać się, co do brzmienia umowy kupna sprzedaży czy wymienić skany już podpisanej umowy – mówi Krzysztof Raszczuk, pełnomocnik zarządu firmy InsERT, doradca ds. Inwestycji.

– Dostępny jest kalendarz dostaw, czyli narzędzie do zarządzania harmonogramem rozładunków. Sprzedający jednym kliknięciem może dokonać rezerwacji na konkretny, dogodny dla niego termin dostawy, bez niepotrzebnego angażowania kupującego. Użytkownicy mają wgląd do historycznych danych, które dotyczą zawartych transakcji handlowych, przebiegu negocjacji oraz wymienianych dokumentów. Mogą tworzyć bazy kontrahentów, z którymi negocjowali, zawierali transakcje lub którym udostępniali ogłoszenie albo dostawę przez SMS lub e-mail. Dane te są bezpiecznie przechowywane u renomowanych dostawców usług „chmurowych” – wymienia. – Tym samym użytkownicy korzystający z Agralana, jako pierwsi na rynku, otrzymują komplet funkcjonalności, które umożliwiają pracę zdalną w handlu produktami rolnymi – to wszystko można robić również na każdym urządzeniu mobilnym – podsumowuje Krzysztof Raszczuk.

Użytkownicy platformy mają do dyspozycji pakiet bezpłatny i komercyjny. W ramach bezpłatnego mogą przeglądać ogłoszenia kupna i składać propozycje sprzedaży, negocjować warunki dostaw oraz zawierać transakcje sprzedażowe, korzystając przy tym z własnej bazy kontrahentów.

Pełną funkcjonalność platformy można poznać dzięki bezpłatnej wersji demonstracyjnej demo.agralan.pl/.

Co zyskują z platformą Agralan kupujący produkty rolne? 

Możliwość publikowania ogłoszeń kupna – skupujący mogą zamieszczać ogłoszenia zakupu produktów rolnych z uwzględnieniem ceny, parametrów jakościowych, ilości i zasięgu terytorialnego. Definiując dla swoich magazynów koszty transportu mogą je zróżnicować dla poszczególnych powiatów, z których towar może być dostarczany. System automatycznie przeliczy kwotę ogłoszenia dla kontrahentów z wybranego regionu.

Możliwość zawierania umów na odległość – po pomyślnie zakończonych negocjacjach mogą online wysłać umowę na zakup produktów, a druga strona po podpisaniu może ją w łatwy sposób odesłać.

Narzędzie do planowania i awizowania dostaw – sprzedającemu udostępniają informacje o terminie odbioru towaru oraz dane kierowcy i pojazdu, a przewoźnikowi – o miejscu i dacie załadunku i rozładunku.

Zarządzanie harmonogramem rozładunków – korzystając z kalendarza Agralana mogą określić wolne terminy rozładunku i ich maksymalną liczbę w danym przedziale czasowym, a także wprowadzić adresy i miejsca dostaw. Gdy podepną kalendarz pod wybraną transakcję, sprzedający będzie mógł wybrać dogodny dla siebie dostępny termin dostawy.

Bazę partnerów handlowych – trafiają do niej dane producentów rolnych, którym udostępnili ogłoszenie, z którymi negocjowali, zawierali transakcje lub którym udostępnili dostawę.

Co otrzymują na platformie Agralan sprzedający produkty rolne?

Sprzedaż produktów rolnych online – mogą sprzedawać płody rolne odpowiadając na ogłoszenia zakupu. Na platformie znajdują się ogłoszenia z całej Polski, ale mogą je filtrować, by zobaczyć te z interesującego ich regionu.

Narzędzie do negocjacji – za pomocą komunikatora mogą negocjować z kupującymi korzystne warunki cenowe dla swoich produktów i określać warunki odbioru towaru lub dostawy.

Możliwość zawierania i wymiany umów – szybko sprawdzą dane dotyczące transakcji i jednym kliknięciem zaakceptują lub odrzucą propozycję, którą złożył im kupujący, a także wymienią się z kupującym umową.

Archiwum danych, dokumentów i umów – mogą łatwo sprawdzić przebieg swoich negocjacji, zawarte transakcje i umowy. Wszystkie dane są zapisywane i bezpiecznie przechowywane.

Źródło: InsERT

Komentarzy (0)

swipbox logo

Tags: ,

Sektor e-commerce w czasach koronawirusa

Dodany 21 kwietnia 2020 przez admin

W ostatnich tygodniach wielu konsumentów stanęło przed koniecznością pozostania w domach. W dobie walki z koronawirusem, to właśnie zakupy online stały się nie tylko najwygodniejszą, ale przede wszystkim najbardziej bezpieczną metodą nabywania niezbędnych produktów.

Galerie handlowe, w których można było zrobić zarówno zakupy spożywcze, ale również przy okazji spędzić czas na wizytach w sklepach odzieżowych czy elektronicznych, zostały zamknięte już kilka tygodni temu na fali pierwszych rządowych restrykcji. Siłą rzeczy handel jest obecnie w głównej mierze realizowany w Internecie. Dla wielu firm jest to jedyny sposób na przetrwanie. Dla konsumentów z kolei, jeszcze większa możliwość ograniczenia wizyt w sklepach stacjonarnych, a co za tym idzie – izolacja.

Motor napędowy dla rozwoju

Zgodnie z badaniem „Omni-commerce. Kupuję wygodnie” 57% internautów jest czynnym uczestnikiem e-handlu. Koronawirus rzucił jednak sektorowi e-commerce zupełnie nowe wyzwania dotyczące logistyki, dostępności towarów, a także samych dostaw. Obecna sytuacja może stać się w perspektywie długofalowej motorem napędowym dla jeszcze większego rozwoju e-commerce. Wielu z nas – dotyczy to głównie starszego pokolenia konsumentów – zaczęło zdawać sobie sprawę, że wszystko, czego potrzebujemy, możemy znaleźć w Internecie, a sama realizacja zamówienia nie jest procesem wybitnie skomplikowanym. Oszczędzamy czas i energię, które można przeznaczyć na zupełnie inne cele. Koronawirus może przekonać konsumentów do zwiększonej aktywności w online, również w momencie, gdy zagrożenie minie, a kryzysowa sytuacja zostanie opanowana. Zmiana zakupowych trendów już od kilku lat działa się na naszych oczach, ale teraz ten proces może być znacznie przyspieszony, co wprost wynika ze zmian w świadomości użytkowników Internetu.

Jak wynika z danych Polskiego Systemu Płatności, w niektórych branżach sprzedaż online wzrosła nawet o 200%. W obecnej sytuacji, realizacja zakupów spożywczych z dostawą do domu może wiązać się nawet z miesięcznym terminem oczekiwania. O wiele łatwiej sytuacja wygląda w innych segmentach rynku. Badanie wskazuje, że w ubiegłym miesiącu sprzedaż sprzętu elektronicznego wzrosła o 270%. Wzrosty można było również zaobserwować w usługach streamingowych, kosmetykach czy w przypadku środków czystości.

Dynamiczne zmiany

Nie każdy jednak jest beneficjentem kryzysu. Odczuwają go przede wszystkim usługi transportowe oraz serwisy z wejściówkami na wszelkiego rodzaju wydarzenia, gdzie odnotowano spadki na poziomie 53%. Zawieszenie rozgrywek sportowych sprawiło, że straty poniosły firmy bukmacherskie. W obliczu tak dynamicznych zmian, sklepy stacjonarne muszą być elastyczne i na bieżąco dostosowywać swoje usługi. Niewątpliwym atutem jest posiadanie sklepów e-commerce, które w wielu branżach są obecnie jedynym sposobem na funkcjonowanie biznesu.

Epidemia sprawiła, że zakupy w Internecie stanowią realne wsparcie dla konsumentów. Kluczowym wyzwaniem dla e-commerce jest jednak przygotowanie się na zwiększone zapotrzebowanie, co oznacza jeszcze większą dostępność produktów i jeszcze sprawną dostawę. Integralną rolę w procesie pełnią firmy kurierskie, które błyskawicznie dostosowały się do nowych zasad. Bezkontaktowe dostawy bez opłat są olbrzymim ułatwieniem, lecz także świadczą o biznesowej odpowiedzialności w relacji do obecnie panujących warunków. Na znaczeniu zyskują również zaawansowane technologicznie automaty do odbioru przesyłek, w których można odebrać towary bez konieczności jakiegokolwiek kontaktu z osobami trzecimi. Odpowiednie funkcjonowanie wszystkich gałęzi w sektorze jest realną szansą na zdecydowanie skuteczniejsze zagoszczenie w zakupowych trendach dłużej niż tylko w ekstremalnych czasach epidemii.

Autor:Łukasz Łukasiewicz, Operations Manager, SwipBox Polska

Komentarzy (0)

aruba cloud logo m

Tags: , ,

Rynek e-commerce: więcej klientów, więcej wyzwań

Dodany 03 marca 2019 przez admin

Rosnąca popularność zakupów przez internet

Badanie „E-commerce w Polsce 2017/2018” przeprowadzone przez firmę Gemius potwierdza, że coraz więcej konsumentów decyduje się na zakupy w internecie. Szacuje się, że ta forma zakupów może wkrótce stanowić 10% całego handlu detalicznego[1]. Rynek e-commerce rośnie w siłę i przyciąga coraz większą liczbę zwolenników. Nadal istnieje jednak duża grupa, bo aż ponad 40 proc. internautów, którzy nigdy nie dokonali zakupów online. Głównie jako powód swojej decyzji wskazywali brak możliwości obejrzenia produktu przed zakupem lub przyzwyczajenie do tradycyjnych sklepów.
Co ciekawe, część ankietowanych, jako powód niekupowania w internecie, wskazywało również troskę o swoje bezpieczeństwo. O ile zaufanie do branży e-commerce wzrasta – w porównaniu do 2017 r. odsetek osób uznających zakupy przez internet za niebezpieczne spadł z 38% do 27% w 2018 r. – to nadal znaczna grupa konsumentów pozostaje powściągliwa. Obawy konsumentów dotyczyły między innymi oszustwa i wyłudzenia danych osobowych. Raport firmy Gemius potwierdza, że mamy nadal do czynienia z dynamicznym rozwojem branży, jednak jest wiele pól, nad którymi sektor musi pracować, by nadal poszerzać bazę klientów.

W jaki sposób przedsiębiorcy mogą zadbać o bezpieczeństwo swoich klientów?

Małe i średnie przedsiębiorstwa coraz częściej stają się ofiarą cyberataków. Co gorsza, takie firmy często nie mają wystarczających środków na stworzenie własnej infrastruktury IT zapewniającej pełne cyberbezpieczeństwo. Dobrym rozwiązaniem dla tego sektora jest wdrożenie usług chmurowych, które nie tylko usprawniają procesy biznesowe, ale pozwalają na skutecznie zabezpieczenie danych. Dzięki chmurze przedsiębiorcy mogą wykreślić z listy wydatków kosztowne wdrożenia, utrzymanie serwerów, czy licencję na oprogramowanie. Szczególnym atutem cloudu dla małego biznesu jest dostępność gotowych, zintegrowanych usług i aplikacji, pozwalających szybciej wprowadzić na rynek swoje produkty. Specyfika rozwiązań chmurowych szczególnie sprzyja popularnej dziś przedsiębiorczości internetowej, nie tylko z sektora e-commerce, ale i e-usług czy aplikacji mobilnych. Dla sektora MŚP korzyścią jest też elastyczność i skalowalność rozwiązań, co pozwala dopasować się firmie do dynamicznie zmieniającej się koniunktury.

Wypowiedzi udziela: Marcin Zmaczyński, Head of Marketing CEE w Aruba Cloud

[1] PwC „Polacy na zakupach. 5 filarów nowoczesnego handlu”

Komentarzy (0)

logo zebra

Tags: ,

Pracownicy sklepów i magazynów – cisi bohaterowie okresu przedświątecznego

Dodany 24 grudnia 2018 przez admin

Okres przedświąteczny to czas wzmożonych przygotowań. Zakupy na żądanie mają wpływ na zwiększenie oczekiwań kupujących, którzy chcą szybko kupować i otrzymywać zamówione towary. Wywiera to, szczególnie przed świętami, ogromną presję na sklepach, operatorach logistycznych, firmach kurierskich oraz firmach e-commerce. Większość z nich traktuje przedświąteczny czas jako najważniejszy okres handlowy, od którego często zależy osiągnięcie wyników sprzedaży za cały rok. Co więcej, w drugiej połowie każdego roku skrupulatnie się do niego przygotowują operacyjnie zarówno od strony zasobów ludzkich, jak i technologicznej.

 

W związku z powyższym, jak i ze znacznym wzrostem liczby zakupów internetowych, sklepy i firmy logistyczne dynamicznie rozwijają opcje dostaw. Coraz większą popularnością wśród klientów cieszy się odbiór paczek w trybie „click and collect”, polegający na zamawianiu towarów przez Internet, a następnie ich odbiorze w sklepach stacjonarnych. Wiele placówek handlu detalicznego decyduje się na oferowanie darmowych dostaw lub obniżanie opłat za przesyłki, chcąc w ten sposób zachęcić konsumentów do odwiedzenia sklepów, licząc na sprzedaż dodatkowych produktów. Obecnie „click and collect” stanowi jedną szóstą całego rynku dostaw produktów zakupionych przez Internet.

 

Wyniki badania Global Shopper Study, przeprowadzonego na zlecenie firmy Zebra, pokazują, że w regionie EMEA ponad trzy czwarte (76 proc.) decydentów w branży sprzedaży detalicznej uważa, że przyjmowanie zwrotów i zarządzanie zwrotami przesyłek zamówionych przez Internet stanowi dla nich poważne wyzwanie. Jak wynika z badania, ponad połowa ankietowanych pracowników sklepów detalicznych (55 proc.) przyznaje, że ich firmy borykają się z brakami kadrowymi, a 49 proc. odczuwa przepracowanie. Z pewnością cytowane wartości procentowe byłyby jeszcze wyższe, gdyby w grupie badawczej znaleźli się również pracownicy zaplecza, którzy dbają o rozłożenie towarów na półkach oraz realizację zamówień w okresach przedświątecznych i promocji z okazji Black Friday.

Warto również zastanowić się nad sytuacją pracowników magazynów i kurierów, którzy zajmują się pakowaniem, wysyłaniem i dostarczaniem przesyłek, ponieważ to dzięki ich ciężkiej pracy świąteczne prezenty docierają do konsumentów na czas. Myśląc o centrum dystrybucyjnym w okresie szczytu, łatwo wyobrazić sobie ciąg paczek mknących na przenośnikach taśmowych i pracujących w pośpiechu pracowników – przenoszących, pakujących i skanujących przesyłki. Wydaje się, że w takiej sytuacji pracownicy częstą skarżą się na urazy związane z koniecznością dźwigania ciężkich paczek. Jednak – jak się okazuje – jedną z najczęstszych przyczyn dolegliwości fizycznych tej grupy zawodowej jest RSI (ang. repetitive strain injury), czyli zespół urazów powstających na skutek chronicznego przeciążenia. Skanowanie z wysoką częstotliwością powoduje „efekt domina”, który uderza w zaangażowanych pracowników.

Chcąc temu przeciwdziałać, firmy logistyczne oraz magazyny inwestują w technologie, które pozwalają osiągać wyższą wydajność personelu. Jako przykład można tutaj przywołać firmę ASICS Europe BV, producenta obuwia i odzieży sportowej, która w swoim europejskim centrum dystrybucyjnym wdrożyła dotykowe komputery mobilne Zebra Technologies TC8000. Urządzenia nie tylko umożliwiły zwiększenie poziomu wydajności o ponad godzinę w ciągu każdej zmiany, lecz także doczekały się pochwał ze strony pracowników, którzy dzięki nim wykonują aż 2400 skanowań w ciągu zmiany. Duży ekran i lekka konstrukcja tych modeli eliminuje konieczność pochylania się w celu weryfikacji wyniku skanowania, przyczyniając się tym samym do poprawy komfortu pracy.

Autor: Jacek Żurowski, Dyrektor Regionalny Zebra Technologies w Europie Środkowej

Komentarzy (0)

fortinet logo

Tags: , ,

Robisz świąteczne zakupy w sieci? Uważaj na fałszywe e-sklepy

Dodany 10 grudnia 2018 przez admin

Rozpoczął się sezon na świąteczne zakupy, co oznacza jeszcze większą liczbę transakcji online. Tam, gdzie pojawiają się pieniądze, działają też niestety cyberprzestępcy, którzy zechcą wykorzystać brak ostrożności osób robiących zakupy w e-sklepach.

W poszukiwaniu korzystnych ofert można natknąć się na sklep, który proponuje podejrzanie niskie ceny, znacznie odbiegające od proponowanych u konkurencji. Można natrafić również na taki, który żąda bezzasadnie wysokich opłat za dostawę pobraniową, ale za to oferuje darmową wysyłkę w przypadku opłacenia zamówienia z góry. Wszystkie opisane praktyki powinny być dostatecznie jasnymi sygnałami ostrzegawczymi, że taki sklep należy omijać.  – Możemy w najbliższym czasie spodziewać się wysypu fałszywych stron zakupowych, prób wyłudzeń danych i oszustw e-mailowych – mówi Robert Dąbrowski, szef zespołu inżynierów Fortinet w Polsce.

Specjaliści Fortinet radzą, jak zweryfikować, czy sklep online nie został stworzony przez cyberprzestępców.

  • Nie zaleca się otwierania podejrzanych e-maili z ofertami. Jeżeli jednak taka wiadomość została już otwarta, to przed kliknięciem w link kierujący do promocji warto najechać na niego kursorem myszy. Ten prosty zabieg powinien ujawnić kryjący się za nim adres URL. Podejrzenia powinna wzbudzać nietypowa, długa nazwa zawierająca cyfry czy myślniki. Warto przyjrzeć się również, czy w adresie łudząco przypominającym link do popularnych sklepów nie zastąpiono liter cyframi, jak np. amaz0n.com czy aIIegro.pl, gdzie zamiast małej litery „L” pojawia się wyglądająca niemal tak samo duża litera „I”.
  • Warto wpisać adres sklepu do wyszukiwarki internetowej, aby sprawdzić, czy inni klienci wystawiali opinie lub ostrzegali przed nieuczciwymi praktykami.
  • Po wejściu na stronę podejrzanego sprzedawcy (nigdy przez link, najlepiej wpisać adres „z palca”), warto uważnie się jej przyjrzeć i odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Czy witryna wygląda profesjonalnie? Czy podstrony ładują się odpowiednio szybko? Czy pojawia się sporo okienek z podejrzanymi reklamami? Jeśli tak, należy zachować szczególną ostrożność.
  • Jeśli w opisach ofert roi się od literówek, błędów gramatycznych oraz brakuje szczegółów technicznych (zwłaszcza w przypadku elektroniki), można mieć poważne wątpliwości co do uczciwości sprzedającego.
  • Jaki system płatności proponuje sprzedawca? Należy unikać sklepów, które wymagają bezpośrednich przelewów z banku lub form płatności niemożliwych do wykrycia oraz upewnić się, że sprzedający akceptuje najpopularniejsze karty kredytowe. Warto również dowiedzieć się w swoim banku, w jaki sposób zabezpiecza płatności online za pomocą kart.

Zakupy w internecie stają się coraz łatwiejsze, ale musimy pamiętać, że udogodnienia łączą się z potencjalnym ryzykiem. Cyberprzestępcy z powodzeniem stosują socjotechniki, dzięki którym są w stanie wyłudzić dane osobowe i pieniądze – podsumowuje Robert Dąbrowski z Fortinet. – Warto poświęcić czas na edukowanie siebie i swoich najbliższych, a podczas zakupów zachować „chłodną głowę”.

Źródło: Fortinet

Komentarzy (0)

worldline logo

Tags: , , , ,

Finalizacja przejęcia SIX Payment Services po akceptacji Walnego Zgromadzenia w Worldline

Dodany 09 grudnia 2018 przez admin

– Worldline [Euronext: WLN], europejski lider rynku usług w zakresie płatności i transakcji zakończył w dniu dzisiejszym przejęcie firmy SIX Payment Services. Przejęcie zaakceptowano w dniu dzisiejszym na Połączonym Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy.

Wszystkie uchwały przedłożone przez Zarząd zostały zatwierdzone. Wyniki głosowania Walnego Zgromadzenia będą dostępne na stronie internetowej Spółki (w sekcji Investors – General Meeting).

Akceptacja przejęcia SIX Payment Services

Walne Zgromadzenie zatwierdziło w sposób znaczący przekazanie (aport en nature) przez SIX Group AG do Worldline SA udziałów w wysokości 100% w SIX Payment Services (Europe) SA, SIX Payment Services (Luxembourg) SA oraz SIX Payment Services AG. Jak również podwyższenie kapitału zakładowego na rzecz SIX Group AG, składające się z 49.068.878 nowo wyemitowanych akcji Worldline (co daje ok. 26,9% udziałów dla SIX Group AG) i zapłaty pieniężnej w wysokości ok. 338 milionów CHF (około 286 milionów euro), z zastrzeżeniem zwyczajowych korekt dotyczących długu netto / gotówki i kapitału obrotowego SIX Payment Services.

Strategiczna transformacja znacząco umacnia pozycje Worldline, jako europejskiego lidera

Ze strategicznego punktu widzenia usługi Worldline i SIX Payment Services doskonale uzupełniają się zarówno pod względem geograficznym, jak i oferty produktowej. W rezultacie połączona Grupa jest obecnie wiodącym i największym europejskim dostawcą w branży płatności, osiągając ok. 10% udziału w acquiringowym rynku europejskim oraz ok. 20% w rynku usług finansowych.

Połączenie SIX Payment Services z Worldline znacznie poprawia profil działalności i pozycję grupy w następujący sposób:

  • ok. +30 % wzrost przychodów grupy;
  • ok. 1300 nowych ekspertów z branży płatniczej;
  • ok. +65%  wzrost obsługi serwisowej Akceptantów osiągającej ponad 1 miliard euro rocznych przychodów [1], jak i bycie nr 1 w kontynentalnej Europie jako niebankowy agent rozliczeniowy;
  • Powrót to geograficznej wiodącej obecności Worldline w Europie jako nowy lider w regionie DACH;
  • Ok. +12% wzrost w biznesie usług finansowych, który osiągnie ok. 900 milionów euro obrotu[1],, wzmacniając swoją obecną pozycję nr 1 w Europie;
  • Nowe 10-letnie relacje handlowe, za pośrednictwem SIX Group, w celu świadczenia usług finansowego dla szwajcarskiego ekosystemu bankowego, z długoterminową jakością usług i innowacyjnymi usługami.

W obszarze Merchant Services nabycie SIX Payment Services jest przełomem umożliwiającym firmie Worldline uzyskanie nr 1 w zakresie niebankowej platformy płatniczej w Europie kontynentalnej poprzez:

  • Nowe wiodące pozycje rynkowe w Szwajcarii, Austrii, Luksemburgu i główne wzmocnienie w Niemczech, uzupełniające dotychczasową silną pozycję Worldline w Belgii, Holandii, Francji i Niemczech;
  • Wiele nowych wyspecjalizowanych usług i ofert z SIX Payment Services (transport,, hotele, restauracje, DCC[2], …), uzupełnienia silne i innowacyjne portfolio Worldline (bramki płatności online, płatności mobilne, terminale płatnicze, …);
  • Ogromne korzyści dla bazy klientów obu firm, dzięki niezrównanym usługom dedykowanym Akceptantom w zakresie płatności fizycznych i internetowych, niektórych kluczowych segmentów wertykalnych i ogólnoeuropejskiego zasięgu geograficznego;
  • Unikalne pozycjonowanie jako najbardziej atrakcyjnego partnera bankowego w zakresie akceptacji płatności i usług acquiringu komercyjnego.

Z przychodami szacowanymi na ok. 2,3 miliarda euro w 2019 roku, Worldline wzmacnia swoją obecną pozycję nr 1 w europejskim ekosystemie płatności. Poprzez ten wzrost, wzmocniony profil firmy i wszystkie spodziewane zmiany rynkowe, fuzja przynosi korzyści zarówno menedżerom, jak i pracownikom obu firm, umożliwiając im dostęp do licznych i bardziej zróżnicowanych stanowisk oraz nowych ekscytujących wyzwań zawodowych.

Wzmocnienie zarządzania  korporacyjnegoaby wprowadzić Worldline w następną fazę rozwoju

Walne Zgromadzenie wyznaczyło także Pana dr. Romeo Lachera i Panią Giulię Fitzpatrick na dyrektorów Worldline SA (ich mandaty wygasają z końcem corocznego Walnego Zgromadzenia, które zostanie zwołane odpowiednio w 2021 i 2020 r.). Walne Zgromadzenie wyznaczyło również Pana Daniela Schmuckiego na cenzora (jego mandat wygasa z końcem corocznego Walnego Zgromadzenia, które ma się odbyć w 2020 r.).

Walne Zgromadzenie poddało zmianie także regulaminy Spółki.

Posiedzenie Rady Dyrektorów Spółki postanowiło zorganizować komitety Rady Dyrektorów w następujący sposób:

Komitet Audytowy

  • Aldo Cardoso (Prezes)
  • Gilles Arditti
  • Giulia Fitzpatrick
  • Luc Rémont
  • Susan Tolson

Komitet ds. Nominacji i Wynagrodzeń

  • Romeo Lacher (Prezes)
  • Thierry Breton
  • Aldo Cardoso
  • Luc Rémont
  • Susan Tolson

Komitet Inwestycyjny

  • Thierry Breton (Prezes)
  • Romeo Lacher (V-ce Prezes)
  • Aldo Cardoso
  • Gilles Grapinet

Komitet Strategii i Innowacji

  • Thierry Breton (Współprzewodniczący)
  • Romeo Lacher (Współprzewodniczący)
  • Giulia Fitzpatrick
  • Gilles Grapinet
  • Luc Rémont

Bardzo starannie przygotowana integracja i potwierdzenie ukierunkowanych synergii w wysokości 110 milionów euro

Podczas Połączonego Walnego Zebrania wskazano, że wstępna integracja została pomyślnie wdrożona poprzez opracowanie 22 ścieżek przygotowawczych do integracji pomiędzy usługami Worldline i SIX Payment Services, które będą nadal działać w oparciu o ugruntowaną wiedzę i metody integracyjne Worldline.

Plan integracji będzie ściśle monitorowany, aby zapewnić szybkie rozpoczęcie szczegółowego projektu, który zostanie niezwłocznie wdrożony, w celu osiągnięcia dodatkowej OMDA o wartości 110 mln EUR w 2022 r. Z czego ok. 25% zostanie osiągnięte w 2019 r. i ok. 50% w 2020 roku.

Gilles Grapinet, Worldline CEO powiedział:

„Bardzo się cieszę, że nasi akcjonariusze zatwierdzili dziś przejęcie SIX Payment Services i powitali nowego głównego udziałowca, SIX Group AG. Ta transakcja rzeczywiście doprowadziła do poważnej transformacji naszej firmy i pozycjonuje ją jako niekwestionowanego lidera usług płatniczych w Europie. Jestem szczególnie zadowolony z jakości i szybkiego tempa programu integracji, dzięki wzorowej współpracy obu firm. Jest to pozytywny sygnał do przyszłej realizacji naszego planu synergii i dowodu, że Worldline jest idealną platformą do dalszego budowania europejskiej konsolidacji naszej branży”.

[1] Na podstawie szacunkowych łącznych przychodów w 2019 r.

[2] Dynamic Currency Conversion (DCC)

Źródło: Worldline

Komentarzy (0)

komputronik logo

Tags: , , ,

Komputronik „Zaufanym Sklepem 2018” w plebiscycie Ceneo.pl

Dodany 27 października 2018 przez admin

Ceneo.pl, najpopularniejsza porównywarka internetowa, już po raz 9. nagrodziła polskie sklepy internetowe, które w ciągu ostatniego roku uzyskały od 3 mln kupujących najwięcej pozytywnych opinii w posprzedażowych ankietach. W kategorii technologia zwyciężył Komputronik – dystrybutor sprzętu IT, produktów RTV i AGD czy Home & Garden.

Komputronik obchodzi w tym roku 22 lecie działalności, a jako sklep internetowy funkcjonuje od lat 20. W swojej ofercie ma ponad 100 tys. produktów 2,6 tys. marek, w tym marki własnej. Ranking Zaufanych Sklepów Ceneo.pl wyróżnia podmioty uczestniczące w Programie Zaufanych Opinii, które z kolei wystawiane są przez użytkowników serwisu i które mają pomagać innym klientom w dokonaniu najlepszego wyboru zakupowego. Nie jest to pierwsze wyróżnienie, jakie Komputronik otrzymał dzięki opiniom konsumentów. Tym roku trafiła do niego również nagroda Superbrands 2018.

– Serdecznie dziękuję za tą wyjątkową nagrodę. Najbardziej cieszy mnie fakt, że to właśnie znakomite opinie zebrane z ponad 3 milionów ankiet oraz wysokie oceny od naszych Klientów pozwoliły nam dziś stanąć na szczycie podium w kluczowej dla nas kategorii – technologia. – powiedział Karol Tokarski, E-Commerce Director w Komputronik S.A. Każdego dnia koncentrujemy się Klientach i ich potrzebach. Od jakiegoś czasu używamy hasła „mamy to” jako obietnicy łatwych i przyjemnych zakupów. Nie spodziewałem się, że tak szybko będę mógł go użyć odbierając tak wyjątkową nagrodę jak ta dzisiejsza. Komputronik. Mamy to!” dodał po odebraniu nagrody Tokarski.

W konkursie wzięło udział ponad 4,5 tys. e-sklepów. Ceneo.pl wyróżniło najlepsze z nich w 14 kategoriach. Wręczenie nagród, które uważa się za polskie Oskary branży e-commerce, odbyło się podczas uroczystej Gali Zaufanych Sklepów w ramach VII Retail Channel Forum w Warszawie.

Źródło: Komputronik

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING