Archiwum | Wiadomości

wFirma.pl - logo

Tags: ,

Działalność nierejestrowana – na czym polega i z czym się wiąże?

Dodany 15 sierpnia 2018 przez admin

W ramach wprowadzenia Konstytucji biznesu od 30 kwietnia 2018 r. funkcjonuje tzw. działalność nierejestrowana, zwana inaczej działalnością nierejestrową czy działalnością na próbę. Polega na tym, że osoba fizyczna nieprowadząca do tej pory działalności, ma możliwość jej prowadzenia bez większych formalności, do momentu gdy nie przekroczy określonej kwoty przychodów.

Czym jest działalność nierejestrowana?

Warunki, które należy spełnić, aby działalność nierejestrowana zaistniała, zostały wymienione w art. 5 ust. 1 ustawy Prawo przedsiębiorców, która wchodzi w skład Konstytucji biznesu. Zgodnie z ich brzmieniem działalność nierejestrowana to taka, której przychód należny w żadnym miesiącu nie przekracza 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę, które obowiązuje w kraju. Drugim warunkiem możliwości prowadzenia działalności nierejestrowanej jest brak wykonywania działalności gospodarczej przez ostatnich 60 miesięcy.

W 2018 r. kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę wynosi 2100 zł brutto, co oznacza, że działalność nierejestrowana może być prowadzona do limitu przychodów w wysokości 1050 zł.

Jeżeli w ciągu miesiąca przedsiębiorca przekroczy wskazaną kwotę limitu przychodów, to ma obowiązek dokonania czynności rejestracyjnych za pomocą wniosku CEIDG-1, czego należy dokonać w ciągu 7 dni od przekroczenia limitu przychodów. Wówczas działalność nierejestrowana staje się działalnością gospodarczą. Co ważne, działalność nierejestrowana nie może być wykonywana w formie spółki cywilnej.

Działalność nierejestrowana – ZUS, PIT, VAT

ZUS

Prowadzenie działalności nierejestrowanej nie wywołuje obowiązku opłacania żadnych składek ZUS, społecznych czy też zdrowotnych. Osoba prowadząca taką działalność nie dokonuje bowiem czynności rejestracyjnych do ZUS-u, ani nie składa deklaracji do tego organu.

PIT

Osoba prowadząca działalność nierejestrowaną nie jest jednak zwolniona z odprowadzania podatku dochodowego. Osiągane dochody są opodatkowane, jednak nie na tych samych zasadach co działalność gospodarcza, w której co miesiąc lub kwartał dokonuje się zapłaty zaliczek na podatek dochodowy. Przychody uzyskane z prowadzenia działalności nierejestrowanej są wykazywane dopiero w zeznaniu rocznym podatnika, które składane jest na formularzu PIT-36, w części “Inne źródła”, ponieważ przychody te są opodatkowane na zasadach ogólnych na podstawie skali podatkowej (18%, a od nadwyżki 85 525 zł – 32%).

VAT

Opodatkowanie VAT w działalności nierejestrowanej następuje w ten sam sposób, jak w działalności gospodarczej. Podmiotowe zwolnienie z VAT obowiązuje ze względu na nieprzekroczenie limitu obrotów ze sprzedaży osiąganych w skali roku, który wynosi 200 tys. zł w 2018 r.

Jeżeli specyfika wykonywanej działalności wymaga rejestracji do VAT, to osoba prowadząca działalność nierejestrowaną musi dokonać tego obowiązku. Przykładem mogą być usługi doradcze, prawnicze czy jubilerskie. Co ważne, podatnik VAT jest zobowiązany do prowadzenie rejestrów VAT sprzedaży i zakupów, a także do składania deklaracji VAT oraz JPK_VAT za każdy okres rozliczeniowy. Jeżeli jednak czynności wykonywane w ramach działalności nierejestrowanej nie podlegają obowiązkowi rejestracji do VAT, to podatnik może skorzystać ze zwolnienia z podatku VAT.

Wykaz czynności, do których nie stosuje się zwolnienia przedmiotowego z opodatkowania VAT, zawiera ustawa o VAT w art. 113 ust. 13.

Art. 113 ust. 13 Zwolnień, o których mowa w ust. 1 i 9, nie stosuje się do podatników:

1) dokonujących dostaw:

a) towarów wymienionych w załączniku nr 12 do ustawy,

b) towarów opodatkowanych podatkiem akcyzowym, w rozumieniu przepisów o podatku akcyzowym, z wyjątkiem:

– energii elektrycznej (PKWiU 35.11.10.0),

– wyrobów tytoniowych,

– samochodów osobowych, innych niż wymienione w lit. e, zaliczanych przez podatnika, na podstawie przepisów o podatku dochodowym, do środków trwałych podlegających amortyzacji,

c) budynków, budowli lub ich części, w przypadkach, o których mowa w art. 43 ust. 1 pkt 10 lit. a i b,

d) terenów budowlanych,

e) nowych środków transportu;

2) świadczących usługi:

a) prawnicze,

b) w zakresie doradztwa, z wyjątkiem doradztwa rolniczego związanego z uprawą i hodowlą roślin oraz chowem i hodowlą zwierząt, a także związanego ze sporządzaniem planu zagospodarowania i modernizacji gospodarstwa rolnego,

c) jubilerskie;

3) nieposiadających siedziby działalności gospodarczej na terytorium kraju.

Jak dokumentować sprzedaż w działalności nierejestrowanej?

W przypadku dokonywania sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej lub rolników ryczałtowych należy ustalić, czy jest wymagana w tym zakresie kasa fiskalna, co reguluje rozporządzenie w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących. Jeżeli sprzedaż podlega zwolnieniu z obowiązku rejestracji na kasie fiskalnej, to sprzedaż na rzecz wskazanej powyżej grupy osób powinna być udokumentowana w ewidencji sprzedaży bezrachunkowej.

W odniesieniu do sprzedaży dla innych firm, osiągane przychody należy zawsze udokumentować fakturą.

Osoba wykonująca działalność nierejestrowaną, która jest zwolniona z podatku VAT, dodatkowo powinna, zgodnie z art. 109 ust. 1 ustawy o VAT, prowadzić uproszczony rejestr sprzedaży. Jest on pomocny m.in. w pilnowaniu nieprzekroczenia limitu przychodów dla działalności nierejestrowanej (limit wynosi 1050 zł w 2018 r.).

Rejestr sprzedaży w działalności nierejestrowanej prowadzony przez podatnika zwolnionego z VAT powinien zawierać:

  • liczbę porządkową,
  • datę sprzedaży,
  • numer dokumentu sprzedaży,
  • wartość sprzedaży,
  • wartość sprzedaży narastająco.

Dodatkowo dla celów ewidencyjnych rejestr sprzedaży może zawierać dane nabywcy.

Natomiast podatnik VAT, aby prawidłowo dokonywać rozliczeń z tytułu podatku VAT, powinien posiadać NIP. W razie jego braku osoba prowadząca działalność nierejestrowaną powinna wystąpić o jego wydanie poprzez złożenie w urzędzie formularza NIP-2.

Zalety wykonywania działalności nierejestrowanej

Działalność nierejestrowana odejmuje wiele formalności oraz obowiązków, które posiada przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą. Osoba prowadząca działalność nierejestrowaną jest zwolniona m.in. z:

  • rejestracji działalności do urzędu skarbowego, ZUS-u i GUS-u przez złożenie wniosku CEIDG-1,
  • wyliczania i opłacania zaliczek na podatek dochodowy,
  • sporządzenia deklaracji ZUS i opłacenie składek ZUS,
  • prowadzenia księgowości (prowadząc działalność nierejestrowaną, wystarczy sporządzać uproszczoną ewidencję sprzedaży).

Autor: Anna Wakulik, ekspert wFirma.pl

Komentarzy (0)

brother logo

Tags: , ,

Brother stawia na wydajne energetycznie urządzenia o ograniczonym wpływie na środowisko naturalne

Dodany 15 sierpnia 2018 przez admin

Zaangażowanie Brother w kwestie związane z ochroną środowiska naturalnego w ciągu ostatnich lat zaowocowało zredukowaniem zużycia energii o 29 proc. przez urządzenia kolorowe oraz o 10 proc. przez urządzenia monochromatyczne.

Firma Brother od 2012 roku koncentruje się na systematycznym zmniejszeniu Typowego Zużycia Energii Elektrycznej (TEC – Typical Electricity Consumption) przy jednoczesnej poprawie funkcjonalności i wydajności modeli, tak aby były one w pełni zgodne ze specyfikacją etykiety środowiskowej ENERGY STAR. Efektem tych działań w ciągu ostatnich sześciu lat jest poprawienie wydajności oraz spadek zużycia energii odpowiednio o 29 proc. w przypadku urządzeń drukujących w kolorze oraz o 10 proc. w przypadku modeli monochromatycznych. Prezentowane dane dotyczą wpływu na środowisko naturalne w całym cyklu życia produktu, od etapu produkcji, użytkowania, aż po utylizację.

Działania proekologiczne są elementem strategii Brother, która jest jedną z firm stowarzyszonych w EuroVAPrint, organizacji non-profit nadzorującej realizację i monitorowanie zobowiązań przyjętych przez producentów. Członkostwo oznacza zgodę na realizację wymogów i działań na rzecz racjonalizacji zużycia energii, działania na rzecz oszczędzania zasobów energetycznych Europy oraz dyrektywy w sprawie produktów pokrewnych.

 „Brother jako firma świadomie działająca na rzecz ekologii, projektuje nowe modele tak, aby maksymalnie zmniejszyć zużycie energii. Widać to po efektach osiąganych przez zespół specjalistów, któremu udało się zredukować zużycie energii przez urządzenia kolorowe o 29 proc., a w przypadku urządzeń monochromatycznych o 10 proc. Osiągnięcie w ciągu ostatnich sześciu lat stałej redukcji zużycia energii przy jednoczesnej poprawie wydajności modeli jest ważnym osiągnięciem” – dodaje Piotr Baca, Country Manager, Brother Polska Sp. z o.o.

Źródło: Brother

Komentarzy (0)

hawe logo

Tags: ,

Od czego zależy jakość Internetu w domu i w firmie?

Dodany 13 sierpnia 2018 przez admin

Dostęp do Internetu stanowi obecnie nieodzowny element otaczającej nas rzeczywistości bez którego nie wyobrażamy sobie sprawnego funkcjonowania. Dotyczy to zarówno sfery zawodowej i prywatnej. W dzisiejszych czasach Internet traktowany jest jako: źródło informacji, źródło szeroko rozumianego kontentu multimedialnego w postaci platform Catch Up TV,  narzędzie pracy, miejsce do realizowania biznesu za pośrednictwem platform e-commerce oraz miejsce tworzenia się i funkcjonowania społeczności networkingowych. Ale jak zapewnić sobie optymalną jakość łączą internetowego? Od czego zależy jego niezawodność? Nasz ekspert Kamil Kopczyński, Dyrektor Departamentu Centrum Zarządzania Siecią w HAWE TELEKOM radzi o co zapytać lokalnego operatora zapewniającego dostęp do Internetu zanim podpiszemy umowę.

Łącze musi spełniać 3 kryteria

Powszechność dostępności Internetu oraz szybkość migracji kolejnych obszarów funkcjonowania do tzw. „sieci” sprawia, iż coraz istotniejszą rolę odgrywa jakość usługi z jakiej mamy w danej chwili możliwość korzystać. Poziom świadomości użytkowników sieci sprawia, iż zaczynają oni szukać usług wysokiej jakości. W tym miejscu należy zdefiniować kluczowe aspekty, które mają najistotniejszy wpływ na naszą percepcję oceny usługi dostęp do Sieci Internet.

Z perspektywy użytkownika końcowego kluczowy jest efekt końcowy w postaci usługi spełniającej zasadnicze kryteria: łącze zapewnia szerokie i skalowalne pasmo nawet do przepływności 1Gbps, łącze zapewnia możliwie najkrótsze czasy opóźnień do zasobów dostępnych w sieci, łącze charakteryzuje się wysokim poziomem niezawodności. O ile kwestie te są fundamentalne dla większości użytkowników i doskonale zdajemy sobie z nich sprawę to zupełnie inaczej wygląda powszechność wiedzy o czynnikach jakie wpływają na każde z wyżej wymienionych kryteriów w obszarze tzw. łączy stałych.”-  komentuje Kamil Kopczyński, Dyrektor Departamentu Centrum Zarządzania Siecią w HAWE TELEKOM

Przepływność i skalowalność łącza

Warunkiem koniecznym zapewniającym dostęp do usługi szerokopasmowej jest posiadanie łącza realizowanego w technologii NGA (ang. Next-Generation-Access) opartego na łączu światłowodowym FTTH (ang. Fiber To The Home). Na rynku istnieją liczne technologie umożliwiające dostarczanie skalowalnych usług o przepływnościach do 1Gbps jak np. xPON.

Ważne jest aby nasz lokalny dostawca Internetu realizował dla nas usługę właśnie w oparciu o nowoczesną infrastrukturę w technologii umożliwiającej bardzo wysoki poziom skalowalności przepływności łącza dostosowany do naszych potrzeb. Im szybsze będzie nasze łącze tym większe będą nasze możliwości. Z pewnością docelowym rozwiązaniem będzie usługa świadczona w oparciu o łącze światłowodowe.  Zanim podpiszemy umowę na tego typu usługi na pewno warto zapytać czy ten warunek jest spełniony, bądź kiedy nasz dostawca planuje wykonać modernizację własnej sieci dostępowej.” -dodaje Kamil Kopczyński, Dyrektor Departamentu Centrum Zarządzania Siecią w HAWE TELEKOM

Liczy się nie tylko szybkość

W odniesieniu do kryterium definiującego niskie poziomy opóźnień do zasobów sieci Internet wpływ na nie mają: jakość usługi IP.Transit jaką lokalny operator ISP pozyskuje od swojego dostawcy – operator wyższego rzędu. Tutaj kluczowa jest różnorodność usługi. Powinna być ona zbudowana w oparciu dostęp do różnych frakcji zasobów sieci Internet reprezentowanych przez możliwie najliczniejsze źródła w ramach danej frakcji. Wyróżniamy tutaj: frakcje polskiego Internetu reprezentowaną przez polski węzeł wymiany ruchu PL-IX jak też inne lokalne punkty wymiany ruchu zlokalizowane w Polsce, frakcje międzynarodową reprezentowaną przez międzynarodowe punkty wymiany ruchu jak DE-CIX, AMS-IX oraz globalnych operatorów sieci szkieletowych klasy Tier-1.

„Na jakość usługi z jakiej możemy korzystać również bardzo istotny wpływ ma infrastruktura szkieletowa operatora wyższego rzędu jakim jest dostawcą usługi IP.Transit do naszego lokalnego dostawcy ISP. Ważne jest, aby posiadał on własną infrastrukturę światłowodową o zasięgu ogólnokrajowym uzbrojoną w najnowocześniejsze urządzenia transmisyjne klasy DWDM (ang. Dense Wavelength Division Multiplexing) oraz najnowocześniejsze urządzenia IP Ethernet wyposażone w interfejsy o przepływnościach 10Gbps i 100Gbps. Tego typu infrastruktura ma również bardzo istotny wpływ na zapewnienie najkrótszych czasów opóźnień do zasobów sieci Internet” -dodaje Kamil Kopczyński, Dyrektor Departamentu Centrum Zarządzania Siecią w HAWE TELEKOM

Najważniejsza niezawodność

W odniesieniu od ostatniego kryterium dotyczącego niezawodności łącza kluczowy wpływ na nie ma z pewnością stabilność infrastruktury aktywnej w warstwie dostępowej i dystrybucyjnej w oparciu o jaką jest zbudowana sieć naszego dostawcy usługi. Infrastruktura ta powinna być zbudowana w modelu zapewniającym redundancję zarówno na płaszczyźnie fizycznej jak i logicznej odzwierciedlonej w modelu sieci.

Lokalny operator ISP dostarczający nam usługę powinien posiadać też przynajmniej dwa niezależne punkty styku z operatorem wyższego rzędu od jakiego pozyskuje usługę IP.Transit. Zaś operator wyższego rzędu musi posiadać infrastrukturę szkieletową o strukturze „ringu”, gwarantującą bezpieczeństwo na wypadek wystąpienia pojedynczego miejsce awarii” -dodaje Kamil Kopczyński, Dyrektor Departamentu Centrum Zarządzania Siecią w HAWE TELEKOM

Należy wskazać, iż wpływ na zaprezentowane powyżej czynniki leży w gestii zarówno lokalnego dostawcy ISP jaki dostarcza nam usługę dostępu do sieci Internet jak i podmiotów z jakimi lokalny ISP współpracuje w postaci operatorów wyższego rzędu. Tym samym na aspekt oceny jakości usługi należy patrzeć w sposób komplementarny jako spełnienie wszystkich tych warunków jednocześnie. Spełnienie ich wszystkich często jest procesem etapowym, a kolejność ich realizacji w dużej mierze zależna jest od lokalnego ISP, który poprzez swoje działania jak też i poprzez dokonywane wybory biznesowe ostatecznie decyduje o jakości łączy z jakich korzystamy.

Źródło: HAWE TELEKOM

Komentarzy (0)

hawe logo

Tags: , ,

Zarząd HAWE Telekom nie zgadza się z nieprawomocną decyzją sądu o umorzeniu postępowania sanacyjnego

Dodany 11 sierpnia 2018 przez admin

Spółka otrzymała informację, iż  postanowieniem z dnia 24 lipca 2018 r.  Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie X Wydział Gospodarczy stwierdził, iż w wyniku głosowania, w postępowaniu sanacyjnym HAWE Telekom sp. z o.o., nad pierwotnymi propozycjami układowymi Rady Wierzycieli z dnia 14 grudnia 2016 roku oraz nad propozycjami Spółki w wersji z dnia 16 maja 2018 roku, układ nie został przyjęty. W następstwie niezatwierdzenia układu, postanowieniem z dnia 27 lipca 2018 r. Sąd umorzył postępowanie sanacyjne HAWE Telekom. Postanowienie o umorzeniu postępowania sanacyjnego Spółki jest nieprawomocne. W opinii Zarządu HAWE Telekom nadal jest szansa na układ z wierzycielami i ustabilizowanie sytuacji w spółce.

Zarząd HAWE TELEKOM nie zgadza się z treścią w/w postanowień i planuje wniesienie zażalenia na postanowienie o umorzeniu postępowania sanacyjnego. Wcześniej Zarząd Spółki, ale także Rada Wierzycieli wnioskowali o przedłużenie głosowania nad propozycjami układowymi.

„  Uważam decyzję sądu za skandaliczną. Sędzia de facto nie uwzględnił nowych okoliczności i nie dał stronom postępowania sanacyjnego więcej czasu na negocjacje w czasie głosowania. Zgodnie z przepisami restrukturyzacyjnymi sąd powinien wspierać działania spółki i jej wierzycieli w celu wypracowania układu. W naszym przypadku zarówno zarząd HAWE Telekom jak i Rada Wierzycieli wnioskowali o przedłużenie głosowania, którego wyniki mogłyby się zmienić. Przecież nowe, korzystniejsze propozycje złożył Zarząd a swoje propozycje wycofała Rada Wierzycieli. Powiem szczerze, że teraz tym bardziej rozumiem cele jakie przyświecają realizowanej obecnie w Polsce reformie sądownictwa. Nie może być tak, że sąd nie wspiera uczestników postępowania sądowego i nie uwzględnia nowych faktów.”- powiedział Paweł Paluchowski, Prezes Zarządu HAWE Telekom.

W głosowaniu wzięło udział 544 wierzycieli spośród blisko 781 uprawnionych. Za propozycjami układowymi głosowało 349 podmiotów, przeciwko 115, 80 głosów oddano nieważnych.

Przeważająca liczba wierzycieli poparła nasze propozycje, ale oczywiście decydujący głos miała Agencja Rozwoju Przemysłu, która nie zagłosowała za naszymi pierwotnymi propozycjami układowymi. Warto natomiast podkreślić, że także przedstawiciele ARP głosowali za przedłużeniem głosowania w momencie, gdy złożyliśmy nowe propozycje. Restrukturyzacja nadal trwa, a propozycje układowe są aktualne. Uważam więc, że nadal jest szansa na porozumienie z wierzycielami i stabilizację sytuacji w spółce. Układ będzie naszym wspólnym sukcesem.- dodaje Paweł Paluchowski, Prezes Zarządu HAWE Telekom.

Tak komentuje obecną kondycję finansowo-operacyjną spółki zarządca sądowy.

 „Sąd postanowieniem z 27 lipca 2018 roku zdecydował o umorzeniu postępowania sanacyjnego HAWE Telekom Sp. z o.o. w restrukturyzacji, jednak postanowienie to nie jest jeszcze prawomocne i biorąc pod uwagę moje dotychczasowe doświadczenia i informacje przekazywane mi przez uczestników postępowania spodziewam się, że będzie ono zaskarżone. To oznacza, że do dnia uprawomocnienia się postanowienia o umorzeniu postępowania Spółka będzie prowadzić działalność i realizować usługi wynikające z obowiązujących umów w niezmienionym zakresie. Warto dodać, że HAWE Telekom obecnie posiada około 10 mln środków finansowych na rachunkach bankowych i na bieżąco reguluje koszty postępowania sanacyjnego. Ponadto informuję, że Spółka zakończyła liczne inwestycje w tym wdrożenie systemu DWDM oraz wymiany kilka tysięcy km światłowodów, co pozytywnie wpływa na zakres i jakość świadczonych usług.- komentuje Wiesław Ostrowski, Zarządca Sądowy Spółki.

***

HAWE Telekom świadczy usługi w oparciu o własną Ogólnopolską Sieć Światłowodową HAWE o długości ponad 4 tys. km. Obejmują one sprzedaż i dzierżawę rurociągu teletechnicznego
i włókien światłowodowych, usługi transmisji danych, dostępu do sieci Internet, kolokacji oraz usług nadzoru i serwisu sieci.

Wśród Klientów HAWE Telekom znajdują się zarówno liderzy rynku telekomunikacyjnego: najwięksi operatorzy krajowi w tym operatorzy sieci telefonii komórkowych oraz operatorzy międzynarodowi jak również liczne firmy z grona lokalnych ISP i CTV. Dzięki wielu światłowodowym stykom transgranicznym, HAWE Telekom jest największym polskim dostawcą usług telekomunikacyjnych na potrzeby tranzytu międzynarodowego.

Źródło: HAWE Telekom

Komentarzy (0)

Tags: ,

W tych zawodach już wkrótce może zabraknąć pracy! Kogo roboty wyrzucą na bruk?

Dodany 11 sierpnia 2018 przez admin

Chirurg, marketing menedżer, analityk systemów komputerowych – oni mogą spać spokojnie. Tych, którzy zarabiają na życie jako ekonomiści, księgowi czy taksówkarze, algorytm skreśli z listy płac. Prawie połowa obecnie istniejących zawodów może zostać zautomatyzowana i wkrótce zniknąć z rynku pracy.

Taką tezę wysnuli już pięć lat temu dr Carl Benedikt Frey oraz dr Michael A. Osborne z Uniwersytetu Oxfordzkiego. Naukowcy wypisali wszystkie czynności wykonywane w 702 zawodach funkcjonujących w Stanach Zjednoczonych, a następnie sprawdzili, w ilu z nich ludzi można tanio zastąpić robotami lub programami komputerowymi. Wnioski były szokujące – obowiązki zawodowe prawie połowy pracowników już niebawem miałyby przejąć komputery.

Roboty zaleją Europę?

Skalę zagrożeń związanych z bezrobociem technologicznym w Europie oszacowali specjaliści z Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych. Opierając się na badaniach Brytyjczyków oraz m.in. na danych Eurostatu, przeanalizowali ponad 900 zawodów. Według ich badań, sytuacja rysuje się co najmniej niepokojąco.

“Dwadzieścia zawodów obecnych na polskim rynku pracy, które w świetle modelu pozostają najsilniej zagrożone mechanizacją w horyzoncie 20 lat, stanowi łącznie niemal jedną trzecią polskiego rynku pracy” – tak w 2014 roku pisali Maciej Bitner, Rafał Starościk, Piotr Szczerba prognozując, że “co trzeci Polak będzie w niedalekiej przeszłości zagrożony technologicznym bezrobociem strukturalnym”.

W tabeli, którą dołączyli do tej konkluzji, znajdziemy głównie profesje niewymagające wysokiej kreatywności, na przykład: pracowników administracyjnych, monterów, pomoce i sprzątaczki domowe, maszynistów kolejowych, operatorów maszyn górniczych, ochroniarzy, a także kasjerów. Tych ostatnich maszyny już wypierają z rynku, bo sieci handlowe coraz powszechniej zastępują ich kasami samoobsługowymi.

Ktoś je musi przecież programować

W pewnych branżach pracy będzie mniej, albo w ogóle jej zabraknie, to pewne. Ale zarazem wciąż powstają i nadal będą powstawały zupełnie nowe, nieznane dotąd zawody – ocenia Marcin Kosedowski, szef marketingu w szkole programowania online Kodilla.com. Zwraca on uwagę na intensywny rozwój w branży IT.

Programiści prawdopodobnie będą jednymi z ostatnich, których zastąpią roboty. W końcu ktoś to wszystko musi zaprogramować. Jeszcze kilkanaście lat temu taka profesja jak programista aplikacji mobilnych w ogóle nie istniała. Trzeba było poczekać aż rynek zaleją smartfony. Parę lat później przyszły automatyczne odkurzacze, teraz pracujemy nad autonomicznymi samochodami. Ktoś to musiał wymyślić, potrzebni też byli analitycy, projektanci systemów, inżynierowie oprogramowania, programiści, którzy wcielają te wynalazki w życie – komentuje Marcin Kosedowski. (pełna wypowiedź: https://www.youtube.com/watch?v=A4sgmIDx01U&amp%3Bfeature=youtu.be)

W analizie przedstawionej przez WISE programiści wraz z analitykami systemowymi znaleźli się w zestawieniu zawodów relatywnie bezpiecznych od ryzyka automatyzacji w Polsce. Prawdopodobieństwo określono tutaj na 8,6 proc., podczas gdy np. dla robotników w przemyśle spożywczym wyniosło ponad 98 proc.

Telemarketerzy skazani na zagładę

Szanse wyginięcia poszczególnych zawodów można szacować na wiele sposobów. Jednym z narzędzi jest strona internetowa “Will Robots Take My Job?”. Wystarczy wpisać nazwę zawodu, aby otrzymać wynik.

Do grupy największego ryzyka (“You are doomed” – jesteś skazany na zagładę) trafili tutaj m.in. telemarketerzy (aż 99 proc.), technicy laboratoryjni okulistyczni (97 proc.), księgowi (94 proc.) czy operatorzy dźwigów (90 proc.).

“Obserwowani przez roboty” są taksówkarze (89 proc.), bibliotekarze (65 proc.) i technicy sprzętu audio wideo (55 proc.), a zacząć się martwić (“start worrying”) powinni ekonomiści (43 proc.).

“Totally safe” – całkowicie bezpieczni – są natomiast analitycy systemów komputerowych (0,65 proc. prawdopodobieństwo przejęcia zawodu przez roboty) i deweloperzy aplikacji (4,2 proc.). Zbytnio martwić nie powinni się także deweloperzy oprogramowania (13 proc.).

Najbezpieczniej w IT

Pośrednicy pracy, programiści aplikacji oraz projektanci aplikacji sieciowych i multimediów – to najbardziej deficytowe zawody w Polsce w drugiej połowie 2017 roku. To właśnie w przypadku tych stanowisk pracodawcy mieli największe problemy ze znalezieniem ludzi – wynika z informacji przygotowanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W przygotowanym na zlecenie resortu Barometrze zawodów 2018 czytamy, że specjalistów z branży IT najbardziej brakuje na obszarach wielkomiejskich oraz w obrębie Specjalnych Stref Ekonomicznych.

Przede wszystkim są to województwa: kujawsko-pomorskie, małopolskie, podlaskie, śląskie i wielkopolskie.

Co więcej, branża IT utożsamiana jest z rynkiem, w którym “pracodawcy są dziś gotowi zatrudniać osoby bez pełnego przygotowania” – czytamy w Barometrze. Takie osoby przeważnie mogą liczyć na posady, które przyniosą im lepsze wynagrodzenie, ale ze względu na powtarzalny charakter, wiele najmniej ambitnych zadań zostanie zautomatyzowanych, a programiści będą zajmować się właśnie automatyzacją. Obecnie najbardziej innowacyjni pracownicy z takich firm jak np. Google czy Facebook poświęcają nawet 30 proc. czasu na automatyzację swojej własnej pracy.

Świat idzie w stronę technologii, nie zostawaj w tyle

Wobec tak gwałtownej automatyzacji za jakiś czas trzeba będzie zapewne skorygować szacunki naukowców. Część zawodów, które dziś wydają się być w miarę bezpieczne, wbrew oczekiwaniom może zniknąć z rynku. Czas pokaże, ale jeden wniosek nasuwa się sam. Skoro cały świat zmierza w kierunku nowych technologii, nie można pozostawać w tyle i trzeba się uczyć, tak jak robią to maszyny, a takie możliwości daje praca w branży IT. Żeby zapewnić sobie perspektywy na przyszłość, trzeba jednak już teraz zacząć się kształcić w tym kierunku. W porę podjęta decyzja pozwoli zachować duży margines bezpieczeństwa. Ci, którzy będą zwlekać, mogą rzeczywiście nie zdążyć.

Źródło: www.kodilla.com

Komentarzy (0)

aruba cloud logo m

Tags: , , , , ,

Chmura to kolejny krok w rozwoju bankowości

Dodany 25 czerwca 2018 przez admin

Zintegrowane cyfrowe środowisko bankowe musi radzić sobie z coraz większą ilością danych – jest to niezaprzeczalnym faktem. Jednak w praktyce rzadko zastanawiamy się nad tym, jak dużo informacji rzeczywiście generuje bankowość. Jak wynika z danych raportu Polska bankowość 2018 I kwartał[1], w Polsce banki obsługiwały 46 milionów klientów, w tym aż 44 miliony w segmencie detalicznym. Aż 33 miliony ma dostęp do bankowości internetowej, a w praktyce korzysta z niej 16 milionów. Kwestia przechowywanych informacji stawia przed bankami gigantyczne wyzwania, ponieważ zgodnie z Prawem bankowym (art. 105a ust. 1) mogą one przetwarzać informacje stanowiące tajemnicę bankową dotyczące osób fizycznych, między innymi w celu oceny zdolności kredytowej i analizy ryzyka kredytowego. Musimy pamiętać, że po wygaśnięciu zobowiązań wynikających z umowy zawartej z bankiem, informacje będące tajemnicą bankową mogą być nadal przetwarzane przez banki. Jednak takie działania mogą być wykonywane nie dłużej niż 5 lat od dnia wygaśnięcia zobowiązania. Wydaje się to krótkim okresem, jednak bezpieczne przechowywanie tylu informacji może być problematyczne i kosztowne. W każdej chwili klient ma prawo do wglądu w swoje dane w bazie Biura Informacji Kredytowej, które ma obowiązek bezpłatnego udostępniania mu jego historii kredytowej raz na pół roku. Również tutaj przechowywanie dokumentów, ksiąg rachunkowych, dowodów księgowych, dokumentów inwentaryzacyjnych i sprawozdań finansowych zgodnie z ustawą o rachunkowości powinno zasadniczo trwać co najmniej pięć lat.

Kluczową kwestią dla powodzenia cyfryzacji środowiska bankowego, które będzie w stanie uporządkować wszystkie zgromadzone informacje, jest umiejętne zarządzanie danymi. Badanie Digital Banking Expert Survey[2] wskazuje dwa aspekty ocenione przez banki jako bardzo istotne. Pierwszym z nich jest zarządzanie strukturyzowanymi danymi (72 procent) i dostęp do wszystkich typów wewnętrznych danych klientów (70 procent). Potwierdza to tezę, że odpowiednia analiza danych ma strategiczne znaczenie z punktu widzenia relacji z klientami, dlatego automatyzacja procesów i integracja danych muszą stać się standardem w działaniach banków. Tutaj naturalnym rozwiązaniem wydaje się być chmura, która jest elastycznym środowiskiem dla narzędzi, pozwalających szybko przetwarzać dane na konkretne, użyteczne informacje biznesowe. Innymi słowy, model chmury obliczeniowej daje możliwość wdrożenia narzędzi Big Data niskim kosztem. Ogromna ilość danych generowana przez klientów stanowi spore wyzwanie dla instytucji finansowych i może wydawać się problematyczna. Jednak ma też bardzo duży plus. Firmy korzystają z nich, ponieważ są świadome, że wiedza daje przewagę konkurencyjną. Ilość zbieranych przez nas danych ma rosnąć wykładniczo. To zmusi firmy do różnicowania danych na ważne, wykorzystywane na bieżąco i na te, które nie są potrzebne, ale trzeba je przechowywać ze względu na wymogi prawne. Osoby korzystające z bankowości internetowej czy mobilnej mogą być w łatwy sposób monitorowane przez instytucje finansowe. Dzięki temu obserwowaniu transakcji w czasie rzeczywistym placówki finansowe mogą zapewnić odpowiednie zasoby, których potrzebują ich klienci. A to właśnie bieżąca analiza pozwala na zapewnienie wysokiego poziomu bezpieczeństwa transakcji.

Paradoksalnie to właśnie kwestie bezpieczeństwa stanowią największy problem, będąc swoistą barierą psychologiczną. Z jednej strony instytucje rozumieją, że chmura jest środowiskiem bezpiecznym i dostrzegają jej zalety. Z drugiej boją się przekazać swoje cenne dane do chmury, sądząc, że będą one poza ich zasięgiem i kontrolą. Są to całkowicie nieuzasadnione obawy. Jest kilka przykładów, największych instytucji, które stawiają na chmurę. Niedawno udostępniono informacje, że Departament Obrony USA chce w ciągu 10 lat przenieść całą swoją infrastrukturę IT do chmury. Pojawiły się również kwoty, jakie na ten cel może przeznaczyć Departament, czyli nawet miliard dolarów rocznie. Również w chmurze od pewnego czasu swoje dane trzyma CIA. Nie ma chyba lepszej rekomendacji dla chmury niż to, że przekonały się do niej instytucje, które obligatoryjnie muszą zadbać o bezpieczeństwo najbardziej wrażliwych danych, jakie można sobie wyobrazić. Te instytucje często przez lata polegały na własnej infrastrukturze, która na pewno była bezpieczna, ale nadszedł czas dla nich, by skorzystać z możliwości, jakie daje środowisko chmury.

„Upowszechnienie się chmury w bankach niewątpliwie spowalnia również fakt, że sektor finansowy jest poddany bardziej rygorystycznym wymogom regulacji niż inne branże działające w Polsce. Zgodność z RODO to tylko jeden aspekt, ponieważ banki muszą przestrzegać równolegle regulacji KNF, prawa bankowego oraz innych przepisów. Widać jednak, że decydenci zaczynają dostrzegać ten problem i zmierzają do sprecyzowania tego, jak należy stosować chmurę w sektorze finansowym, by dochować wszelkich procedur bezpieczeństwa. Dla przykładu pod koniec października zeszłego roku KNF opublikował nowy dokument, w którym dokładnie opisuje, jak nadzorowane podmioty powinny korzystać z usług w chmurze[3]. Jestem przekonany, że współpraca na linii biznes-regulatorzy-klienci przyczyni się wkrótce do szerszego stosowania modelu cloud w sektorze finansowym. Chmura oferuje bankom realne korzyści biznesowe, a te wpływają na wyższy poziom usług oferowanych klientom” – Marcin Zmaczyński, Head of Marketing CEE w Aruba Cloud.

 

Wypowiedzi udziela: Marcin Zmaczyński, Head of Marketing CEE w Aruba Cloud

[1] https://prnews.pl/wp-content/uploads/2018/06/bankier-raport-I-kw-2018.pdf

[2] https://www.gft.com/pl/pl/index/o-nas/newsroom/materialy-prasowe/2016/cyfryzacja-bankowosci-tak-ale-nie-kosztem-bezpieczenstwa/

[3] https://www.knf.gov.pl/knf/pl/komponenty/img/Komunikat_dot_korzystania_przez_podmioty_nadzorowane_z_uslug_przetwarzania_danych_w_chmurze_obliczeniowej_59626.pdf

Komentarzy (0)

it kontrakt logo

Tags: , ,

Solid Brain dołącza do IT KONTRAKT

Dodany 24 czerwca 2018 przez admin

5 czerwca 2018 roku, pomiędzy udziałowcami Solid Brain sp. z o.o. a IT Kontrakt sp. z o.o., podpisana została wstępna umowa sprzedaży większościowego pakietu udziałów w Solid Brain sp. z o.o. Transakcja dojdzie do skutku po uzyskaniu zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów a jej zamknięcie planowane jest na sierpień 2018 roku.

Inwestycja w Solid Brain jest jednym z etapów budowy europejskiej grupy kapitałowej specjalizującej się w outsourcingu tworzenia i utrzymywania oprogramowania na zlecenie globalnych korporacji.

We wrześniu 2017, inwestorzy, tj. Oaktree Capital Management oraz Cornerstone Partners – odkupili udziały IT Kontrakt od Work Service  tworząc tym samym bazę do realizacji projektu konsolidacji rynku IT Outsourcingu. Celem inwestycji jest budowa jednego z europejskich liderów na rynku tworzenia oprogramowania na zlecenie, realizującego sprzedaż w regionie DACH (Niemcy, Austria i Szwajcaria) i Skandynawii, wykonującego usługi tworzenia oprogramowania w lokalizacjach w regionie CEE (m.in.: Polska, Ukraina, Czechy, Rumunia, Bałkany). Realizacja projektu budowy grupy kapitałowej opiera się na intensywnym programie M&A i szybkim wzroście organicznym spółek w portfelu inwestorów.

Włączenie Solid Brain do grupy kapitałowej ma na celu wzmocnienie naszych operacji w Polsce, w szczególności w Krakowie, będącym największym rynkiem outsourcingu IT w kraju z dużym potencjałem wzrostu. Zarząd i udziałowcy Solid Brain w połączeniu z krakowską kadrą IT Kontrakt są gwarancją naszego aktywnego rozwoju w regionie – mówi Tomasz Pyrak, prezes współzarządzający IT Kontrakt.

Pozyskanie inwestorów Oaktree i Cornerstone oraz zaplecze finansowe i operacyjne IT Kontrakt daje nam możliwość dalszego rozwoju współpracy z naszymi głównymi Klientami a Kompetencje IT Kontrakt we wdrażaniu i prowadzeniu projektów w modelach managed services i managed capacity pozwolą nam skutecznie wdrażać nowe modele współpracy ze zleceniodawcami – mówi Michał Brzozowski, prezes Solid Brain.

Cieszymy się, że wspólnie ze specjalistami i managerami  Solid Brain budujemy nową platformę outsourcingową, nasze połączone siły w Krakowie pozwolą na szybsze i lepsze wykorzystanie potencjału regionu a nasze krakowskie operacje będą jednymi z największych i najprężniejszych w Polsce. – dodaje Wojciech Mach, prezes współzarządzający IT Kontrakt.

Źródło: IT Kontrakt

Komentarzy (0)

brainshare logo

Tags: , , ,

70% umów zawieranych przez partnerów handlowych – Sieć Partnerska SaldeoSMART obchodziła swoje 4. urodziny

Dodany 24 czerwca 2018 przez admin

Ponad 120 aktywnych podmiotów gospodarczych, generujących przeszło 70% umów sprzedaży zawieranych na terenie całego kraju. BrainSHARE IT obchodziła 4-lecie istnienia swojej Sieci Partnerskiej, mającej ogromne znaczenie biznesowe dla rozwoju całej firmy.

Sieć Partnerska została powołana do życia po osiągnięciu stabilności finansowej firmy BrainSHARE IT na rynku, a rokrocznie w jej struktury wstępują nowe podmioty zajmujące się dystrybucją oprogramowania dla sektora księgowości. Od początku celem Sieci jest sprzedaż usług abonamentowych aplikacji SaldeoSMART, choć firma w swojej ofercie posiada także stacjonarne wersje swojego systemu.

Na początku musieliśmy przekonywać swoich partnerów do sprzedaży SaldeoSMART w systemie abonamentowym: choć widzieli w tym programie przyszłość, nie byli do końca przekonani, czy taka forma sprzedaży przyniesie im oczekiwane zyski. Bardzo szybko okazało się, że dla wielu dystrybutorów SaldeoSMART jest nie tylko naturalnym uzupełnieniem portfolio ofertowego, ale innowacyjnym produktem, który cieszy się coraz większym zainteresowaniem nowoczesnych klientów – mówi Edyta Wojtas, wiceprezes zarządu i analityk biznesowy w BrainSHARE IT.

Przez pierwsze 3 lata firma odnotowywała stabilny przyrost nowych partnerów handlowych na poziomie około 40 firm rocznie. Czwarty rok działalności Sieci okazał się przełomowy, ponieważ do jej struktur dołączyło blisko 100 nowych firm partnerskich, co stanowi przeszło 2-krotnie większy wynik w porównaniu do lat poprzednich.

Na tak duże zainteresowanie naszą siecią wpłynęły dwa czynniki. Nie bez znaczenia jest to, że zaczęła wówczas procentować współpraca z siecią Comarch ZOC, którą nawiązaliśmy rok wcześniej. Jednakże na duży wzrost sprzedaży najbardziej wpłynął trend digitalizacji, który po prostu zdominował rynek, przez co popularność systemów OCR oraz automatyzacji i cyfryzacji innych procesów w firmach widocznie zwiększyła się. Cieszy nas, że polskie firmy chcą iść ramię w ramię z postępem technologicznym – podkreśla Edyta Wojtas z BrainSHARE IT.

Dobry partner na wagę złota

Rola Sieci Partnerskiej w sprzedaży aplikacji SaldeoSMART jest nieoceniona – 70% umów zawieranych jest przez firmy partnerskie i od 2 lat trend ten utrzymywany jest na stałym poziomie. Firma podkreśla, że jej celem jest nieustanny rozwój i stworzenie uniwersalnego narzędzia wspomagającego pracę księgowych, a do jego osiągnięcia potrzebuje sprawnie działającej sieci zaufanych partnerów, którym gwarantuje wsparcie zarówno ze strony opiekunów sieci partnerskich, jaki kompleksową pomoc przy wdrożeniach aplikacji.

Partnerzy handlowi pełnią w naszej firmie jedną z najważniejszych ról, to oni bowiem są w najbliższym kontakcie z docelowym klientem i to od nich zależy, czy ów klient zainteresuje się naszym rozwiązaniem. Dzięki wielu benefitom, firmy partnerskie mogą maksymalizować zysk ze sprzedaży, zapewniamy im również dostęp do nowoczesnych narzędzi pracy i szerokiej wiedzy o produkcie – dodaje Edyta Wojtas z BrainSHARE IT.

Firma od 2 lat organizuje specjalne konferencje dedykowane Sieci Partnerskiej, podczas których nie tylko prezentuje zmiany wprowadzone w aplikacji czy omawia najciekawsze wdrożenia, ale przede wszystkim nagradza szczególnie wyróżniających się partnerów.

Pierwszy kontakt z SaldeoSMART miałam kilka lat temu na targach IT. Od tego czasu mocno kibicuję tej aplikacji, którą włączyliśmy do oferty naszej firmy. Konferencja dla Partnerów to znakomita okazja do podsumowania wszystkich informacji technicznych, handlowych i dotyczących funkcjonalności oraz mobilizacja do dalszej współpracy i wspólnych korzyści – podsumowuje Grażyna Sroczyńska, prezes zarządu AURA Technologies Sp. z o.o., jednej z firm wyróżnionych tytułem Lidera Sprzedaży 2017 w Sieci Partnerskiej SaldeoSMART.

Źródło: BrainSHARE IT

Komentarzy (0)

konica minolta logo

Tags: , ,

Konica Minolta rozszerza zakres usług IT

Dodany 23 czerwca 2018 przez admin

Konica Minolta przejęła firmę Grupo Meridian, aby rozszerzyć zakres oferowanych usług IT w dziedzinie bezpieczeństwa, komunikacji, rozwoju oprogramowania oraz doradztwa technologicznego.

Postępująca informatyzacja i niedobór specjalistów z branży IT (w Polsce brakuje nawet 80 tys. pracowników[1]) sprawiają, że przedsiębiorstwa coraz częściej decydują się na korzystanie z rozwiązań udostępnianych przez podmioty zewnętrzne. Według ostatniego raportu KPMG[2] organizacje kierują się nie tylko chęcią zredukowania kosztów (26%), ale też poprawą jakości (21%) czy dostępem do specjalistycznych umiejętności, doświadczenia i wiedzy (19%).

W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie rynku firma Konica Minolta wykorzystuje swoje doświadczenie w zarządzaniu dokumentami i rozszerza zakres usług IT, m.in. z pomocą nabywanych firm – ostatnio Serians (Francja) i Raber+Märcker (Niemcy), a teraz również Grupo Meridian z Hiszpanii.

Praca w dobie cyfrowej transformacji

Na zmianę sposobu myślenia o charakterze i organizacji pracy szczególny wpływ ma postępująca transformacja cyfrowa. Według badań już 23% zatrudnionych wykonuje przynajmniej część obowiązków zdalnie, a pracowników mobilnych jest nawet 1,5 miliarda[3].

– Skupiamy się na potrzebach klienta i dążymy do wspierania go we wszystkich obszarach cyfrowej transformacji – mówi Mateusz Macierzyński, IT/ECM Services Portfolio Manager w firmie Konica Minolta Business Solutions Polska.

– W Europie obsługujemy około 200 tys. firm i dążymy do tego, aby przed 2020 rokiem 20% z nich zaufało także naszej ofercie usług IT. Wiedza i doświadczenie specjalistów z Grupo Meridian pomoże nam rozwijać segment rozwiązań dedykowanych dla nowoczesnych organizacji – dodaje Macierzyński.

Założona w 1999 r. Grupo Meridian świadczy usługi IT dla klientów w całej Europie. Oferta skierowana jest do dużych korporacji (np. hiszpański oddział IKEA) i instytucji (Trybunał Konstytucyjny czy Ministerstwo Edukacji), a także dla małych i średnich firm. Wśród jej partnerów technologicznych znajdują się m.in. HP, Dell, Microsoft, Cisco, Sony czy VMware.

– Od dwóch dekad zajmujemy się wdrażaniem innowacyjnych usług IT, technologii biurowych i oprogramowania. Połączenie naszych rozwiązań z globalnym potencjałem Konica Minolta oznacza szybki rozwój i w efekcie wymierne korzyści dla naszych klientów – podsumowuje Alex Hidalgo, prezes Grupo Meridian.

[1] Źródło: https://biznes.newseria.pl/komunikaty/it_i_technologie/polska-jest-atrakcyjnym,b648305147

[2] Według raportu KPMG „Zupełnie nowy świat outsourcingu usług IT”

[3] Źródło https://remote.co/10-stats-about-remote-work/

Źródło: Konica Minolta

Komentarzy (0)

infakt logo

Tags: , , ,

RODO w blogosferze – o czym trzeba pamiętać?

Dodany 30 maja 2018 przez admin

Prowadzisz bloga i zastanawiasz się, w jakim zakresie przepisy RODO dotyczą Twojej działalności? Eksperci inFakt wyjaśniają, jakie obowiązki muszą spełnić blogerzy i którzy spośród nich są w myśl przepisów rozporządzenia administratorami danych osobowych.

To, w jakim zakresie RODO będzie obowiązywało blogera, zależy od skali jego działalności. Inne wymogi są postawione przed osobą, która jedynie publikuje wpisy na platformie blogowej, a inne przed osobą, która wysyła newslettery do czytelników czy też zbiera kontakty od potencjalnych klientów. W tym ostatnim przypadku bloger przetwarza dane osobowe i będą go obowiązywały przepisy dotyczące administratorów tych danych.

Blog na zewnętrznej platformie

Kiedy bloger ogranicza się do publikowania postów na jednej z dedykowanych do tego platform, RODO może nie mieć zastosowania. Dane osobowe są bowiem wówczas przetwarzane przez właściciela platformy blogowej – jako przykłady można podać np. Disqus.com lub Blogspot.com. Czytelnik, który czyta wpisy blogera w jednym z takich miejsc, wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez właściciela platformy.

Nie zaszkodzi oczywiście ostrożność – bloger powinien upewnić się, czy właściciel platformy przestrzega przepisów RODO – najlepiej sprawdzić regulamin i / lub dopytać przedstawiciela platformy.

Warto pamiętać, że w określonych przypadkach także sam bloger może podlegać przepisom RODO. – Jeżeli na blogu jest możliwość zamieszczania komentarzy i bloger może je moderować, to w mojej opinii dochodzi do przetwarzania danych osobowych – zwraca uwagę Magda Sławińska-Rzemek, ekspert w firmie inFakt, oferującej nowoczesne rozwiązania księgowe.

Blog na własnej stronie

Blogerzy, którzy publikują na własnej stronie internetowej, mają szerszy zakres obowiązków związanych z RODO. Jeśli dodatkowo wysyłają np. newsletter do swoich czytelników, niesie to kolejne konsekwencje.

Jeżeli zbieramy dane subskrybentów, aby wysyłać newslettery, to należy przyjąć, że przetwarzamy dane osobowe. Wobec tego należy pamiętać o wywiązaniu się ze wszystkich wymogów nakładanych przez RODO – mówi Magda Sławińska-Rzemek

Jakie są obowiązki blogera?

Bloger, który przetwarza dane osobowe i w myśl RODO staje się ich administratorem, musi pamiętać o kilku obowiązkach, wśród których są:

– przygotowanie rejestru czynności przetwarzania danych osobowych – jest to tabela, w której ujęte są podstawowe wiadomości takie jak dane blogera; nazwa czynności, które wymagają przetwarzania danych; wskazanie celu ich przetwarzania oraz podstawy prawnej; określenie kategorii osób, których dane będą przetwarzane oraz termin usunięcia danych;

– zawarcie umowy przetwarzania danych – np. w sytuacji, kiedy bloger przekazuje dane czytelników lub subskrybentów firmie świadczącej usługi hostingowe;

– wdrożenie środków ochrony danych – czyli odpowiednie zabezpieczenie i zaszyfrowanie urządzeń, na których są przetwarzane dane, a także zainstalowanie odpowiedniego oprogramowania ochronnego;

– opublikowanie odpowiednich klauzul o przetwarzaniu danych osobowych – muszą być zawarte w miejscu zbierania danych.

Natomiast przygotowanie polityki prywatności nie jest obowiązkowe. Jeśli jednak bloger zechce ją opracować, to powinna ona zawierać m.in. informacje o plikach cookies czy o polityce bezpieczeństwa.

Należy tutaj zaznaczyć, że RODO dopiero weszło w życie i brak jest jeszcze jakichkolwiek opinii ze strony instytucji stosujących te przepisy – zwraca uwagę Magda Sławińska-Rzemek. – W doktrynie prawa pojawia się wiele, czasem sprzecznych ze sobą, poglądów i interpretacji. W Polsce nie zostały jeszcze uchwalone wszystkie akty prawne związane z RODO, a ich wejście w życie również będzie miało znaczący wpływ na sposób interpretacji tego rozporządzenia – podsumowuje ekspertka.

Źródło: inFakt

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY