Archiwum | Wiadomości

veeam logo

Tags: , ,

Minął rok od wprowadzenia RODO. Jakie nasuwają się wnioski?

Dodany 02 czerwca 2019 przez admin

Mija rok, odkąd 25 maja 2018 r. w Unii Europejskiej rozpoczęto stosowanie wyczekiwanego ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO). Związanych z tym było wiele obaw, niepewności i wątpliwości. Nadszedł jednak czas, aby w poświęconych RODO dyskusjach wyjść poza związany z nim szum i wspiąć się na wyższy poziom. Przepisy, które zastąpiły wcześniejszą dyrektywę o ochronie danych osobowych z 1995 r., wykazały w ciągu minionych dwunastu miesięcy dwie kluczowe cechy: konkretność i skuteczność.

Konsekwencją tych cech jest fakt, że ochrona danych stała się kwestią dostrzeganą na całym świecie, podobnie jak podstawowe prawa człowieka. Przedsiębiorstwa przetwarzające dane nie tylko powinny chcieć przestrzegać RODO, lecz także są teraz do tego zobowiązane przez UE. Można to uznać za dynamiczny krok naprzód i sukces dla branży – technologia nie może przecież osiągnąć swojego potencjału, jeśli konsumenci nie będą mieć niezbędnego zaufania w zakresie bezpieczeństwa i ochrony prywatności w odniesieniu do swoich danych.

Ochrona danych staje się konkretna

Jedną z najlepszych cech RODO jest konkretność tych przepisów. Wiadomo, komu służą, do kogo się odnoszą, co egzekwują i jakie są kary za ich nieprzestrzeganie. W związku z tym ludzie coraz częściej postrzegają ochronę danych jako podstawowe prawo człowieka, zbliżone do wolności słowa.

Przyczyną tej wyraźnej zmiany jest fakt, że RODO zwiększa świadomość zarówno na poziomie indywidualnym, jak i organizacyjnym. Tak jak tragiczne wydarzenia z 11 września 2001 r. przyniosły nam zablokowane drzwi do kabiny pilota, tak rozporządzenie RODO przyniosło konkretne, zasadnicze zmiany w sposobie zarządzania ochroną danych, jej regulowania i zgłaszania związanych z nią incydentów.

Z oficjalnych statystyk Komisji Europejskiej wynika, że obywatele wnieśli na podstawie RODO ponad 95 000 skarg, co uwidacznia, że ludzie są obecnie bardziej świadomi naruszania ich praw w zakresie danych osobowych. Dodatkowe statystyki wskazują na większe zrozumienie po stronie przedsiębiorstw, które samodzielnie zgłosiły 41 000 naruszeń.

Inne wymierne skutki, które można powiązać z RODO, to ograniczenie stosowania śledzących plików cookie innych firm na stronach internetowych i rosnąca nieufność w obrębie marketingowego łańcucha dostaw. W raporcie sporządzonym przez Instytut Studiów nad Dziennikarstwem Reutersa odnotowano, że na trzy miesiące po wprowadzeniu RODO stosowanie plików cookie spadło o 22 proc., a wydawcy, firmy z branży technologii reklamowych i agencje marketingowe modyfikują umowy, aby uniknąć udziału w naruszeniach ochrony danych.

Tak jak zablokowane drzwi kabiny pilota zwiększają bezpieczeństwo lotów bez negatywnego wpływu na latanie jako takie, tak konsekwencje RODO są niewidoczne, lecz istotne. Badanie firmy Cisco wykazało, że 75 proc. klientów odnotowuje większe korzyści ze swoich inwestycji w ochronę prywatności, jak choćby uzyskaną przez poprawę zarządzania danymi większą elastyczność i innowacyjność.

RODO szczerzy zęby

Jednym z głównych powodów, dla których rozporządzenie RODO wywołało takie poruszenie poza obszarami ochrony danych i korporacyjnych kwestii prawnych, są olbrzymie kary za jego nieprzestrzeganie. Komisja Europejska może nakładać na przedsiębiorstwa grzywny sięgające 20 mln EUR lub 4 proc. ich globalnych rocznych obrotów (zależnie od tego, która kwota jest wyższa), jeśli okaże się, że złamały jakikolwiek z zapisów rozporządzenia.

Co więcej, organy ochrony danych rzeczywiście te środki stosują — w statystykach Komisji Europejskiej widnieje 91 odnotowanych kar grzywny w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy obowiązywania RODO.

Najsłynniejszą z tych kar finansowych była grzywna w wysokości 50 mln EUR nałożona w styczniu 2019 r. na firmę Google przez francuską komisję ds. informatyki i wolności. Władze niemieckie wymierzyły z kolei za naruszenia rozporządzenia RODO ponad 40 niższych kar pieniężnych.

Oprócz sankcji finansowych, które mogą wręcz zrujnować mniejsze przedsiębiorstwa, mające mniej środków niż światowi giganci przetwarzający dane, ważny jest też bardziej subtelny aspekt odstraszający: ryzyko utraty reputacji. Ochrona danych jest coraz częściej postrzegana jako jedna z podstawowych swobód obywatelskich, dlatego przedsiębiorstwa każdej wielkości naprawdę nie mogą sobie pozwolić na piętno podmiotu naruszającego to prawo.

Jaka jest przyszłość RODO?

W najbliższym roku nie nastąpi żadne radykalne przesunięcie w zakresie samych przepisów. RODO po prostu działa. Możemy spodziewać się więcej ze strony organów regulacyjnych: więcej grzywien, surowszych kar i dalszych starań ukierunkowanych na ujawnianie niezgodności z przepisami.

Warto obserwować, czy rozmowy, do których RODO zmusza dyrektorów ds. informatycznych, doprowadzą do konsekwencji na szczeblu globalnym, zwłaszcza w odniesieniu do praktyk w zakresie ochrony danych w takich krajach jak Chiny i Stany Zjednoczone.

Komisja Europejska w dalszym ciągu będzie prężyć muskuły w obszarze ochrony danych, spodziewamy się też jednak zmian w sposobie korzystania z danych osobowych przez przedsiębiorstwa. W dobie cyfrowej dane są fundamentem firm — mimo przykładów niektórych podmiotów, które podeszły do RODO radykalnie i usunęły całe swoje bazy danych użytkowników.

Dane gromadzone dziś mogą być wykorzystywane do generowania analiz w przyszłości i posłużyć do zapewnienia użytkownikom lepszych doświadczeń, opracowywania produktów dostosowanych do realnych potrzeb rynku i nagradzania klientów za lojalność. Wraz ze wzrostem świadomości użytkowników spadać będzie tolerancja wobec firm, które gromadzą dane, lecz ich nie szanują.

Dlatego przedsiębiorstwa, które nie poradzą sobie z ochroną danych i nie włączą ochrony prywatności w swoją kulturę korporacyjną, muszą spodziewać się gwałtownej reakcji klientów i drakońskich kar ze strony regulatorów. Zdaniem firmy Veeam ochrona danych nie powinna być postrzegana jako coś, co trzeba odhaczyć lub co robi się wyłącznie z przymusu.

Osiąganie zgodności z RODO to ciągły proces, a sukcesu nie należy rozpatrywać w kategorii nieotrzymania kary ani tym bardziej nieponiesienia konsekwencji za popełnione naruszenie. Przedsiębiorstwa muszą traktować zrozumienie i ochronę swoich danych oraz zarządzanie nimi jako powód do dumy. Zgodność z przepisami jest tylko jednym z kroków na drodze do stworzenia przedsiębiorstwa opartego na danych, które nieustannie poszukuje nowych sposobów na wykorzystywanie informacji do tworzenia lepszych produktów, usług i doświadczeń dla klientów.

Autor: Danny Allan, wiceprezes ds. strategii produktowej w firmie Veeam

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Zezwolenia na przejazdy nienormatywne szybciej i sprawniej. GDDKiA z Evertop wdraża nowy system

Dodany 01 czerwca 2019 przez admin

Transport ciężkiego sprzętu budowlanego, maszyn rolniczych, elektrowni wiatrowych czy dużych zbiorników to dla przewoźników wyzwanie nie tylko logistyczne, ale również prawne. Każdy przejazd pojazdu nienormatywnego wymaga odpowiedniego zezwolenia zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym. Nowy system przygotowany przez chorzowską spółkę technologiczną Evertop na zamówienie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ma znacząco poprawić sprawność wydawania takich dokumentów i poprawić komunikację pomiędzy zarządcami dróg – samorządami i innymi podmiotami.

Procedura wydawania zezwoleń na przejazdy nienormatywne obejmuje między innymi wytyczanie dla nich możliwej do przejechania trasy (w przypadku zezwoleń tzw. kategorii VII). Ten element pracy nad zezwoleniem jest najbardziej czasochłonny, ponieważ wymaga zaangażowania różnych jednostek terenowych GDDKiA. Oddziały terenowe często prowadzą dodatkowe uzgodnienia z innymi zarządcami dróg – samorządami oraz pozostałymi podmiotami. Te jednostki muszą się ze sobą skutecznie porozumieć, zgłosić swoje uwagi do przebiegu trasy transportu ponadnormatywnego. To bywa skomplikowane, ponieważ takie przejazdy wiążą się często z koniecznością demontowana znaków drogowych, elementów rond czy wyłączania prądu w trakcjach tramwajowych. System, nad którym pracuje chorzowska firma Evertop, ma m.in. usprawnić   proces uzgadniania tras przejazdów.

– Już niebawem dane z wniosków składanych przez przewoźników czy firmy spedycyjne będą wprowadzane przez urzędników do nowej aplikacji webowej – mówi Monika Fabijańczyk, kierownik projektu po stronie Evertop. – Następnie przekazywane będą odpowiednim oddziałom GDDKiA po to, aby ich przedstawiciele mogli szybko i sprawnie uzgodnić trasy przejazdów na swoim terenie z uwzględnieniem uwag innych zarządców dróg.

Dziś komunikacja pomiędzy poszczególnymi podmiotami procesu odbywa się poza istniejącym systemem informatycznym. W nowej rzeczywistości prowadzona będzie w ramach spójnego rozwiązania korzystającego z jednej, centralnej bazy danych. System będzie umożliwiał wprowadzenie wniosków i pilnował poprawności procesu wydawania zezwolenia. Na podstawie takiego wniosku aplikacja wygeneruje odpowiednie dokumenty oraz wyliczy opłatę do uiszczenia.

– Nowy system usprawni naszą pracę. Do tej pory uzgadnianie tras przejazdów odbywało się przy pomocy maili, telefonów czy faksów – mówi Jan Krynicki z GDDKiA.

Aplikacja zaprojektowana jest w taki sposób, aby w przyszłości mogła być bez przeszkód rozwijana, np. o moduły, które pozwolą na elektroniczne, a nie papierowe składanie wniosków.

– To wielowarstwowy system napisany w technologii webowej z wykorzystaniem środowiska ASP .NET. W toku prac wykorzystano sprawdzone wzorce projektowe i najlepsze praktyki. Szczególny nacisk położyliśmy na bezpieczeństwo i jakość oprogramowania – mówi Paweł Szymura, lider techniczny po stronie Evertop.

Wartość projektu wynosi pół miliona złotych. Projekt ma być wdrożony w GDDKiA pod koniec lipca.

Źródło: Evertop

Komentarzy (0)

Tags:

Daniel Harari, współzałożyciel Emarsys dołączył do Rady Nadzorczej SALESmanago

Dodany 31 maja 2019 przez admin

Daniel Harari, który w 2000 roku współzałożył Emarsys, jedną z największych na świecie firm marketing automation i w 2015 opuścił ją, aby pomagać mniejszym firmom z branży technologii marketingowych, dołączył do Rady Nadzorczej SALESmanago.

SALESmanago, to nowej generacji platforma do automatyzacji marketingu, która wykorzystuje mechanizmy sztucznej inteligencji i machine learning. SALESmanago w 2018 roku osiągnęło ponad 12 mln Euro przychodu, w 2019 planuje utrzymać dynamiczny 30% wzrost przychodów i umacniać swoją pozycję na rynku Europejskim. Ponad 60% przychodów spółki pochodzi z rynków międzynarodowych, a klientami są największe europejskie sklepy internetowe i firmy B2C takie jak Oriflame, Vodafone i setki mniejszych podmiotów. W zeszłorocznym rankingu najszybciej rosnących firm technologicznych w Europie opracowanym przez Financial Times spółka znalazła się na 26 miejscu i była najwyżej sklasyfikowana spośród polskich firm.

Rolą Daniela Harari będzie wsparcie spółki w optymalizacji kluczowych procesów związanych z pozyskiwaniem klientów, marketingiem i obsługą klienta. “Jestem pod dużym wrażeniem potencjału jaki posiada SALESmanago. Firma i team kierowniczy mają świetne przygotowanie oraz chęć ciągłego wprowadzania zmian, które jestem przekonany poprowadzą spółkę do osiągania coraz wyższych celów biznesowych” mówi Daniel Harari.

“Daniel Harari imponuje głębokim rozumieniem naszego biznesu i niezwykle wartościowymi obserwacjami związanymi z rozwojem SALESmanago.Jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu, że spośród wielu ofert, które kierowały do niego podobne do naszej firmy zdecydował się na współpracę właśnie z nami.” – powiedział Grzegorz Błażewicz, Prezes i współzałożyciel SALESmanago Marketing Automation.

SALESmanago rozpoczęło działalność w 2012 roku i dzisiaj zatrudnia prawie 200 osób w siedzibie głównej w Krakowie. Firma została założona i przez Grzegorza Błażewicza i Konrada Pawlusa, dzisiaj wiceprezesa odpowiedzialnego za IT. Firma posiada ponad 1000 resellerów i partnerów na całym świecie.

W 2014 roku w spółkę zainwestował Rafał Brzoska, twórca i prezes firmy Inpost i Paczkomatów, a w 2016 roku w firmę zainwestował fundusz inwestycyjny 3TS Capital Partners z siedzibą w Wiedniu.

Źródło: SALESmanago

Komentarzy (0)

aruba cloud logo m

Tags: , , , ,

Europejskie przedsiębiorstwa coraz chętniej korzystają z chmury. Polska nadal sceptyczna.

Dodany 24 maja 2019 przez admin

Europejskie firmy chętnie wybierają rozwiązania chmurowe do swoich systemów IT. Przodują w tym Włosi i Brytyjczycy. Z drugiej strony polscy przedsiębiorcy nadal deklarują brak zaufania do tego typu rozwiązań, choć cloud computing może przynieść im znaczące korzyści zarówno w obszarze bezpieczeństwa, jak i wdrażania innowacji. Czy powinni wziąć przykład z krajów Europy Zachodniej?

Chociaż transformacja cyfrowa zachodzi w całej Europie, to sektory IT w poszczególnych krajach mają swoją własną specyfikę. Wyraźnie widać to na przykładzie rynku chmury obliczeniowej. Europejski rynek ICT dynamicznie się rozwija i według analiz IDC  do 2022 r. urośnie o 22 proc., osiągając wyższe stopy wzrostu niż w jakiejkolwiek innej części świata, głównie ze względu na RODO[1]. Z kolei w Polsce poziom sceptycyzmu wobec mury jest nadal wysoki.

Według danych z raportu „Wykorzystanie usług w chmurze w przedsiębiorstwach w Polsce” przygotowanego na zlecenei Aruba Cloud, 87 proc. organizacji w naszym kraju nadal opiera swoją infrastrukturę IT na lokalnych rozwiązaniach, podczas gdy tylko 27 proc. z nich korzysta z rozwiązań chmury. Jak wynika z deklaracji ankietowanych, głównymi czynnikami zachęcającymi do przejścia do chmury są dostępność usług przez Internet (39 proc.), wyższy poziom bezpieczeństwa w obliczu ataków cybernetycznych (38 proc.) i oferowana elastyczność (w 36 proc.). Niemniej jednak 63 proc. respondentów wskazuje, że główną przeszkodą w korzystaniu z usług w chmurze są obawy dotyczące bezpieczeństwa danych. Te firmy, które zdecydowały się na model cloud stosują wszystkie modele chmury, zarówno publiczny, hybrydowy jak i prywatny. Według badania zleconego przez Aruba Cloud, 50 proc. użytkowników zwraca się do rozwiązań chmury prywatnej, 26 proc. do chmury publicznej, a 23 proc. do chmury hybrydowej. Przyczyną popularności modelu chmury prywatnej wśród polskich organizacji wydaje się być bezpośrednia kontrola, jaką rozwiązanie to zapewnia każdej firmie w zakresie bezpieczeństwa danych.

Włoski biznes prezentuje inne podejście do technologii chmurowych. Przeprowadzone w ciągu ostatnich ośmiu lat kampanie uświadamiające lokalnych przedsiębiorców w zakresie technologii chmurowych okazały się skuteczne. Obecnie włoski rynek chmury wart jest 2,34 mld euro, a od 2017 roku urósł o 19 proc. We Włoszech 82 proc. średnich i dużych organizacji korzysta z co najmniej jednej usługi w chmurze publicznej, a 23 proc. stosuje chmurę jako wsparcie dla lokalnych rozwiązań. Tendencja ta dotyczy nie tylko dużych organizacji, ale także MŚP, które w 74 proc. przypadków uznają chmurę za skuteczny sposób wprowadzania innowacji w firmie.

Włoskie nastawienie do chmury dynamicznie się zmienia. W 2017 r. na Półwyspie Apenińskim miał miejsce boom chmurę hybrydową. Jednak w 2018 r. tempo przyjmowania chmury publicznej wzrosło tam ze względu na rosnącą świadomość rozwiązań w zakresie przywracania danych w przypadku awarii, a także ze względu na wdrożenie RODO, które nałożyło na firmy obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa danych przy projektowaniu infrastruktury.

Obecnie we Włoszech mamy do czynienia z trendem wybierania kilku dostawców rozwiązań chmurowych, tzw. multicloud. Wiele czynników może decydować o przeniesieniu niektórych usług do różnych dostawców: od poziomu świadczonych usług i wsparcia (SLA) poprzez rodzaj oferowanych rozwiązań, i  doświadczenie dostawcy w zarządzaniu usługą, do redundancji geograficznej, a nawet ceny.

Innym krajem, który w pełni przekonał się do chmury jest Wielka Brytania. Tempo, z jakim organizacje z Wysp przyjmują chmurę, jest imponujące. Jeszcze siedem lat temu nawet połowa (48 proc.) z nich nie korzystała z usług w chmurze. Obecnie odsetek firm, które przeszły na model cloud wynosi aż 88 proc. Połowa firm, które obecnie nie korzystają z chmury, spodziewa się, że wkrótce to zrobi. Szacuje się, że w ciągu dwóch lat 93 proc. organizacji skorzysta z co najmniej jednej usługi w tym modelu. Coraz większy odsetek brytyjskich organizacji chmurze publicznej ….. w zakresie tworzenia kopii zapasowych i odzyskiwania danych po awarii. Na Wyspach strategia multicloud została przyjęta przez 81 proc. organizacji. Jednocześnie rozwiązania hybrydowe tracą tam na popularności (odnotowały spadek o 7 proc. w stosunku do roku 2017)[2].

Tak duże zainteresowanie chmurą w Europie Zachodniej nie powinno być zaskoczeniem, biorąc pod uwagę fakt, że agencja badawcza Gartner prognozuje, iż w 2021 r. przychody generowane przez chmurę publiczną na całym świecie będą szacowane na około 278 mld dolarów, czyli prawie dwukrotnie więcej niż 145 mld wygenerowanych w 2017 r. Znaczna część tego rynku znajduje się w Europie[3]. Ciekawe będzie obserwowanie dalszego rozwoju europejskiego rynku chmur obliczeniowych w nadchodzących latach. Radykalny wzrost popularności tych rozwiązań to efekt połączenia skuteczności ogólnoeuropejskich kampanii uświadamiających oraz wprowadzenia dyrektywy RODO, która z potencjalnej przeszkody przekształciła się w prawdziwy akcelerator procesu cyfryzacji organizacji w całej Europie. W efekcie synergia tych procesów znacząco zwiększyła świadomość wszystkich w zakresie znaczenia danych i prywatności.

[1] https://www.idc.com/promo/global-ict-spending/forecast

[2] https://www.doherty.co.uk/blog/cloud-trends-2018

[3] https://www.gartner.com/en/newsroom/press-releases/2018-09-12-gartner-forecasts-worldwide-public-cloud-revenue-to-grow-17-percent-in-2019

Źródło: Aruba Cloud

Komentarzy (0)

infor logo

Tags: , ,

Pierwsze na świecie centrum szkoleniowe Infor Academy działa w Polsce

Dodany 22 maja 2019 przez admin

Infor, jeden z czołowych dostawców aplikacji biznesowych działających w chmurze i posiadających kompletny pakiet funkcji dla wybranych branż, uruchomił Europejskie Centrum Szkoleniowe — Infor Academy we Wrocławiu.

To pierwsza jednostka Infor Academy na świecie. Centrum odpowiada za szkolenia pracowników i partnerów Infora z zakresu najnowszych produktów i technologii, w które Infor zainwestował w ciągu ostatnich lat ponad 3 miliardy dolarów. Skuteczne korzystanie z tych innowacji wymaga tego, by pracownicy i partnerzy firmy w całej Europie otrzymali pakiet najwyższej jakości szkoleń: to właśnie zadanie Europejskiego Centrum Szkoleniowego — Infor Academy. Każdego roku Centrum będzie gościło tysiące pracowników sprzedaży i konsultantów wdrożeniowych. Każdy nowy pracownik i konsultant firmy Infor w Europie odwiedzi Wrocław by przejść obligatoryjne szkolenia. Infor Academy już działa – odbyły się pierwsze szkolenia.

– Infor intensywnie inwestuje i angażuje się w rozwijanie najnowszych technologii. Rozwiązania chmurowe oraz sztuczna inteligencja są już codziennością w biznesie. Tu, w Europejskim Centrum Szkoleniowym we Wrocławiu, wiedza dotycząca tych rozwiązań będzie gromadzona, rozwijana i przekazywana pracownikom i partnerom naszej firmy, a w kolejnych etapach – również studentom – mówi Artur Sawicki, dyrektor Center of Excellence firmy Infor, działającego we Wrocławiu od 2016 roku.

– Jesteśmy dumni z faktu, że właśnie Wrocław został wybrany na siedzibę Europejskiego Centrum Szkoleniowego – dodaje Artur Sawicki – To wyraz uznania dla dynamicznego rozwoju firmy Infor we Wrocławiu. O wyborze Wrocławia zadecydował fakt lokalizacji – w sercu Europy, z coraz lepszą siatką połączeń lotniczych, dobrą infrastrukturą hotelową, a także dostępem do świetnych ekspertów już pracujących w Infor we Wrocławiu.

Z decyzją o wyborze zbiegło się ogłoszenie tytułu „Best European Destination 2018” dla Wrocławia[1].

Na czele Europejskiego Centrum Szkoleniowego stanęła Katarzyna Bagińska. Jest pracownikiem Center of Excellence firmy Infor we Wrocławiu od dwóch lat. Obie jednostki — Europejskie Centrum Szkoleniowe oraz Center of Excellence — zostały zlokalizowane w kompleksie biurowym Retro Office House w centrum Wrocławia. Ultranowoczesne, świetnie zaprojektowane biuro w Retro Office House jest ponad dwukrotnie większe niż dotychczasowe – i dziesięciokrotnie większe od pierwszej lokalizacji firmy we Wrocławiu. Łączna powierzchnia to blisko 6 000 m2.

O Center of Excellence firmy Infor we Wrocławiu

Otwarte w kwietniu 2016 roku Center of Excellence firmy Infor konsekwentnie rozszerza globalną obsługę kolejnych procesów, produktów i klientów firmy, zwiększając skalę działania oraz zatrudnienie.

Zespół liczy 330 pracowników. W bieżącym roku firma planuje zatrudnienie kolejnych 70 osób, kierując ofertę zarówno do osób z wykształceniem i doświadczeniem w sektorze IT, jak również pracowników z innego rodzaju kompetencjami, w tym ze znajomością języków obcych (nawet, jeżeli do tej pory nie miały nic wspólnego z branżą IT).

[1] https://www.europeanbestdestinations.com/european-best-destinations-2018/

Źródło: Infor

Komentarzy (0)

H88 logo

Tags: , ,

7855 rejestracji w tydzień – nietypowe domeny podbijają świat

Dodany 22 maja 2019 przez admin

35590 to liczba nowych domen z nietypowymi rozszerzeniami, które zostały zarejestrowane  w Polsce do 2 lutego bieżącego roku. Do najpopularniejszych rozszerzeń należą: .online, .xyz, .ovh, .site, .cloud, .app, .shop, .tech, .club oraz .art. Na całym świecie w tym samym czasie zrejestrowano łącznie 26 174 559 nietypowych domen, a do najpopularniejszych należą: .top, .xyz, .loan, .club, .online, .site, .vip, .icu, .shop oraz .work. Tylko w ostatnim tygodniu zarejestrowano na świece aż 7855 takich domen.

Nowe domeny z nietypowymi rozszerzeniami (tzw. „new gTLD” – „generic top-level domains”) pojawiły się w świecie internetu od 2014 roku. Było to 2 lata po tym, kiedy to ICANN – organizacja odpowiadająca za przyznawanie nazw domen internetowych, ustalanie ich struktury oraz za ogólny nadzór nad działaniem serwerów DNS na całym świecie – dopuściła taką możliwość dla wszystkich zainteresowanych firm. Wcześniej w internecie funkcjonowało zaledwie 22 domeny gTLD (jak .com, .info czy .travel).

„Aby zarejestrować nowe rozszerzenie domeny, firmy – chcące później oferować to rozszerzenie na rynku – muszą uiścić opłatę weryfikacyjną do ICANN w wysokości 185 tys. dolarów, a także cokwartalną opłatę. Wedle danych ICANN z końca kwietnia br., do tego czasu złożono łącznie 1930 wniosków o rejestrację nowych rozszerzeń domen. Jak łatwo policzyć, dało to ICANN ponad 357 milionów dolarów przychodów z samej opłaty weryfikacyjnej, co ewidentnie świadczy o wielkim sukcesie programu” – mówi Elżbieta Kornaś, Brand Director w serwisie Domeny.pl, który wyspecjalizował się w umożliwianiu użytkownikom rejestracji nietypowych domen z całego świata.

Zdaniem przedstawicielki Domeny.pl, patrząc na liczbę zarejestrowanych do tej pory nietypowych domen, program okazał się także dużym sukcesem dla rejestratorów, którzy podjęli ryzyko i zdecydowali się zaoferować swoje rozszerzenie użytkownikom internetu. Jak podkreśla Elżbieta Kornaś, pojawienie się nowych domen wynikało jednak nie tylko z chęci zarobienia. Powodem było również to, że wiele domen z popularnymi rozszerzeniami po prostu było zajętych.

„Dodatkowo nowe domeny zaoferowały zupełnie nowe możliwości, pozwalając ściśle utożsamić adres internetowy z profilem działania firmy, a także umożliwiły lepsze pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych. Dobrym przykładem są takie rozszerzenia, jak .bar czy .pizza dla działalności gastronomicznej, .sport dla sklepów sportowych, .school dla szkół, .bank dla banków, czy .cloud, .app, .tech czy .shop dla start-upów technologicznych i sklepów internetowych” – mówi Elżbieta Kornaś.

Sukces domen nTLD powoduje wchodzenie na rynek kolejnych, jak np. niedawno zarejestrowane przez Google rozszerzenie .dev. Według danych Domeny.pl, w ciągu zaledwie dwóch miesięcy od pojawienia się rozszerzenia .dev na globalnym rynku zarejestrowano 129 424 domen z tą końcówką. Podobnie na świecie szybko zyskują na popularności inne nowe rozszerzenia, jak np. .page (14454 rejestracji) czy sport (8743 rejestracji).

„Dzięki nowym rozszerzeniom można stworzyć bardzo atrakcyjne adresy, które potrafią osiągać na rynku wtórnym ceny niewiele niższe niż te z końcówką .com. Przykładowo za adres casino.online w 2018 roku zapłacono 510 tys. dolarów! Pokazuje to potencjał, jaki drzemie w nowych domenach” – podsumowuje Elżbieta Kornaś z Domeny.pl

Źródło: Domeny.pl

Komentarzy (0)

zenbox logo

Tags: ,

Kolejki w urzędach odejdą w zapomnienie? Urzędnicy dostrzegli zalety e-Administracji

Dodany 21 maja 2019 przez admin

Polska administracja publiczna stawia na szybki i nowoczesny kontakt z petentem. Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2018 roku aż 96,6 proc. urzędów, samorządów itd. udostępniało swoje usługi przez Internet. Liderami w tym podsumowaniu są Urzędy Marszałkowskie. Wszystkie poszły drogą digitalizacji.

W raporcie GUS czytamy, że 71,0 proc. jednostek korzystało z dostępu do Internetu za pomocą stałego łącza w technologii DSL. Wśród korzyści wynikających z jej zastosowania trzy czwarte badanych wskazywało na skrócenie czasu realizacji usług. Wykorzystanie szerokopasmowych łączy jest podstawowym warunkiem istnienia sprawnej  e-Administracji. W zeszłym roku dostęp do sieci poprzez łącze w technologii DSL najczęściej  deklarowały urzędy gmin – 75,1 proc. Jednostki administracji rządowej preferowały dostęp do sieci globalnej poprzez inne  szerokopasmowe łącza stałe – 91,1 proc. Coraz powszechniejsze staje się korzystanie  z Internetu za pomocą technologii mobilnych. Ten rodzaj dostępu deklarowało 70,5 proc. urzędów w Polsce. Kto z nas chociaż raz w życiu nie spędził kilku godzin na osobistym załatwianiu spraw urzędowych? Na staniu w kolejce po odbiór dokumentów, zaświadczeń itd. W cyfrowym świecie większość spraw można odhaczyć sprzed ekranu komputera. Do ideału jeszcze daleko, ale tzw. papierologia powoli odchodzi do lamusa. Rozwój e-Administracji dzieje się na naszych oczach, nie wszyscy jednak to dostrzegają lub dają się do tego przekonać – komentuje Bartosz Gadzimski, z firmy hostingowej Zenbox.

W dobie upowszechniania technologii cyfrowych, jednostki administracji publicznej czynią starania, aby jak najwięcej spraw można było załatwić online, pomijając osobisty kontakt. W 2018 r. 96,6 proc. jednostek administracji publicznej oferowało usługi elektroniczne dla obywateli. Najwięcej podmiotów świadczyło e-usługi w obszarze spraw obywatelskich (81,9 proc.). Czynności, które kilka lat temu zajmowały nam niezliczone godziny teraz możemy wykonać w kilka minut. Mam tu na myśli np. złożenie wniosku o nowy dowód osobisty, zawiadomienie o sprzedaży samochodu czy dopisanie się do rejestru wyborców – mówi Bartosz Gadzimski. Przełomem w Polsce była platforma ePUAP i możliwość założenia Profilu Zaufanego. Użytkownik Internetu może w ten sposób szybko i łatwo potwierdzać swoją tożsamość i elektronicznie podpisywać dokumenty oraz prowadzić korespondencję z podmiotami publicznymi.

Digitalizacja dotyka nie tylko osoby pragnące załatwiać sprawy w urzędach. Udogodnienia wynikające z korzystania z mobilnego dostępu do Internetu powodują  potrzebę wyposażania pracowników w odpowiednie urządzenia. Dane Głównego Urzędu Statystycznego mówią, że  w 2018 r. 80,5 proc. jednostek administracji publicznej zapewniało swoim pracownikom urządzenia przenośne pozwalające na mobilne łączenie się z Internetem w celach służbowych.

Źródło: Zenbox

Komentarzy (0)

infakt logo

Tags: , , ,

Centralny Rejestr Faktur – nowe narzędzie kontroli przedsiębiorców

Dodany 20 maja 2019 przez admin

Polski aparat skarbowy niedługo dostanie nowe narzędzie do walki z nadużyciami podatkowymi. Będzie nim Centralny Rejestr Faktur, który ma zostać utworzony już 1 lipca. Jakie dane będą w nim gromadzone i czy na przedsiębiorców spadną w związku z tym kolejne obowiązki?

Komisja Europejska 1.12.2010 roku wydała dokument zwany „Zieloną Księgą” w sprawie przyszłości podatku VAT. Określała ona zalecenia, które były niezbędne do prostszego oraz wydajniejszego rozliczania podatku od towarów i usług. Dodatkowo jednym z narzędzi, które miało na celu zminimalizowanie oszustw podatkowych, miał być system monitorujący wszystkie faktury w zestawieniu z rozliczeniami dokonanymi przez przedsiębiorców z tytułu podatku VAT.

Takim narzędziem będzie w Polsce Centralny Rejestr Faktur. Jest to narzędzie umożliwiające sprawdzanie poprawności wystawiania faktur, analizy i wykrywanie karuzel podatkowych oraz eliminację między innymi tzw. pustych faktur, czyli dokumentujących fikcyjne transakcje. Dodatkowo CRF ma usprawnić oraz przyspieszyć kontrole podatkowe.

W Centralnym Rejestrze Faktur aparat skarbowy będzie gromadził wszystkie dane przesyłane w strukturach JPK oraz deklaracji VAT, a w późniejszym czasie dane przesyłane w nowej strukturze JPK_VDEK. Na podstawie tych informacji szef Krajowej Administracji Skarbowej będzie weryfikował dane na potrzeby związane z kontrolą. Sprawdzane będą rozliczenia, puste faktury, błędy. Obecnie przepisy nie wymieniają definicji błędu. W praktyce będzie chodziło o wszystkie uchybienia „utrudniające” analizę danych. Sankcje, np. mandat lub zablokowanie firmowych kont, będą uzależnione od wagi przestępstwa.

Warto podkreślić, że podatnicy nie będą mieć żadnych dodatkowych obowiązków związanych z Centralnym Rejestrem Faktur. Natomiast wprowadzenie narzędzia ułatwi oraz przyspieszy procedury kontrolne, przez co można się spodziewać ich wzmożonej liczby. W mojej opinii CRF jest kolejnym krokiem do wprowadzenia JPK_VDEK oraz eliminacji deklaracji VAT. W zamyśle ustawodawcy JPK_VDEK ma uprościć rozliczenia podatku od towarów i usług. Nowy plik odzwierciedli dane przesyłane obecnie w deklaracjach VAT oraz w pliku JPK_VAT. Dodatkowo będzie zawierał dane, które są potrzebne do analizy rozliczeń tego podatku i jego kontroli.

W mojej opinii bez CRF nie powstałaby nowa struktura JPK, ponieważ nie wiadomo byłoby, w jaki sposób kontrolować przesyłane dane.

Piotr Ciszewski, ekspert podatkowy w firmie inFakt, oferującej nowoczesne rozwiązania księgowe

Komentarzy (0)

plextor logo

Tags: ,

5 powodów przez które twój dysk SSD nie działa tak, jakbyś tego oczekiwał

Dodany 02 maja 2019 przez admin

Dyski SSD gwarantują zdecydowanie wyższą wydajność pracy niż dyski twarde, oferując kilkukrotnie większą prędkość zapisu i odczytu danych. Mimo to często zdarza się, że nie działają one tak dobrze, jak oczekujemy tego przy zakupie. Oto pięć powodów, które mogą za tym stać.

Zapełnienie danymi

To jeden z najczęściej pojawiających się powodów, przez który wydajność nośnika SSD znacznie spada. Szacuje się, że do takiej sytuacji dochodzi w momencie, gdy dysk zostanie zapełniony w około 75 proc., choć jest to uzależnione od każdego konkretnego modelu i nie dotyczy wszystkich. Trudno także wskazać jak bardzo zapełnienie dysku wpływa na jakiego wydajność, bo uzależnione jest to m.in. od kości pamięci oraz kontrolera wykorzystanego do produkcji komponentu.

Starsza płyta główna

Wybór nośnika SSD powinniśmy uzależnić od interfejsów wspieranych przez płytę główną zamontowaną w komputerze. Niewykluczone na przykład, że w starszym sprzęcie dysponujemy złączem PCI Express w wersji 2.0, podczas gdy najnowsze modele wymagają wersji PCIe 3.0. W takim wypadku nośnik będzie współpracował z płytą główną, ale jego wydajność nie będzie dorównywać deklarowanej przez producenta. Podobnie jest z dyskami SATA SSD. Gdy dysk SATA3 będzie podłączony do interfejsu SATA1 lub SATA2, wydajność będzie niższa od deklarowanej.

Ułożenie komórek pamięci

Przez lata ograniczeniem dla możliwości dysków SSD było ułożenie komórek w jednej płaszczyźnie. Przełomowe okazało się przejście na warstwowe układanie komórek (3D NAND), co umożliwiło zwiększenie pojemności i prędkości dostępu do danych – przy zachowaniu tego samego rozmiaru kości. Warto zwrócić uwagę na ten element szczególnie wtedy, gdy kupujemy nośnik oparty o kości pamięci TLC. 3D TLC zapewniają stabilną wydajność i trwałość nośnika, podczas gdy dysk z 2D TLC może okazać się wielkim rozczarowaniem.

Nieaktualny firmware

Niektórzy producenci dysków SSD dbają o komfort użytkowania nośników, oferując dodatkowe oprogramowanie lub aktualizując firmware w celu zwiększenia wydajności komponentu, czy poprawy dostrzeżonych błędów. Jednym z nich jest Plextor, który ułatwia aktualizację firmware, udostępniając dedykowany do tego program PlexTool. Dzięki niemu bez przeszkód, krok po kroku, przejdziemy przez cały proces.

Unikaj no name’ów

Przy zakupie dysku SSD wybierz rozwiązanie oferowane przez sprawdzonego producenta. Na chińskich portalach aukcyjnych bez problemu znajdziemy bardzo tani i pojemny nośnik, ale takiego zakupu szybko możemy pożałować. Często są one zbudowane z gorszej klasy komponentów i nie oferują wsparcia technicznego czy gwarancyjnego w przypadku usterki. W skrajnych przypadkach możemy natrafić nawet na SSD zbudowany z kilku tanich kart pamięci SD. Biorąc pod uwagę ogólny spadek cen dysków SSD na przestrzeni ostatnich miesięcy, warto nieco dopłacić i wybrać produkt znanej firmy.

Podsumowanie

Powyżej przedstawiliśmy pięć powodów, przez które dysk SSD może nie działać tak wydajnie, jak można byłoby tego oczekiwać. Niektóre z nich warto mieć w głowie jeszcze przed zakupem nośnika, inne – jak choćby aktualizacja firmware – podczas użytkowania sprzętu. Jeśli będziemy o nich pamiętać, powinniśmy uniknąć sytuacji, w których dysk SSD będzie nas zawodził.

Źródło: Plextor

Komentarzy (0)

H88 logo

Tags: , ,

H88 uznany za operatora usługi kluczowej przez MC

Dodany 27 kwietnia 2019 przez admin

H88 uznany za operatora usługi kluczowej przez MC

Grupa H88 – do której należą m.in. serwisy hostingowe Domeny.pl, Hekko.pl, Kei.pl czy Linuxpl.com – została uznana przez Ministerstwo Cyfryzacji (MC) za operatora usługi kluczowej w sektorze infrastruktury, polegającej na prowadzeniu autorytatywnego serwera DNS. Ta administracyjna decyzja ministerstwa zbiegła się w czasie z wdrożeniem w grupie H88 kliku nowych istotnych rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo klientów – systemu DNS Anycast, a wcześniej także (we współpracy z NASK) usługi „registry lock” dla domeny .pl.

 

Uznanie H88 za operatora usługi kluczowej wynika ze skali działania firmy. Tytuł ten jest przyznawany każdemu dostawcy usług webhostingowych, który ma ponad 100 tys. klientów, co określa ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa z 5 lipca 2018 rok. Grupa H88 ma ok. 230 tys. klientów i należy do pierwszej trójki największych dostawców tego typu usług w Polsce. Jednocześnie jest jedną z najszybciej rozwijających się firm w branży.

„Wraz z tym tytułem idzie w parze także szereg obowiązków, które musi spełnić operator usług kluczowych. Obejmują one m.in. obowiązek utrzymywania systemu zarządzania bezpieczeństwem, który umożliwia szacowanie ryzyka wystąpienia incydentu oraz zarządzanie tym ryzykiem. Operator usług kluczowych jest także zobowiązany do monitoringu zagrożeń, wydawania zawiadomień o niebezpieczeństwie i rozwiązywania incydentów. Musi również zapewnić wysoki poziom bezpieczeństwa i wydajności systemów IT służących do świadczenia swoich usług, co ma zagwarantować ich niezakłócone działanie” – mówi Artur Pajkert, Brand Director w serwisie Linuxpl.com.

Jak zaznacza przedstawiciel grupy H88, wszystkie te procedury od dawna istnieją w serwisach firmy. Jednocześnie cały czas inwestuje ona w nowe rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo swoich klientów. Najnowszym przykładem takiej inwestycji jest właśnie wdrożona we wszystkich markach H88 technologia DNS Anycast. Zapewnia ona szybszy dostęp do stron www, niezależenie od lokalizacji użytkowników, oraz minimalizuje skutki ataków typu DDoS.

„Dzięki temu rozwiązaniu, zapytanie użytkownika o konkretną domenę, czyli wpisanie przez niego adresu www w przeglądarce, jest przekierowane do najbliższej mu lokalizacji serwera DNS. Jeśli ta lokalizacja z jakiegoś powodu jest niedostępna, to zapytanie jest kierowane do kolejnej lokalizacji. Zwiększa to szybkość działania stron www klientów, a także uodparnia naszą infrastrukturę na ataki, bo łatwiej jest unieruchomić przez atak hakerski jedną lokalizacje, w której są fizycznie zlokalizowane serwery DNS, niż 16, a taką liczbę lokalizacji serwerów DNS w Polsce i na świecie wykorzystuje obecnie H88” – tłumaczy Artur Pajkert.

Według niedawnych badań H88, dobra wydajność i bezpieczeństwo, na których poprawę wpływa usługa DNS Anycast, to najważniejsze cechy dobrego hostingu dla właściciel stron i sklepów internetowych. Więcej informacji na temat tych badań oraz usługi DNS Anycast można znaleźć tutaj: https://linuxpl.com/blog/dns-anycast/.

Grupa H88 we współpracy z NASK uruchomiła także niedawno usługę „registry lock” dla domen z rozszerzeniem .pl. Dzięki tej usłudze, można zabezpieczyć domenę z poziomu rejestru przed nieautoryzowanymi bądź przypadkowymi zmianami administracyjnymi, w tym próbami usunięcia lub przejęcia domeny.

 

Większość firm nie zdaje sobie sprawy, jak łatwo jest przejąć domenę, np. przez zmianę danych abonenta czy transferując ją do własnej firmy hostingowej). Wystarczy do tego login i hasło dostępu i wypełnienie formularza online. Tymczasem domena to dla wielu firm bardzo ważny składnik ich majątku, a jej wartość może sięgać wielu milionów złotych. Przykładowo: adres Zoom.com został niedawno sprzedany na rynku wtórnym za 2 miliony dolarów! Nasza nowa usługa blokuje możliwość niepożądanych zmian we właściwościach domeny bez zgody ich właściciela lub właścicieli” – tłumaczy Elżbieta Kornaś, Brand Director w serwisie Domeny.pl.

Źródło: H88

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING