Archiwum wg Tagów | "Veeam"

Tags: ,

Raport Veeam: wzrost rocznego zysku i udziałów w rynku

Dodany 15 maja 2020 przez admin

Veeam® Software, lider w dziedzinie rozwiązań do tworzenia kopii zapasowych i dostawca rozwiązań Cloud Data Management™, ogłosił dzisiaj 21-procentowy wzrost rocznych przychodów abonamentowych (ARR – Annual Recurring revenue) za pierwszy kwartał 2020 roku. Obecnie, mając ponad 375 000 klientów, firma Veeam odnosi ogromny sukces, wprowadzając na rynek swoje unikalne oferty abonamentowe – w tym Veeam Universal License (VUL) – odnotowała 97-procentowy wzrost w skali roku.

Dodatkowo, w ostatnim półrocznym IDC Software Tracker dla Data Replication & Protection 2H’19[i], firma Veeam odnotowała najszybszy wzrost przychodów, zarówno w ujęciu sekwencyjnym (9,8%), jak i rok do roku (20,5%) w drugiej połowie 2019 wśród 5 największych dostawców i w ogólnej średniej rynkowej.

„Już w przeszłości firma Veeam zajmowała wiodącą pozycję na rynku dzięki swojej innowacyjności i łatwości obsługi produktów. Kontynuując tę koncepcję w perspektywie kolejnych lat, w 2020 roku wprowadzamy największe i najbardziej spektakularne wydanie w historii firmy (Veeam Availability Suite v10), dodatkowo poszerzając ofertę o nowe produkty, stawiając na rozwój firmy i dynamikę zatrudnienia” – powiedział Bill Largent, dyrektor generalny (CEO) w Veeam. „Niewątpliwie pierwsze miesiące roku były dla nas wszystkich co najmniej niezwykłe. Musimy prowadzić działalność w inny sposób, dbając o to, aby społeczność Veeam – pracownicy, partnerzy i klienci – byli bezpieczni. Jestem bardzo dumny z naszych 4 300 pracowników, którzy pomimo trudnego okresu nadal dążą do rozwoju, nie tracąc z uwagi obsługi klienta. Jest to nie tylko potwierdzenie konieczności zapewnienia ciągłości działania i ochrony danych, ale także dużego zapotrzebowania na wiodące na rynku rozwiązania firmy Veeam”.

Decydujące znaczenie dla sukcesu firmy Veeam w ostatnim kwartale miało wprowadzenie na rynek najbardziej niezawodnego w branży rozwiązania do kompleksowego zarządzania danymi i ich ochrony w środowiskach chmury hybrydowej – Veeam Availability Suite v10. Dzięki ponad 150 nowym funkcjom i udoskonaleniom – w tym nowoczesnej obsłudze serwerów NAS, funkcji błyskawicznego odzyskiwania danych Multi-VM oraz zwiększonej ochronie przed ransomware – w ciągu zaledwie dwóch miesięcy od premiery, liczba pobrań oprogramowania przekroczyła 175 000.

„Obok v10, rozwiązania takie jak Veeam Backup for Amazon Web Services (AWS), Veeam Backup for Microsoft Azure i Veeam Backup for Microsoft Office 365 z pewnością będą nadal napędzać nasz rozwój”, dodał Danny Allan, dyrektor ds. technologii (CTO) i starszy wiceprezes (SVP) ds. strategii produktu w Veeam. „Nie mógłbym być bardziej podekscytowany i zadowolony z naszych obecnych działań, mających na celu dalsze zdobywanie i wzmacnianie pozycji na rynku poprzez dostarczanie nowych produktów. Ostatnie wyróżnienia przyznane przez czołowych analityków branżowych są dodatkowym motorem napędzającym tę wiodącą na rynku inwestycję w obszarze Cloud Data Management”.

 

„Rynek replikacji i ochrony danych pozostaje bardzo dynamiczny, a jego rozwój jest napędzany przez wdrożenia hybrydowych chmur obliczeniowych i coraz bardziej złożone procesy operacyjne. Obsługując rozwiązania AWS i Microsoft Office 365 do tworzenia kopii zapasowych/odzyskiwania danych, firma Veeam osiąga imponujący wzrost w tych kluczowych obszarach” – powiedział Phil Goodwin, dyrektor ds. badań w IDC. „Veeam napędzał swój rozwój, szybko przechodząc do nowych segmentów rynku i ma dalsze szanse, aby kontynuować tę tendencję w 2020 roku”.

[i] Źródło: IDC, Semi-Annual Software Tracker, 2019H2

Note: Worldwide Data

Źródło: Veeam® Software

Komentarzy (0)

veeam logo

Tags: , ,

Kopie zapasowe nowej generacji – co wybrać, gdzie przechowywać dane i jak obniżyć koszty?

Dodany 08 maja 2020 przez admin

Nie trzeba nikogo przekonywać o tym, jak cenne są nasze dane – zarówno osobiste, jak i korporacyjne. Całkowita utrata danych i brak możliwości ich odzyskania w przypadku wystąpienia nieprzewidzianego zdarzenia może mieć istotne konsekwencje. W przypadku utraty przechowywanych w telefonie zdjęć z wakacji straty będą miały charakter sentymentalny. Inaczej jest jednak, kiedy firma traci dane o zleceniach, rozliczeniach z klientami lub inne niezbędne dane, np. z systemów ERP. Chociaż wzrasta świadomość, że kopie zapasowe są krytyczne, nie każdy wie, jak to zrobić i że technologie tworzenia kopii zapasowych można dostosować do indywidualnych wymagań – nie musi to być takie samo podejście do wszystkich.

Backup nowej generacji

Nowoczesne rozwiązania do tworzenia kopii bezpieczeństwa spełniają dziś przynajmniej dwie podstawowe funkcje – nie tylko chronią zgromadzone dane przed ich bezpowrotną utratą, ale również potrafią przywrócić do działania infrastrukturę IT kilka chwil po awarii. Dzięki temu przedsiębiorstwa mogą działać niemal bez zakłóceń. Aby jednak był to realistyczny i funkcjonalny scenariusz, kopie zapasowe muszą być wykonywane regularnie, w ciągłym zautomatyzowanym procesie. Pamiętajmy, że tworzenie kopii zapasowych danych sprzed tygodnia to zdecydowanie za mało!

– Wielokrotnie pytano mnie o najlepszą strategię tworzenia kopii zapasowych. W Veeam opracowaliśmy zasadę 3-2-1, która jest łatwa do zapamiętania. Chodzi o to, że tworzymy trzy kopie zapasowe najważniejszych plików, zapisujemy je na co najmniej dwóch różnych nośnikach i upewniamy się, że co najmniej jedna kopia jest przechowywana poza firmą. Dla niektórych osób taki system wydaje się być zbyt dużą ostrożnością, ale tak nie jest. Atak na firmową infrastrukturę informatyczną lub nawet fizyczna awaria może skutecznie zniszczyć lokalnie przechowywane kopie. Warto też pamiętać, że nośnik, na którym przechowujemy kopie danych, może po prostu odmówić posłuszeństwa – komentuje Andrzej Niziołek, dyrektor regionalny w Veeam Software Poland, lidera w dziedzinie rozwiązań do tworzenia kopii zapasowych i rozwiązań Cloud Data Management.

Podczas gdy świadomość wartości i znaczenia danych wyraźnie wzrasta, nieco mniej uwagi poświęca się zachowaniu ciągłości działania. Nietrudno sobie wyobrazić, że bank lub pracownik domowy, na skutek awarii systemu, nie jest w stanie wykonywać operacji, klienci nie mogą korzystać z bankowości elektronicznej, wykonywać połączeń telefonicznych lub tracą dostępu do Internetu. To tylko zarysowanie szerszego wpływu, jak przestój może wpłynąć na długofalowe skutki finansowe i reputację marki. Łatwo wyobrazić sobie również dużą firmę kurierską, która nie jest w stanie przyjmować zamówień i monitorować przesyłek przez kilka godzin lub małą kwiaciarnię internetową, która nie jest w stanie przyjmować zamówień w szczytowych dniach jak np. Walentynki. Bez względu na skalę działalności, brak dostępności i ciągłości działania może powodować realne i znaczące straty finansowe.

– Rozwiązania w zakresie tworzenia kopii zapasowych są często traktowane jako jedynie dodatkowe miejsce do przechowywania danych. Niestety, jest to oczywiście błędne postrzeganie. Pakiet Veeam Availability Suite jest w stanie przywrócić infrastrukturę IT firmy w ciągu zaledwie kilku minut, gdy wystąpi awaria lub problem. Taka jest siła nowoczesnych rozwiązań do tworzenia kopii zapasowych, ponieważ nie tylko chronią one dane przed utratą, ale także umożliwiają firmie niemal natychmiastowe „postawienie firmy na nogi” w przypadku ataku, awarii lub innych zdarzeń losowych – dodaje Niziołek.

Warto dodać, że utrata danych może nastąpić nie tylko w wyniku awarii. W badaniu przeprowadzonym przez Veeam wśród swoich klientów, aż 53% respondentów[1] wskazało błąd użytkownika lub przypadkowe usunięcie jako główną przyczynę utraty danych. Dość często największym zagrożeniem dla danych są więc ludzie, a nie czynniki zewnętrzne. Więcej informacji można znaleźć w raporcie Veeam’s 2019 Cloud Data Management[2].

Lokalna kopia, chmura, a może chmura hybrydowa?

Wielu przedsiębiorców, zwłaszcza tych mniejszych, obawia się konieczności inwestowania w dodatkową infrastrukturę informatyczną, niezbędną do prawidłowego wykonania i bezpiecznego przechowywania kopii zapasowych. Jednak rosnąca liczba publicznych dostawców usług w chmurze sprawia, że chętniej korzystamy z ich oferty, ponieważ jest ona efektywna kosztowo i bardziej dostępna. Zamiast inwestować we własną infrastrukturę, przedsiębiorcy mogą uzyskać dostęp do usług w chmurze za niewielką część ceny zakupu swoich własnych rozwiązań. Co więcej, skalowalność chmury jest niezwykle prosta i wygodna – jest to kwestia dokonywania zmian w pakiecie usług, który jest skalowalny w zależności od bieżących potrzeb. Dla małych i średnich przedsiębiorstw najlepszym wyborem będzie połączenie lokalnych kopii zapasowych z usługą chmury. Zapewnia to odpowiedni poziom bezpieczeństwa danych, a także możliwość szybkiego przywrócenia usług w przypadku awarii lub np. cyberataku. Większe podmioty powinny rozważyć rozwiązania hybrydowe i wielochmurowe, które łączą w sobie zalety pełnej kontroli np. nad wrażliwymi danymi osobowymi lub bankowymi, z jednoczesnym bezpieczeństwem danych przechowywanych w chmurze publicznej.

– W naszym modelu usług dane (np. kopie zapasowe) są przechowywane przez zewnętrznego dostawcę. Dostawcy usług w chmurze zazwyczaj gwarantują ciągłość usługi, ale my dbamy o bezpieczeństwo danych i automatyczne tworzenie kopii zapasowych. Zauważamy, że łączenie lokalnych kopii zapasowych z usługą chmury wydaje się być najbardziej efektywnym i praktycznym podejściem – dodaje Niziołek.

Ograniczaj koszty

Nowoczesna kopia zapasowa może być nazywana „inteligentną kopią zapasową”.  Przechowywanie danych w chmurze wiąże się z opłatami. Im więcej danych, tym wyższe są oczywiście koszty. Jednak rozwiązania najnowszej generacji mogą znacznie je obniżyć  Zamiast kopiować za każdym razem wszystkie dane, kopiują one tylko te, które uległy zmianie. Roczny zysk z takiego rozwiązania jest już znaczący.

– Firma Veeam oferuje unikalny kalkulator kosztów tworzenia kopii zapasowych w chmurze, który przewiduje wydatki związane z wykonywaniem kopii zapasowych przed ich utworzeniem. Każda firma może z wyprzedzeniem oszacować koszty i opracować na ich podstawie korporacyjną strategię zarządzania kopiami zapasowymi. Godny uwagi jest również fakt, że oprogramowanie Veeam pozwala na odtworzenie nawet pojedynczych plików z pełnego obrazu kopii zapasowej, co pozwala na kontrolę kosztów – komentuje Andrzej Niziołek.

Oznacza to również, że nowoczesne rozwiązania backupowe korelują z potrzebami przedsiębiorcy i dostosowują się do nich. Nie chodzi tu tylko o funkcjonalność samego oprogramowania, ale także o kwestie opłat i licencji. Elastyczność w licencjonowaniu i możliwość dostosowania go do wymagań biznesowych jest tak samo istotna, jak pewność skutecznego przywrócenia kopii zapasowej oraz wszelkich związanych z nią procesów i usług.

[1] Veeam customer survey, April 2019

[2] Veeam 2019 Cloud Data Management Report

Źródło: Veeam

Komentarzy (0)

veeam logo

Tags: , ,

Veeam ogłasza dostępność nowych rozwiązań Veeam Backup dla Microsoft Azure

Dodany 30 kwietnia 2020 przez admin

Veeam® Software, lider w dziedzinie rozwiązań do backupu danych i dostawca rozwiązań Cloud Data Management™, ogłosił dostępność nowego narzędzia Veeam Backup dla Microsoft Azure – rozwiązania do tworzenia kopii zapasowych i odzyskiwania danych w chmurze klasy enterprise. Nowe rozwiązanie umożliwi klientom i dostawcom usług przeniesienie większej ilości aplikacji i danych do Azure, a także pozwala ekonomicznie, bezpiecznie i łatwo chronić aplikacje i dane przechowywane w chmurze Azure. Ponadto, przenośny format kopii zapasowych Veeam umożliwia korzystanie z rozwiązań Cloud Mobility – w tym tworzenie kopii zapasowych, odzyskiwanie i migrację w środowisku wielochmurowym.

Publiczna infrastruktura chmury obliczeniowej jako usługi (IaaS), taka jak Microsoft Azure, szybko się rozwija i jest coraz częściej wykorzystywana do zadań informatycznych związanych z produkcją. Nawet w przypadku publicznej infrastruktury chmury IaaS, podczas gdy czas bezawaryjnej pracy jej jest gwarantowany przez dostawcę usług, klient nadal jest odpowiedzialny nie tylko za swoje dane, ale także za ich ochronę przed zagrożeniami takimi jak ransomware, przypadkowe usunięcie, uszkodzenie danych lub złośliwe działanie użytkowników – podobnie jak ma to miejsce w przypadku danych klientów znajdujących się w siedzibie przedsiębiorstwa. Dzięki nowemu rozwiązaniu Veeam Backup for Microsoft Azure firma Veeam rozszerza swoje wsparcie o kompleksowe, gotowe do zastosowania w przedsiębiorstwie rozwiązanie do tworzenia kopii zapasowych i kontroli odzyskiwania danych aplikacji oraz danych przechowywanych na wirtualnych maszynach Azure.

„Z raportu Veeam Cloud Data Management wynika, że utrata danych w chmurze to coś, czego doświadczają wszystkie organizacje” – powiedział Danny Allan, CTO w Veeam. „Niezależnie od tego, czy jest to spowodowane błędem, przypadkowym usunięciem, zagrożeniami bezpieczeństwa takimi jak ransomware i złośliwe oprogramowanie czy też lukami retencyjnymi. Klienci są odpowiedzialni za ochronę swoich danych niezależnie od lokalizacji – w siedzibie firmy czy też w chmurze. Nasze rozwiązania eliminują wyzwania i zawiłości, z którymi borykają się specjaliści IT, zwiększając niezawodność, obniżając koszty i skracając czas odzyskiwania danych. Veeam Backup dla Microsoft Azure zapewnia klientom większą kontrolę nad kosztami i przynosi oszczędności, jednocześnie umożliwiając im przejęcie pełnej kontroli nad danymi w chmurze poprzez ochronę oraz zarządzanie Azure wraz z aplikacjami i danymi, zarówno wirtualnymi, jak i fizycznymi”.

Nowy Veeam Backup dla Microsoft Azure daje organizacjom pewność przenoszenia większej liczby aplikacji i danych do chmury obliczeniowej, wiedząc, że ta sama platforma Veeam, której używają i której ufają w swoim lokalnym środowisku, teraz bezproblemowo współpracuje z Azure. Główne zalety:

  • Ścisła integracja z aplikacją Azure pozwala na rozpoczęcie ochrony danych w ciągu kilku minut od wdrożenia „pod klucz” poprzez Azure Marketplace. Oprogramowanie oferuje zintegrowaną automatyzację migawek dla częstszych punktów przywracania, tworzenie kopii zapasowych do pamięci masowej Azure Blob oraz szybkie i pełne odzyskiwanie danych na poziomie plików.
  • Cloud mobility w środowisku wielochmurowym – dzięki unikalnemu, przenośnemu formatowi kopii zapasowych firmy Veeam możliwe jest tworzenie kopii zapasowych, odzyskiwanie i migracja w środowiskach chmurowych, wirtualnych i fizycznych.
  • Niższy koszt TCO dzięki pierwszemu w branży kalkulatorowi kosztów tworzenia kopii zapasowych, stworzonemu w celu optymalizacji polityki zarządzania kopiami bezpieczeństwa i uniknięcia nadmiernych lub nieoczekiwanych opłat oraz optymalnego, długoterminowego wykorzystania pamięci masowej Azure Blob.
  • Oddzielenie danych z kopii zapasowych od produkcji w celu zwiększenia bezpieczeństwa poprzez tworzenie kopii zapasowych w ramach subskrypcji krzyżowej i międzyregionalnej, a także uwierzytelnianie wieloczynnikowe jako warstwa obrony przed atakami cybernetycznymi.

Ceny i dostępność

Rozwiązanie Veeam Backup for Microsoft Azure jest dostępne zarówno w wersji bezpłatnej, jak i płatnej, które można łatwo wdrożyć za pośrednictwem Azure Marketplace. Darmowa edycja umożliwia tworzenie kopii zapasowych dla maksymalnie 10 maszyn wirtualnych Azure, bez ograniczeń dotyczących ich przywracania. Płatna edycja może być objęta licencją Veeam Universal License (VUL) i posiada funkcje integracji z Veeam Backup & Replication™, dzięki czemu stanowi elastyczne rozwiązanie do zarządzania danymi w chmurze z jednej platformy.

Pomocnicze cytaty:

„Rozwiązanie Veeam Backup for Microsoft Azure zapewnia przedsiębiorstwom dodatkowe opcje, które umożliwiają łatwe odzyskanie danych z chmury w ciągu kilku minut od wystąpienia dowolnego scenariusza utraty danych. Dzięki integracji z Azure Lighthouse dostawcy usług Veeam BaaS będą mogli włączyć do swojej oferty tworzenia kopii zapasowych w oparciu o technologię Azure także możliwości zarządzania w chmurze dla różnych klientów, pomagając klientom w redukcji kosztów i przyspieszeniu ich migracji do chmury” – Tad Brockway, wiceprezes korporacyjny Azure, Storage, Media and Edge, Microsoft Corp.

„Aby uniknąć blokady vendorów i utrzymać niskie koszty, przedsiębiorstwa nadal dywersyfikują swoją infrastrukturę. Muszą być w stanie zaufać, że dostawcy – z którymi współpracują – są w stanie wspierać ich niezależnie od miejsca, w którym pracują. Wprowadzając na rynek rozwiązanie Veeam Backup dla Microsoft Azure, firma Veeam nadal pokazuje swoje zaangażowanie w obsługę dynamicznych infrastruktur i zmieniających się potrzeb klientów”– Christophe Bertrand, Senior Analyst at ESG.

„Jako dostawca usług zarządzanych zdajemy sobie sprawę, że nasi klienci polegają na firmie Brainlink, aby zwiększyć swoją produktywność i wydajność, jednocześnie chroniąc i zabezpieczając swoje dane. Szerokie wsparcie techniczne i integracja Veeam z systemem Microsoft Azure zapewnia bezkonkurencyjną kombinację, która pozwala nam realizować naszą strategię z niedrogimi i bardzo szybkimi metodami tworzenia kopii zapasowych i odzyskiwania danych do systemu Azure. Cieszymy się, że firma Veeam może jeszcze bardziej rozszerzyć to wsparcie dzięki rozwiązaniu Veeam Backup for Microsoft Azure, co pozwoli nam poszerzyć naszą ofertę o natywną ochronę maszyn wirtualnych działających w programie Azure, a jednocześnie zapewni bezpieczeństwo i efektywność kosztową, których oczekują nasi klienci” – Raj Goel, CTO, Brainlink International, Inc

Źródło: Veeam® Software

Komentarzy (0)

veeam logo

Tags: , ,

Walka z ransomware – nie pozwól, aby kopie bezpieczeństwa stały się tylnymi drzwiami do twojej organizacji

Dodany 21 kwietnia 2020 przez admin

Szkody, które może wyrządzić przedsiębiorstwom ransomware, są oszałamiające. Przedsiębiorstwa, posiadające poczucie, że nie mają wyboru i muszą płacić cyberprzestępcom za odblokowanie ich plików, mogą nie tylko stracić pieniądze, ale także narażają na szwank swoją reputację. Zgodnie z raportem opracowanym przez Cybersecurity Ventures, przewiduje się, że w 2021 r. globalne koszty powstałe w wyniku działania ransomware wzrosną o 20 mld dolarów.

Podczas gdy najlepszą odpowiedzią na atak szyfrujący firmowe dane jest prewencja, w całym krajobrazie zagrożeń nie zawsze jest to możliwe. To samo badanie Cybersecurity Ventures przewiduje, że w 2021 r. co 11 sekund jakaś firma padnie ofiarą ataku typu ransomware. W ostatecznym rozrachunku prawie wszystkie systemy komputerowe są podatne na złamanie, tak więc firmy muszą być przygotowane na funkcjonowanie w rzeczywistości nieustannych ataków i posiadać plan awaryjny na wypadek najgorszego.

Posiadanie kopii zapasowych dostępnych offline oraz przechowywanie ich, między innymi, poza siedzibą firmy, a także utrzymywanie zdolności do szybkiego odzyskiwania danych po awarii może pomóc przedsiębiorstwom odzyskać dane zaszyfrowane przez atakujących. Zarówno ryzyko, jak i scenariusze takich ataków są jednak zróżnicowane, dlatego też przedsiębiorstwa potrzebują odpowiedniego planu działania oraz pewności, że informacje z kopii zapasowych nie zostaną wykorzystane przeciwko nim – np. nie są już zainfekowane.

Krajobraz zagrożeń ewoluuje

W dzisiejszych czasach obserwuje się rosnącą fragmentację w rodzajach ataków wymuszających okup. Szefowie działów bezpieczeństwa (CSO) kojarzą tego typu haracz głównie z szyfrowaniem danych. Oznacza to, że złośliwe oprogramowanie uzyskuje dostęp do poufnych lub krytycznych danych i szyfruje je. „Umowa” w takim scenariuszu polega na tym, że firma płaci okup w zamian za pliki, które mają być odszyfrowane i przywrócone do ich oryginalnej, użytecznej postaci. Nie jest to jednak jedyne zagrożenie dla CSO, które należy rozważyć. W innych przypadkach cyberataki będą polegać na rozsyłaniu poufnych danych poza firmę, zamiast je szyfrować. W tym wypadku zapłacenie okupu ma na celu zapobieżenie publicznemu wyciekowi potencjalnie wrażliwych danych.

Różne modele i scenariusze działań przestępców utrudniają konsekwentną obronę przed wciąż zmieniającym się spektrum zagrożeń. Złotą zasadą dla organizacji jest posiadanie szczegółowej wiedzy, co jest normalnym zachowaniem w ramach ich własnej infrastruktury IT. Można to osiągnąć poprzez ciągłe monitorowanie danych i przechowywanie ich w chmurze, a także poprzez wykorzystanie analiz sieci, systemów operacyjnych i aplikacji. Zwiększona świadomość tego, jak wygląda bezpieczny stan rzeczy, może sprawić, że podejrzane i złośliwe działania będą łatwiejsze do wykrycia, co znacznie przyspieszy czas reakcji.

Mądre wykorzystanie szyfrowania jest równie dobrym pomysłem. Jeśli złośliwe oprogramowanie nie może „zobaczyć” danych, trudniej będzie wykorzystać je przeciwko nam. Zgodnie z raportem Duo Privacy in the Internet Trends, 87% ruchu w sieci jest szyfrowane – a liczba ta stale rośnie. Jednak nadal ciężko określić, jaki odsetek danych w przedsiębiorstwach jest zaszyfrowany. Z danych zebranych przez Zscaler’s IoT in the Enterprise wynika, że 91,5% ruchu w sieciach IoT przedsiębiorstw nie jest w żaden sposób zaszyfrowane. Te mocno kontrastujące ze sobą dane wskazują na istnienie znacznej różnicy między sposobem, w jaki przedsiębiorstwa z reguły wykorzystują szyfrowanie, w porównaniu z platformami internetowymi i dostawcami usług.

Czy kopie zapasowe są wartościowym celem dla cyberprzestępców?

Jednym z obszarów, w którym szyfrowanie jest niezbędne do wzmocnienia ochrony organizacji zarówno przed żądaniami okupu, jak i przed zagrożeniami wewnętrznymi, jest wdrożenie szyfrowania „nearline” kopii zapasowych danych. W raporcie Veeam 2019 Cloud Data Management stwierdzono, że ponad dwie trzecie organizacji tworzy kopie zapasowe swoich danych. Choć jest to oczywiście dobra wiadomość, to nietrudno wyobrazić sobie jaki ogromny potencjał szantażu mają cyberprzestępcy, jeśli chodzi o uzyskanie dostępu do kopii zapasowych całej infrastruktury cyfrowej organizacji.

Biorąc pod uwagę fakt, że cyberprzestępcy wykorzystujący oprogramowanie ransomware poszukują danych, to teoretycznie mogą znaleźć wszystko, czego potrzebują, w kopiach bezpieczeństwa. Mogą one mieć różną postać: od dysków systemowych i wymiennych dysków twardych, po urządzenia taśmowe offline i kopie zapasowe w chmurze. Niezależnie od tego, którą opcję wybierze firma, samo repozytorium kopii zapasowych musi być chronione przed atakiem za pomocą bardzo odpornego typu nośnika. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że próbując zapewnić ciągłość działania, firmy mogą tworzyć skarbiec słabo zabezpieczonych danych, które mogłyby zostać wykorzystane przeciwko nim.

W przypadku niektórych ryzykownych działań można zwiększyć bezpieczeństwo poprzez szyfrowanie kopii zapasowych na każdym kroku. Historycznie, szyfrowanie kopii zapasowych było doskonałym pomysłem, gdy nośniki opuszczały siedzibę firmy lub gdy dane były przesyłane przez Internet. Biorąc pod uwagę rozpowszechnienie współczesnych zagrożeń w cyberprzestrzeni, szyfrowanie musi odbywać się bliżej samego procesu tworzenia kopii zapasowych. Najskuteczniejszą techniką jest jednak odporność danych zapisanych w kopii zapasowej.

Zabezpieczanie kopii zapasowych danych

Dochodzimy do ważnego tematu ultraodpornej pamięci masowej do tworzenia kopii zapasowych – jednej z najbardziej efektywnych form przechowywania danych, która jest odporna na ataki ransomware. Istnieje przynajmniej kilka sposobów, w jaki organizacje mogą osiągnąć taki poziom ochrony, aby ich kopie zapasowe danych nie stały się przysłowiowymi „tylnymi drzwiami” dla cyberprzestępców.

Pierwszym z nich jest wykorzystanie taśm offline, które są bardzo skuteczną formą nośnika odseparowanego od sieci internet. Taśmy są często uważane za staromodną i nieefektywną technologię przechowywania danych, ale nie można ich pobić, jeśli chodzi o tworzenie wysoce przenośnych, bezpiecznych i niezawodnych kopii zapasowych, dodatkowo o niskim koszcie. Podobnie jak w przypadku taśm, wymienne dyski również mają cechę offline, która polega na tym, że nie są w sieci, chyba że są akurat odczytywane z lub zapisywane. To sprawia, że są one preferowaną opcją, jeśli chodzi o ograniczanie widoczności kopiowanych plików dla agentów złośliwego oprogramowania.

Niezmienne kopie zapasowe w chmurze, takie jak choćby tryb zgodności pamięci masowej AWS S3 do blokowania obiektów, obsługiwany przez firmę Veeam, oznaczają, że dane kopii zapasowych przechowywane w chmurze nie mogą zostać usunięte przez ransomware, złośliwych administratorów ani nawet przypadkowo. Tego typu rozwiązanie jest dostępne w chmurze publicznej AWS S3, jak również w wielu kompatybilnych z S3 systemach pamięci masowej (zarówno lokalnych, jak i w ramach oferty publicznej). Ponadto Veeam Cloud Connect oferuje ochronę, dzięki której kopie zapasowe danych mogą być przechowywane całkowicie poza zasięgiem klientów. Jest ona dostarczana przez dostawcę usług i pomaga użytkownikom końcowym chronić się przed ransomoware, zagrożeniami wewnętrznymi i przypadkowym usunięciem danych.

Szefowie działów bezpieczeństwa stale zmagają się z rozsądnym kompromisem pomiędzy wygodą, a bezpieczeństwem. W czasach, gdzie przedsiębiorstwa przechodzące transformację cyfrową mają wielorakie potrzeby inwestycyjne, ochrona przed oprogramowaniem ransomware jest krytyczna dla zapewnienia ciągłości działania. Tworzenie lokalnych kopii zapasowych oraz w trybie offline może pomóc złagodzić skutki działania oprogramowania tego typu. W połączeniu z odpowiednimi rozwiązaniami w zakresie bezpieczeństwa i szkoleniami pracowników niezwykle odporne kopie zapasowe do zarządzania danymi w chmurze mogą dać organizacjom pewność, że są dobrze chronione nawet w stale zmieniającym się środowisku zagrożeń.

Autor: Rick Vanover, Senior Director, Product Strategy, Veeam

Komentarzy (0)

veeam logo

Tags: ,

Jak transformacja cyfrowa wspiera partnerską współpracę?

Dodany 26 czerwca 2019 przez admin

Transformacja cyfrowa ma wiele definicji, zasadniczo odnosi się jednak do wykorzystania technologii w procesach biznesowych z myślą o wsparciu firmy w osiągnięciu jej celów biznesowych. Może mieć różne formy, jak choćby usprawnienie działalności operacyjnej, poprawę komunikacji wewnętrznej czy uzyskanie lepszego wglądu w zachowania i preferencje klientów. Wszystkie te działania opierają się na danych, które muszą być zawsze dostępne, ponieważ pozwalają pracownikom maksymalnie wykorzystać narzędzia cyfrowe.

Dla klientów końcowych cyfryzacja stanowi zmianę kulturową, natomiast dla partnerów handlowych i resellerów z wartością dodaną (VAR) niesie ze sobą szansę na udoskonalenie współpracy z klientami przez zdobycie pozycji wiarygodnych doradców i strategicznych partnerów, a nie tylko dostawców technologii. Ma to dwojaki wpływ na relacje partnerów z producentami technologii. Po pierwsze, partnerzy muszą ściślej współpracować z producentami po to, by zbudować bazy wiedzy i specjalistyczne kompetencje, które są niezbędne do pełnienia roli strategicznych doradców dla klientów. Po drugie, producenci muszą zrozumieć model biznesowy swoich partnerów i wyróżnić markę, a nie tylko swoje produkty poprzez współpracę, prostotę i elastyczność.

Rewolucja cyfrowa — o co tyle szumu?

Transformację cyfrową napędzają stawiane współczesnym przedsiębiorstwom oczekiwania, zgodnie z którymi firmy powinny podejmować decyzje w oparciu o dane, również w czasie rzeczywistym. Ze względu na dynamiczny i różnorodny charakter danych przedsiębiorstwa muszą wdrażać różne platformy — od lokalnej pamięci masowej po środowisko wielochmurowe — aby zarządzać nimi w efektywny i inteligentny sposób. Coraz więcej technologii jest opartych na wielu platformach, dlatego firmy mogą mieć trudność w opanowaniu posiadanych informacji oraz w sposobu ich najlepszego wykorzystania. Może to prowadzić do niskiej wydajności, utraty przychodów i niepotrzebnych przestojów, przy czym wszystko to odbywa się kosztem przedsiębiorstwa.

Właśnie tu partnerzy mogą zapewnić swoim klientom dodatkowe korzyści wzbogacające świadczone już usługi — doradzając im przy wyborze najbardziej elastycznych, skalowalnych i ekonomicznych rozwiązań wspierających transformację cyfrową. Co więcej, cyfryzacja to proces ciągły, a nie jednorazowa instalacja technologii, dlatego partnerzy mają też okazję do przygotowania dla klientów długofalowych ofert usługowych. Wzrost popularności udostępniania wszystkiego w modelu usługowym (XaaS) sprawia, że partnerzy mogą oferować elastyczniejsze modele cenowe, w ramach których klienci płacą za usługi na zasadzie wydatków operacyjnych, co eliminuje kosztowne inwestycje początkowe i gwarantuje klientom, że płacą tylko za to, z czego korzystają.

Transformacja cyfrowa zmienia perspektywę oraz daje szanse na rozwój partnerom. Mogą oni nie tylko zbudować silniejszą pozycję na rynku, lecz także zaoferować usługi o wartości dodanej, wspierające ich długoterminowe cele biznesowe.

Jak producenci mogą lepiej wspierać partnerów?

Grono producentów, z którymi mogą współpracować partnerzy, jest ogromne. Klienci końcowi coraz częściej skłaniają się w kierunku kupowania usług zamiast produktów, dlatego partnerzy muszą połączyć produkty wpisujące się w potrzeby klientów ze współpracą z wieloma producentami, którzy zapewnią odpowiedni poziom usług. Kluczowe jest to, czy określony producent jest przyjazny dla partnerów handlowych oraz czy łatwo się z nim współpracuje.

Wielu producentów w dalszym ciągu stosuje połączenie sprzedaży bezpośredniej i realizowanej za pośrednictwem partnerów. Do niedawna jedną z największych zalet sprzedaży przez kanał partnerski była skalowalność. Partnerzy mogą nawiązać relacje z klientami, do których producenci nie zawsze są w stanie dotrzeć. Może to wynikać z ich regionalnej obecności lub z wypracowania sobie przez nich pozycji wszechstronnego dostawcy rozwiązań informatycznych. W dobie transformacji cyfrowej, w której zmiany następują bez przerwy, współpraca producentów z ich siecią partnerów handlowych nabiera jednak bardziej newralgicznego znaczenia. Ze względu na ważną rolę, jaką partnerzy handlowi odgrywają w prowadzeniu klientów przez rewolucję cyfrową, producenci muszą też słuchać swoich partnerów i uczyć się od nich, jak eliminować wszelkie przeszkody i odpowiednio reagować na zapotrzebowanie na łatwiejsze modele wprowadzania produktów na rynek, pakiety usług i elastyczne ceny. Pomoże to im stworzyć modele produktów i usług, które będą atrakcyjne dla firm zmierzających w stronę cyfryzacji, a zarazem zwiększy szanse na to, że partnerzy włączą je w większą liczbę sprzedawanych rozwiązań.

Autor: Autor: Andrzej Niziołek, dyrektor regionalny Veeam Software w północnej i południowej części Europy Wschodniej

Komentarzy (0)

veeam logo

Tags: , ,

Minął rok od wprowadzenia RODO. Jakie nasuwają się wnioski?

Dodany 02 czerwca 2019 przez admin

Mija rok, odkąd 25 maja 2018 r. w Unii Europejskiej rozpoczęto stosowanie wyczekiwanego ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO). Związanych z tym było wiele obaw, niepewności i wątpliwości. Nadszedł jednak czas, aby w poświęconych RODO dyskusjach wyjść poza związany z nim szum i wspiąć się na wyższy poziom. Przepisy, które zastąpiły wcześniejszą dyrektywę o ochronie danych osobowych z 1995 r., wykazały w ciągu minionych dwunastu miesięcy dwie kluczowe cechy: konkretność i skuteczność.

Konsekwencją tych cech jest fakt, że ochrona danych stała się kwestią dostrzeganą na całym świecie, podobnie jak podstawowe prawa człowieka. Przedsiębiorstwa przetwarzające dane nie tylko powinny chcieć przestrzegać RODO, lecz także są teraz do tego zobowiązane przez UE. Można to uznać za dynamiczny krok naprzód i sukces dla branży – technologia nie może przecież osiągnąć swojego potencjału, jeśli konsumenci nie będą mieć niezbędnego zaufania w zakresie bezpieczeństwa i ochrony prywatności w odniesieniu do swoich danych.

Ochrona danych staje się konkretna

Jedną z najlepszych cech RODO jest konkretność tych przepisów. Wiadomo, komu służą, do kogo się odnoszą, co egzekwują i jakie są kary za ich nieprzestrzeganie. W związku z tym ludzie coraz częściej postrzegają ochronę danych jako podstawowe prawo człowieka, zbliżone do wolności słowa.

Przyczyną tej wyraźnej zmiany jest fakt, że RODO zwiększa świadomość zarówno na poziomie indywidualnym, jak i organizacyjnym. Tak jak tragiczne wydarzenia z 11 września 2001 r. przyniosły nam zablokowane drzwi do kabiny pilota, tak rozporządzenie RODO przyniosło konkretne, zasadnicze zmiany w sposobie zarządzania ochroną danych, jej regulowania i zgłaszania związanych z nią incydentów.

Z oficjalnych statystyk Komisji Europejskiej wynika, że obywatele wnieśli na podstawie RODO ponad 95 000 skarg, co uwidacznia, że ludzie są obecnie bardziej świadomi naruszania ich praw w zakresie danych osobowych. Dodatkowe statystyki wskazują na większe zrozumienie po stronie przedsiębiorstw, które samodzielnie zgłosiły 41 000 naruszeń.

Inne wymierne skutki, które można powiązać z RODO, to ograniczenie stosowania śledzących plików cookie innych firm na stronach internetowych i rosnąca nieufność w obrębie marketingowego łańcucha dostaw. W raporcie sporządzonym przez Instytut Studiów nad Dziennikarstwem Reutersa odnotowano, że na trzy miesiące po wprowadzeniu RODO stosowanie plików cookie spadło o 22 proc., a wydawcy, firmy z branży technologii reklamowych i agencje marketingowe modyfikują umowy, aby uniknąć udziału w naruszeniach ochrony danych.

Tak jak zablokowane drzwi kabiny pilota zwiększają bezpieczeństwo lotów bez negatywnego wpływu na latanie jako takie, tak konsekwencje RODO są niewidoczne, lecz istotne. Badanie firmy Cisco wykazało, że 75 proc. klientów odnotowuje większe korzyści ze swoich inwestycji w ochronę prywatności, jak choćby uzyskaną przez poprawę zarządzania danymi większą elastyczność i innowacyjność.

RODO szczerzy zęby

Jednym z głównych powodów, dla których rozporządzenie RODO wywołało takie poruszenie poza obszarami ochrony danych i korporacyjnych kwestii prawnych, są olbrzymie kary za jego nieprzestrzeganie. Komisja Europejska może nakładać na przedsiębiorstwa grzywny sięgające 20 mln EUR lub 4 proc. ich globalnych rocznych obrotów (zależnie od tego, która kwota jest wyższa), jeśli okaże się, że złamały jakikolwiek z zapisów rozporządzenia.

Co więcej, organy ochrony danych rzeczywiście te środki stosują — w statystykach Komisji Europejskiej widnieje 91 odnotowanych kar grzywny w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy obowiązywania RODO.

Najsłynniejszą z tych kar finansowych była grzywna w wysokości 50 mln EUR nałożona w styczniu 2019 r. na firmę Google przez francuską komisję ds. informatyki i wolności. Władze niemieckie wymierzyły z kolei za naruszenia rozporządzenia RODO ponad 40 niższych kar pieniężnych.

Oprócz sankcji finansowych, które mogą wręcz zrujnować mniejsze przedsiębiorstwa, mające mniej środków niż światowi giganci przetwarzający dane, ważny jest też bardziej subtelny aspekt odstraszający: ryzyko utraty reputacji. Ochrona danych jest coraz częściej postrzegana jako jedna z podstawowych swobód obywatelskich, dlatego przedsiębiorstwa każdej wielkości naprawdę nie mogą sobie pozwolić na piętno podmiotu naruszającego to prawo.

Jaka jest przyszłość RODO?

W najbliższym roku nie nastąpi żadne radykalne przesunięcie w zakresie samych przepisów. RODO po prostu działa. Możemy spodziewać się więcej ze strony organów regulacyjnych: więcej grzywien, surowszych kar i dalszych starań ukierunkowanych na ujawnianie niezgodności z przepisami.

Warto obserwować, czy rozmowy, do których RODO zmusza dyrektorów ds. informatycznych, doprowadzą do konsekwencji na szczeblu globalnym, zwłaszcza w odniesieniu do praktyk w zakresie ochrony danych w takich krajach jak Chiny i Stany Zjednoczone.

Komisja Europejska w dalszym ciągu będzie prężyć muskuły w obszarze ochrony danych, spodziewamy się też jednak zmian w sposobie korzystania z danych osobowych przez przedsiębiorstwa. W dobie cyfrowej dane są fundamentem firm — mimo przykładów niektórych podmiotów, które podeszły do RODO radykalnie i usunęły całe swoje bazy danych użytkowników.

Dane gromadzone dziś mogą być wykorzystywane do generowania analiz w przyszłości i posłużyć do zapewnienia użytkownikom lepszych doświadczeń, opracowywania produktów dostosowanych do realnych potrzeb rynku i nagradzania klientów za lojalność. Wraz ze wzrostem świadomości użytkowników spadać będzie tolerancja wobec firm, które gromadzą dane, lecz ich nie szanują.

Dlatego przedsiębiorstwa, które nie poradzą sobie z ochroną danych i nie włączą ochrony prywatności w swoją kulturę korporacyjną, muszą spodziewać się gwałtownej reakcji klientów i drakońskich kar ze strony regulatorów. Zdaniem firmy Veeam ochrona danych nie powinna być postrzegana jako coś, co trzeba odhaczyć lub co robi się wyłącznie z przymusu.

Osiąganie zgodności z RODO to ciągły proces, a sukcesu nie należy rozpatrywać w kategorii nieotrzymania kary ani tym bardziej nieponiesienia konsekwencji za popełnione naruszenie. Przedsiębiorstwa muszą traktować zrozumienie i ochronę swoich danych oraz zarządzanie nimi jako powód do dumy. Zgodność z przepisami jest tylko jednym z kroków na drodze do stworzenia przedsiębiorstwa opartego na danych, które nieustannie poszukuje nowych sposobów na wykorzystywanie informacji do tworzenia lepszych produktów, usług i doświadczeń dla klientów.

Autor: Danny Allan, wiceprezes ds. strategii produktowej w firmie Veeam

Komentarzy (0)

veeam logo

Tags: , , ,

Komentarz Veeam dot. sabotażu w Tesli

Dodany 27 czerwca 2018 przez admin

Działania wymierzone w firmy przez ich własnych pracowników, mimo że rzadsze niż ataki z zewnątrz, mogą jednak powodować równie dotkliwe, a czasem wręcz katastrofalne w skutkach zniszczenia. Ci, którzy chcą spowodować firmowy sabotaż, znajdują się w wyjątkowej sytuacji, ponieważ mają dostęp do wrażliwych informacji. Mają też okazję bezpośredniego obserwowania i oceny, które z informacji firmowych mogą być wartościowe z perspektywy osób trzecich.

W związku z migracją firm w kierunku hiperdostępności (w ramach której dane są dla nich dostępne cały czas), konieczne jest, aby firmy rozumiały, jakie dane znajdują się w ich posiadaniu, gdzie są przechowywane i komu są udostępniane. Chociaż RODO zmusza przedsiębiorstwa do oceny tego, kto ma dostęp do poszczególnych informacji, obecnie niewiele można zrobić w celu zmniejszenia ryzyka, jakie stwarzają osoby uprawnione do dostępu do baz danych i mają złe intencje. Jednakże odejście od zarządzania danymi opartego na zasadach na rzecz systemu behawioralnego – choć nie jest wolne od ryzyka – pomoże wychwycić nietypowe aktywności ze strony pracowników i uniemożliwić potencjalny wyciek informacji.

Zarządzanie danymi i ich zabezpieczenie, niezależnie od okoliczności, to podstawowy obowiązek współczesnych przedsiębiorstw, nie tylko ich klientów, ale także interesariuszy i zarządów. Brak odpowiedniej ochrony może spowodować znaczne straty w organizacji. Fakt, że jedna z największych innowacyjnych firm na świecie padła ofiarą takiego sabotażu, powinien być sygnałem ostrzegawczym dla innych przedsiębiorstw, ponieważ skutki takich naruszeń mogą oznaczać długotrwałe straty finansowe i utratę reputacji.

Andrzej Niziołek, starszy menedżer regionalny Veeam Software w północnej i południowej części Europy Wschodniej

Komentarzy (0)

veeam logo

Tags: , , ,

RODO: 5 wskazówek, jak wykorzystać czas do 25 maja

Dodany 20 maja 2018 przez admin

Chyba nie ma już dziś osoby, która nie słyszałaby o unijnym rozporządzeniu o ochronie danych osobowych (RODO). Przepisy wchodzą w życie 25 maja, co oznacza, że grzywny za niezachowanie zgodności z nowym prawem czają się tuż za rogiem. Zapraszamy do zapoznania się z pięcioma poradami, które pozwolą uniknąć nieprzyjemnych incydentów. 

Warto pamiętać, że droga do sfinalizowania unijnej dyrektywy była długa i wyboista – wszystko zaczęło się w 2012 roku, kiedy Komisja Europejska zaproponowała kompleksową reformę przepisów o ochronie danych z 1995 r. Propozycje zmieniły się w plany, a te stają się wreszcie rzeczywistością. Po wszystkich rozmowach, komentarzach, radach i debatach, okres dostosowawczy dobiega końca. W tym czasie bynajmniej nie brakowało informacji o tym, czego można oczekiwać po nowych regulacjach. Ogromna ilość literatury związanej z RODO (ang. GDPR, General Data Protection Regulation) jest jednak uzasadniona, zważywszy na skutki rozporządzenia.

RODO wywrze głęboki wpływ na wszystkie organizacje, które są odpowiedzialne za przetwarzanie i przechowywanie danych osobowych obywateli Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to, że odczują go również firmy spoza Europy. W istocie każda organizacja, która prowadzi interesy z partnerem w Europie, będzie podlegać nowym regułom. W dzisiejszym cyfrowym świecie bez granic globalne przedsiębiorstwa będą zobligowane przestrzegać tych samych przepisów dotyczących przetwarzania informacji osobowych.

Przypomnijmy, że grzywny mogą być bardzo wysokie: do 4 proc. rocznego obrotu organizacji albo 20 milionów euro – w zależności od tego, która kwota jest większa. W obliczu nadchodzącego terminu wejścia w życie nowego prawa, warto dokładnie i kilkukrotnie sprawdzić to, czy firma jest odpowiednio przygotowana. Ryzyko niezgodności z przepisami i grożące kary finansowe są zbyt duże, żeby zdać się na łut szczęścia.

Andrzej Niziołek z Veeam Software w prosty sposób opisuje kilka istotnych aspektów, na które warto zwrócić uwagę podczas końcowego odliczania.

  1. Upewnij się, że każdy wie o nowych przepisach

Niektóre firmy i organizacje przygotowujące się na RODO mianują albo już mianowały inspektora ochrony danych osobowych. W istocie w niedawnym artykule w IT Pro można było przeczytać o firmach nerwowo poszukujących kandydatów na to stanowisko. Nawet jeśli niektóre zwlekały z zatrudnieniem takiego specjalisty zbyt długo, rekrutacja takiej osoby to rozsądna decyzja, ponieważ inspektor nie tylko jest przydatnym ekspertem, ale może być również orędownikiem RODO – kimś, kto zaznajomi całą firmę z najlepszymi praktykami RODO. Co więcej, będzie umiał zarekomendować narzędzia, które pomogą w tworzeniu zapasowych kopii danych na wypadek ataku.

Ale nawet przedsiębiorstwa, które nie planują zatrudnić inspektora danych osobowych, powinny pamiętać, że RODO jest sprawą całej organizacji. Oznacza to, że wszyscy kluczowi interesariusze powinni dobrze zrozumieć implikacje i wymagania nowych przepisów oraz ich wpływ na procesy w firmie.

  1. Przeprowadź audyt danych

W tym momencie każda firma powinna już wiedzieć, jakie dane osobowe posiada w swoich zasobach informatycznych, gdzie i jak są one przechowywane oraz skąd pochodzą. Organizacje powinny też wiedzieć, dlaczego są w posiadaniu tych informacji oraz w jaki sposób je uzyskały. Lokalne agencje ds. zgodności z RODO mogą im zadać każde z tych pytań.

Jeśli Twoja firma nie dysponuje takim poziomem wiedzy, czas się pospieszyć i znaleźć odpowiedzi na pytania. Od końca maja 2018 r. trzeba będzie umieć określić podstawę prawną do przetwarzania danych. Władze nie będą pobłażać firmom, które padają ofiarą ataków, a nie mają kopii zapasowych, które zapewniałyby bezpieczeństwo danych. Grzywny są realne, o czym niebawem przekonamy się na czyimś przykładzie.

  1. Zapoznaj się z prawami konsumentów dotyczącymi prywatności

Jedną z dużych zmian, jakie przynosi RODO, są większe prawa obywateli związane z zarządzaniem danymi. Warto przywołać w tym miejscu konkretny przykład dowodzący siły tego narzędzia – w ciągu trzech minionych lat do Google wpłynęło 2,4 mln wniosków o usunięcie wyników wyszukiwania. Liczba ta szybko wzrośnie, kiedy ludzie lepiej zrozumieją swoje prawo do bycia zapomnianym.

Oprócz tego właściciele danych osobowych będą mogli domagać się dostępu do informacji personalnych albo do otrzymania ich kopii (w czytelnym dla nich formacie). Jeśli nie chcesz, żeby prawo to stało się dużym obciążeniem dla Twojej organizacji, upewnij się, że możesz oznaczyć lokalizację każdego zbioru danych, aby w razie potrzeby móc uzyskać do niego dostęp. To mała zmiana, które może przynieść duże korzyści.

  1. Stwórz plan na wypadek naruszenia ochrony danych

Według przepisów RODO organizacje muszą zgłosić naruszenie ochrony danych w ciągu 72 godzin od jego wykrycia. Nie zostawia to wiele czasu, zwłaszcza że pierwsze godziny po włamaniu będą bardzo nerwowe ze względu na konieczność zabezpieczenia śladów i zapanowania nad sytuacją. W rezultacie trzeba zadbać o przygotowanie właściwego planu, który umożliwi wykrycie, zgłoszenie i opanowanie incydentu, jeśli do niego dojdzie.

Tu może pomóc dodatkowe oprogramowanie do raportowania. Narzędzia, które pozwalają firmom dokładnie wskazać lokalizację repozytoriów kopii zapasowych, mogą oszczędzić dużo czasu podczas zgłaszania incydentu  A jeśli dane staną się niedostępne z powodu złośliwego oprogramowania, technologie do przywracania umożliwią ich łatwe odzyskanie.

  1. Nie przestawaj udoskonalać wewnętrznych procedur

Oczywiście dobrze jest mieć plan, ale jeszcze lepiej jest pozostawić miejsce na ciągłe ulepszenia. Zwłaszcza wówczas, kiedy w grę wchodzi dostępność, jakość i bezpieczeństwo danych – kiedy dane stają się jednym z najcenniejszych zasobów naszych czasów.

Zważywszy na tempo, w jakim zmienia się współczesny świat, jest bardzo prawdopodobne, że w najbliższych latach będzie zmieniał się również krajobraz cyfrowy – nawet jeszcze szybciej niż w ciągu minionej dekady. Dlatego trzeba iść z duchem czasu, testując nowe technologie i ewoluując wraz z nimi. RODO nie kończy się 25 maja, ale właśnie wtedy się dopiero zaczyna.

Autor: Andrzej Niziołek, starszy menedżer regionalny Veeam Software w północnej i południowej części Europy Wschodniej

Komentarzy (0)

veeam logo

Tags: ,

Wyniki finansowe Veeam Software za pierwszy kwartał 2018 roku

Dodany 06 maja 2018 przez admin

  • Coraz więcej klientów wdraża platformę hiperdostępności Veeam; pakiet Veeam Availability Suite Update 3 został pobrany ponad 150 tys. razy od dnia premiery
  • Łączne zamówienia wzrosły o 58 proc. rok do roku, a liczba transakcji o wartości przekraczającej 100 tys. dol. wzrosła o 55 proc. rok do roku
  • W pierwszym kwartale 2018 r. Veeam pozyskał ponad 12 tys. klientów, a ich liczba obecnie przekracza 294 tys.
  • Dzięki strategicznym sojuszom z HPE, Cisco i NetApp łączne przychody z zamówień zanotowały trzycyfrowy wzrost rok do roku, a do ekosystemu partnerskiego Veeam dołączyło ponad 2100 nowych partnerów, których liczba obecnie wynosi 55,4 tys.
  • Produkty dostępne w modelu subskrypcyjnym od początku cieszą się dużą popularnością; sprzedaż Veeam Backup for Microsoft Office 365 wzrosła o ponad 3000 proc. rok do roku, a rozwiązań Veeam Agent dla Windows and Linux – o ponad 1000 proc. rok do roku

Firma Veeam® Software, lider w dziedzinie inteligentnego zarządzania danymi dla hiperdostępnych przedsiębiorstw (Intelligent Data Management for the Hyper-Available Enterprise™) przedstawiła wyniki finansowe za pierwszy kwartał 2018 r. W 39. z rzędu kwartale rekordowych wyników firma odnotowała 21-procentowy wzrost sprzedaży rok do roku. 12 tys. nowych firm powiększyło grono klientów do 294 tysięcy, a dzięki klientom korporacyjnym, których liczba wzrosła o 58 proc. rok do roku, Veeam jest na dobrej drodze, żeby w 2018 r. osiągnąć obroty przekraczające miliard dolarów.

„Jako cieszący się największym zaufaniem dostawca rozwiązań do inteligentego zarządzania danymi, pomagamy firmom sprostać oczekiwaniom świata, który wymaga hiperdostępności danych. Dziś, dzięki najbardziej kompletnej platformie hiperdostępności, która chroni dowolne dane i dowolną aplikację w każdej chmurze, wspieramy niemal 300 tys. klientów w podróży ze starego świata okresowych backupów i nerwowego przywracania zasobów informatycznych do nowego świata samouczących się rozwiązań działających w inteligentnie zautomatyzowanym systemie, który obejmuje całe hiperrozszerzone przedsiębiorstwo” – powiedział Peter McKay, dyrektor generalny i prezes Veeam.

Zaangażowanie w potrzeby klientów będzie motorem wzrostu, który pozwoli firmie osiągnąć tegoroczny cel, jakim jest osiągnięcie łączych przychodów z zamówień w wysokości miliarda dolarów. Aby zrealizować misję i osiągnąć zakładany wzrost, Veeam zainwestował znaczne środki w zespoły inżynierskie i programistyczne. Firma rozwinęła marketing i branding, wprowadziła dodatkowe instrumenty motywacyjne w programach partnerskich, rozszerzyła relacje z partnerami i zwiększyła nacisk na duże przedsiębiorstwa. Pozwoliło to osiągnąć solidne wyniki we wszystkich regionach geograficznych, z których każdy odnotował w pierwszym kwartale dwucyfrowy wzrost sprzedaży rok do roku. Był to doskonały początek kolejnego rekordowego roku i można mieć pewność, że ta dynamika wzrostu, umiejętności kierownictwa oraz unikatowa platforma hiperdostępności sprawią, że w tym roku organizacja dołączy do grona firm, których obroty przekraczają miliard dolarów.

Na tle całej firmy wyniki polskiego oddziału Veeam Software wyglądają równie imponująco. W pierwszym kwartale br. polski oddział firmy wygenerował (w ujęciu rok do roku):

  • 78-procentowy wzrost odnowień licencji;
  • 54-procentowy wzrost łącznej sprzedaży rozwiązań;
  • 44-procentowy wzrost sprzedaży nowych licencji;
  • 44-procentowy wzrost liczby klientów z sektora dużych przedsiębiorstw.

Najważniejsze wydarzenia w pierwszym kwartale 2018 r.

  • Platforma hiperdostępności Veeam. Coraz więcej klientów wdraża platformę hiperdostępności Veeam – kluczowy komponent najbardziej kompleksowego rozwiązania do ochrony danych i zarządzania danymi ze zintegrowanym zarządzaniem agentami – która pozwala firmie chronić dowolną aplikację i dowolne dane w każdej chmurze. Najnowsza wersja Veeam Availability Suite 9.5 Update 3 została pobrana ponad 150 tys. razy od czasu premiery w grudniu 2017 r.
  • Nowi klienci. Veeam ma 294 tys. klientów, którzy reprezentują ponad 16,3 mln maszyn wirtualnych chronionych przez rozwiązania dostępności Veeam, i co miesiąc zdobywa średnio 4000 nowych. Do nowych klientów Veeam należą m.in. Pernod Ricard Hong Kong Limited, ING Belgium, SKY Italia, Landmark Information Group, Equinix, Unipres Mexicana, HireRight, Ameritas, Termomecanica oraz Follett LLC.
  • Strategiczne sojusze Veeam nadal rozwijają się dynamicznie – łączne przychody z zamówień uzyskanych za pośrednictwem partnerów zanotowały trzycyfrowy wzrost rok do roku. Przychody ze wspólnych transakcji Veeam i HPE wzrostły o 148 proc. rok do roku dzięki przystąpieniu Veeam do programu HPE Complete, który pozwala klientom nabywać kompletne rozwiązania HPE i Veeam bezpośrednio od firmy HPE i jej resellerów. Po dodaniu rozwiązań Cisco do globalnego cennika Veeam, transakcje Veeam i Cisco w pierwszym kwartale 2018 r. wzrosły o 299 proc. kwartał do kwartału. Firma została również dodana do globalnego cennika NetApp, co jeszcze bardziej wzmocni jej pozycję na rynku korporacyjnym.
  • Nowy interfejs Veeam Universal Storage API upraszcza proces integrowania pamięci masowej z platformą dostępności Veeam. W rezultacie niektórzy partnerzy sojuszu Veeam Alliance, tacy jak Pure Storage i INFINIDAT, mogą teraz szybciej integrować swoje rozwiązania, oferując więcej korzyści większej liczbie klientów w krótszym czasie i zapewniając jeszcze wyższy zwrot z inwestycji IT.
  • Program Veeam Cloud & Service Provider (VCSP) nadal dynamicznie się rozwija w tempie 38 proc. rocznie. Liczba maszyn wirtualnych chronionych przez rozwiązania Veeam wzrosła o 36 proc. rok do roku, co pokazuje rosnące zaufanie do Veeam jako najlepszej wielochmurowej, inteligentnej platformy do zarządzania danymi. Veeam stymuluje wzrost tego rynku i obecnie ma ponad 3200 partnerów świadczących usługi BaaS i DRaaS z wykorzystaniem Veeam Cloud Connect.
  • Przejęcie N2WS. Veeam dokonał pierwszego przejęcia od 10 lat, nabywając za gotówkę N2WS, czołowego dostawcę rozwiązań chmurowych, korporacyjnych rozwiązań do backupu i usuwania skutków awarii dla Amazon Web Services (AWS). Przejecie to umocniło Veeam na pozycji czołowego dostawcy rozwiązań, które zapewniają dostępność dowolnej aplikacji i dowolnych danych w każdej chmurze, a także zdolność firmy do ochrony wdrożeń AWS.
  • Sprzedaż subskrypcji. Dynamicznie zwiększa się sprzedaż produktów subskrypcyjnych oraz ich udział w ogólnej sprzedaży. W pierwszym kwartale sprzedaż subskrypcji Veeam Backup for Microsoft Office 365 wzrosła o ponad 3000 proc. rok do roku. Ponad 29 000 organizacji reprezentujących 2,7 mln skrzynek pocztowych Microsoft Office 365 pobrało Veeam Backup for Microsoft Office 365 w celu ochrony swoich danych. Veeam Availability Suite 9.5 Update 3 umożliwia wdrażanie rozwiązań Veeam Agent for Microsoft Windows oraz Veeam Agent for Linux za pomocą Veeam Backup & Replication w celu ochrony fizycznych, niewirtualnych serwerów i urządzeń końcowych, a także dowolnych obciążeń roboczych działających w chmurze publicznej. Sprzedaż subskrypcji agentów Veeam zwiększyła się o ponad 1000 proc. rok do roku.
  • Wzmocnienie zespołu. Veeam ma już ponad 3200 pracowników na całym świecie i wzmacnia swój zespół, m.in. rozszerzając wewnętrzne role w firmie. Główny analityk ESG Jason Buffington niedawno dołączył do zespołu strategii produktowej Veeam jako starszy dyrektor. Buffington będzie promował firmę na kluczowych imprezach branżowych, nawiązywał i podtrzymywał relacje z kierownictwem strategicznych, korporacyjnych klientów Veeam, a także komunikował w branży długoterminową wizję i strategię firmy. Buffington od niemal 30 lat pracuje w firmach, które zaliczają się do liderów i innowatorów w dziedzinie ochrony danych, specjalizujących się w ochronie, przechowywaniu, zarządzaniu i zapewnianiu dostępności informacji. Ken MacAskill awansował na stanowisko głównego dyrektora finansowego (CFO) Veeam. Dołączył do firmy w 2017 r. jako kierownik zespołu strategii rynkowej. MacAskill od 20 lat kieruje działami finansowymi jako CFO i ma duże doświadczenie w pracy z szybko rozwijającymi się firmami.

Trwają zapisy na VeeamON 2018, wiodącą konferencję poświęconą inteligentnemu zarządzaniu danymi, która odbędzie się w dniach 14-16 maja 2018 r. w Chicago w Illinois. W ubiegłorocznej konferencji VeeamON 2017 w Nowym Orleanie w Luizjanie oraz w regionalnych imprezach VeeamON Forum organizowanych na całym świecie wzięło udział niemal 10 tys. klientów, partnerów i liderów opinii.

Źródło: Veeam Software

Komentarzy (0)

veeam logo

Tags: , , , ,

Dostępność w erze środowisk wielochmurowych

Dodany 02 kwietnia 2018 przez admin

Jedną z największych zalet pracy w branży IT jest obserwowanie zmian zachodzących na rynku informatycznym i możliwość aktywnego oddziaływania na ten rynek. Nowa gospodarka cyfrowa zmusza firmy i ich infrastrukturę IT do ciągłej adaptacji do dynamicznie zmieniających się realiów i wdrażania nowych sposobów reagowania w celu spełnienia nowych wymagań. Równie dynamiczne są zmiany zachodzące w chmurze.

Z badań wynika, że 81 proc. przedsiębiorstw wprowadza strategię wielochmurową, używając kombinacji rozwiązań, które działają w chmurach prywatnych, publicznych i hybrydowych – od wielu dostawców[1]. W obliczu tej powszechnej migracji do chmury pytanie brzmi: w jaki sposób firmy mogą zagwarantować, że ich aplikacje i dane będą dostępne w nowych modelach wielochmurowych?

Zanim odpowiemy na to pytanie, warto poznać kilka statystyk, które obrazują wady niskiej dostępności:

  • 66 proc. przedsiębiorstw przyznaje, że ich inicjatywy transformacji cyfrowej są opóźniane przez nieplanowane przestoje[2];
  • średni finansowy koszt deficytu dostępności i ochrony w przedsiębiorstwie wynosi 21,8 mln dol.[3];
  • 60 proc. amerykańskich firm, które doświadczają ataku, zmaga się z konsekwencjami utraty danych[4].

Na szczęście istnieją pewne sposoby, które firmy mogą zastosować w celu zagwarantowania optymalnej dostępności. Oto trzy najlepsze praktyki, które pomagają zapewnić dostępność środowisk wielochmurowych.

  1. Wykorzystaj chmurę do backupu lokalnych danych i przywracania ich w razie awarii

Dobrym początkiem każdej strategii dostępności jest przestrzeganie reguły 3-2-1, mówiącej o tym, że należy mieć przynajmniej trzy kopie danych, w tym dwie lokalne, ale na różnych nośnikach, oraz jedną poza siedzibą firmy. Przedsiębiorstwa ze strategią wielochmurową są w idealnym położeniu, żeby wykorzystać chmurę do realizacji podejścia 3-2-1 oraz zoptymalizowania tradycyjnych systemów backupu z wykorzystaniem chmury. Veeam pozwala wykorzystać dowolnego dostawcę chmury publicznej, w tym AWS, Microsoft Azure i IBM Cloud, albo dostawcę usług zarządzanych, aby chronić dane poza siedzibą firmy albo stworzyć rozwiązanie do usuwania skutków awarii, które spełnia wymagania w zakresie czasu i punktu przywracania (RTO i RPO).

  1. Chroń dane, które są już w chmurze

Ważne jest kontrolowanie i ochrona danych, które już znalazły się w chmurze. Przykładowo dane poczty elektronicznej to coś, co wiele organizacji musi przechowywać przez dłuższy czas w celu spełnienia wymogów prawnych i regulacyjnych. Bez względu na to, czy używa się rozwiązania SaaS, takiego jak Microsoft Office 365, czy też firmowa aplikacja e-mail działa na platformie IaaS, potrzeba ochrony przed przypadkowym usunięciem, awarią lub złośliwym atakiem. Rozwiązania do zapewniania wysokiej dostępności, takie jak Veeam, pomagają zapewnić ochronę poprzez kopiowanie danych do innej lokalizacji – albo lokalnej, albo znajdującej się w innym chmurowym centrum danych.

  1. Replikuj i migruj aplikacje oraz dane w swojej chmurze

W przypadku strategii wielochmurowej w Twoim środowisku najprawdopodobniej będą aplikacje „narodzone w chmurze”. Możliwość replikowania tych aplikacji w celu ochrony i przywracania danych będzie miała kluczowe znaczenie dla zapewnienia ciągłości ich działania w przypadku nieoczekiwanego przestoju. Przypuśćmy, że firmowa aplikacja chmurowa działa w centrum danych IBM Cloud w Houston w Teksasie. Dzięki rozwiązaniom Veeam użytkownik może łatwo zreplikować tę aplikację i przenieść ją do dowolnego spośród ponad 50 centrów danych IBM Cloud na całym świecie – do Dallas, São Paulo, Mediolanu, Frankfurtu, Tokio, Hongkongu – czy też do dowolnego centrum danych w swojej chmurze, aby spełnić potrzeby w zakresie ochrony i migracji danych.

W miarę upowszechniania się środowisk wielochmurowych przyjęcie strategii i planu dostępności staje się ważniejsze niż kiedykolwiek przedtem. Firmy zastanawiające się nad tym, jak zapewnić dostępność w swoim środowisku wielochmurowym, powinny szczególnie rozważyć powyższe sposoby. Dzięki nim będą mogły przystąpić do wprowadzania innowacji bez obaw o zakłócenie swojej działalności.

[1] Źródło: ESG, 2017 Public Cloud Computing Trends, kwiecień 2017.

[2] Źródło: Veeam 2017 Availability Report.

[3] Źródło: Veeam 2017 Availability Report.

[4] Źródło: Half of U.S. Businesses Report Being Hacked.

Autor: Paul Mattes, dział Global Cloud Group, Veeam

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING