Archiwum wg Tagów | "ransomware"

f-secure logo

Tags: , , , , , , ,

Cyberzagrożenia w 2019 roku – przewidywania eksperta F-Secure

Dodany 30 grudnia 2018 przez admin

W 2019 roku pojawią się nowe rodzaje zagrożeń, ale cyberprzestępcy będą też rozwijali sprawdzone metody – m.in. rozsyłanie spamu. Miejsce złośliwego oprogramowania, które blokuje dane i wymusza okup (ransomware[1]), już teraz masowo zajmują koparki kryptowalut wyłudzające moc obliczeniową naszych urządzeń (cryptojacking[2]). Sztuczna inteligencja będzie coraz szerzej wykorzystywana zarówno w rozwiązaniach ochronnych, jak i cyberatakach. Na celowniku hakerów z pewnością znajdą się urządzenia z zakresu Internetu rzeczy (ang. Internet of Things, IoT). Z uwagi na wejście w życie RODO w kręgu zainteresowań cyberprzestępców pojawi się jeszcze więcej firm, a szczególną ostrożność powinni zachować dostawcy rozwiązań chmurowych.

Moc obliczeniowa zamiast okupu

Ransomware traci na znaczeniu – liczba nowych zagrożeń tego typu spadła z prawie 350 tys. końcem 2017 roku do około 64 tys. w pierwszym kwartale 2018[3]. Ich miejsce regularnie zajmował cryptojacking. Wzrost zainteresowania koparkami kryptowalut, które po cichu korzystają z mocy obliczeniowej urządzeń ofiary, jest racjonalnym ruchem ze strony cyberprzestępców. Ransomware to brutalne narzędzie, które przykuwa uwagę mediów, a przy tym nie każdy chce i potrafi zapłacić okup. Efekt jest ten sam, a ryzyko mniejsze – hakerzy już teraz wybierają „bezpieczniejsze” rozwiązanie, a trend na pewno utrzyma się w 2019 roku.

Dwa oblicza sztucznej inteligencji

Powstaje coraz więcej rozwiązań wykorzystujących sztuczną inteligencję (ang. Artificial Intelligence, AI). Szerokie możliwości uczenia maszynowego wykorzystują zarówno twórcy aplikacji i systemów, jak i producenci z dziedziny cyberbezpieczeństwa – łącząc AI z doświadczeniem oraz wiedzą ekspertów. W najbliższych latach możemy być świadkami wykorzystania tej technologii także przez hakerów oraz rozwoju opartych na niej metod cybermanipulacji. Przykładem mogą być algorytmy potrafiące udawać głos danej osoby czy generujące sfałszowane wideo. To potężne narzędzia, które mogą służyć m.in. do wpływania na opinię publiczną za pomocą tzw. fake newsów. Odróżnienie ich od prawdziwych informacji będzie coraz trudniejsze, a może nawet niemożliwe.

Internet rzeczy na celowniku

Urządzeń z zakresu IoT już teraz jest więcej niż ludzi na świecie[4]. Producenci wypuszczają na rynek kolejne gadżety, nie traktując priorytetowo kwestii ich bezpieczeństwa. Tymczasem inteligentne lodówki czy pralki mogą stać się dla hakerów bramą dostępu do domowej sieci. Biorąc pod uwagę skalę zjawiska, rządy państw powinny podjąć kroki w celu nałożenia na producentów odpowiednich regulacji prawnych dotyczących bezpieczeństwa urządzeń.

Mikrochipy i cyberszpiegostwo

Ciekawe są przypadki szpiegostwa przemysłowego, rzadko potwierdzone jednak w stu procentach przez niezależne źródła. Przykładem jest ujawniona w 2018 roku sytuacja związana z największymi gigantami sceny technologicznej – rzekomy atak polegał na wszczepieniu mikrochipa do serwerowej płyty głównej przez jednego z chińskich producentów. Chip udający standardowy komponent elektroniczny miał umożliwić zdalne infekowanie systemu operacyjnego maszyny, na której został zainstalowany. Niezależnie od tego, czy w tym przypadku historia była prawdziwa, tego typu atak jest całkowicie wykonalny technicznie. Może to przynieść kolejne konflikty oraz potęgować nieufność względem technologii opracowywanych przez politycznych czy biznesowych adwersarzy.

RODO nowym pretekstem w atakach na firmy

Od maja 2018 roku obowiązują nowe przepisy RODO, które sieją postrach wśród przedsiębiorców. W związku z rozporządzeniem możemy spodziewać się nowego rodzaju ataków opartych na wykradaniu danych oraz wymuszaniu okupu – pod groźbą ujawnienia informacji o wycieku i otrzymania kary. W efekcie więcej firm może być teraz na celowniku hakerów. Dotyczy to nawet przedsiębiorstw, które do tej pory nie były dla nich interesujące.

Które trendy zostaną z nami dłużej?

Systemy bezpieczeństwa coraz lepiej radzą sobie z powszechnymi cyberzagrożeniami, takimi jak luki w oprogramowaniu. Z tego powodu cyberprzestępcy nadal będą rozpowszechniali malware oraz kradli i wyłudzali poufne dane, rozsyłając w mailach szkodliwe linki i załączniki. Wciąż bardzo skuteczną metodą jest w tym kontekście phishing[5] – zwłaszcza w atakach na firmy. Trendem, który będzie się nadal rozwijał, jest także szerokie wykorzystanie technologii chmurowych. Przykłady z przeszłości pokazują jednak, że dostawcy takich usług mogą zostać przez hakerów wykorzystani jako punkt dostępu do danych organizacji – dlatego istotne jest integrowanie rozwiązań chmurowych z mechanizmami zabezpieczeń.

Skuteczna ochrona na 2019

W branży cyberbezpieczeństwa coraz częściej stosowane będą rozwiązania z zakresu EDR[6], polegające na szybkiej detekcji intruza w systemie i reakcji na incydent. W celu lepszego wykrywania ataków producenci będą śmielej sięgali po mechanizmy z zakresu sztucznej inteligencji. Nadal nie jest to jednak samodzielna technologia, a jedynie element składowy łańcucha detekcji ataku. Ze względu na globalny niedobór specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa producenci będą także starali się obniżać poprzeczkę dla operatorów i dostarczać rozwiązania, które są proste w obsłudze i umożliwiają łatwą interpretację incydentów. Cześć z tych rozwiązań będzie automatycznie reagowała na wykryte ataki, przykładowo odcinając dostęp konkretnej maszyny do sieci.

Informacja o ekspercie

Leszek Tasiemski obecnie jest odpowiedzialny za Rapid Detection Center oraz rozwijanie produktów związanych z wykrywaniem ataków i podatności w firmie F-Secure. Posiada wieloletnie doświadczenie w przeprowadzaniu testów penetracyjnych oraz analiz powłamaniowych, głównie dla europejskiego sektora finansowego. Entuzjasta zastosowań sztucznej inteligencji w wykrywaniu cyberataków. Absolwent Informatyki, Ekonomii oraz MBA. Obecnie studiuje psychologię. Działa również jako mentor dla start-upów.

[1] Ransomware – oprogramowania szyfrujące dane i żądające okupu.

[2] Cryptojacking – wykorzystywanie mocy obliczeniowej zainfekowanego komputera do wykopywania kryptowaluty.

[3] Według AV-TEST Security Report 2017-2018.

[4] https://www.gartner.com/newsroom/id/3598917

[5] Phishing – podszywanie się pod osobę lub instytucję w celu wyłudzenia danych logowania.

[6] ang. Endpoint Detection and Response

Autor: Leszek Tasiemski – wiceprezes ds. badań i rozwoju w firmie F-Secure

Komentarzy (0)

f-secure logo

Tags: , , ,

Świąteczna gorączka zakupów sprzyja hakerom – uwaga na podejrzane e-maile

Dodany 12 grudnia 2018 przez admin

Według badań F-Secure, 9 na 10 prób zainfekowania użytkowników złośliwym oprogramowaniem to efekt rozsyłania spamu przez cyberprzestępców. W 69% przypadków wiadomości kierują odbiorców na strony internetowe zawierające szkodliwe treści, a pozostałe 31% zachęca do pobrania złośliwych załączników. W okresie świątecznym hakerzy aktywnie wysyłają fałszywe powiadomienia o nieudanej dostawie prezentu czy otrzymaniu faktury za zakupy. Na co powinniśmy uważać, aby nie paść ofiarą cyberprzestępców?

W oczekiwaniu na Mikołaja

Tegoroczny Black Friday ustanowił rekord sprzedaży w e-sklepach. Na zakupy w sieci Polacy wydali o 176% więcej, niż wynosiła średnia dzienna w październiku – na każdy koszyk przypadło przeciętnie 190 zł. Liczba transakcji wzrosła o 112% w stosunku do średniej dziennej z października[1], a to jedynie rozgrzewka przed świątecznymi zakupami.

W tygodniach poprzedzających święta niemal każdy z nas spodziewa się przesyłki, a to sprawia, że tracimy czujność. Wiadomość od kuriera zazwyczaj nie wzbudza żadnych podejrzeń, dlatego klikamy w link odsyłający do śledzenia paczki. Niestety na zaufaniu do znanych firm oraz przedświątecznej gorączce zakupów korzystają cyberprzestępcy. Przeprowadziliśmy eksperyment, który wykazał, że spreparowane e-maile nawiązujące do Black Friday czy Cyber Monday charakteryzują się o 39% wyższą otwieralnością. Takie wyniki powinny dać nam wszystkim do myślenia – ostrzega Karolina Małagocka, ekspert ds. prywatności w firmie F-Secure.

Okup traci popularność, ale…

Badacze ds. cyberbezpieczeństwa obserwują spadek popularności oprogramowania typu ransomware, które blokuje dane użytkowników i wymusza okup za ich odzyskanie. Nie oznacza to jednak, że zagrożenie minęło – cyberprzestępcy zaczęli po prostu stosować inne metody. Według danych F-Secure obecnie tylko 6% załączników w e-mailach ze spamem zawiera ransomware, a już 42% stanowią trojany bankowe.

Jak się chronić?

W przypadku e-maili od nieznanych nadawców (szczególnie firm kurierskich czy sklepów) należy dokładnie czytać treść wiadomości, a także unikać otwierania załączników i klikania w linki.

Wszelkie błędy językowe lub zastępowanie liter liczbami w adresach stron internetowych powinny wzbudzać podejrzenia. Warto również zwrócić uwagę na typ załącznika – hakerzy próbują uśpić czujność, stosując podwójne rozszerzenia plików, przykładowo: faktura.pdf.exe. Nie mniej istotne jest regularne aktualizowanie oprogramowania, a także stosowanie rozwiązań ochronnych na wszystkich urządzeniach – radzi Karolina Małagocka.

[1] https://www.kir.pl/o-nas/aktualnosci/black-friday-winduje-obroty-w-e-commerce-takze-w-polsce,249.html

Źródło: F-Secure

Komentarzy (0)

mcafee logo

Tags: , , , ,

Domowe IoT, chmura i media społecznościowe – to główne cele hakerów w 2019 roku, przewiduje McAfee

Dodany 09 grudnia 2018 przez admin

Rok 2019 będzie stał pod znakiem konsolidacji grup cyberprzestępczych, które w swoich działaniach wykorzystają sztuczną inteligencję. Najpopularniejszym celem ataków staną się urządzenia IoT zlokalizowane w prywatnych domach, smartfony, media społecznościowe oraz dane zmagazynowane w chmurze – przewidują specjaliści McAfee w raporcie McAfee Labs 2019 Threats Predictions Report.

W roku 2018 byliśmy świadkami coraz lepszej współpracy między cyberprzestępcami, którzy usprawniali swoje technologie i taktyki działania – mówi Arkadiusz Krawczyk, Country Manager w McAfee Poland. – Ta tendencja będzie się utrzymywać także w 2019, jednak najbliższa przyszłość przyniesie też nowe sposoby zabezpieczeń i sojusze po stronie firm takich jak nasza.

Cyberprzestępcze podziemie

Cyberprzestępcy rozwijają rynek oprogramowania jako usługi (software as a service), oferując sprzedaż ataków w formie komponentów gotowych do wykorzystania. Dzięki temu nawet hakerzy z niewielkim doświadczeniem i małymi umiejętnościami mogą skutecznie atakować. Ten trend będzie się utrzymywał w 2019 roku, co przełoży się na konsolidację grup przestępczych. Gangi cybernetyczne będą ściśle współpracować z czołowymi dostawcami takich usług jak pranie pieniędzy czy ataki z wykorzystaniem luk w zabezpieczeniach.

Obserwując rozmowy prowadzone w podziemnej społeczności, można wywnioskować, że w 2019 r. zintensyfikowane zostaną działania w obszarze złośliwego oprogramowania mobilnego, botnetów, oszustw bankowych, ransomware i prób obejścia uwierzytelnienia dwuskładnikowego.

Łatwiejsze cyberataki dzięki szybkiemu dostępowi do technologii

Ponieważ zabezpieczenia stosowane w firmach i organizacjach są coraz bardziej wyrafinowane, również cyberprzestępcy muszą wykazywać się większą kreatywnością. Dostępność ataków w formie gotowych komponentów pozwoli atakującym integrować ze sobą znane taktyki i technologie oraz rozszerzać zakres ich działania, aby realizować nowe cele.

• Sztuczna inteligencja a techniki unikania: Dzięki sztucznej inteligencji cyberprzestępcy mogą automatyzować wybór celu, skanować sieć w poszukiwaniu luk i oceniać kondycję oraz szybkość reakcji zainfekowanych środowisk. Wszystko po to, aby uniknąć wykrycia przed przejściem do kolejnych etapów ataku.

• Dezinformacja w służbie cyberprzestępców: Boty do rozprzestrzeniania fałszywych komunikatów już powstały i można je kupić w cyberprzestępczym podziemiu. Idąc w ślad za niedawnymi niechlubnymi kampaniami państw, mającymi na celu wpływanie na opinię publiczną, cyberprzestępcy prawdopodobnie przystosują boty i użyją mediów społecznościowych przeciwko znanym firmom. Będą zamieszczać nieprawdziwe informacje na ich temat i żądać okupu za zaprzestanie takich działań.

• Integracja ataków: Przewiduje się, że cyberprzestępcy, aby skutecznie obchodzić zabezpieczenia, zastosują strategię łączenia kilku rodzajów ataków. Przykładem może być integracja phishingu, steganografii i wirusów bezplikowych do przeprowadzenia ataku na wiele celów jednocześnie. Takie synergiczne ultrazagrożenia będą ze sobą sprzężone i wprowadzą spore zamieszanie w tradycyjnym krajobrazie zabezpieczeń obronnych, komplikując proces identyfikacji i przeciwdziałania atakom.

Chmura, domowe IoT i media społecznościowe w stanie oblężenia

Dzięki dostępowi do coraz skuteczniejszych taktyk i strategii cyberprzestępcy będą mogli skierować swoje ataki na cele o szerszym zakresie i większym poziomie złożoności. Przewiduje się, że w roku 2019 na ich celowniku znajdą się: własność intelektualna, domowe urządzenia Internetu Rzeczy (IoT) oraz dane uwierzytelniające przechowywane w chmurze, cyfrowi asystenci i platformy społecznościowe.

• Wycieki danych z chmury: McAfee prognozuje znaczny wzrost liczby ukierunkowanych ataków celujących w ogromne ilości danych korporacyjnych przechowywanych w chmurze. 21% treści zarządzanych obecnie za pośrednictwem chmury zawiera materiały poufne i wrażliwe, np. własność intelektualną, informacje o klientach i dane osobowe. Możliwe scenariusze obejmują ataki ukierunkowane na słabe interfejsy API lub niestrzeżone punkty końcowe API, rozszerzony rekonesans i eksfiltrację danych z baz chmurowych, a także użycie chmury do ataków kryptologicznych MITM (man-in-the-middle) do celów cryptojackingu lub ransomware.

• Ataki na domowe urządzenia IoT za pośrednictwem smartfonów, tabletów i routerów: Nowe złośliwe programy mobilne będą wykorzystywać smartfony, tablety i routery po to, by dotrzeć do cyfrowych asystentów i sterowanych przez nich prywatnych urządzeń IoT. Po infekcji takie urządzenia będą wytrychem do naszych domów, stając się częścią botnetów, które mogą uruchomić ataki DDoS, lub dając cyberprzestępcom dostęp do danych osobowych oraz możliwość podjęcia innych złośliwych działań, np. otwarcia drzwi lub połączenia z serwerem sterującym.

• Ataki na tożsamość w mediach społecznościowych: W 2019 roku duże platformy społecznościowe wdrożą dodatkowe środki ochrony danych użytkowników. Jednak wraz z rozwojem mediów społecznościowych cyberprzestępcy będą z coraz większą determinacją rozpracowywać te obfitujące w dane środowiska. Skuteczne naruszenia zabezpieczeń mediów społecznościowych, platform tożsamościowych i urządzeń brzegowych pozwolą przestępcom ponawiać podobne ataki w przyszłości.

Materiały:

• McAfee Labs 2019 Threats Predictions
• McAfee Advanced Threat Research

Źródło: McAfee

Komentarzy (0)

fortinet logo

Tags: , ,

GandCrab, czyli ransomware z niespodzianką

Dodany 25 czerwca 2018 przez admin

GandCrab należy do najszerzej rozpowszechnionych w tym roku rodzin ransomware. W swojej najnowszej odsłonie zmienia tapety w zainfekowanych urządzeniach, wyświetlając na nich notę z żądaniem okupu. Cyberprzestępcy popełnili jednak niezamierzony błąd, dzięki któremu użytkownicy systemu Windows 7 mogą przy odrobinie wysiłku pozbyć się złośliwego oprogramowania.

Złośliwe oprogramowanie GandCrab jest wysyłane do ofiary jako załącznik w phishingowej wiadomości e-mail.

GandCrab po zaszyfrowaniu plików zmienia tapetę pulpitu ofiary, aby wyświetlić na nim informację o okupie. Jest to element charakterystyczny dla ransomware, który był używany także przez inne rodziny tego typu złośliwego oprogramowania.

Co ciekawe, GandCrab po tym, jak zaszyfruje pliki na urządzeniu ofiary, zmusza system do ponownego uruchomienia. Specjaliści z FortiGuard Labs firmy Fortinet odkryli jednak problem, który wystąpił w systemie Windows 7 – zaskakujący zarówno dla cyberprzestępców jak i dla użytkowników.

W tym przypadku system nie ładuje się do końca, co oznacza, że nie uruchamia się Eksplorator Windows. Użytkownik nie widzi więc ikon na pulpicie ani paska Start – mówi Robert Dąbrowski, główny inżynier systemowy w Fortinet.

Sprawia to, że komputer jest pozornie bezużyteczny, a jego użytkownik widzi jedynie informację o okupie jako tapetę oraz witrynę pobierania przeglądarki TOR Browser, która zapewnia niemal całkowicie anonimowy dostęp do internetu.

Zdaniem specjalistów Fortinet taki efekt nie był zamierzony. Instrukcja zawarta w informacji o okupie nakazuje bowiem ofierze zapoznanie się z jednym z plików .txt, co wymaga dostępu do interfejsu systemu Windows. Podobny błąd nie pojawia się w systemach Windows 8.1 oraz Windows 10.

Jak sobie z tym poradzić?

W tej sytuacji użytkownicy Windowsa 7 mogą pozbyć się GandCraba. Na początek należy za pomocą klawiatury uruchomić menedżera zadań (CTRL + SHIFT + DEL) i zakończyć proces ransomware. – Dla przeciętnego użytkownika znalezienie właściwego złośliwego oprogramowania na liście uruchomionych procesów może być trudnym zadaniem. Nazwa procesu jest bowiem generowana losowo. Trzeba wykazać się znajomością nazw bezpiecznych procesów, które mogą działać na zarażonym komputerze, aby zauważyć ten podejrzany – wyjaśnia ekspert.

Ponieważ GandCrab ma mechanizm autorun, trzeba również po wyłączeniu procesu usunąć jego plik wykonywalny znajdujący się w lokalizacji APPDATA% \ Microsoft \ <losowe znaki > .exe (np. Gvdsvp.exe).

Jeśli ta czynność nie zostanie wykonana, to nawet pomimo usunięcia procesu ransomware znów uruchomi się po ponownym włączeniu komputera. Rekomendowane jest także usunięcie odpowiedniego wpisu autorun w rejestrze.

Jaka lekcja z tego płynie? – Podstawową zasadą jest, że wszelkie wiadomości e-mail z załącznikami, zwłaszcza takimi jak plik wykonywalny, czyli uruchamiający program, w tym wypadku wirusa, muszą zostać przed otwarciem zeskanowane i zweryfikowane przez oprogramowanie ochronne – radzi Robert Dąbrowski.

Nawet jeśli nowa odsłona GandCraba nie działa zgodnie z intencją jego twórców na wszystkich systemach operacyjnych, to jednak w efekcie ten ransomware może i tak być  niebezpieczny. Ponadto jest to dowód na to, że autorzy GandCraba wciąż pracują nad rozwijaniem kolejnych wersji swojego narzędzia. Możemy zatem mieć pewność, że jeszcze niejednokrotnie o nim usłyszymy.

Źródło: Fortinet

Komentarzy (0)

barracuda logo

Tags: , , , , ,

Kryptowaluty są łakomym kąskiem dla cyberprzestępców

Dodany 24 kwietnia 2018 przez admin

Wartość Bitcoin wzrosła o ponad 180 procent w ciągu kilku tygodni. Częściowo wynika to z popularności cyberataków ransomware i ransomware-as-a-service, które podnoszą wartość tej waluty. Raptowny wzrost popularności Bitcoina został również zauważony przez cyberprzestępców, którzy aktywnie dążą do kradzieży danych uwierzytelniających użytkowników, uzyskania dostępu do portfeli Bitcoin i włamują się do miejsc wymiany kryptowalut. Ponadto nieuregulowany charakter transakcji Bitcoin ułatwia cyberprzestępcom łatwe ukrywanie śladów ich działalności.

Duża wartość kryptowalut sprawia, że cyberprzestępcy coraz chętniej biorą je sobie za cel. W ostatnim czasie zaobserwowaliśmy przypadki ukierunkowanych ataków phishingowych związanych z Bitcoinem, mających na celu przechwycenie danych uwierzytelniających użytkowników i próby kradzieży kluczy do kont Bitcoinowych znajdujących się w cyfrowych portfelach. Coraz częściej można usłyszeć o atakach sponsorowanych przez państwo. Na przykład pojawiły się doniesienia, że grupa Lazarus z Korei Północnej przeprowadza spekulacyjne ataki phishingowe na kadrę zarządzającą przedsiębiorstw prowadzących transakcje w kryptowalucie. Innym przykładem aktywności cyberprzestępców była akcja hakerów, którzy z powodzeniem ukradli ponad 70 milionów dolarów w Bitcoinach z wiodącego rynku NiceHash, używając skradzionych danych uwierzytelniających do włamania się. To tylko kilka przykładów pokazujących, jak podatne na zagrożenia są cyfrowe waluty i usługi portfela cyfrowego. Stanowi to również wtórne zagrożenie dla organizacji, ponieważ cyberprzestępcy mogą wykorzystywać dane uwierzytelniające, skradzione w ramach kampanii phishingowych związanych z Bitcoinem do atakowania innych struktur organizacji.

Jednak cyberprzestępcy stosują nie tylko ataki phishingowe. Mining (kopanie kryptowalut) stał się ostatnio najnowszym sposobem generowania dochodów. Niedawno doniesiono, że chmura publiczna Tesli była wykorzystywana przez atakujących do kopania kryptowaluty. Odnotowano również ataki złośliwego oprogramowania, które zamieniają serwery w koparki cyfrowych walut. Najgłośniejszym przypadkiem był miner Smominru, który zainfekował co najmniej pół miliona maszyn z systemem Windows, generując miliony dolarów odpowiedzialnym za to przestępcom. Zaobserwowaliśmy też gwałtowny wzrost liczby urządzeń z systemem Android, które są celem adb.miner, złośliwego oprogramowania, które zamienia urządzenie w botnet, służący do kopania kryptowaluty Monero (XMR). Jest to oczywiście niepokojący sygnał dla organizacji, ponieważ urządzenia z systemem Android mogą potencjalnie udostępniać dane biznesowe z sieci firmowej i ewentualnie rozprzestrzeniać złośliwe oprogramowanie.

Z niedawno opublikowanego sprawozdania wynika, że obecnie pół miliarda ludzi posługuje się cyfrową walutą, ale są tego całkowicie nieświadomi. Kopanie kryptowalut to dochodowy biznes dla cyberprzestępców. Wiąże się on z poważnymi stratami biznesowymi, których organizacje mogą być nieświadome – mining kradnie zasoby organizacji, czyli moc obliczeniową  i energię potrzebną do zasilania oraz chłodzenia urządzeń. Więc nawet jeśli firma nie zostanie bezpośrednio zaatakowana, nadal może być pośrednio zaangażowana w działanie cyberprzestępców.

Organizacje, właściciele Bitcoinów i giełdy kryptowalut powinny ponownie poważnie przeanalizować swoją politykę cyberbezpieczeństwa, aby uniknąć cyberataków. Ponieważ coraz więcej organizacji pada ofiarą hakerów, działania tego typu będą się sukcesywnie nasilać, co może skutkować zniszczeniem reputacji, zainfekowaniem systemów, cyberprzestępstwami i mieć bezpośredni wpływ na kryptowaluty. Organizacje i giełdy kryptowalut muszą wdrożyć technologie zabezpieczeń, które mogą wykrywać i zapobiegać wysyłaniu ukierunkowanych e-maili phishingowych, jak również weryfikować załączniki i linki za pomocą sandboxingu (wydzielaniua części systemu informatycznego do odseparowanego uruchamiania programów, które są nieprzetestowane lub niezaufane lub pochodzą od niezaufanych stron trzecich). Również użytkownicy powinni zostać przeszkoleni w zakresie cyberbezpieczeństwa, aby nie udostępniać danych uwierzytelniających/kluczy ani nie klikać w linki w załącznikach z niesprawdzonych źródeł. Instytucje powinny wprowadzić wieloczynnikowe uwierzytelnianie dla swoich cyfrowych portfeli. Giełdy kryptowalut mają za zadanie zapewnić bezpieczeństwo całej infrastruktury sieciowej i aplikacyjnej przed infiltracją przez hakerów.

Autor tekstu: Wolfgang May, Channel Manager na region Europy Środkowej i Wschodniej, Barracuda Networks

Komentarzy (0)

f-secure logo

Tags: ,

Ochrona przed ransomware dla komputerów PC, Mac i urządzeń mobilnych

Dodany 09 kwietnia 2018 przez admin

W ciągu ostatnich kilku lat hakerom, którzy rozprzestrzeniają ransomware, udało się wyłudzić okupy wynoszące miliardy dolarów. Według ostatniego badania przeprowadzonego przez CyberEdge tylko połowie osób[1], które opłaciły okup, udało się odzyskać zablokowane pliki. Aby lepiej zabezpieczać dane użytkowników domowych, firma F-Secure udoskonaliła technologię DeepGuard, która działa w ramach pakietu ochronnego SAFE na komputery PC, Mac oraz urządzenia mobilne.

Oprogramowanie ransomware wciąż jest potężnym narzędziem w rękach cyberprzestępców. W ostatnim czasie gorączka złota była nieco mniej intensywna przez wahania na rynku kryptowalut, ale hakerzy koncentrują się już na nowych metodach wyłudzania pieniędzy, takich jak cryptojacking[2]. Cyberataki z wykorzystaniem ransomware będą skierowane w stronę użytkowników domowych, jak tylko znowu stanie się to opłacalne. To najlepszy czas, żeby odpowiednio się zabezpieczyć – mówi Sean Sullivan, doradca ds. bezpieczeństwa w firmie F-Secure.

Poza regularnym wykonywaniem kopii zapasowych w ramach działań prewencyjnych, solidne rozwiązanie ochronne pełni kluczową rolę zabezpieczającą przed złośliwymi załącznikami w e-mailach czy wykorzystywaniem przez cyberprzestępców luk w oprogramowaniu.

Technologia DeepGuard w pakiecie F-Secure SAFE to rodzaj zabezpieczenia behawioralnego, które monitoruje wybrane foldery pod kątem podejrzanych zachowań podobnych do działania ransomware. W przypadku wykrycia ryzyka, niebezpieczny proces jest automatycznie blokowany, a użytkownicy otrzymują ostrzeżenie o potencjalnym zagrożeniu.

DeepGuard identyfikuje ataki na podstawie podejrzanych symptomów i przeciwdziała tzw. exploitom, które wykorzystują błędy w oprogramowaniu, aby następnie umożliwić przeprowadzenie cyberataku. Technologia nie tylko chroni przed wymuszeniami w ramach ransomware, ale także blokuje aplikacje, które mogłyby podmienić, zmienić nazwę lub usunąć istotne plikidodaje Sullivan.

W skład pakietu SAFE oprócz funkcji DeepGuard wchodzi antywirus, ochrona przeglądania, lokalizowanie urządzeń oraz reguły rodzinne, które pomagają chronić dzieci w internecie.

Technologie ochronne od lat strzegą dostępu do systemu operacyjnego, dlatego cyberprzestępcy skupili się na innych danych, które dla większości użytkowników mogą stanowić nawet większą wartość. Wykonaliśmy istotny krok, aby zmniejszyć ten rodzaj ryzykapodsumowuje Sullivan.

Cena i dostępność

Oprogramowanie SAFE jest dostępne w bezpłatnej 30-dniowej wersji próbnej – cena rocznej subskrypcji dla 3 urządzeń (PC, Mac, Android, iOS) wynosi 139 zł.

Oprogramowanie SAFE jest także dostępne w ramach pakietu F-Secure TOTAL, który zapewnia również ochronę prywatności dzięki rozwiązaniu VPN. Możliwe jest skorzystanie z bezpłatnej 30-dniowej wersji próbnej, a cena rocznej subskrypcji dla 3 urządzeń (PC, Mac, Android, iOS) wynosi 349 zł.

Więcej informacji:
F-Secure SAFE
F-Secure TOTAL

[1] https://www.bleepingcomputer.com/news/security/only-half-of-those-who-paid-a-ransomware-were-able-to-recover-their-data/

[2] Wykorzystywanie mocy obliczeniowej zainfekowanego komputera do wykopywania kryptowaluty.

Źródło F-Secure

Komentarzy (0)

fortinet logo

Tags: , , , ,

Raport Fortinet: coraz więcej cyberataków na firmy i urządzenia IoT

Dodany 22 marca 2018 przez admin

Fortinet, globalny dostawca zaawansowanych cyberzabezpieczeń, zaprezentował wyniki najnowszego raportu na temat zagrożeń informatycznych. Według niego liczba wykrytych eksploitów wzrosła o 82% w porównaniu do poprzedniego kwartału. Cyberprzestępcy z coraz większą intensywnością biorą też na cel urządzenia IoT.

Znaczący wzrost liczby eksploitów i ruchu szyfrowanego

Według danych firmy Fortinet w czwartym kwartale 2017 roku wykryto średnio użycie 274 eksploitów (programów wykorzystujących luki w bezpieczeństwie) na firmę. To wzrost o 82% w stosunku do poprzedniego kwartału. Wzrosła także liczba wykrytych rodzin złośliwego oprogramowania (o 25%) oraz unikalnych wariantów – o 19%, co wskazuje na trwającą ewolucję narzędzi stosowanych przez cyberprzestępców.

Udział ruchu szyfrowanego za pomocą protokołu HTTPS oraz SSL wzrósł w ostatnim kwartale minionego roku do średniego poziomu 60%. – Szyfrowanie może z pewnością pomóc w ochronie danych, ale jednocześnie powoduje ograniczenie widoczności sieci, co stanowi prawdziwe wyzwanie dla tradycyjnych rozwiązań bezpieczeństwa – podkreśla Robert Dąbrowski, szef zespołu inżynierów Fortinet.

Intensywność ataków na IoT

Trzy spośród dwudziestu największych ataków zostało zidentyfikowanych jako wymierzone w urządzenia IoT w firmach. W przeciwieństwie do wcześniejszych ataków, skoncentrowanych na jednym błędzie oprogramowania, nowe botnety IoT (np. Reaper, Hajime) wykorzystują wiele luk jednocześnie. Tego typu cyberatak jest znacznie trudniejszy do odparcia. O możliwościach Reapera świadczy wzrost liczby powiązanych z nim eksploitów z 50 tysięcy do 2,7 miliona w ciągu zaledwie kilku dni. Ponadto eksperci Fortinet wykryli czterokrotnie większą aktywność złośliwego oprogramowania atakującego kamery Wi-Fi.

Niesłabnące trendy: ransomware i cryptojacking

Nie traci na popularności nastawione na wyłudzenie okupu oprogramowanie ransomware. Najbardziej rozpowszechnionym jego wariantem był Locky, a na drugim miejscu znalazł się GlobeImposter. Nastąpiła także interesująca zmiana w Darknecie. Bitcoin nie jest już jedyną kryptowalutą używaną do opłacania okupu, a cyberprzestępcy akceptują również np. Monero.

Rośnie zjawisko cryptojackingu – czyli wykorzystania złośliwego oprogramowania do wykopywania kryptowalut. Cyberprzestępcy wykorzystują moc obliczeniową komputerów niczego nieświadomych ofiar do ich wydobywania.

Industrial malware i kradzież danych za pomocą obrazów

Wzrasta liczba wykrytych luk bezpieczeństwa w przemysłowych systemach kontroli i bezpieczeństwa. Udane ataki tego typu mogą spowodować znaczne szkody o dalekosiężnych skutkach, np. zatrzymując dostawy energii elektrycznej.

W ostatnim czasie zestaw eksploitów Sundown został wykryty przez większą liczbę organizacji niż jakikolwiek inny. Sundown wykorzystuje steganografię, czyli rodzaj ataku, który osadza złośliwy kod w plikach graficznych. Ta metoda nie była przez ostatnie lata szeroko stosowana, jednak zdaje się być coraz częściej wykorzystywana przez cyberprzestępców.

Cyberzagrożenia są coraz bardziej różnorodne i obecnie żadna organizacja nie może być pewna stabilności funkcjonowania bez odpowiednich zabezpieczeń informatycznych. Tradycyjne strategie oraz architektury bezpieczeństwa muszą być zastąpione przez zintegrowane i zautomatyzowane rozwiązania, które działają z dużą precyzją i szybkością – komentuje Jolanta Malak, regionalna dyrektor Fortinet na Polskę, Białoruś i Ukrainę.

Metodologia badania

Globalny raport zagrożeń informatycznych Fortinet to kwartalny przegląd, który stanowi zestawienie danych analitycznych zebranych przez laboratoria FortiGuard Labs. Ponadto Fortinet publikuje bezpłatny biuletyn informacyjny o zagrożeniach (Threat Intelligence Brief), analizujący największe niebezpieczeństwa związane ze złośliwym oprogramowaniem, wirusami i innymi zagrożeniami internetowymi, które zostały wykryte w ostatnim czasie wraz z linkami do wyników najważniejszych badań nad zdarzeniami z ostatniego tygodnia.

Źródło: Fortinet

Komentarzy (0)

f-secure logo

Tags: , ,

Hakerzy najczęściej atakują firmy przez email – raport F-Secure

Dodany 09 marca 2018 przez admin

Skrzynki mailowe to najsłabsze ogniwo w bezpieczeństwie firm. Według nowego raportu F-Secure[1] ponad jedna trzecia cyberataków na przedsiębiorstwa dotyczy poczty elektronicznej – w postaci phishingu (16% ogółu cyberzagrożeń), jak również złośliwego oprogramowania przesyłanego w załącznikach maili (18%). Najczęstszym pojedynczym źródłem ataków (21% przypadków) było wykorzystanie przez hakerów luk w zabezpieczeniach sprzętu i oprogramowania w firmowej sieci.
Dane z raportu potwierdzają niepokojącą skuteczność kampanii phishingowych, w których celem i wektorem ataku jest człowiek, a nie system. W większości przypadków tego typu cyberataki wykorzystują socjotechnikę. Badanie pokazuje, jak istotne jest edukowanie i wyczulanie pracowników wszystkich szczebli na symptomy, które powinny być dla nich alarmujące mówi Leszek Tasiemski, wiceprezes Rapid Detection Center w firmie F-Secure.

20% przeanalizowanych przypadków to ataki wewnętrzne, które zostały spowodowane bezpośrednio przez pracownika zatrudnionego w danej organizacji.

Aż jedną piątą stanowiły tzw. insider attacks, czyli celowe działania osób ze środowiska firmy. Ta obserwacja powinna zwrócić uwagę na to, jak ważna w każdym przedsiębiorstwie jest segmentacja zasobów sieciowych i ograniczanie uprawnień dostępu do danych mówi Tasiemski. 

Ataki ukierunkowane (wymierzone w konkretną osobę lub organizację) i nieukierunkowane (masowe ataki, w których ofiary padają przypadkowo) występowały niemal w równych proporcjach – stosunek wynosił 55 do 45%.

Mamy do czynienia z dwoma, bardzo różnymi w naturze, modelami ataków. Z jednej strony są to ataki przypadkowe, oportunistyczne. Do tej kategorii możemy śmiało zaliczyć np. masowy atak ransomware, podczas którego tylko część zaatakowanych organizacji okaże się podatna. Niewiele większy odsetek stanowią ataki ukierunkowane – przygotowane pod kątem konkretnej organizacji, a nawet osoby. Zazwyczaj są one dokładniej przemyślane i trudniejsze do wykrycia, a ich celem jest głównie kradzież danych podsumowuje Tasiemski.  


Według raportu najczęstszym działaniem podejmowanym przez cyberprzestępców po skutecznym przeprowadzeniu ataku było rozpowszechnianie złośliwego oprogramowania – głównie w celach zarobkowych, ale również po to, aby szpiegować lub zachować dostęp do infrastruktury na przyszłość.

Największym problemem, z jakim borykają się firmy, jest odpowiednio wczesne reagowanie na próby przeprowadzenia cyberataku. W wielu przypadkach wykrycie naruszeń bezpieczeństwa odbywa się nawet rok[2] po zaistnieniu zdarzenia.

Specjaliści z F-Secure zalecają rewizję procedur cyberbezpieczeństwa w firmach (13% zgłoszeń stanowiły fałszywe alarmy) oraz inwestycję w odpowiednie rozwiązania do wykrywania i reagowania na incydenty – szczególnie w perspektywie wchodzącego w życie 25 maja RODO. Niezmiernie istotne jest również przeprowadzanie regularnych szkoleń w celu poprawiania świadomości pracowników.

[1] Incident Response Report, 2018 https://fsecurepressglobal.files.wordpress.com/2018/02/f-secure-incident-response-report.pdf

[2] https://business.f-secure.com/the-glaring-gap-in-security-posture

Źródło: F-Secure

Komentarzy (0)

veeam logo

Tags: , ,

Komentarz Veeam dot. Ransomware Saturn

Dodany 22 lutego 2018 przez admin

Hakerzy zazwyczaj atakują te osoby, które będą najbardziej zdesperowane, aby odzyskać dostęp do swoich danych, a zatem będą również skłonne płacić okup. Pod tym względem Saturn nie różni się od innych form ransomware. Jednakże w przypadku tego konkretnego zagrożenia nowością jest fakt, że jego twórcy oferują oprogramowanie szyfrujące za darmo poprzez program partnerski Ransomware-as-a-Service (RaaS). Jest to niezwykle niepokojące, ponieważ daje szansę każdemu, kto ma stosunkowo podstawowe umiejętności informatyczne, na łatwe rozprzestrzenianie wirusa szyfrującego dokumenty użytkowników.

Najlepszą formą uniknięcia ataku za pomocą ransomware Saturn, podobnie jak w przypadku innych tego typu wirusów, jest zachowanie reguły 3-2-1. Zakłada ona, że trzy różne kopie danych krytycznych są przechowywane na dwóch różnych nośnikach, z czego jedna w zupełnie innej lokalizacji. Nowoczesnym dodatkiem do tej reguły jest jednakże dodanie jeszcze jednej kopii, będąc offline. Media zapisane offline są bardziej odporne na wirusy i inne zagrożenia płynące z sieci.

Andrzej Niziołek, starszy menedżer regionalny Veeam Software w północnej i południowej części Europy Wschodniej

Komentarzy (0)

fortinet logo

Tags: , , , , ,

Od ransomware do miner malware. Cyberprzestępcy zmieniają upodobania?

Dodany 21 stycznia 2018 przez admin

Według badań przeprowadzonych przez University of Cambridge, kapitalizacja rynkowa kryptowalut wzrosła ponad trzykrotnie od początku zeszłego roku i raczej na tym się nie skończy. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że inwestycja w kryptowaluty może być bardzo opłacalna. Z kolei tam, gdzie pojawia się zysk, pojawiają się też ataki cyberprzestępców.

Analitycy z laboratorium FortiGuard Labs firmy Fortinet odkryli nowe, ale podobne do znanych już wcześniej, złośliwe oprogramowanie atakujące rynek kryptowalut. Odpowiedzialna za jego powstanie jest grupa przestępcza, która stoi za ransomware VenusLocker.

Autorzy tego malware’u zmienili swój sposób działania i zwrócili uwagę na Monero, kryptowalutę open-source utworzoną w kwietniu 2014 r., która obecnie kosztuje około 400 USD.

Jak działa Monero miner?

Złośliwe oprogramowanie ma na celu wykopywanie kryptowaluty na rzecz przestępców z komputera ofiary. Atak nadchodzi jako phishingowa wiadomość e-mail. Na przykład jeden z wariantów udaje, że pochodzi od sprzedawcy odzieży online, który twierdzi, że dane odbiorcy zostały ujawnione w wyniku włamania do witryny. Oczywiście wiadomość e-mail nakłania do otwarcia zainfekowanego załącznika, aby uzyskać więcej szczegółów i instrukcję działania. Inny wariant informuje odbiorcę maila, że jest prawnie odpowiedzialny za wykorzystywanie na swojej stronie www grafik bez zgody ich twórców. Następnie zaleca, aby odbiorca otworzył załącznik, aby sprawdzić pliki, o których mowa.

Po załadowaniu szkodliwego oprogramowania uruchamiany jest plik binarny narzędzia Monmer CPU XMRig v2.4.2. Aby ukryć tę operację, malware podszywa się pod plik wuapp.exe, który uruchamiany jest wcześniej, co pozwala uniknąć podejrzeń.

Co ciekawe, ten sam schemat został użyty w przeszłości przez ransomware VenusLocker. – Aby to potwierdzić, analitycy FortiGuard Labs przyjrzeli się metadanym plików skrótów i znaleźli bezpośredni związek z oprogramowaniem ransomware. Oprócz ścieżek docelowych pliki skrótów używane w ransomware VenusLocker są praktycznie identyczne z używanymi w tej kampanii – wyjaśnia Robert Dąbrowski, szef zespołu inżynierów Fortinet.

Dlaczego Monero?

Dlaczego cyberprzestępcy nie skupiają się na Bitcoinie tylko na wycenianym o wiele niżej Monero? Istnieją dwa główne powody.

Po pierwsze: algorytm wydobywania Monero jest przeznaczony dla zwykłych komputerów, w przeciwieństwie do Bitcoina, który wymaga specjalistycznego sprzętu, takiego jak układy scalone specyficzne dla aplikacji (ASIC) lub wysokiej klasy procesory graficzne. Zatem przestępcy wybierają tę kryptowalutę, która pozwala im na przeprowadzanie szerzej zakrojonych kampanii.

Drugim powodem jest obietnica anonimowości transakcji Monero, które używa tak zwanych „adresów stealthowych” wraz z „mieszaniem transakcji”, co sprawia, że ​​ szczegółowa przejrzystość nie istnieje.

Możemy się tylko domyślać, czy zmiana zainteresowań z ransomware na wykopywanie kryptowalut jest początkiem nowego trendu na nadchodzący rok. Prawdopodobnym powodem takiego „przebranżowienia” grup przestępczych jest znaczący wysiłek, jaki branża cyberbezpieczeństwa wkłada w walkę z atakami ransomware. Z tego powodu wymuszenie okupu nie jest już tak łatwe, jak w przeszłości.

Źródło: Fortinet

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING