Archiwum wg Tagów | "programowanie"

Coders Lab logo

Tags: , , , ,

Coders Lab uruchamia kursy online

Dodany 30 października 2018 przez admin

Szkoła Coders Lab świętuje pięć lat swojego istnienia. W tym czasie wykształciła ponad 2,5 tys. osób, z czego ponad tysiąc tylko w ciągu ostatniego roku. Szkoła ma kilka oddziałów w Polsce, m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu Poznaniu oraz Trójmieście i oferuje kilkanaście rodzajów kursów programowania, testerskich i UX-owych.

Kursy w trybie online skierowane są do tych osób, które nie mogą sobie pozwolić na udział w zajęciach stacjonarnych lub weekendowych, np. ze względu na ich lokalizację czy intensywność. Internetowe zajęcia łatwiej będzie można połączyć z pracą lub studiami.

Najefektywniejszym sposobem na naukę jest współpraca z doświadczonym programistą, który na bieżąco koryguje błędy i złe nawyki. To ważny element naszego sposobu edukacji i nie rezygnujemy z niego na kursach w trybie online. To nie będzie tylko wcześniej nagrany materiał i PDF-y, z których uczy się kursant – mówi CEO Coders Lab, Marcin Tchórzewski.

Kursanci, którzy skorzystają z nowego trybu online w Coders Lab, będą przygotowywali się do pracy w IT według tej samej metodologii nauczania, co na kursach stacjonarnych. Uczestnicy spędzą 50% czasu “na żywo” z wykładowcą i grupą oraz ze swoim indywidualnym mentorem.

Podobnie jak stacjonarne kursy, także te internetowe wymagają od kursantów zdania testów i wykonania końcowych projektów. W przypadku kursu JavaScript Developer: React kursant przechodzi pięć obowiązkowych egzaminów. Z kolei w czasie kursu na Testera Manualnego przystępuje do międzynarodowego egzaminu ISTQB Foundation Level.

#WeCodersLab. Szkoła dumna z absolwentów

Gdy zaczynaliśmy pięć lat temu, Coders Lab tworzyłem ja, mój brat i jeszcze trzy osoby. Teraz to już 100-osobowy zespół, 230 wykładowców i setki historii naszych absolwentów, którzy dzisiaj są już senior managerami w firmach programistycznych, twórcami startupów i aplikacji, a nawet zarządzającymi całymi działami IT (CTO). Jesteśmy bardzo dumni z naszych absolwentów, którym pomogliśmy zmienić ścieżkę zawodową – mówi Marcin Tchórzewski.

Spośród 2,5 tys. absolwentów Coders Lab 82% znalazło swoją pierwszą pracę w IT w ciągu trzech miesięcy od zakończenia kursu. Szkoła uczy nie tylko programistów, ale również testerów manualnych i automatycznych oraz UX-owców. W 2018 roku szkoła nawiązała strategiczne partnerstwo z Pracuj.pl. Firma otrzymała niedawno Aulera – najważniejszą nagrodę w polskim świecie startupowym. To tylko jedno z siedmiu wyróżnień, jakie w ostatnich latach uzyskało Coders Lab, m.in. podczas European Start-up Days czy w rankingu 50 Najbardziej Kreatywnych w Biznesie.

Misją Coders Lab – oprócz przygotowywania wykwalifikowanych, ambitnych specjalistów IT gotowych do pracy – jest wyrównywanie szans w dostępie do branży. Szkoła wspiera kobiety m.in. poprzez współpracę z Siecią Przedsiębiorczych Kobiet i Geek Girls Carrots. Już teraz 30% wszystkich absolwentów Coders Lab to kobiety (a niektórych kursów nawet 50%) – to odsetek znacznie wyższy, niż na uczelniach publicznych.

Szkoła IT Coders Lab powołała też Fundację MożeszITy, pomagającą zdobyć pracę w branży programistycznej osobom wykluczonym społecznie.

Źródło: Coders Lab

Komentarzy (0)

Coders Lab logo

Tags: , , , ,

Grupa Pracuj inwestuje w Coders Lab

Dodany 14 lutego 2018 przez admin

Grupa Pracuj zainwestowała w Coders Lab. Dzięki nawiązanej współpracy Coders Lab poszerzy swoją ofertę zamieniając się ze szkoły programowania w szkołę IT i umożliwi swoim absolwentom jeszcze szybszy start kariery w branży IT.
• Grupa Pracuj to wiodący dostawca rozwiązań wspomagających firmy w rekrutacji, utrzymaniu i rozwoju pracowników w Europie Centralnej.
• Coders Lab to największa polska szkoła programowania, która przekształca się w szkołę IT.
• Ośmiu na dziesięciu absolwentów Coders Lab w ciągu trzech miesięcy od zakończenia kursu znajduje pierwszą pracę w nowym zawodzie. Współpraca Coders Lab z Grupą Pracuj pozwoli na jeszcze szybsze połączenie absolwentów z pracodawcami.
• Grupa Pracuj będzie szukać kolejnych inwestycji w obszarze nowoczesnej edukacji.

W ramach umowy inwestycyjnej Grupa Pracuj, właściciel m.in. serwisu Pracuj.pl, objęła mniejszościowy pakiet udziałów w spółce Coders Lab. Inwestycja jest odpowiedzią nie tylko na rozwijający się rynek IT, ale też na rosnącą rolę prywatnych szkół zawodowych w kształceniu kadr na potrzeby nowoczesnej gospodarki.

Wśród miliona specjalistów IT mieszkających w Europie Środkowo-Wschodniej, aż 250 tysięcy pracuje w Polsce, wynika z badania „Central & Eastern Europe Developer Landscape 2017”. Jednocześnie w naszym kraju brakuje ok. 50 tysięcy takich fachowców. – Oferta Coders Lab to odpowiedź na powiększający się niedobór specjalistów, na który cierpi obszar IT. Ale na tę inwestycję patrzymy także szerzej. Rozwój technologii niesie za sobą zmiany na rynku pracy, wiele poszukiwanych obecnie specjalizacji powstało w ostatnich 10-15 latach. System edukacji reaguje na te zmiany z opóźnieniem, a programy szkoleniowe czy kursy prowadzone przez takie firmy jak Coders Lab to ciekawa i przyszłościowa alternatywa dla oferty dużych uczelni. Będziemy szukać możliwości kolejnych inwestycji w obszarze nowoczesnej edukacji, i kolejnych synergii np. z serwisem Pracuj.pl – mówi Maciej Noga, członek zarządu Grupy Pracuj, odpowiedzialny m.in. za akwizycje w spółce.

Szkoła programowania Coders Lab została uruchomiona w 2013 r. przez braci: Marcina Tchórzewskiego, absolwenta i doktoranta SGH oraz Jacka Tchórzewskiego, absolwenta informatyki na Politechnice Warszawskiej. Obydwaj szybko dostrzegli spory rozdźwięk pomiędzy potrzebami rynku pracy, a możliwościami krajowego systemu edukacji IT. Polskie uczelnie kształcą dobrych fachowców informatycznych, ale liczba absolwentów tych kierunków jest za niska w stosunku do zapotrzebowania pracodawców. Szkoła programowania w formie bootcampu była zatem jednym ze sposobów uzupełniania braków kadrowych w branży IT. Szkoła, działająca obecnie w ośmiu miastach, wykształciła dotąd ponad 1500 programistów webowych.

– Nasi absolwenci to ludzie ambitni, którzy potrafią poświęcić kilkanaście tygodni tylko na naukę programowania. Większość z nich nie miała wcześniej żadnej styczności ze światem IT, ale we wstępnych testach i w fazie przygotowania sprawdzamy ich predyspozycje – opowiada Marcin Tchórzewski.

Obecnie ośmiu na dziesięciu absolwentów Coders Lab w ciągu trzech miesięcy od zakończenia kursu znajduje pierwszą pracę w nowym zawodzie. Współpraca Coders Lab z Grupą Pracuj pozwoli na jeszcze szybsze połączenie absolwentów z pracodawcami.

Dzięki danym z serwisu Pracuj.pl szkoła będzie też mogła lepiej dopasować ofertę swoich kursów do zmieniających się potrzeb rynku IT, przewidując trendy zapotrzebowanie na specjalistów w konkretnych technologiach, w poszczególnych miastach.

Ponadto Coders Lab dzięki kontaktom Grupy Pracuj zwiększy liczbę kursów organizowanych we współpracy z firmami IT, którym zależy na skutecznej rekrutacji dużej liczby specjalistów. Takie dedykowane kursy są zwykle dofinansowywane przez potencjalnego pracodawcę albo zawierają gwarancję zatrudnienia. Inwestycja zakłada też współpracę działów sprzedaży Grupy Pracuj i Coders Lab.

Większościowym udziałowcem pozostają założyciele szkoły, Marcin i Jacek Tchórzewscy. Strony nie ujawniają kwoty transakcji.

Źródło: Coders Lab

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Co czwarty programista będzie kobietą?

Dodany 11 grudnia 2017 przez admin

Branża IT należy do jednych z najlepiej rozwijających się oraz otwartych na różnorodność. Choć nadal 90 proc. programistów to mężczyźni, sytuacja zmienia się dynamicznie. Kobiety coraz śmielej wkraczają do IT, zachęcone lukratywną branżą, wynagrodzeniami i benefitami. Już teraz odsetek pań szkolących się do pracy w tym sektorze wynosi blisko 28 proc. i stale wzrasta.

Zgodnie z danymi Komisji Europejskiej, gdyby kobiety były reprezentowane w branży informatycznej tak samo licznie, jak mężczyźni, PKB Unii Europejskiej zwiększyłoby się o 9 mld euro rocznie. Dodajmy, że udział sektora ICT w tworzeniu polskiego PKB to obecnie ok. 8 proc., a według szacunków resortu gospodarki do 2020 r. wzrośnie nawet do 15 proc.

Tak dynamiczny rozwój IT powoduje, że na rynku będzie brakować coraz większej liczby programistów i programistek – jak podaje Komisja Europejska, deficyt specjalistów IT w ciągu najbliższych 4 lat może wzrosnąć do 825 tys. Na szczęście, zainteresowanie pań pracą w tym sektorze rośnie. Jak podaje szkoła programowania online Kodilla.com, już teraz odsetek kobiet szkolących się na programistki wynosi blisko 28 proc. i stale wzrasta.

Kobiety w IT mają lepiej?

Branża IT jest atrakcyjna tak samo dla mężczyzn, jak i kobiet, a jednym z najważniejszych atutów jest oczywiście poziom osiąganego wynagrodzenia. Doświadczeni programiści, niezależnie od płci, zarabiają powyżej średniej krajowej już po kilku latach pracy. Dla przykładu – obecnie 50 proc. programistów znających język JavaScript odbiera wynagrodzenie od ok. 3,8 do 8 tys. zł brutto miesięcznie, jak podaje raport Sedlak&Sedlak. Dla specjalistów pracujących w branży kilkanaście lat, górne granice wynagrodzenia są takie, jak w Europie Zachodniej i USA, czyli dochodzą do setek tysięcy euro rocznie.

Praca w branży IT daje poczucie bezpieczeństwa. Warto przypomnieć, że Polska, jak i cała Europa, wciąż zmaga się z deficytem programistów. Komisja Europejska szacuje, że do 2020 roku zabraknie w Europie około 825 tys. specjalistów od IT. Szczególnie poszukiwani na rynku pracy są specjaliści konkretnych technologii, np. JavaScript Developerzy czy Java Developerzy. Najczęściej negocjują oni umowy z jak najkrótszym okresem wypowiedzenia, bo wciąż dostają nowe oferty pracy. Większe doświadczenie w branży otwiera też wiele możliwości, nie tylko finansowych. Coraz częściej programiści pracują zdalnie, a taka forma pracy jest bardzo atrakcyjna dla kobiet wychowujących dzieci.

Ponadto w zawodzie programisty nie jest wymagane wykształcenie informatyczne. Wg raportu Hays nie posiada go 39 proc. kobiet pracujących w IT. Oczywiście dyplom politechniki jest dodatkowym atutem, ale mając odpowiednie umiejętności i portfolio nie jest on konieczny. Dla pracodawców najważniejsze są konkretne umiejętności i kompetencje − dyplomy czy certyfikaty mają mniejszą znaczenie. Stąd też dużo osób inwestuje w samokształcenie. Kobiety wybierają bootcampy programistyczne, dzięki którym mogą przebranżowić się i rozpocząć karierę w branży IT.

Obecnie kobiety stanowią 10 proc. pracowników IT, jednak możliwość nauki zdalnej, motywacja, perspektywa dołączenia do najlepiej rozwijającej się branży w kraju powodują, że coraz chętniej uczą się programowania – komentuje Marcin Kosedowski ze szkoły programowania online Kodilla.com, i dodaje: – Dziś panie stanowią od 22 do 34 proc. absolwentów bootcampów informatycznych. Zdecydowana większość z nich znajduje pracę w zawodzie programistki w ciągu kilku miesięcy od zakończenia szkolenia.

Google, Facebook – oni też stawiają na kobiety

Okazuje się, że kobiety w IT są bardzo potrzebne i chętnie zatrudniane, a zespoły składające się ze specjalistów obu płci uzyskują najlepsze efekty. Na kobiety stawiają nie tylko małe firmy, ale również giganci branży technologicznej. “Różnorodność i integracja są fundamentalną częścią naszej kultury i wyznawanych przez nas wartości. Jesteśmy przekonani, że różnorodność i integracja mają zasadnicze znaczenie dla naszego sukcesu jako firmy” – podaje Google. Z kolei Facebook na całym świecie zatrudnia ponad 20,6 tys. pracowników i ma już 2 mld aktywnych użytkowników miesięcznie. Z najnowszych danych wynika, że kobiety stanowią 35 proc. wszystkich zatrudnionych. Szwedzka firma NetEnt weszła na polski rynek z zamiarem zrównania zatrudnienia kobiet i mężczyzn w każdym obszarze pracy – mają zamiar dokonać tego do 2020 r. Międzynarodowa firma Atos tworząca oprogramowanie m.in. dla komisji Unii Europejskiej zatrudnia około 100 tysięcy osób w 70 krajach, a we wrocławskim oddziale połowa pracowników to kobiety. Takich przykładów jest bardzo dużo.

Pracodawcy doceniają u kobiet kompetencje miękkie, ale nie tylko. W badaniu GitHub – jednego z największych serwisów hostingowych na licencji open-source, programiści lepiej ocenili kod napisany przez kobiety (płeć autorów kodu podczas badania była ukryta).

Faktem jest, że kobiety świetnie sobie radzą jako programistki, ale ich powodzenie zawsze jest poprzedzone godzinami nauki. Kobieta czy nie – każdy adept programowania musi wysiedzieć swoje przed monitorem. Trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, że same dobre intencje nie wystarczą. Programowanie wymaga dyscypliny i wykształcenia dobrych nawyków. Uczenie się to proces, a na efekty trzeba zapracować. Wszyscy kandydaci na programistów i obecni programiści potrzebują przede wszystkim cierpliwości. Tak naprawdę to nie płeć odpowiada za sukces, lecz determinacja i sukcesywne dążenie do celu.

Źródło: www.Kodilla.com

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Już co dziesiąty programista idzie do szkoły programowania zamiast na studia

Dodany 06 czerwca 2017 przez admin

Tylko w zeszłym roku na rynku pojawiło się 74 680 ogłoszeń na stanowisko specjalisty IT. Tymczasem studia informatyczne zaczęło 26 234 nowych studentów, a ok. 3 000 osób, chcąc nauczyć się programowania, zdecydowało się na szybki bootcamp informatyczny.

Zgodnie z danymi GUS, rocznie pracę w IT zaczyna 20 000 osób, choć deficyt informatyków w Polsce wynosi 50 000 i co roku rośnie o 3 do 5 proc, jak szacuje resort cyfryzacji. Potwierdzają to dane Pracuj.pl, zgodnie z którymi programista był najbardziej pożądanym zawodem w 2016 roku – samych ogłoszeń na stanowisko specjalisty IT było 74 680, czyli o 14,9 proc. więcej niż w roku 2015. Liczby nie dziwią, bo kariera w tej branży kusi atrakcyjnymi warunkami finansowymi, ale też benefitami. Pracodawcy często sami muszą walczyć o pracowników z doświadczeniem.

Za mało absolwentów?

Według raportu Fundacji Pro Progressio naukę informatyki w Polsce prowadzi 121 uczelni, które w roku akademickim 2015/2016 łącznie przyjęły 26 234 nowych studentów. Zakładając, że każdy z nich ukończy 5-letnie studia, i tak nie wypełni to zapotrzebowania na programistów na rynku pracy.

Między innymi z tego powodu coraz więcej osób decyduje się na bootcampy informatyczne, czyli intensywne szkolenia prowadzone przez prywatne szkoły programowania. W Polsce takich szkół jest kilka. Rocznie przyjmują ok. 3 000 kursantów, czyli 10 proc. tego, co polskie uczelnie. Uczą intensywniej, krócej i chwalą się, że większość osób po ukończeniu bootcampa bez problemu znajduje pracę w IT: – W ciągu ostatniego roku przyjęliśmy ok. 600 osób, z czego 90 proc. ukończyło kurs, a 75 proc. korzystających ze wsparcia w zatrudnieniu znalazło pracę w IT w trzy miesiące po zakończeniu edukacji – zwykle jako Junior front-end developer lub Junior Web developer. Zdecydowana większość kursantów to osoby w wieku od 25 do 40 lat, które chcą szybko przebranżowić się lub rozwinąć swoje kwalifikacje i rozpocząć karierę w IT, zarabiając konkretne pieniądze – komentuje Marcin Kosedowski ze szkoły programowania online Kodilla.

Nauka programowania na uczelni czy bootcampie?

Najczęstszy zarzut stawiany polskim uczelniom to brak programu kształcenia dostosowanego do rzeczywistych potrzeb rynku pracy. Uczelnie techniczne pokazują szerokie spektrum zagadnień, jednak często tylko w teorii, co w przypadku rozmowy o pracę może okazać się niewystarczające. Z kolei na bootcampie praktyki jest zdecydowanie więcej, ale dotyczy stosunkowo wąskiej specjalizacji. Co więc jest lepsze?

Według Rankingu Kierunków Studiów Perspektyw, najlepszym kierunkiem IT w roku 2016 był Wydział Elektroniki i Technik Informacyjnych na Politechnice Warszawskiej. Uczelnia oferuje m.in. studia podyplomowe na kierunku Java EE – produkcja oprogramowania, który może zagwarantować stabilną pozycję na rynku pracy. Dlaczego? Ponieważ Java to język programowania wymieniany jako jeden z najbardziej pożądanych na świecie (według 56 000 programistów ze 173 krajów, przebadanych przez Stack Overflow). Ile czasu trzeba poświęcić, aby być gotowym do szukania pracy?

Czas potrzebny do uzyskania tytułu specjalisty Javy to ok. 6 lat nauki na uczelni, podczas których uczymy się wielu rzeczy niekoniecznie związanych z Javą. Najpierw należy uzyskać tytuł zawodowy magistra-inżyniera, inżyniera lub ukończyć licencjat. Potem są studia podyplomowe w trybie zaocznym, które np. na Politechnice Warszawskiej trwają 2 semestry. Dopiero na tych zajęciach studenci uczą się praktycznych technologii związanych z Javą, na czym spędzają ok. 220 godzin. Jeśli mieszka się poza Warszawą, trzeba uwzględnić dojazdy mniej więcej 2 razy w miesiącu.

Nauka Javy na bootcampie programistycznym trwa 24 tygodnie przy poświęceniu ok. 480 godzin na zajęcia z mentorem i wypełnianie zadań. To dwa razy więcej materiału niż na “podyplomówce”, a kursanci są gotowi do pracy już po 6 miesiącach od rozpoczęcia nauki. Ponadto kursanci uczą się i komunikują z prowadzącym przez internet, więc dojazdy nie są wymagane. Nauka obejmuje wszystkie najpotrzebniejsze technologie i ich praktyczne wykorzystanie, dlatego absolwent bootcampa nie powinien mieć problemu ze znalezieniem pracy lub płatnego stażu. – W USA bootcampy informatyczne to norma dla osób, które chcą szybko przygotować się do zawodu programisty. Po prostu uczelnie techniczne nie są w stanie zapewnić tylu absolwentów, ilu potrzebuje rynek. Takie szkolenia polecał nawet Barack Obama, nic więc dziwnego, że pomysł na naukę na bootcampach szybko przyjął się w Europie Zachodniej, również w Polsce – dodaje Marcin Kosedowski.

Nie skończyli studiów, a zarobili miliony w IT

W edukację zawsze warto inwestować – z tym zgodzi się każdy. Jednak przykłady osób znanych i cenionych pokazują, że to nie dyplom uczelni wyższej jest najważniejszy. Naukę na studiach rozpoczęli Bill Gates (Microsoft), Seve Jobs (Apple) czy Evan Williams (Twitter), ale żaden studiów nie skończył. Mark Zuckerberg dyplom honorowy Harvardu odebrał po 12 latach od przerwania edukacji. Evan Williams, współzałożyciel Twittera w wywiadzie dla New York Times tłumaczył porzucenie studiów słowami: “po prostu chciałem zacząć pracować”.

Wszystkie te osoby łączy fakt, że dorobili się fortuny w branży IT wybierając naukę na własną rękę. To ich przykład pokazuje, że czasami warto zrezygnować ze studiów, aby postawić wszystko na swoją wizję rozwoju, szczególnie że w branży IT liczą się umiejętności. Jest też XXI wiek – możliwości nauki jest mnóstwo. W Polsce szkoły programowania prowadzą bootcampy w największych miastach, a jedna oferuje bootcamp programistyczny online.

Źródło: www.kodilla.com

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Pierwszy w Polsce darmowy live streaming z programistami gigantów IT

Dodany 04 maja 2017 przez admin

Ruszył pierwszy w Polsce cykl darmowych live streamów z polskimi programistami pracującymi za granicą dla światowych gigantów i przy innowacyjnych startupach technologicznych. Wśród rozmówców są m.in. Tomasz Wiszkowski –  Software Developer Google z Seattle, Łukasz Orłowski – Computational Scientist w A*STAR w Singapurze oraz Maciej Bargiel, pracujący w Dolinie Krzemowej dla Facebooka. To okazja do porozmawiania z programistami ze ścisłej światowej czołówki dla każdego, kto chce rozwijać swoją karierę w branży IT.

Osławiona Dolina Krzemowa, Google, Facebook, Dropbox, Trivago, A*STAR – polscy programiści udowadniają, że praca w tych miejscach to nie marzenie, ale możliwy do osiągnięcia cel. Właśnie rozpoczął się projekt „Just Join IT” – cykl live streamów, podczas których specjaliści IT opowiadają, jak wygląda praca w największych firmach na świecie z branży oraz najbardziej innowacyjnych startupach technologicznych. To pierwsza w Polsce taka inicjatywa, podczas której każdy – za darmo – może nie tylko posłuchać specjalistów, ale także zadawać pytania w stylu AMA – Ask Me Anything.

Skąd pomysł?

Wśród natłoku wiedzy każdy z nas oczekuje konkretnych, maksymalnie skondensowanych informacji. Co więcej, zdajemy sobie sprawę, jak ważny na rynku pracy jest rozwój i zdobywanie nowych kompetencji. Szczególnie w przypadku branż, takich jak: IT, nowe technologie czy marketing – jeśli nie śledzi się trendów – szybko wypada się obiegu. Choć informacji dostępnych w internecie jest mnóstwo, najcenniejsze są te z bezpośredniego źródła, zebrane w formie zrozumiałej również dla osób dopiero wchodzących do świata IT.  – Stąd pomysł na live streamy ze światowymi programistami, w których udział może wziąć każdy, bez ponoszenia żadnych kosztów. Wystarczy dostęp do internetu, by transmisję oglądać z każdego miejsca i dowolnego urządzenia, komentować i zadawać pytania rozmówcy – tłumaczy Marcin Kosedowski, szef marketingu ze szkoły programowania Kodilla.com, partnerującej wydarzeniu.

Nauka od najlepszych – za darmo

“Just Join IT” trwa od 4 do końca maja 2017 r., obejmując 11 spotkań online z najciekawszymi polskimi programistami. Autor – Piotr Nowosielski porozmawia m.in. z Tomaszem Wiszkowskim, który pracuje w Seattle jako Software Developere Google, Maciejem Bargielem, który w Dolinie Krzemowej pomaga Facebookowi rozwijać platformę Oculus Gear VR oraz Łukaszem Orłowskim, realizującym się jako Computational Scientist w A*STAR (Agency for Science, Technology and Research) z Singapuru. Zapyta Agatę Cieplik z Nowego Jorku o to, jak Dropbox promuje naukę programowania wśród kobiet, a Mikołaja Wawrzyniaka z Trivago – jak narodził się DO!Hack, pierwszy hackathon zorganizowany przez studentów w NRW. Pytania w stylu Ask Me Anything (zapytaj mnie o cokolwiek) mogą zadawać także uczestnicy transmitowanych na żywo wywiadów.

Dzięki live streamom z polskimi programistami można dowiedzieć się, jak wyglądają realia pracy w Dolinie Krzemowej i innych interesujących miejscach, oraz co zrobić, by zdobyć tam stanowisko. Można też poznać narzędzia, z których korzystają specjaliści IT pracujący w największych firmach z branży. Warto skorzystać z okazji, bo takiej szczegółowej wiedzy w Polsce brakuje, a zdobyć ją można wyłącznie od doświadczonych praktyków.

Na live streaming z polskimi programistami można zapisać się na stronie http://event.justjoin.it.

Źródło: Kodilla.com

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Skąd wziąć 50 tys. programistów w PL? Luka na rynku pracy

Dodany 12 marca 2017 przez admin

Zgodnie z prognozami w 2020 roku na całym świecie będzie brakowało aż 1 mln programistów. Trend dotyczy również Polski – ubiegły rok zamknęliśmy z deficytem niemal 50 tys. specjalistów w tej branży.  Co więcej, luka na rynku IT prawdopodobnie będzie się powiększać pomimo rosnących zarobków.

Specjaliści z infoShare Academy, szkoły programowania od podstaw, prześwietlili aktualną sytuację na rynku IT w Polsce. Widocznym zjawiskiem w branży jest ogromna dysproporcja między liczbą dostępnych programistów a potrzebami rynku. – Brak wykwalifikowanych osób do pracy w sektorze IT dostrzegają przede wszystkim sami przedsiębiorcy. Dlatego wielu z nich podejmuje i inicjuje współpracę z placówkami edukacyjnymi na różnym szczeblu – mówi Marcin Pokojski, CEO infoShare Academy, działający od kilkunastu lat w branży IT, mentor w programach dla start-upów.

Problemem jest także stosunkowo niewielka liczba studentów informatyki. Mimo, że w ofercie ma ją ponad 120 polskich uczelni, to w 2016 roku studia na tym kierunku rozpoczęło jedynie 26 tys. osób. Czy to wystarczy? Nie, dlatego że w ciągu kolejnych kilku lat dysproporcje mają być jeszcze większe. Rocznie deficyt programistów będzie się zwiększał o kilka procent. Obecnie aż 30 proc. firm z branży IT ma problem ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników.

Najwyższe zarobki w Polsce? W branży IT!

Światowe statystyki pokazują jednoznaczny trend. Jedną z najszybciej rozwijających się branż jest właśnie IT. W ciągu zaledwie dziewięciu lat (2011-2020) globalnie liczba miejsc pracy zwiększy się o ok. 800 tys. W 2020 roku ma przekroczyć 1 mln w Unii Europejskiej i USA. W nieco mniejszej skali tę tendencję można zauważyć także w Polsce. Według danych serwisu Pracuj.pl największe zapotrzebowanie na stanowisko programisty generują Mazowsze, Dolny Śląsk oraz Małopolska (stan na luty 2016). Najwięcej ofert dla programistów dotyczy deweloperów (Front-end, Back-end), a także testerów i analityków. Łącznie w Polsce w 2016 r. poszukiwano ok. 50 tys. specjalistów z branży IT.

Zarobki na rynku IT już na starcie zachęcają, a w miarę sukcesywnego rozwoju swoich kompetencji i doświadczenia programiści są rozchwytywani, mogąc liczyć na szybki awans oraz wzrost wynagrodzenia – dodaje Marcin Pokojski z infoShare Academy. Na polskim rynku IT najlepiej opłacani są specjaliści pracujący na kontraktach, którzy mogą liczyć na miesięczne wynagrodzenie w skali ok. 13 tys. zł brutto – dostępne po ok. 5 latach w branży. Nieznacznie mniejsze zarobki uzyskują natomiast zatrudnieni na bazie umowy o pracę. Stosunkowo najniższa pensja na rynku IT trafia do młodszych specjalistów, którzy – w zależności od formy zatrudnienia – mogą zarobić od 2 do 3,5 tys. zł „na rękę”.

Raport płacowy Sedlak & Sedlak dla branży IT 2016. Wynagrodzenia brutto w branży IT w Polsce w 2016 r. na różnych poziomach organizacji, w oparciu o różne rodzaje umów.

W 2016 roku mediana (tzw. wartość środkowa) wynagrodzeń w branży IT wynosiła dokładnie 5650 zł brutto – to najwyższa kwota ze wszystkich branż, wyprzedzając m.in. bankowość, telekomunikację czy ubezpieczenia. Zarobki specjalistów technologii informatycznych są najwyższe w województwach: pomorskim (6300 zł brutto), małopolskim (6250 zł brutto), śląskim, zachodnio-pomorskim czy lubuskim (po 5000 zł brutto).

Programiści pilnie potrzebni

– Zjawisko wysokiego zapotrzebowania na specjalistów IT występuje wszędzie, niezależnie od regionu – mówi Anna Prończuk-Omiotek, Manager oddziału infoShare Academy w Lublinie. – W naszym mieście co roku poszukuje się pół tysiąca programistów, a zarobki są takie same jak w województwie śląskim czy lubuskim, czyli ok. 5 tys. zł brutto. Biorąc pod uwagę koszty życia w Lublinie, wynagrodzenie dla programisty przedstawia się w tym regionie korzystniej niż we Wrocławiu czy Katowicach – dodaje Prończuk-Omiotek.

Poza dobrymi zarobkami branża IT oferuje dodatkowe korzyści – pracodawcy mają bowiem na uwadze ponadprzeciętne zapotrzebowanie na specjalistów z tego sektora, którzy łatwo mogą być „wykradzeni” przez konkurencję. Stąd długa lista potencjalnych benefitów, na które mogą liczyć specjaliści. To m.in. elastyczny czas pracy, który ceni aż 91 proc. pracowników, jak i możliwość pracy zdalnej (84 proc.). Kolejne pozycje stanowią szkolenia, udział w konferencjach, pakiety medyczne lub zajęcia sportowe. Lubelski rynek IT nie jest również wyjątkiem, gdy mowa o prognozach na kolejne lata – do 2020 roku zapotrzebowanie na programistów może tam wzrosnąć co najmniej o 150 proc.

Jak zostać programistą?

Najprościej można wytłumaczyć to tak, że programowanie to „pisanie” w sposób zrozumiały dla komputera. Dlatego też, podejmując naukę, zdecydowanie powinny poradzić sobie osoby posiadające talent lingwistyczny – szybko uczące się języka obcego. Bo programowanie również posiada różne rodzaje „języków” służących do komunikacji z komputerem. W 2016 roku najczęściej wybieranymi były JavaScript (55,4 proc.), SQL (49,1 proc.) i Java (36,3 proc.). Od trzech lat są to najpopularniejsze języki programowania, co stabilizuje ich pozycję i może stanowić solidny wyznacznik przy wyborze języka nauki.

Najpopularniejsze języki programowania w 2016 roku. Ranking StackOverflow

Jak rozpocząć przygodę z programowaniem? Standardowo od studiów na kierunku informatycznym, jednak nie jest to jedyna forma edukacji przygotowująca do podjęcia pracy w branży IT. Szczególnie, gdy – w związku z ogromnym zapotrzebowaniem na rynku – pojawia się szansa dla osób chcących się przebranżowić, a nie mających już możliwości podjęcia 5-letnich studiów.

W ostatnich latach w USA i na Zachodzie Europy, a coraz częściej także w Polsce, dużą popularnością cieszą się tzw. bootcampy, czyli intensywne i praktyczne szkolenia kończące się spotkaniem z pracodawcami, którzy mogą od razu zrekrutować potencjalnych kandydatów, a następnie wdrażać ich do pracy w swojej firmie.  – Bootcamp charakteryzuje się pracą w małych grupach pod okiem praktyków. Zależnie od intensywności nauki, pozwala uzyskać efekty już po kilku miesiącach kursu dziennego lub półrocznym weekendowym. Osoby z odpowiednią motywacją, przykładające się do nauki, mogą znaleźć pracę na poziomie „Juniora”tłumaczy Marcin Pokojski z infoShare Academy.

Źródła danych wykorzystanych w tekście: Raport płacowy Sedlak & Sedlak dla branży IT 2016/ Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń przeprowadzone przez Sedlak&Sedlak w 2016 roku/ Raporty UE/ statystyki Urzędu Miasta Lublin.

Źródło: infoShare

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Słyszałeś o mikrousługach? Twoje ulubione aplikacje działają w oparciu o nie

Dodany 14 grudnia 2016 przez admin

Google, Facebook, Allegro, Twitter, Ebay, Samsung, Netflix – co łączy te firmy? Wszystkie postawiły na tworzenie oprogramowania w architekturze mikrousług. Trend ten nie dotyczy jednak tylko największych firm IT. Jak pokazują badania firmy Lightbend, już ponad połowa programistów Java na całym świecie korzysta albo zamierza wkrótce korzystać z mikrousług w procesie tworzenia oprogramowania.

Lightbend przeprowadził swoje badania latem 2016 roku na grupie 2151 programistów Java z różnych firm z całego świata. Wyniki pokazały, że 30 proc. z nich korzysta z architektury mikrousług w procesie wytwarzania oprogramowania, a 20 proc. planuje ich wykorzystanie w projektach realizowanych w swojej firmie w bliskiej przyszłości.

Czym są mikrousługi?

Zwrot w kierunku oprogramowania opartego o mikrousługi i kontenery to cicha rewolucja, która w ostatnich miesiącach dokonuje się na globalnym rynku IT.

„Mikrousługi stanowią alternatywę dla monolitycznego stylu tworzenia oprogramowania. Tworząc aplikacje z wykorzystaniem architektury mikrousług i kontenerów, programiści mogą odpowiednio dobrać jej poszczególne elementy, nie zajmując się całością aplikacji, co ma miejsce w przypadku podejścia monolitycznego. Tym samym cykl produkcyjny ulega skróceniu, a związane z nim koszty obniżeniu nawet o 60 proc. Zwiększa się także elastyczność oraz szybkość wprowadzania innowacji” – tłumaczy Rafał Głąb, Business Technology Unit Director, odpowiedzialny za rozwój Onwelo Microservices Lab, największego w Polsce centrum kompetencyjnego dotyczącego mikrousług.

Jak podkreśla przedstawiciel Onwelo, oprogramowanie oparte o architekturę mikrousług pozwala też na nawet dziesięciokrotnie efektywniejsze wykorzystanie infrastruktury serwerowej, na której jest zainstalowane. Dodatkowo zastosowanie mikrousług zapewnia niezależność aplikacji od platformy, technologii i kompetencji zespołu IT.

W świecie DevOps i chmury mikrousługi już królują

Rozwój mikrosuług napędza przede wszystkim konieczność coraz szybszego tworzenia i modyfikowania oprogramowania, który wymuszają na działach IT i dostawcach oprogramowania zarządzający firmami w praktycznie każdej branży na świecie. Chcą oni w ten sposób umożliwić swoim firmom rozwój i wykorzystanie szansy, jaką stwarza cyfrowa rewolucja.

„Szefowie IT w firmach radzą sobie z tymi wymaganiami stosując nowe metodyki pracy swoich zespołów, jak np. podejście Agile – umożliwiające tworzenie funkcjonujących komponentów oprogramowania w ciągu dni lub tygodni, pomimo zmieniających się czy nie do końca sprecyzowanych wymagań, czy DevOps – polegające na współpracy programistów, administratorów systemów i wdrożeniowców w celu dostosowania oprogramowania do potrzeb użytkowników. Bardzo powszechne jest także stosowanie nowych rozwiązań technologicznych, jak mikrousługi czy kontenery, które ułatwiają i przyśpieszają pracę programistów” – mówi Rafał Głąb.

Z architektury mikrousług w procesie tworzenia oprogramowania korzysta już 78 proc. zespołów DevOps. Ujawniło to badania firmy Logz.io, która przeprowadziła je niedawno wśród 360 zespołów DevOps z całego świata. Podobne rezultaty przyniosło w ostatnim czasie badanie firmy Nginx, które zostało przeprowadzone wśród 1825 programistów związanych z środowiskiem DevOps z całego świata. Pokazało ono, że z mikrousług korzysta lub rozważa rozpoczęcie korzystania 68 proc. respondentów.

„W takim tempie rozwoju mikrousługi mogą się stać najpopularniejszą metodą tworzenia oprogramowania na świecie w rekordowo niskim czasie” – podsumowuje Rafał Głąb z Onwelo.

Źródło: Onwelo

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY