Archiwum wg Tagów | "praca"

caspio logo

Tags: , , , ,

Caspio otwiera centrum rozwoju oprogramowania w Krakowie

Dodany 22 września 2017 przez admin

Caspio, pochodzący z Doliny Krzemowej amerykański prekursor rozwiązań cloud, oferujący jedną z najpopularniejszych na świecie platform do tworzenia aplikacji bazodanowych bez konieczności ich kodowania (tzw. platforma „low code”), poinformował o otwarciu w Krakowie swojego drugiego europejskiego centrum rozwoju oprogramowania.

Centrum Caspio zostało zlokalizowane w Krakowie na względu na strategiczną pozycję tego miasta, jako wiodącego europejskiego ośrodka technologicznego. Siedziba firmy mieści się w biurowcu przy Alei Pokoju 1, gdzie znajdzie zatrudnienie zespół zajmujący się takimi zadaniami, jak programowanie .NET, integracja w oparciu o API, tworzenie rozwiązań analitycznych oraz mobilnych.

“Caspio ma obecnie biura w czterech krajach na trzech kontynentach. Dzięki temu jesteśmy w stanie lepiej zaspokoić szybko rosnący popyt na korzystanie z naszej platformy” – mówi Frank Zamani, prezes Caspio. – „W ten sposób realizujemy naszą misję, aby umożliwić użytkownikom biznesowym tworzenie wydajnych, skalowalnych, bezpiecznych i spersonalizowanych aplikacji, bez konieczności ich programowania i za ułamek kosztów, które musieliby ponieść, aby nabyć podobnej klasy system w inny sposób. Na bazie platformy Caspio działa obecnie ponad milion aplikacji, które zostały stworzone przez różne firmy z ponad 100 krajów. Zespół w Krakowie jest rozszerzeniem naszego globalnego zespołu inżynieryjnego. Planujemy tu skupić kompetencje programistyczne na szczeblu średnim i zarządzającym”.

Z platformy Caspio najczęściej korzystają firmy, które chcą zwiększyć swoją elastyczność i szybciej reagować na zmieniające się potrzeby klientów. Za sprawą Caspio mogą one bardzo łatwo tworzyć aplikacje automatyzujące procesy biznesowe, które są zasilane danymi z różnych źródeł i mogą się wymieniać informacjami z innymi systemami. Platforma łączy w sobie potężną bazę danych, wizualny konstruktor aplikacji oraz skalowalną infrastrukturę dostępną z poziomu chmury.

Caspio działa na rynku od 2000 roku. W oparciu o jej platformę swoje internetowe aplikacje stworzyło tysiące różnych organizacji, które dzięki nim usprawniły i zautomatyzowały wiele wewnętrznych procesów. Przy pomocy tych aplikacji można generować interaktywne raporty, wizualizować dane, tworzyć pulpity nawigacyjne oraz niestandardowe schematy działania. Dużą wartością jest także możliwość wglądu w dane analityczne dot. różnego rodzajów procesów, co umożliwia podejmowanie lepszych decyzji i usprawnia komunikację.

Platforma Caspio jest uznawana za jedno z najlepszych rozwiązań typu „low-code” na świecie przez firmę badawczą Forrester Research, która umieściła to rozwiązanie w kategorii „Strong Performer”. Caspio jest także złotym partnerem firmy Microsoft w kategorii “Application Development”, a także partnerem technologicznym Amazon Web Services na poziomie zaawansowanym. Firma jest również finalistą konkursu CODiE Award w kategorii „Best Platform-as-a-Service”, a także laureatem licznych nagród dla najszybciej rozwijających się prywatnych firm w USA.

„Praca w Caspio to nie jest zwykły etat” – mówi Ioannis Kritikopoulos, wiceprezes ds. inżynierii i operacji w Caspio. – „Pasjonujemy się tym, w jaki sposób można wykorzystać naszą technologię, aby pomóc naszym klientom w realizacji stojących przed nimi wyzwań. Środowisko pracy w Caspio przypomina kulturę start-upową. Jest ono zarówno wymagające, jak i stymulujące. Spotyka się tu innowacyjność z doskonałością, a nasi pracownicy mają realną możliwość wywierania wpływu na kierunki działania naszej organizacji”.

Lista stanowisk, na które trwa obecnie rekrutacja w Caspio, jest dostępna pod adresem: https://www.caspio.com/careers.

Więcej informacji na temat Caspio

Caspio jest twórcą wiodącej platformy cloud do tworzenia internetowych aplikacji bazodanowych bez konieczności ich kodowania. Platforma Caspio zawdzięcza swoją popularność wśród użytkowników biznesowych łatwości jej obsługi, z kolei specjaliści IT cenią ją za bezpieczeństwo i skalowalność. Z rozwiązania Caspio korzystają tysiące firm i instytucji, które chcą działać bardziej elastycznie i szybciej reagować na zmieniające się potrzeby klientów – bez ponoszenia dużych nakładów czasowych i finansowych na tworzenie potrzebnego im oprogramowania. Za sprawą Caspio mogą one bardzo łatwo tworzyć aplikacje automatyzujące procesy biznesowe, które są zasilane danymi z różnych źródeł i mogą się wymieniać informacjami z innymi systemami. Platforma łączy w sobie potężną bazę danych, wizualny konstruktor aplikacji oraz skalowalną infrastrukturę w chmurze, umożliwiając tworzenie aplikacji 10 razy taniej i szybciej niż w inny sposób. W oparciu o platformę Caspio działa ponad milion aplikacji, które zostały stworzone przez różne firmy z ponad 100 krajów, począwszy od globalnych korporacji i agencji rządowych, przez uczelnie, organizacje pozarządowe i małe przedsiębiorstwa.

Źródło: Caspio

Komentarzy (0)

accenture logo

Tags: , , ,

Świat IT tylko dla mężczyzn?

Dodany 30 sierpnia 2017 przez admin

Świat IT tylko dla mężczyzn? Nieprawda! Pracodawcy cenią kobiety w nowych technologiach. Także w Polsce.

Chociaż rynek usług branży informatycznej rozwija się bardzo dynamicznie, kobiety w IT to wciąż zauważalna mniejszość. O tym jak wartościowymi pracownikami są Panie przekonuje łódzki oddział firmy Accenture, gdzie kobiety stanowią obecnie 18% kadry. To nie koniec! Firma stawia sobie ambitne cele, a jej działania employer brandingowe mają przekonać kolejne kandydatki do pracy w nowych technologiach.  

Fundacja Instytutu Innowacyjna Gospodarka podaje, iż globalnie kobiety na stanowiskach IT stanowią mniej niż 25% pracowników. Wśród menedżerów w firmach technologicznych w Europie jest dwa razy mniej Pań niż w innych sektorach. Co zatem może motywować kobiety do podjęcia zatrudnienia w obszarze nowych technologii? Coraz częściej przyciąga je nie tylko atrakcyjność finansowa, lecz także coraz istotniejsza dla dzisiejszych pracowników elastyczność zatrudnienia pozwalająca na realizację własnych pasji oraz możliwość pogodzenia pracy z życiem rodzinnym

Mimo popytu na rynku kobiety w IT to wciąż rzadkość

Obecnie na kierunkach informatycznych w Polsce studiuje około 9 400 kobiet i aż 63 800 mężczyzn. Porównując te proporcje do lat poprzednich widać, że liczba studentek na kierunkach IT jest dość stabilna i oscyluje w granicach 13%. Od 2008 roku wartość ta wzrosła jedynie o 3 punkty procentowe, co pozwala stwierdzić, iż mimo inicjatyw takich, jak „Dziewczyny na Politechniki” czy siostrzanej „Dziewczyny do ścisłych”, kobiety nadal rzadziej decydują się na studia i pracę w tym sektorze rynku.

Wiele firm funkcjonujących w branży IT stara się zmienić ten stan rzeczy mając świadomość, jak ważną rolę odgrywają kobiety w środowiskach pracowniczych. Pracodawcy szczególnie cenią ich odmienne spojrzenie na problemy, zaangażowanie oraz doskonałą organizację czasu pracy. Panie wyróżnia także wysoki poziom inteligencji emocjonalnej oraz większa niż u mężczyzn skłonność do kompromisów. Accenture postawiło sobie za cel, aby wśród nowo obsadzanych stanowisk przynajmniej 40 % z nich zajmowały kobiety, a w roku 2025 firma chce osiągnąć poziom zatrudnienia kobiet i mężczyzn – 50/50.

Dlaczego firmom IT zależy na zwiększeniu liczby kobiet w zespole?

„Kobiety są uważnymi obserwatorami, potrafią analizować problemy w szerokiej perspektywie. Są przy tym także silnie skoncentrowane na osiąganiu wyznaczonych celów, co mobilizuje je do poszukiwania realnych rozwiązań. Potrafią modyfikować swoje priorytety, dzięki czemu są w stanie rozwijać karierę zawodową, nie zaniedbując przy tym osobistych zainteresowań i obowiązków. To dlatego są tak pożądanymi pracownikami na rynkach, gdzie do tej pory większość stanowisk zajmowali mężczyźni. W Łodzi w ciągu roku zamierzamy zatrudnić nawet 200 specjalistów. Mam nadzieję, że w dużej części będą to kobiety.” – podkreśla Witold Rogowski, Dyrektor Zarządzający prowadzący technologiczne centrum Accenture w Łodzi.

To tylko część argumentów za tym, aby zatrudniać kobiety w firmach o profilu IT. Ich obecność ma pozytywny wpływ na atmosferę, jak również jakość dostarczanych produktów i usług. Trzeba pamiętać, że firmy z branży IT dostarczają rozwiązania i produkty, których finalnymi odbiorcami są zarówno kobiety, jak i mężczyźni w różnym wieku. Warto zatem zadbać o to, aby w zespołach, które je tworzą byli przedstawiciele różnych grup. Jak pokazuje doświadczenie firmy Accenture, panie doskonale sprawdzają się na stanowiskach związanych z tworzeniem wysokiej jakości oprogramowania, analizą biznesową i analizą danych. Mają wysoko rozwinięte kompetencje miękkie, które sprawiają, że dobrze współpracują w zespole. Nie boją się podejmowania decyzji, co powoduje, że łatwo odnajdują się w takich rolach, jak koordynator grupy zadań czy kierownik projektu. Zachowanie równowagi pomiędzy obecnością kobiet i mężczyzn w zespołach rozładowuje napięcia i stres, poprawia komunikację, tworzy dobrą atmosferę pracy, przez co wpływa pozytywnie na motywację i w efekcie skutkuje lepszą wydajnością oraz efektywnością wszystkich pracowników.

Co jest ważne dla kobiet? Pieniądze i stanowisko to jedynie połowa sukcesu.

Podczas procesów rekrutacyjnych kobiety coraz częściej podkreślają znaczenie kultury organizacyjnej. Poszukują miejsca, które pozwala łączyć pasje zawodowe z prywatnymi. Taka informacja zwrotna płynie zarówno od nowo zatrudnianych pań jak i tych mających już kilkuletni staż w firmie. To zmiana, która wpływa także na podejście do komunikacji z przyszłymi pracownikami.

„Dziesięć lat temu dobre wynagrodzenie i prestiżowe stanowisko były wystarczającym argumentem, aby przekonać najzdolniejszych pracowników do dołączenia do firmy. Dzisiaj

liczy się odpowiedni balans życiowy i takie elementy jak zrozumienie ze strony pracodawcy, że aby pracownik się rozwijał musi nie tylko pozyskiwać nowe umiejętności zawodowe, lecz także realizować swoje pasje osobiste. W lipcu rozpoczęliśmy kampanię employer brandingową One w Accenture akcentującą tę zmianę i co dla mnie bardzo istotne biorą w niej udział nasze pracownice, które chętnie zgodziły się opowiedzieć o swoich doświadczeniach, aby przekonać nowe kandydatki, że naprawdę w to wierzymy i nie jest to działanie na pokaz” – mówi Mateusz Trojanowski, Poland Recruitment Marketing Lead.

Accenture jest firmą chętnie wybieraną przez kobiety, którym szczególnie zależy na nadaniu tempa swojej karierze w branży IT. Pracodawca proponuje rozwój w dynamicznym, międzynarodowym środowisku, z wykorzystaniem nowoczesnych rozwiązań biznesowych i technologicznych, dając tym samym szansę na dość szybki i ciekawy rozkwit własnej ścieżki zawodowej.

„Uważam, iż w Accenture nie sposób się nudzić. Projekty zmieniają się co dwa, trzy miesiące przez co wciąż uczę się nowych rzeczy, co daje mi poczucie ciągłego rozwoju.” – mówi jedna z uczestniczek kampanii One w Accenture.

Jak przyciągnąć kobiety do IT?

Przede wszystkim łamiąc stereotypy i tworząc przyjazne, otwarte środowisko pracy, w którym kobiety będą mogły budować swoje kariery zawodowe, realizować swoje pasje i spełniać się w życiu rodzinnym.  Rodzicielstwo jest obszarem, który firmy chcące mieć dobrych pracowników muszą traktować bardzo poważnie. Kobiety zasługują tu na szczególną uwagę. Macierzyństwo to czas, w którym najczęściej aktywne zawodowo panie potrzebują możliwości skupienia się na sprawach osobistych i rodzinnych. Niezwykle istotne jest, aby w tym okresie kobiety miały poczucie bezpieczeństwa, że po urlopie macierzyńskim mają do czego wracać. Wiele firm wyznacza nowe standardy stawiając na wsparcie kobiet w tym okresie.

Programy na rzecz pracujących mam to nie puste słowa. Czternasty rok z rzędu magazyn Working Mother uznał Accenture za jedną ze „100 Najlepszych Firm dla Pracujących Matek”, przyznając jej miejsce wśród 10 liderów. Dla matek powracających po urlopach macierzyńskich stworzono program Maternity Returners. Celem inicjatywy jest ułatwienie powrotu do pracy przez odpowiednie wsparcie i pomoc w znalezieniu stanowiska, jak najlepiej dostosowanego do potrzeb i oczekiwań matki po powrocie do czynnego życia zawodowego.

Źródło: Accenture

Komentarzy (0)

accenture logo

Tags: , , , , ,

Polskie Accenture rośnie w siłę. Chce zatrudnić 2200 osób. W samej Łodzi czeka 200 miejsc pracy

Dodany 26 lipca 2017 przez admin

2200 pracowników w rok chce zatrudnić polskie Accenture. Tylko w łódzkim centrum technologicznym na zdolnych specjalistów IT czeka aż 200 stanowisk.

Wysokie kompetencje polskich pracowników zajmujących się opracowywaniem nowych technologii dla biznesu to jeden z najważniejszych czynników, dzięki którym polskie Accenture ma ambitne plany rozwoju w Polsce. W całej Polsce, w ciągu roku zatrudnienie może znaleźć aż 2200 osób. W łódzkim centrum technologicznym, które zostało uruchomione w 2005 roku i stanowi jeden z najważniejszych punktów na mapie obecności korporacji w Polsce, już teraz pracuje niemal 400 specjalistów IT. W ciągu ostatnich 6 lat centrum zwiększyło zatrudnienie niemal 6-krotnie, lecz okazuje się, że to była tylko przygrywka. Aktualne plany mówią o znacznie szybszym wzroście zatrudnienia przewyższającym dynamikę lat ubiegłych.

Accenture w Łodzi chce zatrudnić kolejne 200 osób, z czego większość otwartych pozycji to stanowiska dla programistów i testerów oprogramowania. Firma chce ich przyciągnąć nie tylko dobrymi warunkami pracy i prestiżem marki, lecz tym co, jak pokazują badania jest jedną z kluczowych kwestii dla dzisiejszych pracowników – jakością projektów przy jakich będą mieli okazję rozwijać swoje kompetencje.

TOP 5 poszukiwanych specjalizacji

„W pierwszej kolejności szukamy pracowników z doświadczeniem w technologiach .Net i Java, jak również specjalistów w dziedzinach centrów danych i instalacji mainframe. Mocno rozwijamy także dział usług SAP,  który wg. ostrożnych szacunków w Polsce wart jest ponad 1 mld złotych.” – mówi Witold Rogowski, dyrektor zarządzający technologicznym centrum Accenture w Łodzi.

„Chcemy zatrudnić osoby o zróżnicowanym doświadczeniu. Od praktykantów, do wysokiej

klasy specjalistów z wieloletnim doświadczeniem. Większość osób, które poszukujemy to pracownicy z doświadczeniem ok. 3-letnim, zdolni do samodzielnego prowadzenia projektów. Tych u nas nie brakuje i co istotne są to wdrożenia niezwykle ciekawe, prestiżowe” – dodaje Rogowski.

Z Polski na globalną skalę

Łódzki oddział Accenture należy do globalnej sieci Global Delivery Network, jednostek opracowujących nowe technologie dla biznesu. To przekłada się na skalę i atrakcyjność projektów, jakie realizuje. Choć inżynierowie Accenture stacjonują w Łodzi, pracują nad projektami na całym świecie. Stanowią odrębne zespoły projektowe lub wchodzą w skład większych projektów międzynarodowych realizowanych przez oddziały Accenture rozsiane na całym globie.

Zatrudnienie w krótkim czasie kilku tysięcy osób to pozytywny sygnał rozwoju Accenture w Polsce ale i duże wyzwanie. Aby mu sprostać firma ruszyła z dużą kampanią employer brandingową #befutureproof. Podkreśla w niej jedną z najistotniejszych zalet pracy w Accenture, którą jest możliwość szybkiego rozwoju dzięki pracy w globalnym środowisku i zróżnicowanych, dużych projektach. Jak mówią sami bohaterowie kampanii, pomimo długoletniej pracy w jednej firmie, czują się tak jakby zmieniali pracę wielokrotnie. To sprawia, że nie obawiają się swojej przyszłości na rynku pracy, są tzw. ludźmi #futureproof.

Źródło: Accenture

Komentarzy (0)

accenture logo

Tags: ,

Mają po 20 lat i zanim zdecydują się iść na studia, realizują poważne projekty w globalnych korporacjach

Dodany 07 czerwca 2017 przez admin

W pełni świadomie wstrzymują się z wyborem kierunku studiów. W pierwszej kolejności zdobywają doświadczenie, ucząc się w realnym środowisku największych światowych korporacji. Tak zmienia się rynek pracy. Dzisiaj, choć pracodawcy wciąż cenią sobie dobre wykształcenie, bardziej niż dyplom uczelni liczą się umiejętności i szybkość przyswajania nowych informacji. Igor Cukovic, który jest najmłodszym pracownikiem Accenture w Polsce, ma zaledwie 20 lat i jest najlepszym przykładem nowego podejścia do rozwoju kariery przez młode pokolenie.

„Mam 20 lat i jestem najmłodszym pracownikiem Accenture w Łodzi. Od razu po skończeniu liceum zdecydowałem, że nie pójdę na studia, ale poszukam doświadczenia w prawdziwej pracy. Gdy będę wiedział, co chcę robić i będę miał gwarancję, że nauczę się wartościowych rzeczy, pójdę na uczelnię” – mówi Igor, którego krótką historię można przeczytać na stronie http://befutureproof.pl/.

To ciekawe podejście do planowania swojej przyszłości – jednak aby było skuteczne, musi znaleźć zrozumienie po drugiej stronie, u pracodawcy. Okazuje się, że dzisiaj pracodawcy są gotowi przyjąć do pracy osoby, które nie mogą pochwalić się dyplomem wyższej uczelni. To jednak nie oznacza, że pracownik automatycznie ma otwartą drogę do kariery. Zamiast dyplomu, musi wykazać się wysokiej klasy umiejętnościami lub, jak w przypadku Igora, ambicją i umiejętnością szybkiego uczenia.

Szybkość uczenia ważniejsza od umiejętności?

Duże międzynarodowe organizacje, takie jak łódzki oddział Accenture zajmujący się technologiami dla biznesu, szukają pracowników na różnym poziomie doświadczenia. W Łodzi najczęściej są to osoby z 3-letnim doświadczeniem. Jednocześnie poszukiwana jest młoda kadra, która niekoniecznie jest bardzo doświadczona, lecz wyróżnia się ambicją i jest otwarta na nowe wyzwania. Czasem warto pójść „na przebój”.

„Do rekrutacji podszedłem na żywioł. Zobaczyłem ogłoszenie o praktykach, gdzie wymagano znajomości programowania. Ja tego nie umiałem, ale chciałem pokazać, że mi zależy i mogę się uczyć. Rekrutował mnie mój obecny szef i, o dziwo, mój szalony plan wypalił. Trafiłem na człowieka, który został moim mentorem, codziennie dawał mi masę rzeczy do nauki. Jeśli czegoś nie rozumiałem, koledzy z mojego działu Innovation Solution pomagali mi. To jest jedna z rzeczy, które doceniam najbardziej. Po 6 miesiącach praktyk wiem, że firma dała mi pewność siebie, zdaję sobie teraz sprawę, że mogę zrobić coś, czego wcześniej nie robiłem” – opowiada Igor.

Postawę, którą prezentuje najmłodszy pracownik Accenture w Polsce, spotyka się na rynku coraz częściej – choć oczywiście, wybór określonej ścieżki rozwoju w znacznym stopniu zależy od indywidualnych preferencji. Większość osób startujących na studia wyższe liczy, iż będą stanowiły istotny krok w rozwoju ich kariery, natomiast najnowsze badania Work Service z 2017 roku mogą nieco zburzyć ich wyobrażenia.

Dobre wykształcenie stanowi dla pracodawcy niewątpliwy plus, natomiast nie oznacza bezpośrednio, że pracownik po studiach posiada wiedzę jakiej poszukuje zatrudniający. Blisko połowa Polaków nie pracuje na stanowisku odpowiadającym ich wykształceniu. Jeśli chodzi o pracodawców, to aż 51% jest zdania, że osoby kończące studia nie posiadają umiejętności, których oczekują od pracowników.

Pracują lokalnie, doświadczenie zdobywają globalnie

Pracowników bez dyplomu, podobnie jak doświadczoną kadrę, przyciąga możliwość szybkiego zdobywania wiedzy w międzynarodowym środowisku. Wspomniany łódzki oddział Accenture należy do globalnej sieci Global Delivery Network, jednostek opracowujących nowe technologie dla biznesu. To przekłada się na skalę i atrakcyjność projektów, jakie realizuje. Choć inżynierowie Accenture stacjonują w Łodzi, pracują nad projektami na całym świecie. Stanowią odrębne zespoły projektowe lub wchodzą w skład większych projektów międzynarodowych, realizowanych przez oddziały Accenture rozsiane na całym globie.

Zapytany o to, czy po 6 miesiącach od dołączenia do firmy nie żałuje decyzji odpuszczenia studiów, Igor dodaje „Czuję, że zmierzam w dobrym kierunku, aby w przyszłości czuć się pewnie na rynku pracy. Mając za sobą pół roku nowych doświadczeń, teraz nie czułbym obawy, aby spróbować nowych wyzwań w informatyce. Firma dała mi pewność siebie – pokazała, że mogę zrobić coś, czego wcześniej nie robiłem”.

Źródło: Accenture

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Już co dziesiąty programista idzie do szkoły programowania zamiast na studia

Dodany 06 czerwca 2017 przez admin

Tylko w zeszłym roku na rynku pojawiło się 74 680 ogłoszeń na stanowisko specjalisty IT. Tymczasem studia informatyczne zaczęło 26 234 nowych studentów, a ok. 3 000 osób, chcąc nauczyć się programowania, zdecydowało się na szybki bootcamp informatyczny.

Zgodnie z danymi GUS, rocznie pracę w IT zaczyna 20 000 osób, choć deficyt informatyków w Polsce wynosi 50 000 i co roku rośnie o 3 do 5 proc, jak szacuje resort cyfryzacji. Potwierdzają to dane Pracuj.pl, zgodnie z którymi programista był najbardziej pożądanym zawodem w 2016 roku – samych ogłoszeń na stanowisko specjalisty IT było 74 680, czyli o 14,9 proc. więcej niż w roku 2015. Liczby nie dziwią, bo kariera w tej branży kusi atrakcyjnymi warunkami finansowymi, ale też benefitami. Pracodawcy często sami muszą walczyć o pracowników z doświadczeniem.

Za mało absolwentów?

Według raportu Fundacji Pro Progressio naukę informatyki w Polsce prowadzi 121 uczelni, które w roku akademickim 2015/2016 łącznie przyjęły 26 234 nowych studentów. Zakładając, że każdy z nich ukończy 5-letnie studia, i tak nie wypełni to zapotrzebowania na programistów na rynku pracy.

Między innymi z tego powodu coraz więcej osób decyduje się na bootcampy informatyczne, czyli intensywne szkolenia prowadzone przez prywatne szkoły programowania. W Polsce takich szkół jest kilka. Rocznie przyjmują ok. 3 000 kursantów, czyli 10 proc. tego, co polskie uczelnie. Uczą intensywniej, krócej i chwalą się, że większość osób po ukończeniu bootcampa bez problemu znajduje pracę w IT: – W ciągu ostatniego roku przyjęliśmy ok. 600 osób, z czego 90 proc. ukończyło kurs, a 75 proc. korzystających ze wsparcia w zatrudnieniu znalazło pracę w IT w trzy miesiące po zakończeniu edukacji – zwykle jako Junior front-end developer lub Junior Web developer. Zdecydowana większość kursantów to osoby w wieku od 25 do 40 lat, które chcą szybko przebranżowić się lub rozwinąć swoje kwalifikacje i rozpocząć karierę w IT, zarabiając konkretne pieniądze – komentuje Marcin Kosedowski ze szkoły programowania online Kodilla.

Nauka programowania na uczelni czy bootcampie?

Najczęstszy zarzut stawiany polskim uczelniom to brak programu kształcenia dostosowanego do rzeczywistych potrzeb rynku pracy. Uczelnie techniczne pokazują szerokie spektrum zagadnień, jednak często tylko w teorii, co w przypadku rozmowy o pracę może okazać się niewystarczające. Z kolei na bootcampie praktyki jest zdecydowanie więcej, ale dotyczy stosunkowo wąskiej specjalizacji. Co więc jest lepsze?

Według Rankingu Kierunków Studiów Perspektyw, najlepszym kierunkiem IT w roku 2016 był Wydział Elektroniki i Technik Informacyjnych na Politechnice Warszawskiej. Uczelnia oferuje m.in. studia podyplomowe na kierunku Java EE – produkcja oprogramowania, który może zagwarantować stabilną pozycję na rynku pracy. Dlaczego? Ponieważ Java to język programowania wymieniany jako jeden z najbardziej pożądanych na świecie (według 56 000 programistów ze 173 krajów, przebadanych przez Stack Overflow). Ile czasu trzeba poświęcić, aby być gotowym do szukania pracy?

Czas potrzebny do uzyskania tytułu specjalisty Javy to ok. 6 lat nauki na uczelni, podczas których uczymy się wielu rzeczy niekoniecznie związanych z Javą. Najpierw należy uzyskać tytuł zawodowy magistra-inżyniera, inżyniera lub ukończyć licencjat. Potem są studia podyplomowe w trybie zaocznym, które np. na Politechnice Warszawskiej trwają 2 semestry. Dopiero na tych zajęciach studenci uczą się praktycznych technologii związanych z Javą, na czym spędzają ok. 220 godzin. Jeśli mieszka się poza Warszawą, trzeba uwzględnić dojazdy mniej więcej 2 razy w miesiącu.

Nauka Javy na bootcampie programistycznym trwa 24 tygodnie przy poświęceniu ok. 480 godzin na zajęcia z mentorem i wypełnianie zadań. To dwa razy więcej materiału niż na “podyplomówce”, a kursanci są gotowi do pracy już po 6 miesiącach od rozpoczęcia nauki. Ponadto kursanci uczą się i komunikują z prowadzącym przez internet, więc dojazdy nie są wymagane. Nauka obejmuje wszystkie najpotrzebniejsze technologie i ich praktyczne wykorzystanie, dlatego absolwent bootcampa nie powinien mieć problemu ze znalezieniem pracy lub płatnego stażu. – W USA bootcampy informatyczne to norma dla osób, które chcą szybko przygotować się do zawodu programisty. Po prostu uczelnie techniczne nie są w stanie zapewnić tylu absolwentów, ilu potrzebuje rynek. Takie szkolenia polecał nawet Barack Obama, nic więc dziwnego, że pomysł na naukę na bootcampach szybko przyjął się w Europie Zachodniej, również w Polsce – dodaje Marcin Kosedowski.

Nie skończyli studiów, a zarobili miliony w IT

W edukację zawsze warto inwestować – z tym zgodzi się każdy. Jednak przykłady osób znanych i cenionych pokazują, że to nie dyplom uczelni wyższej jest najważniejszy. Naukę na studiach rozpoczęli Bill Gates (Microsoft), Seve Jobs (Apple) czy Evan Williams (Twitter), ale żaden studiów nie skończył. Mark Zuckerberg dyplom honorowy Harvardu odebrał po 12 latach od przerwania edukacji. Evan Williams, współzałożyciel Twittera w wywiadzie dla New York Times tłumaczył porzucenie studiów słowami: “po prostu chciałem zacząć pracować”.

Wszystkie te osoby łączy fakt, że dorobili się fortuny w branży IT wybierając naukę na własną rękę. To ich przykład pokazuje, że czasami warto zrezygnować ze studiów, aby postawić wszystko na swoją wizję rozwoju, szczególnie że w branży IT liczą się umiejętności. Jest też XXI wiek – możliwości nauki jest mnóstwo. W Polsce szkoły programowania prowadzą bootcampy w największych miastach, a jedna oferuje bootcamp programistyczny online.

Źródło: www.kodilla.com

Komentarzy (0)

Tags: , ,

TOP 6 zawodów przyszłości – prognoza na najbliższe… 12 miesięcy

Dodany 16 stycznia 2017 przez admin

Programista stron internetowych, robotyk, projektant interfejsów, project manager, serwisant sprzętu elektronicznego i trener personalny to zawody, w których można zrobić największą karierę – nie za 3 czy 10 lat, ale jeszcze w tym roku. Jak wyglądają zarobki w tych branżach i ile czasu potrzeba, by nabyć kwalifikacje niezbędne do zdobycia tego typu pracy?

Prognozowanie najlepszych zawodów na 2020 rok może niektórym przypominać wróżenie z fusów. Rynek pracy zmienia się dynamicznie, więc naprawdę trudno jest przewidzieć, co sprawdzi się za 3, 5 czy 10 lat. Należy też postawić pytanie, czy potrzeba aż tyle czasu, aby zdobyć zawód przyszłości?

Udowadniamy, że awans społeczny jest na wyciągnięcie ręki, przedstawiając listę sześciu zawodów, które w ciągu najbliższych miesięcy i lat będą kojarzone wyłącznie z sukcesem oraz zagwarantują stałą, przyszłościową pracę.

1. Programista stron internetowych

Już od kilku lat mówi się o ogromnym potencjale tkwiącym w branży IT, która dziś jest jedną z najlepiej rozwijających się w Polsce i na świecie. Potwierdzają to dane – tylko zgodnie z raportem Komisji Europejskiej, do 2020 roku na informatyków z UE będzie czekać 825 tys. wakatów. I choć w tym czasie uczelnie ukończy 400 tys. informatyków, nadal nie nasycą oni rynku pracy, szczególnie że w Polsce nadal brakuje specjalistów IT (ok. 50 tys., zgodnie z danymi Sedlak&Sedlak z końca 2015 roku). To dlatego zamiast (lub pomimo) 5- czy 6-letnich studiów, coraz więcej osób decyduje się także na kursy, pozwalające w kilka tygodni zostać junior front-end developerem.

Jak zaznacza Maciej Oleksy, prezes zarządu szkoły programowania online Kodilla.com: – Co ciekawe, wśród kursantów są nie tylko osoby techniczne, ale także te, które chcą przebranżowić się z dotychczasowych zawodów. To na przykład nauczyciel, operator dźwigu, studentka zootechniki i matka na urlopie macierzyńskim. To również te osoby, które udowodniły, że można i jako jedne z 75 proc. absolwentów bootcampa Kodilli znalazły pracę w IT ciągu 3 miesięcy od ukończenia szkolenia.

Pamiętajmy, że podstawy do starania się o pracę w zawodzie front-end developera można nabyć w ciągu kilku tygodni. Zarobki, jakie jest się w stanie osiągnąć, zaczynają się od ok. 3 tys. zł brutto/m-c, przy czym pensja bardzo szybko zwiększa się wraz ze zdobywanym doświadczeniem. Na istotne podwyżki można liczyć nawet co kilka miesięcy, a mediana wynagrodzeń to 5,2 tys. zł brutto/m-c. Jak podaje agencja doradztwa personalnego Experis, po pięciu latach pracy 80 proc. programistów zarabia powyżej 10 tys. zł miesięcznie.

2. Robotyk

To kolejna, specjalistyczna profesja, polegająca na kompleksowym programowaniu robotów przemysłowych. Mimo takiej definicji, robotyk wcale nie jest zawodem z filmu science fiction. Już teraz w fabrykach na całym świecie każdego dnia pojawia się blisko tysiąc nowych robotów (za International Federation of Robotics), generując tym samym potrzebę zatrudniania specjalistów w zakresie ich programowania.

Liderem w branży cały czas pozostaje Korea Południowa, gdzie na 10 tys. pracowników przypada 437 robotów. Polsce sporo brakuje do tego wyniku – zgodnie z raportem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, opublikowanym w październiku 2015 roku, w naszym kraju na każde 10 tys. pracowników przypada zdecydowanie mniej, bo 19 robotów. Jednak przy założeniu, że osiągniemy taki poziom robotyzacji jak Korea, w Polsce potrzebnych będzie  700 – 800 tys. robotów oraz specjalistów do ich obsługi, szczególnie w sektorze samochodowym, spożywczym czy mięsnym. Warto więc szkolić się w tym zakresie, szczególnie że zgodnie z danymi Sedlak&Sedlak, specjalista w branży automatyki i robotyki może liczyć na pensję zaczynającą się od ok. 4,2 tys. zł brutto/m-c.

3. Projektant interfejsów

To zawód, który obok programisty często wymieniany jako równie przyszłościowy, choć i w tym przypadku branża ulega dynamicznym zmianom. Dziś od „grafika” projektującego strony i aplikacje wymaga się już nie tylko samych zdolności artystycznych, ale także podstaw programowania oraz znajomości projektowania pod określone urządzenia, takie jak np.: smartfony, smartwatche, tablety czy okulary do poszerzonej rzeczywistości.

Czy opłaca się pracować w tym zawodzie? Zdecydowanie tak, bo zgodnie z danymi udostępnionymi w styczniu 2017 roku przez Wynagrodzenia.pl, osoba na takim stanowisku może liczyć na miesięczną pensję na średnim poziomie ok. 3,3 tys. zł brutto.

4. Project manager

Project manager jest zawodem, który kilka lat temu był bardzo popularny w Polsce. Dziś, wraz z powstawaniem kolejnych zespołów programistycznych, obserwuje się ewolucję tej specjalności. Obecnie, aby objąć tego typu stanowisko, nie wystarczy już tylko ukończenie studiów na kierunku zarządzanie i marketing.

Dlaczego? Ponieważ dobry project manager, aby doskonale zarządzał zespołem pracowników, musi orientować się w branży, w której oni pracują. Czyli, jeżeli startuje do sektora IT, powinien mieć nie tylko umiejętności kierownicze, ale i znać podstawy programowania. Patrząc na te obowiązki, nic dziwnego, że projekt manager zarabia średnio ok. 7,2 tys. brutto/m-c (dane Wynagrodzenia.pl).

5. Serwisant sprzętu elektronicznego

Coraz mniej jest osób specjalizujących się w diagnozowaniu usterek i naprawach sprzętu elektronicznego. Tymczasem bardzo szybki postęp technologiczny powoduje, że urządzeń jest coraz więcej. Stan ten zauważył m.in. rząd Szwecji, który w 2016 roku zapowiedział ulgi podatkowe za reperację sprzętu. Głównym celem takiego działania ma być ochrona klimatu i dbanie o ekologię.

Wszystko wskazuje też na to, że będzie to trend ogólnoświatowy, szczególnie że osoba zajmująca się naprawą i serwisowaniem sprzętu elektronicznego wcale nie zarabia mało – zgodnie z danymi z Raportu Płacowego z wiosny 2016 roku, to ok. 3,5 tys. zł brutto.

6. Trener personalny

Jeszcze kilka lat temu wiele osób nie zapłaciłoby komuś za mówienie, co ma robić. Jednak trener personalny szturmem zdobył rynek pracy. Dlatego dziś to bardzo dobry pomysł na przebranżowienie się, szczególnie jeżeli zainteresowany lubi sport i aktywność fizyczną.

Kursy, które obejmują instruktora siłowni, podstawy treningu personalnego, żywienia i suplementacji, kończące się certyfikatem trenera personalnego, kosztują już od ok. 1,5-2 tys. zł za tygodniowe szkolenie. Wystarczy kilka takich szkoleń, żeby z powodzeniem szukać pracy na siłowni. Studia na AWF nie są konieczne, chociaż oczywiście mile widziane. Trener personalny zarabia powyżej 3 tys. zł brutto/m-c.

Przyszłość jest TERAZ

Jak wynika z powyższej listy, zapotrzebowanie na pracowników, przede wszystkim do działów IT i osób z przynajmniej podstawową znajomością programowania, nie tylko istnieje, ale też będzie rosnąć. – Na tę chwilę zawód programisty jest dostępny dla wszystkich. Jednak warunkiem koniecznym do przebranżowienia się i zmiany życia jest wzięcie spraw w swoje ręce już teraz, zanim wyprzedzą nas inni. Choć bootcamp programistyczny nie jest lekki, wymagając 15-20 godzin samodzielnej pracy tygodniowo przez okres 3 miesięcy, to na pewno jest realną konkurencją do kilkuletnich studiów – podsumowuje Maciej Oleksy.

Wystarczy wyobrazić sobie, w jakim miejscu moglibyśmy być teraz, gdybyśmy decyzję o zmianie zawodu podjęli rok temu. Dlatego nie warto jej odwlekać, bo zawodową przyszłość naprawdę można zmienić, nawet w ciągu zaledwie kilku miesięcy.

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Rozwój cyfrowej gospodarki zmienia zasady gry na rynku pracy IT

Dodany 07 września 2016 przez admin

Prestiż firmy, styl zarządzania, innowacyjność, możliwość rozwoju – to jedne z najważniejszych aspektów, których poszukują kandydaci u pracodawców z branży informatycznej. SAS Institute wspólnie z firmą Antal sprawdzili, jak zmieniają się oczekiwania kandydatów oraz jakie umiejętności i kwalifikacje są dzisiaj najbardziej poszukiwane przez pracodawców w tym sektorze rynku.

W erze Big Data firmy gromadzą tryliardy danych, ale nie są w stanie wykorzystać ich potencjału. Często przyczyną tego zjawiska jest brak wykwalifikowanych specjalistów posiadających kompetencje w obszarze zaawansowanej analizy danych (data science). Cyfrowa rewolucja dokonuje się z dnia na dzień, zmieniając zasady działania przedsiębiorstw oraz sposoby konkurowania na rynku. Kluczem do sukcesu jest dziś powszechna automatyzacja procesów, personalizacja obsługi klienta oraz umiejętność dynamicznego tworzenia innowacyjnej oferty produktów i usług dostosowanych do oczekiwań rynku. W centrum wszystkich tych procesów znajduje się zaawansowana analiza wielkich zbiorów danych.

Rozwój gospodarki cyfrowej w istotny sposób wpływa na zmiany na polskim rynku pracy. Już od wielu miesięcy w sektorze IT utrzymuje się rynek kandydata, czyli sytuacja w której ofert pracy jest więcej niż dostępnych kandydatów – wynika z raportu „Najbardziej pożądani pracodawcy w opinii specjalistów i menedżerów” firmy Antal, która zajmuje się rekrutacją specjalistów i menedżerów oraz doradztwem HR. Przedsiębiorcom coraz trudniej jest przyciągnąć najlepszych specjalistów – stąd częściej, poza oferowaniem atrakcyjnego wynagrodzenia, pracodawca musi spełnić dodatkowe kryteria. Innym zjawiskiem jest rosnące zapotrzebowanie na nowe kompetencje i specjalizacje.

Czym kierują się specjaliści i menedżerowie IT przy wyborze pracodawcy?

Polscy specjaliści i menedżerowie z sektora IT zdecydowanie większą uwagę przy wyborze pracodawcy przywiązują do innowacyjności firmy – taką odpowiedź wskazało 22 proc. respondentów badania przeprowadzonego przez Antal. Na kolejnych miejscach znajdują się styl zarządzania i kultura organizacyjna (16 proc. wskazań) oraz wielkość i prestiż organizacji (15 proc.). Warunki finansowe zostały wskazane jako ważne kryterium jedynie przez 10 proc. ankietowanych, co wskazuje, że dla wielu pracowników nie są dziś one decydującym kryterium przy wyborze pracodawcy w tym sektorze rynku.

Powszechna globalizacja i informatyzacja gospodarki powoduje ogromny wzrost zapotrzebowania na specjalistów IT z konkretnymi kompetencjami, również takimi, które jeszcze niedawno nie były znane. Jak choćby specjalizacja data scientist. Coraz więcej przedsiębiorstw widzi w wykorzystaniu zaawansowanej analityki i technologii Big Data ogromny potencjał dla swojego biznesu. Aby pozyskać najlepszych specjalistów do realizacji tego typu projektów, firmy muszą dziś zadbać o zapewnienie innowacyjnego i przyjaznego miejsca pracy  – mówi Aleksandra Korycka, Senior HR Business Partner w SAS Institute.

Dobra inwestycja w rozwój umiejętności pracownika, dbanie o atmosferę w firmie i Employer Branding to skuteczne narzędzia, dzięki którym firma może być łakomym kąskiem na rynku pracy i będzie przyciągnąć najlepszych specjalistów. Możliwość rozwoju to z jednej strony udział w nowatorskich wyzwaniach i projektach, ale również programy szkoleniowe, konferencje, warsztaty, których celem jest podniesienie kwalifikacji zarówno tych miękkich, jak i technicznych. Przyszli pracownicy w ramach ciekawego rozwojowego projektu są w stanie poświęcić nawet swój wolny czas.

Nasze doświadczenia pokazują, że coraz bardziej istotnym aspektem dla pracowników jest też to, aby praca dawała satysfakcję i miała wymierne znaczenie w kontekście biznesowym lub społecznym. Pracownicy czują się dumni i zmotywowani, uczestnicząc w ważnych projektach, które transformują biznes klientów lub realnie wpływają na usprawnienie działania instytucji publicznych. Duże znaczenie ma również budowanie kompetencji w zakresie technologii, które są innowacyjne i rozwojowe. W SAS możemy to zapewnić, ponieważ analityka biznesowa to dziś jedna z najbardziej innowacyjnych dziedzin IT, która dynamicznie się rozwija i jest postrzegana jako numer jeden na liście priorytetów technologicznych przedsiębiorstw – podkreśla Aleksandra Korycka.

Kto najbardziej poszukiwany?

Aktualnie najbardziej poszukiwani specjaliści to programiści wszystkich specjalizacji, ale dynamicznie zaczyna wzrastać również zapotrzebowanie na analityków. Wśród najbardziej poszukiwanych zawodów i kompetencji związanych z analityką oraz Big Data są developer oraz architekt. Inne stanowiska, które cieszą się dużą popularnością w tym obszarze, to: analityk, project manager oraz key account manager.

Od kandydatów wymagane są ukończone studia kierunkowe, albo przynajmniej solidne podstawy z wiedzy technicznej i systemowej. Alternatywą dla kierunków informatycznych są kierunki techniczne, szczególnie związane z matematyką i fizyką. Wśród oczekiwań na stanowiskach technicznych coraz częściej pojawia się też certyfikacja. Jednak wykształcenie i certyfikacja nie są w stanie przewyższyć kluczowego aspektu, którym jest doświadczenie, również to dedykowane do konkretnej branży. Dlatego w procesie rekrutacyjnym pracodawcy koncentrują się głównie na weryfikacji umiejętności kandydatów.

Najbardziej pożądaną specjalizacją, która będzie się rozwijać przez najbliższe lata, jest analityk Big Data. Realnym wyzwaniem dla przedsiębiorstw jest dziś efektywna analiza pozyskanych danych oraz podejmowanie na ich podstawie szybkich i trafnych decyzji. Popyt na kompetentnych ekspertów ds. analiz Big Data będzie w kolejnych latach dynamicznie wzrastał – prognozuje Aleksandra Kujawa, Business Unit Manager Antal IT Services z firmy Antal.

Technologie decydują o innowacyjności biznesu

Istotnym aspektem jest również zmiana roli specjalistów i całych działów informatyki w organizacjach. Jeszcze nie tak dawno działy IT jedynie wspierały biznes. Natomiast dzisiaj, gdy efektywne wykorzystanie technologii decyduje o innowacyjności i przewadze konkurencyjnej, specjaliści IT biorą aktywny udział w budowaniu strategii i oferty firmy. Najnowsze trendy technologiczne takie jak: Big Data, technologie mobilne, rozwiązania chmurowe, sieci społecznościowe otwierają nowe możliwości rozwoju biznesu, ale ich efektywne wykorzystanie jest możliwe dzięki aktywnej współpracy działu IT z pionami biznesowymi w firmie.

Źródło: SAS Institute

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Coraz więcej kobiet chce robić karierę w IT

Dodany 21 marca 2016 przez admin

Dziś kobiety w IT stanowią zaledwie 19 proc. wszystkich specjalistów w tej branży, jak wynika z danych opublikowanych przez Komisję Europejską. Mimo że statystyki nie są zachęcające – do końca 2016 roku odsetek ma zwiększyć się o nie więcej niż 6 proc., znawcy tematu wróżą paniom chcącym pracować w IT świetlaną przyszłość. Skąd tak pozytywne prognozy?

Za kilka lat pracowników z umiejętnościami cyfrowymi może być nawet o milion za mało – alarmuje Komisja Europejska. Prognoza nie dziwi – wzmożone zapotrzebowanie na wykwalifikowanych specjalistów IT obserwuje się już od dłuższego czasu. Między innymi z tego powodu jedna z najbardziej zmaskulinizowanych branż, jaką jest IT, będzie ulegać systematycznym zmianom. Wygenerują je zarówno wspomniane potrzeby płynące z rynku pracy, jak i determinacja samych kobiet, które chcąc realizować się w tym sektorze. Konkretnymi działaniami, będą udowadniać własną wartość oraz naturalne predyspozycje praktyczne i analityczne, niezbędne zawodzie informatyka, programisty czy innego specjalisty IT.

Kobieta, mama czy programistka?

Z faktu, że kobiecej charyzmy, wielozadaniowości, determinacji i umiejętności organizacyjnych brakuje w IT, zdaje sobie sprawę wiele osób. Niestety, nadal niewiele z nich stara się coś zmienić. Tymi, który chcą zawalczyć o umocnienie kobiecej roli w informatycznym środowisku, jest Fundacja Rodzina i Przedsiębiorczość. Właśnie uruchomiła bezpłatny projekt „Mama w IT”, którego celem jest łamanie stereotypów dotyczących pracy kobiet w branży IT. – W ramach projektu Fundacja sfinansowała kobietom kursy przygotowujące do egzaminu ISTQB Certified Tester Foundation Level. Jego zaliczenie pozwoli paniom ubiegać się o pracę na stanowisku tester oprogramowania – tłumaczy Wojciech Mróz, współzałożyciel Testuj.pl, firmy która w ramach kooperacji z Fundacją Rodzina i Przedsiębiorczość, wyszkoliła przyszłe specjalistki IT. Jak dodaje: – Pracownik w tym zawodzie pełni istotną rolę, posiadając umiejętności pozwalające na podnoszenie jakości produkowanych aplikacji mobilnych, serwisów webowych i systemów desktopowych. Dzięki ich pracy, jest możliwe uniknięcie w przyszłości problemów związanych z niedostatecznym przystosowaniem tworzonych narzędzi do ich użytkowania.

Jak tłumaczy Ilona Gmytrasiewicz z Fundacji Rodzina i Przedsiębiorczość: – „Mama w IT” to ukłon w kierunku kobiet, a w szczególności mam, które po dłuższej przerwie chcą albo powrócić do życia zawodowego, albo udoskonalić swoje umiejętności, albo zacząć coś zupełnie innego. Projekt jest o tyle ważny, że pozwala walczyć z barierami płynącymi nie tylko z rynku pracy, ale także ograniczeniami, które czują same kobiety: – Częstym problemem jest własna psychika, która nie pozwala mamom podjąć pewnych wyzwań. Uważają, że skoro na kilka lat zostały wycofane z życia zawodowego, to dziś nie dadzą sobie rady w nowym otoczeniu i zmienionych realiach na rynku pracy – dodaje ekspertka.

One już pracują w IT!

Wiele kobiet może się zastanawiać i szukać odpowiedzi na pytanie: „Czy to rzeczywiście dla mnie, skoro nie mam wykształcenia ani doświadczenia w branży IT?”. Trzy kobiety, które dzięki szkoleniom ISTQB zdobyły potrzebną wiedzę i kwalifikacje, a następnie pracę, najlepiej odpowiedzą na to pytanie.

Jestem z wykształcenia humanistką. Ukończyłam Stosunki Międzynarodowe na Uniwersytecie Wrocławskim – przyznaje Ewa. Druga z kobiet, Kasia, ukończyła weterynarię, czyli również nie miała nic wspólnego z branżą informatyczną. Monika, trzecia bohaterka, która zdecydowała się zawalczyć o siebie, zajmowała się wcześniej testowaniem, ale tylko hobbystycznie. Przeświadczenie, że wykształcenie informatyczne jest niezbędne do robienia tego zawodowo, kazało jej przez dłuższy czas zwlekać ze staraniem się o podjęcie podobnej pracy. Kluczowe okazało się wsparcie męża. Monika wzięła udział w szkoleniu, zdała egzamin i dziś pracuje jako tester oprogramowania, łącząc obowiązki zawodowe z obowiązkami matki. Kobieta zwraca uwagę na jeszcze jeden, bardzo istotny aspekt, a mianowicie kobiecą dociekliwość i ciekawość świata, co w tym zawodzie jest bardzo pożądaną cechą: – To jest to, co w tej pracy bardzo lubię – wymyślanie, co może zostać zepsute lub użyte w inny sposób, niż zostało przewidziane. Tu jest miejsce na moją naukową ciekawość i dociekliwość.

Na przekór stereotypom

Kobiety coraz chętniej i odważniej kształcą się w kierunku IT, chcąc pokazać, że potrafią być dobrymi testerami, informatykami i programistami. Monika, Ewa i Kasia są żywymi przykładami na to, że kobieta w IT może czuć się jak ryba w wodzie. Nie uwierzyły stereotypom, że informatyka jest wyłącznie dla mężczyzn. Zaufały własnym umiejętnościom i skorzystały z projektu, który poszerzył ich horyzonty, wzmocnił wiarę w siebie oraz pobudził ciekawość.

Jak podsumowuje Wojciech Mróz: – Rzeczywiście zainteresowanie kobiet pracą w branży IT rośnie, co widzimy chociażby po zwiększającej się liczbie pań uczestniczących w szkoleniach informatycznych. Nie dziwi nas ani podejście przyszłych testerek, ani pracodawców, którzy chcą zatrudniać kobiety. Panie już z natury są bardziej odpowiedzialne, dokładne, dociekliwe i chcą być najlepsze. To jeden z powodów, dla których uważamy, że tester aplikacji i oprogramowania bardzo szybko może stać się zawodem przyszłości dla pań chcących pracować w IT.

Źródło: http://istqb.testuj.pl

Komentarzy (0)

hicron logo

Tags: , , , , ,

Rynek pracy IT w Polsce i Europie. Gdzie najłatwiej znaleźć pracę?

Dodany 29 kwietnia 2015 przez admin

Statystyczny Polak przepracowuje około 40 procent swojego życia. W poszukiwaniu dobrze płatnej i interesującej posady jesteśmy gotowi zmienić miejsce zamieszkania nie tylko w obrębie kraju: 20 procent Polaków rozważa emigrację zarobkową. Jak wygląda rynek pracy IT w Polsce i za granicą? Przeglądu najważniejszych danych dokonuje Hicron, integrator systemów IT.

Według danych raportu „Migracje zarobkowe Polaków[i]” przygotowanego przez Work Service aż 1/5 osób aktywnych zawodowo rozważa wyjazd do pracy za granicę w ciągu najbliższego roku. Połowa z nich to osoby w wieku 25-45 lat. Najsilniejszą reprezentację stanowią absolwenci: 25-34-latkowie. Jako powód potencjalnego wyjazdu 84 procent respondentów podaje wyższe zarobki, a co trzeci – lepszy standard życia. Najbardziej pożądanymi kierunkami wyjazdu są Niemcy, Wielka Brytania oraz Holandia. Jak ogólne trendy emigracyjne mają się do rynku IT?

Branża usług informatycznych należy do najdynamiczniej rozwijającego się sektora gospodarki, zatem – według powszechnie panującej opinii – „informatyk zawsze znajdzie pracę”. Faktycznie, absolwenci tych kierunków należą do najlepiej opłacanych pracowników i to właśnie w IT najwyraźniej widać tzw. rynek pracownika, gdzie to pracodawcy toczą zaciekłe boje o tych najlepszych w swoim fachu – mówi Sylwia Wieteska, HR Specialist w Hicron, firmie IT.

Zarówno Główny Urząd Statystyczny jak i Eurostat cyklicznie publikują dane na ten temat kształtowania się popytu na specjalistów IT. Na ich podstawie Hicron przygotował najciekawsze wskaźniki dotyczące pracy w IT w kraju i Europie: gdzie popracujemy najdłużej I gdzie najbardziej brakuje informatyków?

Jak długo pracujemy? Polska a UE

W ślad za zwiększającymi się wymaganiami wobec pracy, zwiększa się także mobilność pracowników. Otwarte granice Europy umożliwiają jeszcze łatwiejsze podejmowanie pracy poza Polską w poszukiwaniu wyższego wynagrodzenia czy łatwiej dostępnej posady. Pracujemy coraz więcej i… coraz dłużej.

W Polsce na przestrzeni 10 lat czas aktywności zawodowej wydłużył się niemal o dwa lata (według danych z Eurostat[ii] z 30,5 roku w 2003 do 32,3 w 2013). Choć mogłoby się wydawać, że znajdujemy się tym samym w czołówce pracowitych narodów Europy (przepracowujemy średnio 42% swojego życia), to jednak brakuje nam około trzech lat do unijnej średniej, która wynosi 35 lat.

Do najbardziej zapracowanych nacji należą Skandynawowie, którzy zajęli trzy pierwsze miejsca w rankingu długości aktywności zawodowej: Islandczycy (45,6), Norwegowie (41,9) i Szwedzi (40,9) pracują najwięcej. Najkrócej zaś aktywni zawodowo pozostają Włosi – tylko 30,3 lat, Węgrzy – 30,8 i Chorwaci, pracujący 31 lat – wskazuje Sylwia Wieteska z Hicron.

Za pracą do Unii. Gdzie szukać?

Jeśli informatyk rozgląda się za intratną posadą za granicą, powinien obrać kierunek północny i przygotować się na naprawdę długą zimę. Według danych Eurostat[iii] najwięcej ofert pracy dla specjalistów ICT znajdziemy na Islandii, gdzie aż 14 procent firm poszukuje pracowników w tym sektorze. W Finlandii, Wielkiej Brytanii i Luksemburgu – 12 procent. Jeśli poszukujemy ciepłego klimatu, o pracę może być trudniej. Najmniej ofert notuje się we Włoszech oraz Rumunii – jedynie 4% firm potrzebuje informatyków.

W całej Unii Europejskiej średnio 8 procent firm zgłasza zapotrzebowanie na specjalistów ICT; w Polsce współczynnik ten wynosi tyle samo. – Nie jesteśmy więc, jak mogłoby się wydawać, na szarym końcu Europy. W Polsce sektor informatyczny działa prężnie. Intensywnie rozwijają się zarówno placówki zagranicznych korporacji, jak i przedsiębiorstwa z wyłącznie polskim kapitałem. Dla przykładu: w 2013 roku Hicron zatrudniał 179 pracowników, pod koniec 2014 było nas już 223. Do końca tego roku planujemy zwiększyć zatrudnienie do niemal 300 osób. Cały czas poszukujemy nowych specjalistów, a rekrutację prowadzimy w zasadzie w trybie ciągłym – podsumowuje Sylwia Wieteska, HR Specialist w Hicron.

Stanowiska dla specjalistów najwyższej klasy

W wielu firmach istnieje zapotrzebowanie na tzw. stanowiska trudne do obsadzenia. Kłopot ze znalezieniem odpowiednich kandydatów może wynikać z różnych przyczyn: niewystarczającego doświadczenia i kwalifikacji aplikujących, czy też specyfiki danej branży, w tym jej niszowości.

Tutaj również Polska wpisuje się w średnią unijną, gdzie stanowiska te posiada 3 procent firm zatrudniających specjalistów IT. Informatycy i programiści o najwyższych kwalifikacjach najłatwiej znajdą pracę w Luksemburgu, gdzie aż 7 procent firm[iv] ma kłopoty z obsadzeniem takich etatów, a także w Szwecji: tam współczynnik wynosi 6 procent. Najmniejsze zapotrzebowanie Eurostat notuje we Włoszech i Rumunii – na poziomie 1 procenta.

W Polsce trudne od obsadzenia stanowiska najczęściej pojawiają się w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 250 pracowników: tu niemal 13 procent firm, według danych GUS, ma kłopot z zatrudnieniem. Średnie firmy (50-249 zatrudnionych) wykazują dużo niższy współczynnik, który osiąga poziom 2,5 procent. Jeśli więc szukamy pracy w Polsce – warto przejrzeć ofertę największych rynkowych graczy.

Przeprowadzka w Polsce: gdzie za pracą?

Najwięcej specjalistów ICT poszukuje się w województwie mazowieckim: jak podaje Główny Urząd Statystyczny[v], aż 8,5 procenta firm zatrudnia lub planuje zatrudnić pracowników tego sektora. Drugie miejsce przypadło w udziale dolnośląskiemu z wynikiem 5,7 procent, a trzecią lokatę uzyskało małopolskie, gdzie 4,7 procent firm intensywnie poszukuje informatyków.

Do najmniej atrakcyjnych kierunków relokacji w naszym kraju należą województwa opolskie, podkarpackie, kujawsko-pomorskie i świętokrzyskie, gdzie do obsadzenia jest najmniej etatów – średnio tylko 3 procent firm planuje poszukuje pracowników IT.

Branże dla specjalistów IT

Przy poszukiwaniu najlepszego kierunku relokacji warto także wziąć pod uwagę branże, w których zapotrzebowanie na specjalistów ICT jest największe. – Według danych GUS – co oczywiste – najwięcej ofert pracy dla informatyków pochodzi z sektora ICT, aż 40%. Niewiele mniej – 38,5 procent, to etaty w branży informacyjno-komunikacyjnej. Na trzecim miejscu uplasowały się finanse i ubezpieczenia (24 procent). Warto wspomnieć, że jest to jeden z szybciej rozwijających się sektorów biznesu, gdzie nowe technologie są agregowane niemal w pierwszej kolejności. W ślad za tym podąża popyt na informatyków – mówi Sylwia Wieteska z Hicron.

Branża IT długo jeszcze nie odczuje przesytu pracowników. Interesujące oferty pojawiają się zarówno w Polsce, jak i za granicą. Część specjalistów, zwłaszcza młodszych i bardziej skłonnych do relokacji, zapewne wyjedzie z kraju; jednak ogromny popyt na dobrych fachowców IT najprawdopodobniej nadal utrzyma trend rynku pracownika.

[i] http://www.workservice.pl/Centrum-prasowe/Informacje-prasowe/Ekspert-HR-komentuje/Mlodzi-chca-emigrowac-za-praca

[ii] http://appsso.eurostat.ec.europa.eu/nui/submitViewTableAction.do

[iii] http://appsso.eurostat.ec.europa.eu/nui/show.do?dataset=isoc_ske_itrcrn2&lang=en

[iv] http://appsso.eurostat.ec.europa.eu/nui/show.do?dataset=isoc_ske_itrcrn2&lang=en

[v] http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/nauka-i-technika-spoleczenstwo-informacyjne/spoleczenstwo-informacyjne/wykorzystanie-technologii-informacyjno-telekomunikacyjnych-w-przedsiebiorstwach-i-gospodarstwach-domowych-w-2014-r-,3,12.html

Źródło: Hicron

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Luxoft Poland otwiera drugie centrum IT we Wrocławiu. Nowe miejsca pracy

Dodany 16 marca 2015 przez admin

Luxoft Poland – oddział jednego z czołowych globalnych dostawców usług ITO – otworzył swoje drugie biuro we Wrocławiu. Pracownicy centrum będą realizować zaawansowane projekty informatyczne na rzecz wiodącego międzynarodowego banku inwestycyjnego. To kolejny etap dynamicznego rozwoju firmy w Polsce. Tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy Luxoft Poland zatrudnił 200 nowych specjalistów i planuje dynamiczną rekrutację przynajmniej 100 kolejnych informatyków we Wrocławiu. Obecnie w Krakowie i Wrocławiu dla Luxoft pracuje ponad 800 osób, z czego około 1/3 na Dolnym Śląsku.

 

Luxoft to jeden z najdynamiczniej rozwijających się globalnych dostawców usług IT, notowany na nowojorskiej giełdzie (NYSE). Programiści firmy świadczą usługi m.in. dla wiodących światowych banków inwestycyjnych, liderów branży motoryzacyjnej czy też lotniczej. Dziś zatrudnia ona ponad 8 300 osób w 22 lokalizacjach na całym świecie.

W Polsce Luxoft prowadzi centra w Krakowie i Wrocławiu, specjalizujące się przede wszystkim w projektach IT na rzecz czołowych globalnych banków inwestycyjnych. W stolicy Dolnego Śląska firma jest obecna od grudnia 2012 r. Według ówczesnych zapowiedzi wrocławski oddział miał zatrudniać 100 pracowników – dziś jest to blisko trzykrotnie więcej. W grudniu 2014 r. firma zapowiedziała podwojenie liczby pracowników w Polsce. Od tego czasu zatrudniła już ponad 200 osób, osiągając poziom 800 informatyków. Otwarcie drugiego centrum w stolicy Dolnego Śląska to ważny element procesu rozwoju firmy w Polsce i tym regionie.

Jesteśmy obecni we Wrocławiu od 2012 roku i od tego czasu stale powiększamy kadrę zatrudnianą przez nas na Dolnym Śląsku. Początkowo pracowaliśmy w biurze klienta, w 2013 roku otworzyliśmy własną placówkę, a dziś uruchamiamy już drugą wrocławską siedzibę. Tutejszy zespół stanowi mniej więcej trzecią część wszystkich specjalistów ds. IT pracujących dla nas w Polsce, a liczba zatrudnionych we Wrocławiu będzie rosnąć. Chcemy utworzyć na Dolnym Śląsku przynajmniej 100 nowych etatów – mówi Wojciech Mach, Dyrektor Zarządzający Luxoft Poland.

Prestiżowa praca w IT

Nowy oddział Luxoft ulokowany został w biurowcu Silver Tower Center, mieszczącym się przy Placu Konstytucji 3 Maja we Wrocławiu. Biura firmy zajmują obecnie około 1 200 m kw. Firma planuje stopniowe poszerzanie tej przestrzeni wraz ze wzrostem liczby zatrudnionych.

Rekrutujemy specjalistów zarówno do pierwszego, jak i nowego centrum we Wrocławiu. Stale rozwijamy wrocławskie projekty realizowane na rzecz instytucji finansowych. Poszukujemy zdolnych programistów z przynajmniej trzyletnim doświadczeniem zawodowym, choć potrzebujemy także specjalistów gotowych do objęcia ról kierowników zespołów. Oprócz programistów Java, rekrutujemy także osoby specjalizujące się w analityce biznesowej, a także inżynierów wsparcia technicznego – opowiada Bartosz Strożek, Regionalny Menedżer w Luxoft Poland, odpowiedzialny za działanie firmy na terenie Wrocławia.

Eksperci Luxoft współpracują z klientami z międzynarodowej branży finansowej m.in. w zakresie IT dla bankowości inwestycyjnej, zarządzania ryzykiem, tworzenia aplikacji mobilnych czy też systemów wymiany danych. Projekty realizowane są na skalę globalną i mają wpływ na działalność oddziałów klientów na kilku kontynentach.

Wrocław – doskonałe miejsce dla inwestycji

Jak podkreślają przedstawiciele firmy, rozwój zaangażowania Luxoft na Dolnym Śląsku to wynik m.in. dostępu do wysoko wykwalifikowanych kadr IT oraz wsparcia władz samorządowych.

Inwestorów do Polski, w tym do Wrocławia, przyciągają m.in. dobre warunki inwestycyjne oraz wysokie kompetencje kadr, opuszczających lokalne uczelnie. To właśnie dzięki wykwalifikowanym, zdolnym informatykom udało nam się w ciągu ostatnich czterech lat zbudować pozycję jednego z najlepszych pracodawców IT w Krakowie i Wrocławiu, na bardzo konkurencyjnych rynkach – komentuje Wojciech Mach.

Rozwój wrocławskiego centrum ITO (outsourcingu IT) Luxoft to kolejny przykład udanej inwestycji w stolicy Dolnego Śląska, realizowanej w sektorze nowoczesnych usług biznesowych. Według danych organizacji ABSL, Wrocław stanowi dziś trzecią lokalizację tego sektora w Polsce pod względem liczby zatrudnionych osób (21 500). Między kwietniem 2013, a kwietniem 2014 roku wzrost zatrudnienia w sektorze usług biznesowych we Wrocławiu wynosił średnio 10-15%. W mieście zainwestowały m.in. takie prestiżowe marki, jak m.in. BNY Mellon, EY, Google, HP czy Siemens.

Cieszymy się, że inwestorzy już obecni we Wrocławiu, tacy jak m.in. Luxoft, decydują się na dalszy dynamiczny rozwój w naszym mieście. Na Dolnym Śląsku stale rośnie liczba dobrych miejsc pracy w branży IT, wymagających zaawansowanej wiedzy. W tym roku Wrocław po raz kolejny znalazł się w raporcie firmy Tholons, grupującym sto wiodących światowych lokalizacji pod inwestycje w zakresie nowoczesnych usług biznesowych. Pogłębia się specjalizacja Wrocławia jako ośrodka informatycznego i badawczo-rozwojowego, przyciągającego najważniejsze globalne firmy – podsumowuje Dariusz Ostrowski, Prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.

Źródło: Luxoft

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING