Archiwum wg Tagów | "plextor"

plextor logo

Tags: , ,

Pięć rzeczy, których powinieneś unikać korzystając z dysku SSD

Dodany 24 sierpnia 2018 przez admin

Przesiadka z dysku HDD na SSD oznacza nie tylko rewolucję w kontekście wydajności, ale także w zakresie użytkowania nośnika. Nie wszystkie działania, które sprawdzały się w przypadku twardych dysków, będą skuteczne również w przypadku nośników półprzewodnikowych. Wręcz przeciwnie – niektóre mogą nawet zaszkodzić. Oto pięć rzeczy, których powinieneś unikać korzystając z SSD.

Nie defragmentuj dysku

Przypomnijmy, defragmentacja jest procesem przenoszenia danych z jednego obszaru dysku do drugiego, w celu ich uporządkowania, a w konsekwencji poprawy wydajności nośnika. To skuteczne i zalecane działanie w przypadku dysków HDD, co wiąże się z ich budową i funkcjonowaniem.

Dane na HDD zapisywane są bowiem w różnych sektorach dysku, wobec czego głowica jest zmuszona do przeskakiwania w różne miejsca kręcącego się talerza, by dostarczyć użytkownikowi pożądanych informacji. Proces defragmentacji porządkuje dane, skracając jednocześnie czas dostępu do nich.

Defragmentacja jest jednak zupełnie niepotrzebna, a nawet szkodliwa dla dysków SSD, które nie wykorzystują części mechanicznych, a czas dostępu do danych jest kilkukrotnie szybszy niż w przypadku HDD i za każdym razem identyczny. Co więcej, defragmentacja SSD skraca żywotność dysku, określaną poprzez TBW (parametr przedstawiający maksymalną ilość danych, jaką można zapisać na nośniku do momentu utraty gwarancji).

Unikaj starych systemów operacyjnych

W sprawnym działaniu dysku SSD istotna jest komenda TRIM, która przesyła informacje o zwolnieniu danego sektora z systemu operacyjnego do kontrolera nośnika. Komenda informuje nośnik SSD, które bloki danych zostały zwolnione i są gotowe do ponownego zapisu.

W gruncie rzeczy TRIM pozwala poprawić wydajność nośnika SSD. Rzecz w tym jednak, że ta komenda obsługiwana jest głównie przez najbardziej popularne dziś systemy operacyjne, z kolei nie została ona zaimplementowana w starych systemach – takich jak Windows XP czy Windows Vista. Oczywiście istnieje możliwość manualnego dostosowania starego systemu pod dysk SSD, ale wymaga ona wiedzy i czasu.

Nie zapełniaj dysku do maksimum

Często spotykanym problemem wynikającym z użytkowania dysku SSD jest spowolnienie jego pracy po znaczącym zapełnieniu. Trudno jednoznacznie określić jak bardzo zapełnienie dysku odbija się na jego wydajności, bo zależy to od kilku czynników (m.in. od kości pamięci i kontrolera zastosowanego w nośniku), ale w mniejszym lub większym stopniu dzieje się tak niemal za każdym razem.

Warto kontrolować więc ilość zajętego miejsca, aby nie dopuścić do spowolnienia działania dysku. W tym celu można choćby przerzucić rzadziej używane dane (filmy, gry) na dysk HDD lub zewnętrzny nośnik. Gdy dysponujemy SSD o niewielkiej pojemności, najlepiej przeznaczyć go głównie pod system, by usprawnić jego pracę.

Nie korzystaj z niepotrzebnych funkcji systemu

Znacznie krótszy czas dostępu do danych wiążący się z użytkowaniem dysku SSD sprawił, że kilka funkcji systemu operacyjnego straciło na znaczeniu. Wśród nich jest m.in. hibernacja. W przypadku HDD była ona o tyle istotna, że dostrzegalnie skracała czas wznawiania działania systemu. Na dysku SSD już sam czas uruchamiania jest na tyle krótki, że hibernacja nie jest potrzebna. To ważne choćby w kontekście SSD o małej pojemności, bowiem pozwala zaoszczędzić cenne miejsce na dysku.

Równie nieprzydatną opcją jest wstępne ładowanie do pamięci. Dzięki niej Windows optymalizuje położenie plików systemu, zapisując i odczytując dane z tych samych, konkretnych sektorów, a to przekłada się na jego lepsze działanie. O ile w przypadku HDD jest to rzeczywiście pomocne, nie sprawdza się w dysku opartym na pamięci flash, bo zapis danych w ściśle wyznaczonych miejscach nie wpływa na jego wydajność. Co więcej, podobnie jak w przypadku defragmentacji, wstępne ładowanie do pamięci skraca żywotność SSD.

Nie rezygnuj z dodatkowego oprogramowania

Zamontowanie dysku SSD to nie wszystko. Producenci nośników półprzewodnikowych regularnie udostępniają narzędzia, które w zamyśle mają poprawić pracę nośnika lub monitorować jego stan. Warto z nich korzystać, aby móc odpowiednio wcześnie zareagować w przypadku obniżenia wydajności.

Dla przykładu, w czerwcu Plextor wyszedł naprzeciw użytkownikom dysków tej marki i zaprezentował Plextool, czyli narzędzie, które dzięki technologii S.M.A.R.T., pozwala kontrolować takie parametry, jak stan i żywotność urządzenia, aktualną temperaturę pracy, a także ilość dostępnego i zajętego miejsca.

Zastosowanie się do pięciu powyższych wskazówek nie tylko zoptymalizuje pracę dysku SSD, ale również przedłuży jego życie. Garść
porad – być może oczywista dla zaawansowanych użytkowników – z pewnością przyda się tym mniej doświadczonym. Jeśli bowiem decydujemy się na inwestycję w SSD, warto dołożyć starań, aby zwracała się ona jak najdłużej.

Źródło: Plextor

Komentarzy (0)

Tags: ,

Przyspiesz swój komputer przed nowym rokiem szkolnym

Dodany 24 sierpnia 2017 przez admin

Przed Twoim komputerem czas intensywnej pracy. Tworzenie dokumentów, grafik, projektów, praca w specjalistycznym oprogramowaniu to tylko niektóre zadania, z którymi Twój sprzęt będzie musiał zmagać się przez najbliższe 10 miesięcy. Zadbaj o to, aby był w dobrej formie, co przyczyni się do lepszej efektywności i wyników Twoich zadań.

20170824_100346.jpg
System operacyjny tak jak Twoja głowa – przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego powinien nie zawierać zbędnych elementów, które tylko spowalniają jego działanie. A takich jest niestety bardzo dużo. Przez tygodnie, miesiące, a może nawet lata, komputer bez naszej wiedzy pobiera tysiące plików tymczasowych. Gdy są już niepotrzebne, niektóre usuwają się automatycznie a inne – gromadzą się w systemie zabierając miejsce na dysku twardym i spowalniając działanie systemu.
20170824_100943.jpg
Co robić? Skorzystaj z systemowego narzędzia Oczyszczanie Dysku (wpisz w wyszukiwarkę w Menu Start) lub pobierz darmowy program CCleaner.
20170824_101207.jpg

Jeśli Twój komputer uruchamia się długo, koniecznie sprawdź listę programów startujących razem z systemem i pracujących w tle. Często znajdziesz tam oprogramowanie, z którego nie korzystasz a może nawet nie masz pojęcia o tym, że jest zainstalowane. Dzieje się tak dlatego, że niektóre programy automatycznie przy instalacji “pozwalają sobie” dopisać się do takiej listy. Często nieuważnie przechodząc przez kroki instalatora oprogramowania, zgadzamy się na zainstalowanie dodatkowego oprogramowania, które nie jest nam potrzebne. Wszystko to wpływa na długi czas uruchamiania oraz wyraźne spowolnienie pracy systemu operacyjnego.

Co robić? Uruchom Menedżer Zadań kombinacją klawiszy CTRL+SHIFT+ESC, a następnie przejdź do zakładki “Uruchamianie”. Wybierz niepotrzebny program i kliknij “Wyłącz”.

20170824_101817.jpg

Możliwe, że spotkałeś się z sytuacją kiedy na pulpicie wyświetlają się dziwne reklamy, a po uruchomieniu przeglądarki internetowej widzisz wyszukiwarkę do złudzenia przypominająca Google? Jest to oprogramowanie typu PUP (Potentially Unwanted Program), które do komputerów dostaje się na własne życzenie użytkownika! Tak, dokładnie taką samą drogą jak wyżej omówiony przykład programów działających w tle – poprzez nieuważne przechodzenie kolejnych kroków w instalatorze lub przez klikanie w podejrzane reklamy w przeglądarce. Niestety, tego typu oprogramowania najczęściej nie usuniesz tradycyjnymi metodami.Co robić? Skorzystaj z oprogramowania usuwającego zagrożenia typu malware, np. Malwarebytes. W przyszłości pobieraj programy wyłącznie z oficjalnych witryn producenta, a instalując oprogramowanie wybieraj opcje “instalacja użytkownika” lub “instalacja zaawansowana” zamiast domyślnie zaznaczonej opcji “szybka” – będziesz wtedy mógł wybrać tylko to oprogramowanie, które faktycznie chcesz zainstalować.

20170824_102252.jpg

Pamiętaj, że na partycji, na której zainstalowany jest system operacyjny, wolne miejsce powinno stanowić około 10% jej całkowitej pojemności. Przykładowo: posiadając partycję o pojemności 128 GB, około 12,8 GB przestrzeni powinno pozostać wolne. Pamiętaj też, że dysk powinien zostać podzielony na minimum dwie partycje – jedna zarezerwowana dla systemu operacyjnego, a druga – na Twoje własne dokumenty, zdjęcia, muzykę, gry i filmy.

Co robić? Jeśli Twój dysk nie jest podzielony na partycje, zrób to za pomocą systemowego narzędzia “Utwórz i sformatuj partycje dysku twardego”. Następnie zadbaj o 10% wolnej przestrzeni na partycji systemowej. Jeśli jest to dla Ciebie nieosiągalne, skorzystaj z darmowych usług przechowywania plików w chmurze lub zainwestuj w dodatkowy przenośny nośnik danych (np. przenośny dysk SSD Plextor EX1).

006-4-675x506.jpg
20170824_102815.jpg

Jeśli wszystkie powyższe metody zawiodą, jedynym skutecznym rozwiązaniem okaże się aktualizacja podzespołów. Najpopularniejszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem jest zakup dysku SSD i pamięci RAM.

Jeśli pojemność Twojego dysku twardego jest wystarczająca, to prawdopodobnie nie myślałeś o tym, żeby go wymieniać. Jak się okazuje, winna okazuje się ich konstrukcja. Przez wiele lat w komputerach montowano talerzowe dyski HDD, które zbudowane są z wirującego talerza i głowicy, która odczytuje i zapisuje dane. Każda operacja wymaga jej poruszenia, odnalezienia na talerzu konkretnej ścieżki, odczytania jej, przetworzenia i zwrócenia użytkownikowi odpowiedzi. Taki proces nazywamy czasem dostępu do plików. Z czasem, gdy plików na dysku przybywa operacje stają się coraz wolniejsze. Dodatkowo, talerzowe dyski twarde są głośne i bardzo wrażliwe na upadki i wstrząsy.

Alternatywą są dyski SSD. Jeszcze kilka lat temu była to technologia zarezerwowana dla komputerów z najwyższych półek cenowych, ale obecnie na rynku można znaleźć propozycje dostępne dla każdego (przykładowo dysk SSD Plextor S3C można kupić już za 235 zł.). Takie nośniki zbudowane zostały z pamięci półprzewodnikowej, podobnie jak karty pamięci i pendrive’y. Nie ma tu mechanicznych elementów, dlatego czas dostępu do plików jest błyskawiczny. Jest to zauważalne zarówno przy starcie systemu operacyjnego, uruchamianiu programów jak i przy przenoszeniu i kopiowaniu plików. Co więcej, dyski SSD są bezgłośne i odporne na upadki i wstrząsy. Dobrym rozwiązaniem jest wykorzystanie dysku SSD i HDD jednocześnie. Na nośniku SSD powinien znaleźć się system operacyjny, programy i najczęściej używane pliki, natomiast na dysku HDD multimedia, z których korzystamy sporadycznie.
Kolejnym czynnikiem, który może wpłynąć na wydajność pracy komputera jest RAM. To rodzaj pamięci, w której przechowywane są aktualnie wykonywane programy i dane dla tych programów oraz wyniki ich pracy. Obecnie jej wartość dla komputera, który pozwala na komfortową pracę wynosi minimum 4 GB.

Co robić? Najlepsze efekty zagwarantuje jednoczesny zakup pamięci RAM i dysku SSD. Koszt zakupu 4 GB pamięci RAM to około 130 zł. Dysk SSD kupisz już za 230 zł. Za mniej niż 400 zł zapewnisz swojemu komputerowi drugą młodość.

Chcąc korzystać z szybkiego komputera, wcale nie musisz wydawać ogromnych sum na zakup nowego sprzętu. W wielu przypadkach wystarczy jedynie odpowiednio skonfigurować i oczyścić system operacyjny ze zbędnych plików. Nie bez znaczenia jest też sposób, w jaki pracujemy. Warto poświęcić kilka sekund więcej segregując zapisywane pliki w folderach zamiast zapisywać je na pulpicie aż do momentu, w którym zabraknie na nim miejsca. Jeśli mimo to komputer nie przyspieszy, to konieczna będzie aktualizacja podzespołów, która nie okaże się jednak kosztowna. Najlepszym sposobem na uniknięcie zakupu nowej maszyny będzie dokupienie pamięci RAM i inwestycja w szybki dysk SSD.
Źródło: Plextor

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY