Archiwum wg Tagów | "inFakt"

infakt logo

Tags: , ,

Rachunki firmowe pod lupą sztucznej inteligencji. Jak działa STIR?

Dodany 11 grudnia 2018 przez admin

Śledzenie operacji na koncie, możliwość blokady każdego rachunku na 72 godziny – wokół STIR, czyli nowego narzędzia administracji skarbowej pojawia się wiele pytań i kontrowersji. Eksperci z firmy inFakt wyjaśniają, czym jest to narzędzie i czy rzeczywiście przedsiębiorcy mogą mieć powody do obaw.

Czym jest STIR?

STIR to System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej. Wykorzystuje niejawne algorytmy do analizy danych pochodzących m.in. z JPK_VAT, CEIDG, KRS oraz danych o zakładanych rachunkach bankowych. Banki oraz SKOKi są zobowiązane dostarczać izbie rozliczeniowej informacje o nowo otwieranych oraz prowadzonych dla podmiotów kwalifikowanych rachunkach bankowych. STIR ma z założenia być jednym z elementów składających się na większy program uszczelnienia systemu podatkowego w Polsce.

Warto nadmienić, że podmiotami kwalifikowanymi są:

  • a) osoby fizyczne będąca przedsiębiorcami w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców;
  • b) osoby fizyczne, które prowadzą działalność zarobkową na własny rachunek, ale niebędące przedsiębiorcami w rozumieniu ustawy, o której mowa w lit. a;
  • c) osoby prawne;
  • d) jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej, której ustawa przyznaje zdolność prawną.

Jak w praktyce działa nowy system? STIR nie rzadziej niż raz dziennie automatycznie ustala wskaźnik ryzyka dla podmiotu kwalifikowanego. Następnie o podmiotach o podwyższonym wskaźniku ryzyka informowany jest szef Krajowej Administracji Skarbowej, a także banki i SKOKi – w zakresie prowadzonych przez nie rachunków. Co istotne, sami zainteresowani, czyli podmioty kwalifikowane, nie otrzymują takich informacji. Eksperci z firmy inFakt wskazują, że wszystkie rozwiązania związane ze STIR dotyczą rachunków rozliczeniowych. Wynika z tego, że obostrzenia opisane poniżej nie dotyczą mikroprzedsiębiorców, którzy w ramach prowadzonej działalności korzystają z rachunków osobistych.

Czy jest się czego bać?

Szef Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) jest upoważniony do zarządzenia blokady rachunku na czas nie dłuższy niż 72 godziny. Dzieje się tak, jeśli dane wskazują, że podmiot kwalifikowany może wykorzystywać banki lub SKOK-i do wyłudzeń skarbowych lub do czynności, które mogą do nich bezpośrednio prowadzić. Na takie postanowienie nie przysługuje zażalenie. Ponadto szef KAS może przedłużyć czas blokady rachunku do 3 miesięcy w przypadku uzasadnionej obawy, że podmiot nie wykona zobowiązania podatkowego przekraczającego równowartość 10 tys. euro. W tym wypadku podmiot już będzie mógł złożyć zażalenie.

Jeśli nie będzie można zaskarżyć działania szefa KAS, to wówczas będzie on mógł dowolnie blokować rachunki bankowe przedsiębiorców, dla których został wyliczony podwyższony wskaźnik ryzyka – zauważa Piotr Ciszewski, ekspert ds. podatków w firmie inFakt, oferującej nowoczesne rozwiązania księgowe.

Warto również podkreślić, że algorytmy stosowane przez STIR są niejawne. – Obecnie system monitoruje ponad 5,6 mln rachunków podmiotów kwalifikowanych. Na podstawie tych danych system „uczy się” działania i być może jego pierwsze analizy nie będą do końca trafione. Z danych na październik wynika, że w wyniku działania STIR dokonano blokady 20 rachunków bankowych, w tym 17 na więcej niż 72 godziny. W wyniku blokady zabezpieczono około 6 mln zł, co pokazuje skalę działania danego mechanizmu – wyjaśnia Piotr Ciszewski. – Pamiętajmy jednak, że STIR działa w oparciu o uczenie maszynowe, więc w miarę funkcjonowania i uzupełniania go coraz większą ilością danych powinien być coraz bardziej precyzyjny.

Do tej pory, zgodnie z informacją Ministerstwa Finansów, STIR wskazał około 26 tysięcy podmiotów wysokiego i podwyższonego ryzyka wykorzystania sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych.

Źródło: inFakt

Komentarzy (0)

infakt logo

Tags: ,

ZUS od przychodu nie dla wszystkich

Dodany 09 grudnia 2018 przez admin

Składki ZUS wyliczane od przychodu miały być ulgą dla sporej grupy osób prowadzących działalność gospodarczą na niewielką skalę. Tymczasem okazuje się, że ustawodawca wprowadził do przepisów sporo wykluczeń. Aby móc płacić mniejsze składki, należy wypełnić określone warunki. Jeśli przedsiębiorca nie spełni choćby jednego z nich, nie będzie mógł skorzystać z tej możliwości.

Limit przychodu

Pierwszym i podstawowym warunkiem jest limit przychodu. Aby przedsiębiorca mógł w 2019 r. opłacać niższe składki na ubezpieczenia społeczne, jego przychód z działalności gospodarczej nie może przekroczyć 63 000 zł netto. Przy stałych przychodach daje to limit miesięczny w wysokości 5250 zł netto. W dodatku jedynie przedsiębiorcy opłacający duży ZUS mogą rozważać płacenie składek od przychodu.

Limit czasu prowadzenia działalności

Jeśli w 2018 r. działalność była prowadzona tylko przez część roku, np. ze względu na jej zawieszenie lub założenie w trakcie roku, limit przychodu jest jeszcze mniejszy. Przelicza się go wtedy proporcjonalnie do liczby dni prowadzenia działalności. Ponadto ze składek od przychodu mogą skorzystać jedynie osoby, które w roku wcześniejszym prowadziły działalność przynajmniej przez 60 dni.

Limit zakresu prowadzonej działalności

Z ZUS-u od przychodu nie będą mogły korzystać osoby, które wykonują pozarolniczą działalność gospodarczą dla byłego pracodawcy. Dotyczy to przykładowo osób, które zrezygnowały z etatu w 2016 r. i od 2017 kontynuują współpracę z byłym pracodawcą w tym samym zakresie.

Pozostałe wykluczenia

W przepisach są także wprost wskazane grupy osób, które nie mogą skorzystać z opcji opłacania składek ZUS od przychodu. Są to:

  • przedsiębiorcy na karcie podatkowej, korzystający ze zwolnienia z VAT;
  • twórcy, artyści, osoby wykonujące wolne zawody;
  • osoby prowadzące publiczną lub niepubliczną szkołę lub inną formę wychowania przedszkolnego, placówkę lub ich zespół;
  • wspólnik jednoosobowej spółki z o. o.;
  • wspólnicy spółki jawnej, komandytowej, partnerskiej.

Autor: Aneta Socha-Jaworska, ekspert kadrowo-płacowy w firmie inFakt

Komentarzy (0)

infakt logo

Tags: , , ,

Zatrudnienie obcokrajowców. O czym powinien wiedzieć przedsiębiorca?

Dodany 28 października 2018 przez admin

Już ponad pół miliona obcokrajowców opłaca w Polsce składki na ubezpieczenia społeczne[1] – wynika z danych ZUS-u. Biorąc pod uwagę szarą strefę i nielegalne zatrudnienie, skala zarobkowej imigracji do Polski jest zapewne znacznie wyższa. Pracownicy zza wschodniej granicy chcą w Polsce pozostawać na dłużej niż pół roku, a pracodawcy oczekują zmiany procedur związanych z zatrudnieniem obcokrajowców. Eksperci inFakt wyjaśniają, na jakich zasadach odbywa się to obecnie i o czym powinien pamiętać przedsiębiorca, który chce zatrudnić imigranta.

Dane pochodzące z „Barometru imigracji zarobkowej – II półrocze 2018” pokazują, że aż 75% pracowników z Ukrainy chce pozostać w naszym kraju dłużej niż pół roku[2]. Na tyle obecnie pozwala uproszczona procedura zatrudnienia. Wydłużenia tego terminu oczekują także pracodawcy, którzy mają trudności ze znalezieniem pracowników, a imigranci z Ukrainy i krajów azjatyckich wypełniają powstałą lukę na rynku pracy.

Jakie warunki musi spełnić cudzoziemiec?

Osoby, które chcą podjąć w Polsce pracę, a pochodzą z kraju Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii, mogą to zrobić bez konieczności ubiegania się o zezwolenia, które z kolei jest wymagane dla wszystkich pozostałych obcokrajowców. Ponadto muszą oni przebywać legalnie na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej. – O zezwolenie na pracę cudzoziemca występuje jego pracodawca do właściwego wojewody. W przypadku, kiedy dotyczy ono pracy sezonowej, należy wystąpić o nie do właściwego starosty powiatu – wyjaśnia Aneta Socha-Jaworska, ekspert kadrowo-płacowy w firmie inFakt.

Procedura uproszczona

Wyjątek od zasady, że warunkiem legalnego wykonywania pracy przez cudzoziemca jest pozwolenie na pracę, dotyczy obywateli sześciu państw: Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy.

W ich przypadku może być zastosowana tzw. procedura uproszczona, nazywana także oświadczeniową. Pozwala ona na wykonywanie pracy w Polsce przez 6 miesięcy (niekoniecznie następujących po sobie) w okresie 12 następujących po sobie miesięcy bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę. – Limit 6 miesięcy pracy dotyczy konkretnej osoby, a nie pracodawcy. Cudzoziemiec może pracować na podstawie oświadczeń u więcej niż jednego pracodawcy, ale nie może przekroczyć limitu czasowego – podkreśla Aneta Socha-Jaworska.

Aby skorzystać z procedury uproszczonej, pracodawca musi uzyskać wpis do ewidencji oświadczeń w Powiatowym Urzędzie Pracy (PUP), a cudzoziemiec musi posiadać dokument potwierdzający tytuł pobytowy na terenie RP – na przykład odpowiednią wizę lub zezwolenie na pobyt czasowy.

W tym procesie ważne są następujące zasady:

  • nie może to dotyczyć pracy sezonowej;
  • pracodawca składa oświadczenie w PUP właściwym ze względu na siedzibę lub miejsce pobytu stałego;
  • do oświadczenia trzeba dodać potwierdzenie zapłaty kwoty 30 zł;
  • pracodawca musi posiadać i dołączyć do dokumentów własne oświadczenie o niekaralności;
  • wpisanie oświadczenia do ewidencji następuje w ciągu 7 dni od momentu jego przekazania;
  • starosta może odmówić wpisania oświadczenia do ewidencji, np. gdy pracodawca dopuścił się wcześniej przestępstw w zakresie zatrudniania cudzoziemcó

Jakie jeszcze obowiązki ma pracodawca?

Pracodawca po wpisaniu oświadczenia do ewidencji musi poinformować PUP o podjęciu pracy przez cudzoziemca najpóźniej w dniu faktycznego jej rozpoczęcia. Gdyby decyzja starosty była odmowna, to wówczas w terminie 7 dni od uzyskania decyzji należy poinformować o tym PUP.

Pracodawca musi zawrzeć z cudzoziemcem pisemną umowę o pracę i przetłumaczyć ją na język zrozumiały dla pracownika. Ponadto standardowo należy pracownika zgłosić do ZUS-u, opłacać za niego składki i zaliczki na podatek dochodowy, a także prowadzić dokumentację pracowniczą.

Po upływie 3 miesięcy zatrudnienia cudzoziemca na podstawie umowy o pracę pracodawca może złożyć wniosek o wydanie kolejnego zezwolenia na pracę na tym samym stanowisku. Wówczas wydawane jest ono w trybie uproszczonym, czyli z pominięciem tzw. testu rynku pracy. W takim przypadku cudzoziemiec będzie mógł również legalnie wykonywać pracę na rzecz dotychczasowego pracodawcy, oczekując na decyzję w sprawie zezwolenia na pracę w warunkach nie gorszych niż określone w oświadczeniu.

[1] Wypowiedź prezes ZUS prof. Gertrudy Uścińskiej w: https://biznes.newseria.pl/news/w-zus-ubezpieczonych-jest,p1905481850

[2] http://personnelservice.pl/download.php?fid=314

Źródło: inFakt

Komentarzy (0)

infakt logo

Tags: , , , ,

Co przedsiębiorca powinien wiedzieć o JPK na żądanie?

Dodany 19 sierpnia 2018 przez admin

Już po 20 sierpnia urzędy skarbowe mogą wzywać średnich, małych oraz mikroprzedsiębiorców do przedstawienia na żądanie odpowiednich struktur JPK (Jednolitego Pliku Kontrolnego). W ten sposób na wezwanie organu skarbowego przedsiębiorcy będą przedstawiać np. dane z wyciągów bankowych czy ksiąg rachunkowych. Brak odpowiedzi na wezwanie skarbówki może skutkować nałożeniem kary porządkowej.

Mniej kontroli w firmach?

Rozszerzenie obowiązku składania JPK na mikroprzedsiębiorców miało na celu, według Ministerstwa Finansów, ograniczenie liczby kontroli w firmach. Podobnie na temat patrzyli ankietowani przez inFakt w 2017 roku ci spośród mikroprzedsiębiorców, którzy oceniali wprowadzenie obowiązku składania JPK_FA pozytywnie.

Tymczasem już za kilka dni urzędy skarbowe będą mogły wezwać każdego mikroprzedsiębiorcę, który prowadzi księgi w formie elektronicznej, do złożenia pozostałych struktur JPK. Mogą to być:

– JPK_WB (wyciąg bankowy)

– JPK_MAG (magazyn)

– JPK_FA (faktury VAT, jedynie sprzedażowe)

– JPK_PKPIR (podatkowa księga przychodów i rozchodów)

– JPK_EWP (ewidencja przychodów)

– JPK_KR (księgi rachunkowe)

Warto pamiętać, że składane struktury, które dotyczą podatku dochodowego, będą się różnić w zależności od tego, czy przedsiębiorca prowadzi księgi rachunkowe, książkę przychodów i rozchodów czy ewidencję przychodu.

Jak zatem widać, organy skarbowe będą nadal mogły kontrolować szeroki zakres działalności mikrofirm. Nie dziwi fakt, że przedsiębiorcy pytani przez inFakt wskazywali, że ich główne obawy związane z JPK dotyczą inwigilacji oraz nakładania kolejnych uciążliwych obowiązków.

Jak odpowiedzieć na żądanie urzędu?

Wezwany do złożenia odpowiedniej struktury JPK przedsiębiorca będzie miał na to przynajmniej trzy dni liczone od dnia otrzymania wezwania. Można to będzie zrobić na dwa sposoby – albo przesłać do urzędu w formie elektronicznej z potwierdzonym bezpiecznym podpisem elektronicznym lub za pomocą profilu zaufanego, albo zapisać na nośniku danych (płycie CD/DVD, pendrive) i złożyć na dzienniku podawczym w urzędzie skarbowym lub wysłać pocztą. W tym wypadku będzie liczyła się data nadania przesyłki. W przypadku przesyłki kurierskiej będzie to natomiast data otrzymania przez odbiorcę.

Kogo nie obowiązuje JPK na żądanie?

Co natomiast powinien zrobić przedsiębiorca, który prowadzi papierową księgę przychodów i rozchodów? – Jeśli organ podatkowy zażąda od niego złożenia JPK_PKPIR, to może on wówczas odmówić przesłania takiej struktury. Moim zdaniem na wezwanie powinien odpowiedzieć, ale w odpowiedzi wykazać, że prowadzi KPiR papierowo, więc obowiązek złożenia tej struktury JPK go nie dotyczy. Podobnie wygląda sprawa z żądaniem struktury JPK_MAG, jeśli przedsiębiorca nie prowadzi ewidencji magazynu w postaci elektronicznej – wskazuje Magda Sławińska-Rzemek, ekspert podatkowy w firmie inFakt, oferującej nowoczesne rozwiązania księgowe.

Niejednoznaczna jest za to kwestia składania na żądanie JPK_FA przez przedsiębiorców, którzy wystawiają faktury w formie papierowej. – Jeśli przedsiębiorca jest podatnikiem VAT  i rejestry sprzedaży oraz zakupów prowadzi w formie elektronicznej, ale same faktury wystawia w formie papierowej, to zgodnie z obecnymi wymogami ustawy o VAT organ podatkowy może argumentować, że prowadzi księgi przy użyciu programów komputerowych, a więc powinien przedstawić na żądanie JPK_FA – dodaje Magda Sławińska-Rzemek.

„Nie odpowiedziałem na wezwanie, i co teraz…?”

Jeśli przedsiębiorca we wskazanym przez skarbówkę terminie nie złoży JPK, grozi mu kara porządkowa, która w 2018 roku wynosi 2800 zł.

Warto mieć na uwadze, że w przypadku braku złożenia JPK na żądanie nie można skutecznie złożyć czynnego żalu. Instytucja ta polega na tym, że przedsiębiorca musi złożyć dokument w takim terminie, gdy urząd skarbowy nie posiada jeszcze wiedzy o zawinieniu lub wykroczeniu popełnionym przez podatnika. Tymczasem w momencie, gdy w podanym terminie nie złożymy JPK, organ podatkowy już o tym wie i za późno wtedy na czynny żal.

JPK_WB – jak to będzie?

Wiele emocji wzbudza zwłaszcza konieczność przedstawiania na żądanie danych z wyciągów bankowych. Banki są w tym zakresie przygotowane do współpracy z przedsiębiorcami, ponieważ tę strukturę JPK największe firmy składają już od 2016 roku. Sam obowiązek dostarczenia JPK_WB to urzędu skarbowego będzie ciążył na podatniku. Dla rachunków walutowych operacje w strukturze JPK_WB powinny być prezentowane wyłącznie w walucie rachunku, nie ma obowiązku pokazywania takich informacji z przeliczeniem na złotówki. Co istotne, niektóre banki za przygotowanie JPK naliczają opłatę.

Źródło: inFakt

Komentarzy (0)

infakt logo

Tags: , , ,

RODO w blogosferze – o czym trzeba pamiętać?

Dodany 30 maja 2018 przez admin

Prowadzisz bloga i zastanawiasz się, w jakim zakresie przepisy RODO dotyczą Twojej działalności? Eksperci inFakt wyjaśniają, jakie obowiązki muszą spełnić blogerzy i którzy spośród nich są w myśl przepisów rozporządzenia administratorami danych osobowych.

To, w jakim zakresie RODO będzie obowiązywało blogera, zależy od skali jego działalności. Inne wymogi są postawione przed osobą, która jedynie publikuje wpisy na platformie blogowej, a inne przed osobą, która wysyła newslettery do czytelników czy też zbiera kontakty od potencjalnych klientów. W tym ostatnim przypadku bloger przetwarza dane osobowe i będą go obowiązywały przepisy dotyczące administratorów tych danych.

Blog na zewnętrznej platformie

Kiedy bloger ogranicza się do publikowania postów na jednej z dedykowanych do tego platform, RODO może nie mieć zastosowania. Dane osobowe są bowiem wówczas przetwarzane przez właściciela platformy blogowej – jako przykłady można podać np. Disqus.com lub Blogspot.com. Czytelnik, który czyta wpisy blogera w jednym z takich miejsc, wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez właściciela platformy.

Nie zaszkodzi oczywiście ostrożność – bloger powinien upewnić się, czy właściciel platformy przestrzega przepisów RODO – najlepiej sprawdzić regulamin i / lub dopytać przedstawiciela platformy.

Warto pamiętać, że w określonych przypadkach także sam bloger może podlegać przepisom RODO. – Jeżeli na blogu jest możliwość zamieszczania komentarzy i bloger może je moderować, to w mojej opinii dochodzi do przetwarzania danych osobowych – zwraca uwagę Magda Sławińska-Rzemek, ekspert w firmie inFakt, oferującej nowoczesne rozwiązania księgowe.

Blog na własnej stronie

Blogerzy, którzy publikują na własnej stronie internetowej, mają szerszy zakres obowiązków związanych z RODO. Jeśli dodatkowo wysyłają np. newsletter do swoich czytelników, niesie to kolejne konsekwencje.

Jeżeli zbieramy dane subskrybentów, aby wysyłać newslettery, to należy przyjąć, że przetwarzamy dane osobowe. Wobec tego należy pamiętać o wywiązaniu się ze wszystkich wymogów nakładanych przez RODO – mówi Magda Sławińska-Rzemek

Jakie są obowiązki blogera?

Bloger, który przetwarza dane osobowe i w myśl RODO staje się ich administratorem, musi pamiętać o kilku obowiązkach, wśród których są:

– przygotowanie rejestru czynności przetwarzania danych osobowych – jest to tabela, w której ujęte są podstawowe wiadomości takie jak dane blogera; nazwa czynności, które wymagają przetwarzania danych; wskazanie celu ich przetwarzania oraz podstawy prawnej; określenie kategorii osób, których dane będą przetwarzane oraz termin usunięcia danych;

– zawarcie umowy przetwarzania danych – np. w sytuacji, kiedy bloger przekazuje dane czytelników lub subskrybentów firmie świadczącej usługi hostingowe;

– wdrożenie środków ochrony danych – czyli odpowiednie zabezpieczenie i zaszyfrowanie urządzeń, na których są przetwarzane dane, a także zainstalowanie odpowiedniego oprogramowania ochronnego;

– opublikowanie odpowiednich klauzul o przetwarzaniu danych osobowych – muszą być zawarte w miejscu zbierania danych.

Natomiast przygotowanie polityki prywatności nie jest obowiązkowe. Jeśli jednak bloger zechce ją opracować, to powinna ona zawierać m.in. informacje o plikach cookies czy o polityce bezpieczeństwa.

Należy tutaj zaznaczyć, że RODO dopiero weszło w życie i brak jest jeszcze jakichkolwiek opinii ze strony instytucji stosujących te przepisy – zwraca uwagę Magda Sławińska-Rzemek. – W doktrynie prawa pojawia się wiele, czasem sprzecznych ze sobą, poglądów i interpretacji. W Polsce nie zostały jeszcze uchwalone wszystkie akty prawne związane z RODO, a ich wejście w życie również będzie miało znaczący wpływ na sposób interpretacji tego rozporządzenia – podsumowuje ekspertka.

Źródło: inFakt

Komentarzy (0)

infakt logo

Tags: , , ,

Bitcoin a PCC – czy coś naprawdę się zmieni?

Dodany 13 kwietnia 2018 przez admin

Niedawna informacja Ministerstwa Finansów na temat skutków podatkowych obrotu kryptowalutami zelektryzowała fanów cyfrowego pieniądza. Wielu użytkowników obawia się, że –  zgodnie z najnowszym obwieszczeniem –  będzie musiało zapłacić bardzo wysokie podatki od czynności cywilnoprawnych za obrót Bitcoinem i innymi kryptowalutami. Ministerstwo wskazało również na nowe warunki rozliczania tychże w podatku dochodowym. Czy jednak rzeczywiście stanowisko MF coś w tym zakresie zmienia?

Bitcoin a PCC i podatek dochodowy

Aby dobrze naświetlić temat, należałoby cofnąć się do 2014 roku i decyzji dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie. Była to jedyna interpretacja dotycząca opodatkowania zakupu kryptowalut podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC) i wskazująca na taką konieczność. W dodatku wydana została w czasie, kiedy organy podatkowe skłaniały się raczej ku stanowisku, że sprzedaż Bitcoinów podlega 23% opodatkowaniu VAT.

Tę interpretację powtórzyło przed kilkoma dniami Ministerstwo Finansów. Podstawę opodatkowania w przypadku obrotu Bitcoina będzie stanowiła wartość rynkowa transakcji, a stawka PCC wyniesie 1% podstawy opodatkowania.

Ponadto MF odniosło się także do rozliczania przychodów z obrotu kryptowalutami i wskazało, że jest on generowany także w przypadku:

  • sprzedaży kryptowaluty (zamiany kryptowaluty na walutę tradycyjną, np. złotówki (PLN), euro (EUR), dolara amerykańskiego (USD);
  • zamiany kryptowaluty na inną kryptowalutę, na towar lub na usługę. Zamianę kryptowaluty należy traktować jako formę jej odpłatnego zbycia, analogicznie jak zamianę jakichkolwiek innych praw majątkowych, np. wierzytelności.

– Trudno jednoznacznie wskazać, czy Polska ma najbardziej opresyjne podejście do opodatkowania kryptowalut. Warto natomiast podkreślić, że są kraje, które dość preferencyjnie podchodzą do tego tematu. Warto tutaj wskazać chociażby Niemcy – gdzie, jeżeli ktoś zakupi kryptowaluty i sprzeda je dopiero po roku, jest zwolniony z opodatkowania – mówi Magda Sławińska-Rzemek, doradca podatkowy w firmie inFakt. – Ostatnio pojawiła się też informacja, że Białoruś zwalnia z opodatkowania obrót kryptowalutami do roku 2023. Ze względu na to, że w polskich ustawach podatkowych nie ma rozwiązań, które przystawałyby do tak innowacyjnych tematów jak obrót kryptowalutami, w temacie opodatkowania opieramy się przede wszystkim na interpretacjach. Jako takie, nie są one po pierwsze wiążące, a po drugie – jak widać w podejściu do tematu opodatkowania zamiany jednej kryptowaluty na drugą – organy podatkowe zmieniają swoje stanowiska nawet w obrębie jednego roku podatkowego.

Przy okazji należy podkreślić, że zakup kryptowalut traktowanych jako prawo majątkowe lub przedmiot prawa majątkowego będzie podlegał opodatkowaniu na terytorium Polski. Bez znaczenia będzie fakt, czy zakup odbył się na giełdzie z siedzibą w Polsce, czy w innym państwie.

Jak traktować stanowisko Ministerstwa?

Eksperci z firmy inFakt wskazują jednak, że informacja opublikowana przez MF nie jest wiążąca ani dla podatnika, ani dla organów podatkowych. – Informacja nie jest wiążąca i ani podatnicy, ani urzędy skarbowe nie mają obowiązku stosowania zawartych tam informacji w praktyce – wyjaśnia Magda Sławińska-Rzemek. – Informacja ma za to na celu pokazać, jak organy skarbowe będą prawdopodobnie interpretowały przepisy podatkowe dotyczące obrotu Bitcoinem i innymi kryptowalutami. Nie ma również gwarancji, że w przyszłości stanowisko MF nie zmieni się po raz kolejny.

Jak więc podatnicy powinni traktować informację Ministerstwa? – Na pewno warto mieć ją na uwadze – dodaje ekspert firmy inFakt. – Jednak w mojej opinii to stanowisko nie zmienia niczego, a zawarte w nim informacje pojawiały się już wcześniej w interpretacjach podatkowych. Podatnik, rozliczając obrót kryptowalutami, może zastosować się do wskazanej interpretacji, może również postąpić w sposób odmienny i nie rozliczać przychodu z wymiany jednej kryptowaluty na inną. Wówczas musi liczyć się z tym, że organ podatkowy zakwestionuje jego postępowanie. W najgorszym wypadku zapłaci wtedy zaległy podatek dochodowy z odsetkami za zwłokę.

Z drugiej strony podatnik może liczyć także na pomyślny obrót sprawy po skardze na decyzję organu podatkowego, sąd administracyjny zajmie stanowisko, że wymiana kryptowaluty na inną nie stanowi przychodu. Ponadto podatnicy, którzy uzyskują przychód z obrotu Bitcoinami na giełdzie, powinni wystąpić z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej w zakresie kursu kryptowalut, jaki należy zastosować przy obliczaniu przychodu, oraz na temat sposobu udokumentowania kosztów.

Źródło: inFakt

Komentarzy (0)

infakt logo

Tags: , ,

Ulga na start, działalność bez rejestracji – jakie zmiany w prawie czekają na przedsiębiorców?

Dodany 12 marca 2018 przez admin

Na przedsiębiorców w 2018 roku czekają liczne zmiany w prawie. Część z nich weszła już w życie, część zacznie obowiązywać niebawem. Wśród nich między innymi ulga na start po założeniu działalności gospodarczej oraz możliwość jej prowadzenia bez rejestracji, przewidziane w ustawie Prawa przedsiębiorców. Eksperci z firmy inFakt przybliżają, na czym będą polegać rozwiązania adresowane do nowych przedsiębiorców.

Ulga na start

Dotychczas przedsiębiorcy zakładający własną działalność mieli obowiązek opłacania składek ZUS. Dla wielu z nich obowiązywały preferencyjne stawki, tak zwany „mały ZUS”. Natomiast według nowych przepisów przedsiębiorcy zakładający działalność będą przez pierwsze sześć miesięcy zwolnieni z opłacania obowiązkowych składek.

Eksperci z inFakt, firmy oferującej nowoczesne rozwiązania księgowe, przypominają, że przedsiębiorcy muszą spełnić dwa warunki, aby skorzystać z ulgi na start.

  • Działalność zakładają po raz pierwszy, bądź ponownie po upływie 60 miesięcy od zamknięcia poprzedniej.
  • W ramach prowadzonej działalności nie wykonują dla swojego byłego pracodawcy tych samych czynności, jakie wykonywali dla niego na etacie przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej.

Ulgę na start warto mieć na uwadze, planując zakładanie działalności. – Nie będzie ona obowiązywała osób, które rozpoczną działalność przed wejściem ulgi w życie – zaznacza Magda Sławińska-Rzemek, doradca podatkowy w firmie inFakt. – Jeśli więc planujemy założenie własnego biznesu, warto się jeszcze przez chwilę wstrzymać, dzięki czemu możemy zyskać półroczne zwolnienie ze składek na rzecz ZUS.

Po upływie sześciu miesięcy, w trakcie których obowiązuje ulga, można zgłosić się do preferencyjnego ZUS-u. Dzięki temu przez kolejne 24 miesiące składki będą niższe. „Mały ZUS” w 2018 roku będzie wynosił 504,66 zł bez dobrowolnej składki chorobowej lub 520,10 zł z uwzględnieniem tej składki.

Jako ciekawostkę warto jeszcze podać, że skorzystanie z ulgi na start nie będzie obowiązkowe. Przedsiębiorca może zrezygnować z tego przywileju, dokonując odpowiedniego zgłoszenia do ubezpieczeń na formularzu ZUS ZUA.

Działalność bez rejestracji

Artykuł 5 ustawy Prawa przedsiębiorców mówi, że działalności gospodarczej nie stanowi działalność osoby fizycznej, jeśli przychód należny z tej działalności w żadnym miesiącu nie przekracza 50% kwoty wynagrodzenia minimalnego i jeśli ta osoba w ciągu minionych 60 miesięcy nie prowadziła działalności gospodarczej.

Takie rozwiązanie sprawia, że osoby wykonujące prace drobne lub dorywcze nie będą musiały rejestrować się w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej oraz opłacać składek ZUS pod warunkiem, że wartość przychodu miesięcznego nie przekroczy połowy minimalnego wynagrodzenia za pracę (w 2018 r. 1050 złotych).

Moim zdaniem wprowadzenie takiego rozwiązania może prowadzić do nadużyć – wskazuje Piotr Juszczyk, doradca podatkowy w inFakt. – Brak obowiązku rejestracji to ryzyko poszerzenia szarej strefy. Wysokość osiąganego przychodu będzie trudna do udowodnienia. Z całkowitą oceną należy jednak jeszcze zaczekać.

Warto pamiętać, że za prowadzenie działalności gospodarczej bez rejestracji obecnie grożą wysokie kary. Podatnik uchylający się od płacenia należnej daniny może zapłacić za to od 666,50 zł do nawet prawie 19 200 złotych.

Czego jeszcze spodziewać się w tym roku – możliwa blokada kont bankowych?

Rok 2018 obfituje w zmiany prawne, które będą mieć wpływ na działalność przedsiębiorców i księgowych. Poza obowiązkiem przesyłania danych z ewidencji zakupu i sprzedaży w formie Jednolitego Pliku Kontrolnego przez mikroprzedsiębiorców, w życie wejdzie też Split Payment, czyli mechanizm podzielonej płatności – podział kwoty VAT i kwoty netto za faktury na różne rachunki bankowe.

Ważną, ale jeszcze nie komentowaną szeroko zmianą, jest powstanie STIR, czyli Systemu Teleinformatycznego Izby Rozliczeniowej. Będzie ona zakładać wymianę danych między bankami a administracją skarbową i w razie identyfikacji rachunków zakładanych przez tzw. “słupy” – nawet blokadę kont bankowych podatnika.

Inne wprowadzone lub zapowiadane zmiany podatkowe obejmują: wyższe stawki VAT, e-składkę, e-zwolnienie, e-paragon, zmiany w zakresie zwolnień z kasy fiskalnej czy dodatkową opłatę przy zakupie reklamówek z tworzyw sztucznych.

Źródło: inFakt

Komentarzy (0)

infakt logo

Tags: , , ,

O czym należy pamiętać, wysyłając plik JPK_VAT

Dodany 22 lutego 2018 przez admin

Już ostatnie dni dzielą mikroprzedsiębiorców od wysłania pierwszego Jednolitego Pliku Kontrolnego. Obowiązek złożenia JPK za styczeń mija 26 lutego. Eksperci z firmy inFakt podpowiadają, jakich formalności należy dopełnić przy tej czynności oraz w jaki sposób odbywa się sama wysyłka pliku.

Co i do kiedy przedsiębiorca ma obowiązek przedstawić skarbówce?

Przypomnijmy: obowiązek składania Jednolitego Pliku Kontrolnego od 1 stycznia tego roku objął także mikroprzedsiębiorców. Od tej chwili wszyscy czynni podatnicy VAT są zobowiązani do składania miesięcznych raportów o nazwie JPK_VAT. Należy je przesyłać bez wezwania ze strony organu podatkowego do 25 dnia każdego miesiąca (w lutym – do 26) za miesiąc poprzedni. Według danych Ministerstwa Finansów JPK_VAT ma przed 26 lutego przesłać niemal 1,6 mln firm.

Dane zawarte w JPK_VAT to zbiór informacji o przeprowadzonych przez mikroprzedsiębiorcę transakcjach. Ułatwi to organowi podatkowemu przeprowadzanie kontroli i sprawdzanie poszczególnych operacji. W tym celu plik musi zawierać wszystkie konieczne dane: NIP i adres kontrahenta, a także numer źródłowy dokumentu.

Poza obowiązkowym plikiem JPK_VAT przedsiębiorcy będą także przesyłać do urzędu skarbowego, ale w tym wypadku na jego żądanie, dane pochodzące z: ksiąg rachunkowych (JPK_KR), wyciągów bankowych (JPK_WB), magazynu (JPK_MAG), faktur VAT (JPK_FA), ksiąg przychodów i rozchodów (JPK_PKPIR) i ewidencji przychodów (JPK_EWP).

Przedsiębiorcy obawiają się wysyłki

Wśród wielu obaw ze strony przedsiębiorców dotyczących składania JPK, znalazły się także liczne głosy na temat sposobu wysyłki pliku. Przedsiębiorcy przepytani przez inFakt, firmę oferującą nowoczesne rozwiązania księgowe, wskazywali na trudności związane np. z opatrzeniem dokumentu podpisem elektronicznym, mieli także obawy związane z funkcjonowaniem ePUaP.

Jak wysłać plik?

Okazuje się jednak, że Ministerstwo Finansów wprowadziło dodatkowe możliwości podpisywania JPK, wychodząc niejako naprzeciw obawom przedsiębiorców.

Przedsiębiorca decydując się na samodzielną wysyłkę pliku JPK może skorzystać z jednego spośród trzech poniższych sposobów:

– z użyciem bezpiecznego podpisu elektronicznego

– z użyciem profilu zaufanego (ePUaP)

– innym podpisem elektronicznym zapewniającym autentyczność

– Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Finansów JPK_VAT za styczeń można podpisać używając do autoryzacji innych danych niż profil zaufany lub podpis elektroniczny – wyjaśnia Magda Sławińska-Rzemek, doradca podatkowy z firmy inFakt, ekspert w zakresie JPK. – W tym wypadku będzie to zestaw informacji zawierający numer NIP lub PESEL, pierwsze imię i nazwisko, datę urodzenia oraz wysokość przychodu uzyskanego w roku podatkowym za rok podatkowy wcześniejszy o dwa lata niż rok przesłania księgi.

Co ważne, jeśli za ten rok podatkowy nie złożono żadnych zeznań i obliczeń, należy podać wartość „0”.

Dokładnie taki sam zestaw danych wykorzystują osoby prowadzące własną działalność podczas składania deklaracji VAT lub rozliczając roczny podatek dochodowy – dodaje ekspert.

Przedsiębiorcy korzystający z usług inFaktu mogą w wygodny sposób przesłać JPK podpisując plik przychodem za ubiegły rok podatkowy. Jak wspomniano, nie trzeba wówczas tworzyć profilu zaufanego, co znacznie ułatwi życie przedsiębiorcom.

 – Jest to rozwiązanie, które przyspiesza cały proces i pozwala na wygodne i bezpieczne przesłanie pliku – mówi Wiktor Sarota, CEO inFakt. – To szczególnie istotne, biorąc pod uwagę, jak bardzo wrażliwe dane są przesyłane w JPK.

 

Kto jeszcze może wysłać JPK?

Przedsiębiorcy nie mają jednak obowiązku samodzielnego wysyłania JPK_VAT. W ich imieniu mogą to zrobić także inne podmioty – w praktyce księgowi lub firmy obsługujący na co dzień przedsiębiorców. Warto przy tym zauważyć, że wielu z nich – także inFakt – nie podnosi opłat z tytułu przygotowania do wysyłki pliku JPK_VAT.

Przedsiębiorcy powinni pamiętać, że w tej sytuacji powinni zgłosić do właściwego organu podatkowego informację o osobie uprawnionej do składania w ich imieniu deklaracji za pomocą komunikacji elektronicznej.

Czy mając zawieszoną działalność należy składać JPK?

Wokół tego tematu narosły liczne kontrowersje, ostatecznie ucięte przez Ministerstwo Finansów. W wydanym przez nie komunikacie pojawiła się informacja, że Jeżeli podatnik – z uwagi na zawieszoną działalność gospodarczą – nie prowadzi zapisów w ewidencji VAT, nie ma obowiązku przesyłania JPK_VAT za okresy zawieszenia.

Trzeba jednak pamiętać, że jeśli przedsiębiorca zawiesił prowadzenie działalności w trakcie miesiąca, to nadal ma obowiązek prowadzenia ewidencji za ten właśnie miesiąc – w tym złożenia deklaracji VAT i przesłania pliku JPK_VAT. – Zwolnienie z obowiązku złożenia JPK_VAT dotyczy wyłącznie pełnych miesięcy, kiedy działalność była zawieszona – podkreśla Magda Sławińska-Rzemek.

Ponadto istnieje kilka wyjątków, kiedy pomimo zawieszenia działalności podatnik ma obowiązek składania JPK_VAT. Dzieje się tak w przypadku:

– osób dokonujących wewnątrzwspólnotowego nabywania towarów;

– tych, którzy importują usługi lub kupują towary, w zakresie których są podatnikami;

– okresów rozliczeniowych, za które podatnik jest zobowiązany rozliczyć podatek z tytułu wykonywania czynności podlegających opodatkowaniu, oraz za które jest zobowiązany skorygować naliczony wcześniej podatek.

W powyższych przypadkach, zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Finansów, należy złożyć deklarację VAT oraz przesłać plik JPK_VAT.

Źródło: inFakt

Komentarzy (0)

infakt logo

Tags: , ,

Jednolity Plik Kontrolny oczami księgowych

Dodany 25 stycznia 2018 przez admin

Obowiązek składania Jednolitego Pliku Kontrolnego to nie tylko nowe wyzwanie dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, ale także dla obsługujących ich księgowych. Według badania przeprowadzonego przez inFakt ich postawy wobec JPK są mocno spolaryzowane: 44% ankietowanych księgowych ocenia ten obowiązek zdecydowanie pozytywnie, a 35% – zdecydowanie źle.

Warto podkreślić, że księgowi są nastawieni do obowiązkowego składania JPK o wiele lepiej niż ankietowani przez inFakt przedsiębiorcy. Wśród księgowych jest też bardzo niewiele osób, które do tej pory nie miały styczności z tym tematem.

JAKIE KORZYŚCI WE WPROWADZENIU JPK WIDZĄ KSIĘGOWI?

Księgowi przepytani przez inFakt, firmę oferującą nowoczesne rozwiązania księgowe, którzy oceniali JPK zdecydowanie pozytywnie, najczęściej postrzegają nowy obowiązek jako „przydatne narzędzie do przeprowadzenia kontroli”. Wielu księgowych postrzega JPK jako narzędzie, które skłoni ich klientów do większej regularności w dostarczaniu im faktur.

“Rozumiem cel wprowadzenia JPK i doceniam założenia polepszenia komunikacji między podatnikiem a skarbówką, a także uszczelnienie systemu podatkowego.”

“Wysyłam już pliki dla dwóch firm, nie jest to uciążliwe  i jeśli ma to pomóc gospodarce, to jestem za.”

“Uważam, że jest to bardzo dobre narzędzie mające zapewnić prawidłowość w zakresie rozliczania podatku VAT oraz utrudnić procesy wyłudzania tego podatku.”

“JPK to przede wszystkim duże ułatwienie dla organów podatkowych. Szybsze, sprawniejsze kontrolowanie i wyłapywanie błędów. Dla księgowych i działów IT to co prawda więcej pracy, ale również można tu dostrzec korzyści. Kontrole powinny być mniej uciążliwe.”

„JPK JEST W PORZĄDKU, ALE…”

Spośród przebadanych przez inFakt księgowych 8% wskazało, że JPK to dobre rozwiązanie, ale jednak ma związane z nim pewne obawy, głównie z tempem wprowadzonych zmian. Stwierdzają też, że będzie to trudny obowiązek, ale pozwoli na obniżenie liczby kontroli w firmach. Podobnie 8% badanych ocenia nowe obowiązki neutralnie lub nie ma jeszcze o nich zdania:

“Dobre rozwiązanie, ale wprowadzone na szybko bez odpowiedniego przygotowania i uściślenia przepisów.”

Z kolei dla 5% badanych JPK to po prostu kolejny obowiązek, z którym nie ma co dyskutować – skoro jest, należy się z niego wywiązywać.

CZEGO OBAWIAJĄ SIĘ KSIĘGOWI?

Wśród księgowych, którzy oceniają obowiązek JPK zdecydowanie negatywnie, pojawiają się podobne głosy, jak wśród przedsiębiorców. Księgowi widzą JPK przede wszystkim jako dodatkowy obowiązek, który dotknie przede wszystkim ich samych. Podkreślają również, że ich zdaniem JPK nie jest potrzebne dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą:

“Dla firm rozliczających się kwartalnie jest to zły pomysł, ponieważ są przyzwyczajone do przynoszenia faktur do biura rachunkowego z opóźnieniem.”

“Myślę, że w przypadku małych firm jest to niepotrzebne. Dodatkowy obowiązek dla firm, które same prowadzą księgowość a korzystały tylko z porad biur.”

“Jest uciążliwy zwłaszcza dla działalności jednoosobowej, dla której księgowość prowadzą właściciele.”

Księgowi zwracają także uwagę na kwestie związane z kontrolą państwa i obawiają się inwigilacji, mają również wątpliwości, czy Urzędy Skarbowe są odpowiednio przygotowane do całej procedury. Podobnie jak przedsiębiorcy wyrażają obawy związane z procedurą wysyłki pliku.

Niepokój księgowych budzi też poziom przygotowania ich klientów do obowiązku JPK. Według nich mogą się tutaj pojawić pewne problemy związane z terminowością w dostarczaniu dokumentacji:

„Mikroprzedsiębiorca przeważnie sam opiekuje się swoimi dokumentami i nie ma czasu na systematyczne archiwizowanie i przekazywanie do księgowości na bieżąco.” 

“Obawiam się braku rzetelności ze strony klientów w dostarczanych danych ich odbiorców oraz dostawców, co może blokować prawidłowe i sprawne funkcjonowanie systemu JPK.“

Komentarz eksperta. Magda Sławińska-Rzemek, doradca podatkowy inFakt

Księgowi podchodzą do JPK ze sporym dystansem, są przyzwyczajeni do zmian podatkowych i coraz to nowych obowiązków sprawozdawczych nakładanych na podatników. W czasie konsultacji oraz spotkań z księgowymi najczęstsze ich obawy dotyczyły tego, jak przekonać klientów rozliczających się kwartalnie, aby przekazywali dokumenty co miesiąc oraz to, jak wiele będzie innych obowiązków związanych z JPK np. udzielania wyjaśnień w razie wątpliwości po stronie organu podatkowego, czy też składanie korekty JPK.

Źródło: inFakt

Komentarzy (0)

infakt logo

Tags:

Sześć spraw, o których powinien pamiętać każdy przedsiębiorca i księgowy przed końcem roku

Dodany 20 grudnia 2017 przez admin

Koniec roku to szczególnie gorący czas dla przedsiębiorców oraz księgowych. Eksperci z firmy inFakt przedstawiają praktyczny przewodnik po tematach, o których koniecznie w tym czasie należy pamiętać.

Wyższe koszty = niższy podatek

Koniec roku to ostatni dzwonek na zakupy, dzięki którym podatek do zapłaty w tym roku będzie niższy. Warto więc pomyśleć jeszcze w grudniu o tym, czy na potrzeby prowadzonej działalności nie potrzebujemy towarów lub środków trwałych, możemy też opłacić z góry abonament za usługi na kilka miesięcy. –  Jednym z pomysłów może być również wzięcie samochodu w leasing z powiększoną pierwszą wpłatą własną – podpowiada Magda Sławińska-Rzemek, doradca podatkowy w inFakt, firmie oferującej nowoczesne rozwiązania księgowe. – Podstawę opodatkowania można także obniżyć, wpłacając darowiznę na cele charytatywne, organizacje pożytku publicznego bądź na cele kultu religijnego.

Jeśli z kolei przedsiębiorca planuje zakup środków trwałych o wartości od 3,5 do 10 tysięcy złotych – lepiej, aby poczekał z tym do 1 stycznia z uwagi na wchodzące niedługo w życie nowe regulacje prawne.

Korzyści ze złożenia PIT-a rocznego do 20 stycznia

Składając rozliczenie podatkowe za rok 2017 do 20 stycznia i płacąc do tego czasu należny podatek, nie będzie trzeba płacić zaliczki na grudzień. Termin 20 stycznia to data ostatecznego, terminowego uregulowania zaliczki na podatek dochodowy za grudzień lub IV kwartał roku poprzedniego. Stąd też osoby, które do tego dnia złożą zeznanie roczne, nie wpłacają tej zaliczki, tylko kwotę podatku (jeśli wystąpi) wyliczoną w składanym zeznaniu rocznym.

W przypadku złożenia zeznania rocznego po 20 stycznia, zaliczkę trzeba uregulować na konto urzędu skarbowego, a kwestia podatku będzie regulowana odrębnie. Jeśli podatnik w zeznaniu rocznym wykaże kwotę podatku do zwrotu, to urząd zobowiązany jest przekazać te środki w terminie  3 miesięcy od dnia złożenia zeznania rocznego w urzędzie skarbowym.

Dobry moment na zmianę formy opodatkowania

Raz w roku, do 20 stycznia, można zmienić formę opodatkowania. Pod koniec roku warto więc sprawdzić, czy osiągane dochody nie sprawiają, że można pomyśleć nad zmianą formy opodatkowania, np. podatkiem liniowym, jeśli dochód w skali roku przekroczy 85 528 złotych.

W celu dokonania zmiany należy zawiadomić w formie pisemnej właściwego naczelnika urzędu skarbowego o wyborze innej formy opodatkowania. Naczelnik urzędu skarbowego musi od podatnika otrzymać pismo z informacją o zmianie. Ta czynność daje pewność podatnikowi, że US wie o zmianie.

Spis z natury obowiązkowy na koniec roku

Spis z natury jest obowiązkiem każdego podatnika na koniec każdego roku podatkowego. Sporządzenie go jest konieczne także w przypadku, kiedy spis z natury jest zerowy lub gdy przedsiębiorca zawiesił działalność gospodarczą. Dobrą wiadomością jest natomiast to, że nie ma już tego obowiązku na 1 stycznia kolejnego roku podatkowego, jeśli sporządziło się go za poprzedni.

W spisie z natury należy wykazać towary handlowe, materiały, odpady itp. Muszą być w nim uwzględnione także te towary, które znajdują się fizycznie z jakichś przyczyn u kontrahenta. Jeśli z kolei przedsiębiorca przechowuje towary kontrahenta, musi wskazać, do kogo one należą, ale ich nie wycenia. Wpis w książce przychodów i rozchodów powinien znaleźć się pod datą 31 grudnia.

Roczna korekta VAT konieczna przy sprzedaży mieszanej

Przedsiębiorca, który w ramach swojej działalności prowadzi sprzedaż mieszaną, czyli świadczy usługi zarówno zwolnione, jak i opodatkowane VAT-em i odlicza go wg wskaźnika proporcji, powinien pamiętać o korekcie VAT na koniec roku.

Korektę należy dokonać w deklaracji VAT, składanej za pierwszy okres rozliczeniowy roku następnego po roku podatkowym, za który sporządzamy korektę.

Główne zmiany przepisów na 2018

Najważniejsze zmiany, które wejdą w życie w 2018 roku to obowiązek składania Jednolitego Pliku Kontrolnego oraz split payment – czyli mechanizm podzielonej płatności w przypadku VAT (najprawdopodobniej od lipca 2018 roku).

Planowaną zmianą, która już teraz budzi spore zainteresowanie, jest reforma dotycząca funkcjonowania kas fiskalnych. Mają one być połączone z nowo utworzonym Centralnym Repozytorium Kas za pośrednictwem internetu oraz przesyłać do niego informacje zgodne ze strukturą JPK. W praktyce oznacza to wymianę kas fiskalnych na takie, które spełniają nowe wymogi Ministerstwa Finansów.

Źródło: inFakt

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY