Archiwum wg Tagów | "2019"

infakt logo

Tags: , , ,

Nowe przepisy o kasach fiskalnych – jakie zmiany czekają na przedsiębiorców?

Dodany 21 czerwca 2019 przez admin

Od 1 maja 2019 obowiązują nowe przepisy w zakresie kas fiskalnych. Urządzenia z elektronicznym oraz papierowym zapisem kopii będą stopniowo wycofywane z rynku na rzecz nowego typu kas online. Pochodzące z nich dane będą spływać bezpośrednio do Centralnego Repozytorium Kas. Jaki jest dokładny harmonogram procesu wprowadzenia nowoczesnych kas oraz proponowane rozwiązania w tym zakresie?

Kasy online

Nowe kasy online mają zastąpić stopniowo kasy starego typu z elektronicznym oraz papierowym zapisem kopii. W odróżnieniu od nich będą miały wbudowaną funkcjonalność, która umożliwi zautomatyzowany i bezpośredni przesył danych z kasy rejestrującej do centralnego systemu informatycznego. W Centralnym Repozytorium Kas prowadzonym przez Szefa Krajowej Administracji Skarbowej gromadzone będą dane o sprzedaży oraz zdarzeniach zapisywanych w pamięciach kas rejestrujących. Na ich podstawie dokonywana będzie analiza oraz kontrola rozliczeń przedsiębiorców, szczególnie w zakresie nieprawidłowości w podatku VAT.

Co istotne, kasy online zapewnią kupującemu możliwość otrzymania paragonu fiskalnego w formie papierowej. Zniesiony dla użytkowników kas online został obowiązek wydruku raportów fiskalnych dobowych, jednak nadal będą wystawiać raporty fiskalne okresowe, w tym miesięczne, w wersji papierowej.

Połączenie z Centralnym Repozytorium Kas

Przepisy dotyczące kas online uwzględniają sytuacje, gdy użytkownik kasy ma problem z brakiem zasięgu sieci komórkowych lub dostępem do operatorów świadczących usługi w zakresie zapewnienia dostępu do sieci telekomunikacyjnej. Gdy z przyczyn niezależnych od podatnika nie jest możliwe czasowo zapewnienie połączenia z Centralnym Repozytorium Kas, jest on zobowiązany prowadzić ewidencję i zapewnić połączenie niezwłocznie po ustaniu tych przyczyn. W sytuacji, gdy połączenie nie jest możliwe w sposób trwały, użytkownik kasy ma obowiązek prowadzić ewidencję sprzedaży oraz, za zgodą właściwego[1] naczelnika urzędu skarbowego, zapewnić to połączenie w ustalonych z nim odstępach czasowych.

Harmonogram zmian

Ministerstwo Finansów podkreśla, że wycofywanie z rynku kas rejestrujących, które nie spełniają wymogów dla kas online, będzie procesem ewolucyjnym. W pierwszej kolejności do 31 sierpnia 2019 roku zlikwidowane zostaną kasy z papierowym zapisem kopii. Nie będzie także możliwości wymiany do tego czasu pamięci kasy fiskalnej.

Kasy z elektronicznym zapisem kopii zostaną ostatecznie wycofane do 31 grudnia 2022 roku. Wyjątkiem będą podatnicy prowadzący działalność w branżach szczególnie narażonych na nieprawidłowości w zakresie ewidencjonowania sprzedaży, którzy zostaną objęci bezwzględnym obowiązkiem wymiany kas już wcześniej. Zmiana na kasy online dotyczy sprzedaży usług i towarów w następujących branżach uznanych za wrażliwe:

  • od 1 stycznia 2020 – sprzedaż benzyny silnikowej, oleju napędowego, gazu przeznaczonego do napędu silników spalinowych; świadczenie usług naprawy pojazdów silnikowych oraz motorowerów (w tym naprawy opon, ich zakładania, bieżnikowania i regenerowania), oraz w zakresie wymiany opon lub kół dla pojazdów silnikowych oraz motorowerów;
  • od 1 lipca 2020 – świadczenie usług związanych z wyżywieniem wyłącznie świadczonych przez stacjonarne placówki gastronomiczne, w tym również sezonowo, oraz usług w zakresie krótkotrwałego zakwaterowania; sprzedaż węgla, brykietu i podobnych paliw stałych wytwarzanych z węgla, węgla brunatnego, koksu i półkoksu przeznaczonych do celów opałowych;
  • od 1 stycznia 2021 – świadczenie usług fryzjerskich, kosmetycznych i kosmetologicznych, budowlanych, w zakresie opieki medycznej świadczonej przez lekarzy i lekarzy dentystów, prawniczych, związanych z działalnością obiektów służących poprawie kondycji fizycznej (wyłącznie w zakresie wstępu).

Wynajem kas online

Nowym rozwiązaniem jest możliwość używania kas online na podstawie umowy najmu, dzierżawy, leasingu lub umów o podobnym charakterze. Wynajmowaniu mogą podlegać jedynie kasy online posiadające ważne potwierdzenie Prezesa Głównego Urzędu Miar o tym, że kasy zapewniają m.in. połączenie i przesyłanie danych do Centralnego Repozytorium Kas.

Ulga na zakup kasy online

Wysokość ulgi na kasę nie ulega zmianie – jest to 90% ceny zakupu (bez VAT) i nie więcej niż 700 zł. Ulga przysługuje, gdy zakup kasy online nastąpi nie później niż w terminie 6 miesięcy od dnia rozpoczęcia prowadzenia ewidencji sprzedaży. Dzień rozpoczęcia prowadzenia ewidencji sprzedaży został określony w przepisach i jest to 1 stycznia 2020, 1 lipca 2020 lub 1 stycznia 2021 w zależności od branży, w której działa podatnik.

Ulga na zakup kasy przysługuje także podatnikom, który dobrowolnie rozpoczną prowadzenie ewidencji sprzedaży przy zastosowaniu kas online i dotychczas nie stosowali kas rejestrujących (zarówno online jak i z papierowym czy elektronicznym zapisem kopii).

Nowe obowiązki dla podatnika

Przepisy wykonawcze wprowadzają nowy obowiązek dla podatnika polegający na zapoznaniu osoby prowadzącej u niego ewidencję sprzedaży na kasie fiskalnej z informacją o zasadach ewidencji obejmującą podstawowe zasady prowadzenia ewidencji i wystawiania paragonu fiskalnego oraz skutki ich nieprzestrzegania.

Osoba prowadząca ewidencję składa podatnikowi – przed rozpoczęciem jej prowadzenia – oświadczenie zgodnie z określonym przepisami wzorem. Natomiast osoby, które rozpoczęły prowadzenie ewidencji sprzedaży przed 1 maja 2019, zobowiązane były do złożenia stosownych oświadczeń do 31 maja 2019.

Na podatników prowadzących ewidencję sprzedaży przy użyciu kas rejestrujących został nałożony także obowiązek przypisania oznaczeń literowych od „A” do „G” do stawek podatku lub zwolnienia od podatku, przypisanych do nazw towarów i usług. Dotychczasowe oznaczenie należy dostosować do nowych przepisów rozporządzenia w sprawie kas rejestrujących w terminie do 31 lipca 2019.

[1] Przy jednoosobowej działalności – właściwy ze względu na miejsce zamieszkania, w przypadku spółek – ze względu na siedzibę.

Marta Serafin, doradca podatkowy w firmie inFakt

Komentarzy (0)

ser logo

Tags: , , ,

Najważniejsze trendy w ECM na 2019

Dodany 03 marca 2019 przez admin

W 2020 roku na świecie będzie 45 zetabajtów danych, jak podają eksperci Cloud Technologies, dlatego wydatki firm na ich przetwarzanie drastycznie rosną[1]. Szacuje się, że wielkość rynku ECM wzrośnie z 31,66 mld USD w 2017 r. do 67,14 mld USD do 2022 r., przy średniej rocznej stopie wzrostu na poziomie 16,2%[2].

Zalewający nas potop danych – zarówno ustrukturyzowanych, jak i nieustrukturyzowanych – jest obecnie nieunikniony, dlatego podstawą efektywnie działających firm jest wykorzystanie zintegrowanych systemów do zarządzania treścią, aby sprawnie funkcjonować na co dzień, koncentrując się na kluczowych obszarach działania przedsiębiorstwa. Z pomocą przychodzą coraz lepiej przygotowane do tego nowoczesne systemy ECM, takie jak Doxis4, wyposażone w najnowsze rozwiązania technologiczne. Jakie trendy dominują w 2019 roku i jak zmienia się branża ECM? Firma SER GROUP, jeden z liderów rynku, przygotowała prognozę na najbliższe miesiące.

Zastosowanie AI do automatycznej klasyfikacji treści

Jednym z najważniejszych trendów w 2019 roku jest zastosowanie w ECM sztucznej inteligencji. Nie jest to jedynie odległa wizja, ale rozwiązanie, które już teraz skutecznie wdrażane jest w przedsiębiorstwach i przenosi ECM na wyższy poziom. Według PwC 53% polskich prezesów wskazuje sztuczną inteligencję jako priorytet inwestycyjny w perspektywie najbliższych 3 lat. Jakie są tego powody? Zastosowanie AI nie tylko usprawnia pracę firmy, ale również pozwala wygenerować spore oszczędności. Dzięki zaawansowanym algorytmom sztuczna inteligencja jest w stanie zastąpić człowieka w zadaniach związanych z przetwarzaniem dużych ilości danych. Ma to ogromne znaczenie zwłaszcza, jeśli chodzi o dane nieustrukturyzowane, czyli dark data, które stanowią ok. 90% wszystkich treści w Internecie. Mogą to być zdjęcia, wideo, prezentacje, notatki czy cała korespondencja e-mail prowadzona z klientami, dostawcami, partnerami biznesowymi.

Możliwość uczenia maszynowego pozwala „nauczyć” sztuczną inteligencję automatycznego klasyfikowania treści. Wyobraźmy sobie dużą firmę, która posiada skrzynkę mailową do obsługi klientów. Opcja rozpoznawania treści po kontekście (określone słowa, wyrażenia, format dokumentu) pozwala je posortować, zorganizować i przekazywać do odpowiedniej osoby, skracając czas reakcji na wiadomość nadawcy. Ponadto sztuczna inteligencja potrafi nie tylko przetwarzać dane, ale też podejmować coraz bardziej złożone decyzje. Odpowiednio zaprogramowana może wydobyć wartość z nieustrukturyzowanych danych i odpowiednio je wykorzystać do celów biznesowych. Ponadto jest w stanie wykryć poufne informacje, np. pozwalające na zidentyfikowanie osób, oraz je zabezpieczyć. Rozwiązanie klasy ECM może być uzupełnione tego typu mechaniką poprzez integrację z wyspecjalizowanymi narzędziami biometrycznymi.

Federacja usług zarządzania treścią (Federated Content Services)

Przewrotem Kopernikańskim na rynku ECM jest przejście z myślenia o tworzeniu jednego, pełnego zbioru danych przedsiębiorstwa, do wykorzystania narzędzia, które umożliwia przeszukanie już istniejących, ale rozproszonych zasobów – federacji treści. Takie nowatorskie podejście pozwala zrezygnować z budowania od początku jednego czasochłonnego i kosztownego systemu, którego wdrożenie może okazać się skomplikowanym przedsięwzięciem, wymagającym ponownych wysiłków związanych z absorbcją nowego rozwiązania przez pracowników. Obecnie za pomocą jednej wyszukiwarki federacyjnej systemy ECM pozwalają odnaleźć treści znajdujące się w różnych źródłach. Nie trzeba więc migrować dokumentów do nowego miejsca, co stanowi dla firmy dużą oszczędność i nie wymaga przeorganizowania całej dotychczasowej pracy.

Takie podejście ma kluczowe znaczenie w kontekście digital workspace, czyli tworzenia cyfrowej przestrzeni roboczej i dostępu do informacji czy dokumentów niezbędnych do wykonywania codziennej pracy z dowolnego miejsca. Pracownicy, niezależnie od tego, gdzie się aktualnie znajdują, powinni mieć równy dostęp do danych. System ECM pozwala zarządzać tożsamością federacyjną i – ze wsparciem poprzez integrację z systemami uwierzytelniania – ułatwia autoryzowany i kontrolowany dostęp do treści. Dostęp do poszczególnych danych może być przypisany do poszczególnych osób, zwłaszcza jeśli chodzi o dane wrażliwe, co pozwala je chronić.

[1] https://biznes.newseria.pl/news/na-swiecie-w-2020-roku,p1905167266

[2] https://www.marketsandmarkets.com/PressReleases/enterprise-content-management.asp

Autor: Marcin Somla, Dyrektor SER GROUP Polska

Komentarzy (0)

Coders Lab logo

Tags: , ,

6 trendów, które w 2019 roku zmienią branżę IT

Dodany 06 stycznia 2019 przez admin

Wyobraź sobie, że z komputerowym asystentem, sprzedającym bilety lotnicze, gawędzisz jak ze starym przyjacielem, który w lot łapie twoje czarne poczucie humoru. Na ręku masz zegarek, dzięki któremu zarządzasz poszczególnymi etapami produkcji w fabryce po drugiej stronie świata, a nad zawiłymi procesami dyskretnie czuwają wszechwiedzące algorytmy kwantowe. Wraz z ekspertami z największej polskiej szkoły IT Coders Lab wybraliśmy 6 gorących, najbardziej obiecujących technologicznych trendów, o których będzie głośno w 2019 roku. Gotowi?

1. Rozwój NLP. Czas pogadać z komputerem

Każdy z nas miał prawdopodobnie okazję do internetowej pogawędki z Anną Kowalską lub innym chatbotem, dochodząc w jej trakcie do wniosku, że wirtualni konsultanci długo jeszcze nie pozbawią pracy prawdziwych ludzi z działu obsługi klienta. Chatboty są coraz bardziej zaawansowane, a NLP (ang. natural language processing), czyli przetwarzanie języka naturalnego, to obszerna dyscyplina nie ograniczająca się do programowania, ale bazująca na osiągnięciach językoznawstwa, Big Data i sztucznej inteligencji. Głównym zadaniem NLP jest jak najwierniejsze przełożenie pełnego wieloznaczności ludzkiego języka, którym posługujemy się każdego dnia, na taki który jest w pełni zrozumiany przez komputery. I na odwrót.

W roku 2019 zapowiada się prawdziwa rewolucja w tej dziedzinie. W grudniu Facebook udostępnił swój framework PyText, który od teraz działa na zasadzie open-source’owej. Wciąż jednak istnieją zagadnienia, które trudno komputerom wytłumaczyć – takie jak ironia albo akcentowanie. Łatwo wyobrazić sobie sfrustrowanego klienta linii lotniczych, telekomu lub firmy kurierskiej, który po bezskutecznej konwersacji na czacie pyta wreszcie wirtualnego konsultanta: – Nie uważacie, że to jest wasz problem? A ten, na podstawie milionów suchych danych i braku ludzkiej empatii odpowiada, mając skądinąd rację: – Nie. To Twój problem.

2. UX i UI produktu coraz ważniejsze

Bardzo mało jest na rynku takich aplikacji czy stron internetowych, które jako jedyne oferują daną usługę. Wybieramy te, z których korzysta się intuicyjnie i przyjemnie. Firmy dbające o doświadczenia użytkownika (UX) osiągają sukces, bo precyzyjnie definiują oczekiwania klientów i tworzą funkcjonalne rozwiązania. – Dobry UX-owiec potrafi wywołać szczery uśmiech na twarzy ludzi korzystających z paczkomatu, biletomatu czy aplikacji taxi. A wszystko dzięki stylowi komunikacji, avatarowi czy wspieraniu wspólnych wartości – mówi Jarosław Rzepecki, specjalista UX w szkole IT Coders Lab, i przywołuje przykłady sukcesów z lokalnego podwórka: Paczuchę od InPost czy Serce i Rozum autorstwa Orange.

Kim jest UX designer?

Jak zapowiadają się UX-owe trendy w 2019 roku? Skupmy się na mobile’u, bo ten będzie bardziej znaczący, niż duże ekrany (na nich kontynuowane będą trendy z poprzedniego roku):

  • Nawigacja 2.0: doświadczyli jej już użytkownicy Twittera, wkrótce zobaczymy ją pewnie w Google Maps i innych aplikacjach. Menu trafi na dół aplikacji (Bottom Sheets) dostosowując się do zasięgu kciuka, którym będziemy mogli je rozwinąć (Swipe Up gestures).
  • Lokalizacja: dane, gdzie znajduje się użytkownik, będą wykorzystywane w sposób znacznie bardziej zaawansowany, niż pokazywanie najbliższej restauracji. Inteligentne systemy pokażą treści w odpowiednim języku, dostosowane do lokalnego świata (kolory, treść, metafory) i w sposób odpowiadający na lokalne potrzeby.
  • VUI (ang. Voice User Interface): spodziewajmy się rozwoju systemów odczytujących i coraz lepiej interpretujących mowę użytkownika.

3. AR tak, VR jeszcze nie

Mimo dobrej prasy i passy wirtualna rzeczywistość wciąż czeka na swój najlepszy czas. Na razie oprócz gamingu i wyspecjalizowanych usług nie znajduje jeszcze szerokiego zastosowania w biznesie, marketingu, a nawet rozrywce. Za to ten rok przebojem zdobędzie jej młodsza siostra, czyli rzeczywistość rozszerzona – AR (ang. augmented reality). Póki co największe marki częściej eksperymentowały właśnie z AR niż z VR: Timberland pozwalał wirtualnie przymierzyć ubrania, L’Oreal i Sephora pokazywały twarz potencjalnych klientek z nałożonym make-upem, IKEA prezentowała w czasie rzeczywistym, przez ruch smartfona,  mieszkanie umeblowane jej produktami.

4. Masz je na sobie. Wearables kolejną falą komputeryzacji

Według New York Times’a, twórcy smartfonów zdają sobie sprawę, że pierwszy szczyt ich możliwości został już osiągnięty. Po pierwsze, rynek bardzo się nasycił, a po drugie rośnie świadomość negatywnych konsekwencji społecznych jakie niesie za sobą uzależnienie od smartfonów. Wyjściem z sytuacji może być rozwój wearable devices. To przenośne urządzenia, podłączone do sieci, które możesz mieć “na sobie”, reagujące na mowę, gesty, ograniczające bezpośredni kontakt z ekranem smartfona: np. bezprzewodowe słuchawki AirPods, zegarki Wear OS od Google, opaski, rejestratory czy last but not least Apple Watch. Coraz więcej z tych urządzeń potrafi nawet trafnie monitorować stan zdrowia: wykrywa zaburzenia rytmu serca (97% dokładności), bezdech senny (90%), nadciśnienie (82%) i cukrzycę (85%), ma też funkcję EKG. – Healthcare Technology, często powiązane z takimi noszonymi urządzeniami, to kolejny trend, któremu należy bacznie się przyglądać. Poza globalnymi technologicznymi graczami wierzy w niego i rozwija nasz lokalny technologiczny gigant: firma Comarch oraz wiele małych innowacyjnych startupów specjalizujących się właśnie w Healthcare. Ze względu na wciąż doskonaloną jeszcze technologię oraz niedopasowane do końca prawodawstwo, ten trend rozwinie się w pełni po 2019 roku – twierdzi Romek Lubczyński z Coders Lab.

5. Standard 5G. Nadchodzi era internetu rzeczy

Odpowiedzią ną na nieustannie rosnący popyt na wysoko wydajne łącza internetowe jest wdrażany już standard sieci komórkowej 5G. Dziś potrzeba ta jest generowana w szczególności przez usługi strumieniowania wideo, w niedalekiej przyszłości ma jednak przede wszystkim sprostać rosnącemu ekosystemowi urządzeń internetu rzeczy (IoT), często operujących w trudno dostępnych miejscach. Sieć 5G będzie w stanie obsłużyć bardzo dużą liczbę urządzeń za pośrednictwem jednego nadajnika przy bardzo niskich opóźnieniach i znikomej interferencji. Nowy standard jest długo wyczekiwanym rozwiązaniem dla orędowników internetu rzeczy, który pozwoli zbudować zupełnie nowy rynek rozwiązań, produktów i usług dla użytkowników indywidualnych oraz dla firm i przemysłu.

6. Programowanie kwantowe. Komputery automatyzują procesy

– Prawdziwy przełom wciąż przed nami i liczę na to, że najbliższy rok przyniesie dobre wieści. Mam na myśli stworzenie super komputera kwantowego – mówi Marcin Tchórzewski, CEO szkoły IT Coders Lab. Podstawową jednostką informacji takiego komputera jest  kubit, czyli bit kwantowy nieograniczony – jak klasyczny bit – zapisem do wartości 0 lub 1. Może on jednocześnie przybierać obie wartości, co radykalnie zmniejszy czas obliczeń z dni do sekund. W tej chwili ok. 100 korporacji na świecie pracuje nad prototypami algorytmów kwantowych. Są to podmioty z branży motoryzacyjnej (Volkswagen, Ford, Daimler, Toyota), chemicznej (Dow Chemicals), finansowej (Barclays, JP Morgan), czy telekomunikacyjnej (British Telecom). Ostra rywalizacja o rozwiązania i patenty w tej branży znakomicie rokuje na rynku pracy. – Specjaliści od uczenia maszynowego są jednymi z najbardziej pożądanych. Wynika to przede wszystkim z ogromnego potencjału na automatyzację wielu procesów, jaki korporacje upatrują w tejże technologii. Już dziś rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji pozwalają na usprawnienie wielu prac takich jak ocena kredytowa czy analiza tekstu. W niektórych branżach cenione mogą być także nieco bardziej zaawansowane umiejętności, takie jak programowanie kwantowe i kwantowe uczenie maszynowe. To dlatego, że stopień złożoności problemów w  branżach takich jak chemia, energetyka czy transport wymaga zastosowania nowej generacji maszyn – mówi Witold Kowalczyk z polskiej firmy Bohr Technology Inc., która tworzy algorytmy i oprogramowanie dla komputerów kwantowych.

Źródło: Coders Lab

Komentarzy (0)

konica minolta logo

Tags: , , , , ,

Trendy technologiczne 2019: sztuczna inteligencja, robotyzacja i postępująca rewolucja cyfrowa

Dodany 30 grudnia 2018 przez admin

Rok 2019 przyniesie dynamiczny rozwój technologicznych trendów zauważalnych już od pewnego czasu. Kluczową rolę odegra sztuczna inteligencja, która w coraz większym stopniu wkracza w codzienną działalność firm i konsumentów. Na rynek pracy wpłynie robotyzacja i rozwój urządzeń z zakresu Internetu rzeczy (ang. Internet of Things, IoT). Znaczenia nabierze także przechodzenie organizacji na tzw. model miękki, czyli zawieranie umów subskrypcyjnych (przykładowo na usługi chmurowe) zamiast inwestycji w sprzęt czy serwery.


Sztuczna inteligencja wsparciem pracowników

W nadchodzącym roku powszechnie wykorzystywane będą algorytmy uczące się schematów ludzkich zachowań, takie jak asystenci systemów komputerowych, środowisk czy aplikacji. Ułatwią codzienną pracę m.in. wyszukując, sortując i filtrując dane odpowiednio do danego stanowiska i potrzeb. Gdy otrzymamy maila z propozycją spotkania, asystent podpowie dogodny termin, zaproponuje uczestników oraz przygotuje potrzebne materiały. Rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję staną się więc dodatkowym pracownikiem. Pozwolą oszczędzić nawet 40% naszego czasu pracy[1], poświęcanego zwykle na szukanie informacji w mailach, na dyskach czy w archiwach.

 

Nowa definicja rynku pracy

Coraz szybszy będzie rozwój i upowszechnianie się robotyzacji procesów biznesowych (ang. robotic process automation, RPA), czyli programów komputerowych naśladujących powtarzalne czynności, które nie wymagają subiektywnej oceny człowieka. Roboty (zwane też botami) będą na przykład generowały raporty, przepisywały dane z jednego miejsca w drugie, wystawiały faktury i wysyłały je klientom. U niektórych budzi to obawy o miejsca pracy, jednak firmy decydujące się na robotyzację kierują się zazwyczaj koniecznością redukcji wykonywanych zadań, a nie pracowników. Wyręczając nas ze żmudnych obowiązków, boty umożliwią wykorzystanie czasu i energii do bardziej twórczej pracy. Rozwinie się więc rynek specjalistów, a nawet całkiem nowe zawody.

Internet rzeczy również w przemyśle

Szacuje się, że na całym świecie do 2025 roku liczba urządzeń podłączonych do sieci wyniesie ponad 55 miliardów[2]. IoT to jednak nie tylko laptopy, telefony, telewizory czy pralki. Urządzenia z zakresu Internetu rzeczy będą coraz szerzej wkraczały do przemysłu, umożliwiając monitorowanie i automatyzację procesów, a w efekcie m.in. obniżenie kosztów działalności i rozwój firm. Przykłady już widzimy – Rolls-Royce z pomocą IIoT (ang. Industrial Internet of Things, czyli Przemysłowy Internet Rzeczy) nadzoruje pracę swoich silników odrzutowych i wykorzystuje te dane do optymalizowania torów lotu, poziomu spalania czy procesu konserwacji. Redukcja zużycia paliwa o 1% pozwoliła wygenerować przy tym roczne oszczędności rzędu 250 tys. dolarów na samolot[3]

Postępująca rewolucja cyfrowa

W 2019 roku wyraźnie odczujemy także dalsze upowszechnianie się cyfryzacji, która zmienia społeczeństwa i gospodarkę w skali porównywalnej do rewolucji sprzed 200 lat. Pracodawcy coraz częściej są oceniani z perspektywy mobilności i elastyczności, dlatego będą wdrażali koncepcję miejsc pracy przyszłości (ang. Workplace of the Future). Nie dotyczy to tylko aranżacji czy wyposażenia biura, ale też wykorzystywanych technologii. Kluczowe znaczenie ma tu odchodzenie od papieru w kierunku cyfrowych platform takich jak systemy ECM[4] czy pakiet Office 365, które umożliwiają pracę w dowolnym miejscu, czasie i na każdym urządzeniu. Aby utrzymać konkurencyjność i pozyskiwać wykwalifikowanych specjalistów, organizacje postawią na jakość i usługi typu all-in-one – zbierające wszystkie technologie, systemy i programy w jednym miejscu.

Subskrypcje zamiast inwestycji

Wśród trendów technologicznych wyraźnie zaznacza się również przechodzenie firm na rozwiązania chmurowe. Model subskrypcyjny, w którym ponosi się jedynie bieżące koszty działalności i eksploatacji, będzie wypierał model dużych inwestycji w infrastrukturę i konieczności ponoszenia kosztów licencji czy utrzymywania serwerów. To zjawisko szczególnie korzystne dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, które będą mogły korzystać z niedostępnych dotąd profesjonalnych procesów biznesowych, na bieżąco dopasowując je do swoich potrzeb.

[1] https://www.konicaminolta.fi/fileadmin/content/fi/infograafi/KonicaMinolta_Infographic_FACTS_FIGURES_ECM.pdf

[2] Według raportu badawczego Business Insider Global IoT Executive Survey, 2018

[3] Źródło: https://www.forbes.com/sites/louiscolumbus/2018/03/18/where-iot-can-deliver-the-most-value-in-2018/#e792ebf42fa6

[4] ang. Enterprise Content Management, czyli systemy umożliwiające inteligentną klasyfikację, archiwizację oraz przetwarzanie danych i dokumentów papierowych do formy cyfrowej.

Autor: Mateusz Macierzyński, menedżer ds. systemów ITS w firmie Konica Minolta

Komentarzy (0)

fortinet logo

Tags: , , ,

Co nas czeka w cyberbezpieczeństwie w 2019 roku? Prognozy ekspertów Fortinet

Dodany 08 grudnia 2018 przez admin

Firma Fortinet przedstawia prognozy dotyczące cyberzagrożeń na rok 2019. Według przewidywań analityków z laboratorium FortiGuard Labs organizacje powinny być gotowe na coraz bardziej zaawansowane cyberataki oparte na automatyzacji i sztucznej inteligencji.  

Cyberprzestępcza ekonomika

Wiele organizacji cyberprzestępczych przygotowuje ataki nie tylko pod kątem ich efektywności, lecz również kosztów związanych z ich tworzeniem, modyfikowaniem i wdrażaniem. Obecnie profesjonalni hakerzy do wynajęcia tworzą za opłatą eksploity na zamówienie. Nawet takie nowości, jak szkodliwe oprogramowanie typu ransomware oferowane jako usługa (ang. Ransomware-as-a-Service), wymagają zaangażowania inżynierów, którzy zajmują się tworzeniem i testowaniem eksploitów.

Sztuczna inteligencja na ratunek

Warto pamiętać, że na powodzenie ataków mają wpływ technologie, procesy i ludzie. Biorąc to pod uwagę, niektóre przedsiębiorstwa wdrażają rozwiązania z zakresu uczenia maszynowego i automatyzacji. – Nowe strategie obrony wpłyną na działalność cyberprzestępców, którzy zmienią dotychczasowe metody ataków i przyspieszą opracowywanie kolejnych – mówi Jolanta Malak, regionalna dyrektor Fortinet w Polsce. – Spodziewamy się, że środowiska cyberprzestępcze zaczną stosować innowacyjne sposoby, do których będzie musiała się dostosować cała branża cyberbezpieczeństwa. Planując strategie obronne, warto zastosować funkcje automatyzacji i sztucznej inteligencji, które skrócą czas upływający między włamaniem do sieci a zastosowaniem odpowiednich środków. To lepsze rozwiązanie niż angażowanie się w nieustający „wyścig zbrojeń”.

Według ekspertów Fortinet nowe działania, które cyberprzestępcy będą podejmować w 2019 roku, to: 

  • Fuzzing sztucznej inteligencji (ang. Artificial Intelligence Fuzzing, AIF) i wykorzystywanie luk w zabezpieczeniach

Fuzzing to zaawansowana technika, która jest stosowana w środowiskach laboratoryjnych. Korzystają z niej specjaliści ds. badania zagrożeń w celu wykrywania luk w zabezpieczeniach sprzętu i oprogramowania. Tymczasem hakerzy zaczynają wykorzystywać uczenie maszynowe do tworzenia programów automatycznego fuzzingu. Pozwoli im to szybciej wykrywać nowe luki w zabezpieczeniach oraz zwiększyć liczbę ataków typu zero-day wymierzonych w różne programy i platformy.

Tworzenie eksploitów zero-day (nazywanych także eksploitami dnia zerowego) zawsze było dość kosztowne, głównie ze względu na nakłady pracy i umiejętności potrzebne do wykrywania luk. Wykorzystanie sztucznej inteligencji może sprawić, że eksploity tego typu staną się powszechne. Gdy cyberprzestępcy zaczną stosować technologię wykrywania luk w formie usługi, przedsiębiorstwa będą musiały zmienić swoje podejście do bezpieczeństwa. Nie będą w stanie przewidzieć, gdzie pojawią się ataki zero-day, ani skutecznie się przed nimi bronić. W dodatku udostępnianie eksploitów dnia zerowego w formie usług może radykalnie wpłynąć na rodzaje i koszty innych produktów oferowanych w ukrytej sieci (tzw. dark web).

  • Rój jako usługa (ang. Swarm-as-a-Service)

Cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję opartą na rojach, czyli zbiorach kontrolowanych urządzeń używanych do przeprowadzenia cyberataku. W związku z tym trzeba się przygotować na ataki opartych na nich botnetów, czyli tzw. hivenetów. Roje można także dzielić na mniejsze części, które mają wykonać odpowiednie zadania. Aby chronić się przed nimi, przedsiębiorstwa będą potrzebować nowych, bardziej zaawansowanych zabezpieczeń. Z kolei zakup roju przez przestępcę jest bardzo prosty – wystarczy wybrać produkt z listy.

  • „Zatrucie” procesu uczenia maszynowego

Uczenie maszynowe to jedna z najbardziej obiecujących technologii, którą można wykorzystać w celach ochronnych. Systemy i urządzenia zabezpieczające można wytrenować, aby samodzielnie porównywały zachowania z wartościami bazowymi. Mogą również przeprowadzać analizy w celu wykrywania zaawansowanych zagrożeń lub śledzić urządzenia i instalować na nich poprawki. Niestety, proces uczenia maszynowego są w stanie wykorzystać również cyberprzestępcy. Atakując go, mogą wytrenować urządzenia lub systemy tak, aby nie wdrażały poprawek lub aktualizacji na określonych urządzeniach, ignorowały niektóre aplikacje lub zachowania, bądź nie rejestrowały określonych typów ruchu w sieci.

Jak się chronić?

Aby zapobiegać nowym rodzajom zagrożeń, należy systematycznie podnosić poprzeczkę cyberprzestępcom. Każda z przedstawionych poniżej metod obrony zmusi ich do zmiany taktyki i konieczności modyfikowania ataków. W konsekwencji, aby osiągnąć ten sam rezultat, będą musieli ponosić coraz wyższe koszty, przez co ataki będą stawały się coraz mniej opłacalne.

  • Wprowadzanie cyberprzestępców w błąd. W strategie bezpieczeństwa można włączyć techniki manipulacji, przesyłając do sieci fałszywe informacje. Zmusi to hakerów do ciągłej weryfikacji, czy obserwowane przez nich zasoby sieciowe są prawdziwe. Każdy atak na fałszywe zasoby sieciowe może zostać natychmiast wykryty przez organizację i zablokowany poprzez automatyczne uruchomienie odpowiednich narzędzi. Cyberprzestępcy będą więc musieli zachować wyjątkową ostrożność nawet podczas wykonywania podstawowych czynności, takich jak sprawdzanie sieci.
  • Otwarta współpraca pomiędzy firmami, organizacjami wyspecjalizowanymi w badaniu cyberzagrożeń, związkami branżowymi, producentami zabezpieczeń i organami ścigania znacznie przyspieszy wykrywanie nowych zagrożeń i taktyk stosowanych przez hakerów. – Nie można ograniczać się do reagowania na ataki. Warto przeprowadzać analizy behawioralne i udostępniać je w czasie rzeczywistym za pośrednictwem kanałów informacyjnych w środowisku otwartej współpracy. Wówczas można przewidywać działanie szkodliwego oprogramowania i uniemożliwiać cyberprzestępcom wielokrotne stosowanie tych samych ataków – podsumowuje Robert Dąbrowski, szef zespołu inżynierów Fortinet w Polsce.

Źródło: Fortinet

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING