Archiwum | Styczeń, 2019

brainshare logo

Tags: , , , ,

SaldeoSMART zmienia właściciela. Norweska Grupa Visma po raz pierwszy kupuje polski produkt

Dodany 17 stycznia 2019 przez admin

Krakowski BrainSHARE IT, producent SaldeoSMART, wiodącego systemu w chmurze dla biur rachunkowych i działów księgowych w małych i średnich przedsiębiorstwach, został przejęty przez norweską grupę Visma. Dzięki akwizycji Visma poszerza swój zasięg geograficzny i umacnia się na pozycji północnoeuropejskiego lidera w zakresie cloudowych rozwiązań księgowych, a SaldeoSMART zyskuje silnego partnera o międzynarodowym zasięgu.

Przejęcie wpisuje się w strategię firmy Visma polegającą na dostarczaniu najlepszych rozwiązań dla księgowych i MŚP w Europie Północnej. SaldeoSMART to skuteczne i łatwo dostępne narzędzie oparte na technologii przetwarzania w chmurze dla biur rachunkowych i przedsiębiorstw posiadających własne działy księgowości. System umożliwia bezpieczną digitalizację dokumentów i automatyzację procesów biznesowych. SaldeoSMART oferuje następujące moduły: odczytywanie dokumentów techniką OCR, przepływ dokumentów, panel pracownika i wystawianie faktur.

SaldeoSMART podniesie wpływ firmy Visma na poprawę skutecznej działalności biur rachunkowych w Europie Północnej. Cieszymy się z wejścia na polski rynek, a w ciągu kolejnych dziesięciu lat spodziewamy się zyskać w nim znaczący udział. Włączenie SaldeoSMART do grupy Visma podniesie jej wartość i stworzy nowe możliwości dla obecnych i nowych klientów – mówi Steffen Torp, dyrektor Sektora Visma Software SMB.

Dzięki temu przejęciu Visma rozszerza zasięg swojej działalności w Polsce. Do tej pory skupiała się na sprzedaży i wsparciu dla rozwiązań międzynarodowych, dziś rozpoczyna budowę polskiej linii produktów. Visma podniesie też wartość SaldeoSMART, którego klienci będą mogli skorzystać teraz z dodatkowych, atrakcyjnych produktów.

Od lat stabilnie się rozwijamy i osiągamy bardzo dobre wyniki. Naszą wizją jest upraszczanie procesów księgowych i przenoszenie ich do chmury. Dzielimy ją z Vismą, co sprawia, że firma ta jest dla nas doskonałym partnerem, który zapewni SaldeoSMART dalszy rozwój – mówi Krzysztof Wojtas, prezes zarządu BrainSHARE IT.

SaldeoSMART wszedł na polski rynek w 2010 roku. Od tej pory program systematycznie ewoluował, dostosowując się do zmian w prawie i potrzeb użytkowników. Dziś jest liderem na rynku polskim w zakresie odczytywania dokumentów. Korzysta z niego ponad 55000 firm.

– W nowym inwestorze zyskujemy stabilnego partnera, którego zaplecze merytoryczne i finansowe stanie się naszym atutem w rozmowach z dużymi firmami i pozwoli nam na intensyfikację naszych działań w Polsce i tym samym powiększenie portfolio naszych klientów – dodaje Krzysztof Wojtas.

SaldeoSMART skutecznie rozwija bazę swoich klientów za pomocą szerokiej sieci dystrybucji przez partnerów. Już 1500 biur rachunkowych obsługuje 55000 spółek, korzystając z tego rozwiązania w chmurze. Będąc częścią Grupy Visma, SaldeoSMART pozostanie niezależnym podmiotem i marką skupiającą się na doskonaleniu produktu i obsłudze klienta.

– SaldeoSMART to pierwszy polski produkt, w który zainwestowała Visma. To dla nas duże wyróżnienie – podsumowuje Krzysztof Wojtas.

Źródło: BrainSHARE IT

Komentarzy (0)

konica minolta logo

Tags: ,

Wypadki, kradzieże i awarie to miliardowe straty dla firm – ograniczyć je mogą inteligentne systemy wideo

Dodany 11 stycznia 2019 przez admin

W latach 20152017 w co trzeciej firmie doszło do wypadku w pracy[1]. W pierwszym półroczu 2018 roku zarejestrowano ich w Polsce ponad 37 tys.[2], a szacunkowy koszt takich incydentów oraz chorób zawodowych to już co najmniej 476 mld euro rocznie w Unii Europejskiej[3] i 3,94% światowego PKB[4]. Aby poprawić bezpieczeństwo pracowników, towarów i budynków, firmy zaczynają wdrażać systemy wideo działające w oparciu o sztuczną inteligencję.

Wysoka cena nieuwagi

Badania pokazują, że pracodawcy czują się odpowiedzialni za swoją kadrę – 76% polskich przedsiębiorców zdaje sobie sprawę z tego, że ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo w zakładzie. Są przy tym świadomi kosztów, z jakimi wiążą się wypadki w pracy – 87% jest zdania, że inwestycje w BHP przynoszą wymierne korzyści ekonomiczne[5].

Wypadki w miejscu pracy często wynikają z niedostatecznej koncentracji pracowników, nieznajomości zagrożeń, zbyt dużego tempa wykonywanych zadań czy braku doświadczenia. Niebezpieczeństwo stanowią również niespodziewane awarie instalacji i sprzętu oraz pożary. Wtedy nie wystarczy ostrożność kadry – potrzebny jest kompleksowy, automatyczny nadzór nad urządzeniami oraz wykrytymi zdarzeniami – wskazuje Piotr Bettin, menedżer ds. rozwoju biznesu inteligentnych systemów wideo w firmie Konica Minolta.

 

Inteligentna prewencja i reakcja

Jak pokazują dane PIP, wypadkom najczęściej ulegają pracownicy zakładów przetwórstwa przemysłowego (39%), budowlanych (23%), handlowych (9%), transportowych i magazynów (5%)[6]. Ochronę kadry, zwłaszcza w procesach produkcyjnych, może wspierać sztuczna inteligencja wykorzystywana do analizowania rejestrowanego materiału wideo w czasie rzeczywistym i alarmowania o niebezpiecznych sytuacjach. Inteligentne systemy wideo automatycznie zliczają ludzi czy przedmioty, a także wykrywają ruchdźwięk czy zaprószenie ognia. Monitorując temperaturę maszyn, powiadamiają obsługę, np. gdy urządzenia się przegrzeją.

 

– Inteligentne kamery termograficzne mogą wykrywać i kontrolować newralgiczne miejsca, powiadamiając o możliwym zagrożeniu pożarowym. Wykorzystują do tego m.in. technologię mapowania ciepła oraz system wykrywania dymu z dużych odległości tłumaczy Bettin.

 

Bezpieczeństwo i efektywność w praktyce

Z inteligentnych systemów wideo korzystają międzynarodowe firmy takie jak Bolloré Logistics, przez której centrum logistyczno-transportowe w Auckland przechodzi ponad 2 tys. ładunków dziennie. Wdrożenie sieciowych kamer Konica Minolta pozwoliło firmie na szybsze wykrywanie zdarzeń i reagowanie na nie w wielu miejscach systemu tranzytowego – w taborze, na stacjach, rampach czy w magazynach. Zintegrowanie monitoringu z awaryjnym systemem telefonicznym i systemem wykrywania dymu oraz ognia umożliwiają zapewnianie bezpieczeństwa pracowników, towarów i magazynu. Dzięki swobodnemu dostępowi do precyzyjnych nagrań firma może także redukować koszty związane z procesami reklamacyjnymi w niezawinionych sytuacjach.

 
Pracownicy, którzy analizują materiały wideo na kilku ekranach jednocześnie, nie są w stanie wyłapać wszystkich incydentów. Tymczasem inteligentne kamery rejestrują nawet niewidoczny dla ludzkiego oka ruch osób i przedmiotów. Jest to możliwe nawet w całkowitej ciemności, przez dym, mgłę czy smog. Zaletą kamer jest również to, że nie można ich oślepić reflektorami czy lampami. Wielowarstwowy system analizy danych w czasie rzeczywistym umożliwia przewidywanie ryzykownych sytuacji jeszcze zanim do nich dojdzie i badanie w kilka sekund tego, co człowiekowi zajęłoby wiele godzin podsumowuje Piotr Bettin.

[1] http://bezpieczniwpracy.pl/wp-content/uploads/2017/12/Raport-Bezpiecze%C5%84stwo-pracy-w-Polsce-2017_KBwP.pdf

[2] http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/warunki-pracy-wypadki-przy-pracy/wypadki-przy-pracy-w-pierwszym-polroczu-2018-roku-dane-wstepne-,3,32.html

[3] Koszt wypadków przy pracy i chorób zawodowych, źródło: „An International Comparison of the Cost of Work-related Accidents and Illnesses”, https://osha.europa.eu/en/tools-and-publications/publications/international-comparison-cost-work-related-accidents-and/view

[4] http://www.ilo.org/global/topics/safety-and-health-at-work/lang–en/index.htm

[5] http://bezpieczniwpracy.pl/wp-content/uploads/2017/12/Raport-Bezpiecze%C5%84stwo-pracy-w-Polsce-2017_KBwP.pdf

[6] https://www.pip.gov.pl/pl/f/v/192642/Sprawozdanie%20z%20dzialalnosci%20PIP%20w%202017.pdf#page=13

Źródło Konica Minolta

Komentarzy (0)

mcafee logo

Tags: ,

480 nowych zagrożeń na minutę i 20% więcej naruszeń danych w sektorze finansowym. McAfee Labs podsumowuje III kwartał 2018

Dodany 06 stycznia 2019 przez admin

Wzrost liczby próbek złośliwego oprogramowania atakującego IoT w III kwartale 2018 roku o 72%, coraz więcej incydentów w sektorze finansowym, a także superkomputer do „kopania” kryptowaluty stworzony przez cyberprzestępców z tysięcy pojedynczych urządzeń Internetu Rzeczy. To fakty, jakie ujawnia najnowszy raport McAfee Labs Threats Report: December 2018.

– Obserwujemy, że cyberprzestępcy wciąż atakują, wykorzystując zarówno nowe, jak i stare luki, a rozwój ich podziemia radykalnie zwiększa skuteczność tych działań – mówi Arkadiusz Krawczyk, Country Manager w McAfee Poland. – Tak długo, jak ludzie i firmy będą płacić okupy, a względnie proste ataki, np. kampanie phishingowe, będą przynosić efekty, przestępcy z nich nie zrezygnują. Aby im przeciwdziałać, stale monitorujemy to środowisko. Podsłuchujemy tajne fora i staramy się wyprzedzać niebezpieczne ruchy.

O czym rozmawiają cyberprzestępcy?

W III kwartale 2018 roku cyberprzestępcy działali głównie na trzech popularnych czarnych rynkach: Dream Market, Wall Street Market i Olympus Market. Aby nie wpaść jednak w ręce organów ścigania i budować zaufanie bezpośrednio u klientów, niektórzy zmienili strategię i zaczęli sprzedawać swoje towary w stworzonych przez siebie specjalistycznych sklepach. Dało to nowe możliwości projektantom stron WWW, którzy pod te potrzeby budują ukryte platformy handlowe.

Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że zagrożenia cybernetyczne, przed którymi dzisiaj stajemy, zaczęły się również od rozmów na tajnych forach, a dopiero później przerodziły się w produkty i usługi dostępne na czarnorynkowych bazarach – tłumaczy John Fokker, szef cyberprzestępczej dochodzeniówki w McAfee.

O czym na forach hakerskich w III kwartale dyskutowali cyberprzestępcy i jakie wnioski można wyciągnąć z tych rozmów?

• Skuteczne naruszenia podsycają ataki na dane i ataki naśladowcze

– Dane uwierzytelniające: Ze względu na ostatnie duże i udane naruszenia dane użytkowników są nadal popularnym celem. Cyberprzestępców szczególnie interesuje hakowanie kont e-mail – głównie dlatego, że dostęp do nich służy również do odzyskania danych uwierzytelniających do innych usług online.

Złośliwe oprogramowanie na platformach e-handlowych: Coraz popularniejszym celem ataków są platformy płatnicze na dużych witrynach e-handlowych, coraz rzadziej są to pojedyncze systemy sprzedaży.

• Wciąż popularne metody infiltracji i ataku

– Powszechne podatności i luki (Common Vulnerabilities and Exposures, CVE): Specjaliści McAfee natrafili na liczne wzmianki o CVE w rozmowach dotyczących zestawów narzędziowych RIG, Grandsoft i Fallout, a także ransomware typu GandCrab. Popularność tych tematów podkreśla znaczenie, jakie ma dla organizacji na całym świecie zarządzanie lukami i podatnościami.

– Protokół pulpitu zdalnego (Remote Desktop Protocol, RDP): Sklepy oferujące loginy do systemów komputerowych na całym świecie, od urządzeń domowych po medyczne, włącznie z systemami rządowymi, nadal cieszyły się popularnością w III kwartale. Takie sklepy to miejsca, gdzie zaopatrują się cyberprzestępcy próbujący dokonać oszustwa, sprzedając dostęp RDP, a także numery ubezpieczenia społecznego, dane bankowe czy dostęp do kont internetowych.

– Ransomware jako usługa (Ransomware-as-a-Service, RaaS): Ransomware wciąż jest na topie! Świadczy o tym wzrost ataków tego typu o 45% w ciągu ostatnich czterech kwartałów oraz silne zainteresowanie na cyberprzestępczych forach usługami RaaS i malwarem GandCrab.

Zagrożenia w III kw. 2018 r.

„Kopanie” kryptowalut i Internet rzeczy (IoT). Cyberprzestępcy wykorzystują coraz częściej to, że duża liczba urządzeń IoT ma słabe zabezpieczenia. Tworzą z tysięcy pojedynczych urządzeń superkomputer do zdobywania wirtualnych pieniędzy. Nowe próbki złośliwego oprogramowania atakującego urządzenia IoT wzrosły o 72% (a o 203% w ostatnich czterech kwartałach). Liczba nowych próbek złośliwego oprogramowania do „kopania” kryptowalut skoczyła w III kwartale o prawie 55%, a ciągu ostatnich czterech kwartałów aż o 4467%.

Wirusy bezplikowe. Nowe złośliwe programy wykorzystujące JavaScript zanotowały wzrost o 45%, a w przypadku PowerShell mamy do czynienia ze wzrostem na poziomie 24%.

Incydenty bezpieczeństwa. McAfee Labs naliczył 215 publicznie ujawnionych incydentów, co stanowi spadek o 12% w porównaniu z II kwartałem 2018 roku. 44% wszystkich publicznie ujawnionych incydentów miało miejsce w Amerykach, 17% w Europie i 13% w regionie Azja-Pacyfik.

Sektory na celowniku. Liczba ujawnionych incydentów w instytucjach finansowych wzrosła o 20%, a specjaliści McAfee zarejestrowali więcej kampanii spamowych wykorzystujących nietypowe pliki w celu uniknięcia podstawowych zabezpieczeń poczty e-mail. Ujawnione incydenty w sektorze medycznym utrzymały się na tym samym poziomie, w sektorach publicznym i edukacji zanotowano spadki – odpowiednio o 2% i o 14%.

Wektory ataków. Wśród ujawnionych wektorów ataków prym wiodły złośliwe programy, a na kolejnych pozycjach uplasowały się: przechwytywanie kont, wycieki, nieuprawniony dostęp i luki w zabezpieczeniach.

Złośliwe oprogramowanie mobilne. Liczba nowych próbek w tej kategorii spadła o 24%. Pomimo trendu malejącego pojawiły się dość nietypowe zagrożenia mobilne, np. fałszywa aplikacja pozwalająca oszukiwać w grze Fortnite i fałszywa aplikacja randkowa. Biorąc na cel członków Sił Obronnych Izraela, ta druga aplikacja uzyskała dostęp do lokalizacji urządzeń, listy kontaktów i kamer oraz umożliwiała podsłuchiwanie rozmów telefonicznych.

Złośliwe oprogramowanie w systemie Mac OS. Liczba nowych próbek złośliwego oprogramowania w Mac OS wzrosła o 9%. Całkowita liczba próbek w tym obszarze wzrosła o 51% w ciągu ostatnich czterech kwartałów.

Makrowirusy. Liczba nowych makrowirusów wzrosła o 32%, a w przeciągu ostatnich czterech kwartałów o 24%.

Kampanie spamowe. 53% ruchu botnetów spamowych w III kwartale napędzał Gamut, generujący m.in. szantaże typu „sextortion”, żądające okupu pod groźbą ujawnienia przeglądanych przez ofiarę witryn o charakterze seksualnym.

Źródło: McAfee

Komentarzy (0)

Coders Lab logo

Tags: , ,

6 trendów, które w 2019 roku zmienią branżę IT

Dodany 06 stycznia 2019 przez admin

Wyobraź sobie, że z komputerowym asystentem, sprzedającym bilety lotnicze, gawędzisz jak ze starym przyjacielem, który w lot łapie twoje czarne poczucie humoru. Na ręku masz zegarek, dzięki któremu zarządzasz poszczególnymi etapami produkcji w fabryce po drugiej stronie świata, a nad zawiłymi procesami dyskretnie czuwają wszechwiedzące algorytmy kwantowe. Wraz z ekspertami z największej polskiej szkoły IT Coders Lab wybraliśmy 6 gorących, najbardziej obiecujących technologicznych trendów, o których będzie głośno w 2019 roku. Gotowi?

1. Rozwój NLP. Czas pogadać z komputerem

Każdy z nas miał prawdopodobnie okazję do internetowej pogawędki z Anną Kowalską lub innym chatbotem, dochodząc w jej trakcie do wniosku, że wirtualni konsultanci długo jeszcze nie pozbawią pracy prawdziwych ludzi z działu obsługi klienta. Chatboty są coraz bardziej zaawansowane, a NLP (ang. natural language processing), czyli przetwarzanie języka naturalnego, to obszerna dyscyplina nie ograniczająca się do programowania, ale bazująca na osiągnięciach językoznawstwa, Big Data i sztucznej inteligencji. Głównym zadaniem NLP jest jak najwierniejsze przełożenie pełnego wieloznaczności ludzkiego języka, którym posługujemy się każdego dnia, na taki który jest w pełni zrozumiany przez komputery. I na odwrót.

W roku 2019 zapowiada się prawdziwa rewolucja w tej dziedzinie. W grudniu Facebook udostępnił swój framework PyText, który od teraz działa na zasadzie open-source’owej. Wciąż jednak istnieją zagadnienia, które trudno komputerom wytłumaczyć – takie jak ironia albo akcentowanie. Łatwo wyobrazić sobie sfrustrowanego klienta linii lotniczych, telekomu lub firmy kurierskiej, który po bezskutecznej konwersacji na czacie pyta wreszcie wirtualnego konsultanta: – Nie uważacie, że to jest wasz problem? A ten, na podstawie milionów suchych danych i braku ludzkiej empatii odpowiada, mając skądinąd rację: – Nie. To Twój problem.

2. UX i UI produktu coraz ważniejsze

Bardzo mało jest na rynku takich aplikacji czy stron internetowych, które jako jedyne oferują daną usługę. Wybieramy te, z których korzysta się intuicyjnie i przyjemnie. Firmy dbające o doświadczenia użytkownika (UX) osiągają sukces, bo precyzyjnie definiują oczekiwania klientów i tworzą funkcjonalne rozwiązania. – Dobry UX-owiec potrafi wywołać szczery uśmiech na twarzy ludzi korzystających z paczkomatu, biletomatu czy aplikacji taxi. A wszystko dzięki stylowi komunikacji, avatarowi czy wspieraniu wspólnych wartości – mówi Jarosław Rzepecki, specjalista UX w szkole IT Coders Lab, i przywołuje przykłady sukcesów z lokalnego podwórka: Paczuchę od InPost czy Serce i Rozum autorstwa Orange.

Kim jest UX designer?

Jak zapowiadają się UX-owe trendy w 2019 roku? Skupmy się na mobile’u, bo ten będzie bardziej znaczący, niż duże ekrany (na nich kontynuowane będą trendy z poprzedniego roku):

  • Nawigacja 2.0: doświadczyli jej już użytkownicy Twittera, wkrótce zobaczymy ją pewnie w Google Maps i innych aplikacjach. Menu trafi na dół aplikacji (Bottom Sheets) dostosowując się do zasięgu kciuka, którym będziemy mogli je rozwinąć (Swipe Up gestures).
  • Lokalizacja: dane, gdzie znajduje się użytkownik, będą wykorzystywane w sposób znacznie bardziej zaawansowany, niż pokazywanie najbliższej restauracji. Inteligentne systemy pokażą treści w odpowiednim języku, dostosowane do lokalnego świata (kolory, treść, metafory) i w sposób odpowiadający na lokalne potrzeby.
  • VUI (ang. Voice User Interface): spodziewajmy się rozwoju systemów odczytujących i coraz lepiej interpretujących mowę użytkownika.

3. AR tak, VR jeszcze nie

Mimo dobrej prasy i passy wirtualna rzeczywistość wciąż czeka na swój najlepszy czas. Na razie oprócz gamingu i wyspecjalizowanych usług nie znajduje jeszcze szerokiego zastosowania w biznesie, marketingu, a nawet rozrywce. Za to ten rok przebojem zdobędzie jej młodsza siostra, czyli rzeczywistość rozszerzona – AR (ang. augmented reality). Póki co największe marki częściej eksperymentowały właśnie z AR niż z VR: Timberland pozwalał wirtualnie przymierzyć ubrania, L’Oreal i Sephora pokazywały twarz potencjalnych klientek z nałożonym make-upem, IKEA prezentowała w czasie rzeczywistym, przez ruch smartfona,  mieszkanie umeblowane jej produktami.

4. Masz je na sobie. Wearables kolejną falą komputeryzacji

Według New York Times’a, twórcy smartfonów zdają sobie sprawę, że pierwszy szczyt ich możliwości został już osiągnięty. Po pierwsze, rynek bardzo się nasycił, a po drugie rośnie świadomość negatywnych konsekwencji społecznych jakie niesie za sobą uzależnienie od smartfonów. Wyjściem z sytuacji może być rozwój wearable devices. To przenośne urządzenia, podłączone do sieci, które możesz mieć “na sobie”, reagujące na mowę, gesty, ograniczające bezpośredni kontakt z ekranem smartfona: np. bezprzewodowe słuchawki AirPods, zegarki Wear OS od Google, opaski, rejestratory czy last but not least Apple Watch. Coraz więcej z tych urządzeń potrafi nawet trafnie monitorować stan zdrowia: wykrywa zaburzenia rytmu serca (97% dokładności), bezdech senny (90%), nadciśnienie (82%) i cukrzycę (85%), ma też funkcję EKG. – Healthcare Technology, często powiązane z takimi noszonymi urządzeniami, to kolejny trend, któremu należy bacznie się przyglądać. Poza globalnymi technologicznymi graczami wierzy w niego i rozwija nasz lokalny technologiczny gigant: firma Comarch oraz wiele małych innowacyjnych startupów specjalizujących się właśnie w Healthcare. Ze względu na wciąż doskonaloną jeszcze technologię oraz niedopasowane do końca prawodawstwo, ten trend rozwinie się w pełni po 2019 roku – twierdzi Romek Lubczyński z Coders Lab.

5. Standard 5G. Nadchodzi era internetu rzeczy

Odpowiedzią ną na nieustannie rosnący popyt na wysoko wydajne łącza internetowe jest wdrażany już standard sieci komórkowej 5G. Dziś potrzeba ta jest generowana w szczególności przez usługi strumieniowania wideo, w niedalekiej przyszłości ma jednak przede wszystkim sprostać rosnącemu ekosystemowi urządzeń internetu rzeczy (IoT), często operujących w trudno dostępnych miejscach. Sieć 5G będzie w stanie obsłużyć bardzo dużą liczbę urządzeń za pośrednictwem jednego nadajnika przy bardzo niskich opóźnieniach i znikomej interferencji. Nowy standard jest długo wyczekiwanym rozwiązaniem dla orędowników internetu rzeczy, który pozwoli zbudować zupełnie nowy rynek rozwiązań, produktów i usług dla użytkowników indywidualnych oraz dla firm i przemysłu.

6. Programowanie kwantowe. Komputery automatyzują procesy

– Prawdziwy przełom wciąż przed nami i liczę na to, że najbliższy rok przyniesie dobre wieści. Mam na myśli stworzenie super komputera kwantowego – mówi Marcin Tchórzewski, CEO szkoły IT Coders Lab. Podstawową jednostką informacji takiego komputera jest  kubit, czyli bit kwantowy nieograniczony – jak klasyczny bit – zapisem do wartości 0 lub 1. Może on jednocześnie przybierać obie wartości, co radykalnie zmniejszy czas obliczeń z dni do sekund. W tej chwili ok. 100 korporacji na świecie pracuje nad prototypami algorytmów kwantowych. Są to podmioty z branży motoryzacyjnej (Volkswagen, Ford, Daimler, Toyota), chemicznej (Dow Chemicals), finansowej (Barclays, JP Morgan), czy telekomunikacyjnej (British Telecom). Ostra rywalizacja o rozwiązania i patenty w tej branży znakomicie rokuje na rynku pracy. – Specjaliści od uczenia maszynowego są jednymi z najbardziej pożądanych. Wynika to przede wszystkim z ogromnego potencjału na automatyzację wielu procesów, jaki korporacje upatrują w tejże technologii. Już dziś rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji pozwalają na usprawnienie wielu prac takich jak ocena kredytowa czy analiza tekstu. W niektórych branżach cenione mogą być także nieco bardziej zaawansowane umiejętności, takie jak programowanie kwantowe i kwantowe uczenie maszynowe. To dlatego, że stopień złożoności problemów w  branżach takich jak chemia, energetyka czy transport wymaga zastosowania nowej generacji maszyn – mówi Witold Kowalczyk z polskiej firmy Bohr Technology Inc., która tworzy algorytmy i oprogramowanie dla komputerów kwantowych.

Źródło: Coders Lab

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

POWIĄZANE STRONY

ELASTYCZNY WEB HOSTING