Archiwum | Grudzień, 2016

macrologic logo new

Tags: , , ,

Macrologic SA wyróżniony za pierwszy polski procesowy ERP

Dodany 27 grudnia 2016 przez admin

Polski dostawca systemów klasy ERP, Macrologic SA, otrzymał wyróżnienie w plebiscycie „Gazety Finansowej” „Najlepsze Produkty dla Biznesu 2016” w kategorii oprogramowanie. Taki tytuł przyznano nowemu produktowi spółki pierwszemu polskiemu procesowemu systemowi ERP, Macrologic Merit. To nie jedyne wyróżnienie dla tego rozwiązania. Macrologic Merit znalazł się także w zestawieniu 15 najbardziej innowacyjnych produktów i usług w rankingu „Innowacyjna Firma 2016” magazynu „Home&Market”.

Macrologic Merit to pierwsze polskie narzędzie IT, dzięki któremu możliwe jest zaimplementowanie procesów zachodzących w przedsiębiorstwach bezpośrednio do rozwiązania informatycznego. Mimo iż premiera produktu miała miejsce niedawno, bo jesienią tego roku, to został on już zauważony i dobrze odebrany przez rynek.

To nowe rozwiązanie, więc tym bardziej cieszymy się, że zostało nie tylko dostrzeżone, ale także już uznane za jeden z najlepszych produktów dla biznesu — mówi Barbara Skrzecz-Mozdyniewicz, prezes Macrologic SA.— Tym bardziej, że nadal planujemy upowszechniać wiedzę na temat zarządzania procesowego oraz definiowania, opisywania i informatyzowania procesów. W tej sytuacji niezwykle ważne jest dla nas to, że Macrologic Merit, który adresujemy dla średnich i dużych firm, zyskuje rozpoznawalność na rynku — dodaje prezes Macrologic. I podkreśla, że spółka będzie konsekwentnie budować markę nowego produktu, jednocześnie dbając o rozwój swojego dotychczasowego rozwiązania — Macrologic ERP.

W corocznym plebiscycie „Gazety Finansowej” wyróżniane są innowacyjne i elastyczne produkty kierowane dla biznesu, których celem jest usprawnienie działalności przedsiębiorstw. W tym roku redakcja doceniła m.in. to, że Macrologic Merit został zbudowany w oparciu o własną bazę danych —MacroBASE. Innowacyjność jest wysoko oceniana także przez magazyn „Home&Market”, który nagradza polskie firmy „za chęć wychodzenia naprzeciw oczekiwaniom klientów i otwartość na nowości”. Obie redakcje wybrały laureatów, opierając się na własnych obserwacjach rynku oraz na podstawie otrzymanych rekomendacji. Wyróżniły te przedsiębiorstwa, które w swojej działalności wykorzystują  nowatorskie pomysły i rozwiązania.

Źródło: Macrologic

Komentarzy (0)

brainshare logo

Tags: , , , , ,

Internetowa platforma księgowa SaldeoSMART uruchomiła nowy pakiet „Panel Pracownika” umożliwiający rozliczanie zaliczek pracowniczych

Dodany 27 grudnia 2016 przez admin

SaldeoSMART usprawnia i unowocześnia pracę osób zajmujących się księgowością w firmach i biurach rachunkowych, odmieniając podejście do obiegu dokumentów, odczytywania faktur i obsługi klienta. Kompleksowe usługi oferowane przez system świadczone są w 100% wirtualnie, co w znacznym stopniu ogranicza koszty obsługi procesów księgowo-finansowych w firmie.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, specjaliści SaldeoSMART uruchomili właśnie nowy pakiet, który umożliwia rozliczanie zaliczek pobieranych przez pracowników. Opcja „Panel Pracownika” przeznaczona jest zwłaszcza dla firm, które mają wielu pracowników pobierających zaliczki lub zatrudniają osoby wykonujące swoje obowiązki spoza biura, w ramach tzw. pracy zdalnej. To łatwe w obsłudze narzędzie, służące do kontrolowania zaliczek wydawanych pracownikom oraz przypisywania przez pracowników poszczególnych wydatków do ich zaliczek.

Problem z uporządkowaniem pobieranych zaliczek dotyczy wielu firm. To właśnie z myślą o nich uruchomiliśmy nowy pakiet, który daje użytkownikom możliwość kontrolowania tego procederu w przedsiębiorstwie. Korzystając z „Panelu Pracownika”, możemy sprawdzić, kto i w jakiej kwocie otrzymał od firmy pieniądze, a także bez problemu powiązać zaliczki z wydatkami, które są do nich przypisane. To także ułatwienie rozliczania firmowych zaliczek dla księgowych. Mamy nadzieję, że wprowadzona funkcjonalność ułatwi zarządzanie wydawanymi zaliczkami w firmie – mówi Edyta Piekarska, analityk biznesowy w SaldeoSMART.

Obsługa nowego pakietu jest prosta i intuicyjna – wystarczy stworzyć listę pracowników pobierających zaliczki i przypisać do każdego z nich określoną kwotę, wraz z datą i formą płatności. Za wprowadzenie wydatków odpowiada pracownik w ramach swojego konta dostępowego. Co najważniejsze, system nie tylko umożliwia księgowym weryfikację poprawności wprowadzanych danych, ale eliminuje też możliwość ich zmiany przez nieuprawnione osoby.

Nowy pakiet „Panel Pracownika” dostępny jest już w aplikacji SaldeoSMART w dwóch wariantach, lokalnym i online, dostosowanych do ilości utworzonych użytkowników.
SaldeoSMART to system dla biur księgowych, a także dla firm, które mają własny dział księgowości. Oprogramowanie jest aktualizowane w miarę zmian zachodzących w prawie oraz rozwijane o nowe funkcjonalności na podstawie informacji zwrotnych od użytkowników. Za stworzenie i rozwój systemu odpowiada krakowska spółka BrainSHARE IT, która łączy wiedzę o nowoczesnej księgowości z wieloletnim doświadczeniem w tworzeniu oprogramowania.

Źródło: BrainSHARE IT

Komentarzy (0)

Tags: ,

Technologia w walce z dłużnikami

Dodany 27 grudnia 2016 przez admin

Polskie przedsiębiorstwa zajmują niechlubną, ostatnią pozycję w Unii Europejskiej pod względem terminowego regulowania faktur. Nawet 12 proc. z nich płaconych jest co najmniej 120 dni po terminie (Bisnode Polska). W związku z tym coraz większym problemem staje się skuteczna windykacja należności. Sytuacje, w których na 200 wykonywanych telefonów dot. windykacji odbiera tylko 5 osób, to norma. Jakie są główne problemy związane z windykacją i w jaki sposób organizacje mogą sobie z nimi poradzić?

Problemy windykacji

Wśród problemów z jakimi zmagają się firmy windykacyjne lub zajmujące się outsourcingiem windykacji, najczęściej wymienia się takie aspekty jak: zmiana modelu wynagradzania działań windykacyjnych (np. zakup portfeli) lub ciągłe porównywanie kosztów inhouse/outsourcing. Jedną z poważniejszych trudności, rzutujących na poziom opłacalności przedsiębiorstwa windykacyjnego, wydaje się niska skuteczność dotarcia do dłużnika. Zwlekający z zapłatą dłużnicy nieustannie szukają sposobów na uniknięcie kontaktu z działem windykacji. Zmiana numerów telefonów, nieodbieranie połączeń lub włączanie poczty głosowej to najczęstsze sposoby na uchylenie się od kontaktu. Oprócz problemu z dodzwonieniem się do osoby zadłużonej istnieje jeszcze przeszkoda w uzyskaniu o niej pełnej wiedzy, która pozwoli w łatwiejszy sposób przeprowadzić negocjacje i dobrać odpowiednią strategię.

Bazując wyłącznie na tradycyjnych metodach kontaktu, działy windykacji nie otrzymują informacji o poziomie skuteczności swojej łączności z dłużnikami. Problemem jest również wiedza o liczbie wykonywanych połączeń i faktycznie zrealizowanych rozmów oraz gromadzenie danych o historii kontaktów z poszczególnymi dłużnikami. Przy tego typu sposobie pracy efektywność windykacji jest bardzo ograniczonamówi Tomasz Paprocki, Dyrektor Sprzedaży Korporacyjnej Focus Telecom Polska. Jednak znając wyżej wymienione problemy, z pomocą przychodzą innowacyjne rozwiązania, które pomagają usprawnić wiele istotnych procesów.

Jak zwiększyć efektywność dotarcia?

Dla skuteczniejszego dotarcia do dłużnika pomocna może okazać się platforma komunikacyjna umożliwiająca kontakt przez wiele kanałów (telefon, e-mail, SMS, czat, formularz www, fax) i integrująca dane z każdego z nich. Dzięki niej na podstawie danych na karcie od klienta system identyfikuje otrzymane maile, smsy, telefony itp. i podłącza je do swojej historii. Dzięki temu wszystkie informacje dostępne są w jednym miejscu, a konsultant podczas rozmowy ma możliwość wykonania kilku czynności na raz, takich jak: wysłanie wiadomości email, wysłanie wiadomości tekstowej czy porozmawianie z klientem za pomocą chatu. Wszystko to z jednego systemu, który zmniejsza ryzyko i czas dotarcia.

Taka platforma komunikacyjna umożliwia dostęp do danych począwszy od liczby połączeń i faktycznie zrealizowanych rozmów, poprzez czas pracy i ustalenie przerw pracowników, kończąc na efekcie przeprowadzonych pertraktacji. – Przypisywanie statusu do danego połączenia oraz informacji na temat dłużnika, z którym rozmawiamy (np. imię, nazwisko, adres, nr PESEL itp.) i planowanego dalszego wobec niego działania powoduje, że zarządzanie połączeniami staje się łatwiejsze, co znacznie skraca pracę windykacyjną. – tłumaczy Tomasz Paprocki z Focus Telecom.Wszystkie informacje mogą być dowolnie zestawione w czasie rzeczywistym w czytelnych raportach, dzięki którym możliwe jest efektywne kosztowo zarządzanie kampaniamidodaje.

Kluczowym z punktu widzenia firmy windykacyjnej jest wyeliminowanie połączeń na pocztę głosową i tzw. „pustych numerów”, które prowadzi do utraty czasu oraz generuje stratę pieniędzy na niepotrzebne nagrywanie się na skrzynkę głosową. Rozwiązaniem jest tutaj pozbycie się nieaktywnych numerów za pomocą funkcji systemu, która sprawdza aktywność i poprawność numerów GSM. Druga przydatna wartość, polega na wykrywaniu przez system przekierowań na numery poczty głosowej i automatycznym kończeniu takich połączeń, bez ponoszenia kosztów telekomunikacyjnych i strat czasu pracy agentów.

Kontakt telefoniczny to nie jedyna forma dotarcia do dłużników. Skuteczna może okazać się również masowa wysyłka SMS-ów z powiadomieniami o zaleganiu z płatnościami stosowana w przypadku nieudanego połączenia. Tego typu kanał dotarcia można zintegrować z pozostałymi kanałami komunikacji co pozwoli zgromadzić informacje o osobie zadłużonej i historii kontaktów uzyskiwanych różnymi drogami.

Nowoczesne rozwiązania odgrywają również istotną rolę w dotarciu do osób ukrywających się przed windykatorem. – Zastosowanie automatycznej rotacji numerów powoduje, że po każdym nieudanym połączeniu, kolejne wykonywane jest z innego numeru telefonu. Dzięki temu dłużnik nie jest w stanie rozpoznać, kto do niego dzwoniłmówi Tomasz Paprocki. Co jednak w przypadku, kiedy musimy zmierzyć się z „trudnym klientem”?

Negocjacje z trudnym klientem

Nowoczesne systemy ułatwiają rozmowy/porozumienie z dłużnikami, którzy wymagają dłuższych negocjacji. Udostępnione windykatorowi mogą zostać bazy danych, które zawierają wszystkie istotne informacje o dłużniku, takie jak: historia kontaktów, płatności, itp. Ważna jest również możliwość nagrywania rozmów, która może okazać się decydująca w przypadku ewentualnego sporu między firmą a dłużnikiem.

Przedsiębiorstwa, aby nadążyć za zmieniającą się rzeczywistością, coraz chętniej decydują się na skorzystanie z nowoczesnych rozwiązań, które pomagają w zwiększeniu funkcjonalności organizacji i obniżeniu kosztów operacyjnych. Współczesne technologie już nie tylko mają za zadanie wspierać biznes, ale wskazują kierunek w jakim firmy powinny podążyć. Tak jest również z przedstawionymi powyżej rozwiązaniami. Ich zastosowanie pozwala przyśpieszyć proces obsługi i podnieść jakość pracy całego zespołu, co przekłada się na osiągnięcie lepszych efektów prowadzonych działań.

Źródło: Focus Telecom Polska

Komentarzy (0)

serwersms logo m

Tags: , ,

SMS także od święta

Dodany 23 grudnia 2016 przez admin

Zbliża się czas, w którym będziemy składać świąteczne życzenia rodzinie, przyjaciołom i znajomym. Od kilku lat coraz rzadziej wykorzystujemy do tego tradycyjne pocztówki, natomiast chętnie sięgamy po telefon i wysyłamy SMSy. Drogą tą przekazuje życzenia już ponad połowa Polaków.

Rozwój nowych technologii, brak czasu spowodowany świątecznymi obowiązkami, zwykła wygoda i koszty, to główne z powodów zmiany sposobu przekazywania sobie życzeń. Osobiście mamy do tego zazwyczaj okazję niestety w bardzo wąskim gronie, a alternatywną dotychczas do spotkań świątecznych kartkę, zastępuje mobilna wiadomość tekstowa lub MMS z choinką w tle.

SMS – na co dzień i od święta

Telefony i smartfony towarzyszą nam każdego dnia. Oprócz tego, że służą nam do dzwonienia, uwielbiamy wysyłać za ich pomocą SMS-y. Według danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej (Raport o stanie rynku telekomunikacyjnego w Polsce w 2015 roku) liczba wysyłanych przez Polaków wiadomości tekstowych oscyluje wokół 52 miliardów. Z kolei badanie „Komunikacja SMS w Polsce 2015” przeprowadzone na zlecenie Platformy SerwerSMS.pl wskazuje, że używając tego narzędzia zazwyczaj umawiamy szczegóły spotkania (71,6%), piszemy o sprawach bieżących (55,6%) i właśnie składamy sobie życzenia (54,4%).

W okresie świątecznym za pomocą SMS kontaktują się ze sobą nie tylko osoby prywatne, ale i coraz częściej firmy.

Marki komunikują się w ten sposób między sobą nawzajem, ale także przypominają o sobie swoim klientom i współpracownikom. Z taką intencją powstał zresztą pierwszy SMS prawie ćwierć wieku temu. Dziś zmieniła się tylko jego forma, która może być bogatsza o zdjęcia czy przekaz głosowy – mówi Daniel Zawiliński, CMO SerwerSMS.pl. – Dużą zaletą tego rozwiązania jest również pewność, że takie życzenia dotrą do odbiorcy niezależnie od tego, gdzie on będzie, np. w sytuacji podróży czy  urlopu itp. – dodaje Zawiliński.

Świąteczne życzenia – jak tego nie robić

Skoro już tak często chwytamy za telefon, co powinniśmy przekazać w życzeniach, żeby nasza wiadomość przyniosła drugiej osobie autentyczną radość? Przed świętami rekordy popularności biją serwisy z gotowymi wierszykami i sentencjami świątecznymi. Każdy z nas przynajmniej raz w życiu taki SMS otrzymał – jedne śmieszą bardziej, inne mniej, niestety większość jest bardzo schematyczna.

Kopiowanie tego typu treści i wysyłanie jej do wszystkich osób z listy kontaktów może być odebrane nie tylko jako przejaw braku pomysłowości, ale i szacunku. Pamiętaj zatem o kilku prostych zasadach wysyłania życzeń drogą SMS.

TOP 5 zasad świątecznej komunikacji

  1. Odbiorca powinien wiedzieć, że przesyłana wiadomość jest dedykowana właśnie dla niego. Można w pewnym stopniu inspirować się życzeniami publikowanymi w sieci, jednak w naszych powinno znaleźć się dodatkowo coś specjalnego. Skoro poświęcamy już czas na ich składanie, poświęćmy go odrobinę więcej na ich przemyślenie. Warto życzyć tego,  czego druga osoba naprawdę mogłaby chcieć i warto zwrócić się do niej po imieniu.
  2. Unikajmy banałów i wyróżnijmy się. Dołączmy do SMS-a zdjęcie uśmiechniętej rodziny lub piernikowego ludzika.
  3. Treść dowcipnych życzeń dostosujmy do poczucia humoru odbiorcy. Nie zawsze tę samą wiadomość wyślemy do kolegi i np. do… stryja.
  4. Najlepszym rozwiązaniem są krótkie, autorskie życzenia, które zostaną przeczytane do końca i zapadną w pamięć.
  5. Nie zostawiajmy wysyłania wiadomości na ostatnią chwilę – pozwólmy odbiorcy zrewanżować się zanim pochłoną go przygotowania do wigilijnej wieczerzy.

Pamiętajmy, że w czasie Świąt ważna jest pamięć o drugiej osobie, która jest swego rodzaju prezentem. Nie pozwólmy więc sobie na „bylejakość” – nikt przecież nie lubi dostawać kiepskich prezentów.

Źródło: SerwerSMS.pl

Komentarzy (0)

blulog logo

Tags: ,

Polska technologia w sprzedaży owoców morza on-line

Dodany 23 grudnia 2016 przez admin

Zapewnienie bezpieczeństwa produktów świeżych w łańcuchu zimna podczas transportu jest kluczową kwestią dla ich jakości. Jedno z najbardziej innowacyjnych rozwiązań w tym zakresie oferuje polska marka Blulog, która swoją technologię wdraża z powodzeniem również na rynkach zagranicznych. 

Narzędzia oferowane przez firmę Blulog pozwalają na monitoring temperatury oraz wilgotności w całym procesie dystrybucji artykułów spożywczych, rolniczych oraz medykamentów. Technologia ta znalazła już uznanie na rynku francuskim, coraz częściej wykorzystywana jest na gruncie rodzimym, a ostatnio zaistniała także na rynku greckim w kanale sprzedaży on-line ryb i frutti di mare.

Od producenta do konsumenta: krótki i bezpieczny łańcuch dostawy

Sektor handlu owocami morza w zdecydowanej większości opiera się o dystrybucję w modelu: producent – hurtownik – detalista – konsument. System ten ma jednak dwie podstawowe wady dla samych producentów – zazwyczaj mogą oni liczyć zaledwie na marginalny zysk ze sprzedaży swoich produktów, a ponadto cały proces dostawy w nieodpowiednich warunkach transportowych może negatywie wpływać na jakość towarów i w konsekwencji niekoniecznie słusznie rzutować na wizerunek producentów.

Jedną z firm, które sukcesu upatrują w prostszych modelach biznesowych, jest Upcom – twórca projektu, którego główną ideą jest skupienie w jednym miejscu producentów ryb i klientów. Służyć temu ma platforma internetowa FerTility, która umożliwia bezpośrednią sprzedaż i zakup ryb oraz owoców morza. Upcom, wykorzystując w swojej działalności technologię marki Blulog, zapewnia odpowiednie warunki dla wspomnianych produktów podczas przewozu. Inicjatywa ta jest więc swoistą odpowiedzią na problemy branży, a jednocześnie potrzeby konsumentów.

Roczne spożycie ryb przez przeciętnego obywatela Europy wzrosło w roku 2015 do 25,5 kg i jest to o kilogram więcej niż np. w roku 2013. W odpowiedzi na rosnące potrzeby konsumentów, w tym greckich smakoszy owoców morza oczekujących najwyższej jakości produktów, chcemy dostarczać im świeży towar – bezpośrednio od producentów, szybko i wygodnie, a więc drogą on-line – wyjaśnia Michael Sofos, z firmy Upcom odpowiedzialnej za powstanie platformy FerTility. Promowanie fantastycznych, lokalnych towarów oraz budowanie i umacnianie zaufania między producentami, a konsumentami to początek nowej ery w zwyczajach zakupowych. Właśnie dlatego zamierzamy rozszerzyć ten pomysł na inne kraje europejskie – uzupełnia Sofos.

E-commerce dobrym rozwiązaniem  dla wszystkich

Z e-handlu wiele korzyści czerpią oczywiście sami konsumenci – w jednym miejscu mogą wybierać spośród pochodzenia ryb, gatunku, postaci sprzedaży itp. a także wygodnej opcji dostawy. Mało tego, dzięki aplikacji mobilnej mogą oni zweryfikować jakość dokonanych zakupów. Producenci natomiast oferując swoje produkty na platformie, mogą na bieżąco monitorować zarówno stan zamówień, lokalizację przesyłki, jak i temperaturę rejestrowaną w czasie całego procesu transportowego, a o każdej zmianie statusu zakupów zawiadamiają ich odpowiednie alerty. Dodatkową zaletą jest również możliwość kontaktu z dostawcami przez cały czas trwania wspomnianego przewozu.

Kontrola łańcucha chłodniczego może być prosta i tania. Odbywa się przy wykorzystaniu urządzenia wielkości karty kredytowej, bezprzewodowego rejestratora, który drogą radiową przekazuje dane do koncentratora. Zaszyfrowane dane można odczytać przy wykorzystaniu smartfona i dedykowanej aplikacji, która informuje o wszelkich zmianach i ewentualnych nieprawidłowościach w czasie transportu, a także archiwizuje wszystkie informacje o danej trasie.

 – Temperatura odgrywa kluczową rolę w procesie dystrybucji ryb i owoców morza. Od połowu przez proces pakowania aż do obróbki przez konsumenta powinna być ona utrzymywana w przedziale od 0 ° do 4 °C. Przekroczenie jej sprzyja rozwojowi mikrobów i stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia – wyjaśnia Jérémy Laurens, Dyrektor na Francję i Europę firmy Blulog. Warto zatem pracować w oparciu o technologie, która pomoże rozszerzać profil działalności i budować lojalność konsumentów – dodaje Laurens.

To nie pierwsze przedsięwzięcie Bluloga w tej branży. We Francji marka od dwóch lat odpowiada za wsparcie dla Saumextra, dostarczającego na rynek świeżego łososia.

Źródło: Blulog

Komentarzy (0)

hicron logo

Tags: , ,

10 lat Hicron: wszystko przed nami

Dodany 23 grudnia 2016 przez admin

Dziesiątki klientów, setki projektów, miliony oszczędności i działalność niemal na całym świecie. Od ponad dekady zespół Hicron konsekwentnie realizuję swoją politykę Technical Supremacy wspierając klientów w osiąganiu celów biznesowych dzięki zaawansowanym rozwiązaniom IT, a także poszukując nowych dróg do intensywnego rozwoju spółki i dalszej ekspansji.

W 2016 roku spółka Hicron świętuje dziesięciolecie obecności na rynku. Firmę z główną siedzibą w „polskiej Dolinie Krzemowej” – Wrocławiu – założyło sześciu partnerów z wieloletnią praktyką w dziedzinie wdrożeń usług i produktów IT, w szczególności systemów klasy ERP. Swoje doświadczenie postanowili przekuć na wizję Hicron: Technical Supremacy, gdzie ideą przewodnią jest nie samo wdrożenie rozwiązania, lecz korzyść jaką otrzymuje jego użytkownik.

Lepiej od najlepszych

Kluczem jest zatem możliwość rynkowego zdystansowania konkurencji w oparciu o zaawansowane IT. Poszukiwania nowych dróg wsparcia klientów z czasem przyczyniły się do powstania w strukturach Hicron zespołów budujących portfolio autorskich rozwiązań Hicron.

Hicron wyrósł ze stabilnego fundamentu – wdrożeniach, rozwoju i utrzymania systemów SAP. Zajmujemy się także rozwiązaniami „on top” (SAP HANA, Fiori, HANA Cloud Platform, które uzupełniają bazowe rozwiązanie SAP. To odpowiedź na potrzeby klientów, ktrych dojrzałość i świadomość biznesowa cały czas rośnie – mówi Michał Guzek, CEO Hicron.

W historii Hicron zaistniało kilka momentów, które ukształtowały obecny wizerunek firmy. Do najważniejszych możemy zaliczyć powołanie do życia zagranicznych spółek-córek w Szwecji i Szwajcarii, ekspansja na rynek MENA oraz utworzenie Hicron Group jako organizacji podkreślającej ideę synergii technologicznej, tak ważnej dla współczesnego biznesu. Jednak żadna success story nie jest prostą, szeroką ścieżką; działalność rynkowa to pasmo wyzwań.

Per aspera…

Swego rodzaju przełomem był dla nas rok 2008 i moment globalnego spowolnienia gospodarczego, które dotknęło także część naszych klientów. Biorąc pod uwagę fakt, że większość działań prowadzimy na rynku międzynarodowym, w tym na rzecz największych graczy na globalnym rynku automotive, moment kolejnego wzrostu wyników finansowych nawet w tym trudnym czasie był dla nas szczególnym powodem do dumy – mówi Katarzyna Sokalska, CFO Hicron.

Szybki rozwój firmy to przede wszystkim błyskawiczny wzrost zatrudnienia, które od kilkuosobowego zespołu w 2006 roku wzrosło do niemal 250 pracowników po 10 latach działalności. Stale rosnący zespół Hicron pracuje dla firm na całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Australię, zrealizowaliśmy setki projektów, z efektów których korzystają tysiące użytkowników końcowych generując milionowe oszczędności przez prostsze i łatwiejsze procesy biznesowe.

Kolejne projekty, nowe wyzwania, technologie i nowe możliwości to dla nas wielka szansa, ale także okazja do poszerzenia zespołu o nowych, fantastycznych specjalistów. Pomimo lawinowego wręcz wzrostu całej organizacji, w tym oddziałów poza Wrocławiem, w Poznaniu i Warszawie udało nam się zachować niemal rodzinny klimat niewielkiej firmy i uniknąć sztywnych ram właściwych korporacjom – mówi Katarzyna Sokalska.

Podejście 360 procentuje

Do naszej pracy nie podchodzimy wyłącznie technicznie. Szczegółowo opracowujemy koncepcje rozwoju środowiska IT klienta wspólnie z nim, co często oznacza rozmowy o przyszłości i potrzebach organizacji. Nasza filozofia przynosi w praktyce doskonałe rezultaty pomagające nam stworzyć zespół naczyń połączonych, które mogą elastycznie rosnąć razem z firmą, a my – dzięki wysokiej jakości pracy – zyskujemy partnera biznesowego i możliwość stałej, wieloletniej współpracy. Orientacja na klienta, budowanie wzajemnego zaufania i niezawodności to ważna część naszego podejścia biznesowego – dodaje Sławomir Dąbek, COO Hicron.

Zarząd Hicron od początku przyjął założenie, że spółka ma być nową jakością na w pewnym sensie skostniałym rynku IT, zdominowanym przez gigantyczne korporacje, już niemal fabryki. Wyraźnie odczuwalna była potrzeba innego spojrzenia na potrzeby klienta, postawienia się w jego obecnej i przyszłej sytuacji i przed wszystkim – nacisku na jakość i efekt końcowy, a nie na szybką sprzedaż i podniesienie obrotu o „kolejną kreskę”.

Pracujemy w fascynującej branży, nigdy nie wiemy, co czeka nas za zakrętem i to jest największa jej zaleta. Obserwujemy intensywny rozwój technologii: tych dla prywatnych użytkowników i tych dla biznesu. Nowe produkty, czasem zaczynające karierę od gadżetów dla przeciętnego człowieka, okazują się być doskonałym rozwiązaniem dla biznesu, naszym zadaniem jest obserwacja tych zmian i trendów i wychodzenie naprzeciw: klientom, technologii i wyzwaniom. Po 10 latach na rynku jesteśmy dużo mądrzejsi niż na początku tej drogi, ale wiemy, że wiele jeszcze przed nami – mówi Michał Guzek.

Naszą historię, kamienie milowe i nieco wiedzy o Technical Supremacy zebraliśmy na jubileuszowej stronie 10years.hicron.com. Zapraszamy do odwiedzenia strony i szybkiej podróży przez dekadę działalności Hicron na rynku.

Źródło: Hicron

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Rok 2016 rokiem ransomware! A cyberprzestępcy już opracowali nowe sposoby ataków. Nowy raport McAfee Labs

Dodany 23 grudnia 2016 przez admin

Tylko do końca III kwartału liczba nowych próbek ransomware wzrosła w 2016 roku o 80%. A cyberprzestępcy już atakują w zupełnie inny, nieznany dotąd sposób, wykorzystujący dodawanie złośliwego kodu do zaufanych aplikacji. Pracę działów walczących z cyberprzestępczością utrudnia zbyt duża liczba powiadomień i alertów bezpieczeństwa – badanie przeprowadzone przez McAfee Labs pokazuje, że 93% kierowników działów bezpieczeństwa jest wobec nich zupełnie bezradnych, wielu z nich nie potrafi również skutecznie segregować zagrożeń. Dokładne wyniki tego badania przedstawia grudniowy raport McAfee Labs Threats Report: December 2016.

Raport dogłębnie analizuje to, jak funkcjonują dziś działy bezpieczeństwa w firmach, informuje o dużym wzroście zagrożeń typu ransomware oraz ostrzega o zwiększeniu się liczby ataków mobilnych, makrowirusów, a także wirusów atakujących Mac OS. Objaśnia też nowe ataki hakerów, którzy infekując legalne kody trojanami, mogą w ten sposób bardzo długo pozostać w ukryciu.

Jednym z najtrudniejszych problemów w branży bezpieczeństwa jest identyfikacja złośliwego kodu, który został zaprojektowany jako legalne oprogramowanie – powiedział Vincent Weafer, wiceprezes McAfee Labs, Intel Security. – Im autentyczniej wygląda jego fragment, tym większe prawdopodobieństwo, że zostanie przeoczony. W roku 2016 sandboxing przestał być skuteczną zaporą dla coraz większej liczby zagrożeń typu ransomware. Hakerzy – aby skuteczniej się ukryć – wykorzystują trend polegający na dodawaniu złośliwego kodu do zaufanych aplikacji. To duży problem, bo w rezultacie działy bezpieczeństwa są jeszcze bardziej obciążone i przez to mniej skuteczne.

Działy bezpieczeństwa w firmach – wyniki ankiety

W ankiecie wzięło udział prawie 400 specjalistów ds. bezpieczeństwa z różnych krajów, sektorów i firm. Wyniki badania:

• Przeciążenie alertami. Organizacje nie są w stanie skutecznie zbadać średnio 25% alarmów i powiadomień dotyczących bezpieczeństwa. Wskaźnik jest na podobnym poziomie dla większości krajów, a także firm – zarówno małych, jak i dużych.
• Problem z segregacją. Większość respondentów wskazuje na przeciążenie alertami bezpieczeństwa, a 93% przyznaje, że ma kłopoty z segregacją wszystkich potencjalnych zagrożeń.
• Wzrost liczby incydentów. 67% ankietowanych zanotowało wzrost w obszarze incydentów, co może wynikać z większej liczby ataków bądź skuteczniejszego monitorowania.
• Przyczyna wzrostu. Spośród osób informujących o wzroście liczby incydentów 57% wskazuje częstsze ataki jako przyczynę, a 73% uważa, że powodem jest lepsze wykrywanie.
• Sygnały zagrożeń. Najczęstsze sygnały zagrożeń dla większości organizacji (64%) pochodzą z tradycyjnych punktów kontrolnych, czyli antywirusów, firewalli i systemów zapobiegania włamaniom.
 Zapobieganie a reagowanie. Większość respondentów wykazuje postępy na drodze do zapobiegawczego i zoptymalizowanego systemu zabezpieczeń, ale 26% wciąż działa w trybie reagowania doraźnego w zakresie operacji bezpieczeństwa, wykrywania zagrożeń i przeciwdziałania incydentom.
• Adwersarze. Ponad dwie trzecie (68%) dochodzeń przeprowadzonych w 2015 roku dotyczyło określonego podmiotu, zarówno w przypadku ukierunkowanych ataków zewnętrznych, jak i zagrożeń wewnętrznych.
• Powody śledztwa. Ankietowani informują, że złośliwe oprogramowanie generyczne jest głównym źródłem incydentów (30%) prowadzących do śledztwa, drugie w kolejności są ukierunkowane ataki wirusowe (17%), ukierunkowane ataki sieciowe (15%), przypadkowe incydenty wewnętrzne skutkujące potencjalnymi zagrożeniami lub utratą danych (12%), złośliwe zagrożenia wewnętrzne (10%), bezpośrednie ataki państw (7%) oraz pośrednie lub haktywistyczne ataki państw (7%).

2016 – rok ransomware?

Na koniec III kwartału liczba nowych próbek ransomware w skali roku osiągnęła poziom 3 860 603, co oznacza wzrost o 80% w ich całkowitej liczbie. Oprócz skoku ilościowego obserwuje się w tym roku znaczne zaawansowanie techniczne, w tym częściowe lub pełne szyfrowanie dysku, szyfrowanie witryn używanych przez aplikacje legalne, obchodzenie sandboxingu, bardziej wyrafinowane zestawy narzędziowe do uruchamiania ataków ransomware oraz więcej opcji „ransomware as a service”.

W ubiegłym roku przewidywaliśmy, że w 2016 liczba ransomware’ów będzie wzrastać – mówi Arkadiusz Krawczyk, Country Manager w Intel Security Poland. – Nie spodziewaliśmy się jednak, że aż tak bardzo. Myślę, że spokojnie można 2016 rok nazwać rokiem ransomware’ów. Nie tylko ze względu na ogromny skok w liczbie tego typu ataków, ale również z powodu wyjątkowej spektakularności niektórych z nich. Na szczęście 2016 rok to również lepszy poziom współpracy między branżą bezpieczeństwa a aparatem ścigania, a także konstruktywna kooperacja firm konkurencyjnych w sektorze. Widzimy, że zaczyna przynosić to konkretne rezultaty w walce z cyberprzestępcami. Liczymy na to, że głównie z tego względu rok 2017 przyniesie spowolnienie fali ransomware.

Zagrożenia w III kw. 2016 r.

W III kwartale 2016 roku sieć wykrywania zagrożeń (Global Threat Intelligence) w Centrum McAfee Labs zanotowała znaczny wzrost w obszarze złośliwego oprogramowania mobilnego i makrowirusów:

• Złośliwe oprogramowanie w systemie Mac OS. Nowe próbki złośliwego oprogramowania atakującego system Mac OS poszybowały w górę o 637% w III kwartale. Stoi za tym grupa programów reklamowych zwana Bundlore.
• Nowe złośliwe oprogramowanie. Liczba nowych unikatowych instancji złośliwego oprogramowania spadła w III kwartale o 21%.
• Złośliwe oprogramowanie mobilne. W III kwartale zanotowano ponad 2 miliony nowych zagrożeń w tym obszarze. Wskaźniki infekcji w Afryce i Azji spadły o 1,5%, a w Australii nastąpił wzrost o 2%.
• Makrowirusy. Nowe makrowirusy atakujące pakiet Microsoft Office (głównie program Word) kontynuowały tendencję rosnącą, widoczną już w II kwartale.
• Botnety spamowe. Botnet Necurs rozrósł się niemal siedmiokrotnie w porównaniu z II kwartałem i awansował na botnet spamowy o największym wolumenie w kwartale III. Zanotowaliśmy duży spadek w przypadku botnetu Kelihos, co dało pierwszy ujemny wskaźnik kwartalny w roku 2016.
• Botnety w skali globalnej. Wapomi, który zaraża system robakami i programami pobierającymi, pozostaje numerem jeden w III kwartale, mimo że notuje spadek z 45% w II kwartale. CryptXXX – ransomware obsługiwany przez botnety – wskoczył na drugie miejsce, choć w ostatnim kwartale odpowiadał tylko za 2% ruchu sieciowego.

Źródło: Intel Security

Komentarzy (0)

QNAP logo

Tags: , , ,

QNAP wdraża 500 stanowisk VDI w oparciu o VMware Horizon View

Dodany 18 grudnia 2016 przez admin

QNAP® Systems, Inc. opublikował white paper, zatytułowany „All-flash Solution for 500 VDI Seats with VMware Horizon View” (Rozwiązanie all-flash dla 500 stanowisk VDI na VMware Horizon View). Dokument został przygotowany na podstawie testów wydajności przeprowadzonych z wykorzystaniem Login VSI. Szczegółowo opisuje architekturę rozwiązania storage oraz wyniki testów wdrożenia 500 stanowisk VDI z wykorzystaniem serwera QNAP ES1640dc i jest znakomitym przewodnikiem dla organizacji planujących wdrożenie VDI i poszukujących niezawodnego rozwiązania storage do takich zastosowań.

„Opracowanie to jest znakomitym punktem odniesienia dla organizacji, które chcą lepiej poznać potencjał zaprojektowanego z myślą o najwyższej wydajności rozwiązania QNAP Enterprise ZFS NAS oraz jego możliwości w zakresie radzenia sobie z wyzwaniami związanymi z pracą w środowiskach VDI” – wyjaśnia Waterball Liu, Product Manager QNAP. „QNAP Enterprise ZFS NAS jest dla firm solidnym, niezawodnym fundamentem, w oparciu o który mogą budować swoją infrastrukturę informatyczną i biznes” – dodaje Liu.

Testy opisanego w white paper rozwiązania przeprowadzono z wykorzystaniem serwera QNAP ES1640dc (wyposażonego w dyski SSD zgrupowane jako jedna pula storage i podłączonego do serwera hypervisora za pośrednictwem 10Gbps iSCSI), a także stanowisk VDI wdrożonych za pomocą VMware Horizon View 6. Jednoczesne wdrażanie i uruchamianie 500 wirtualnych pulpitów pozwoliło na pokazanie ogromnych możliwości pojedynczego kontrolera Enterprise ZFS NAS. Cały proces wdrażania desktopów trwał godzinę, a uruchamianie ich – mniej niż 7 minut. Po stworzeniu 500 stanowisk VDI w puli storage zaobserwowano tylko 290 GB alokowanej przestrzeni dyskowej – co jest potwierdzeniem ogromnych możliwości systemu plików  ZFS, oferującego m.in. thin provisioning, overprovisioning, kompresję oraz deduplikację danych działającą w trybie inline (wszystkie te funkcje pozwalają zaoszczędzić do 99% przestrzeni dyskowej w środowiskach VDI).

Oto podstawowe wnioski z wdrożenia oraz atuty zastosowanych w nim rozwiązań, opisane w dokumencie white paper:

  • ZFS: Oferuje zestaw niezbędnych funkcji enterprise storage, w tym m.in. rozbudowane opcje rozszerzania przestrzeni dyskowej, elastyczne pule storage, wysokowydajny cache SSD, prawie nieograniczoną liczbę migawek oraz klonów, deduplikację danych, kompresję inline, thin provisioning with reclaim itp.
  • Architektura wykorzystująca dwa kontrolery: Podczas testu rozwiązań VDI do obsługi 500 desktopów wykorzystywany był jeden kontroler, podczas gdy drugi obsługiwał data center (wirtualne serwery) infastruktury VMware® vSphere oraz Horizon View.
  • Rozwiązanie All-flash: Jego zastosowanie pozwala na sprawną obsługę rozwiązań wymagających ogromnej wydajności – takich jak VDI – i zapewnia stałą dostępność systemu, niezależnie od zmian w obciążeniu VDI (IO patterns) i zachowania innych użytkowników
  • Redukcja danych: Działająca na poziomie bloku deduplikacja plików pozwala na optymalizowanie przestrzeni dyskowej, poprzez usuwanie zbędnych/zduplikowanych danych, zaś kompresja inline umożliwia dalsze ograniczanie rozmiaru danych.
  • Ochrona danych: system ZFS zaprojektowany został z myślą o zachowaniu integralności danych i wykorzystuje sumy kontrolne end-to-end do wykrywania i korygowania tzw. cichego uszkodzenia danych
  • Akceleracja cache: Pozwala na zwiększenie wydajności operacji IO; buforowane dane są chronione przez pamięć NVRAM i moduły mSATA SSD.
  • Obsługa VAAI: VAAI zwiększa wydajność poprzez zmniejszenie obciążenia macierzy dla serwerów ESXim, zwalniając w ten sposób zasoby i maksymalizując wydajność maszyn wirtualnych.
  • Zunifkowany storage: Obsługuje zarówno storage oparty na blokach, jak i plikach (iSCSI LUN oraz Shared Folders).

Z pełnym opracowaniem white paper “QNAP: All-flash Solution for 500 VDI seats with VMware Horizon View” zapoznać się można na stronie  https://www.loginvsi.com/resources/benchmark-reports

Źródło: QNAP Systems

Komentarzy (0)

Tags: ,

Odpowiedzialność, ergonomia i ekologia – po tym rozpoznasz firmę, której zależy

Dodany 18 grudnia 2016 przez admin

Filozofia działania, element strategii biznesowej czy może modny zabieg wizerunkowy – czym tak naprawdę jest odpowiedzialny biznes? Coraz więcej przedsiębiorstw w Polsce świadomie troszczy się o swoich pracowników i prowadzi działania w imię zasady zrównoważonego rozwoju. Co najważniejsze, trwałej transformacji ulega system firmowych wartości, dzięki czemu współczesna filozofia prowadzenia biznesu nabiera nowego, szlachetnego znaczenia. Na co zatem zwrócić uwagę, budując odpowiedzialny biznes?

Prowadzenie odpowiedzialnego biznesu to dla każdego przedsiębiorcy nie lada wyzwanie. I choć trudno w to uwierzyć, proces wdrożenia zmian należy rozpocząć… od siebie. Trzeba uwierzyć w to, że małe rzeczy mają znaczenie, a drobne zmiany przynoszą wielki efekt. Odpowiedzialna firma to taka, która komunikuje się ze swoim otoczeniem i wsłuchuje w jego głos. Jest to podstawą do stworzenia nowej strategii, polegającej na postrzeganiu tego rodzaju aktywności biznesowej jako jednej z kluczowych funkcji przedsiębiorstwa, a nie jednorazowego wysiłku związanego z promocją firmy.

Ergonomiczne stanowiska pracy

Odpowiedzialny szef to szczęśliwsi pracownicy. Ta postawa u pracodawców przejawia się w braniu sobie do serca dobra zatrudnionych osób – począwszy od kwestii tak fundamentalnej jak ergonomia miejsca pracy. Pod pojęciem ergonomii rozumiemy w pierwszej kolejności wyposażenie biura w infrastrukturę (oświetleniową, socjalną, sanitarną itp.), sprzęty i meble sprzyjające komfortowi pracy, ale też zdrowiu pracowników. Praca, w której spędzamy 1/3 naszego dnia, musi się odbywać w warunkach zapewniających skupienie i wspierających produktywność. Odpowiednio doświetlone pomieszczenia, wygodne biurka i wyposażone w podłokietniki fotele z możliwością regulacji wysokości siedzenia – to absolutne podstawy biurowej ergonomii.

Bez IT jak bez ręki

Trudno wyobrazić sobie prosperującą firmę, która nie korzysta z najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych. Postępująca digitalizacja wpływa na automatyzację wielu procesów biznesowych, dzięki czemu pracownicy mogą poświęcić więcej czasu na najważniejsze obowiązki. Współczesne realia, w których nasze życie (również to zawodowe) toczy się w cyfrowym świecie, to prawdziwa szansa dla przedsiębiorców świadomych korzyści z inwestycji w innowacyjne rozwiązania.

Szybki i wygodny dostęp do informacji to dziś konieczność, ale mocne łącze internetowe to nie wszystko. Jeżeli chcemy wymagać od podwładnych efektywności, to naszym zadaniem jest wyposażyć ich w narzędzia, które pomogą im wykazać się świetnymi rezultatami. Co mamy na myśli? Przede wszystkim funkcjonalne rozwiązania informatyczne wspierające pracowników, dzięki którym zyskują oni cenny czas na stawianie czoła najważniejszym wyzwaniom.

Dopasowane do profilu działalności programy komputerowe przyspieszają i optymalizują pracę, poprawiając tym samym wydajność zespołu. Dzięki SaldeoSMART pracownicy firm nie tracą już czasu na ręczne wprowadzanie np. faktur, bo zajmuje się tym system do odczytywania dokumentów. W ten sposób mogą w pełni skoncentrować się na swojej pracy – dzięki dostępowi do e-archiwum zawsze i wszędzie mają dostęp do dokumentów, a ich wyszukiwanie nie wymaga zaglądania do przepastnych segregatorów. Takie rozwiązanie niesie za sobą szereg korzyści, z których najważniejsze są zarówno wzrost produktywności zespołu, jak i podniesienie komfortu ich pracy – mówi Edyta Piekarska, analityk biznesowy w SaldeoSMART.

Ekozwyczaje

Odpowiedzialne podejście do biznesu przejawia się również w dbaniu o środowisko naturalne. Każda działalność wiąże się z generowaniem dużego zużycia mediów, produkcją sporych ilości śmieci, nierzadko także ze szkodami środowiskowymi. Jak to zmienić? Najprościej zacząć od drobnych modyfikacji: segregacji odpadów, oszczędzania wody, prądu i materiałów biurowych. Ochronie środowiska sprzyjają również nowe technologie, dzięki którym nie tylko ograniczamy zużycie papieru, ale wydłużamy również żywotność urządzeń biurowych. Na tym prostym przykładzie łatwo się przekonać, że dbałość o środowisko przynosi również oszczędności w budżecie firmy.

W firmach, które wspierają swoich księgowych oprogramowaniem SaldeoSMART, potrzeba drukowania dokumentów została ograniczona do niezbędnego minimum. Tym samym przyczyniliśmy się do zmiany nawyków i świadomości w wielu firmach, które nie wyobrażają sobie teraz pracy bez innowacyjnych rozwiązań, takich jak np. elektroniczny obieg dokumentów. Dbałość o środowisko naturalne idzie w parze ze zwiększeniem wydajności w pracy, co jest optymalnym rozwiązaniem dla każdego przedsiębiorstwa, któremu zależy na prowadzeniu odpowiedzialnego biznesu – podkreśla Krzysztof Wojtas, architekt systemu SaldeoSMART.

Społeczna odpowiedzialność biznesu

Fundamentalną zasadą prowadzenia odpowiedzialnego biznesu są działania służące społecznemu dobru, a nie wzrostowi przychodów w firmie. Społeczna odpowiedzialność biznesu (corporate social responsibility, w skrócie CSR) polega na angażowaniu się firmy w działania ukierunkowane na poprawę jakości życia społeczności lokalnej na terenie miejscowości, w której działa. CSR buduje poczucie przynależności, wzmacnia więzi między pracownikami, daje im poczucie sprawczości, możliwość realizacji potrzeby dzielenia się z innymi. Odpowiedzialna firma edukuje nie tylko swoich pracowników, ale i klientów, kontrahentów oraz okolicznych mieszkańców. Warto pamiętać, że CSR nie jest działaniem zarezerwowanym tylko dla wielkich firm. W praktyce każda, nawet najmniejsza firma może znaleźć obszar, w którym zechce się rozwijać jako społecznie odpowiedzialna. Działania CSR są również ważnym kryterium oceny stosowanej przy wyborze potencjalnego dostawcy usług. Firma odpowiedzialna społecznie to po prostu zaufany kontrahent, z którym chętnie współpracują partnerzy biznesowi.

Dzielenie się dobrem

Prowadzenie firmy daje przedsiębiorcom szerokie pole do działalności filantropijnej. A w co się zaangażować? Najlepiej poprosić pracowników o podpowiedzi i pomysły – dzięki temu poczują, że mają realny wpływ na budowanie strategii biznesowej w swojej organizacji. Czasem coś, co jednym wydaje się wadliwym produktem, dla drugich może mieć ogromną wartość. A może działalność firmy jest na tyle ciekawa, by otworzyć jej drzwi dla ludzi z zewnątrz? Być może uda się zorganizować zajęcia dla dzieciaków z domu dziecka albo warsztaty dla seniorów?

Kolejną opcją może być zachęcenie pracowników do udziału w akcjach charytatywnych organizowanych przez sektor pozarządowy, takich jak honorowe krwiodawstwo, Poland Business Run, Szlachetna Paczka czy Sprzątanie Świata. Warto również pomyśleć o tych, którzy sami nie mogą poprosić o pomoc – mowa oczywiście o zwierzętach i schroniskach, dla których każda pomoc jest na wagę złota. Firmowa drużyna szlachetnych serc to powód do dumy, a możliwości do zaangażowania się jest sporo. Dzięki takim działaniom firmy nie tylko pomagają najbardziej potrzebującym, ale też edukują swoich pracowników i wpływają na ich morale.

Prowadzenie odpowiedzialnego biznesu przynosi każdej firmie szereg korzyści , a jej właścicielom mnóstwo satysfakcji. Nie ma nic cenniejszego od zbudowania długofalowych relacji biznesowych opartych na zaufaniu, które przyczyniają się do wzrostu poziomu zadowolenia pracowników czy uznania w oczach klientów. Nie od dziś wiadomo, że szczęśliwy i lojalny pracownik to prawdziwy skarb dla każdego przedsiębiorstwa. I choć droga ku odpowiedzialnemu biznesowi wymaga wytrwałego działania i przemyślanych decyzji, to warto zainwestować energię w budowanie przyjaznego miejsca pracy pełnego uśmiechniętych i społecznie zaangażowanych pracowników.

Źródło: SaldeoSMART

Komentarzy (0)

hekko logo

Tags: , ,

Trzy sytuacje, do których prawdopodobnie by nie doszło, gdybyś miał serwer VPS…

Dodany 18 grudnia 2016 przez admin

Był piękny, słoneczny dzień. Jadąc do pracy usłyszałem wiadomość radiową. Mówiono o nowatorskiej metodzie, wykorzystującej filmy rysunkowe do komunikowania kilkuletnim dzieciom trudnych zagadnień związanych z krwiodawstwem oraz przeszczepami narządów. Wtedy do głowy mi nie przyszło, że tak interesującą akcję zbojkotują… serwery!

Po dotarciu do firmy okazało się, że biuro obsługi klienta odnotowuje całą masę zgłoszeń na temat niedziałającego serwera. Praktycznie cały poranek był tą awarią zdominowany. Szybko wyszło na jaw, że chodzi o stronę www z filmem rysunkowym, o którym była mowa w społecznej akcji. Zlokalizowana na zwykłym, współdzielonym serwerze, zwyczajnie nie wytrzymała obciążenia, związanego z masowym pobieraniem wideo przez użytkowników, zachęconych informacjami w mediach!

  • Strona, która nagle przestała działać?

To oczywiste, że posiadając stronę www, komercyjnego bloga czy vbloga zakłada się ich szybkie i ciągłe działanie, dające możliwość sprawnej komunikacji z odbiorcami, niezależnie od tego, czy jest ich tysiąc, czy dziesiątki tysięcy dziennie. Tym bardziej trzeba więc mieć świadomość, że to właśnie od liczby odwiedzających internautów zależy rodzaj rozwiązania hostingowego, które powinien wybrać właściciel witryny.

Kto i kiedy się o tym przekona? Każdy przedsiębiorca z małej i średniej firmy czy bloger i vbloger, których witryna oparta na hostingu współdzielonym, pod naporem zwiększającego się ruchu użytkowników, znacząco zwolni podczas ładowania lub zwyczajnie stanie się niedostępna, odstraszając w ten sposób grono stałych lub potencjalnych klientów czy czytelników.

Należy pamiętać, że zwykły, współdzielony hosting na swoje ograniczenia, konieczne dla zapewnienia stabilności usług wszystkim klientom. Jeśli więc strona www potrzebuje ponadprzeciętnej wydajności, ale jej właściciel nie chce ponosić kosztów całego serwera dedykowanego – warto by rozważył serwer typu VPS, z przydzielonymi zasobami pamięci RAM czy mocy procesora.

  • Sklep internetowy, który zniechęcił do zakupu?

Wszyscy lubią, kiedy aplikacje działają sprawnie, szczególnie że szybkość funkcjonowania strony www często decyduje o monetyzacji. Tymczasem VPS to usługa hostingowa, w ramach której otrzymuje się gwarancję określnych parametrów serwera. Użytkownik zna moc obliczeniową procesora, zaalokowaną ilość pamięci RAM oraz wielkość przestrzeni dyskowej. Między innymi z tego powodu prywatny serwer wirtualny stanowi dobre rozwiązanie dla sklepu internetowego, który ma rozległą bazę danych lub jest często odwiedzany. Jeśli uwzględni się fakt, że dodatkowym obciążeniem jego bazy może być synchronizacja z system magazynowo-księgowym – staje się jasne, że potrzeba tu dobrej i – co ważne – skalowalnej wydajności.

Kto i kiedy się o tym przekona? Każdy właściciel sklepu online, inwestujący w działania generujące duży ruch (np. intensywne kampanie reklamowe w internecie), albo potrzebujący znacznej wydajności, który chce uniknąć skutków przeciążenia serwera współdzielonego. To przede wszystkim długi czas ładowania strony e-sklepu i jego podstron, który może zniechęcić internautę do podjęcia konwersji, nawet jeżeli za zakupy miałby zapłacić mniej niż w konkurencyjnym e-sklepie.

Warto pamiętać, że parametry serwera VPS zazwyczaj można szybko zmieniać. Czyli jeśli sklep się rozwija, albo jego właściciel planuje większą kampanię – wystarczy skontaktować się z firmą hostingową i omówić możliwość zmiany parametrów. Nie ma natomiast konieczności migrowania danych do nowego środowiska, bo – obrazowo mówiąc – całe środowisko może być „rozszerzone” do aktualnych potrzeb.

  • Specjalistyczne aplikacje… ale nie tutaj?

Jeśli potrzeba rozwoju e-biznesu wymusza konieczność zainstalowania nieco bardziej zaawansowanego oprogramowania – to zwykły hosting współdzielony także nie wystarczy. Dopiero serwer VPS pozwoli na implementację dowolnego, zgodnego z systemem operacyjnym, oprogramowania. W grę wchodzą zatem (nomen-omen) serwery gier, ale także specjalistyczne narzędzia dla developerów aplikacji.

Dla przykładu można wskazać na Team Speak – serwer głosowy, umożliwiający rozmowy w szerszym i węższym gronie. Cieszy się on popularnością zarówno w rozrywce, jak i w biznesie. W wypadku firm pozwala bowiem na bardzo wygodne i intuicyjne prowadzenie rozmów z użytkownikami w innych lokalizacjach tak, jakby pracowali w pokoju obok, co radykalnie poprawia efektywność pracy organizacji rozproszonych geograficznie.

Kto i kiedy się o tym przekona? Każdy, kto myśląc, że skoro wynajmuje w firmie hostingowej miejsce na serwerze, będzie chciał zainstalować zaawansowane oprogramowanie, znacznie wykraczające poza działanie aplikacji webowej czy poczty elektronicznej.

Serwery VPS to najczęściej rozwiązania wymagające wysokiej wiedzy fachowej, związanej z administrowaniem serwerami. Dlatego jeśli takowej się nie posiada – ale jednocześnie potrzebuje się skalowalności parametrów lub elastycznego środowiska aplikacyjnego – można skorzystać z usług serwerów VPS zarządzanych. Taki VPS zazwyczaj ma już zainstalowany gotowy panel administracyjny, ale opiekę nad nim sprawuje operator hostingu. – Mimo że serwery VPS były dotąd atrakcyjne przede wszystkim dla developerów i bardziej wymagających klientów e-biznesowych, to dzięki usługom VPS zarządzanych stają się dostępne dla coraz szerszej rzeszy użytkowników. Bariery korzystania z własnego serwera VPS stają się tym samym coraz niższe – podsumowuje Jakub Dwernicki, prezes Hekko.pl.

Autor: Artur Pajkert, ekspert Hekko.pl

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

Reklama

Straciłeś dane? Skontaktuj się z Kroll Ontrack

POWIĄZANE STRONY