Archiwum | Październik, 2015

Tags: ,

Intel Security przedstawia nową strategię! Cel: lepsza ochrona, szybsze wykrywanie i skuteczniejsze przeciwdziałanie zagrożeniom

Dodany 30 października 2015 przez admin

Firma Intel Security przedstawiła 27 października nową strategię korporacyjną pozwalającą przedsiębiorstwom na całym świecie skuteczniej bronić się przed naruszeniem danych i ukierunkowanymi atakami. Dzięki bardziej zintegrowanemu i otwartemu systemowi bezpieczeństwa, który ujednolica kluczowe etapy cyklu obrony przed zagrożeniami, nowa strategia kładzie nacisk na chmurę i zabezpieczenie końcówek (endpoint security) jako najlepsze obszary zapewniające zaawansowaną widoczność i praktyczną kontrolę operacyjną.

Te punkty kontrolne korzystają ze światowej klasy rozwiązań do wykrywania i analizy zagrożeń. Istotnym atutem nowej strategii jest również uproszczona obsługa oparta na centralnym zarządzaniu i połączonej architekturze produktów dostarczanych przez Intel i inne firmy. Dzięki takiemu zintegrowanemu i otwartemu systemowi bezpieczeństwa Intel Security umożliwia organizacjom szybsze przeciwdziałanie większej liczbie zagrożeń przy użyciu niewielu zasobów. 

Intel Security będzie nadal rozwijać swoje główne atuty, czyli zarówno rozwiązania do ochrony przed znanymi zagrożeniami, jak również narzędzia wykrywające nowe zagrożenia i zapewniające automatyczne i sprawne metody naprawy – tłumaczy Arkadiusz Krawczyk, Country Manager Intel Security Poland. – Dzięki temu nasi klienci i partnerzy otrzymają skuteczne produkty odpowiadające wyzwaniom współczesnego świata.

Połączenie ochrony, wykrywania i naprawy z centralnym zarządzaniem w czasie rzeczywistym w ramach elastycznego obiegu informacji (tzw. cyklu obrony przed zagrożeniami) sprawia, że system bezpieczeństwa przyjmuje formę powtarzalnego cyklu, który nieustannie się doskonali. Ten model pozwala organizacjom skuteczniej blokować zagrożenia, identyfikować ataki oraz szybciej wdrażać środki naprawcze i usprawnienia, które zapobiegną niebezpieczeństwu.  

Rosnąca liczba i złożoność ataków tworzą błędne koło wyzwań dla organizacji. Wymuszają na nich także szybką i skuteczną reakcję na wszelkie zdarzenia w zakresie bezpieczeństwa – mówi Chris Young, wiceprezes i dyrektor generalny Grupy Intel Security. – Przy gwałtownie zwiększającym się zasięgu ataków i niewystarczającym personelu wykwalifikowanych fachowców należy skupić się na aspektach widoczności zagrożeń, uproszczonym zarządzaniu i funkcjach, które pozwolą zaangażowanym zespołom zamykać cykl przeciwdziałania atakom szybciej, skuteczniej i z wykorzystaniem niewielu zasobów.

W ramach wspierania ogłoszonej właśnie strategii Intel Security proponuje nowe rozwiązania, które będą podstawą dla przyszłych technologii i produktów. McAfee Endpoint Security 10.X zapewnia nową, usprawnioną platformę usług dla końcówek z ochroną urządzeń za pomocą szybszego skanowania i reagowania. McAfee Active Response, nowe rozwiązanie do wykrywania i reagowania w systemach końcowych, zapewnia widoczność, w trybie na żądanie i w trybie ciągłym, w zakresie działań w końcówkach dzięki wydajnym i zautomatyzowanym narzędziom monitorowania i przeciwdziałania zagrożeniom. Rozwiązania te mogą być używane i zarządzane z poziomu coraz częściej wykorzystywanej centralnej platformy zarządzania firmy Intel Security. To zapewnia szybką, dokładną i kompletną realizację zamkniętego cyklu obrony przed zagrożeniami. Ponadto Intel Security zapewnia teraz wsparcie dla standardów Structured Threat Integration Expression (STIX) oraz Trusted Automated eXchange of Indicator Information (TAXII), umożliwiających lepsze wykrywanie poprzez udostępnianie informacji o zagrożeniach.

W telegraficznym skrócie:

• Strategia korporacyjna koncentruje się na kontroli w chmurze i w systemach końcowych, aby skutecznie stawić czoła trudnym wyzwaniom związanym z coraz większym zasięgiem ataków, presją czasu i ograniczonymi zasobami.
• Nowość: Rozwiązanie McAfee Endpoint Security 10.X zapewnia sprawną platformę usług dla końcówek, pozwalającą ograniczyć złożoność środowiska ich zabezpieczeń, zwiększyć wydajność i widoczność zaawansowanych zagrożeń, a także szybkość wykrywania i działań naprawczych.
• Nowość: McAfee Active Response, rozwiązanie do wykrywania i reagowania w systemach końcowych, zapewnia lepsze wykrywanie zagrożeń oraz sprawniejsze i łatwiejsze reagowanie na incydenty.
• Dziś coraz częściej wdrażany jest system McAfee Data Exchange Layer, który w połączeniu ze wsparciem firmy Intel Security dla standardu Structured Threat Integration Expression (STIX) upraszcza integrację ochrony w czasie rzeczywistym, wykrywanie i działania naprawcze w ramach wszystkich źródeł, narzędzi i danych wykorzystywanych do zwalczania zagrożeń.

O Intel Security

Obecnie McAfee jest częścią Intel Security. Intel Security łączy w sobie doświadczenie i wiedzę firmy McAfee z innowacyjną i potwierdzoną wydajnością firmy Intel, aby bezpieczeństwo stało się kluczowym elementem każdego rozwiązania informatycznego na dowolnej platformie sprzętowej. Misją Intel Security jest zapewnienie każdemu użytkownikowi bezpieczeństwa pracy i poruszania się w cyfrowym świecie. www.intelsecurity.com.

Źródło: Intel Security

Komentarzy (0)

comarch logo

Tags: , , ,

Suplementacja Comarch ERP Mobile Sprzedaż we współpracy z systemem Comarch ERP XL

Dodany 30 października 2015 przez admin

Olimp Laboratories największy producent suplementów diety i odżywek w Polsce oraz czołowy producent w Europie i na świecie wdrożył aplikację mobilną dla przedstawicieli handlowych – Comarch ERP Mobile Sprzedaż. Współpracuje ona z systemem Comarch ERP XL.

Zróżnicowana oferta produktów, dynamicznie rozwijający się rynek, zmieniające się oczekiwania i przyzwyczajenia klientów, jak również coraz szerszy rynek sprawiły, że Olimp Laboratories podjął decyzję o wdrożeniu ergonomicznego rozwiązania IT.

Wybór padła na aplikację mobilną dla przedstawicieli handlowych – Comarch ERP Mobile Sprzedaż, który współpracuje z systemem Comarch ERP XL.

Aplikacja mobilna Comarch ERP Mobile Sprzedaż posiada zróżnicowane możliwości, z których w codziennej pracy korzystają pracownicy mobilni.

Dostęp do aktualnych danych o kontrahentach, ich należnościach oraz towarach, możliwość sprawnego realizowania wizyt, dodawania zamówień, to tylko przykładowe funkcjonalności, które przekładają się na efektywność przedstawicieli handlowych wylicza Henryk Cieśla dyrektor ds. ekonomicznych Olimp Laboratories

Przy wdrożeniu dokonano modyfikacji standardowego rozwiązania. Dzięki nim, przykładowo jeden przedstawiciel handlowy obsługuje dwie spółki grupy Olimp Laboratories. Przedstawiciel wystawia zamówienia sprzedaży zawierające artykuły sprzedawane zarówno przez spółkę Nutrifarm, jak i Olimp. Następnie na etapie przesyłania takiego zamówienia jest ono dzielone na dwie części i realizowane w obrębie odpowiedniej spółki. Dodatkowo przedstawiciel ma możliwość podglądu: płatności, realizacji zamówień, wystawionych faktur oraz stanów magazynowych z obu spółek.

W ramach wdrożenia umożliwiono także realizację zamówień przez dystrybutorów. Przedstawiciel handlowy składa zamówienie, które powinno być zrealizowane przez dystrybutora firmy Olimp Laboratories, a następnie ma możliwość śledzenia postępu realizacji takiego zamówienia. Obsługę procesu umożliwiła integracja przeprowadzona przez Comarch z platformą już istniejącą.

Istotną kwestią wykorzystywaną przez przedstawicieli jest śledzenie statusu wysyłki. Pracownik bezpośrednio z poziomu aplikacji mobilnej może podglądnąć aktualny stan wysyłki z zebranych przez niego zamówień, poprzez przejście bezpośrednio z podglądu zamówienia w aplikacji Comarch ERP Mobile Sprzedaż na stronę www spedytora obsługującego wysyłkę.

Dostępne w aplikacji raporty to dla przedstawiciela handlowego źródło bardzo istotnych, wręcz niezbędnych danych. Dzięki nim, przedstawiciel ma na bieżąco dostęp do podsumowań dotyczących jego aktualnej pracy oraz bezpośrednio wpływające na jego motywację do ciągłego zwiększania efektywności codziennej pracy m.in.: raport prezentujący klientów, którzy nie dokonali zakupu w obrębie zadanego przedziału czasu; wartości sprzedaży netto dla danego klienta; zestawienie sprzedawanego przez przedstawiciela asortymentu, czy raport uzyskanej prowizji przez przedstawiciela handlowego.

Zdecydowanie polecamy aplikację mobilną Comarch ERP Mobile Sprzedaż. Bogata gama funkcjonalności dostępnych w standardzie wraz z możliwością ich dostosowania pod specyfikę naszej pracy na etapie wdrożenia, daje nam kompleksowe i profesjonalne rozwiązanie dla przedstawicieli handlowych mówi Mirosława Geldner kierownik działu farmacja w Olimp Laboratories.

 Firma Olimp Laboratories sp. z o.o. powstała w 1990 roku. Misja firmy opiera się na idei zapewnienia Klientom lepszego komfortu życia, zdrowia i witalności. Nadrzędnymi priorytetami działania oraz inspiracją do dalszego rozwoju jest najwyższa jakość produktów i przede wszystkim satysfakcja Klienta.

W ciągu 25 lat istnienia, staliśmy się firmą o zasięgu europejskim, osiągając wysoką pozycję na tak wymagających rynkach jak niemiecki, austriacki, szwajcarski, francuski czy skandynawski. Nie byłoby to możliwe bez ciągłego rozwoju własnej bazy naukowej z nowoczesnym zapleczem produkcyjno-laboratoryjnym. Na stałe prowadzona jest współpraca z największymi autorytetami oraz jednostkami naukowo-badawczymi zarówno w kraju, jak i za granicą. Podjęto działania inwestycyjne i merytoryczne w celu uzyskania przez firmę statutu zakładu farmaceutycznego i rozszerzenia produkcji o własne produkty lecznicze.

Oferowane przez Olimp Laboratories produkty skierowane są zarówno do osób dbających o ogólną kondycję zdrowotną, jak również do osób, które chcą wzbogacić swoją dietę o witaminy oraz makro i mikroelementy w szczególności w ramach ich niedoboru w organizmie.

Źródło: Comarch

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

SkyCash na pierwszym miejscu w Polsce oraz drugim w Europie w prestiżowym rankingu Deloitte Technology Fast 50

Dodany 30 października 2015 przez admin

System płatności mobilnych SkyCash zajął 2. miejsce w rankingu najbardziej dynamicznych firm „Technology Fast 50 CE”, zajmując jednocześnie pozycję nr 1 spośród firm z Polski. Promujący innowacyjność program od 16 lat organizuje firma doradcza Deloitte.

Ranking „Deloitte Technology Fast 50 CE” wyłania najszybciej rozwijające się firmy technologiczne z Europy Środkowej. SkyCash został sklasyfikowany w nim po raz pierwszy, zajmując drugie miejsce. W rankingu uwzględniane są firmy z branży nowych technologii, które działają na rynku dłużej niż cztery lata. Zwycięzcy są typowani w oparciu o procentowy wzrost przychodów operacyjnych, a audytorzy Deloitte weryfikują podane przez nich dane finansowe.

Do tegorocznej edycji rankingu Fast 50 aplikowało rekordowa liczba 190 spółek z 13 krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Aplikujące spółki muszą wytwarzać autorskie technologie lub ponosić wydatki na badania/rozwój oraz nie mogą mieć większościowego inwestora z zagranicy. Ranking Fast 50 Central Europe jest częścią programu Fast 500 EMEA i wszyscy laureaci „najszybszej 50-tki” zostają automatycznie do niego zgłoszeni. Nowością jest, że firma Deloitte postanowiła stworzyć program Global Fast 100, w którym znajdą się najdynamiczniej rosnące firmy na świecie.

Debiut SkyCash w rankingu „Technology Fast 50 CE” potwierdza dynamiczny rozwój firmy, strategię rozwoju oraz pozycję zdecydowanego lidera w sektorze płatności mobilnych w Polsce. Aplikacja pojawiła się na rynku w połowie 2010 roku, umożliwiając początkowo dokonywanie szybkich przelewów między posiadaczami telefonów komórkowych. W SkyCash szybko zaczęły pojawiać się kolejne usługi, w tym najpopularniejsze obecnie płatności za parkowanie, bilety komunikacji miejskiej oraz kolejowej. Ostanie 12 miesięcy to okres gwałtownego, najszybszego w historii rozwoju SkyCash. Darmowa aplikacja została pobrana ponad 2 miliony razy, a jej użytkownicy dokonują obecnie ponad 500 tys. transakcji miesięcznie.

– Polacy coraz szybciej przekonują się do płatności mobilnych – mówi Tomasz Krajewski, prezes SkyCash. – Doskonale widać to na przykładzie Warszawy, gdzie sprzedajemy miesięcznie ok. 80 tys. biletów komunikacji miejskiej, a co siódmy parkujący płaci za postój przez naszą aplikację. Ciężka praca po 12 godzin dziennie z ludźmi, którym się naprawdę chce musi przynosić efekty – dodaje z satysfakcją Krajewski.

Źródło: SkyCash

Komentarzy (0)

insert logo

Tags: , , ,

InsERT Partnerem Roku Microsoft

Dodany 29 października 2015 przez admin

InsERT, krajowy lider rynku oprogramowania dla MSP, otrzymał tytuł Partnera Roku Microsoft. Producent został nagrodzony za stworzenie aplikacji vendero, która otwiera setkom tysięcy małych i średnich firm dostęp do e-biznesu.

 

InsERT został wyróżniony tytułem Partnera Roku podczas tegorocznego zjazdu polskich partnerów Microsoftu, w którym uczestniczyło ponad 400 specjalistów: integratorów, dystrybutorów i deweloperów. Spółka otrzymała nagrodę za stworzenie aplikacji vendero – prostego i wygodnego sposobu na zaistnienie z biznesem w Internecie.

Istniejemy na rynku producentów oprogramowania od ponad 20 lat. Większość naszych klientów to firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw i do nich właśnie, poprzez rozbudowaną sieć kilkuset partnerów, kierujemy nasze programy wspierające sprzedaż, księgowość czy kadry i płace – mówi Aleksander Greinert, wicedyrektor ds. sprzedaży w InsERT S.A. – Większość naszych klientów poszukuje tradycyjnych, pudełkowych rozwiązań, jednak mimo to zauważamy, że duża ich część zaczyna dostrzegać lub już dostrzegła korzyści płynące ze stosowania rozwiązań typowo chmurowych. Dzięki możliwościom Azure websites i innych technologii chmurowych zbudowaliśmy aplikację e-commerce, za pomocą której nasi klienci mogą w naprawdę łatwy sposób tworzyć własne sklepy internetowe i proste witryny bez posiadania zaawansowanej wiedzy. Skalowalność chmury dała nam możliwość zaoferowania kolejnego, bardzo przydatnego w biznesie rozwiązania i to w dobrej cenie – dodaje Aleksander Greinert.

System vendero pozwala nawet niewielkim firmom łatwo zaistnieć w Internecie. Aplikacja otwiera drzwi do e-handlu użytkownikom systemów z linii InsERT GT oraz InsERT nexo, które w codziennej działalności wykorzystuje ponad 1/3 małych przedsiębiorstw handlowych w Polsce. Dzięki vendero, szybko i wygodnie, bez specjalistycznej wiedzy na temat tworzenia stron WWW, można założyć i uruchomić sklep internetowy, witrynę z ofertą lub firmowy serwis. Intuicyjny kreator prowadzi użytkownika krok po kroku do gotowej witryny w ciągu zaledwie kilku minut. Wystarczy wybrać jeden z szablonów graficznych, liczbę podstron i elementy, które mają się na nich znaleźć. Gotowe szablony oraz widgety pozwalają dostosować witrynę do indywidualnych preferencji, a zawartość, układ i kolorystyka serwisu mogą być w dowolnym momencie modyfikowane. Powstałym w ten sposób serwisem można zarządzać z dowolnego miejsca z dostępem do Internetu.

Użytkownicy aplikacji mają m.in. dostęp do dokładnych zestawień zamówień, co pozwala w każdym momencie sprawdzić, na jakim etapie realizacji znajduje się dany zakup – i to zarówno po stronie klienta, jak i administratora sklepu. Dzięki integracji z Subiektem wszystkie wybrane towary i usługi z systemu handlowego automatycznie pojawiają się w sklepie, a każde złożone zamówienie trafia do Subiekta. Aplikacja umożliwia wybór wielu rodzajów płatności, w tym szybkich płatności internetowych PayU. Mechanizm powiadomień pomaga utrzymać bezpośredni kontakt z klientami i na bieżąco informować ich np. o stanie realizacji zamówienia.

vendero dostępne jest w abonamencie rocznym, zarówno w wersji pudełkowej – dla sklepu do 1000 produktów, jak i w wersji elektronicznej – dla firmowego serwisu, witryny z ofertą 1000 lub 3000 produktów, sklepu z 1000 lub 3000 produktów. Posiadacze aktywnego abonamentu do Subiekta nexo lub GT mogą bezpłatnie skorzystać z firmowego serwisu WWW. Więcej informacji na http://vendero.pl

InsERT S.A. jest największym w kraju – pod względem liczby sprzedanych licencji – producentem oprogramowania dla firm. Strategia firmy polega na tworzeniu programów wysokiej jakości, które jednocześnie są przyjazne w użytkowaniu i na tyle uniwersalne, by mogły spełniać wymagania bardzo różnych odbiorców. Dotychczas InsERT sprzedał blisko 600 tysięcy licencji, a rozwiązania oferowane przez spółkę wielokrotnie zdobywały najważniejsze tytuły i wyróżnienia. Oferta firmy obejmuje kompleksowe rozwiązania wspomagające zarządzanie małymi i średnimi firmami, począwszy od obsługi działu handlowego i gospodarki magazynowej, po programy z zakresu księgowości i finansów, rozwiązania przeznaczone dla działów kadr i płac oraz programy dla użytkowników indywidualnych. www.insert.com.pl

Źródło: InsERT

Komentarzy (0)

Tags: ,

Będą płacić za zakup drukarek 3D

Dodany 29 października 2015 przez admin

Norwegowie pracują nad rowerem składającym się w całości z drukowanych samodzielnie modułów. Student z Ameryki chce drukować buty na wysokim obcasie. Belgowie właśnie zaprezentowali prototyp biodegradowalnego zegarka wyprodukowanego dzięki technologii 3D. A Polacy? My wpadliśmy na pomysł, by pasjonatom druku 3D płacić za… zakup trójwymiarowej drukarki. O co w tym chodzi?

Możliwości, jakie dają drukarki 3D są praktycznie nieograniczone. Nie bez powodu co chwila słychać o nowych, innowacyjnych pomysłach wykorzystania tej technologii przy tworzeniu nie tylko kreatywnych, ale i użytecznych przedmiotów. Czasy, gdy trójwymiarowa drukarka, także ta do użytku w domu czy małym biurze, służyła co najwyżej do wyprodukowania prostych zabawek, akcesoriów kuchennych czy innych drobiazgów, minęły bezpowrotnie.

W trójwymiarowej rzeczywistości jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia, no i zasób portfela, bo zabawa z drukiem 3D nie należy do najtańszych. Chyba, że znajdziemy producenta, który będzie chciał płacić za zakup swojej drukarki 3D. Brzmi irracjonalnie? To z pozoru. Pomysłodawcy z firmy DEXER już zbierają pierwsze zamówienia na drukarki 3D, właśnie w takim modelu współpracy.

 

Zakup zwróci się po 2 latach

Im większa popularność drukarek 3D, tym większy popyt nie tylko na materiały wykorzystywane w tej technologii, ale także części niezbędne do wyprodukowania trójwymiarowego sprzętu. Jak się bowiem okazuje, drukarka 3D w aż 30 proc. składa się z części, które drukowane są właśnie na… drukarkach 3D! Właśnie z chęci sprawnego zaspokojenia tej potrzeby zrodził się pomysł producenta marki DEXER. Dzięki niemu zakup modelu DEXER 3D mini, drukarki o cenie rynkowej 3900 zł brutto, ma zwrócić się w ciągu 2 lat od zakupu. Wszystko to dzięki stałym zleceniom od producenta obejmującym drukowanie elementów łączeniowych, następnie wykorzystywanych do produkcji sprzętu 3D tej marki.

To prosty model współpracy. Klient kupuje model DEXER 3D mini za 3900 zł, uzyskując od nas gwarancję składania zamówień na wydruk części o wartości 162,50 zł na miesiąc. Otrzymuje od nas kwotę w tej wysokości, a także wszelkie niezbędne materiały eksploatacyjne. Dzięki temu zakup drukarki DEXER 3d mini zwraca się po upływie 2 lat od zakupu – uzasadnia pomysł Piotr Trawa, dyrektor generalny marki DEXER.

Czy taki projekt na szansę powodzenia? Czy zwiększy zainteresowanie drukiem 3D także osób, dla których zakup trójwymiarowej drukarki dotąd był poza zasięgiem finansowym? Niewykluczone, bo pomysł zaproponowany przez DEXER przynosi obopólne korzyści. Dzięki niemu producent otrzymuje części niezbędne do produkcji drukarek 3D, z kolei jego klient budżet miesięczny stopniowo zmniejszający koszty zakupu oraz filament sprawiający, że oprócz marginalnych kosztów prądu, nie traci praktycznie nic. – W ciągu ostatnich kilku tygodni sprzedaliśmy 21 drukarek DEXER 3D mini, których nabywcy zdecydowali się na podjęcie współpracy w tym modelu. To naprawę dobry wynik, pozytywnie wróżący na przyszłość – podsumowuje Piotr Trawa.

Do jakiej drukarki dopłacają?

Dodajmy, że w ofercie DEXER są cztery modele drukarek 3D, w tym model DEXER mamuuth o największym polu roboczym (52x52x52 cm). Proponowany model współpracy dotyczy jednak tylko modelu mini. To drukarka typu plug&print o polu roboczym 16x16x16 cm oraz bezpiecznej, kompozytowej obudowie osłaniającej głowicę i pole robocze. Sprzęt pozwala na elastyczną zmianę najważniejszych parametrów podczas pracy, w tym prędkości druku i wentylatora, temperatury stołu i głowicy oraz rodzaju filamentu. Jego cena rynkowa wynosi 3900 zł.

Wraz ze wzrostem dostępności drukarek 3D, rośnie liczba interesujących projektów, które można samodzielnie wydrukować. W praktyce wystarczy trójwymiarowy szablon (stworzony samodzielnie lub pobrany z internetu), by architekt wydrukował model 3D prezentowanego wnętrza, osoba często podróżująca – uchwyt do smartfona, miłośnik modelarstwa – replikę zabytkowego samolotu, a zakochany małżonek – figurkę z podobizną żony. A jaki jest twój pomysł?

Źródło: http://drukarki3d-dexer.pl

Komentarzy (0)

f5 networks logo

Tags: , ,

5 obaw związanych z cyberbezpieczeństwem w filmie Powrót do przyszłości II

Dodany 27 października 2015 przez admin

Parząc wstecz na przewidywania dotyczące technologii, które pojawiły się w filmie Powrót do przyszłości II, może zaskakiwać jak daleko zaszliśmy. Nakręcony w 1989 roku film, pokazuje jak Marty McFly przenosi się w czasie i obserwuje świat 21 października 2015 roku. Jednak nie jesteśmy na tym etapie co Marty gdyż część z przewidywanych zmian się jeszcze nie spełniła – przykładowo nie korzystamy z latających samochodów czy butów wiązanych automatycznie.

Jednakże, duża część z tej „futurystycznej” technologii weszła w życie, nawet jeśli nie jest jeszcze bardzo powszechna. Spoglądając na poniższe przykłady jesteśmy w stanie zobaczyć postęp w cyberbezpieczeństwie – główny bodźcec, który pozwala udostępnić innowacje szerszej publice. Świat wirtualny znacznie się zmienił od roku 1989, a każde nowe urządzenie podłączone do sieci, inteligentny samochód czy hasło może stać się celem ataku hakera. Weźmy pod uwagę kilka przewidywanych w filmie zmian i sprawdźmy, jak ta technologia powinna być zabezpieczona:

  1. Wideokonferencje: Science fiction w roku 1989. Scena w której Marty rozmawia ze swoim szefem za pośrednictwem telewizora zapada w pamięci. Dziś, tego typu komunikacja jest czymś normalnym dzięki wykorzystaniu Skype, Face Time i innych narzędzi do prowadzenia wideokonferencji. W trakcie tego typu rozmów stosunkowo często przekazywane są wrażliwe informacje. Dlatego przed wideokonferencjami pojawiło się wiele wyzwań związanych z bezpieczeństwem, zwłaszcza w sytuacji gdy użytkownik wykonuje połączenie z domu, w którym korzysta z niezabezpieczonego przez pracodawcę połączenia internetowego. Stąd bezpieczeństwo wideokonferencji musi opierać się na wykorzystaniu sieci zabezpieczonych w chmurze z zastosowaniem skutecznych technik szyfrowania.
  2. Biometryczne systemy bezpieczeństwa: W przyszłości Marty wchodzi do swojego domu używając skanera linii papilarnych. Współcześnie biometryka stała się popularnym sposobem autoryzacji w nowych smartfonach. Ten rodzaj zabezpieczeń wkrótce znajdzie zastosowanie również w samochodach i domach. Jednakże jak pokazało ostatnie włamanie do bazy rządu Stanów Zjednoczonych, w którym skradziono tysiące identyfikatorów linii papilarnych, biometryka również jest narażona na ataki. Autoryzacja biometryczna powinna być połączona z dodatkowym typem uwierzytelniania np. hasłem czy kluczem aby zapewnić więcej warstw bezpieczeństwa.
  3. Połączony dom: Dom z przyszłości Marty’ego jest wyposażony we współcześnie znane rozwiązania inteligentnego domu – włączając w to światła aktywowane poleceniem głosowym. Ogrzewanie, piekarniki, lodówki oraz alarmy mogą być obecnie kontrolowane z każdego miejsca na świecie, a systemy elektroniczne możemy obsługiwać komendami głosowymi. Jednakże ludzie mogą bezwiednie otwierać swoje domy hakerom jeżeli ich systemy nie są dostatecznie zabezpieczone, dlatego powinniśmy wykorzystywać firewalle i szyfrowanie.
  4. Deskolotka: Widok Marty’ego wykorzystującego deskę wyposażoną w technologię magnetycznej lewitacji stał się ikoną filmu. Mimo iż ten wynalazek nie stał się jeszcze powszechny, jego prototyp został pokazany światu rok temu. Zanim deskolotki będą dostępne dla konsumentów, będzie trzeba podjąć te same środki bezpieczeństwa co w przypadku nowoczesnych samochodów oraz przeprowadzić dziesiątki testów. Samojeżdzące, jak i połączone z internetem samochody padały w przeszłości ofiarom hakerów. Zanim inteligentne metody transportu staną się powszechne, musimy zadbać o bezpieczeństwo fizyczne użytkowników.
  5. Świat robotów: Gdy Marty wylądował w przyszłości, zobaczył zrobotyzowane stacje benzynowe i roboty kelnerów w restauracjach. Mimo iż rozwój robotyki jest niepodważalny, jeszcze nie wykorzystujemy ich tak powszechnie – nie licząc pierwszego hotelu obsługiwanego przez roboty w Japonii. Wprowadzenie robotów między ludzi wymaga podjęcia wielu środków bezpieczeństwa, aby mieć pewność, że hakerzy nie będą mogli ich przejąć. Przykładowo haker mógłby przeprogramować robota na stacji benzynowej tak, aby zamiast benzyny nalewał olej napędowy i odwrotnie.

Bezpieczeństwo jest jedną z największych barier dla technologii w jej drodze od pomysłu do szerokiego wykorzystania. Przewidywania z Powrotu do przyszłości II, które już stały się rzeczywistością musiały zostać uznane za wystarczająco bezpieczne aby wejść na rynek konsumencki lub B2B. Jeżeli chodzi o te, które jeszcze przed nami np. latające samochody czy wirtualni kelnerzy, nie ulega wątpliwości, że będą one wymagały bardziej restrykcyjnych środków bezpieczeństwa zanim staną się rzeczywistością.

Autor: Ireneusz Wiśniewski, Country Manager Poland, F5 Networks

Komentarzy (0)

Tags:

Zarabiają przez Internet i świetnie sobie radzą!

Dodany 27 października 2015 przez admin

Życie w ciepłych krajach bez szefa nad głową? Dlaczego nie! Setki Polaków zdecydowały się na zastąpienie kiepsko płatnego etatu małym biznesem internetowym. I świetnie na tym wychodzą.

Paweł i Monika poznali się podczas stażu w dużej hurtowni budowlanej. Ona pracowała w dziale księgowości, on w zaopatrzeniu. Mimo młodego wieku, szybko stwierdzili, że pracując dla kogoś, zawsze będą zależni od „widzimisię” szefa. Postanowili wykorzystać staż, by dowiedzieć się jak najwięcej o handlu – Nierzadko przychodziliśmy nawet 2 godziny przed pracą, byleby tylko złapać koleżanki i kolegów z działu, którzy podpowiadali – np. jak obliczyć cło czy wypełnić dany dokument – mówi Monika. Zaangażowanie i poświęcony czas opłaciły, bo jeszcze w czasie stażu Monika i Paweł wspólnie otworzyli internetowy sklep z odzieżą.

Koszty otwarcia sklepu były marginalne. W końcu dziś zarówno za zrobienie sklepu w sieci, jak i jego promocję płaci się abonamentem, a nie jednorazowo. Największym problemem wydawało się być zatowarowanie, dlatego na początek postawiliśmy wyłącznie na ubrania, które u konkurencji sprzedawały się najlepiej i pozwalały na osiągnięcie największej marży. Z kilkunastu tysięcy złotych pożyczonych od rodziców kupiliśmy pierwsze ubrania, sami zrobiliśmy zdjęcia (z Moniką jako modelką) i zaczęliśmy sprzedaż – wspomina Paweł. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Jeszcze przed pierwszym Bożym Narodzeniem – w szczycie sezonu – mieli tyle zamówień, że konieczne było zatrudnienie pomocy na dodatkowy etat, a i tak każda wysłana paczka oznaczała od kilkudziesięciu do nawet ponad 200 złotych zysku. Było to więcej niż wcześniej zarabiali wspólnie przez cały dzień.

Dotarli do odbiorców, których ignorowali ich szefowie

Historie, takie jak Moniki i Pawła, słyszę każdego tygodnia – mówi Marcin Kosedowski, autor kursu Profit Sites Academy, który pokazuje jak krok po kroku założyć i wypromować własny, internetowy biznes. – Setki firm przegapiają szansę, jaką jest sprzedaż internetowa. To normalne, że pracownicy widzący skostniałe podejście szefa, biorą sprawy w swoje ręce, zaczynają działać samodzielnie i – co najważniejsze – doskonale na tym wychodzą – dodaje. Z perspektywy fotela prezesa nie widać bowiem niuansów, które codziennie zauważa pracownik mający kontakt z klientami czy dostawcami. Tymczasem nierzadko wystarczy drobna zmiana, np. możliwość złożenia zamówienia e-mailem czy zmniejszenie kwoty minimalnego zamówienia, aby dotrzeć do zupełnie nowej grupy odbiorców.

Właśnie kwota minimalnego zamówienia stała za pomysłem Piotra. Piotr całymi miesiącami musiał odmawiać przyjęcia zamówień od potencjalnych klientów firmy sprzedającej materiały dentystyczne, w której pracował. Problemem była minimalna wielkość zamówienia. – Większość dentystów nie potrzebowała tak dużych opakowań, jakie oferowaliśmy lub wyrzucała znaczną część przeterminowanych materiałów. Wystarczyło otworzyć pudełka i sprzedawać materiały w mniejszych porcjach, jednak szef z niezrozumiałych dla mnie powodów nie chciał tego zrobić – mówi Piotr. – Po kilkunastu próbach dałem sobie spokój z przekonywaniem go do tego pomysłu. Sam, po godzinach, otworzyłem sklep z nową ofertą i – za zgodą szefa – skontaktowałem się z mniejszymi klientami. Zyskali na tym wszyscy. Klienci w końcu mogli złożyć zamówienie zgodne z potrzebami, firma zyskała nowy rynek, a Piotr – sowite premie miesięczne za powiększenie sprzedaży.

Ciepłe kraje zamiast nudnego biura? „Teraz nikt mi nie zabroni!”

Mimo oczywistych skojarzeń, zarabianie przez Internet nie musi wiązać się z handlem. Istnieje wiele prawie darmowych sposobów na wykorzystanie sieci do wypromowania nawet niszowych usług, na które nie dałoby się pozyskać klientów w żaden inny sposób. Często wystarczy wiedza co zrobić, by prostą stronę WWW z ofertą zmienić w prywatnego przedstawiciela handlowego e-biznesmenów, dzielnie pracującego na trzy zmiany – tłumaczy Marcin Kosedowski.

Pamiętajmy, że z Internetu korzysta około 20 milionów Polaków. Przy takiej liczbie internautów, zyskujemy szanse na znalezienie klienta nawet na najbardziej niszową usługę. Jeśli dodatkowo postanowimy wyjść na rynek zagraniczny, dostajemy niewyobrażalną liczbę ponad dwóch miliardów osób, które mogą chcieć skorzystać z naszych usług, często płacąc za to zachodnie stawki.

Przez 10 lat pracowałem jako administrator baz danych i mimo zarobków kilkukrotnie wyższych od średniej krajowej, byłem już pewien, że to nie to. Monotonna, męcząca praca, zarząd podejmujący absurdalne decyzje, ciągłe życie pod telefonem i – co najbardziej irytujące – konieczność pojawiania się w firmie, chociaż to samo mógłbym robić z domu. Teraz nikt mi nie zabroni pracować z miejsca, w którym mam ochotę przebywać! – 34-letni Adam jednym tchem wymienia powody, dla których zrezygnował z pracy etatowej i zajął się prowadzeniem konsultacji przez Internet.

Pierwszy krok jest łatwiejszy niż się wydaje

Zaczynałem powoli, udzielając po pracy płatnych porad przez Skype. Następnie przygotowałem stronę www z ofertą, korzystając z darmowego narzędzia i rozesłałem adres do znajomych z branży. Większość z nich po kilku tygodniach lub miesiącach natknęła się w swojej pracy na problem, którego nie potrafili rozwiązać. Skorzystanie z moich porad okazało się dla ich firm wybawieniem, więc chętnie płacili tyle, ile wcześniej zarabiałem przez tydzień – mówi Adam. Później poszło szybko – klienci zaczęli wracać do Adama i polecać go znajomym. Po roku mógł wreszcie rzucić pracę, mając takie zapotrzebowanie na konsultacje, że jego zarobki przekroczyły wynagrodzenie z etatu. – I najważniejsze: w końcu mogłem przenieść się do Tajlandii na czas jesieni i zimy – kwituje Adam.

A jaka jest twoja historia?

Źródło: http://profitsitesacademy.com

Komentarzy (0)

hicron logo

Tags: , ,

Strategia na pokryzysowe czasy – konferencja z udziałem Pankaja Ghemawata

Dodany 26 października 2015 przez admin

29 października w Warszawie odbędzie się konferencja „Strategia na pokryzysowe czasy. Jak wygrywać w obliczu intensywnej rywalizacji o wymiarze międzynarodowym?” organizowana przez Harvard Business Review Polska oraz ICAN Institute. Podczas tego wydarzenia będzie można wysłuchać m. in. prelekcji Pankaja Ghemawata – jednego z najbardziej uznanych ekspertów w dziedzinie zarządzania na świecie.

Globalna wioska na dobre zadomowiła się w świadomości współczesnych biznesmenów. Możliwości międzynarodowej współpracy zyskały – dzięki technologiom IT – zupełnie nowy wymiar. Pomimo licznych zalet tej rewolucji, forma biznesu bez granic stawia przed przedsiębiorcami nowe wyzwania. Gospodarki krajowe są bardziej wrażliwe na kryzysy w innych państwach, a sieć biznesowych powiązań potrafi być zarówno trampoliną jak i przysłowiowym kamieniem u szyi.

O sposobach znalezienia własnej drogi po rynkowych zawirowaniach już 29 października w Warszawie opowiedzą goście konferencji „Strategia na pokryzysowe czasy. Jak wygrywać w obliczu intensywnej rywalizacji o wymiarze międzynarodowym?”, organizowanej przez Harvard Business Review Polska oraz ICAN Institute. To ostatnie z cyklu spotkań ze światowymi autorytetami w dziedzinie zarządzania, organizowanego w ramach programu „Elite Leadership”. Jego ideą jest wymiana doświadczeń pomiędzy uczestnikami, a także poszukiwanie inspiracji do nowych dróg i modeli biznesowych.

Gościem specjalnym tej edycji będzie prof. Pankaj Ghemawat, światowej sławy ekonomista i jeden z czołowych ekspertów w obszarze zarządzania globalnego. Podczas konferencji uczestnicy wysłuchają także wystąpień Andrzeja Jacaszka (wydawcy Harvard Business Review Polska i dyrektora zarządzającego ICAN Institute), a także Piotra Miroszewskiego (Key Account Managera w Hicron, integratorze systemów IT o międzynarodowym polu działania i jednocześnie sponsora konferencji).

Profesor Pankaj Ghemawat, jako specjalista w dziedzinie zarządzania ponad granicami, poruszy w swoim wystąpieniu kluczowe z punktu widzenia przedsiębiorców aspekty. Opowie między innymi o mocnych i słabych stronach zjawiska globalizacji: nowych szansach rozwoju, lecz także o utowarowieniu, różnicach kulturowych i organizacyjnych, z jakimi spotykają się firmy zdobywające zagraniczne rynki – mówi Mateusz Mazur z Harvard Business Review Polska, organizatora konferencji.

Więcej informacji oraz formularz rejestracyjny: http://strategia.hbrp.pl/

Źródło: Hicron

Komentarzy (0)

comarch logo

Tags: , , ,

Comarch EDI jako jedyny polski operator został odnotowany w raportach Gartnera

Dodany 26 października 2015 przez admin

Comarch po raz kolejny został zauważony w raporcie Gartnera „IT Market Clock for B2B Solutions”. Poprzedni raport Gartnera określił Comarch jako “vendor to watch”, czyli dostawcę, którego warto obserwować. Tym razem szybko rozwijająca się platforma, jaką jest Comarch EDI (Electronical Data Interchange), została wyróżniona. Analitycy podkreślili również geograficzną ekspansję Comarch w Europie Zachodniej.

Comarch został wskazany jako jedna z czołowych firm w nowym raporcie „IT Market Clock for B2B Solutions” opublikowanym przez Gartnera. Comarch został ponownie umieszczony wśród najbardziej zaufanych globalnych firm. Kolejny raport, zatytułowany “Market Guide for Integration Brokerage”, koncentrował się na problematyce Integration Brokerage (IB). Gartner definiuje tę ostatnią jako rodzaj outsourcingu IT w zakresie dostarczania kompleksowych usług obejmujących integracje oraz wdrożenie i zarządzanie usługami dla szeroko rozumianej komunikacji B2B., W obu przypadkach Comarch był jedyną polska firmą, którą wymienia Gartner w tych raportach.

Gartner wspomina, że wzrost zainteresowania usługami typu Integration Brokerage jest spowodowany nowymi wymogami wielu firm (m.in. narzędzia analityczne, faktury elektroniczne, zarządzanie danymi produktowymi, utrzymanie zgodności z lokalnymi regulacjami). Ponadto coraz więcej przedsiebiorstw uważa, że przeprowadzenie integracji jest wymagające, czasochłonne i stąd, szuka doradztwa dotyczącego rozwiązań outsourcingowych. Dodatkowo czas potrzebny na dokonanie wdrożenia jest bardzo ważny, ponieważ firmy uważają, że dostawcy usług są w stanie lepiej spełnić wymagania związane z terminem realizacji projektu (nawet jeżeli przeznaczają pewne środki na utrzymanie wewnętrznych działów IT).

Nasz nieustanny rozwój, nowe projekty i doświadczania zdecydowały, że zostaliśmy umieszczeni w elitarnym gronie dostawców usług w dwóch niezależnych raportach, które ukazały się w bardzo krótkim okresie. Nasze doświadczenie w zakresie integration brokerage, lecz również w innych obszarach, zostało docenione. Ponadto Gartner zauważył naszą ekspansję geograficzną. To nie tylko cieszy, lecz również motywuje. Dlatego wprowadzamy nowe funkcjonalności ułatwiające zarządzanie danymi produktowymi, efektywne podłączanie globalne partnerów handlowych do projektu, elektroniczne faktury, (np. AP, AR, self-billing) a także systemy B2B e-commerce – mówi Bartłomiej Wójtowicz, Product Manager w Comarch EDI.

Comarch EDI

Platforma Comarch EDI to platforma B2B, która zapewnia przewagę konkurencyjną, dzięki szybkiej i bezpiecznej transmisji danych z każdym partnerem biznesowym na świecie. Gwarantujemy automatyzację przetwarzania danych w całym łańcuchu dostaw począwszy od procesu zamawiania, poprzez realizację dostaw, aż po fakturowanie i realizację płatności. Platforma Comarch EDI posiada 15-letnie doświadczenie w zakresie elektronicznej wymiany danych i oferuje wsparcie dla ponad 70 komunikatów a aplikacje dostępne są w 17 językach. Z rozwiązania korzysta m.in. ponad 400 sieci handlowych w całej Europie, wśród nich Tesco, Carrefour, Jeronimo Martins, Leroy Merlin a także takie firmy jak BP, Unilever.

Źródło: Comarch

Komentarzy (0)

insert logo

Tags: , ,

Małe firmy potrzebują systemów zarządzania relacjami z klientami

Dodany 26 października 2015 przez admin

Małe i średnie firmy mogą już korzystać z Gestora nexo – systemu CRM z najnowszej linii InsERT nexo. Zaprojektowany zgodnie z potrzebami MSP program, wspiera je zarówno w zarządzaniu relacjami z klientami, jak i w kierowaniu pracą wewnątrz firmy.

Jednocześnie z Gestorem nexo swoje premiery miały: Gratyfikant nexo – do obsługi kadr i płac – oraz Biuro nexo – dla biur rachunkowych i doradców podatkowych. Wprowadzając na rynek trzy najnowsze systemy, InsERT zakończył budowanie jednolitej technologicznie i komplementarnej funkcjonalnie linii systemów nexo, kompleksowo wspierającej zarządzanie małymi i średnimi firmami. W skład linii wchodzą także: system sprzedaży Subiekt nexo, system do prowadzenia księgi przychodów i rozchodów oraz ewidencji podatku zryczałtowanego Rachmistrz nexo oraz system finansowo-księgowy Rewizor nexo.

Dostępny już w sprzedaży Gestor nexo to program wspomagający budowanie trwałych relacji z klientami oraz zarządzanie pracą w firmie. Dzięki automatyzacji różnych czynności pozwala zaoszczędzić czas, zapewniając większą wydajność i efektywność. System umożliwia m.in.: ewidencjonowanie szczegółowych danych klientów wraz z historią kontaktów, przedstawianie i negocjowanie ofert oraz prowadzenie korespondencji mailowej czy zbiorczą wysyłkę maili. Gestor nexo ułatwia nam komunikację z klientami, m.in. dzięki wbudowanemu klientowi poczty. Wykorzystujemy również szereg dostępnych narzędzi do zarządzania przepływem informacji, w tym automatyczne powiadomienia wewnętrzne dotyczące statusów realizowanych zadań – mówi Anna Piętka, właścicielka biura rachunkowego X-PERT z Warszawy. Jej firma wdrożyła najnowszy system CRM w ramach testów, jeszcze przed rynkową premierą.

System działa również w obszarze wewnątrzfirmowym, organizując i usprawniając pracę – pozwala planować wykonanie zadań, monitorować postępy w wykonywaniu prac, rezerwować ogólnodostępne zasoby w firmie (np. pojazdy służbowe). – Gestor nexo automatyzuje wiele naszych działań, umożliwia rozsądne delegowanie zadań i zdalne kontrolowanie tempa ich wykonania – dodaje Anna Piętka.

Ścisła integracja z systemem sprzedaży Subiekt nexo umożliwia m.in. korzystanie ze wspólnych kartotek klientów i asortymentu, cenników i promocji oraz łatwe przekształcanie ofert w dowolne dokumenty handlowe i magazynowe.

Gestor nexo dostępny jest również w wersji PRO, rozszerzonej o dodatkowe funkcjonalności. Charakteryzuje się on większą otwartością i elastycznością niż wersja podstawowa. Umożliwia zastosowanie specyficznych rozwiązań i dopasowanie ich do ponadstandardowych, indywidualnych wymagań użytkownika.

Systemy CRM w zasięgu MSP

Jeśli nie wiesz, kim jest klient, który właśnie zadzwonił i nie możesz szybko sprawdzić historii waszych kontaktów, coraz częściej przegapiasz terminy wykonania zadań lub rozpoczynasz nowe, nie ukończywszy wcześniejszych, nie jesteś w stanie ocenić prognozy sprzedaży, klienci zaczynają odchodzić, a Ty nie wiesz, dlaczego, wiesz, że Twój zespół stać na więcej, ale nie masz podstaw do oceny jego pracy, to niechybny sygnał, że czas już zainteresować się wdrożeniem CRM-u – mówi Marek Pyznarski, menedżer produktu Gestor nexo w InsERT S.A.

 Choć polskie mikro-, małe i średnie firmy powszechnie wykorzystują podstawowe rozwiązania informatyczne, to po wyspecjalizowane i bardziej zaawansowane programy wciąż sięga niewielu przedsiębiorców. Według GUS w 2014 roku z systemów CRM korzystało 17,6% małych firm, zatrudniających od 10 do 49 pracowników oraz 37,7% firm średnich, zatrudniających od 50 do 249 pracowników. Pomimo że korzystający już z systemów CRM przedsiębiorcy bardzo wysoko oceniają ich przydatność, wśród pozostałych często pokutuje niesłuszne przekonanie, że są zbyt drogie i przeznaczone wyłącznie dla dużych firm. Szansą na zmianę takiego podejścia do CRM mogą być tzw. systemy pudełkowe, jak Gestor nexo.

Inwestycja w system CRM przynosi małej i średniej firmie wiele korzyści. Dzięki uporządkowaniu procesów skraca się cykl sprzedaży, ograniczają koszty administracyjne, usprawnia się sprawozdawczość i przyspiesza czas realizacji działań oraz zleceń. Tworzy się trwała więź z klientami, a roztoczona nad nimi opieka sprawia, że chcą wracać. W rezultacie systemy CRM sprzyjają polepszaniu wizerunku firmy i przyczyniają się do zwiększania przychodów.

Źródło: InsERT

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

Reklama

Straciłeś dane? Skontaktuj się z Kroll Ontrack

POWIĄZANE STRONY