Archiwum | Kwiecień, 2015

Tags: , , , , ,

Nowy NAV365 zrewolucjonizuje rynek systemów ERP i aplikacji biznesowych dla sektora MŚP

Dodany 29 kwietnia 2015 przez admin

Podczas konferencji „Microsoft Dynamics dla Biznesu 2015”, która odbędzie się w dniach 12-13 maja br. w Warszawie, będzie miała miejsce oficjalna premiera nowego produktu stworzonego przez firmę IT.integro we współpracy z Microsoft – NAV365. Rozwiązanie dostępne na chmurowej platformie Microsoft Azure jest połączeniem systemu Microsoft Dynamics NAV ze zintegrowanym pakietem Office 365. To pierwszy tego rodzaju produkt na polskim rynku systemów ERP dedykowany małym i średnim przedsiębiorstwom handlowo-usługowym dostępny w abonamencie od kwietnia br.

Badanie Ipsos MORI przeprowadzone na zlecenie Microsoft wskazuje, że 51% proc. firm z sektora MŚP korzysta obecnie z usług w chmurze. 72 proc. respondentów przyznało, że technologie mobilne, w tym urządzenia i usługi, są coraz ważniejsze z perspektywy efektywności pracy, zaś 64 proc. uważa nowoczesne technologie informatyczne, w tym mobilne, za kluczowe dla sukcesu firmy. Rozwiązanie NAV365, które stworzyliśmy bazując na produktach Microsoft, jest odpowiedzią na oczekiwania sektora MŚP, który chce korzystać z innowacyjnych technologii na warunkach dopasowanych do ich możliwości – komentuje Piotr Śledź, Prezes firmy IT.integro.

NAV365 oferuje korzyści wynikające zarówno z użytkowania systemu ERP, pakietu biurowego Office 365, jak i technologii cloud computing. Rozwiązanie łączy w sobie trzy technologie umożliwiające optymalizację procesów w całej firmie, zarówno w zakresie zarządzania poszczególnymi działaniami, jak i współpracy między pracownikami. System Microsoft Dynamics NAV pozwala efektywnie zarządzać finansami, środkami pieniężnymi, środkami trwałymi, zakupami, łańcuchem dostaw, zapasami, kontaktami i zadaniami. Natomiast dzięki włączeniu pakietu Office 365 i platformy Azure umożliwia pracę zdalną i usprawnienie komunikacji, pozwalając na dzielenie się dokumentami i informacjami, komunikowanie się w środowisku chmury w dowolnym momencie i miejscu, integrację z serwisami społecznościowymi czy dostęp do danych z wykorzystaniem urządzeń mobilnych.

NAV365 jest dostępny w abonamencie, stąd nie wymaga dużych nakładów inwestycyjnych. Dzięki temu mogą sobie pozwolić na niego wszystkie firmy sektora MŚP, które dążą do zwiększenia produktywności. Zintegrowanie produktów Microsoft w jednym pakiecie wpływa nie tylko na ich wydajność i efektywność, ale również na niższą cenę. Gorąco zachęcam do zapoznania się z tym innowacyjnym rozwiązaniem podczas majowej konferencji Microsoft Dynamics dla Biznesu 2015 – mówi Paweł Jędrusik, dyrektor działu Microsoft Dynamics w Polsce.

Źródło: Microsoft

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Qlik wprowadza Qlik Sense Enterprise 2.0

Dodany 29 kwietnia 2015 przez admin

Qlik, lider w obszarze analizy i wizualizacji danych zaprezentował Qlik Sense Enterprise 2.0, najnowszą wersję nowoczesnej platformy business intelligence (BI), która będzie dostępna od czerwca 2015. Wykorzystanie Qlik Sense Enterprise jest szerokie: od samoobsługowej wizualizacji danych, poprzez raportowanie i tworzenie dashboardów, po szyte na miarę analizy z możliwością osadzania na stronach www – wszystko oparte na opatentowanym silniku asocjacyjnym QIX. Na globalnym spotkaniu partnerów, firma Qlik zaprezentowała funkcjonalności w zakresie samodzielnego przygotowywania danych, zintegrowanego raportowania i nowych możliwości wizualizacyjnych.

„Qlik Sense ma potencjał zwiększenia wykorzystania analizy biznesowej w naszej firmie” powiedział Vincent Cadoret, CIO z Omnicom Media Group France. “Qlik Sense rozszerza możliwość współtworzenia analiz z użytkownikiem końcowym, dzięki większej liczbie samoobsługowych funkcji i tworzenia narracji, przy zachowaniu mocy silnika asocjacyjnego oraz możliwości wykorzystania aplikacji już stworzonych w QlikView. Funkcje narracyjne pomagają prowadzić przez morze danych bez obawy zagubienia się w nich. Przykładowo, jesteśmy zainteresowani wykorzystaniem narracji podczas regularnych spotkań z klientami, na których przedstawiamy wnioski i trendy z rynku medialnego”.

Pierwsze i jedyne w pełni skalowalne rozwiązanie BI dla nowoczesnych przedsiębiorstw, podejmujących decyzje w oparciu o dane

Qlik Sense jest łatwo skalowalny by odpowiadać na potrzeby rozwijających się biznesów, przy zachowaniu zaufania, bezpieczeństwa i kontroli nad danymi. Qlik Sense został od początku tak zaprojektowany by dostarczać atrakcyjne wizualizacje i być prostym w użyciu przez każdego. Został wyposażony w funkcjonalności mobilne i pracy wspólnej dla grup i zespołów, a także nadzoru i bezpieczeństwa danych na poziomie organizacji.

Obecnie dostępne narzędzia do wizualizacji są proste w użyciu dla użytkowników Excela, ale nie są skalowalne. Są pozbawione możliwości nadzoru i bezpieczeństwa danych, a także obsługi na poziomie przedsiębiorstwa. Dzięki unikalnej platformie Qlik przynosi kompletnie inną perspektywę na rynek BI, dostarczając każdemu odpowiedzi nie tylko “co się wydarzyło?”, ale także “dlaczego?”, jak również dostarcza możliwe scenariusze “tego, co może się wydarzyć”.

“Qlik Sense łączy produktywność samoobsługowych rozwiązań do wizualizacji i odkrywania danych z bezpieczeństwem, skalowalnością oraz funkcjami kontrolnymi rozwiązań BI klasy enterprise” powiedział Anthony Deighton, CTO z Qlik. “Wykorzystanie najlepszych rozwiązań z obu rodzajów systemów pozwala łączyć szybkie i interaktywne rozwiązania analityczne z wysoce-skalowalnymi środowiskami BI”

 

Współpraca kluczem do powszechnego wykorzystywania

 

By osiągnąć jak najwięcej korzyści z inwestycji, użytkownicy muszą mieć możliwość łatwego dzielenia się analizami. Dzięki niedawnej akwizycji NPrinting, użytkownicy mogą eksportować analizy do plików PDF czy programu PowerPoint, tym samym tworzyć raporty i dzielić się odkryciami za jednym naciśnięciem myszki.

 

Samodzielne przygotowywanie danych skraca czas na uzyskanie odkryć

Qlik Sense pozwala użytkownikom na pobieranie danych z wielu źródeł w wielu formatach oraz automatycznie łączy dane, tym samym odkrywając ukryte relacje pomiędzy nimi. Smart Data Load jest nową funkcją wizualnego profilowania danych, ułatwiającą zebranie informacji w organizacji w jedną aplikację, dzięki interaktywnemu interfejsowi. Ten edytor przyspiesza wykonanie najczęstszych zadań dzięki podejściu click-and-go które nie wymaga znajomości skryptów. Natomiast zaawansowani użytkownicy cały czas mogą wykorzystywać skrypty w przypadku bardziej skomplikowanych zastosowań.

Najlepsze w swojej klasie rozszerzenia stworzone z myślą by tworzenie wizualizacji i eksloracja danych były bardziej intuicyjne

Wśród nowych funkcjonalności znajdziemy usprawnioną auto-sugestię oraz klasyfikowanie w Smart Search, usprawnione funkcjonalności w zakresie map, obiektów KPI oraz tabel przestawnych. Nowa inteligentna reprezentacja danych w postaci wykresów punktowych pozwala na analizę miliardów rekordów przy zachowaniu schematów zależności i znaczenia danych.

Dzielenie się danymi oraz “Data-as-a-Service” w chmurze

 

Dzięki Qlik DataMarket użytkownicy uzyskują dostęp do bogatej biblioteki zewnętrznych danych bezpośrednio z poziomu Qlik Sense. W ten sposób użytkownicy mogą dostosowywać oraz porównywać swoje wewnętrzne dane z zewnętrznymi by uzyskać szerszy kontekst. Natomiast Qlik Cloud, pozwala użytkownikom na dzielenie się swoimi aplikacjami stworzonymi w Qlik Sense z pięcioma osobami za darmo bez konieczności pobierania przez nich Qlik Sense.

Qlik Sense Enterprise jest częścią portfolio Qlik dotyczącego analiz wizualnych, w skład których wchodzą:

  • Platforma Analityczna Qlik: zaprojektowana dla deweloperów tworzących wszelkie aplikacje oparte na danych. Partnerzy OEM oraz deweloperzy mogą tworzyć aplikacje korzystając z potężnego silnika asocjacyjnego QIX in-memory, w tym z pełnej funkcjonalności interfejsów API, m. in. do osadzania efektów swojej pracy w sieci web. Dzięki tej platformie nie są oni ograniczeni do ram dostarczanych przez producenta i mogą tworzyć cokolwiek zaplanują,

  • Qlik Sense Desktop: Pełna, darmowa wersja aplikacji, która dostarcza mechanizm “przeciągnij i upuść” by wizualizować i eksplorować dane, a także tworzyć narracje. Początkujący użytkownicy mogą rozpocząć pracę po prostu przeciągając plik z Excela bezpośrednio do Qlik Sense. Qlik Sense Desktop jest bezpłatny w zakresie prywatnego i biznesowego wykorzystania, bez limitów w zakresie liczby aplikacji, które zostaną stworzone. Nie ma również restrykcji w zakresie dzielenia się plikami.

  • Qlik Sense Enterprise: zastosowanie Qlik Sense Enterprise pokrywa wszystkie potrzeby biznesowe – od raportowania i samodzielnej wizualizacji do kierowanych analiz z możliwością osadzania na stronach www. Qlik Sense Enterprise został zaprojektowany by służyć bezwarunkowo wszystkim: użytkownicy biznesowi otrzymają intuicyjne doświadczenia, deweloperzy możliwość dowolnego tworzenia aplikacji, a działy IT scentralizowaną kontrolę i nadzór na danymi.

  • Qlik Cloud: Qlik kontynuuje rozszerzanie oferty w zakresie chmury: Qlik Sense Cloud umożliwia bezpłatne dzielenie się aplikacjami analitycznymi między pięcioma osobami. Dodano również możliwość publicznego dzielenia się wykresami dzięki Qlik Sense Charts, a Qlik DataMarket pozwala na łatwy dostęp do zewnętrznych źródeł danych.

Źródło: Qlik

Komentarzy (0)

hicron logo

Tags: , , , , ,

Rynek pracy IT w Polsce i Europie. Gdzie najłatwiej znaleźć pracę?

Dodany 29 kwietnia 2015 przez admin

Statystyczny Polak przepracowuje około 40 procent swojego życia. W poszukiwaniu dobrze płatnej i interesującej posady jesteśmy gotowi zmienić miejsce zamieszkania nie tylko w obrębie kraju: 20 procent Polaków rozważa emigrację zarobkową. Jak wygląda rynek pracy IT w Polsce i za granicą? Przeglądu najważniejszych danych dokonuje Hicron, integrator systemów IT.

Według danych raportu „Migracje zarobkowe Polaków[i]” przygotowanego przez Work Service aż 1/5 osób aktywnych zawodowo rozważa wyjazd do pracy za granicę w ciągu najbliższego roku. Połowa z nich to osoby w wieku 25-45 lat. Najsilniejszą reprezentację stanowią absolwenci: 25-34-latkowie. Jako powód potencjalnego wyjazdu 84 procent respondentów podaje wyższe zarobki, a co trzeci – lepszy standard życia. Najbardziej pożądanymi kierunkami wyjazdu są Niemcy, Wielka Brytania oraz Holandia. Jak ogólne trendy emigracyjne mają się do rynku IT?

Branża usług informatycznych należy do najdynamiczniej rozwijającego się sektora gospodarki, zatem – według powszechnie panującej opinii – „informatyk zawsze znajdzie pracę”. Faktycznie, absolwenci tych kierunków należą do najlepiej opłacanych pracowników i to właśnie w IT najwyraźniej widać tzw. rynek pracownika, gdzie to pracodawcy toczą zaciekłe boje o tych najlepszych w swoim fachu – mówi Sylwia Wieteska, HR Specialist w Hicron, firmie IT.

Zarówno Główny Urząd Statystyczny jak i Eurostat cyklicznie publikują dane na ten temat kształtowania się popytu na specjalistów IT. Na ich podstawie Hicron przygotował najciekawsze wskaźniki dotyczące pracy w IT w kraju i Europie: gdzie popracujemy najdłużej I gdzie najbardziej brakuje informatyków?

Jak długo pracujemy? Polska a UE

W ślad za zwiększającymi się wymaganiami wobec pracy, zwiększa się także mobilność pracowników. Otwarte granice Europy umożliwiają jeszcze łatwiejsze podejmowanie pracy poza Polską w poszukiwaniu wyższego wynagrodzenia czy łatwiej dostępnej posady. Pracujemy coraz więcej i… coraz dłużej.

W Polsce na przestrzeni 10 lat czas aktywności zawodowej wydłużył się niemal o dwa lata (według danych z Eurostat[ii] z 30,5 roku w 2003 do 32,3 w 2013). Choć mogłoby się wydawać, że znajdujemy się tym samym w czołówce pracowitych narodów Europy (przepracowujemy średnio 42% swojego życia), to jednak brakuje nam około trzech lat do unijnej średniej, która wynosi 35 lat.

Do najbardziej zapracowanych nacji należą Skandynawowie, którzy zajęli trzy pierwsze miejsca w rankingu długości aktywności zawodowej: Islandczycy (45,6), Norwegowie (41,9) i Szwedzi (40,9) pracują najwięcej. Najkrócej zaś aktywni zawodowo pozostają Włosi – tylko 30,3 lat, Węgrzy – 30,8 i Chorwaci, pracujący 31 lat – wskazuje Sylwia Wieteska z Hicron.

Za pracą do Unii. Gdzie szukać?

Jeśli informatyk rozgląda się za intratną posadą za granicą, powinien obrać kierunek północny i przygotować się na naprawdę długą zimę. Według danych Eurostat[iii] najwięcej ofert pracy dla specjalistów ICT znajdziemy na Islandii, gdzie aż 14 procent firm poszukuje pracowników w tym sektorze. W Finlandii, Wielkiej Brytanii i Luksemburgu – 12 procent. Jeśli poszukujemy ciepłego klimatu, o pracę może być trudniej. Najmniej ofert notuje się we Włoszech oraz Rumunii – jedynie 4% firm potrzebuje informatyków.

W całej Unii Europejskiej średnio 8 procent firm zgłasza zapotrzebowanie na specjalistów ICT; w Polsce współczynnik ten wynosi tyle samo. – Nie jesteśmy więc, jak mogłoby się wydawać, na szarym końcu Europy. W Polsce sektor informatyczny działa prężnie. Intensywnie rozwijają się zarówno placówki zagranicznych korporacji, jak i przedsiębiorstwa z wyłącznie polskim kapitałem. Dla przykładu: w 2013 roku Hicron zatrudniał 179 pracowników, pod koniec 2014 było nas już 223. Do końca tego roku planujemy zwiększyć zatrudnienie do niemal 300 osób. Cały czas poszukujemy nowych specjalistów, a rekrutację prowadzimy w zasadzie w trybie ciągłym – podsumowuje Sylwia Wieteska, HR Specialist w Hicron.

Stanowiska dla specjalistów najwyższej klasy

W wielu firmach istnieje zapotrzebowanie na tzw. stanowiska trudne do obsadzenia. Kłopot ze znalezieniem odpowiednich kandydatów może wynikać z różnych przyczyn: niewystarczającego doświadczenia i kwalifikacji aplikujących, czy też specyfiki danej branży, w tym jej niszowości.

Tutaj również Polska wpisuje się w średnią unijną, gdzie stanowiska te posiada 3 procent firm zatrudniających specjalistów IT. Informatycy i programiści o najwyższych kwalifikacjach najłatwiej znajdą pracę w Luksemburgu, gdzie aż 7 procent firm[iv] ma kłopoty z obsadzeniem takich etatów, a także w Szwecji: tam współczynnik wynosi 6 procent. Najmniejsze zapotrzebowanie Eurostat notuje we Włoszech i Rumunii – na poziomie 1 procenta.

W Polsce trudne od obsadzenia stanowiska najczęściej pojawiają się w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 250 pracowników: tu niemal 13 procent firm, według danych GUS, ma kłopot z zatrudnieniem. Średnie firmy (50-249 zatrudnionych) wykazują dużo niższy współczynnik, który osiąga poziom 2,5 procent. Jeśli więc szukamy pracy w Polsce – warto przejrzeć ofertę największych rynkowych graczy.

Przeprowadzka w Polsce: gdzie za pracą?

Najwięcej specjalistów ICT poszukuje się w województwie mazowieckim: jak podaje Główny Urząd Statystyczny[v], aż 8,5 procenta firm zatrudnia lub planuje zatrudnić pracowników tego sektora. Drugie miejsce przypadło w udziale dolnośląskiemu z wynikiem 5,7 procent, a trzecią lokatę uzyskało małopolskie, gdzie 4,7 procent firm intensywnie poszukuje informatyków.

Do najmniej atrakcyjnych kierunków relokacji w naszym kraju należą województwa opolskie, podkarpackie, kujawsko-pomorskie i świętokrzyskie, gdzie do obsadzenia jest najmniej etatów – średnio tylko 3 procent firm planuje poszukuje pracowników IT.

Branże dla specjalistów IT

Przy poszukiwaniu najlepszego kierunku relokacji warto także wziąć pod uwagę branże, w których zapotrzebowanie na specjalistów ICT jest największe. – Według danych GUS – co oczywiste – najwięcej ofert pracy dla informatyków pochodzi z sektora ICT, aż 40%. Niewiele mniej – 38,5 procent, to etaty w branży informacyjno-komunikacyjnej. Na trzecim miejscu uplasowały się finanse i ubezpieczenia (24 procent). Warto wspomnieć, że jest to jeden z szybciej rozwijających się sektorów biznesu, gdzie nowe technologie są agregowane niemal w pierwszej kolejności. W ślad za tym podąża popyt na informatyków – mówi Sylwia Wieteska z Hicron.

Branża IT długo jeszcze nie odczuje przesytu pracowników. Interesujące oferty pojawiają się zarówno w Polsce, jak i za granicą. Część specjalistów, zwłaszcza młodszych i bardziej skłonnych do relokacji, zapewne wyjedzie z kraju; jednak ogromny popyt na dobrych fachowców IT najprawdopodobniej nadal utrzyma trend rynku pracownika.

[i] http://www.workservice.pl/Centrum-prasowe/Informacje-prasowe/Ekspert-HR-komentuje/Mlodzi-chca-emigrowac-za-praca

[ii] http://appsso.eurostat.ec.europa.eu/nui/submitViewTableAction.do

[iii] http://appsso.eurostat.ec.europa.eu/nui/show.do?dataset=isoc_ske_itrcrn2&lang=en

[iv] http://appsso.eurostat.ec.europa.eu/nui/show.do?dataset=isoc_ske_itrcrn2&lang=en

[v] http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/nauka-i-technika-spoleczenstwo-informacyjne/spoleczenstwo-informacyjne/wykorzystanie-technologii-informacyjno-telekomunikacyjnych-w-przedsiebiorstwach-i-gospodarstwach-domowych-w-2014-r-,3,12.html

Źródło: Hicron

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Rozwiązania Bonair zgodne z rozporządzeniem FATCA

Dodany 27 kwietnia 2015 przez admin

Rozporządzenie FATCA (Foreign Account Tax Compliance Act), czyli amerykańska ustawa o ujawnianiu na cele podatkowe informacji finansowych o rachunkach zagranicznych, już obowiązuje w Polsce. Kolejne instytucje finansowe rozpoczynają gromadzenie wymaganych danych o klientach. Wprowadzenie tego rozporządzenia ma na celu walkę z procederem polegającym na uchylaniu się od płacenia podatków przez osoby będące rezydentami podatkowymi USA i posiadające inwestycje na zagranicznych rachunkach bankowych czy inwestycyjnych. Oznacza to, że obywatel naszego kraju, który spędzi w USA ponad pół roku, a po powrocie do kraju postanowi założyć np. lokatę, będzie musiał powiadomić bank, że przebywał w USA dłużej niż 183 dni. Następnie bank ma obowiązek przekazania informacji o lokacie polskiemu fiskusowi, który z kolei informuje o tym USA.

Wprowadzenie w naszym kraju rozporządzenia FATCA oznacza, że instytucje finansowe mają obowiązek gromadzenia danych FATCA, ich analizowania i przekazywania odpowiednim urzędom. Oczywiście potrzebują do tego odpowiednich narzędzi informatycznych, dlatego dostawcy systemów IT dostosowują aplikacje do zmieniających się przepisów.

– Agent Transferowy, czyli rozwiązanie Bonair wspierające dystrybucję funduszy inwestycyjnych oraz funkcje księgowe i rozliczeniowe agenta transferowego, wraz z aplikacją internetową POK.NET, zostały zaprojektowane nie tylko zgodnie z ustawą o funduszach inwestycyjnych czy wymaganiami ustawy o podatku dochodowym, lecz także z postanowieniami FATCA. Nasze systemy są w pełni przygotowane na obsługę danych FATCA – mówi Robert Tymiński, Dyrektor ds. Projektowania Rozwiązań, Bonair SA.

Agent Transferowy umożliwia prowadzenie rejestrów uczestników funduszy, księgowości związanej z dystrybucją jednostek uczestnictwa oraz zarządzanie siecią dystrybucji. W ramach rozwiązania dostępna jest również przeznaczona dla dystrybutorów aplikacja internetowa POK.NET, która może zostać umieszczona w infrastrukturze agenta transferowego lub w środowisku dystrybutora, a także aplikacja @POK dla klientów inwestujących w fundusze. Rozwiązania umożliwiają zbieranie danych FATCA i rejestrowanie formularzy FATCA od klientów.

– W naszym systemie możliwe jest analizowanie danych uczestników, pełnomocników i beneficjentów rzeczywistych pod kątem FATCA, mające na celu sprawdzenie, czy dana osoba jest podatnikiem amerykańskim, może być lub trudno to stwierdzić, ponieważ nie chciała przedstawić dokumentów wymaganych przez FATCA. Oprócz tego można przeglądać dane oraz ręcznie zmienić status osobie, np. na podstawie dodatkowych danych pochodzących spoza systemu. Aktualnie statusy FATCA są przesyłane dla uczestników funduszy zagranicznych do agenta transferowego w Luksemburgu, który odpowiada za raportowanie. Oczywiście w przyszłości możliwe będzie również raportowanie FATCA w naszym systemie, kiedy obsługa FACTA zacznie obowiązywać dla polskich funduszy – przyznaje Robert Tymiński, Bonair SA.

Źródło: Bonair

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Coraz więcej branż odchodzi od gotówki. Płatności online są wygodniejsze.

Dodany 24 kwietnia 2015 przez admin

Dziś coraz częściej jesteśmy świadkami sytuacji, w których dochodzi do rezygnacji z płatności gotówkowych. Największa skala tego zjawiska występuje przeze wszystkim w firmach, dla których jedynym akceptowalnym standardem stają się płatności online.

Szybkość i wygoda sprawiły, że systemy płatności online zajęły pierwsze miejsce wśród najchętniej wybieranych form płatności w polskich sklepach internetowych. Wskazywane jako najczęstszy wybór klienta, w sposób zdecydowany zdeklasowały przelewy bankowe czy gotówkę. Takie wyniki ujawniło badanie „e-Commerce w Polsce 2014” zrealizowane przez Gemius dla e-Commerce Polska.

W których branżach płatności online stały się standardem?

Popularność systemów płatności online zrodziła się z coraz częściej realizowanych zakupów, ale nie w tradycyjnych sklepach, ale internetowej rzeczywistości. Sklepy online dały klientom nowy standard wygodniejszej i szybszej obsługi, łączonej często z niższymi cenami. Same płatności online przyspieszyły proces transakcji, m.in. skracając terminy wysyłki zamówionego towaru, co w oczywisty sposób przełożyło się na rosnącą popularność e-zakupów.

Zgodnie z opinią socjologa, dr Eweliny Jurczak, płatności online stają się standardem w wielu branżach, takich jak m.in.: kosmetyki, produkty farmaceutyczne, meble i wyposażenie wnętrz, odzież oraz dodatki i akcesoria. Z szybkich płatności korzystają także firmy oferujące ubezpieczenia i usługi finansowe, transportowe oraz branża turystyczna. Oczywiście systemy te bardzo popularne są również w swoim naturalnym środowisku, czyli przy usługach online i w internetowych pasażach handlowych. – W rzeczywistości płatności online stają się standardem dla niemal każdej branży. Ta forma cieszy się coraz większą popularnością, co widzimy nie tyle z roku na rok, co praktycznie z miesiąca na miesiąc – mówi Bernadetta Madej, dyrektor działu handlowego firmy Dotpay.

Jakie kwoty wydajemy online?

Z raportu „e-Commerce w Polsce 2014” wynika, że osoby kupujące online wydały średnio 500,84 zł w skali jednego miesiąca, co dało kwotę ok. 3 000 zł w ciągu półrocza. Co ciekawe, znaczna część tej sumy została opłacona właśnie za pomocą systemów płatności online. Co więcej, ok. 25% osób zadeklarowało zwiększenie wydatków online w ciągu najbliższego roku, co także wpłynie na wzrost popularności przelewów internetowych. Okazał się również, że im klient lepiej postrzega swoją sytuację finansową i im wyższe ma wykształcenie, tym częściej wskazuje przelewy online jako najwygodniejszą formę zapłaty za zakupy w sklepach czy serwisach internetowych. Raport pokazał też, że najwięcej przez Internet wydają osoby w wieku powyżej 50 lat, w niektórych kategoriach nawet czterokrotnie więcej niż osoby znajdujące się w kategorii wiekowej 25-34 lat!

Sklepy stają się „showroomami”

Warto zwrócić również uwagę na zjawisko uciekania od sklepów tradycyjnych na rzecz sklepów online. Czołowe miejsce zajmuje tu branża RTV/AGD, której 68% e-klientów najpierw odwiedza sklep stacjonarny, by finalnie zakupu dokonać w internecie, płacąc za towar systemem online (57% osób zadeklarowało, że robi tak często lub zawsze!). – Kiedy chcę kupić nowy sprzęt elektroniczny, idę obejrzeć ekran czy posłuchać dźwięku w sklepie, ale kupuję online tam, gdzie jest najtaniej, a forma zapłaty najdogodniejsza. Dziwię się sklepom, że jeszcze utrzymują magazyny w centrach miast, skoro mogłyby sprzedawać online, a punkty stacjonarne traktować wyłącznie jako „showroomy” – mówi 29-letni Marcin, internauta z Wrocławia.

Jak twierdzi prezes Dotpay, Andrzej Budzik: – Rosnące zainteresowanie płatnościami online nie powinno nikogo dziwić, ponieważ współczesny człowiek ceni sobie narzędzia wpływające na optymalizację czasu i redukcję kosztów. Konsumenci wybierając płatności online kształtują rynek i sprawiają, że tego typu systemy stają się standardem już nie tylko w przypadku e-sklepów. Coraz częściej wykorzystywane są bowiem również w serwisach skierowanych do graczy, czy przy rezerwacji i sprzedaży biletów w kinach, środkach komunikacji miejskiej, czy też biurach turystycznych. A to oczywiście tylko kilka przykładów wykorzystania e-płatności do usprawniania procesów zakupowych.

Poznaj produkt w sklepie, kup przez Internet

W coraz większej liczbie branż sklepy tradycyjne będą stawały się tylko źródłem wiedzy o produkcie, bo faktyczna sprzedaż przeniesie się do internetu. Doskonałym przykładem jest branża kosmetyczna, drogerie i perfumerie. 17% osób uczestniczących w badaniu Gemius wskazało sklep tradycyjny jako pierwsze źródło, z którego dowiedziało się o produkcie kupionym online. Aż 71% klientów kupujących kosmetyki online w trakcie procesu zakupowego poszło do sklepu tradycyjnego, ale tylko po to by wypróbować czy sprawdzić interesujący produkt. Sam zakup odbył się online. To osoby, które płacąc najczęściej skorzystały z płatności online, zamiast płacenia zwykłym przelewem czy kartą. Takie zachowania powoli stają się normą w wielu innych branżach, w których dotknięcie, powąchanie, posmakowanie lub zobaczenie produktu jest istotne, ale sam proces zakupowy może odbyć się w internecie.

Źródło: www.dotpay.pl

Komentarzy (0)

Tags: , , , , ,

FSM w zarządzaniu pracą mobilnych pracowników

Dodany 23 kwietnia 2015 przez admin

Rosnąca liczba zadań realizowanych w terenie to dodatkowa potrzeba optymalizacji kosztów związanych z koordynacją oraz kontrolą pracy wykonywanej przez zdalnych pracowników. W sprawnym zarządzaniu firmą mają pomóc aplikacje webowe i mobilne oparte na koncepcji Field Service Management.

Potrzeba strategicznego delegowania zadań oraz zarządzania pracą pracowników jest szczególnie silna w tych przedsiębiorstwach, w których realizacja codziennych obowiązków odbywa się w terenie. Mowa o firmach zatrudniających m.in. serwisantów, monterów, kurierów czy pracowników sprzedaży bezpośredniej. W przedsiębiorstwach o takim profilu działalności oparcie strategii biznesowej na koncepcji Field Service Management (FSM) to realne oszczędności czasowo-kosztowe. Znaczenia nabierają kompletne rozwiązania IT umożliwiające planowanie, organizowanie oraz wspieranie realizacji zadań w terenie. Mowa o narzędziach webowo-mobilnych, które działając w czasie rzeczywistym nie tylko zwiększają elastyczność biznesową firmy, ale przede wszystkim wpływają na wzrost produktywności oraz efektywności zatrudnionych pracowników.

Mobile wspiera pracę zdalnych pracowników

Kontrola oraz harmonizacja pracy pracownika działającego w terenie to zadanie szczególnie utrudnione. Prywatne eskapady w trakcie pracy, wybieranie nieoptymalnych tras przekładających się na wzrost kosztów eksploatacyjnych i czasowych, brak bieżących informacji o pozycji czy statusie realizacji zleconych prac, opóźniony dostęp do dokumentacji powykonawczej, która składana jest dopiero po powrocie do siedziby firmy. Rzeczywiście, to trudne bariery, których występowanie uniemożliwia przedsiębiorstwom osiąganie kolejnych etapów rozwoju. Właśnie z tego powodu coraz głośniej mówi się o wykorzystaniu nowoczesnych technologii webowych oraz mobilnych pozwalających na wsparcie planowania, realizowania i monitorowania mobilnych zadań. Szczególnie, że w dobie taniej transmisji danych, gdzie posiadanie służbowego smartfona czy tabletu jest praktycznie na porządku dziennym, wdrożenie rozwiązań mobilnych optymalizujących zarządzanie firmą nie jest żadną trudnością.

To właśnie te sektory, w których przedsiębiorstwa realizują usługi oparte na pracy zdalnej stają się naturalnym środowiskiem dla tworzenia oraz implementacji aplikacji biznesowych działających w czasie rzeczywistym. Dlaczego? Ponieważ w tych firmach niezwykle ważne jest optymalizowanie pracy personelu oraz skuteczne harmonizowanie realizowanych obowiązków. A właśnie taką szasnę dają nowoczesne systemy ERP instalowane w urządzeniach mobilnych, dzięki którym dział koordynujący ma kontrolę nad pozycją mobilnych pracowników, może wyznaczać plany dnia, trasy oraz śledzić postępy i efekty wykonywanych zadań – tłumaczy Michał Soloch z firmy QSG S.A. dostarczającej system e-Service.

Mobilne wyzwania w wielu branżach

Jakie firmy mogą wyrazić szczególne zainteresowanie aplikacjami dla mobilnych pracowników? Przykładowo podmioty działające w branży serwisowej. Z dedykowanych aplikacji mobilnych i webowych może korzystać centrala czy kierownictwo danego obiektu, którzy uruchamiając narzędzie w momencie wystąpienia awarii kierują zgłoszenie do firmy serwisowej. Stamtąd, poprzez aplikację webową, zlecenie wykonania prac naprawczych wędruje do serwisanta korzystającego z aplikacji mobilnej na smartfonie czy tablecie. Taki pracownik otrzymuje harmonogram prac oraz ich lokalizacje, łatwo też trafia do celu dzięki modułowi GSP. Z kolei koordynator oraz klient widzą nanoszone przez niego zmiany statusów prac oraz ich zakończenie pieczętowane protokołem powykonawczym podpisywanym na ekranie urządzenia mobilnego. – Dzięki takim rozwiązaniom dostawca usług może wydajnie planować i realizować prace zlecone przez klienta, posiada też stałą kontrolę nad mobilnymi pracownikami. Może monitorować koszty i ustalać planowane przychody. Pamiętajmy, że dzięki nowoczesnej technologii ma dostęp do wszystkich zgłoszeń, zleceń oraz postępów prac w czasie rzeczywistym – dodaje Michał Soloch.

Serwis techniczny urządzeń to oczywiście nie jedyna branża, w której można zastosować aplikacje biznesowe zgodne z FSM. Narzędzia IT oddawane zdalnym pracownikom idealnie sprawdzą się także w logistyce, przy koordynacji kontaktu na linii kierowca – operator logistyczny – fabryka. Wdrożenie może nastąpić także w firmach z branży infrastrukturalnej, w których operator telekomunikacyjny zleca wykonanie naprawy sieci światłowodowej firmie zewnętrznej zatrudniającej instalatorów oraz techników pracujących w terenie. Kontrolę nad pracą zdalnego personelu zyska także branża finansowa, która będzie znała kroki rzeczoznawców majątkowych wykonujących operaty szacunkowe kredytowanego majątku.

Prawie 4 tysiące oszczędności?

Bazując na obserwacjach rynku, firma QSG S.A. przeprowadziła ciekawą symulację pozwalającą oszacować poziom oszczędności, które może odnieść firma zatrudniająca trzech mobilnych pracowników oraz jednego koordynatora, realizująca przynajmniej trzy zlecenia dziennie (na każdym z nich po dwa zadania). W wyliczeniu pod uwagę wzięto oszczędności kosztowe wynikające z eliminacji papierowego obiegu dokumentów (koszt tworzenia, druku i wysyłek) oraz mniejszej eksploatacji pojazdów dzięki planowaniu tras przez GPS (zużycie paliwa, łączenie zadań w bliskich lokalizacjach, odciążenie dyspozytorów). Symulacja uwzględniła także oszczędności czasowe będące rezultatem zdalnego kontaktu pomiędzy koordynatorem a mobilnym liderem. Po podliczeniu wszystkich wypadkowych okazało się, że firma korzystająca z aplikacji biznesowych dla mobilnych pracowników może oszczędzić nawet 3872,61 zł miesięcznie!

Jak widać, nowoczesne aplikacje ERP/FSM do zarządzania zadaniami mobilnymi mogą przynosić realne oszczędności czasowo-ekonomiczne. Zapewniają pracownikom stabilne, uporządkowane warunki pracy, a koordynatorom kompetencje do obsługi jeszcze większej liczby zleceń. To także korzyści dla klientów firm pracujących mobilnie, zyskujących dostęp do jeszcze szybszej i bardziej wydajnej obsługi zleceń. – Dziś takie rozwiązania dopiero pojawiają się na rynku, ale za kilka lat trudno będzie znaleźć przedsiębiorstwo niewykorzystujące tego typu technologii – podsumowuje Michał Soloch.

Źródło: QSG

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Outbox pierwszym w regionie platynowym partnerem Salesforce

Dodany 23 kwietnia 2015 przez admin

Obchodząca w tym roku dziesięciolecie działalności spółka Outbox – wiodący doradca w zakresie narzędzi customer experience oraz CRM – dołącza do elitarnej grupy partnerów i jako pierwsza w regionie firma osiąga partnerski status Platinum Cloud Alliance Salesforce. Outbox przynależy do ścisłej czołówki zaledwie kilku w Europie firm mogących pochwalić się tego typu wyróżnieniem.

Niespełna pół roku temu Outbox informował o osiągnięciu prestiżowego tytułu złotego partnera Salesforce. Spółka nie zwolniła jednak tempa realizując do tej pory ponad 50 wdrożeń tejże technologii. Naturalną zaś konsekwencją koncentracji firmy na dalszym rozwoju kompetencji w środowisku Salesforce stało się przyjęcie Outbox do ścisłego grona platynowych partnerów amerykańskiego giganta.

Spośród setek istniejących członków programu Cloud Alliance, zaledwie 29 osiągnęło status Platinum. Outbox to pierwsza w Polsce i jedna z kilku w Europie, platynowa spółka. Certyfikat przyznawany jest ze względu na szerokie portfolio zrealizowanych z sukcesem projektów, wiedzę z zakresu tworzenia aplikacji i udokumentowaną, wysoką satysfakcję klienta. Osiągając to prestiżowe wyróżnienie, Outbox wyznacza kierunek pozostałym firmom – integratorom narzędzi Salesforce nie tylko w Polsce, ale również na świecie.

Jan Michalski, dyrektor Salesforce.com w Outbox:

W przypadku Outbox, kluczem do sukcesu okazały się nie tylko zgrany zespół skupiający doświadczonych  i stale certyfikujących się specjalistów, ale również pasja – dogłębna znajomość narzędzi, prowadzenie wdrożeń na najwyższym poziomie oraz satysfakcja klientów naszej firmy. To unikatowe połączenie zaowocowało przyjęciem Outbox do elitarnego grona partnerów. Nieustannie rozwijamy swoje kompetencje, inwestujemy w zespół, zatrudniamy nowych specjalistów, czy wsłuchujemy się w potrzeby klientów. Odznakę Platinum będziemy nosić dumnie. Wierzymy, że wiele polskich i zagranicznych firm pójdzie naszym śladem, a rynek najwyższej jakości usług umocni się.”

Źródło: Outbox

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Czy polskie smartfony podbiją świat?

Dodany 23 kwietnia 2015 przez admin

Ponad milion trzysta tysięcy egzemplarzy sprzedanych w 24 krajach, w tym w Polsce. Telefony wyposażone w ośmiordzeniowe procesory i wyświetlacze z powłoką Gorilla Glass 3. Prezentacja na jednym z największych stoisk na targach CeBIT w Hanowerze. I zaskoczenie, bo mowa nie o gigancie, ale polskim producencie smartfonów, który właśnie zaczyna podbój świata.

Styczeń 2015 r., największe na świecie targi elektroniki oraz nowej technologii CES 2015. Przy jednym ze stoisk właśnie prezentowany jest smartfon z ośmiordzeniowym procesorem. Model ten pokryty jest dwiema taflami szkła Gorilla Glass 3 – jedną chroniącą wyświetlacz, a drugą zabezpieczającą panel tylny telefonu. Co to oznacza? Niezawodność i płynność działania gier, aplikacji oraz stron internetowych, a także ochronę ekranu przed zarysowaniami, i to na takim samym poziomie, jak w przypadku iPhone’ów czy innych topowych smartfonów, np. marki Samsung.

Mało kto wie, ale nad przygotowaniem smartfona Infinity – bo o nim mowa – przez ostatnie miesiące pracował polski zespół inżynierów i techników z wrocławskiej firmy myPhone. Zdziwieni?

Polscy inżynierowie i wychodzą za granicę

Okazuje się, że polska firma potrafi zaoferować produkt na światowym poziomie i jak równy z równym prezentować się na tych samych targach pomiędzy Samsungiem a Apple.

To właśnie myPhone, polski producent urządzeń mobilnych, postanowił powiedzieć „dość” przesadzonym cenom smartfonów i udowodnić, że można proponować modele o takim samym poziomie jakościowym i technologicznym, ale w zdecydowanie niższych cenach. Jak ta strategia wychodzi w praktyce? Całkiem nieźle, sądząc po poziomie sprzedaży, która na tę chwilę osiągnęła poziom miliona trzystu tysięcy egzemplarzy i z roku na rok rośnie o kolejne kilkadziesiąt procent. Jest się czym chwalić, bo wiele wskazuje na to, że w 2015 roku myPhone znowu pobije rekord sprzedaży dynamicznie wchodząc z dystrybucją na rynki kolejnych krajów: Niemiec, Czech, Słowacji, Austrii i innych.

Jakość nie wystarczy, liczy się też pochodzenie

Nad wydajnym smartfonem w rozsądnej cenie pracowaliśmy miesiącami, dbając zarówno o moc obliczeniową zaszytą w ośmiordzeniowym procesorze, jak i szczegóły wykończenia, takie jak np. elegancki pilot w zestawie słuchawkowym. Nasi inżynierowie mieli trudne zadanie dążąc do stworzenia modelu o wysokich parametrach przy zachowaniu pułapu cenowego akceptowalnego przez przeciętnego Polaka – tłumaczy Mateusz Pośpieszny, dyrektor marketingu z myPhone. Czy to mogło się udać? Jak pokazują liczby – nie tylko mogło, ale się udało.

Co ciekawe, aż 56% klientów, którzy dokonali zakupu smartfona firmy myPhone zadeklarowało, że polskie pochodzenie produktu miało dla nich duże znaczenie przy podjęciu decyzji zakupowej. – To bardzo pozytywny wynik, po którym widać, że obok jakości i ceny coraz większą uwagę przywiązuje się także do pochodzenia produktu – dodaje Mateusz Pośpieszny.

 

Co nam daje polskość?

Pozostaje pytanie, ile osób nie wiedziało, że wybiera polski produkt, a do zakupu zachęcił dobry stosunek jakości do ceny? Niestety takich danych brakuje. Tymczasem liczba nowych smartfonów będących wynikiem prac polskich inżynierów systematycznie rośnie. I dobrze, bo kto lepiej zadba o pełne spolszczenie menu smartfona i dostosowanie go do polskich warunków niż lokalni programiści? Rodzimy producent to także polski dział wsparcia technicznego, co przyspiesza czas reakcji i ułatwia kontakt w przypadku niespodziewanych zdarzeń. Mimo że mało kto zwraca uwagę na takie szczegóły przy zakupie, wybór polskiego producenta może mieć realny wpływ na to, jak przyjemnie będzie się nam korzystało ze smartfona.

Lokalny patriotyzm może mieć wymiar nie tylko symboliczny, ale bardzo namacalny. Jeśli dołożymy do tego fakt, że rodzima firma płaci podatki w Polsce, a nie w jakimś raju podatkowym, wybór polskiego smartfona tym bardziej może być całkiem rozsądnym wyjściem.

Źródło: www.myphone.pl

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Levelee – innowacyjny kreator szkoleń internetowych

Dodany 22 kwietnia 2015 przez admin

Już wkrótce na rynku zadebiutuje Levelee – pierwszy w Polsce zautomatyzowany kreator szkoleń internetowych, który pozwala jednocześnie monitorować postępy i zaangażowanie uczestników. Rozwiązanie jest skierowane do przedsiębiorstw dowolnej wielkości, w tym profesjonalnych firm szkoleniowych.

 

Levelee to platforma internetowa, która pozwala w prosty sposób tworzyć różnego rodzaju interaktywne kursy, prezentacje, testy i ankiety. Za jej pomocą można online, w czasie rzeczywistym, przygotować kompleksowe szkolenie, jak również zbadać opinie uczestników i sprawdzić poziom ich wiedzy na temat wybranego zagadnienia. Do udziału w szkoleniach można zaprosić dowolną liczbę osób, których postępy i zaangażowanie są prezentowane w formie zestawu danych statycznych. W ten sposób firma dowiaduje się np. czy dany uczestnik zapoznał się z materiałami szkoleniowymi lub ile czasu poświęcił na przyswojenie wiedzy czy wypełnienie testu. Wszystkie szkolenia można dodatkowo wzbogacić o elementy grywalizacji, tworząc rankingi i konkursy z nagrodami dla najbardziej aktywnych uczestników.

– Levelee jest odpowiedzią na zapotrzebowanie biznesu w zakresie dostępu do rozwiązań pozwalających łatwo, efektywnie i tanio szkolić pracowników lub partnerów. Mogą z niego korzystać profesjonalne firmy szkoleniowe, którym system pozwala znacząco przyspieszyć pracę i obniżyć koszty – powiedział Piotr Karpiński, twórca i pomysłodawca Levelee. – To także doskonałe narzędzie do utrwalania wiedzy zdobytej podczas tradycyjnych szkoleń oraz oceny ich faktycznego wpływu na podnoszenie kwalifikacji kadr – dodaje Karpiński.

Levelee umożliwia wgrywanie materiałów szkoleniowych w formacie PDF, ale daje też dostęp do zaawansowanego kreatora, który pomaga, krok po kroku, stworzyć profesjonalną prezentację. Również konstruowanie testów i ankiet jest w pełni zautomatyzowane i nie wymaga posiadania wiedzy programistycznej. Wystarczy ustalić takie parametry, jak rodzaj pytań, liczba punktów przyznawanych za poszczególne odpowiedzi czy godziny rozpoczęcia i zakończenia kursu. System poprzez wewnętrzne powiadomienia, wiadomości e-mail oraz SMS-y sam przypomina uczestnikom o zaplanowanym szkoleniu czy oczekującym na wypełnienie teście. Dostęp do wszystkich materiałów szkoleniowych będzie możliwy zarówno przy użyciu komputerów, jak i urządzeń mobilnych.

Platforma Levelee zostanie udostępniona w modelu abonamentowym, który będzie bardzo konkurencyjny w stosunku do istniejących na rynku narzędzi szkoleniowych. W jednym z jego wariantów pojawi się możliwość zamówienia gotowej platformy szkoleniowej, opracowanej na podstawie dostarczonych materiałów. Oficjalny start systemu został zaplanowany na połowę drugiego kwartału 2015 roku.

***

O projekcie

Platforma Levelee została zaprojektowana i opracowana przez firmę FORMATIC, specjalizującą się w organizacji szkoleń i imprez webowych oraz tworzeniu aplikacji mobilnych i materiałów marketingowych. Prace nad projektem Levelee są finansowane z unijnego Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 8.2. Zespół projektowy Levelee pracuje obecnie nad kolejnymi modułami platformy, obejmującymi m.in. obsługę materiałów wideo i webinariów.

Źródło: FORMATIC

Komentarzy (0)

Tags: , , , , , ,

Centralny Zarząd Służby Więziennej zautomatyzuje obszar kadr i płac

Dodany 21 kwietnia 2015 przez admin

Centralny Zarząd Służby Więziennej (CZSW) w Warszawie zdecydował się na implementację modułu AX Honoraria 2012 w ramach budowy i wdrożenia elementów Zintegrowanego Systemu Zarządzania (ZSZ) opartego na platformie Microsoft Dynamics AX 2012. Celem wdrożenia jest usprawnienie rozliczania płac i zarządzania kadrą pracowniczą CZSW. Partnerem wdrożeniowym została firma Bonair SA, specjalizująca się w analizie, projektowaniu i wdrażaniu systemów informatycznych, w tym również w sektorze publicznym.

 

Wdrożenie modułu AX Honoraria 2012 umożliwi Centralnemu Zarządowi Służby Więziennej sprawną rejestrację danych kadrowych, czasu pracy oraz wynagrodzeń, potrąceń i kosztów. Dzięki pełnej integracji modułu z innymi funkcjonalnościami systemu Microsoft Dynamics AX, pracownicy CZSW będą wpisywać dane tylko raz, bez konieczności ich dublowania w innych interfejsach rozwiązania. Centralny Zarząd Służby Więziennej zyska również narzędzie, które dopasowuje się do indywidualnych potrzeb organizacji i aktualnych przepisów prawa obowiązujących w Polsce. Planowana liczba użytkowników końcowych rozwiązania to 2100 osób.

– Cieszymy się, że Centralny Zarząd Służby Więziennej właśnie nam powierzył realizację wdrożenia rozwiązania wspierającego w obsłudze kadr i płac komentuje Daniel Olejniczak, Wiceprezes Zarządu, Bonair SA.

Źródło: Bonair

Komentarzy (0)

Zdjęcia z naszego Flickr'a

Zobacz więcej zdjęć

Reklama

Straciłeś dane? Skontaktuj się z Kroll Ontrack

POWIĄZANE STRONY